Kamperem przez życie

Kamperem przez życie

Kamperem przez życie
Kamperem przez życie
Teresa i Andrzej Walczakowie na emeryturze ruszyli w świat. Da się. Dopóki zdrowie pozwala.

Sahara Zachodnia, teren pod panowaniem króla Maroka. 24 grudnia 2016 r. Teresa i Andrzej Walczakowie, emeryci z Krakowa, łączą się na Skypie z rodziną w Polsce. Machają do siebie, składają sobie życzenia, śpiewają kolędy. Dzieci i wnuczki siedzą już przy barszczu, ale w poprzednim łączeniu widać było nerwy i pośpiech. A na pustyni od rana spokój. Walczakowie ustawili w kamperze małą choinkę, przed kamperem rozkładane krzesła, właśnie wrócili z wieczornego spaceru. – Tak się powinno świętować, mieć czas dla siebie nawzajem, a nie w gonitwie – mówi Andrzej Walczak. Tegoroczne święta spędzą w domu w Krakowie, więc życzenia z dziećmi i wnuczkami wymienią osobiście. Tym razem oni także się spieszą, kiedy rozmawiamy, podliczają, że brakuje im jeszcze jednego prezentu. Za to mają już plan na kolejną podróż, tym razem do Azji Centralnej. Trzeba tylko doczekać wiosny. Teresa ma 61 lat, Andrzej 62. Co jakiś czas przenoszą się z domu do kampera i jadą w długą podróż. Przejechali zachodnią Afrykę, prawie całą Europę. Dlaczego wyruszają w świat? – Żeby go poznać i zrozumieć, bo on nie jest taki, jak nam to przedstawiła najpierw szkoła, a potem pokazywały media – mówi Andrzej. – Jak się pojedzie i zobaczy, to się okazuje, że jest zupełnie inaczej, niż nam się wydawało. I dlatego nas to ciekawi.

Zimą na krecie

Teresa i Andrzej są znani w środowisku podróżników i w społeczności kamperowców. Opisują swoje wyjazdy na blogu Kamperem przez Świat, na portalach społecznościowych mają konta poświęcone podróżom, biorą udział w podróżniczych festiwalach. Zanim jednak przeszli na emeryturę, byli zwykłymi, nierozpoznawalnymi ludźmi i wcale nie marzyli o dalekich wyjazdach. Tyle że, jak mówi Andrzej, lubili aktywnie spędzać wolny czas. Andrzej był wojskowym, Teresa najpierw milicjantką, potem policjantką. Owszem, mieli emerytury mundurowe, jednak przecież i one nie dorównywały tym, które dostają znani z wakacji pod palmami emeryci niemieccy. Państwo Walczakowie dotychczasowe podróże finansowali z emerytur, które w sumie wynosiły 5 tys. zł. Czy to dużo na zwiedzanie świata? Nie. Ale też nie za mało. Im wystarczało. Musieli tylko dobrze się zorganizować. Po pierwsze, trzeba jechać tam, gdzie jest tanio. Najlepiej na wschód, ale południe Europy też zwiedzili. Na pierwszy wyjazd na emeryturze ruszyli na Kretę. Posiedzieli tam sobie cztery miesiące. Spotkali innych emerytów, którzy zawsze jesienią ruszają na południe i wracają na wiosnę. Takich ludzi jest coraz więcej. Po drugie, trzeba jechać na długo, minimum kilka miesięcy. Chodzi o to, żeby nie dublować kosztów życia, przenieść je do kampera. Przed wyjazdem wyłączają więc ogrzewanie, wodę, prąd, tankują wodę i paliwo do kampera i ruszają w drogę. Na prądzie robią czystą oszczędność, bo kamper ma baterie słoneczne, które dają im wystarczającą ilość elektryczności. – Największy koszt to paliwo na dojazd – mówi Andrzej Walczak. – A reszta, jeśli jedziemy do taniego kraju, na przykład w Afryce, to oszczędność. W Polsce są diablo wysokie ceny. Po trzecie, trzeba omijać kempingi. Walczakowie zatrzymują się koło domów, prosząc wcześniej o pozwolenie, na ulicy, na kamperowiskach, czyli w miejscach, w których zwyczajowo parkują kampery.

Szachy w maroku

Na Saharze podczas ubiegłorocznych świąt mieszkali właśnie na takim kamperowisku. Ponieważ miejsce jest znane z tego, że zatrzymują się tam podróżnicy, od ubiegłego roku można tam za darmo zatankować wodę. Kilka dni wcześniej zaparkowali kampera na ulicy w mieście Boujdour. Andrzej Walczak zapisał na blogu: „Wytypowaliśmy na nocleg ślepą uliczkę, obok jakiegoś muru. Wyszedł z bramy ochroniarz. Pokazał, jak i gdzie się zatrzymać. Moja ciekawa natura zagnała mnie jednak za ten mur. Koło czego my stoimy? W środku ładny budynek. Młody człowiek władający angielskim wytłumaczył mi, że to klub miejski, i zapytał, czy gram w szachy. Po chwili siedzieliśmy już w środku, przy szachownicy z filiżanką kawy, i zaczęło się. Ja czarnymi, obrona francuska. Młody człowiek dobrze gra. Wypuszcza jednak końcówkę i 1:0 dla mnie. Chwila przerwy na powiadomienie Teresy, że właśnie reprezentuję kraj w międzynarodowychrozgrywkach, i wracam do środka. Białymi zaczynam partię angielską”. I dalej: „Zbiera się mała grupka Marokańczyków (Saharyjczyków?), którzy doradzają coś w swoim języku mojemu rywalowi. 3:0. W międzyczasie podszedł jakiś starszy pan i zapytał, czy ja z tego kampera? Czy nie wolałbym na kemping? Skoro nie, to naradzał się z kimś, gdzie nas umieścić. Czuł się odpowiedzialny, bo był z miejscowego urzędu miasta i odpowiednika powiatu (województwa). Obawiali się, że jakiś pijak może nam coś. Ja się pytam, skąd tu pijaki w kraju bezalkoholowym? Ostatecznie stanęło na tym, że będzie na nas miał baczenie jakiś ochroniarz”. Rano zatankowali w klubie wodę i pojechali dalej.

Od tego roku nad wyjazdowym budżetem trzeba będzie jednak dodatkowo popracować. Emerytury mundurowe zostały zmniejszone, teraz Walczakowie mają połowę tego, co kiedyś, w sumie 2,5 tys. zł. – Nie powstrzyma nas to przed kolejnym wyjazdem – mówi Andrzej Walczak. – Podróżnikowi zawsze brakuje pieniędzy. Jak ma ich za dużo, rozleniwia się i idzie spać do hotelu, a wtedy już odcina się od miejsca, do którego przyjechał. Przeorganizują się, jeszcze oszczędniej zaplanują koszty i ruszą przez Kazachstan, Kraj Zabajkalski, Mongolię. Czekają na wiosnę, aż na Kaukazie stopnieje śnieg, żeby móc przejechać przez przełęcze kamperem.

Od paralotni do kampera

– To nie jest tak, że my całe życie planowaliśmy, że na emeryturze będziemy podróżować. Ta myśl przez wiele lat w nas dojrzewała – mówi Andrzej Walczak. Podkreśla jednak, że zawsze żyli aktywnie, chodzili na wycieczki, jeździli na wakacje. Teraz też są aktywni. Na facebookowym profilu Andrzeja są raporty z aplikacji Endomondo, dzień przed Wigilią ubiegłego roku, kiedy był na Saharze, przebiegł na przykład 6,05 km. Zanim zaczęli podróżować kamperem, kilka razy w roku wyjeżdżali na zawody paralotniarskie albo i bez zawodów, poćwiczyć. Andrzej leciał, a Teresa zmierzała do tego samego celu po ziemi, samochodem. Zjeździli w ten sposób Europę, byli w Słowenii, na Litwie, w Mołdawii, we Włoszech. Kiedy nie było pogody do latania, zwiedzali. W 1996 r. kupili swoją pierwszą przyczepę model N126, mieściła dwoje dorosłych i dwoje dzieci. – Żeby ułatwić bytowanie podczas wyjazdów – wyjaśnia Andrzej. – Nie ograniczaliśmy się jednak do latania, zabieraliśmy przyczepę też na wakacje z dziećmi. Mieli ją 11 lat. W 2008 r., już na emeryturze kupili nową przyczepę, model Adria Adora. To było coś. Mieli kuchnię i toaletę, nie musieli już rozstawiać maszynki do gotowania przed każdym obiadem ani chodzić w krzaki, byli niezależni. Adrią pojechali właśnie na Kretę. Jeździli po wyspie, ale nie spieszyli się, zwiedzali, chłonęli. I tam poczuli, że coś się w nich przemieniło. Po powrocie do Krakowa usiedli pewnego dnia przy stole i odbyli naradę rodzinną. – W tajnym i demokratycznym nocnym głosowaniu uchwaliliśmy większością głosów dwa do zera, że rzucamy latanie i zaczynamy zwiedzanie. Sprzedaliśmy przyczepę, kupiliśmy kampera. Jeszcze dwa wyjazdy potrzebne były do tego, żebyśmy stali się podróżnikami – opowiada Andrzej. Dodaje: – Ludzie szukają argumentów na nie. Koszty, bezpieczeństwo, pomaganie dorosłym dzieciom. A tu chodzi o pytanie, czy wolisz siedzieć przed telewizorem, czy pojechać w podróż.

ZAbiją was i zgwałcą

Na wieść, że wybierają się na Ukrainę, a było to w latach 90., ich znajomi wpadali w panikę. Milicja wymusza łapówki, bandyci napadają na samochody, kradzieże, pobicia, taki snuli scenariusz. Ktoś poradził, żeby wzięli broń. Pojechali mimo to, chociaż Teresa naprawdę miała stracha. – Trzeba było kilku dni i sporo alkoholu wypitego ze spotykanymi po drodze ludźmi, żeby dotarło do nas wreszcie, jak nieprawdziwy obraz tego kraju nam przedstawiano – mówi Andrzej. Kiedy jechali do Rosji, a było to całkiem niedawno, bo w 2014 r., nasłuchali się, że najpierw zostaną zabici i zgwałceni. A oni zostawiali w St. Petersburgu otwarty kamper na cały dzień i szli zwiedzać. Owszem, okradziono ich, ale dopiero w Polsce. Jechali od granicy z Estonią przez St. Petersburg na północ. Celem było koło polarne, a wybrali trasę przez Rosję, bo w krajach skandynawskich jest drogo. Wrócili zachwyceni, czują niedosyt. Na blogu w relacji z wyjazdu do Rosji Andrzej zapisał: „Skoro już podjęliśmy decyzję o wyjeździe do Rosji, to: 1. Musimy się uodpornić na wszystkich doradców i ekspertów, którzy nigdy w Rosji nie byli.

2. Odrzucamy porady tych, którzy w tym kraju byli tylko służbowo. 3. Nie słuchamy podpowiedzi osób, które zwiedzały Wschód przed ponad siedmioma laty. 4. Unikamy rusofobów, bo ci widzą w Rosji tylko diabła wcielonego. Potem to już będzie tylko z górki”. Odporność na stereotypy i ciekawość świata nie mogą jednak oznaczać lekkomyślności. Do podróży trzeba się dobrze przygotować. Trzeba wiedzieć, jak unikać prawdziwych niebezpieczeństw. Andrzej i Teresa czytają w tym celu zagraniczne fora podróżnicze. Szukają relacji ludzi, którzy właśnie teraz albo niedawno wrócili z danego kraju, bo informacje muszą być aktualne. Nie kierują się ostrzeżeniami MSZ odradzającymi jakieś państwo, ale na miejscu meldują się w tutejszej polskiej placówce dyplomatycznej i biorą kontakty oraz niezbędne informacje. Po drodze na posterunkach wojskowych i policyjnych pytają o sytuację na terenie, na który wjeżdżają. Przestrzegają zasad. Wiedzieli, że w Afryce nie mogą podwozić nikogo przez granicę, nie wolno im przewozić na czyjąś prośbę żadnych pakunków, a nawet mówić, dokąd jadą, bo ktoś mógłby im podrzucić brylanty albo narkotyki, co skończyłoby się dla nich więzieniem. Dlatego w liście porad przed wyjazdem do zachodniej Afryki Andrzej zapisał, że nie wolno meldować się na Facebooku ani pisać, gdzie się właśnie jest. – Na wypadek napaści mieliśmy w telefonach funkcje alarmowe – opowiada. – Wystarczy przycisnąć i telefon wysłałby rodzinie nasze współrzędne oraz dwa zdjęcia z widokiem dookoła. Gdyby rodzina dostała taki sygnał, zawiadomiłaby natychmiast odpowiednie służby. Trzeba też wiedzieć, czego nie wolno. Jedną z takich rzeczy jest wjazd do Timbuktu. Walczakowie byli w Mali, ale do mitycznego miasta opanowanego przez radykalnych muzułmanów nie pojechali.

Muzułmanie też mają raj

Przed wyjazdem trzeba też dobrze zaplanować życie codzienne w podróży. Warto więc wiedzieć, że w zachodniej Afryce nie ma problemu z internetem, przy każdej granicy można tanio kupić karty z dostępem. Warto też wiedzieć, przez jaką trasę da się przejechać kamperem, bo nie podróżują przecież terenówką z napędem na cztery koła. – My nie jeździmy na wyprawy, tylko w podróż – mówi Andrzej Walczak. Różnica ma znaczenie. Bo nie jadą po to, żeby sztucznie podnosić sobie adrenalinę, przedzierając się wielkimi samochodami przez bezdroża. Nie jadą też tylko po to, żeby oglądać zabytki i zachwycać się przyrodą. Ich interesuje, jak żyją ludzie w innych krajach, jaka jest ich kultura. To także z tego powodu, nie tylko ze względu na koszty, nie zatrzymują się na kempingach, gdzie znaleźliby podobnych do siebie Europejczyków w kamperach. Kiedy staną przy czyimś domu, nawiązują znajomość z gospodarzem, zazwyczaj kończy się to wspólną herbatą i ciekawymi rozmowami o życiu. Wtedy właśnie można się dowiedzieć, że chrześcijanie i muzułmanie mają wspólne zagrożenie – terroryzm. Mają też wspólnego Boga, jak przekonywał Andrzeja pewien młody człowiek w Mauretanii, którego spotkali, oglądając rysunki naskalne. Allah oznacza Bóg, tłumaczył. Przypominał, że muzułmanie też mają raj, anioły, wierzą, że Jezus był prorokiem i że dzieli nas tylko Watykan. – Właśnie to dają nam podróże, my naprawdę poznajemy świat, bo to, co wiedzieliśmy do tej pory, było sztucznym obrazem – mówi Andrzej Walczak. – Staliśmy się tolerancyjni. Podróż nas zmieniła. Wcześniej byliśmy przeciętnymi Polakami, wystarczy? g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 51/2017
Więcej możesz przeczytać w 51/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Duzio Duzio się nie zgadza ? Spaceru żadnego nie było w wigilię ale za to były nerwy wszystkich pań, które szykowały posiłek. Tak wogóle to Polaków tam tego dnia było prawie kilkanaście osób. Nie tylko Andrzej jak sugeruje autorka artykułu. ? przez Afrykę też Andrzej przejechał za.... No na pewno nie sam. ???

    Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2017 (1816)

    • Pokój nam wszystkim 17 gru 2017, 20:00 Pamiętam, jak na przełomie lat 80. i 90. Lech Wałęsa tłumaczył swoją wizję pokoju na świecie. Brzmiało to mniej więcej tak: „Przecież i tu, i w USA robotnicy i inni nie chcą wojny. Ludzie chcą normalnie żyć”. Pomyślałem... 8
    • Niedyskrecje parlamentarne 17 gru 2017, 20:00 PO POWOŁANIU NOWEGO RZĄDU Z PREMIEREM MATEUSZEM MORAWIECKIM postanowiłyśmy sprawdzić kulisy dymisji poprzedniej szefowej rządu. Skoro informacja o jej możliwym odejściu z rządu pojawiła się w mediach dwa miesiące temu, dlaczego... 12
    • Obraz tygodnia 17 gru 2017, 20:00 12 puszek dietetycznej coli wypija w ciągu jednego dnia prezydent Donald Trump. Ogląda przy tym telewizję – średnio 8 godzin dziennie Wygrany Papież Franciszek Pięć lat od otwarcia konta @Pontifex na Twitterze korzystają z niego ponad 43... 16
    • Info radar 17 gru 2017, 20:00 Nagrody niespokojnych czasów The Square” Rubena Ostlunda triumfował w 30. edycji Europejskich Nagród Filmowych w Berlinie. Trzy prestiżowe statuetki trafiły też do polskich artystek. Impreza stała się forum dyskusji o kondycji... 18
    • Inna planeta? 17 gru 2017, 20:00 INFORMACJĘ O TYM, ŻE SĄD NAJWYŻSZY ORZEKŁ, IŻ NAUCZANIE RELIGII W PUBLICZNYCH SZKOŁACH JEST SPRZECZNE Z KONSTYTUCJĄ i w związku z tym usunął ją z nich, przeczytałam jak wieści z innej planety. Ale to nie Mars. To Argentyna! Kolebka... 19
    • Trochę patosu na Wigilię 17 gru 2017, 20:00 PKIEDY GDZIEŚ NA PRZEŁOMIE JURY I KREDY ZOSTAWALIŚMY (MNIEJSZA JUŻ O TO, JACY „MY”, BYŁO, MINĘŁO) NAUCZYCIELAMI, mój znajomy częstował nas anegdotką. Nieciekawą. Gatunek: „Kiedy w liceum jechałem na wycieczkę z kumplami i nawet... 19
    • Wprost do Unii 17 gru 2017, 20:00 W 1998 r. zaczęliśmy na serio negocjacje z Unią Europejską, do kraju przyjechał płk Ryszard Kukliński i można już było (na czarnym rynku) kupić tabletkę na potencję. 20
    • Wycinka w Białowieży, pierwsze podejście 17 gru 2017, 20:00 Wielki sukces „Wprost”! Po naszych artykułach dyrektor Lasów Państwowych wstrzymał wycinkę Puszczy Białowieskiej. Niestety, było to 19 lat temu. 21
    • Druga zmiana dobrej zmiany 17 gru 2017, 20:00 Premier Mateusz Morawiecki chce zmienić styl działania Zjednoczonej Prawicy. Nie tylko rząd ma być ładniejszy, bardziej europejski i ugodowy. Obóz rządzący też. 22
    • Szarża nosorożca 17 gru 2017, 20:00 Dokonana przez PiS zmiana ordynacji wyborczej nie była poparta sensowną diagnozą – mówi dr hab. Jarosław Flis. 26
    • Rodzina Morawieckich 17 gru 2017, 20:00 Jednoczesna kariera polityczna ojca i syna, tak jak to jest w przypadku Kornela i Mateusza Morawieckich – to rzadkość. Tym bardziej że latami ich ścieżki wcale nie biegły równolegle. 28
    • Karygodnie i nieudolnie 17 gru 2017, 20:00 Pomysł członków KRRiT, aby ukarać TVN za polityczną stronniczość, staje właśnie samym pomysłodawcom kością w gardle. W Brukseli odciął się od niego premier Mateusz Morawiecki, kilkakrotnie powtarzając, że „nawet stronnicze... 31
    • Polska – czarna dziura 17 gru 2017, 20:00 Ze wstydem muszę się państwu przyznać, że czytając i słuchając wypowiedzi kolejnych, chwilowo prominentnych, Polek i Polaków – a to tekst „nowego” premiera na temat rechrystianizacji Europy, a to uzasadnienia pani od Rydzyka na... 32
    • Modernizacja sił zbrojnych po… polsku 17 gru 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Modernizacja sił zbrojnych to kompleks przedsięwzięć, które mają podnieść czy poprawić ich zdolność do użycia w wojnie w obronie Polski. Dokonuje się przez rozwój organizacyjny wojsk, np.... 34
    • O czym marzymy 17 gru 2017, 20:00 Pojednanie Polaków, odpoczynek, budowa szpitala w Tanzanii, publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Znani Polacy mają tak różne marzenia, jak różna jest Polska. 37
    • Warto spełniać marzenia. Swoje i bliskich 17 gru 2017, 20:00 Nikt z dnia na dzień nie staje się szczupły ani bogaty. Spełnianie marzeń to proces. Ważniejsza jest droga niż cel – mówi psycholożka Joanna Gutral. 46
    • Nie śpij, kochanie 17 gru 2017, 20:00 Rehabilitant opiekujący się pacjentem w śpiączce nie powinien okazywać uczuć, to nieprofesjonalne. Zdarza się jednak, że uczucie potrafi wyrwać chorego ze snu. 51
    • Jestem królem disco polo 17 gru 2017, 20:00 Mainstream zawsze będzie nas miał za nierozgarniętych facetów, którzy nie potrafią dobrać skarpetek do butów – mówi Marcin Miller. 54
    • Lotteria Świąteczna LOTTO – bo szczęście chodzi parami! 17 gru 2017, 20:00 24 listopada 2017 r. wystartowała nowa, świąteczna loteria promocyjna organizowana przez Totalizator Sportowy – Lotteria Świąteczna. 57
    • Kamperem przez życie 17 gru 2017, 20:00 Teresa i Andrzej Walczakowie na emeryturze ruszyli w świat. Da się. Dopóki zdrowie pozwala. 58
    • Kup pan pałac 17 gru 2017, 20:00 Kiedyś w modzie były zamki. Dzisiaj raczej dworki i pałace. Zabytkowych nieruchomości nie kupują już tylko najbogatsi Polacy, chcący się poczuć arystokratami XXI w. 63
    • Pomożemy wszystkim 17 gru 2017, 20:00 Chcemy pomóc wszystkim uczniom, a jest ich na świecie miliard. I będziemy pierwszą firmą, której się to uda – mówi Michał Borkowski, CEO Brainly. 66
    • Hossa Bessa 17 gru 2017, 20:00 Prezent według Polaka 39 proc. Polaków na świąteczny prezent przeznacza średnio kwotę od 100 do 200 zł. Najbardziej cieszymy się z podarunków, które pozwalają doświadczyć czegoś nowego. Co czwarty z nas cieszy się z własnoręcznie... 69
    • Finansowa poduszka na emeryturę 17 gru 2017, 20:00 Ministerstwo Finansów przedstawiło główne założenia systemu pracowniczych planów kapitałowych, jednej ze sztandarowych reform Mateusza Morawieckiego, dzięki której nasze oszczędności i przyszłe emerytury mają wzrosnąć. 70
    • Drogie święta 17 gru 2017, 20:00 Święta sprawią, że nasze rachunki będą o 22 proc. wyższe, w styczniu zapłacimy za media aż o 100 zł więcej – pokazało najnowsze badanie platformy MAM „Świąteczne rachunki Polaków”. 72
    • Chmury się kłębią nad Ziemią Świętą 17 gru 2017, 20:00 Miejsce urodzenia Jezusa pogrążone jest w wojnie, która wydaje się nie mieć końca. Mieszkańcy regionu stali się zakładnikami tego chaosu, bo stan permanentnej wojny wszystkich ze wszystkimi jest… politycznie i finansowo bardzo opłacalny. 76
    • Arabski syjonista 17 gru 2017, 20:00 Jestem Arabem i jednocześnie izraelskim patriotą. Uważam, że to państwo gwarantuje pokój i bezpieczeństwo mniejszościom religijnym – mówi Ayoub Kara. 78
    • Broń za zabytki 17 gru 2017, 20:00 Handel zagrabionymi w Syrii i w Iraku dziełami sztuki nie ustanie wraz z klęską Państwa Islamskiego. Reliefy z Nimrud czy mozaiki z Apamei mogą się pojawić na rynku nawet za kilkadziesiąt lat. 80
    • Homar z szampanem 17 gru 2017, 20:00 Podobno kiedy we śnie pojawia się homar, czekają nas dobre wieści i szczęście rodzinne, a także pomyślność w sprawach uczuciowych. Może więc wystarczy zjeść go na kolację, aby nam się przyśnił? 83
    • Azymut na przetrwanie 17 gru 2017, 20:00 Fotografik Michał Iwanowski przeszedł śladem swojego dziadka – który uciekł z sowieckiego obozu – ponad 2 tys. km. Swoją wyprawę uwiecznił na zdjęciach. 85
    • Słuchaj bez uprzedzeń 17 gru 2017, 20:00 Rok temu zmarł George Michael – przykład, i to niejedyny, że istnieje życie po boysbandzie. A także niejedyny przykład, że nawet po (i na) śmierci można zarobić. 88
    • Rocznica śmierci George'a Michaela. „O swą wolność walczył do ostatnich dni” 26 gru 2017, 15:58 Rok temu zmarł George Michael – przykład, i to niejedyny, że istnieje życie po boysbandzie. A także niejedyny przykład, że nawet po (i na) śmierci można zarobić. 88
    • Polacy, ludzie wolni 17 gru 2017, 20:00 Przemysław Gintrowski nie walczył z komuną. Walczył, abyśmy byli wolni, w pełnym tego słowa znaczeniu. 92
    • Podaj cegłę 17 gru 2017, 20:00 Książka to idealny prezent pod choinkę. Tyle że coraz… cięższy, bo powieści stają się coraz dłuższe. Ale czy też coraz lepsze? 94
    • Wydarzenie 17 gru 2017, 20:00 FILM Moc jest z nami Premiera nowej części „Gwiezdnych wojen” przed gwiazdką stała się już tradycją na miarę „Kevina” w Wigilię. Mimo to Disney nie schodzi z jakości. „Ostatni Jedi” to rozrywka, która może przyciągnąć... 96
    • Film 17 gru 2017, 20:00 DOKUMENT Uczciwa rozmowa AUTORZY SIĘGAJĄ PO TEMAT POGROMU KIELECKIEGO. O zdarzeniach z 1946 r. mówią tu historycy, ale i świadkowie oraz osoby uratowane z masakry. Ci, którzy zaczynali kolejny zwykły dzień, gdy dziewięcioletni chłopiec... 97
    • Muzyka 17 gru 2017, 20:00 TELEDYSKI Obrazy nut WBREW MALKONTENTOM TELEDYSK NIE TYLKO ŻYJE, ale też ma się całkiem nieźle. Dowodem Yach Film Festiwal, na której to imprezie już od ćwierć wieku przyznawane są nagrody za najlepsze obrazy ilustrujące dzieła muzyki... 98
    • Książki 17 gru 2017, 20:00 POWIEŚĆ Szwedzkie miłości Szwecja jest o wiele spokojniejszym krajem, niż pokazują to powieści kryminalne. A szwedzka literatura to nie tylko opowieści o zbrodniach, lecz także wiele atrakcyjnych utworów np. o miłości. Pokazuje to... 100
    • Kalejdoskop 17 gru 2017, 20:00 TEATR Ala ma kłopot Może obecne spory w Polsce nie wynikają jedynie z odmiennych poglądów, ale również z powodu posługiwania się odmiennymi językami, nawet jeśli te wciąż opierają się na składni języka polskiego? A jeśli tak, to... 101
    • Kulturalna trzynastka 17 gru 2017, 20:00 Kasia Klich WOKALISTKA, KOMPOZYTORKA, AUTORKA TEKSTÓW Mary POPPINS 1. Na jaką książkę pod choinką czekasz? to wymarzona Na czytnik e-booków. Wodoodporny. mama Kasi Klich 2. Ulubiona kolęda? „Mizerna cicha”. 3. W czyim wykonaniu... 104
    • „Któżpobieży”, czyli ile rozumieją z kolęd nasze dzieci 17 gru 2017, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Skąd w słowiańskiej szopce (ze śniegiem!) wziął się Murzynek i dlaczego, jak się do niego wrzuci monetę, to pokiwa głową? Czemu dzieciątko w samym środku zimy jest nagie? A jak już je okryją, to jakimś bliżej... 105
    • Europarlament, Polacy w Kazachstanie i strach chrześcijan 17 gru 2017, 20:00 Święta Bożego Narodzenia za pasem, ale Parlament Europejski pracuje w legislacyjnym pocie czoła. Na ostatniej w tym roku sesji, w alzackim Strasburgu, pochyliliśmy się z troską nad rolnictwem i rozwojem obszarów wiejskich, flotami... 106

    ZKDP - Nakład kontrolowany