Moja żona musi być Polką

Moja żona musi być Polką

Marcin Gortat
Marcin Gortat / Źródło: Newspix.pl / Artur Marcinkowski
Chcę dzielić życie między USA a Polskę. Jestem Polakiem i jestem z tego dumny – mówi Marcin Gortat, koszykarz, najbardziej znany Polak mieszkający w USA.

Posmutniałem po twoich ostatnich wywiadach. Mówisz, że koszykówka przestała być twoją pasją, że nie masz tyle energii, co kiedyś, że twój czas w NBA jest na finiszu.

Fizycznie czuję się bardzo dobrze. Robię wszystko, żeby jak najdłużej zachować formę, ale wiem, że lat mi ciągle przybywa, a nie na odwrót. Koszykówka jest bardzo wycieńczającą dyscypliną. W sezonie gram mecz praktycznie co drugi dzień. W ciągu paru miesięcy rozgrywam nawet 120 spotkań. Do tego dochodzą codzienne treningi na siłowni i na parkiecie. Nie wiem, co będzie za rok czy dwa. Trzeba też pamiętać, że moja przyszłość w NBA nie zależy tylko ode mnie. Mój obecny kontrakt kończy się za rok z kawałkiem i wtedy okaże się, czy jakaś drużyna będzie chciała ze mną podpisać nowy. Samo NBA bardzo zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat. Nie ma już centrów, czyli zawodników takich jak ja – stawiających zasłony i grających pod koszem. Dzisiaj wszyscy rzucają za trzy, a ja w swoim repertuarze tego nie mam. Era zawodników grających w starym stylu powoli przechodzi do historii.

Michael Jordan kończył karierę w wieku 40 lat. Ty w tym miesiącu kończysz 34 lata. Nie za wcześnie, żeby odchodzić?

A dlaczego miałbym nie mówić, że Marcin Gortat nie będzie wiecznie biegał na parkiecie w najlepszej lidze świata? Mam swoje lata, mam swoje marzenia, ale przy tym tempie pracy ciężko jest pogodzić jedno z drugim. Poza tym gram zawodowo od 19. roku życia. Podporządkowałem koszykówce całe moje życie, a życie to nie tylko praca. Mam kolejne cele i pozakoszykarskie pomysły, które chcę realizować.

To co po NBA?

Na pewno nie będę robił niczego, co będzie wymagało ode mnie poświęcenia przez 365 dni w roku. Chyba że mówimy o rodzinie.

Reklama?

Nie chcę rozmieniać się na drobne i świecić twarzą z każdego produktu. Albo firmować byle czego własnym nazwiskiem. Wolę skupić się na rozwijaniu moich Szkół Mistrzostwa Sportowego, których obecnie mamy cztery.

Marcin Gortat, trener?

Będę pomagał w rozwijaniu umiejętności uzdolnionym młodym koszykarzom, ale nie będzie to praca trenera na pełen etat. Chcę też zrobić coś dla mojej rodzinnej Łodzi. Chciałbym mieć wpływ na rozwój miasta. Na pewno nie chcę być panem prezesem, który rządzi zza biurka. Tylko dlatego, że po prostu nie jestem w stanie zbyt długo wysiedzieć w jednym miejscu. Nawet na wakacjach po godzinie leżenia na plaży energia zaczyna mnie roznosić.

Jakaś posada w Polskim Związku Koszykówki?

Nie zamierzam psuć emerytury na bycie działaczem PZK. To skostniała instytucja, którą powinno się zbudować od nowa. Ale mam wrażenie, że to teraz niewykonalne i tak na długo pozostanie.

Od lat powtarzasz, że rodzina to twoje największe marzenie. Mieć żonę, czwórkę dzieci, które biegają wokół ciebie i ciągną za brodę. Tę rodzinę, ten dom wyobrażasz sobie w Stanach?

Chcę dzielić życie między USA a Polskę. W Stanach prowadzę interesy, które nie zakończą się z dniem mojego odejścia z NBA. Poza tym nie wyobrażam sobie żony, która nie jest Polką. Mamy naprawdę inteligentne, wyjątkowe, piękne kobiety, które wyznają podobne wartości. Chcę także, aby dzieci, które się kiedyś pojawią, doskonale mówiły po polsku i znały bardzo dobrze kraj, z którego pochodzą ich rodzice.

Jesteś chyba największym prywatnym ambasadorem Polski za granicą. Organizujesz w Waszyngtonie Noc Dziedzictwa Polskiego, w amerykańskiej telewizji opowiadasz o Polsce, pokazujesz Amerykanom naszą historię, zapraszasz i przedstawiasz polskich weteranów. Po co to wszystko?

Dlaczego miałbym tego nie robić? Jestem Polakiem i jestem z tego dumny. Organizowana co roku Noc Dziedzictwa Polskiego jest najlepszym dowodem na to, że Amerykanie interesują się naszym krajem, ale wciąż niewiele o nim wiedzą. Co roku podczas polskiej nocy na trybunach zasiada coraz więcej ludzi ze Stanów, dlatego każde takie spotkanie to nie tylko wydarzenie sportowe, ale też lekcja o Polsce, jej historii i tradycji.

Inni Polacy, którzy zrobili karierę w Stanach, już tak chętnie Polski nie promują. Mówią za to, że spełnili swój „American dream”, że Ameryka dała im sukces, zaczynają mówić po polsku z amerykańskim akcentem. Skąd to się bierze?

Z jednej strony chce mi się z tego śmiać, z drugiej mocno zagryzam zęby, kiedy słyszę o takich przypadkach. Wiele takich osób poznałem osobiście, ale nie utrzymuję z nimi kontaktu. „American dream” nie wyklucza bycia Polakiem. To dzięki wsparciu i pomocy wielu osób z Polski udało mi się odnieść zawodowy sukces. W Stanach także spotkałem dużo przychylnych mi osób, ale to ojczyzna zawsze będzie na pierwszym miejscu. Ci Polacy, którzy po kilku miesiącach w USA zapominają języka polskiego lub ukrywają to, skąd pochodzą, muszą mieć ze sobą wielki problem. Współczuję im, ale nie będę też tolerował głupoty, więc trzymam się od nich z daleka.

Mówisz, że jesteś patriotą, ale sam kiedyś doświadczyłeś polskiego hejtu. To było wtedy, kiedy poproszono cię o pomoc w zbiórce na leczenie chorego Antosia. Polscy internauci śmiali się, że Gortat ma miliony, a pewnie wpłaci sto złotych. Wpłaciłeś całe brakujące 125 tys. zł. Tym przelewem zamknąłeś im usta.

Hejt jest na całym świecie, ale mam wrażenie, że w Polsce jest bardziej brutalny. Gdybym się tym przejmował, to niczego bym nie zrobił. Jeżeli ktoś uznaje mnie za wroga, bo pomagam potrzebującym i staram się promować nasz kraj najlepiej jak potrafię, to ten ktoś ma problem, a nie ja. To, co obserwuję od jakiegoś czasu i co nie jest fajne, to coraz więcej podziałów wśród Polaków. I nie mówię tylko o polityce. Mam nadzieję, że w końcu zrozumiemy, że w jedności siła i jeżeli sami nie będziemy troszczyć się o nasz kraj, to skutki mogą być opłakane. Ale wierzę w Polaków, bo mamy charakter.

A jak nas postrzegają Amerykanie?

Wbrew ogólnej opinii, którą niejednokrotnie słyszałem w Polsce, Amerykanie stawiają nas w bardzo dobrym świetle. Mają nas za solidnych partnerów. Ale zauważają też podziały, które nasilają się u nas od pewnego czasu. Patrząc na Polonię mieszkającą w Stanach, zauważyłem, że Amerykanie doceniają nas bardziej niż kiedyś. Polacy pracują na coraz wyższych stanowiskach, dzięki czemu żyją też na lepszym poziomie.

Ty, grając dla Washington Wizards, zarabiasz ponad 45 mln zł na sezon. Pieniądze inwestujesz w nieruchomości, spółki notowane na Wall Street, nawet w konie wyścigowe. Masz wynajętych menedżerów, którzy szepczą ci do ucha:,,Panie Marcinie, w to by warto zainwestować” czy sam podejmujesz decyzję?

Od lat współpracuję ze sprawdzonymi ludźmi, ale w sprawach biznesowych ostatnie zdanie zawsze należy do mnie. Nigdy też nie inwestuję w żaden interes dla kaprysu, bo to z góry będą pieniądze wyrzucone w błoto.

Pamiętasz swoją pierwszą pracę i pierwsze zarobione pieniądze?

Moją pierwszą pracą była tak naprawdę gra w kosza. W szkole koncentrowałem się na nauce i treningach. Nie miałem czasu, żeby gdzieś jeszcze pracować. Nawet w wakacje. Miałem kieszonkowe i czasem mogłem zarobić dodatkowo parę złotych, kiedy pomagałem rodzinie na przykład przy przeprowadzce.

A kiedy zarobiłeś swój pierwszy milion?

Pierwszy milion – dolarów, nie złotych – pojawił się na moim koncie, jak miałem chyba niecałe 25 lat. Oczywiście kupiłem sobie wtedy wymarzony samochód, ale większość pieniędzy schowałem pod materac. Od samego początku wiedziałem, że zawodowym sportowcem będę przez jakieś 10-15 lat, więc starałem się wydawać pieniądze z głową. Nie trwoniłem ich na niepotrzebne rzeczy, chociaż różnie z tym było.

A jak to było z tą restauracją, którą kupiłeś w Orlando? Przyszedłeś tam zjeść, zasmakowało ci i powiedziałeś sobie:,,A, kupię sobie restaurację. Zawsze przecież chciałem mieć własną knajpę”.

Sam z siebie nigdy nie zdecydowałbym się na branżę gastronomiczną, ale poznałem człowieka, który siedzi w niej z sukcesami od kilkudziesięciu lat. Dostałem porządnie przygotowany biznesplan. Przekonałem się do tej inwestycji. Wiązało się to z dużym ryzykiem, ale z drugiej strony nie ma biznesów, które nie niosą ze sobą ryzyka.

Twoje najlepiej wydane pieniądze?

To te zainwestowane w nieruchomości w Stanach i w Polsce, obligacje, akcje spółek technologicznych.

Najgłupiej wydane?

Chociażby tuning mojego ukochanego BMW, którym jeździłem dość krótko. Dzisiaj patrzę na to tak, że zmarnowałem pieniądze, które mogłem przeznaczyć na wysłanie kilkudziesięciorga dzieci na obozy sportowe.

Ponad połowa koszykarzy NBA kończy karierę jako bankruci. Dlaczego?

Powierzają swoje finanse nieodpowiednim ludziom. Często są okradani przez menedżerów, nawet bankierów. Decydują się utrzymywać ze swojej pensji całe rodziny. Źle inwestują w nieruchomości albo trwonią majątek na strasznie drogie, ale niepotrzebne rzeczy. Na szczęście takich przypadków odnotowuje się znacznie mniej niż kiedyś.

Szkolą was, jak nie zbankrutować?

Od lat NBA organizuje szkolenia, w trakcie których poznajemy historie tych, którzy zostali bankrutami, ale spotykamy też osoby zajmujące się finansami. Uczą nas mądrego obracania zarobionymi pieniędzmi. Dzięki tym szkoleniom wiem, że w moim przypadku raczej nie będę zasilał złych statystyk. Poza tym mam to szczęście, że w trakcie mojej kariery w NBA udało mi się poznać naprawdę bogatych ludzi, z którymi chętnie rozmawiałem o tym jak inwestować, czego się wystrzegać, kiedy ryzykować, a kiedy sobie odpuścić. Teraz trzy razy się zastanawiam, zanim ulokuję gdzieś pieniądze.

Czym są dla ciebie pieniądze?

Dodatkiem do życia. Sprawiają sporo przyjemności i dają szczęście. Na pewno nie zdrowie, ale szczęście jak najbardziej. Pieniądze wiążą się też z ogromną odpowiedzialnością i uczą asertywności. Jedną z pierwszych rzeczy, której musiałem się nauczyć po zarobieniu pierwszego miliona dolarów, było słowo „nie”. Kiedy wszyscy wiedzą, ile zarabiasz, każdy chce czegoś od ciebie – zainwestowania właśnie w jego biznes, pożyczki na wykończenie mieszkania albo na spłatę długów, które ktoś narobił w kasynie.

Nie czułeś się nigdy samotny dlatego, że jesteś bogaty?

Nigdy nie czułem się samotny. No, chyba że tej samotności potrzebowałem. Chodzi tutaj zarówno o dziewczynę czy nawet kolegów. Mam mnóstwo znajomych, ale to ludzie, których znam od piaskownicy lub poznałem na początku mojej kariery w NBA. To też dzięki ich wsparciu jestem tu, gdzie jestem, i mam pewność, że nie zadawali się ze mną dla kasy, bo jej po prostu wtedy nie miałem.

Już wiesz, jak rozpoznać, czy dziewczyna interesuje się rzeczywiście tobą, czy twoją kartą kredytową?

Nie ma złotej zasady. Jak się boisz, że dziewczyna chce być z tobą dla pieniędzy, to zabierz ją na randkę na kebaba albo daj jej kanapkę z pasztetem i ogórkiem i zobacz jej reakcję. (śmiech)

Czułeś, że ktoś cię kiedyś wykorzystał dla pieniędzy?

Nigdy mi się to nie zdarzyło. Mam za dużo oleju w głowie, żeby dać się nabrać na to, czy ktoś trzyma ze mną, bo mnie lubi, czy robi to, bo liczy na jakieś korzyści finansowe.

Bardzo mocno angażujesz się w działalność charytatywną. Podliczałeś kiedyś, ile na to rocznie wydajesz?

Rocznie, czy to przez moją fundację, czy z moich prywatnych pieniędzy, przekazujemy na weteranów, edukację, pomoc potrzebującym czy wspieranie rodzin poległych żołnierzy około 2-3 mln zł.

Skrzynka e-mailowa musi ci pękać w szwach od listów potrzebujących. To są trudne decyzje: temu pomogę, a temu już niestety nie?

Przez 11 lat działalności Fundacji MG13 „Mierz Wysoko” nauczyliśmy się, że trzeba bardzo mocno weryfikować wszelkie prośby. Zdarzało się wiele przypadków, w których ktoś wymyślał tragiczną historię tylko po to, żeby wyłudzić pieniądze. Ludzie myślą także, że pomożemy, przelewając bezpośrednio na ich konto jakąś sumę pieniędzy. Tak to nie działa. Musimy mieć faktury, rachunki ze szpitali czy bezpośredni kontakt z placówkami, które są zaangażowane na przykład w leczenie chorego dziecka. Dziś bardzo szczegółowo sprawdzamy prośby o pomoc, żeby nie dać się naciągnąć oszustom, o czym coraz częściej niestety słyszymy. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 6/2018
Więcej możesz przeczytać w 6/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 6/2018 (1822)

  • Naród wybrany 4 lut 2018, 20:00 Czy kogoś oburzyła ostatnio ustawa uchwalona w Belgii? We Włoszech? A może rozgrzał kogoś do białości pomysł ministra rządu Norwegii? Też nie? To dziwne… Tymczasem reforma wymiaru sprawiedliwości, wycinka drzew w Puszczy... 4
  • Niedyskrecje parlamentarne 4 lut 2018, 20:00 PIS ŻYŁ W UBIEGŁYM TYGODNIU SPRAWĄ NOWELIZACJI USTAWY O IPN. Od naszych rozmówców z tej partii dowiedziałyśmy się m.in., że ta nowelizacja w ogóle nie była omawiana na klubie. A szkoda, bo może przy okazji dyskusji pojawiłaby się... 6
  • Obraz tygodnia 4 lut 2018, 20:00 30 mln dol. Żąda Chuck Norris od stacji CBS za zyski z serialu „Strażnik Teksasu”. Aktor twierdzi, że stacja złamała kontrakt i nie zapłaciła mu umówionej kwoty, a także nie dbała o jego interesy, sprzedając prawa do serialu po... 9
  • Info radar 4 lut 2018, 20:00 Samobójstwo syna Fidela Fidelito był najlepiej wykształcony ze wszystkich dzieci Castro i najbardziej fizycznie podobny do ojca Pierworodny syn kubańskiego dyktatora zabił się na Kubie. Fidel Castro Diaz-Balart miał 68 lat i był specem od... 10
  • Tramwaj do zaorania? 4 lut 2018, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI „NIE WIERZĘ... LINIA 45 I 46 Z ŁODZI PRZEZ ZGIERZ DO OZORKOWA ZOSTAJE ZAMKNIĘTA???? Po 100 latach jazdy?? Pani Prezydent @HannaZdanowska czemu ja pytam!? Jak tu teraz żyć???”. To wpis, który pojawił się 1 lutego na... 11
  • Fruwamy! 4 lut 2018, 20:00 KIEDY POLSKA WSTĘPOWAŁA DO UNII, ZBYSZEK BUJAK ZAPYTANY PRZEZ JAKIEGOŚ DZIENNIKARZA, co takiego nasz naród wniesie do Wspólnoty, zastanowił się chwilę i powiedział: „Odrobinę szaleństwa”. Dziś wiemy, że nie jest to odrobina, ale... 12
  • King Kong uruchamia maszynę 4 lut 2018, 20:00 W OSTATNICH LATACH TYLKO DWIE RZECZY WPRAWIŁY MNIE W OSŁUPIENIE: wojna partii Razem z PiS oraz wojna PiS z Izraelem. Opowiadająca się za równością partia Razem atakuje zaciekle partię Kaczyńskiego, zamiast być PiS-em bez szmergla.... 12
  • Żadnych problemów 4 lut 2018, 20:00 W 2004 r. weszliśmy do Unii Europejskiej, wnosząc do niej sporo amerykańskiego ducha. Niektórym politykom puszczały nerwy, inni zasłaniali się dziećmi. Wszyscy starali się jednak pokazać, że jest OK, a będzie jeszcze lepiej. 14
  • Europa kontra Ameryka 4 lut 2018, 20:00 Wejście Polski do Unii Europejskiej nie spowodowało – wbrew opiniom polityków – społecznego szoku. Być może dlatego, że tak naprawdę chcieliśmy być jednym ze stanów USA. 15
  • Utracona cześć Narodu 4 lut 2018, 20:00 Nawet prezydent i premier byli zaskoczeni, że Sejm przyjął ustawę o IPN, która wywołała największy kryzys dyplomatyczny od upadku PRL. Goszczący w Warszawie sekretarz stanu USA dowiedział się o niej w nocy, po spotkaniach z Andrzejem Dudą i Jarosławem Kaczyńskim. 19
  • Dość kłamstw o polskiej historii 4 lut 2018, 20:00 Polska i Izrael mają wspólne interesy geopolityczne. Kluczem są Stany Zjednoczone – mówi prof. Jan Żaryn, senator PiS. 22
  • To jest tsunami 4 lut 2018, 20:00 To najgroźniejszy kryzys międzynarodowy, w jaki wpadło państwo polskie od czasu odzyskania niepodległości. I to na dodatek taki kryzys, którego gwałtowny wybuch był jak uderzenie pioruna w środku słonecznego dnia. PiS słynął... 25
  • Knebel Pamięci Narodowej 4 lut 2018, 20:00 Największym problemem nowej ustawy o IPN nie jest wcale to, że psuje ona nasze relacje z Izraelem. Przede wszystkim szkodzi polskiej pamięci i knebluje naszą debatę historyczną. 26
  • Polska – USA. Nowe otwarcie 4 lut 2018, 20:00 Wyrastamy na jednego z najważniejszych sojuszników USA i głównego partnera w Europie Środkowo-Wschodniej. Tym relacjom na razie nie zaszkodzi nawet kryzys na linii Polska – Izrael. 30
  • Szczyt przyjaźni 4 lut 2018, 20:00 Mimo zgrzytów stosunki Polska – USA układają się coraz lepiej. Teraz czas na nową dynamikę w relacjach gospodarczych. W Miami odbędzie się szczyt, który ma być ważnym impulsem w tej dziedzinie. 34
  • Ameryka potrzebuje Polski 4 lut 2018, 20:00 Obraz naszych rodaków w Stanach Zjednoczonych jest dziś inny niż przed laty – zapewnia Anna Maria Anders. 36
  • Moja żona musi być Polką 4 lut 2018, 20:00 Chcę dzielić życie między USA a Polskę. Jestem Polakiem i jestem z tego dumny – mówi Marcin Gortat, koszykarz, najbardziej znany Polak mieszkający w USA. 39
  • Do Stanów bez wiz 4 lut 2018, 20:00 W kwestii zniesienia wiz do USA bierzemy sprawy w swoje ręce. Nowa kampania ma pomóc Polsce wejść do programu Visa Waiver. 44
  • Czas na mocny sojusz 4 lut 2018, 20:00 Stosunki polsko-amerykańskie są dzisiaj najlepsze w dziejach. A warto przypomnieć, że dzieje te liczą więcej niż dwieście kilkadziesiąt lat wzajemnych relacji. 46
  • Misja wśród globalnych graczy 4 lut 2018, 20:00 Polska powinna się wpisać w strategię USA, bo jest ona dla nas korzystna. Dodatkowe szanse otwiera przed nami członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. 48
  • Zjednoczenia lewicy nie będzie 4 lut 2018, 20:00 Naszym wrogiem jest PiS. Tymczasem my, na lewicy, patrzymy na siebie i każdy widzi w sobie wroga. Dlatego nie wierzę już we wspólne listy wyborcze – deklaruje Krzysztof Gawkowski, wiceszef SLD. 50
  • Konstytucja uwolni uczelnie 4 lut 2018, 20:00 Chcemy skończyć z feudalizmem, zmienić model kariery akademickiej i dać uczelniom większą autonomię – mówi wiceminister Piotr Müller. 52
  • Powrót lodowych wojowników 4 lut 2018, 20:00 Dzięki polskiej akcji ratunkowej na Nanga Parbat świat przypomniał sobie o fenomenie polskiego himalaizmu. 54
  • Skokomaniacy 4 lut 2018, 20:00 Stochomania zasadniczo różni się od małyszomanii. Tym razem kibicujemy drużynie, a nie tylko liderowi. Wolimy sukces zbiorowy, bo Polacy poczuli ducha wspólnoty. 61
  • Kamil Stoch: Stochomania jest niebezpieczna 4 lut 2018, 20:00 W Adamie Małyszu imponuje mi, że nawet z najtrudniejszych sytuacji umie wyjść zwycięsko – mówi Kamil Stoch. 63
  • Adam Małysz: Kamil nie jest sam! 4 lut 2018, 20:00 Kamil Stoch w tym momencie zdobył o wiele więcej niż ja. Po to jestem w kadrze, żeby mu pomagać – mówi Adam Małysz. 64
  • Co z tym piątkiem 4 lut 2018, 20:00 Zadowolony, wypoczęty i kreatywny pracownik – przekonują zwolennicy skrócenia tygodnia pracy do czterech dni. Pracodawcy kręcą głową. To będzie kosztowało. 66
  • Hossa Bessa 4 lut 2018, 20:00 Smród z Wolfsburga Volkswagen to chyba najbardziej pechowa firma ostatnich lat. Po tym jak w 2015 r. wyszło na jaw, że niemiecki koncern instalował w samochodach oprogramowanie manipulujące odczytami emisji spalin, kilka dni temu dziennik... 69
  • Know How 4 lut 2018, 20:00 Procesor dla górników Coś, co może ucieszyć górników od kryptowalut, czyli osób, które przez komputery zajmują się generowaniem monet. Samsung stworzył procesor, który im w tym pomoże. Dotychczas na popularności bitcoinów oraz... 70
  • Pięć kółek i dwie Koree 4 lut 2018, 20:00 To mają być igrzyska, jakich jeszcze nie było. Wyczekane, wymarzone i zorganizowane z azjatycką precyzją. 72
  • Karabinek i wózek 4 lut 2018, 20:00 Kobiety częściej decydują się na przerwy macierzyńskie, a potem wracają – mówi Weronika Nowakowska, biatlonistka. 75
  • Strażak na lodzie 4 lut 2018, 20:00 Zbigniew Bródka wie, jak ważna jest chwila. W Soczi zdobył złoto, pokonując rywala o 0,003 s. To mniej niż trwa mrugnięcie. 76
  • Łyżwiarze z tytanu 4 lut 2018, 20:00 Polscy panczeniści jadą do Pjongczangu z marzeniami o medalach. 77
  • Ostatnie igrzyska biegaczki 4 lut 2018, 20:00 Pjongczang to olimpijska meta Justyny Kowalczyk. 78
  • ORLEN sponsoruje olimpijczyków 4 lut 2018, 20:00 Sponsorem strategicznym polskiej reprezentacji na Igrzyska Olimpijskie w Pjongczangu jest PKN ORLEN. 80
  • Prezydenci marzeń 4 lut 2018, 20:00 W Polsce lokatorzy Białego Domu zawsze traktowani byli ze szczególną atencją. Niektórzy na wyrost. Ale było kilku takich, którym Polska zawdzięcza właściwie wszystko. 83
  • Chore zęby niszczą całe ciało 4 lut 2018, 20:00 98 proc. Polaków cierpi na próchnicę i choroby przyzębia, które zwiększają ryzyko utraty zębów, a także zawału i udaru. 86
  • Plomby bionaśladowcze 4 lut 2018, 20:00 Wypełnienia, które odtwarzają zniszczone struktury zęba w sposób najbardziej podobny do żywej tkanki, z której jest zbudowany, są już dostępne w Polsce. 87
  • Smutny komediant 4 lut 2018, 20:00 Gdy osiągnął w kinie wszystko, zniknął. Jim Carrey powrócił dopiero w dokumencie o kręceniu filmu „Człowiek z księżyca”. Nie tyle, by opowiedzieć o komiku Andym Kaufmanie, ile o sobie. 88
  • Fantastyka lepszego sortu 4 lut 2018, 20:00 Mistrzyni SF? Tak, choć sama wolała, by nie przypisywać jej do konkretnego gatunku. W kręgu zainteresowań Ursuli Le Guin, zmarłej niedawno amerykańskiej pisarki, były feminizm, seksualność czy anarchizm. 92
  • Opowieści o zwyczajnym nazizmie 4 lut 2018, 20:00 Dalibor nie pobije Romów, ale toruje drogę dla groźnych organizacji – mówi Vít Klusák, autor filmu „Biały świat według Daliborka”. 94
  • Wydarzenie 4 lut 2018, 20:00 FILM Siła prasy Hollywoodzki panteon: Steven Spielberg, Meryl Streep, Tom Hanks. Operator Janusz Kamiński i kompozytor John Williams. Trudno się dziwić, że to film tradycyjny, ale jednocześnie porywający, świetnie zrealizowany i istotny.... 96
  • Film 4 lut 2018, 20:00 SERIAL Gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie W MALOWNICZYM SUMMIT ZNIKA OLIVIA LAKE. To zniknięcie jest tym dziwniejsze, że trudno wyobrazić sobie wrogów autorki książek dla dzieci. Twórcy serialu „Mozaika” wykorzystują schemat, znany... 97
  • Muzyka 4 lut 2018, 20:00 KONCERT Pośpieszna muzyka TEGO ZESPOŁU NIE TRZEBA NIKOMU PRZEDSTAWIAĆ – to chyba jedyna grupa, której nazwa dała określenie fanom oraz noszonym przez nich fryzurom. Przez prawie 40 lat Depeche Mode nagrali 14 płyt studyjnych i niezliczone... 98
  • Książka 4 lut 2018, 20:00 DLA DZIECI Na tropie orzechów SCENERIA JAK Z „KUBUSIA PUCHATKA”: LAS, ZWIERZĄTKA, PRZYJAŹNIE, ŁAKOMSTWO, LENISTWO… Ale mimo tego, że wszystko tu jest jak w normalnej, klasycznej książce tego typu, to jednak jest to powieść…... 100
  • Kalejdoskop 4 lut 2018, 20:00 Świetlana postać Nie ma lepszego miejsca na wystawienie tekstu o Skłodowskiej niż ta scena. Teatr WARSawy znajduje się przecież jakieś 100 m od domu, w którym przyszła noblistka przyszła na świat. Ci, którzy spodziewają się zobaczyć... 101
  • Kulturalna trzynastka 4 lut 2018, 20:00 Marek Krajewski AUTOR KRYMINAŁÓW, TWÓRCA SERII O EBERHARDZIE MOCKU ORAZ CYKLU O KOMISARZU EDWARDZIE POPIELSKIM. PIEWCA DAWNEGO WROCŁAWIA 1. Największy filmowy koszmar? Włoski film „Afera Concorde” z 1979 r. Nigdy więcej! 2. Którym... 104
  • Każdy ma swoje Nanga Parbat 4 lut 2018, 20:00 A czy na tym Nanga Parbat są modne kluby i fajne sklepy? Tak jak dziobiąca w piasku podwórka kura nigdy nie zrozumie sunącego dostojnie niebem orła, tak ludziom mojego pokroju ciężko zrozumieć uniesienia himalaistów, takich jak Tomek... 105
  • Himalaje 4 lut 2018, 20:00 Historia z Nanga Parbat trafiła w sam środek polskiej duszy. Wciąż niedowartościowana domaga się uwagi i podziwu od świata, tęskni za heroicznymi czynami, jak kania dżdżu łaknie bohaterów. Im bardziej nas inni krytykują, tym bardziej... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany