W domach za płotem nie ma ludzkiej czułości

W domach za płotem nie ma ludzkiej czułości

Grodząc na potęgę miejskie osiedla, zamknęliśmy się na potrzeby drugiego człowieka. Tego zza płotu, czyli wroga.

Drodzy sąsiedzi, w nocy z 28 lutego na 1 marca na naszą klatkę przez właściciela kubeczków ze zdjęcia został wpuszczony bezdomny. Bezdomny przespał całą noc pod drzwiami do mieszkania na sankach naszego dziecka. Śpiworek, który posłużył bezdomnemu za poduszkę, jest brudny i śmierdzący. Koszt wyprania śpiworka to 35 zł. Prosimy nie wpuszczać bezdomnych na klatkę. Stanowią oni zagrożenie zarówno dla nas, jak i dla naszego mienia. Liczymy także na przyzwoitość właściciela kubeczków i przeprosiny za zaistniałą sytuację. Sąsiedzi”. Taką kartkę przeczytali rano mieszkańcy zamkniętego osiedla na warszawskich Kabatach. Do tego zdjęcie kubków – jako dowód w sprawie i trop do ustalenia sprawcy.

Odechciewa się miłosierdzia

To była jedna z najmroźniejszych nocy tej zimy. Temperatura sięgała -18 st. C. Gdyby sąsiedzi od kubeczków nie wpuścili mężczyzny na klatkę schodową, prawdopodobnie zamarzłby na dworze. Sprawa odbiła się medialnym echem, głos zabrali etycy i aktywiści, tłumacząc, że bezdomność jest zjawiskiem skomplikowanym, którego nie da się rozwiązać telefonem do straży miejskiej. Argumenty, kładące na jednej szali śpiworek, a na drugiej ludzkie życie, nie dla każdego były oczywiste. W setkach internetowych komentarzy większość wzięła stronę tych walczących o bezpieczeństwo własne i mienia. „Dobroczynność najlepiej uprawiać na własny koszt. Miłosiernym polecam zaprosić bezdomnego do swojego mieszkania, udostępnić swoją łazienkę czy sypialnię. Klatka należy do wspólnoty”. „Na pożegnanie nasikają na podłogę, a czasem i kupę zostawią. Może ten od kubeczków posprząta? Odechciewa się dobroczynności i miłosierdzia”.

„Nie po to wydałem bańkę na mieszkanie na strzeżonym osiedlu, żeby byle łachudra się tu kręcił. Płacę i wymagam poszanowania własności i prawa do prywatności. Niech się szlaja po otwartych klatkach wielkiej płyty”. Stało się więc to, przed czym socjologowie i psychologowie ostrzegali już dekadę temu, kiedy zamknięte osiedla ogrodzone wysokim płotem, ze szlabanem przy wjeździe i budką strażniczą oraz obowiązkowouzbrojone w setki kamer zaczęły być w polskich miastach popularne i pożądane. – Już Winston Churchill mówił, że ludzie kształtują budynki, a budynki kształtują ludzi – mówi prof. Jacek Gądecki, socjolog z AGH, który badał zwyczaje i postawy mieszkańców zamkniętych osiedli. Z jego badań wynika, że grodzone osiedla przypominają komórki rakowe: namnażają się szybko, niszczą miejską przestrzeń i nie są zdrowe dla samych mieszkańców. Jolanta Starzak, architektka i urbanistka z Uniwersytetu SWPS, uważa, że podstawowym celem architektury, a zwłaszcza urbanistyki, jest uczenie mieszkańców współdziałania i relacji społecznych.

– Przestrzeń nas kształtuje od dziecka. Pokazuje nam ramy świata. Na ogrodzonych osiedlach widzimy tylko ludzi podobnych do siebie. Z czasem wręcz zapominamy, że istnieje świat za płotem. Zgadza się z nią Małgorzata Szumańska, socjolożka i wiceprezeska fundacji Panoptykon, walczącej z nadmierną inwigilacją i kontrolą społeczeństwa. – Coraz częściej funkcjonujemy w zamkniętych, sztucznie kreowanych przestrzeniach. Windą zjeżdżamy do garażu, z garażu do samochodu, autem do szkoły, która jest monitorowana, potem do biurowca. Zakupy też robimy w strzeżonej galerii handlowej – wymienia i dodaje: – Maleje chęć rozwiązywania społecznych problemów, bo się od nich odcinamy. Nie widzimy tego, co brzydkie, biedne, pijane czy niebezpieczne. Tym samym zapominamy, że sami jesteśmy obserwowani, monitorowani, nagrywani, a co gorsza, że nie mamy nad tym kontroli.

Piaskownica w zagrożeniu

W 2015 r. naukowczynie Maria Wyczałkowska i Bożena Janda-Dębek przeprowadziły we Wrocławiu badania wśród mieszkańców dwóch osiedli – otwartego i zamkniętego. Okazało się, że jakość życia była wyżej oceniana na osiedlu otwartym. Na zamkniętym odnotowano za to zwiększenie nieufności wobec innych, a także niskie zadowolenie z relacji sąsiedzkich. – Sąsiedzkie relacje? A co to takiego? – ironizuje 34-letnia Dagmara, mieszkanka zamkniętego osiedla na warszawskim Ursynowie. Mieszka tam od pięciu lat i zna tylko jedną sąsiadkę. Czasem idą razem do metra. Z innymi sąsiadami, jak mówi, nie ma relacji, za to wdała się w spór, który skończył się wielką awanturą na internetowym forum wspólnoty mieszkaniowej. Bo od dwóch lat od maja do października na płocie wiszą kartki: „Prosimy nie wpuszczać na teren placu zabaw obcych. Piaskownica i zjeżdżalnie należą do naszych dzieci”. Wspólnota przegłosowała, że na okres letni jedna z dwóch furtek będzie zamykana na kłódkę.

– Nie mam dzieci, ale poraził mnie podział na dzieci nasze i obce. Na osiedlowym forum zapytałam, czy to nie przesada. Przecież obce dzieci nie zjedzą piasku ani nie ukradną huśtawki – opisuje. W odpowiedzi wylała się na nią fala hejtu. – Sąsiedzi pisali, że skoro jestem bezdzietną starą panną, mam się nie wtrąć. I że jak w końcu postaram się o dziecko, to zrozumiem, jak ważne jest bezpieczeństwo. Jeden facet napisał, że dzieci mogą przenosić zarazki, nie wiadomo, czy na przykład nie mają ospy lub HIV. Przecież to niedorzeczne! – denerwuje się do dziś. Czując, że przegrywa, użyła argumentu ostatecznego. – Napisałam, że właściwie w dupie mam te ich dzieci, ale rano spieszę się do metra i nie chcę biegać do drugiej furtki, nadrabiając prawie kilometr. Odpisali, że jestem gruba i leniwa. I żebym siedziała cicho, bo zablokują mi dostęp do internetowego forum – kwituje. Bogdan z Krakowa, ojciec bliźniaczek, też wywołał piekło. Na zamknięte osiedle wprowadził się później niż sąsiedzi, bo mieszkanie kupił z wtórego rynku. I nie znał zasad.

– Dzieci chodziły do przedszkola poza osiedlem, szybko się zakumplowaliśmy z rodzicami innych przedszkolaków. Popołudniami kręciliśmy się z dzieciakami to tu, to tam. Raz zaprosiłem dzieciaki, a uzbierała się dziesiątka, na nasz plac zabaw. Ładny, wygodny i nowoczesny. Dzieciaki szalały, my siedzieliśmy na ławce – opowiada. Nie minęło kilka kwadransów, a na grupę natarło osiedlowe stowarzyszenie mam. – Kazały nam natychmiast opuścić teren. Krzyczały, że takie schadzki dla pospólstwa to w Nowej Hucie mogę uskuteczniać. Nie pomogło tłumaczenie, że to też mój plac i mam prawo zapraszać, kogo chcę. Skonfundowani znajomi rozeszli się po domach, ciągnąc płaczące dzieci, którym przerwano zabawę. Na drugi dzień na płocie zawisła kartka z uprzejmą prośbą o niewpuszczanie dzieci z osiedli ościennych.

Lęk i poczucie zdrady

– Miasto z założenia powinno być gęste i różnorodne. Mieszkaniec miasta ma ograniczone prawo, by domagać się enklawy, własności czy prywatności – tłumaczy Gądecki. I uważa, że dużą winę za obecny stan rzeczy ponoszą deweloperzy, którzy kształtują popyt. – Przecież otwartych osiedli praktycznie się nie buduje – mówi. Łukasz, 37-letni bankowiec, potwierdza – nie ma wyboru. Pochodzi z okolic Kazimierza nad Wisłą, w Warszawie mieszka od lat. Długo wynajmował mieszkanie w wielkiej płycie na Dolnym Mokotowie. – Znałem tam wszystkich: pijaczka z parku i staruszkę, co karmiła gołębie. Sąsiad ode mnie pożyczał samochód, ja podrzucałemmu psa, gdy wyjeżdżałem. Jak inny sąsiad szedł szlaczkiem w piątek po wypłacie, brałem go pod ramię i prowadziłem do żony. Jak staruszce puściła uszczelka, brałem klucz i przykręcałem, a ona smażyła mi racuchy – wspomina. Po śmierci matki sprzedał wiejski dom i kupił lokal w Miasteczku Wilanów. Mieszka tam od roku i ma dość. – Nie ma do kogo gęby otworzyć. Tu nawet nie mówi się „dzień dobry”. Raz wyniosłem pościel na balkon, żeby ładnie pachniała – opowiada. Ale wieczorem znalazł kartkę w drzwiach: „Drogi sąsiedzie, prosimy nie wieszać szmat na balkonie.

Chyba nie chcemy, żeby nasze osiedle wyglądało jak slumsy, prawda?”. Kiedyś usiadł z kolegą na osiedlowej ławce. – Było gorąco, kupiliśmy piwko, ale po amerykańsku zapakowane w torebkę. Po co siedzieć w domu, lepiej wyjść na zielone. Niedługo trwało, gdy otoczyli ich ochroniarze wezwani przez sąsiadów. – Tłumaczyli, że oni w zasadzie nie mają nic przeciwko, ale sąsiadka krzyczy, że dzieci patrzą, a oni sieją zgorszenie. Mówi się, że Lemingrad stworzyły słoiki, które wiejskim zwyczajem grodzą swoje podwórko. Ja jestem słoikiem i daję słowo, żaden słoik nie zadziera tak nosa jak to całe bananowe towarzystwo. Lemingrad, czyli wciąż rozbudowywane osiedle na dawnych terenach rolnych SGGW, stał się już symbolem. Jak w soczewce skupia wady i zalety wyższej klasy średniej, do której aspirują Polacy. To ogromna zamknięta enklawa z własną infrastrukturą. Mieszkańcy praktycznie nie muszą wychodzić za ogrodzenie, bo wewnątrz mają wszystko – sklepy, galerie, pralnie, restauracje (choć wciąż brakuje szkół i przedszkoli). O stanie świadomości mieszkańców podobnych enklaw świadczy wielka afera, która kilka lat temu wybuchła na największym wówczas grodzonym warszawskim osiedlu Marina Mokotów. Osiedle ma 21,5 ha powierzchni, na której zaprojektowano 14 bloków z 1027 mieszkaniami, 24 apartamentowcami, 54 bliźniakami i 10 rezydencjami.

Oddziela je od miasta wał ziemny i płot oraz oczywiście kamery i ochroniarze. Mieszkańców zbulwersowało to, że na ich terenie powstała kwiaciarnia i pijalnia czekolady,do których mógł wejść każdy. „Absolutnie protestujemy i nie zgadzamy się na osiedle otwarte! Nie po to zrezygnowałem z domu pod Warszawą, by ponownie zastanawiać się nad bezpieczeństwem moich dzieci” – grzmieli sąsiedzi w lokalnych mediach. Gądecki opisał tę awanturę w swojej książce „Za murami. Osiedla grodzone w Polsce”: „U mieszkańców dominuje lęk (nie czują się bezpiecznie) oraz poczucie zdrady (czują się oszukani przez dewelopera, który zapewniał, że nabywają mieszkanie na osiedlu zamkniętym). Ta mieszanina lęku i poczucia zdrady wydaje mi się intrygująca: dostrzegamy, że monitoring nie zastępuje mieszkańcom fizycznego zamknięcia. To,

Czego potrzebują, to wyraźnie oddzielone terytorium oraz udział w codziennym spektaklu czy rytuale przekraczania granicy”.prestiż czy obciach

Do grodzenia osiedli pchają więc Polaków dwie potrzeby – bezpieczeństwa, ale rozumianego szerzej niż lęk przed przestępczością – oraz prestiżu. Zdaniem Gądeckiego zwrot może nastąpić dopiero wtedy, gdy zamknięte osiedla stracą swoją symboliczną moc i przestaną być synonimem życiowego sukcesu. To może wkrótce nastąpić. Już dziś w pewnych środowiskach uchodzą za symbol obciachu. Według Starzak zmiany przyjdą od dołu. – Jestem optymistką. Coraz głośniej się mówi o likwidacji płotów. Przybywa organizacji pozarządowych oraz inicjatyw oddolnych, które tęsknią do czasów, kiedy wszystkie dzieci bawiły się razem, trawnik należał do każdego, a sąsiedzi ze sobą rozmawiali, czasem głośno, przez okno.

Prędzej czy później aktywni mieszczanie wymuszą na samorządach działania – mówi. Niektóre samorządy już zaczynają dostrzegać, że płoty szkodzą miastu i mieszkańcom. – Zamknięte osiedla są sprzeczne z tradycją Krakowa, w którym dominuje zabudowa kwartałowa, tworząca w swych wnętrzach przestrzenie dostępne dla mieszkańców. Budowane w ostatnich latach grodzone bloki zaburzają więzi społeczne, wychowywane w takich miejscach dzieci od małego uczą się izolacji – tłumaczyła w zeszłym roku Elżbieta Koterba, wiceprezydent Krakowa ds. rozwoju, która nadzoruje prace nad uchwałą krajobrazową. Według magistrackiego projektu wszelkie płoty, bramy czy ogrodzenia będą mogły się pojawić tylko na terenach zabudowy jednorodzinnej. Wznoszący nowe budynki wielorodzinne nie będą już mogli ich wygrodzić. Urzędnicy w Warszawie z kolei pracują nad uchwałą zakazującą grodzenia już istniejących bloków.

Płoty w naszych głowach

Zdaniem Przemysława Staronia, filozofa i etyka, ludzie mają prawo bronić własnej przestrzeni, a nawet odczuwać obrzydzenie czy złość, gdy ktoś, na przykład bezdomny, ich przestrzeń narusza. – Nie wstydźmy się pierwszych emocji. Ale od spontanicznych odczuć do działania jest długa droga, podczas której powinna pojawić się refleksja. Zanim więc zareagujemy, wypowiemy głośno osąd, który podpowiadają nam emocje, zastanówmy się, czy działamy przyzwoicie. Bo komfort jednostki jest ważny, ale nie nadrzędny – tłumaczy. – Nie czekajmy, aż płoty upadną. Najpierw usuńmy własne, mentalne płoty uprzedzeń i braku empatii – apeluje i zwraca uwagę, że między asertywnością jednostki a hiperindywidualizmem jest kolosalna różnica. Cytuje francuskiego myśliciela Alexisa de Tocqueville’a: „Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka”. A tych granic nie wytyczy żaden płot. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 13/2018
Więcej możesz przeczytać w 13/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 13/2018 (1829)

  • Polski Tydzień, Wielki Tydzień 25 mar 2018, 20:00 Zbliżają się Święta Wielkanocne. Rodzinne. Niedawno nawet uchwalono zakaz handlu, aby więcej ludzi mogło spędzać niedziele z rodziną. Tymczasem Wielki Piątek w Polsce poprzedził czarny piątek. To symboliczne. Niemniej jednak... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 25 mar 2018, 20:00 Z CZEGO SIĘ ŚMIEJĄ POLITYCY PIS? Marek Suski, szef gabinetu Mateusza Morawieckiego, na zorganizowanym przez kancelarię premiera tweetupie tryskał humorem i zebranym dziennikarzom opowiadał żarty. Pierwszy brzmiał tak: Pan Bóg wzywa do... 6
  • Obraz tygodnia 25 mar 2018, 20:00 45-129 tys. ton na tyle szacuje się wagę krążącej po Oceanie Spokojnym tzw. śmieciowej wyspy (składa się głównie z plastikowych odpadów) Wygrany Kamil Stoch wywalczył Kryształową Kulę, nagrodę dla najlepszego skoczka narciarskiego... 10
  • Info Radar 25 mar 2018, 20:00 Posłanka daje zarobić swoim Biuro poselskie wiceprzewodniczącej klubu Kukiz’15 Agnieszki Ścigaj mieści się w lokalu wynajmowanym od szefa krakowskich struktur ugrupowania, a zarazem jej asystenta – ustalił „Wprost”. Posłanka... 12
  • Aborcja jako wyrywanie języka 25 mar 2018, 20:00 ABORCJA TO INTERWENCJA ZEWNĘTRZNA, MAJĄCA NA CELU przedwczesne zakończenie ciąży. Interwencji dokonać może lekarz, ale też można dokonać jej metodą „zrób to sam”. Przez kilkaset lat nasze babki stosowały różne sposoby, by... 16
  • Pisim swędem 25 mar 2018, 20:00 RADYKAŁOWIE NA LEWICY, PRZECIEŻ IRYTU- JĄCY, przynoszą Polsce więcej pożytku niż szkody. Radykalizm ten zakłada łączenie politycznej diagnozy z politycznym rozwiązaniem. Lewicowa diagnoza jest taka: w Polsce mamy do czynienia z... 16
  • Na szerokie wody 25 mar 2018, 20:00 W 2011 r. stało się coś bardzo niezwykłego – po raz pierwszy od 1989 r. partia sprawująca władzę wygrała kolejne wybory. „Wprost” przestrzegał, że nie wolno osiadać na laurach. Bo doświadczenie – czy to w polityce, czy na morzu... 18
  • Kto kręci naszymi wyborami 25 mar 2018, 20:00 Próba obarczenia Facebooka czy firm doradczych winą za wszystkie polityczne niepowodzenia jest grubym nadużyciem. Co nie zmienia tego, że media społecznościowe, jako narzędzie pozbawione publicznego nadzoru, wymknęły się spod kontroli. 20
  • Globalni oligarchowie 25 mar 2018, 20:00 Ostatnie afery uświadomiły nam, że informatyczni giganci zagrażają wolnemu rynkowi, wolności informacji, a także ładowi demokratycznemu. 24
  • Lajki dla Wielkiego Brata 25 mar 2018, 20:00 Ilość informacji, które przekazujemy Facebookowi, sprawia, że wie on o nas praktycznie wszystko 26
  • Mark wszechmogący 25 mar 2018, 20:00 Zuckerberg ma jasny wizerunek: nieostentacyjny styl życia, bez blichtru. 28
  • Pierwsza setka Morawieckiego 25 mar 2018, 20:00 Minęło 100 dni od powołania Mateusza Morawieckiego na stanowisko premiera. W PiS można usłyszeć, że szef rządu został wrzucony na głęboką wodę i utrzymuje się na powierzchni. 30
  • PiS pod presją obrońców życia 25 mar 2018, 20:00 Spór o ustawę aborcyjną wyznacza nowy podział sceny politycznej – za lub przeciw obecnemu kompromisowi w tej sprawie. PiS nie umie nad tym zapanować. 34
  • Kongres Futurologiczny – Polska 2018 25 mar 2018, 20:00 W Polsce ma miejsce wielki eksperyment naukowy, bezkrwawa operacja zbiorowego polskiego mózgu. Stanisław Lem opisał podobną w opowiadaniu „Kongres futurologiczny”. Opowiedział o świecie, w którym rzeczywistość widzialna i odczuwalna... 37
  • Koniec Ministerstwa Cyfryzacji 25 mar 2018, 20:00 Działająca przy kancelarii premiera Agencja ds. Informatyzacji najprawdopodobniej zastąpi resort cyfryzacji – dowiedział się „Wprost”. Zmiana ma być przeprowadzona do maja, a jej celem jest uratowanie krytycznych projektów z obszaru cyfryzacji państwa. 38
  • Tajemnice śmierci Jaroszewicza 25 mar 2018, 20:00 Zbyt pochopnie przyjęto, że zabójstwo Jaroszewiczów miało charakter rabunkowy. Być może był to mord polityczny – mówi prof. Patryk Pleskot, historyk IPN, autor książki „Zabić. Mordy polityczne PRL”. 40
  • Chcę być lwicą. Bez dodatkowych określeń 25 mar 2018, 20:00 Nie mogłam prowadzić samochodu, wychodzić do sklepu. Ale trzeba się otrząsnąć – mówi Aleksandra Jakubowska, była posłanka SLD, dziś dziennikarka prawicowej telewizji wPolsce. 44
  • Metafizyczna wina Polaków 25 mar 2018, 20:00 ZIEMOWIT GOWIN Kowalski bije się w pierś i przeprasza za zbrodnie – za zbrodnie Polaków, swoich pobratymców; za zbrodnie dokonane na Żydach, ale i na Ukraińcach, na niewinnych ludziach różnych narodowości. Przeprasza za Jedwabne, za... 47
  • Nic ich nie powstrzyma 25 mar 2018, 20:00 Grupa harcerzy i rowerowych podróżników połączyła siły, by dostać się na zlot skautów do Stanów Zjednoczonych. Uznali, że najfajniej będzie pojechać na rowerach. I najpierw udać się na wschód. Właśnie jadą pod wiatr przez lód na Bajkale. 48
  • Nowe życie palanta 25 mar 2018, 20:00 Według Normana Daviesa polski palant był pierwowzorem baseballu. Dlatego moim marzeniem jest stworzyć międzynarodową federację podobnych sportów – mówi Łukasz Szymborski, twórca i prezes Polskiego Stowarzyszenia Palantowego. 54
  • W domach za płotem nie ma ludzkiej czułości 25 mar 2018, 20:00 Grodząc na potęgę miejskie osiedla, zamknęliśmy się na potrzeby drugiego człowieka. Tego zza płotu, czyli wroga. 56
  • Ministrowie, aby do pierwszego 25 mar 2018, 20:00 Ojciec prezydenta Dudy zarabia lepiej od syna, a wójt 3-tysięcznego Korycina więcej niż wiceminister energetyki odpowiedzialny za kluczowe spółki. Czy pensje ministrów powinny być wyższe? 60
  • Powrót elektryków 25 mar 2018, 20:00 Sto lat temu na świecie było więcej aut elektrycznych, jednak w końcu przegrały one z napędem spalinowym. Dziś elektryki mają szansę na powrót i wygraną. 64
  • Elektryczne targowisko próżności 25 mar 2018, 20:00 Od supermocnych elektrycznych bestii po małe, miejskie autka. Jest w czym wybierać. 68
  • Polski dzień w Dolinie Krzemowej 25 mar 2018, 20:00 Internet rzeczy, elektromobilność, inteligentne miasta, bezpieczeństwo i kryptowaluty – o tym rozmawiano na Stanfordzie. 70
  • Hossa Bessa 25 mar 2018, 20:00 Zuckerberg w opałach Panika wśród posiadaczy akcji Facebooka. W jeden dzień wartość koncernu spadła na amerykańskiej giełdzie o prawie 40 mld dolarów. To pokłosie afery z udziałem brytyjskiej firmy doradczej Cambridge Analytica. Ta... 72
  • Orły z Wielkopolski nagrodzone 25 mar 2018, 20:00 Wielkopolska należy do najdynamiczniej rozwijających się regionów w kraju, nic zatem dziwnego, że lista laureatów zestawienia „Wprost” była długa. 74
  • PKP łączy siły 25 mar 2018, 20:00 Grupa PKP przekształci się w strukturę holdingową. Ma to podnieść jakość obsługi pasażerów i usprawnić zarządzanie. 76
  • Pozbyć się długów 25 mar 2018, 20:00 Należności trzeba spłacać. Szczególnie jeśli wierzyciel chce się z nami dogadać. 78
  • Spółka na Gibraltarze a brexit 25 mar 2018, 20:00 29 marca 2019 r. Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej. Brexit obejmie również Gibraltar. Czy dla otwieranych tak chętnie spółek na Gibraltarze będzie to miało jakiekolwiek znaczenie? 79
  • Populiści kontratakują 25 mar 2018, 20:00 Antyimigranckie i eurosceptyczne partie w Europie nabrały wiatru w żagle. Wynik wyborów we Włoszech pokazuje, że Unię czeka kolejna, znacznie silniejsza fala. Populizmu. 81
  • Wiosenne odmładzanie 25 mar 2018, 20:00 W czesna wiosna to idealny moment na zabiegi odmładzające – mówi dr Kamila Padlewska z kliniki dermatologii estetycznej i medycyny anti-aging Oricea w Warszawie. 84
  • Sen nieprzerywany katarem 25 mar 2018, 20:00 Sen ma kluczowe znaczenie dla zdrowia. W chorobie, również w przeziębieniu, sen wpływa korzystnie na regenerację organizmu i powrót do zdrowia. 86
  • Wszystko z jajka 25 mar 2018, 20:00 Starożytni Hindusi i także Grecy wierzyli, że Ziemia powstała z kosmicznego jaja. Dla dawnych Słowian jajko było symbolem słońca, dla średniowiecznych architektów – natchnieniem. 88
  • Scena jest jak narkotyk 25 mar 2018, 20:00 Święta zamierza spędzić z rodziną. To jej odpoczynek od nagrań, kręcenia teledysków i trasy koncertowej, w której Cleo jest permanentnie od… 2014 r. 92
  • Niewiara w sztukę 25 mar 2018, 20:00 W Wielkanoc Polacy masowo odwiedzą kościoły. Niestety, poziom zarówno architektury, jak i sztuki sakralnej, jaki zobaczą, nie natchnie ich optymizmem. 96
  • Jestem z branży, nie jestem ze środowiska 25 mar 2018, 20:00 Problemem nie jest 15-20 filmów dobrych, które powstają z inicjatywy PISF, tylko grupa 20 produkcji nie wiadomo dla kogo – mówi szef Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Radosław Śmigulski. 100
  • Wydarzenie 25 mar 2018, 20:00 HIP-HOP Terapia przez wykrzyczenie Poprzedni album Typa to była konstrukcja karkołomna – spowiadał się ze spowiedzi, czyli wizyt u terapeuty. Tym razem droga jest krótsza – to, co rapera boli, słyszymy bezpośrednio: wypowiedziane,... 104
  • Film 25 mar 2018, 20:00 Film SERIAL Zły detektyw PO DWÓCH SEZONACH „BELFRA” CANAL+ ZNÓW PROPONUJE RODZIMY, JAKOŚCIOWY SERIAL. I znów kryminalny. Ale w „Kruku” od sensacyjnej zagadki ważniejsze są psychologia i nastrój. Adam Kruk jest śledczym z Łodzi,... 105
  • Kalejdoskop 25 mar 2018, 20:00 SZTUKA Nienaturalne piękno JAKA JEST SZTUKA MANIERYSTYCZNA? Afektywna, bojąca się pustki, wieloznaczna i… autorzy wystawy wymieniają jeszcze 75 przymiotników, które ją opisują. I wszystkie są prawdziwe! Bliskość Pragi cesarza Rudolfa... 106
  • Książka 25 mar 2018, 20:00 DLA DZIECI Życie to nie bajka W KRAINIE LITERATURY DZIECIĘCEJ POJAWIŁ SIĘ KOLEJNY NIEDŹWIADEK. Ma na imię Kuba, młodszego brata i mamę, która uczy go życia. Rodzina żyje w lesie w harmonii z przyrodą, choć tę harmonię przerywają... 108
  • Muzyka 25 mar 2018, 20:00 ALTERNATYWA Nieznośna chęć poszukiwania Jack White to jeden z tych, którzy po dojściu do mistrzostwa, nie eksplorują w nieskończoność tych samych patentów. Za to spokojnie, krok po kroku, idą dalej. Na „Boarding House Reach”... 109
  • Kulturalna trzynastka 25 mar 2018, 20:00 Tamara Arciuch AKTORKA, AGATA W „MŁODYCH WILKACH 1/2” I PANNA MŁODA W „WESELU”. GRAŁA W WIELU SERIALACH, M.IN. „NIANIA” CZY „M JAK MIŁOŚĆ”. 1. Najbardziej znienawidzona lektura? „Noce i dnie”. Film genialny, ale w... 110
  • Z Dziennika 25 mar 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Spotkanie z czytelnikami w bibliotece w Sosnowcu. Tłumy. Wiele osób dojechało z okolicznych miast. A już zauważyłem, że panie bibliotekarki w małym pokoju na tyłach urządziły afterparty i bardzo się na nie cieszyły z... 111
  • Coś po nim zostało 25 mar 2018, 20:00 16 marca najgorętszym miejscem ośnieżonego Wrocławia było Narodowe Forum Muzyki. Publiczność rozgrzał koncert „A jednak coś po nas zostanie” z piosenkami Przemysława Gintrowskiego. 112
  • Muzułmańskie Emiraty nie chcą muzułmanów 25 mar 2018, 20:00 Na lotnisku w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich Abu Zabi (kiedyś Abu Dhabi) jeszcze przed kontrolą paszportową wita mnie śpiew muezzina. To ustawia przybyszy. Zmierzam do wyjścia z lotniska i czytam slogany – niektóre słuszne –... 114

ZKDP - Nakład kontrolowany