Co jest (i było) grane

Co jest (i było) grane

10. rocznica śmierci Niemena stała sdie okazją do stworzenia pierwszej pełnometrażowej biografii artysty (You Tube)
Rock nigdy nie miał w Polsce łatwo. W PRL narodził się z trudem, potem próbowano go zamknąć w domu poprawczym. Na krótko wyrwał się na wolność, ale szybko utknął w klatce komercji.

Dziś polski rock przycupnął gdzieś w kącie i nie słychać, by wykazywał się jakąś aktywnością. Jego sytuacja nie jest łatwa, bo z jednej strony coraz większą część rynkowego tortu zagarnia popowy mainstream, z drugiej nie odpuszcza hip-hop, a z trzeciej wpycha się na główną scenę niespodziewanie wyemancypowane disco polo, które przestało być obciachem. A rockowi brakuje pomysłu na nowe życie, zwłaszcza że nie słychać także, by na świecie działo się w nim coś ciekawego. Na pocieszenie możemy przypomnieć, że w historii rocka były już okresy podobnej zapaści i zawsze pojawiał się jakiś nowy prąd, który dawał mu energię na kilka kolejnych lat – tak było z punkiem i z grunge’em. Tyle że obecny okres rockowej smuty trwa już niepokojąco długo. Ale trzeba mieć nadzieję, że w jakimś garażu czy piwnicy młodzi ludzie już się zbroją do kolejnej rewolucji. Na razie jednak, jeśli jeszcze płyną z tamtego kierunku jakieś oznaki życiowej aktywności, to za sprawą weteranów, którzy krążą po świecie (albo Polsce) i nie tyle grają rocka, ile grają na rockowych sentymentach wiernych fanów, którzy chcą jeszcze raz posłuchać na żywo tego, co już dobrze znają. Ci zaś, którzy jeszcze nie czują się weteranami, ale zapadli na syndrom wypalenia, zawieszają działaność (jak Hey czy T.Love), by odetchnąć i przegrupować siły przed ewentualnym powrotem do nowej fazy aktywności. To jest dobry moment na wspomnienia. Ich starterem może być wielka księga Jana Skaradzińskiego i Konrada Wojciechowskiego „Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę. 200 najważniejszych utworów polskiego rocka”. Niby jest to skromnie zaplanowane przypomnienie ważnych piosenek ostatniego półwiecza, ale okazuje się, że nie mamy do czynienia jedynie ze wspominkami muzycznych weteranów, ale z rzetelnym omówieniem okoliczności powstania 200 polskich piosenek, pełnym anegdot, wypowiedzi autorów i świadków pracy nad utworami, komentarzy, informacji dyskograficznych. Na dodatek układa się to wszystko w zapis historii polskiego rocka, a może raczej w jego autobiografię.

Podwieczorek przy mikrofonie

Dzisiaj życie polskiego rocka wygląda banalnie – jest odbiciem trendów światowych i tyle. A mówiąc precyzyjnie: odbiciem tego, że w świecie rocka nic ciekawego się nie dzieje. Ale polski rock ma za sobą dwie dekady świetnego wzlotu, czyli lata 80. i 90. ubiegłego wieku, których plon jest obecny do dzisiaj na playlistach nawet komercyjnych stacji radiowych. Ten jego „okres burzy i naporu” – zachowując oczywiście proporcje – można porównać do tego, co się działo na Zachodzie w latach 60. i 70. Zresztą jest on dość dobrze opisany. Również w książce Skaradzińskiego i Wojciechowskiego utwory z tamtych dwóch dekad słusznie zajmują najwięcej miejsca. Trzeba pamiętać, że był to czas, w którym polski rock dojrzał, określił swoją tożsamość, a potem generalnie uległ temu samemu, co wcześniej rock światowy: kuszony komercją raz jej ulegał, a raz nie – to są mechanizmy przećwiczone już gdzie indziej i kiedy indziej. To, co najciekawsze w historii naszego rocka – nie ze względów muzycznych, ale kulturowych i społecznych – to to, jak się rodził, jak sobie radził nie tylko z oporem estetycznym starszego pokolenia, lecz także politycznym oporem władzy, która chciała uchronić młode pokolenie przed zbuntowaną muzyką z Zachodu, przed politycznie groźnymi grzywkami i śmiercionośnymi elektrycznymi gitarami. Młodzi jednak wiedzieli, co i jak grają oraz czego słuchają ich rówieśnicy za żelazną kurtyną. Polskie staje radiowe mogły nadawać w latach 60. utwory rockowe w aptekarskich dawkach, jednak już wtedy wiedziało się, co jest – nomen omen – grane na Zachodzie.

Bardziej wytrwali i odporni na zakłócenia słuchali tego, co nadawało Radio Luxembourg czy piracka angielska rozgłośnia Radio Caroline. W końcu nawet Radio Wolna Europa uruchomiło „dywersyjną” audycję z muzyką dla młodzieży. Władze też od czasu do czasu popuszczały cugli i o dziwo na początku lat 60. w kinach pojawiły się angielskie filmy muzyczne, takie jak „Zabawa na 102” z Helen Shapiro, Chubbym Checkerem i wieloma innymi gwiazdkami, „W rytmie rock and rolla” z Tommym Steelem czy „Chcemy się bawić” z Cliffem Richardem i zespołem The Shadows. Widocznie kinematograficzni decydenci byli bardziej światli i otwarci na świat niż kierownicy innych instytucji PRL. Młodzi zobaczyli więc, jak ich rówieśnicy zachowują się na koncertach, jakie ta muzyka wywołuje emocje i oczywiście chcieli przeżywać to samo tutaj. I z tym był kłopot, bo nie było polskich zespołów, które tego typu euforię potrafiłyby wywołać. Trochę też dlatego, że nie były odpowiednio uzbrojone w sprzęt nagłaśniający, a trochę dlatego, że w kierownictwie „estrady”, czyli przedsiębiorstwa zajmującego się organizacją imprez rozrywkowych i koncertów rządzili ludzie, którzy nie chcieli pokazywać rocka na żywo, a w każdym razie długo dojrzewali do tego, by nabrać odwagi. Władza nie lubiła rock and rolla, bo kojarzył się z rozwydrzoną młodzieżą, z dzikim hałasem itp. Starzy działacze, którzy tam siedzieli, za najlepszy wzorzec występu estradowego uznawali chyba coś w rodzaju „Podwieczorku przy mikrofonie”, który wyglądał tak: był zespół akompaniujący, było kilku wokalistów (każdy z innej bajki), mało śmieszny konferansjer, czasami jakiś ówczesny stand-uper, np. Sołtys Kierdziołek, i grzecznie klaszcząca w swoich fotelach publiczność.

Na początku byli polanie

Kiedy na przełomie lat 50. i 60. zaczął koncertować bigbeatowy (nie wiadomo, dlaczego władzy od nazwy rock and roll bardziej podobał się – przecież też nie brzmiący swojsko – big-beat) zespół Czerwono-Czarni, tak właśnie wyglądały jego występy. Wiem, bo chyba w 1962 r. coś takiego widziałem na własne oczy. Było kilku instrumentalistów, już z elektrycznymi gitarami, ale i z kontrabasem (bo do gitary basowej jeszcze wtedy big-beat nie dojrzał) i ze stadkiem wokalistów: była żywiołowa, chyba najbliższa rock and rollowi Karin Stanek, był śpiewający smętne cygańskie piosenki Michaj Burano, była popowa Helena Majdaniec, byli imitatorzy anglosaskiego rock and rolla Toni Keczer i Janusz Godlewski, był oczywiście konferansjer w marynarce. Młoda publiczność to kupowała, bo wiedziała, że na Zachodzie już się urodziła muzyka dla młodych, a tu miała jej imitację bez alternatywy – młodych muzyków z elektrycznymi gitarami oraz głośną, choć nie za głośną perkusją. No i było to jakoś zgodne z tym, co docierało do niej z zachodnich stacji radiowych, które nadawały przecież nie tylko wykonawców rockowych, lecz także popowych (np. Dusty Springfield) czy wręcz kabaretowych (np. The Barron Knights). Brytyjskie listy przebojów (np. Top 20 Radia Luxembourg) były wtedy wyznacznikiem gustu i gust polskiej młodzieży kształtowały. Stąd nikt nie odczuwał jako dysonansu tego, że na jednym koncercie miał piosenkarzy imitujących anglosaskich rockandrollowców i Michaja Burano czy Helenę Majdaniec. To była składanka jak na festiwalu piosenki. Ważne, że utworzona z młodych wykonawców, którzy nie mieli nic wspólnego z tym, co lubiło starsze pokolenie. W ten sam sposób wyglądały nie tylko koncerty Czerwono-Czarnych, lecz także wczesny okres działalności Niebiesko-Czarnych, z którymi śpiewał Niemen, potem Wojciech Korda, ale też Majdaniec, Burano czy Ada Rusowicz. Dopiero rozpoczynał się proces emancypacji młodego pokolenia i dojrzewała idea zespołów zwartych, dających jednorodny stylistycznie spektakl, który mógł budować porozumienie między artystami a widownią (władzy się to nie podobało, czego drastycznym dowodem jest to, że jeszcze w 1979 r. próbowała spacyfikować zbyt rozbawioną publiczność na katowickim koncercie Erica Claptona). Chyba pierwszym takim zespołem byli Polanie, którzy początkowo grali rockowe standardy zagraniczne, dzięki czemu w listopadzie 1965 r. zostali suportem podczas pierwszych w Polsce występów The Animals. To było wydarzenie przełomowe, bo ni stąd, ni zowąd odbyła po PRL-owskiej Polsce krótką trasę koncertową światowa gwiazda. Zresztą w okresie występów Animalsów piosenka „It’s My Life” wędrowała po rozmaitych listach przebojów. Polanie podpatrzyli, jak działa zespół z prawdziwego rockowego świata i sami zmienili się w zespół rockowy.

Tadeusz Nalepa miał dopiero co założony zespół Blackout, ale zdawał sobie sprawę, że to jednak nie do końca to, o co mu chodziło. W 1967 r. dwa koncerty w Warszawie zagrali The Rolling Stones, a Nalepa zmienił Blackout w Breakout i wyjechał z grupą do Holandii szlifować formę. Kiedy wrócili, zespół miał już kupiony tam sprzęt i zaraz odbył po Polsce tournée z porządnym holenderskim zespołem rockowym, a właściwie blues-rockowym Cuby & The Blizzards. I to był początek prawdziwego rocka w Polsce. To, co było wcześniej, najłatwiej nazwać muzyką młodzieżową, bo podstawowym jej wyróżnikiem było to, że jest inna od istniejącej wcześniej polskiej muzyki rozrywkowej, że pojawili się – właściwie z ulicy – nowi wykonawcy, którzy na ogół nie mieli muzycznego wykształcenia i stosownych weryfikacji państwowych umożliwiających występy. Do dzisiaj krążą legendy o tym, jak je zdobywali przed specjalnymi komisjami złożonymi ze starych estradowców, którzy traktowali ich jak wrogie beztalencia. Ale tej fali już się nie dało zatrzymać: z tego bałaganu muzyki młodzieżowej, na który składał się i pop, i skomercjalizowany folk, i cukierkowe imitacje rocka, i piosenki biesiadne, wyłonił się rock ze wszystkimi swoimi dobrymi i złymi cechami. Kłopot w tym, że tę młodzieżową mieszaninę muzyczną z początku lat 60., do dzisiaj dla uproszczenia i ułatwienia nazywa się rockiem czy rock and rollem. I tak też robią autorzy księgi „Piosenka musi posiadać tekst”. Otwiera ją „Anna” Blackoutów, która jest pełną uroku piosenką o miłości, ale jednak z rockiem nie ma nic wspólnego. To samo można powiedzieć o całym następującym po niej bloku utworów Czerwonych Gitar – ich nazwa, używanie gitar, nieśmiałe grzywki, infantylne teksty i prosta muzyka były adresowane do młodzieży, ale to nie był rock – podobnie jak „Sen o Warszawie” Czesława Niemena, itp., itd. Polski rock tak naprawdę zaczął się od Breakoutu, Dżambli, Klanu – jak na tutejsze warunki zespołów wybitnych, które utorowały drogę innym i zostały zastąpione przez Maanam, Republikę czy Kult. Ale tu się zaczynają lata 80. i prawdziwy polski rock, wprawdzie nadal jakoś tam podległy zachodniemu, ale też wnoszący do tej muzyki wiele własnych elementów. I to już jest rock jako zjawisko artystyczne, a nie tylko socjologiczne. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 5/2018
Więcej możesz przeczytać w 5/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2018 (1821)

  • Dziennikarze do piór, funkcjonariusze do funkcji 28 sty 2018, 20:00 Na moim osiedlu, czyli warszawskim Ursynowie, pasją osób zarządzających jedną z lokalnych telewizji jest tropienie przypadków łamania przepisów drogowych. W efekcie na facebookowym profilu lądują filmiki z kierowcami naruszającymi... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 28 sty 2018, 20:00 W PIS NARASTA NIEPOKÓJ W ZWIĄZKU Z DZIAŁALNOŚCIĄ JAROSŁAWA GOWINA, który intensywnie powiększa swój stan posiadania w parlamencie. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości z przerażeniem patrzą, jak w ich okręgach pojawiają się... 6
  • Info radar 28 sty 2018, 20:00 Generał od reprywatyzacji Jan Śpiewak, lider stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa, złożył zawiadomienie do prokuratury. Chce, by śledczy wyjaśnili, jaką rolę w zwrotach warszawskich kamienic odegrał generał z czasów PRL i III RP.... 12
  • Światowe Forum Nierówności 28 sty 2018, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI NAJBOGATSI I NAJBARDZIEJ WPŁYWOWI LUDZIE ŚWIATA WŁAŚNIE SPOTKALI SIĘ NA ŚWIATOWYM FORUM EKONOMICZNYM W DAVOS. Tylko czy na pewno rozmawiali o tym, co najważniejsze? 82 proc. majątku trafiło do 1 proc. najbogatszych ludzi w... 12
  • Idioci w krzakach 28 sty 2018, 20:00 JOACHIM BRUDZIŃSKI MA RACJĘ, DRWIĄC Z NAZIOLI, TYCH „IDIOTÓW W KRZAKACH” I ZARAZEM PRZYPOMINAJĄC, że w niejednym kraju Europy zupełnie zachodniej problem neofaszyzmu jest obiektywnie większy niż w Polsce. Kiedy antyprawica w kraju i... 14
  • Biało-Polacy 28 sty 2018, 20:00 O nazistowskich szkoleniach młodzieży w lasach pisaliśmy już 15 lat temu. Dziś uczestnicy tych kursów to dorośli ludzie. Dziesięć tysięcy nastolatków wyszkolą tego lata w Polsce neonaziści” – pisali w maju 2003 r. dziennikarze... 17
  • Kulisy odwołania Macierewicza 28 sty 2018, 20:00 Politycy PiS spodziewali się, że ludzie Antoniego Macierewicza zawistują teczkami. Mówiono nawet o domniemanych „kwitach na Morawieckich”. To miało się przyczynić do dymisji szefa MON. „Wprost” poznał kulisy sprawy. 20
  • Odsiadka czy rządzenie? 28 sty 2018, 20:00 Właśnie upadł w Rumunii gabinet premiera Michała Tudosego, po tym, jak władze rządzącej partii socjaldemokratycznej odmówiły mu dalszego poparcia. Tudose został szefem rządu ledwie pół roku temu, w efekcie wotum nieufności, jakie... 25
  • Jak pęka PiS 28 sty 2018, 20:00 Sprawa senatora Koguta pokazuje, że w obozie Zjednoczonej Prawicy królują nieufność, wzajemna niechęć i lęk o własną pozycję. 26
  • Pospolite poruszenie lewicy 28 sty 2018, 20:00 Barbara Nowacka i Robert Biedroń prawdopodobnie staną na czele nowej lewicowej formacji. Czy wyjdzie z tego wino czy ocet? 28
  • Walczący ze smogiem 28 sty 2018, 20:00 Rząd pracuje nad modelem walki zesmogiem. Pod lupę trafią 33 polskie miasta z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. Na razie na ten cel zaplanowano 180 mln zł. 32
  • Pomazańcy 28 sty 2018, 20:00 Myśliwy w Polsce ma więcej praw i przywilejów niż policjant. I nie ma się co dziwić, ma ważniejsze zadania. Nie tylko chroni polską przyrodę, głównie przed nią samą, ale przede wszystkim chroni polskich obywateli przed przyrodą.... 33
  • Minister uderza w regionalne uczelnie 28 sty 2018, 20:00 Po reformie Gowina regionalne uniwersytety spadną do rangi szkół licencjackich, a rektorzy zostaną panami życia i śmierci naukowców – alarmuje Aleksander Temkin. 34
  • Krajobraz po kolejnej bitwie o samorządy 28 sty 2018, 20:00 Zmiany w ordynacji wyborczej nie są efektem konsultacji PiS, bo ich nie było. Po prostu prezes przestraszył się możliwych skutków. 36
  • Organizujmy Polskę bez doktrynerstwa 28 sty 2018, 20:00 CYRYL EKIERSKI Zarządzanie państwem nie opiera się na jednej sprawdzonej recepturze. Na świecie koegzystują monarchie, dyktatury, republiki i inne formy sprawowania władzy – wbrew rozpowszechnionej tezie, że demokracja jest jedynym... 41
  • Aborcja nie w moim interesie 28 sty 2018, 20:00 ADRIAN FURMAN, osoba z niepełnosprawnością, przedsiębiorca, bloger, człowiek Jako osoba z niepełnosprawnością jestem zdeklarowanym przeciwnikiem aborcji. Powód? Nie jest to w moim interesie. Kropka. Zdaję sobie sprawę ze złożoności... 42
  • W cieniu swastyki 28 sty 2018, 20:00 Organizacje nazistowskie to w Polsce margines. Większym problemem jest parasol bezpieczeństwa, który władza roztacza nad środowiskami narodowymi sączącymi rasizm oraz agresję wobec obcych. 44
  • Babcie są zmęczone 28 sty 2018, 20:00 Chciałyby korzystać z życia, ale kto wychowa wnuki? Za emancypację babcie płacą wyrzutami sumienia. 49
  • Rolnik z aplikacją 28 sty 2018, 20:00 Jak zdjęcia robione z orbity okołoziemskiej pomagają polskim rolnikom. 51
  • Kuchenne rewolucje w szkole 28 sty 2018, 20:00 Dietetyczne posiłki przygotowywane na miejscu i 40-minutowa przerwa obiadowa – taką szkołę widzi minister Anna Zalewska. 52
  • Nowy rok według najbogatszych 28 sty 2018, 20:00 Jeden planuje odwiedzić operę w Omanie, drugi chciałby poprawić się w grze w golfa. Wszyscy chcą ze swoim biznesem silniej rozpychać się na zagranicznych rynkach. O plany na 2018 r. spytaliśmy bohaterów naszej listy 100 najbogatszych. 54
  • Dobry zwyczaj – wypożyczaj! 28 sty 2018, 20:00 Świadomość klientów bardzo się zmieniła. Znacznie wzrosły ich wymagania, a co za tym idzie, standard floty – mówi Agnieszka Drzymała-Feć, dyrektor sprzedaży w firmie Rentis. 60
  • Nasz drogi śnieg 28 sty 2018, 20:00 Każde ocieplenie przyprawia właścicieli narciarskich stoków o szybsze bicie serca. Śnieg zyskuje status białego złota. 62
  • Dłużnicy na gapę 28 sty 2018, 20:00 Rośnie liczba zadłużonych Polaków – w większości to osoby przed 35. rokiem życia. 65
  • Puszka Pandory 28 sty 2018, 20:00 Grecja od lat domaga się od Berlina wojennych reparacji i choć Niemcy konsekwentnie odrzucają te żądania, upór wyszedł jej na dobre. 66
  • Narodziny przywódcy 28 sty 2018, 20:00 Winston Churchill stał się ikoną alianckiego oporu w czasie II wojny światowej. Choć wcześniej nic nie zapowiadało, że to on będzie przywódcą, którego przemówienia porwą naród. 70
  • Po prostu meble 28 sty 2018, 20:00 Nowoczesny, minimalistyczny i skandynawski – to style, które rządzą w domach Polaków. 74
  • Biuro dobrze przemyślane 28 sty 2018, 20:00 Aż trzy czwarte kandydatów przy wyborze nowego pracodawcy bierze pod uwagę atrakcyjność jego biura. 76
  • Nie mam planu B 28 sty 2018, 20:00 Człowiek wiecznie szczęśliwy to jednostka chorobowa – przekonuje Edyta Olszówka i pyta, czy jesteśmy otwarci na drugą osobę. Po wybitnej roli teatralnej w „Elementarzu” aktorka wraca do kina w filmie „Plan B”. 78
  • Co jest (i było) grane 28 sty 2018, 20:00 Rock nigdy nie miał w Polsce łatwo. W PRL narodził się z trudem, potem próbowano go zamknąć w domu poprawczym. Na krótko wyrwał się na wolność, ale szybko utknął w klatce komercji. 82
  • Praca reżysera to nie wyczyn, to harówa 28 sty 2018, 20:00 Jeden z najciekawszych współczesnych reżyserów stworzył portret jednego z największych twórców filmu. Michel Hazanavicius opowiada nam o swoim filmie „Ja, Godard”. Wkrótce w kinach. 86
  • Wydarzenie 28 sty 2018, 20:00 WSPOMNIENIA Bard i pisarz O Stanisławie Grzesiuku było niedawno głośno za sprawą jego biografii napisanej przez Bartosza Janiszewskiego. Nic dziwnego, że teraz wydawca przypomina jego pierwszą książkę. To wspomnienia autora, który jako... 90
  • Film 28 sty 2018, 20:00 TRAGIKOMEDIA Kowbojska mentalność Nagrodzone czterema Złotymi Globami i nominowane do Oscarów w siedmiu kategoriach „Trzy billboardy” to ostatnio jeden z najzabawniejszych filmów. Ale w tej przywodzącej na myśl kino braci Coen... 92
  • Muzyka 28 sty 2018, 20:00 PŁYTA Pop mile widziany W NIEKOŃCZĄCEJ SIĘ DYSKUSJI NA TEMAT TEGO, dlaczego rozgłośnie radiowe nie prezentują nowych polskich twórców, pojawia się często argument, że brak jest przebojowej, dobrze zaaranżowanej i zagranej muzyki pop.... 93
  • Książka 28 sty 2018, 20:00 TEATR Lupa do czytania Łukasz Maciejewski, „Lupa. Koniec świata wartości”, PWSFTViT w Łodzi Podczas egzaminów do łódzkiej Filmówki Krystian Lupa usłyszał, że jest beztalenciem – na szczęście dla polskiego teatru. Dziś ta sama... 94
  • Kalejdoskop 28 sty 2018, 20:00 WYSTAWA Zamiast Mony Lisy Łódź pozazdrościła Warszawie „Kopernika” i w murach dawnej elektrowni stworzyła centrum naukowo-kulturalne EC1. Nikt tak jak da Vinci nie nadaje się na bohatera tutejszej wystawy. Z jednej strony niewątpliwie... 95
  • Kulturalna trzynastka 28 sty 2018, 20:00 Anna Jadowska REŻYSERKA FILMÓW „TERAZ JA” I „Z MIŁOŚCI”. POD KONIEC ZESZŁEGO ROKU PREMIERĘ MIAŁY JEJ „DZIKIE RÓŻE” 1. Najbardziej znienawidzona lektura? Instrukcje obsługi. 2. Którym bohaterem z literatury chciałabyś być... 96
  • Norylsk. Piękno i zło 28 sty 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Kto był już wszędzie i wszystko widział, kto jest turystą zblazowanym, hipsterskim, na kogo już nie działają wizje błękitnych mórz i drinków z wisienką pitych przy jacuzzi, kto już nie kolekcjonuje mil i nie... 97
  • Rząd w RFN? Może już za dwa miesiące... 28 sty 2018, 20:00 Nie chcę się chwalić, ale tuż po ostatnich wyborach w Niemczech w tekście opublikowanym w „Gazecie Polskiej Codziennie”, gdy wszyscy mówili, że powstanie „jamajska koalicja” (CDU/CSU, liberałowie i Zieloni), ja upierałem się, że... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany