Nie jestem rozchwytywaną gwiazdą

Nie jestem rozchwytywaną gwiazdą

Grzegorz Turnau
Grzegorz Turnau / Źródło: Newspix.pl / LUKASZ PLOCKI
Grzegorz Turnau skończył w tym roku 50 lat, rusza w trasę koncertową i – co dla jego miłośników najważniejsze – wydaje płytę. Na „L” znajdziemy nagrania sprzed lat, o istnieniu których zapomniał nawet sam artysta.

Co sprawiło, że nagrania przez tyle lat skrywane wreszcie ujrzały światło dzienne? Nie chciał pan ich wcześniej pokazać?

Jak każdy próżny artysta, mam skłonność do ulegania namowom. Przez niezłomność i determinację detektywistyczno-archeologiczną Wiktora Czajkowskiego [redaktor albumu – red.] zgodziłem się na ten eksperyment. Z grubsza — bo bardzo nie lubię oddawać się egzegezom własnych wyrobów — są to nagrania, które albo nie miały być publikowane, albo zostały zrealizowaneprzez przypadek. Czyli z jednej strony jest tam coś sprzed 30 lat, z „Piwnicy pod Baranami”, o istnieniu czego w ogóle nie miałem pojęcia, a z drugiej strony coś, o czym wiedziałem, że istnieje, ale nie zamierzałem tego użyć. Jest to trochę ryzykowna wycieczka, ale z pilotem. To znaczy — mam wrażenie, że leci z nami pilot. Jest nim Wiktor, który to wszystko odkurzył i technicznie przygotował do publikacji. Odkąd jestem pytany, co to za płyta, to „L”, odpowiadam: „To nie jest moja płyta, to jest płyta Czajkowskiego”.

Jakie emocje towarzyszyły odkrywaniu skarbów sprzed lat?

Uznałem, że warto zgromadzić na tych dwóch, a w zasadzie trzech płytach – bo jedna to rzecz do oglądania –– fragmenty takich przedsięwzięć, które przyniosły sensowne owoce w postaci piosenek, ale nigdy nie były planowane jako płyty. Na przykład „Twój dekalog” – cykl telewizyjny z lat 90., który z grubsza polegał na tym, że raz na miesiąc dyskutowano o kolejnym przykazaniu w kontekście serialu Kieślowskiego, a w przerwie pojawiała się piosenka, którą pisałem z Michałem Zabłockim zawsze w ostatniej chwili, tuż przed emisją. Piosenkę śpiewałem przy fortepianie, a następnie o niej zapominałem. Okazało się, że nagrania zostały. Przesłuchałem je jako rodzaj suity i uznałem, że — poza pewnymi wadami technicznymi, a także tym, że jako wokalista tam nie błyszczę — są podstawy do ich publikacji. Takich przykładów jest więcej. Poza tym zdarzają się na tej płycie piosenki, które zostały wykonane tylko raz – do nich należy m.in. mój duet ze ZbigniewemWodeckim. Napisałem piosenkę. W ostatniej chwili się jej nauczyliśmy… A w zasadzie się jej nie nauczyliśmy, co wyraźnie słychać w mojej partii. Zbyszek brzmi, jakby znał ją od dziecka. Taki to był pan. Jest to piosenka o tym, że chciałbym mu napisać piosenkę. Nie będę tego rozwijał sentymentalnie, ale cieszę się, że to w ogóle istnieje. Bo poza tym, że wystąpiłem obok niego dziesiątki razy w „Nieszporach ludźmierskich”, to nigdy nie mieliśmy rzetelnego duetu. Wiktor znalazł to na jakimś strychu.

Jak bardzo panu Zbyszka brakuje?

Miałem szczęście być z nim w jednym składzie oratorium „Nieszpory ludźmierskie” przez 25 lat. Spędziliśmy ze sobą sporo czasu – czy to były sale koncertowe, czy miejsca sakralne. Nie bardzo jeszcze potrafię sobie wyobrazić wyjście na scenę – a tak się będzie musiało stać niebawem w Krakowie i Katowicach – i wykonanie tego oratorium bez niego. Oczywiście przewidziani są znakomici wokaliści, ale… Był to wybitny artysta, a przy okazji fantastyczny, błyszczący facet.

I wszyscy cenili jego poczucie humoru. Pan się z nim spotkał i potwierdza, że to był zawzięty kawalarz?

Są ludzie, którzy przy takim stylu kontaktu towarzyskiego i stężeniu kawałów po prostu męczą. Do tego stopnia, że potem ma się ochotę nie odbierać telefonu. Zbyszek miał dar lekkości.

Co musi się stać, by wziął pan udział w jakimkolwiek przedsięwzięciu muzycznym? Jak często mówi pan „nie”? Na płycie DVD znajdują się zaskakujące produkcje, np. „Najlepsi śpiewają Voo Voo”.

Bez żadnej fałszywej skromności muszę powiedzieć, że nikt się do mnie co chwila nie zgłasza. Nie jestem rozchwytywaną gwiazdą. A moje przyjaźnie oraz to, że mam szczęście do znakomitych partnerek i partnerów estradowych, wynika z tego, że zawsze byłem ciekaw ich talentów i możliwości podwyższenia sobie poprzeczki. Nie było dla mnie ważne, że oni chcą ze mną, tylko że ja chcę z nimi. Chciałem się dowiedzieć, na czym polega kunszt tego czy innego artysty, albo poznać np. język jazowy. Poza tym życie pisze scenariusze i czasem się spotykamy przez przypadek. Podam przykład – pisałem muzykę do spektaklu „Podróże Guliwera”. Jarosław Kilian, z którym współpracuję od lat, zasugerował stylizację irlandzką. Dzięki temu dowiedziałem się o istnieniu zespołu Shannon, czyli grupy stworzonej przez małżeństwo Rumińskich – Marysi, córki wybitnego saksofonisty Zbigniewa Namysłowskiego, oraz jej męża Marcina. Od tamtej produkcji przy „Guliwerze” doszliśmy do wspólnego nagrania płyty, która ukaże się wiosną. Spotkania są takie jak to: przez teatr do zupełnie innego projektu, z zupełnie innego powodu.

Słynie pan z tego, że jest bardzo surowy wobec samego siebie. Że bardzo krytycznie wsłuchuje się pan w nagrania i jest pan z nich wiecznie niezadowolony.

Nie, ja się w nie nie wsłuchuję, bo mniej więcej wiem, co zrobiłem. Część rzeczy zrobiłem dobrze. Mam też świadomość błędów – staram się być normalny. Staram się nie nadużywać swojego aparatu krytycznego, bo można od tego zwariować. Nawiązując do wspomnianego Voo Voo, wydaje mi się, że było to po prostu fajne. Bardzo się śmiali, kiedy śpiewałem, że „z pomieszania win rodzi się słoń”. Bawiła ich moja krakowska intonacja — do dziś nie wiem, na czym ona polega. Pojawiła się tam też jakaś butelka whisky… Ale to było 20 lat temu.

Jakiego rodzaju nową treść w życiu daje panu winnica?

To jest zupełnie osobna sprawa. Tych dwóch rzeczy nie łączymy – to jest drugi rozdział rozmowy. Tak jest lepiej — i dla wina, i dla piosenek. Taką wersję przyjąłem i takiej się będę trzymał. Winnica w Baniewicach koło Szczecina jest pomysłem mojego kuzyna Zbigniewa. Nasza rodzina jest dość liczna i rozgałęziona — jej część po wojnie i utracie majątków ziemskich znalazła się na terenie województwa zachodniopomorskiego. Tam mój kuzyn od wielu lat prowadzi gospodarstwo rolne. Pewnego dnia rzucił hasło: „A może wino?”. Od tego „a może” w 2010 r. doszliśmy dziś do 27 ha. To nie jest moja winnica, tylko wielkie rodzinne przedsięwzięcie, na które składa się praca bardzo wielu osób i które jest doskonałym sposobem na pozbycie się wszelkich oszczędności.

Ojej, aż tak bardzo?

Na razie jest to inwestycja i ciężka praca. Bez taryfy ulgowej. Cieszymy się z tego, że jesteśmy już rozpoznawalni jako marka – mamy sporo nagród i sukcesy na polskich i międzynarodowych konkursach. Ale to dopiero początek.

Bardzo mocno pan rozgraniczył wątek muzyczny od wątku biznesowego. A taki Francis Ford Coppola wszędzie, gdzie może, pokazuje, że w Kalifornii robi wino. Może niekoniecznie trzeba się wstydzić, że robi się też dobre wino.

Ależ ja się nie wstydzę! Jestem z tego nieprzyzwoicie dumny. Mamy też w Baniewicach, na terenie winiarni, przestrzeń koncertową. Zapraszamy świetne towarzystwo na kolację, a po kolacji muzykujemy. Byli u nas już np. Dorota Miśkiewicz z Markiem Napiórkowskim, Deborah Brown, Staszek Soyka. Ja sam też tam straszę dość regularnie. Od tego ze Zbyszkiem zaczęliśmy jak od dymu z komina: zróbmy dobre wino, ale przede wszystkim — muzyka.

Zgodzi się pan ze mną, że w roku 2017 Grzegorz Turnau jest trochę – proszę mi wybaczyć to określenie – paradoksem. Z jednej strony nie ma osoby, która by pana nie znała i nie potrafiła zanucić z pamięci co najmniej trzech, czterech refrenów piosenek. Z drugiej strony mam wrażenie, że z płyty na płytę coraz bardziej świadomie odchodzi pan od tej postaci, na którą na Brackiej pada deszcz.

To jest moja czysta arogancja. Polega ona na tym, że nie robię tego, czego by ode mnie oczekiwano. Czasem płacę za to pewną cenę, a czasem mi się to zwraca. Mówię tu nie o pieniądzach, tylko o pewnego rodzaju status quo. Być może, gdybym wymyślił sobie siebie samego i potem te kreacje powielał lub modyfikował — jak wielu innych artystów — może bym na tym wyszedł lepiej. A może gorzej? Robiłem zawsze tylko to, na co miałem ochotę, albo to, co mi się wydawało ciekawe czy na tyle trudne do zrobienia, że warto było się tego podjąć. Tak się zaczęły wszystkie moje przygody z teatrem – jestem od roku kierownikiem muzycznym Teatru Lalka w Warszawie, więc w jakimś sensie wróciłem do swoich pasji dziecięcych, kiedy miałem swój teatr lalkowy i sam robiłem kukiełki. Od 18 lat współpracuję z Jarosławem Kilianem, zrobiliśmy już kilkanaście spektakli. Coraz częściej piszę piosenki nie „estradowe”, „płytowe”, ale takie, które mają służyć koncepcji spektaklu. To powoduje, że nie mam tak zwanego produktu o nazwie „Grzegorz Turnau” w głowie. Żyję tak, jak chcę i mogę żyć. A z płytą „L” wiążą się kolejne koncerty i mam nadzieję, że będziemy mogli zaprezentować nie tylko te nieznane, stare piosenki, ale i przypomnieć starsze przeboje, o które pan pytał… „Przeboje” – to jest oczywiście żart. Ja nie miałem żadnego przeboju.

Ale na przykład Radio Złote Przeboje prezentuje pańskie nagrania…

Miałem raptem kilka piosenek szerzej rozpoznawalnych…

Oj, bardzo pan skromny.

Nie – naprawdę, nie chodzi o skromność. Chodzi o uczciwość. Przeboje to miał i ma do tej pory Paul McCartney. Ja mogę mówić o piosenkach, które są nieco częściej przypominane.

Ale moment. Chce pan powiedzieć, że takie płyty jak „7 widoków w drodze do Krakowa” to są rozłożone w czasie – bo rzadko kto nagrywa płyty w jeden dzień, jak wspomniany Paul McCartney – ale jednak impulsy?

Wie pan… Coś trzeba w życiu robić. Jeżeli nie umie się pięknie tańczyć, to trzeba próbować nagrywać. Życie wymaga działania.

„L”, czyli 50, zmusza do podsumowań. Legendy mówią, że gdy mieszkał pan w Krakowie, rozentuzjazmowany tłum potrafił panu śpiewać przez domofon pana nagrania…

To akurat było kapitalne. Lata 90., wycieczka szkolna; zwiedzają Kraków, Wawel, Smocza Jama, Sukiennice i – Bracka. Domofon – i śpiew. Grzeszyłbym, mówiąc, że to nie było przyjemne. Nigdy nie miałem z tym problemu. Piosenki, które żyją swoim życiem, należy traktować jak dorosłe dzieci.

Zagra pan koncerty, które są nazywane urodzinowymi, w miejscach dla wielu polskich artystów niedostępnych. Nie przytłacza pana ogrom np. sali ICE Kraków albo Filharmonii Bałtyckiej? Czy utwory na koncerty, które będą pochodzić też z płyty „L”, przygotowywane są w specjalnych aranżacjach?

Przez lata przyzwyczaiłem się do różnych audytoriów. To może śmieszne, ale te duże sale są w pewnym sensie bezpieczniejsze. Zmieniają się proporcje, gubią się detale. Małe, kameralne sale są największym wyzwaniem. Tutaj król jest nagi. Utwory z „L” oczywiście będą przygotowane tak, żeby słuchacze nie zasnęli z nudów. Ale czy to będzie coś specjalnego, trudno powiedzieć. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 42/2017
Więcej możesz przeczytać w 42/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 42/2017 (1807)

  • To idzie młodość – i zmienia świat 15 paź 2017, 20:00 Przebieg protestu zdesperowanych młodych lekarzy utwierdza mnie w tym, o czym pisałem już przy różnych okazjach: zmiany są nieuchronne, niezależnie od tego, jak bardzo niektórzy będą próbowali je powstrzymać. Zmiany w systemie politycznym, ochrony zdrowia, gospodarce,... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 15 paź 2017, 20:00 NA PROMOCJI KSIĄŻKI AUTORSTWA POSŁA MICHAŁA KAMIŃSKIEGO „15 sierpnia” zjawiło się kilka znanych osób. Byli między innymi ks. Kazimierz Sowa i były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Między tą dwójką doszło podobno do ciekawej... 8
  • Obraz tygodnia 15 paź 2017, 20:00 47 proc. Polaków zagłosowałoby na PiS – tak wynika z zeszłotygodniowego sondażu CBOS. Tylko 16 proc. oddałoby głos na PO. Na poparcie 8 proc. wyborców mógłby liczyć Kukiz’15 Wygrany Łukasz Rzepecki Młody poseł został wyrzucony z... 10
  • Info radar 15 paź 2017, 20:00 Król (w końcu) jest ubrany Z prawie 300 filmami na koncie, w tym „Pulp Fiction”, „Angielski pacjent”, „Gangi Nowego Jorku” czy „Władca Pierścieni”, był w Hollywood bogiem. A nawet kimś więcej, bo podczas ceremonii rozdania... 12
  • Tajemnica Twojego smartfona 15 paź 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI W 2016 R. WYPRODUKOWANO PONAD 1 MLD 300 MLN SMARTFONÓW, czyli więcej niż jedna piąta liczby ludności świata. W Polsce sprzedaż telefonów wzrosła w ubiegłym roku o ok. 10 proc. Do wyprodukowania Twojego telefonu potrzeba... 15
  • Zdarzyło się jutro 15 paź 2017, 20:00 Całuj Lewandowskiegow buta 16
  • Start-upy a wiara 15 paź 2017, 20:00 prof. Magdalena Środa, filozofka, feministka TO, ŻE W SZYBKIM TEMPIE STAJEMY SIĘ PAŃSTWEM FUNDAMENTALIZMU RELIGIJ NEGO, JEST FAKTEM. To, że jego podstawą jest swoiście polska, oryginalna wersja katolicyzmu, jest znane etnografom na całym... 17
  • Ojczyznę wolną racz nam… 15 paź 2017, 20:00 POLSKA OKUPOWANA? OPÓR BUDZI MÓWIENIE O „OKUPACJI” W ODNIESIENIU DO PRL. 17
  • O roku ów, czyli zmiany 15 paź 2017, 20:00 Rok 1989 był przełomowy. Zarówno dla Polski, jak i dla tygodnika „Wprost”. 18
  • Tyszkiewicz: Za potrzebą chodzę w krzaki 15 paź 2017, 20:00 Warunki sanitarne na polskich planach filmowych są takie, że pożal się Boże. A posiłki, które przywozi się na plan, oraz sposób ich podawania to upodlenie ludzi – narzekała w wywiadzie dla „Wprost” w 1989 r. Beata Tyszkiewicz, aktorka. 19
  • 50 najbardziej wpływowych Polaków 15 paź 2017, 20:00 Rewolucyjna zmiana na podium! W tegorocznym rankingu najbardziej wpływowych Polaków prezydent Andrzej Duda (w ubiegłym roku dopiero piąty) wskoczył na szczyt, detronizując Jarosława Kaczyńskiego. Ale redakcyjne głosowanie (poprzedzone... 23
  • Tworzę emocjonalne rollercoastery 15 paź 2017, 20:00 Branża filmowa ma ogromny problem ze zinterpretowaniem fenomenu oglądalności moich filmów i ja nie chcę tej branży edukować – mówi Patryk Vega. 43
  • Ostateczny krach III RP 15 paź 2017, 20:00 Trzeba oddać Patrykowi Jakiemu, że w kwestii reprywatyzacji robi świetną robotę. Jeśli jego ustawa wejdzie w życie, będzie to symboliczny koniec uprawiania polityki bez treści i bez wartości. 46
  • Smutne przypadki HGW 15 paź 2017, 20:00 Gdy trzy lata temu chciała zakończyć pracę prezydenta Warszawy, PO powiedziała „nie”, bo bała się utraty władzy w stolicy. Na tamtej decyzji traci dziś i partia, i Hanna Gronkiewicz-Waltz. 48
  • Niewinność Schetyny 15 paź 2017, 20:00 JAN ROKITA Jeszcze trwa rozliczanie mafijnej reprywatyzacji, a już zaczyna się wielkie śledztwo w sprawie wyłudzeń VAT. Partia Grzegorza Schetyny jest skazana na działanie w permanentnym stanie wyjątkowym. Takie są skutki wieloletniego... 51
  • Niebawem – Political (non)Fiction 15 paź 2017, 20:00 EWA WANAT Pod osłoną nocy, ubrana w zakonny habit w kolorze moro, przedzieram się przez granicę. Stąpam ostrożnie, żeby nie nadziać się na różańcową minę lub różańcowy drut kolczasty. To niejedyne niebezpieczeństwa, które... 52
  • Prawdziwy przysmak koneserów 15 paź 2017, 20:00 Jesień też ma swoje plusy – to sezon na ostrygi! W restauracji L’arc Varsovie można ich zjeść aż sześć rodzajów. 53
  • Recepta na ochronę zdrowia 15 paź 2017, 20:00 Więcej pieniędzy albo urealnienie koszyka świadczeń, minimalne opłaty za drobne świadczenia – to tylko przykłady trudnych, ale koniecznych decyzji, których politycy unikają. 54
  • Młodzi lekarze chcą zmienić system 15 paź 2017, 20:00 Kończą studia, wchodzą do szpitali i dopada ich rzeczywistość. Słaby sprzęt, tanie terapie, braki kadrowe. Nie tak wyobrażali sobie pracę lekarza. 56
  • Bliski koniec fanatyzmu 15 paź 2017, 20:00 Nadchodzi czas piłkarskiego ateizmu, bo sport się modernizuje i ze świętej wojny zmienia w część popkultury. Tylko prawdziwi kibice jeszcze nie przyjmują tego do wiadomości. 60
  • Polak, który zatrzyma Amazona 15 paź 2017, 20:00 Inwestorzy z Doliny Krzemowej nigdy nie byli w Walmarcie. Mają tyle pieniędzy, że mogą sobie kupić, co chcą, więc trudno było ich przekonać, żeby zainwestowali w aplikację, która sprzedaje taniochę – mówi Piotr Szulczewski, geniusz nowych technologii, który w siedem lat... 65
  • Hossa Bessa 15 paź 2017, 20:00 Syntetyczny Gucci Gucci rezygnuje z naturalnych futer. Zaczynając od nowego sezonu wiosenno-letniego, w kolekcjach znanego włoskiego domu mody będzie można zobaczyć tylko sztuczne zamienniki. Gucci dołączył już do znanej koalicji Fur-Free... 68
  • Dieta Na Zdrowie 15 paź 2017, 20:00 Najlepszym sposobem na alergie i nietolerancje pokarmowe jest usunięcie z diety czynnika, który je powoduje. 69
  • Rynek konferencji pod lupą 15 paź 2017, 20:00 Im większa firma, tym chętniej organizuje spotkania poza swoją siedzibą. Wydatki na ten cel z reguły nie przekraczają 100 tys. zł rocznie. 70
  • Opiekunowie polskiego nieba 15 paź 2017, 20:00 Obchodzony 20 października Międzynarodowy Dzień Kontrolera Ruchu Lotniczego jest okazją do przypomnienia roli kontrolerów w zapewnianiu bezpieczeństwa na niebie. 72
  • Opiekunowie polskiego nieba 16 paź 2017, 14:28 Obchodzony 20 października Międzynarodowy Dzień Kontrolera Ruchu Lotniczego jest okazją do przypomnienia roli kontrolerów w zapewnianiu bezpieczeństwa na niebie. 72
  • Niewidzialni strażnicy 15 paź 2017, 20:00 Kontroler ruchu lotniczego – zawód stresujący, odpowiedzialny, mimo to bardzo atrakcyjny. 74
  • Niewidzialni strażnicy 16 paź 2017, 14:41 Kontroler ruchu lotniczego – zawód stresujący, odpowiedzialny, mimo to bardzo atrakcyjny. 74
  • Szkolimy kontrolerów – zgłoszenia do 31.10 16 paź 2017, 12:54 Polska Agencja Żeglugi Powietrznej jest jedyną w Polsce instytucją, która szkoli i zatrudnia cywilnych kontrolerów ruchu lotniczego. Osobom, które chciałyby pracować w tym zawodzie, oferujemy kurs w Ośrodku Szkolenia Personelu ATS Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. 74
  • Stara Europa podąża za nową 15 paź 2017, 20:00 Sprzeciw wobec niemieckiej polityki imigracyjnej gwarantuje dziś polityczny sukces. Liderzy przedwyborczych sondaży w Austrii i Czechach nie chcą u siebie muzułmańskich uchodźców. 76
  • Jak przywitać sułtana 15 paź 2017, 20:00 Prezydent Turcji przywozi do Warszawy wrogość do ue i usa i coraz lepsze relacje z Moskwą. Co na to polski rząd? 79
  • Człowiek z Europy 15 paź 2017, 20:00 Życie powstało w Afryce – do tego ogranicza się potoczna wiedza na ten temat. Tymczasem są dowody na to, że afrykańskie małpy człekokształtne, z którymi wiąże się nasze pochodzenie, mają europejski rodowód, a w każdym razie tu się ukształtowały. 81
  • Nie jestem rozchwytywaną gwiazdą 15 paź 2017, 20:00 Grzegorz Turnau skończył w tym roku 50 lat, rusza w trasę koncertową i – co dla jego miłośników najważniejsze – wydaje płytę. Na „L” znajdziemy nagrania sprzed lat, o istnieniu których zapomniał nawet sam artysta. 84
  • Tajemnicze ruchy Browna 15 paź 2017, 20:00 Jego nowa powieść „Początek” stawia pytanie o to, skąd wzięła się ludzkość. Czy Dan Brown odpowie na nie podczas wizyty w Polsce? 88
  • Wielki powrót 15 paź 2017, 20:00 Denis Villeneuve zmierzył się z legendą i wygrał. Stworzył „Blade Runnera” na miarę naszych czasów i możliwości. Trzydzieści lat po „Łowcy androidów” żyjące na ziemi roboty stały się jeszcze bardziej zaawansowane. Ale... 92
  • Koniecznie! 15 paź 2017, 20:00 festiwal Początki pornobiznesu w Toruniu Na tegorocznej edycji festiwalu Tofifest pokazem specjalnym „Milczenia polskich owiec” Maciej Stuhr udowodni, że jest nie tylko uzdolnionym aktorem, ale też interesującym reżyserem. W nowym cyklu... 93
  • Powyżej średniej 15 paź 2017, 20:00 film Bajka dla każdego Dawno nie było tak świeżego obrazu amerykańskich przedmieść. Geremy Jasper stworzył energetyczny, dziko zabawny i rozedrgany od muzyki film, a jednocześnie czuły emocjonalny portret wykluczonych dzieciaków z... 94
  • W mediach 15 paź 2017, 20:00 koncert Rap z przesłaniem Wszyscy znają raperów gangsterów, ale są i tacy twórcy tego gatunku, którzy stylistykę swojej twórczości wykorzystują do przekazu dalekiego od agresji. Klasyką jest Arrested Development, który 29... 96
  • Zupełnie nie-boski 15 paź 2017, 20:00 Bez entuzjazmu „Dwie korony”, reż. Michał Kondrat, Kondrat-Media Fabularyzowany dokument o życiu Maksymiliana Kolbego to podwójna deklaracja wiary Michała Kondrata – w Boga i w kino jako narzędzie do głoszenia jego słowa.  Twórca... 96
  • Niemcy: radykałowie i establishment w jednym stali domku 15 paź 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Piszę ten felieton w samolocie z Brukseli do Warszawy. Korzystam z usług naszego narodowego przewoźnika i bardzo sobie to chwalę z paru powodów. Po pierwsze, bo LOT jest nasz, polski. Po drugie, jako konserwatysta cenię... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany