Jestem królem disco polo

Jestem królem disco polo

Mainstream zawsze będzie nas miał za nierozgarniętych facetów, którzy nie potrafią dobrać skarpetek do butów – mówi Marcin Miller.

Jeden z magazynów zrobił ostatnio ankietę: „Kto jest królem disco polo: Zenek czy Marcin?”.

Nie lubię takich ankiet. To napuszczanie nas na siebie.

Wygrałeś ty.

No dobra, macie mnie. Jestem królem (śmiech).

A disco polo?

Ma się świetnie. Czasem jest mi głupio, że uznani muzycy innych gatunków grają na naszych koncertach jako support, biorą pieniądze i wracają do domu. A ludzie chcą słuchać disco polo i są zachwyceni.

Branża muzyczna tego zachwytu nie podziela.

Bo z disco polo jest jak z papierem toaletowym – każdy używa, ale nikt o tym nie mówi. Kiedyś marzyłem, że dostanę Fryderyka, ale zrozumiałem, że to niemożliwe, gdy przeczytałem wypowiedź Kazika: „te nagrody przyznaje towarzystwo wzajemnej adoracji”. Odpuściłem i robię swoje. Od 25 lat.

Nie nudzi się panu?

Darujmy sobie tego pana, Marcin jestem.

Miło nam.

Nudno nigdy nie było. Zespół powstał w latach 90., pierwsza kaseta to rok 1992…

A wcześniej?

Podstawówka z bardzo dobrym wynikiem, świadectwo z czerwonym paskiem, potem liceum ekonomiczne w Ełku. Kółka matematyczne, trzecie miejsce na olimpiadzie wiedzy astronomicznej w Grudziądzu…

Opowiadasz o tym, bo do gwiazd disco polo przylgnęła łatka niezbyt rozgarniętych?

Trochę tak, choć ze stereotypami dawno przestałem już walczyć. W liceum przychodził do nas Jacek Olejnik z zespołu Ogród Wyobraźni, nauczył mnie grać.

Po szkole ekonomicznej chciałeś zostać muzykiem?

Nawet o tym nie myślałem. Ale kiedy w 1989 r. skończyłem szkołę, okazało się, że wszystko się zmienia. Wczoraj był socjalizm, dziś jest kapitalizm. Uczono mnie, że po szkole trzeba iść do pracy, tymczasem pracy wtedy nie było. Jeździłem na Węgry, przemycałem przez granicę kremy Nivea i tokaje, potem sprzedawałem na bazarze w Grajewie.

A potem?

Byłem bezrobotny. Okazało się, że dziewczyna jest w ciąży, wzięliśmy ślub, mieszkaliśmy w dwóch pokojach robotniczego bloku. W jednym moi rodzice, w drugim ja z żoną i z dzieckiem, później z dwójką. Tragedia. W dodatku w latach 90. w telewizji zaczęli pokazywać luksus, więc oglądałem te wszystkie filmy z ładnymi mieszkaniami, plażami i palmami i zastanawiałem się, czy ja przez całe życie na to wszystko będę patrzył tylko w telewizji. Kiedyś żona zachorowała, lekarz kazał jej pić soki. Uzbierałem jej pieniądze na jeden, ale nie wytrzymałem. Otworzyłem butelkę, wziąłem łyka i myślałem, że się nie oderwę. Taki był dobry.

Biednie było?

Kurwica mnie brała, kiedy widziałem młode małżeństwa wychodzące ze sklepu z całym pojemnikiem jednorazowych pieluch. Ja musiałem prać i prasować tetrowe, a jednorazowe kupowaliśmy pojedynczo, tylko na jakieś wyjazdy. W tym czasie kumpel wrócił z wojska i zaczęliśmy grać. Miałem małe klawisze ze Szwecji, statyw na nie zrobiliśmy z dziecięcego wózka. Mikser zrobili koledzy z zespołu, a głośniki polutował znajomy.

Zaczęły się pieniądze?

Nie od razu. Żyłem wtedy z kuroniówki, to granie to miał być dodatek. Brałem wszystko jak leci – wesela, dożynki, wiejskie zabawy. Najczęściej dla kilku osób. Kiedy do remizy strażackiej w Długoszach przyszło 50 osób, cieszyliśmy się jak dzieci. Graliśmy wtedy nasz przebój „Niech żyje wolność”, tak jak dziś, tylko pół tonu wyżej. Za wysoko. W dodatku nie miałem warsztatu, śpiewałem siłowo, z gardła, nie z przepony. Kiedyś na zabawie w Rydzewie, przy pełnej sali, o drugiej w nocy wysiadło mi gardło. Ludzie natychmiast przynieśli jajka, przebili i mówią: „Marcin, pij!”. Mało nie zwymiotowałem, ale wypiłem i śpiewałem dalej. Wtedy poczułem, że naprawdę chcą mnie słuchać.

Wasza „Wolność” była hitem.

Bez tej piosenki nie było żadnej imprezy w całej wschodniej Polsce, od Prostek do Moniek. To był wtedy szczyt naszych aspiracji. Pamiętam, jak po kilku udanych koncertach Krzysztof Cieciuch położył na kupce zarobione pieniądze i mówi: „Panowie, są dwa wyjścia. Albo dzielimy się tą kasą i się rozchodzimy, albo podejmujemy decyzję, że gramy dalej”. Nikt nie zdecydował się wziąć pieniędzy. Pracowałem wtedy w urzędzie pracy i przez granie zacząłem zawalać robotę. Przychodzili do mnie bezrobotni, którzy na kilka dni przed pobraniem zasiłku musieli się podpisać. Kiedyś ustawiła się do mnie kolejka, a ja ze zmęczenia zasnąłem za biurkiem na ich oczach. Masakra! Kierownik wezwał mnie wtedy na dywanik: „Panie Miller, trzeba wybrać. Albo pan z nami pracuje, albo brzdąka na zabawach”.

Wybrał pan brzdąkanie.

Nie było łatwo. Ale że koncerty mieliśmy zarezerwowane na trzy miesiące do przodu, pomyślałem, że jakoś to będzie. Najbardziej bałem się reakcji rodziców. Zwłaszcza mama panikowała, mówiła, że z tego pieca nie będzie chleba. Ale kiedy mi ukradli perkusję, dała pieniądze na nową.

Disco polo kontrolowała wtedy mafia.

Nie mieliśmy o tym pojęcia, byliśmy pionkami. Nie wiedziałem, kim są ludzie, którym podaję rękę. Dopiero po latach, kiedy w telewizji oglądałem „Alfabet mafii”, zacząłem kojarzyć fakty. Pokazują jednego. O kurde, stał kiedyś u nas na bramce! Drugiego? Pamiętam go z garderoby!

W latach 90. na koncertach zdarzały się strzelaniny…

Raczej bójki. Czasem sam się biłem.

Kiedy poczułeś, że jesteś gwiazdą?

Jeszcze w urzędzie pracy. Mój przyjaciel był didżejem i handlował kasetami. Przyszedł na stancję, położył na stole cztery kasety i powiedział: „Patrz, gwiazdo, twoja spuścizna”. Pierwszy raz zobaczyłem swoją twarz na kasecie! Jakiś czas później wracałem z pracy, wysiadłem na dworcu w Grajewie i zobaczyłem chłopaków z magnetofonem pod pachą, którzy słuchali mojej „Wolności”. Jeden do drugiego powiedział: „Z tego gościa będą ludzie!”. Później był przebój „Szalona” i już wiedziałem, że jest dobrze.

Woda sodowa?

Niestety, trochę mi wtedy uderzyła. Zacząłem sobie kupować drogie samochody, myślałem, że jestem Bóg wie kim. Potrafiłem podchmielony wejść do baru w Ełku i krzyknąć: „Wszystkie szampany na stół”. Kolega powiedział mi wtedy: „Marcin, wyluzuj”. W końcu po kłótni przyłożył mi z liścia. Pomyślałem wtedy: „Skoro od kumpla dostaję w twarz, to nie jest dobrze”. Ale chwilę trwało, zanim doszedłem do wniosku, że nie tędy droga. To był czas, kiedy mówiłem „włanczam” i „poszłem”, więc dziennikarze zaczęli mnie zapraszać, żeby zrobić ze mnie buraka. Do dziś, kiedy udzielam wywiadu, mam tremę. Na szczęście na ziemię sprowadzała mnie żona.

Przez te 25 lat mieliście jakiś kryzys?

Jakiś czas temu poczułem, że za mało jestem w domu. Powiedziałem jej: „Kochanie, mamy z czego żyć, nie musze już grać”. Chciałem ogłosić, że koncert sylwestrowy 2017 będzie ostatni.

Będzie?

Żona powiedziała, żebym nie rezygnował. „Spokojnie. Jest dobrze”. Wspaniała kobieta. Komandosi przy niej to mięczaki.

Słucha disco polo?

Nie lubi. To nie jest jej muzyka.

Dziś jest modna.

Zastanawiam się, jak długo. Moim zdaniem ludzie zawsze będą kojarzyli disco polo z kiczem, a mainstream będzie nas miał za niezbyt rozgarniętych facetów, którzy nie potrafią dobrać skarpetek do obuwia. Ludzie się dowartościowują, robiąc z nas bekę. Nawet już z tym nie walczę, bo kiedy na Facebooku próbuję polemizować, dostaję odpowiedź: „Masz mordę jak mazurski Czarnobyl”. Z takim argumentem trudno dyskutować.

Ale fani was kochają.

Pokażcie mi jakąkolwiek inną gwiazdę, która sprzedaje komplet biletów na PGE Narodowy. A disco polo tak. Tekst jest prosty, nie trzeba się zastanawiać, wsłuchiwać. Coco jumbo i do przodu.

Były próby wykorzystania was politycznie?

Czasem szef dzwoni i pyta, czy wystąpiłbym dla tego albo tamtego, ale nie chcę grać dla polityków. Zdarza mi się natomiast występować na imprezach religijnych.

A propozycje wejścia do polityki?

Miałem. W naszym okręgu były wybory uzupełniające do Senatu. Przyszedł do mnie dziennikarz, powiedział, że ma sponsorów, że jak wystartuję, to mi sfinansują kampanię.

Która partia?

To nie była partia. Najpierw się nakręciłem, ale potem pomyślałem – zaraz, jak ktoś chce wyłożyć kasę na kampanię, to później czegoś będzie ode mnie chciał. No i syn mądrze zainterweniował: „Tata, gdzie ty się pchasz?”. Zrezygnowałem. A panią senator z mojego okręgu została Anna Maria Anders.

Interesujesz się polityką?

Mam poglądy, ale się z nimi nie afiszuję. Natomiast dzięki temu, że ciągle jestem w trasie, widzę prawdziwą Polskę.

Jaka jest?

Taka jak u was, w Warszawie, ale w innych proporcjach. Na moich koncertach jest znacznie więcej ludzi gorzej zarabiających, zwykłych, szarych. Oni nie wiedzą, o co w Sejmie się kłócą politycy, ale pamiętają, że poprzednia ekipa się nimi nie interesowała. Że miała swoje pałace, swoje imprezy, swoje ośmiorniczki i ogromną pewność siebie.

Teraz jest lepiej?

Jest całkiem nieźle. Choćby to 500 plus, które naprawdę zmieniło ludziom życie. Może rzeczywiście część ludzi wydaje nie tak, jak trzeba, ale widziałem, co się działo w tym roku latem nad morzem na koncertach. Wielu przyjechało pierwszy raz na wczasy. Zamiast jeść w restauracji, szli po kolację do Biedronki, ale jednak nad to morze przyjechali, zabrali dzieci, pokazali im pierwszy raz w życiu ciekawe miejsce. I razem spędzili czas. To dobra zmiana.

Premier Morawiecki jest dobry?

Podoba mi się, że stawia na innowacje. Jak mówi o samochodzie elektrycznym, to wszyscy się pukają w łeb, a ja trzymam za niego kciuki. Chciałbym być pierwszym, który taki polski samochód kupi.

Jesteś fanem dobrej zmiany?

Kiedyś byłem przeciw. Jak wielu Polaków, nabrałem się na to gadanie, że z dwojga złego lepiej wybrać poprzednią ekipę, bo przynajmniej jest przewidywalna. Ale powoli zmieniam zdanie i się przekonuję. Naprawdę, nie jest źle.

Czyli na manifestacje w obronie sądów się nie wybierasz?

Manifestacje oglądam tylko z samochodu, kiedy jadąc z koncertu na koncert, muszę się przez nie przebijać. Na szczęście nikt ode mnie nie wymaga politycznych deklaracji. Target disco polo jest raczej prosty. Na imprezach raczej się nie mówi o konstytucji, tylko o butach i nowych felgach. Życie.

Krytyczny jesteś.

Po prostu szczery. Nie ma co ukrywać, że duża część nowych płyt disco polo to jeden bit, wredne „umpc, umpc, umpc” oraz słowa: „dupa”, „impreza”, „laska” albo „będę cię bzykał”. Czasem, jak tego słucham, to wymiękam. Oczywiście wiem, że ludzie tego potrzebują. Dziewczyny tańczą na scenie, a napakowany facet gardłowym głosem wydusza z siebie na scenie „Jest imprezaaaa”. I impreza jest. Ale ja mam już 47 lat i chcę, żeby utwór coś w sobie miał, nawet jeśli nie jest to przesadnie ambitne.

Ale z disco polo nie rezygnujesz?

Oczywiście, że nie. Chciałbym jednak coś ambitniejszego. Na przykład płytę w stylu Depeche Mode, drugą w stylu italo disco, a potem jeszcze jedną, w stylu lat 80. Nie sprzeda się? Trudno. Stać mnie, żeby zaryzykować. Niedługo będę miał pięćdziesiątkę, a ciągle uchodzę za „chłopczyka z boys bandu”. Ile można!?

Dramatyzujesz. Tina Turner ma 87 lat.

To ona jeszcze żyje? (śmiech)

Nawet wraca na scenę. Chociaż jeden z artystów mawiał, że kiedy na koncertach przestają pojawiać się piękne dziewczyny, czas myśleć o emeryturze.

Tego problemu na razie nie mam. Zauważyłem tylko, że kiedyś przychodziły same 18-latki. Teraz też przychodzą, ale z mamami. Jak zaczną przychodzić babcie z wnuczkami, to zacznę się zastanawiać. Nie jestem pewien, czy chcę zostać discopolowym Rolling Stonesem. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 51/2017
Więcej możesz przeczytać w 51/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2017 (1816)

  • Pokój nam wszystkim 17 gru 2017, 20:00 Pamiętam, jak na przełomie lat 80. i 90. Lech Wałęsa tłumaczył swoją wizję pokoju na świecie. Brzmiało to mniej więcej tak: „Przecież i tu, i w USA robotnicy i inni nie chcą wojny. Ludzie chcą normalnie żyć”. Pomyślałem... 8
  • Niedyskrecje parlamentarne 17 gru 2017, 20:00 PO POWOŁANIU NOWEGO RZĄDU Z PREMIEREM MATEUSZEM MORAWIECKIM postanowiłyśmy sprawdzić kulisy dymisji poprzedniej szefowej rządu. Skoro informacja o jej możliwym odejściu z rządu pojawiła się w mediach dwa miesiące temu, dlaczego... 12
  • Obraz tygodnia 17 gru 2017, 20:00 12 puszek dietetycznej coli wypija w ciągu jednego dnia prezydent Donald Trump. Ogląda przy tym telewizję – średnio 8 godzin dziennie Wygrany Papież Franciszek Pięć lat od otwarcia konta @Pontifex na Twitterze korzystają z niego ponad 43... 16
  • Info radar 17 gru 2017, 20:00 Nagrody niespokojnych czasów The Square” Rubena Ostlunda triumfował w 30. edycji Europejskich Nagród Filmowych w Berlinie. Trzy prestiżowe statuetki trafiły też do polskich artystek. Impreza stała się forum dyskusji o kondycji... 18
  • Inna planeta? 17 gru 2017, 20:00 INFORMACJĘ O TYM, ŻE SĄD NAJWYŻSZY ORZEKŁ, IŻ NAUCZANIE RELIGII W PUBLICZNYCH SZKOŁACH JEST SPRZECZNE Z KONSTYTUCJĄ i w związku z tym usunął ją z nich, przeczytałam jak wieści z innej planety. Ale to nie Mars. To Argentyna! Kolebka... 19
  • Trochę patosu na Wigilię 17 gru 2017, 20:00 PKIEDY GDZIEŚ NA PRZEŁOMIE JURY I KREDY ZOSTAWALIŚMY (MNIEJSZA JUŻ O TO, JACY „MY”, BYŁO, MINĘŁO) NAUCZYCIELAMI, mój znajomy częstował nas anegdotką. Nieciekawą. Gatunek: „Kiedy w liceum jechałem na wycieczkę z kumplami i nawet... 19
  • Wprost do Unii 17 gru 2017, 20:00 W 1998 r. zaczęliśmy na serio negocjacje z Unią Europejską, do kraju przyjechał płk Ryszard Kukliński i można już było (na czarnym rynku) kupić tabletkę na potencję. 20
  • Wycinka w Białowieży, pierwsze podejście 17 gru 2017, 20:00 Wielki sukces „Wprost”! Po naszych artykułach dyrektor Lasów Państwowych wstrzymał wycinkę Puszczy Białowieskiej. Niestety, było to 19 lat temu. 21
  • Druga zmiana dobrej zmiany 17 gru 2017, 20:00 Premier Mateusz Morawiecki chce zmienić styl działania Zjednoczonej Prawicy. Nie tylko rząd ma być ładniejszy, bardziej europejski i ugodowy. Obóz rządzący też. 22
  • Szarża nosorożca 17 gru 2017, 20:00 Dokonana przez PiS zmiana ordynacji wyborczej nie była poparta sensowną diagnozą – mówi dr hab. Jarosław Flis. 26
  • Rodzina Morawieckich 17 gru 2017, 20:00 Jednoczesna kariera polityczna ojca i syna, tak jak to jest w przypadku Kornela i Mateusza Morawieckich – to rzadkość. Tym bardziej że latami ich ścieżki wcale nie biegły równolegle. 28
  • Karygodnie i nieudolnie 17 gru 2017, 20:00 Pomysł członków KRRiT, aby ukarać TVN za polityczną stronniczość, staje właśnie samym pomysłodawcom kością w gardle. W Brukseli odciął się od niego premier Mateusz Morawiecki, kilkakrotnie powtarzając, że „nawet stronnicze... 31
  • Polska – czarna dziura 17 gru 2017, 20:00 Ze wstydem muszę się państwu przyznać, że czytając i słuchając wypowiedzi kolejnych, chwilowo prominentnych, Polek i Polaków – a to tekst „nowego” premiera na temat rechrystianizacji Europy, a to uzasadnienia pani od Rydzyka na... 32
  • Modernizacja sił zbrojnych po… polsku 17 gru 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Modernizacja sił zbrojnych to kompleks przedsięwzięć, które mają podnieść czy poprawić ich zdolność do użycia w wojnie w obronie Polski. Dokonuje się przez rozwój organizacyjny wojsk, np.... 34
  • O czym marzymy 17 gru 2017, 20:00 Pojednanie Polaków, odpoczynek, budowa szpitala w Tanzanii, publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Znani Polacy mają tak różne marzenia, jak różna jest Polska. 37
  • Warto spełniać marzenia. Swoje i bliskich 17 gru 2017, 20:00 Nikt z dnia na dzień nie staje się szczupły ani bogaty. Spełnianie marzeń to proces. Ważniejsza jest droga niż cel – mówi psycholożka Joanna Gutral. 46
  • Nie śpij, kochanie 17 gru 2017, 20:00 Rehabilitant opiekujący się pacjentem w śpiączce nie powinien okazywać uczuć, to nieprofesjonalne. Zdarza się jednak, że uczucie potrafi wyrwać chorego ze snu. 51
  • Jestem królem disco polo 17 gru 2017, 20:00 Mainstream zawsze będzie nas miał za nierozgarniętych facetów, którzy nie potrafią dobrać skarpetek do butów – mówi Marcin Miller. 54
  • Lotteria Świąteczna LOTTO – bo szczęście chodzi parami! 17 gru 2017, 20:00 24 listopada 2017 r. wystartowała nowa, świąteczna loteria promocyjna organizowana przez Totalizator Sportowy – Lotteria Świąteczna. 57
  • Kamperem przez życie 17 gru 2017, 20:00 Teresa i Andrzej Walczakowie na emeryturze ruszyli w świat. Da się. Dopóki zdrowie pozwala. 58
  • Kup pan pałac 17 gru 2017, 20:00 Kiedyś w modzie były zamki. Dzisiaj raczej dworki i pałace. Zabytkowych nieruchomości nie kupują już tylko najbogatsi Polacy, chcący się poczuć arystokratami XXI w. 63
  • Pomożemy wszystkim 17 gru 2017, 20:00 Chcemy pomóc wszystkim uczniom, a jest ich na świecie miliard. I będziemy pierwszą firmą, której się to uda – mówi Michał Borkowski, CEO Brainly. 66
  • Hossa Bessa 17 gru 2017, 20:00 Prezent według Polaka 39 proc. Polaków na świąteczny prezent przeznacza średnio kwotę od 100 do 200 zł. Najbardziej cieszymy się z podarunków, które pozwalają doświadczyć czegoś nowego. Co czwarty z nas cieszy się z własnoręcznie... 69
  • Finansowa poduszka na emeryturę 17 gru 2017, 20:00 Ministerstwo Finansów przedstawiło główne założenia systemu pracowniczych planów kapitałowych, jednej ze sztandarowych reform Mateusza Morawieckiego, dzięki której nasze oszczędności i przyszłe emerytury mają wzrosnąć. 70
  • Drogie święta 17 gru 2017, 20:00 Święta sprawią, że nasze rachunki będą o 22 proc. wyższe, w styczniu zapłacimy za media aż o 100 zł więcej – pokazało najnowsze badanie platformy MAM „Świąteczne rachunki Polaków”. 72
  • Chmury się kłębią nad Ziemią Świętą 17 gru 2017, 20:00 Miejsce urodzenia Jezusa pogrążone jest w wojnie, która wydaje się nie mieć końca. Mieszkańcy regionu stali się zakładnikami tego chaosu, bo stan permanentnej wojny wszystkich ze wszystkimi jest… politycznie i finansowo bardzo opłacalny. 76
  • Arabski syjonista 17 gru 2017, 20:00 Jestem Arabem i jednocześnie izraelskim patriotą. Uważam, że to państwo gwarantuje pokój i bezpieczeństwo mniejszościom religijnym – mówi Ayoub Kara. 78
  • Broń za zabytki 17 gru 2017, 20:00 Handel zagrabionymi w Syrii i w Iraku dziełami sztuki nie ustanie wraz z klęską Państwa Islamskiego. Reliefy z Nimrud czy mozaiki z Apamei mogą się pojawić na rynku nawet za kilkadziesiąt lat. 80
  • Homar z szampanem 17 gru 2017, 20:00 Podobno kiedy we śnie pojawia się homar, czekają nas dobre wieści i szczęście rodzinne, a także pomyślność w sprawach uczuciowych. Może więc wystarczy zjeść go na kolację, aby nam się przyśnił? 83
  • Azymut na przetrwanie 17 gru 2017, 20:00 Fotografik Michał Iwanowski przeszedł śladem swojego dziadka – który uciekł z sowieckiego obozu – ponad 2 tys. km. Swoją wyprawę uwiecznił na zdjęciach. 85
  • Słuchaj bez uprzedzeń 17 gru 2017, 20:00 Rok temu zmarł George Michael – przykład, i to niejedyny, że istnieje życie po boysbandzie. A także niejedyny przykład, że nawet po (i na) śmierci można zarobić. 88
  • Rocznica śmierci George'a Michaela. „O swą wolność walczył do ostatnich dni” 26 gru 2017, 15:58 Rok temu zmarł George Michael – przykład, i to niejedyny, że istnieje życie po boysbandzie. A także niejedyny przykład, że nawet po (i na) śmierci można zarobić. 88
  • Polacy, ludzie wolni 17 gru 2017, 20:00 Przemysław Gintrowski nie walczył z komuną. Walczył, abyśmy byli wolni, w pełnym tego słowa znaczeniu. 92
  • Podaj cegłę 17 gru 2017, 20:00 Książka to idealny prezent pod choinkę. Tyle że coraz… cięższy, bo powieści stają się coraz dłuższe. Ale czy też coraz lepsze? 94
  • Wydarzenie 17 gru 2017, 20:00 FILM Moc jest z nami Premiera nowej części „Gwiezdnych wojen” przed gwiazdką stała się już tradycją na miarę „Kevina” w Wigilię. Mimo to Disney nie schodzi z jakości. „Ostatni Jedi” to rozrywka, która może przyciągnąć... 96
  • Film 17 gru 2017, 20:00 DOKUMENT Uczciwa rozmowa AUTORZY SIĘGAJĄ PO TEMAT POGROMU KIELECKIEGO. O zdarzeniach z 1946 r. mówią tu historycy, ale i świadkowie oraz osoby uratowane z masakry. Ci, którzy zaczynali kolejny zwykły dzień, gdy dziewięcioletni chłopiec... 97
  • Muzyka 17 gru 2017, 20:00 TELEDYSKI Obrazy nut WBREW MALKONTENTOM TELEDYSK NIE TYLKO ŻYJE, ale też ma się całkiem nieźle. Dowodem Yach Film Festiwal, na której to imprezie już od ćwierć wieku przyznawane są nagrody za najlepsze obrazy ilustrujące dzieła muzyki... 98
  • Książki 17 gru 2017, 20:00 POWIEŚĆ Szwedzkie miłości Szwecja jest o wiele spokojniejszym krajem, niż pokazują to powieści kryminalne. A szwedzka literatura to nie tylko opowieści o zbrodniach, lecz także wiele atrakcyjnych utworów np. o miłości. Pokazuje to... 100
  • Kalejdoskop 17 gru 2017, 20:00 TEATR Ala ma kłopot Może obecne spory w Polsce nie wynikają jedynie z odmiennych poglądów, ale również z powodu posługiwania się odmiennymi językami, nawet jeśli te wciąż opierają się na składni języka polskiego? A jeśli tak, to... 101
  • Kulturalna trzynastka 17 gru 2017, 20:00 Kasia Klich WOKALISTKA, KOMPOZYTORKA, AUTORKA TEKSTÓW Mary POPPINS 1. Na jaką książkę pod choinką czekasz? to wymarzona Na czytnik e-booków. Wodoodporny. mama Kasi Klich 2. Ulubiona kolęda? „Mizerna cicha”. 3. W czyim wykonaniu... 104
  • „Któżpobieży”, czyli ile rozumieją z kolęd nasze dzieci 17 gru 2017, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Skąd w słowiańskiej szopce (ze śniegiem!) wziął się Murzynek i dlaczego, jak się do niego wrzuci monetę, to pokiwa głową? Czemu dzieciątko w samym środku zimy jest nagie? A jak już je okryją, to jakimś bliżej... 105
  • Europarlament, Polacy w Kazachstanie i strach chrześcijan 17 gru 2017, 20:00 Święta Bożego Narodzenia za pasem, ale Parlament Europejski pracuje w legislacyjnym pocie czoła. Na ostatniej w tym roku sesji, w alzackim Strasburgu, pochyliliśmy się z troską nad rolnictwem i rozwojem obszarów wiejskich, flotami... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany