Jestem z branży, nie jestem ze środowiska

Jestem z branży, nie jestem ze środowiska

Radosław Śmigulski
Radosław Śmigulski / Źródło: MKiDN
Problemem nie jest 15-20 filmów dobrych, które powstają z inicjatywy PISF, tylko grupa 20 produkcji nie wiadomo dla kogo – mówi szef Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Radosław Śmigulski.

ROZMAWIAŁA Anna Serdiukow

Zgadza się pan z Krzysztofem Zanussim, że w sztuce nie ma miejsca na demokrację?

Można wypracować kompromis między dyktaturą a demokracją. Jeśli rządzić, to twardą ręką, biorąc odpowiedzialność za swoje decyzje, jednak zawsze musi być miejsce na procesy demokratyczne. W przypadku PISF gwarantem tego są i będą komisje eksperckie. Będę się zawsze starał tak konstruować składy poszczególnych komisji, aby nie tworzyć ideologicznych kręgów oraz by każdy z ekspertów miał spore doświadczenie w zakresie doradczym. Mój głos – i być może to jest niewielki przejaw owej dyktatury – będzie tylko końcowym elementem.

Jak pan ocenia dotychczasowy system ekspercki?

System działa, filmy powstają. Pytanie, czy on działa sprawnie. Powszechny zarzut do systemu eksperckiego polegał na tym, że pieniądze były przyznawane wśród wąskiej grupy znajomych. Nie jest to do końca prawda, choć trudno mi to teraz oceniać. Nie byłem w stanie zapoznać się ze wszystkimi ekspertyzami zgłoszonych do PISF projektów. Każdy system oceny będzie miał jakieś wady. Niewątpliwym osiągnięciem polskiego instytutu jest to, że system ekspercki działa. W większości krajów to jest jednoosobowa decyzja dyrektora, który jest mianowany przez ministerstwo kultury. Taki jest standard europejski.

Jakie planuje pan zmiany?

Zależy mi na tym, by do grup eksperckich dołączali specjaliści, którzy znają się na filmie, ale niekoniecznie są ze środowiska filmowego. Nie chodzi o pozyskanie kolejnych producentów i reżyserów, wolałbym, żeby pojawiali się krytycy filmowi, literaci. Żeby w tych składach znaleźli się również przedstawiciele innych zawodów filmowych.

Ale to już było.

Ale nie w takich ilościach, jak w tej chwili. Moim marzeniem jest stworzenie grupy osób, które znają się na filmie, potrafią go ocenić, a jednocześnie nigdy nie będą to beneficjenci systemu. Do tej pory było tak, że wybierani do PISF eksperci zawsze należeli do grupy byłych lub przyszłych beneficjentów. To osłabiało system. Mnożyły się teorie dotyczące ograniczeń, wyborów dyktowanych względami osobistymi. Chciałbym, aby oceny ekspertów miały charakter oceny warsztatu filmowego według jednego schematu lub jakichś wspólnych kryteriów, a nie upodobań artystycznych, ideologicznych czy osobistych poszczególnych ekspertów. To było bolączką lat poprzednich, że te oceny miały charakter bardzo subiektywny. Znalazłem ekspertyzy polegające na tym, że ktoś wyrażał swój zachwyt albo niechęć, pisał, że projekt mu się podoba albo nie. Żadnej oceny merytorycznej, żadnego uzasadnienia. Tak nie może być. Nie dziwię się, że sami twórcy odwoływali się potem od tych ocen. Na pewno zmienimy jeszcze jedną rzecz, i to funkcjonuje szczególnie dobrze m.in. w Wielkiej Brytanii czy Niemczech. Chodzi o dołączenie do systemu eksperckiego pewnych, nazwijmy to, ocen stałych, wynikających z dorobku i dotychczasowych poczynań twórcy.

Punkty za tzw. osiągnięcia?

Tak. Będzie to dotyczyć w pierwszej kolejności sukcesów artystycznych typu wygrane festiwale i nagrody. Premiowane będą też sukcesy dystrybucyjne.

Kiedy możemy się spodziewać wprowadzenia tych zmian?

Do połowy roku trwają konsultacje. Jeżeli taki system miałby zacząć funkcjonować, to od nowego roku. Ale to nie koniec zmian. Pragnąłbym, aby ocenie i weryfikacji umiejętności podlegali też sami eksperci. Koniec z pewną bezkarnością systemu. W momencie kiedy film z rekomendacji PISF zostaje zrealizowany i trafia do dystrybucji, chciałbym, aby weryfikowana była trafność podjętych decyzji. Bo niby dlaczego tego nie oceniać, skoro ktoś rekomenduje film do realizacji, a później produkcja robi klapę? I nie chodzi o kryteria komercyjne. Mogłoby to działać mniej więcej tak, jak w systemie uniwersyteckim, kiedy to studenci oceniają wykładowców.

Na co przekładałyby się negatywne oceny w „indeksach” ekspertów?

Owocowałoby to przedłużeniem współpracy bądź wykluczeniem z prac w kolejnych sesjach. To jedyny znany mi dziś sposób na to, by wymusić na ekspertach poczucie odpowiedzialności za podejmowane decyzje, a także jedyny, który mógłby sprawić, że decyzje ekspertów nabrałyby bardziej obiektywnego charakteru. Bo statystyki, jeśli im się przyjrzeć, nie są zadawalające. Największym problemem nie jest 15-20 filmów dobrych, które powstają z inicjatywy PISF, tylko grupa 20 naciąganych, wymyślanych na siłę produkcji nie wiadomo dla kogo.

Może pan podać przykłady?

Każdy wie, o jakie filmy chodzi. Są kierowane do produkcji ze względów ideologicznych lub koteryjnych. I to jest problem. Na tego typu filmy trafia jedna trzecia, a czasami i większa część budżetu PISF. Za dużo.

Czy wobec tego zostanie kategoria „do poprawek”?

Na razie to konsultuję, ale możliwość skierowania projektu „do poprawek” budzi moje największe wątpliwości. Dlaczego? Sytuacja wyjątkowa w pewnym momencie stała się praktyką PISF i jakąś formą ucieczki od kategorycznego odrzucenia projektu. Posiłkowanie się tą kategorią w sytuacji, kiedy brakuje pieniędzy na projekty, do których nie ma zastrzeżeń, jest bez sensu. To często towarzyska forma wybrnięcia z problemu,,nie dałem znajomemu”. Ja doskonale rozumiem, że ciężko jest powiedzieć koledze, że ma słaby scenariusz – łatwiej, wygodniej, zgrabniej skierować jego pomysł do poczekalni, ale nie może być tak, że z każdej sesji mamy po kilkadziesiąt projektów,,do poprawek”, a i tak większość z nich nigdy nie zostanie zrealizowana, bo nie będzie na to pieniędzy. Druga rzecz, która przy tej kategorii budzi mój opór, to rola samego PISF, bo jeśli nasi eksperci nakazują w zwykle mocno autorskich projektach wprowadzenie wielu zmian – nakazują, czyli wymuszają – to dla mnie jest to forma cenzury artystycznej. Oto mamy grupę mędrców, którzy uważają, że scenariusz jest niby fajny, ale nie w ich estetyce… Jeżeli coś się nie nadaje, to nie dajemy na to pieniędzy.

Co w takim razie z inną furtką, z tzw. pulą dyrektorską?

Mówimy o ok. 20 proc. całego budżetu i ta opcja zostanie, tyle że w nieco zmodyfikowanej wersji. Twórcy filmów często otrzymują dofinansowanie niższe niż kwota wnioskowana – aplikują o 2-3 mln zł, dostają milion z dyrektorskiej puli, no i nie wiadomo, co z tym szczęściem zrobić, bo na nic im to nie wystarcza. Będę inaczej dysponował tymi pieniędzmi, tak, by rzeczywiście ta pomoc na coś się przekładała.

To już nie będzie kwestia koterii, układów towarzyskich, dawania znajomym?

Okaże się. Do tej pory moja nominacja budziła różnego rodzaju obawy. Mówiono, że nie jestem ze środowiska, więc może to dobry prognostyk. Nie zapominajmy, że jednak parę lat w branży przepracowałem. Może i nie jestem ze środowiska, ale jestem z branży.

A co z reprezentacją kobiet w PISF? Może wprowadzić parytety we wszystkich ciałach decyzyjnych?

Oczywiście zwracam na to uwagę, natomiast płeć nie może być główną przesłanką. Priorytetowe są takie cechy, jak: fachowość, doświadczenie, zróżnicowanie. Proszę pamiętać, że nie każdy pomysł na eksperta kończy się sukcesem. No i jest jeszcze inna kwestia – filmowcy, którzy zasiadają jako eksperci, nie mogą aplikować o dotacje przez rok. A ostatnie sukcesy polskiego kina to przede wszystkim sukcesy kobiet, nie byłoby dobrze zamykać przed nimi możliwość robienia filmów. Anna Zamecka, Dorota Kobiela, Małgorzata Szumowska, Agnieszka Holland, Katarzyna Lewińska, Agnieszka Smoczyńska-Konopka są bardzo aktywne, doceniane w Polsce i za granicą. Odnoszę wrażenie, że jeżeli chodzi o polski rynek, to przewaga kobiet jest naprawdę wyraźna.

Pan chce jakoś szczególnie postawić na młodych twórców?

Będzie dodatkowe ułatwienie dla debiutantów, szczególnie bardzo młodych, zaraz po szkołach: przekrojowy program operacyjny dotyczący mikrobudżetów. Aplikować będzie mógł każdy absolwent, a ci z przyzwoitymi projektami będą mogli liczyć na szybką ich realizację. Chodzi o to, by zadebiutować, wciąż będąc młodym człowiekiem, a nie po 10 latach od napisania scenariusza czy po 15 latach rozmów. Środki w PISF na pewno będą teraz bardziej ograniczone, jeżeli chodzi o koszt realizacji poszczególnych fabuł, ale będzie lepsza oferta dla ludzi zaraz po studiach. Chciałabym, by realizowano w programie mikrobudżetów ponad 6-7 filmów fabularnych i dokumentalnych rocznie. Mam świadomość, że to jak zaufanie startupowcom, ale przynajmniej będziemy wiedzieli, na czym stoimy.

Co z zachętami finansowymi do robienia filmów w Polsce dla producentów zagranicznych?

Prace nad finalnym przyjęciem ustawy o zachętach są na ostatniej prostej, spodziewam się, że do Cannes polecę z dobrą informacją – Polska stanie się konkurencyjnym partnerem we współpracy międzynarodowej. Kluczowa okaże się decyzja dotycząca modelu współpracy. To będzie model zwrotu kosztów kwalifikowanych, dający zwrot części kosztów i podatków. Proszę pamiętać, że nasz system produkcji opiera się na czymś, co funkcjonowało jeszcze w latach 70. Mamy ogromne braki na tym polu – praktycznie nie ma zaangażowanych prywatnych pieniędzy w ten segment kinematografii, brak bankowych instytucji kredytujących, instytucji audytujących. Bez profesjonalnego systemu, zaplecza i udziału branży finansowej, która to właśnie audytuje, taka działalność jest w zasadzie niemożliwa. Brakuje nawet najprostszych rozwiązań: preferencyjnych kredytów dla producentów. W tej chwili trwają rozmowy z jedną z agencji rządowych na temat wspólnego realizowania tego projektu. Brakowało dotychczas mądrego spojrzenia na kino, jak również czerpania z doświadczeń innych europejskich kinematografii. To jest prosty przelicznik:,,Złotówka wydana przez państwo na kino daje 3 zł przychodu”, nie mówiąc o kwestiach bezpłatnej promocji Polski w przypadku koprodukcji. Podam przykład Nowej Zelandii i całej trylogii Tolkiena, która była tam realizowana i dziś wszyscy wiedzą, jak piękna jest Nowa Zelandia. To jest najprostszy i najtańszy sposób promocji kraju.

A jakie zmiany planuje pan w strukturach instytutu?

Tu jest gigantyczna praca do wykonania. Gdy zacząłem przyglądać się pracy instytutu od wewnątrz, zobaczyłem przede wszystkim, w jakim chaosie pracują ludzie tutaj. Struktury były niejasne i niepotrzebnie zbiurokratyzowane. Podam przykład: dotychczas promocja była rozsypana na cztery działy. Dlaczego? Nie wiem. Inny przykład: był rzecznik z działem prasowym, który oprócz rzecznikowania zajmował się również promocją, ale tylko instytutu, nie całego kina, bo tym zajmował się dział upowszechniania, ale nie w zakresie międzynarodowym, bo tym zajmował się dział międzynarodowy. A dział prasowy zajmował się obecnością polskiego kina, ale tylko w Polsce. To jakiś absurd. Powstanie też dział analiz, bo jak się okazało, instytut nie prowadzi żadnych poważnych analiz rynku filmowego w Polsce.

Przepowiadany koniec nagród PISF to dla wielu swoisty żart.

Kolejny przykład nieprawdziwej informacji dotyczącej planów PISF. To, że obecnie pracujemy nad tym, jak formuła nagród ma wyglądać, nie oznacza, że ich nie będzie.

Z punktu widzenia działalności PISF pod pana egidą cenniejszy będzie sukces artystyczny filmu czy frekwencyjny?

Najcenniejszy byłby balans, czyli film o ambicjach artystycznych, który osiąga sukces dystrybucyjny. Takich będę szukał.

A sukces dystrybucyjny czym byłby mierzony?

Różnie, ale także sprzedażą filmu do telewizji na świecie czy jego obecnością w globalnych serwisach VoD. Niemniej muszę założyć jakieś obowiązujące i najważniejsze kryteria – na pewno nie mogę patrzeć na produkcję pod kątem potencjału komercyjnego, bo rzeczywiście musiałbym się wtedy skoncentrować na komediach romantycznych. To znaczy, system będzie premiował w jakiś sposób walor dystrybucji czy frekwencyjny, ale w dużo mniejszym stopniu niż potencjał artystyczny. Taki system ocen, o którym wspominałem wcześniej, np. w Niemczech zakłada możliwość oceniania filmów artystycznych w momencie, kiedy miały one frekwencję w kinach przynajmniej na poziomie 10 tys. widzów. Bo to też nie jest tak, że filmy tzw. artystyczne mogą być robione dla garstki osób. Nie przekonuje mnie argumentacja, że są tak wybitne, iż nikt na nich się nie poznał i do kin poszło jedynie 20 osób. Nie, to się wtedy nazywa gniot. Nie ma co do tego dorabiać ideologii. Poza tym jest mnóstwo filmów – twórczych, artystycznych – które w kinach miały 50-100 tys. widzów i potem były przez lata powtarzane w telewizji. Ogląda je kilka milionów ludzi rocznie. To też może być wyznacznik. Odkąd zostałem dyrektorem, chodzę na wszystkie polskie premiery. To daje pewne wyobrażenie o tym, czym dysponujemy.

A czyta pan wszystkie scenariusze, które przychodzą do PISF?

No właśnie w tej chwili mam takie zadanie, ok. 280 scenariuszy do przeczytania w ciągu najbliższych tygodni. I będę musiał się z tym zmierzyć.

Mamy kryzys dyplomatyczny. Gdyby padł pomysł, by bardziej wspierać filmy, które broniłyby polskiej narracji, zgodziłby się pan na coś takiego?

Boję się programowania sztuki. Uważam, że to nie jest najlepszy pomysł, bo samo słowo „narracja” ukazuje chęć subiektywnego ingerowania w sztukę. Boję się też publicystyki w sztuce. Zwykle kończy się to porażką. Niemniej jednym z obowiązków PISF – który jest pewną namiastką mecenatu państwa jako takiego – jest kształtowanie i informowanie o polskiej historii. Nie na zasadzie propagandy, tylko na zasadzie pokazywania historii. Czy tego typu projekty się pojawią? One już się pojawiły. Za chwilę pewnie będą przechodziły przez cały ekspercki młyn. I jeśli zostaną ocenione wysoko, to będą realizowane. Obowiązkiem mecenatu państwa jest wspieranie sztuki, sztuki wolnej, ale również pokazywanie historii Polski. Nie tylko narracji na zewnątrz, ale również takiej, która służy edukacji historycznej w Polsce. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 13/2018
Więcej możesz przeczytać w 13/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 13/2018 (1829)

  • Polski Tydzień, Wielki Tydzień 25 mar 2018, 20:00 Zbliżają się Święta Wielkanocne. Rodzinne. Niedawno nawet uchwalono zakaz handlu, aby więcej ludzi mogło spędzać niedziele z rodziną. Tymczasem Wielki Piątek w Polsce poprzedził czarny piątek. To symboliczne. Niemniej jednak... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 25 mar 2018, 20:00 Z CZEGO SIĘ ŚMIEJĄ POLITYCY PIS? Marek Suski, szef gabinetu Mateusza Morawieckiego, na zorganizowanym przez kancelarię premiera tweetupie tryskał humorem i zebranym dziennikarzom opowiadał żarty. Pierwszy brzmiał tak: Pan Bóg wzywa do... 6
  • Obraz tygodnia 25 mar 2018, 20:00 45-129 tys. ton na tyle szacuje się wagę krążącej po Oceanie Spokojnym tzw. śmieciowej wyspy (składa się głównie z plastikowych odpadów) Wygrany Kamil Stoch wywalczył Kryształową Kulę, nagrodę dla najlepszego skoczka narciarskiego... 10
  • Info Radar 25 mar 2018, 20:00 Posłanka daje zarobić swoim Biuro poselskie wiceprzewodniczącej klubu Kukiz’15 Agnieszki Ścigaj mieści się w lokalu wynajmowanym od szefa krakowskich struktur ugrupowania, a zarazem jej asystenta – ustalił „Wprost”. Posłanka... 12
  • Aborcja jako wyrywanie języka 25 mar 2018, 20:00 ABORCJA TO INTERWENCJA ZEWNĘTRZNA, MAJĄCA NA CELU przedwczesne zakończenie ciąży. Interwencji dokonać może lekarz, ale też można dokonać jej metodą „zrób to sam”. Przez kilkaset lat nasze babki stosowały różne sposoby, by... 16
  • Pisim swędem 25 mar 2018, 20:00 RADYKAŁOWIE NA LEWICY, PRZECIEŻ IRYTU- JĄCY, przynoszą Polsce więcej pożytku niż szkody. Radykalizm ten zakłada łączenie politycznej diagnozy z politycznym rozwiązaniem. Lewicowa diagnoza jest taka: w Polsce mamy do czynienia z... 16
  • Na szerokie wody 25 mar 2018, 20:00 W 2011 r. stało się coś bardzo niezwykłego – po raz pierwszy od 1989 r. partia sprawująca władzę wygrała kolejne wybory. „Wprost” przestrzegał, że nie wolno osiadać na laurach. Bo doświadczenie – czy to w polityce, czy na morzu... 18
  • Kto kręci naszymi wyborami 25 mar 2018, 20:00 Próba obarczenia Facebooka czy firm doradczych winą za wszystkie polityczne niepowodzenia jest grubym nadużyciem. Co nie zmienia tego, że media społecznościowe, jako narzędzie pozbawione publicznego nadzoru, wymknęły się spod kontroli. 20
  • Globalni oligarchowie 25 mar 2018, 20:00 Ostatnie afery uświadomiły nam, że informatyczni giganci zagrażają wolnemu rynkowi, wolności informacji, a także ładowi demokratycznemu. 24
  • Lajki dla Wielkiego Brata 25 mar 2018, 20:00 Ilość informacji, które przekazujemy Facebookowi, sprawia, że wie on o nas praktycznie wszystko 26
  • Mark wszechmogący 25 mar 2018, 20:00 Zuckerberg ma jasny wizerunek: nieostentacyjny styl życia, bez blichtru. 28
  • Pierwsza setka Morawieckiego 25 mar 2018, 20:00 Minęło 100 dni od powołania Mateusza Morawieckiego na stanowisko premiera. W PiS można usłyszeć, że szef rządu został wrzucony na głęboką wodę i utrzymuje się na powierzchni. 30
  • PiS pod presją obrońców życia 25 mar 2018, 20:00 Spór o ustawę aborcyjną wyznacza nowy podział sceny politycznej – za lub przeciw obecnemu kompromisowi w tej sprawie. PiS nie umie nad tym zapanować. 34
  • Kongres Futurologiczny – Polska 2018 25 mar 2018, 20:00 W Polsce ma miejsce wielki eksperyment naukowy, bezkrwawa operacja zbiorowego polskiego mózgu. Stanisław Lem opisał podobną w opowiadaniu „Kongres futurologiczny”. Opowiedział o świecie, w którym rzeczywistość widzialna i odczuwalna... 37
  • Koniec Ministerstwa Cyfryzacji 25 mar 2018, 20:00 Działająca przy kancelarii premiera Agencja ds. Informatyzacji najprawdopodobniej zastąpi resort cyfryzacji – dowiedział się „Wprost”. Zmiana ma być przeprowadzona do maja, a jej celem jest uratowanie krytycznych projektów z obszaru cyfryzacji państwa. 38
  • Tajemnice śmierci Jaroszewicza 25 mar 2018, 20:00 Zbyt pochopnie przyjęto, że zabójstwo Jaroszewiczów miało charakter rabunkowy. Być może był to mord polityczny – mówi prof. Patryk Pleskot, historyk IPN, autor książki „Zabić. Mordy polityczne PRL”. 40
  • Chcę być lwicą. Bez dodatkowych określeń 25 mar 2018, 20:00 Nie mogłam prowadzić samochodu, wychodzić do sklepu. Ale trzeba się otrząsnąć – mówi Aleksandra Jakubowska, była posłanka SLD, dziś dziennikarka prawicowej telewizji wPolsce. 44
  • Metafizyczna wina Polaków 25 mar 2018, 20:00 ZIEMOWIT GOWIN Kowalski bije się w pierś i przeprasza za zbrodnie – za zbrodnie Polaków, swoich pobratymców; za zbrodnie dokonane na Żydach, ale i na Ukraińcach, na niewinnych ludziach różnych narodowości. Przeprasza za Jedwabne, za... 47
  • Nic ich nie powstrzyma 25 mar 2018, 20:00 Grupa harcerzy i rowerowych podróżników połączyła siły, by dostać się na zlot skautów do Stanów Zjednoczonych. Uznali, że najfajniej będzie pojechać na rowerach. I najpierw udać się na wschód. Właśnie jadą pod wiatr przez lód na Bajkale. 48
  • Nowe życie palanta 25 mar 2018, 20:00 Według Normana Daviesa polski palant był pierwowzorem baseballu. Dlatego moim marzeniem jest stworzyć międzynarodową federację podobnych sportów – mówi Łukasz Szymborski, twórca i prezes Polskiego Stowarzyszenia Palantowego. 54
  • W domach za płotem nie ma ludzkiej czułości 25 mar 2018, 20:00 Grodząc na potęgę miejskie osiedla, zamknęliśmy się na potrzeby drugiego człowieka. Tego zza płotu, czyli wroga. 56
  • Ministrowie, aby do pierwszego 25 mar 2018, 20:00 Ojciec prezydenta Dudy zarabia lepiej od syna, a wójt 3-tysięcznego Korycina więcej niż wiceminister energetyki odpowiedzialny za kluczowe spółki. Czy pensje ministrów powinny być wyższe? 60
  • Powrót elektryków 25 mar 2018, 20:00 Sto lat temu na świecie było więcej aut elektrycznych, jednak w końcu przegrały one z napędem spalinowym. Dziś elektryki mają szansę na powrót i wygraną. 64
  • Elektryczne targowisko próżności 25 mar 2018, 20:00 Od supermocnych elektrycznych bestii po małe, miejskie autka. Jest w czym wybierać. 68
  • Polski dzień w Dolinie Krzemowej 25 mar 2018, 20:00 Internet rzeczy, elektromobilność, inteligentne miasta, bezpieczeństwo i kryptowaluty – o tym rozmawiano na Stanfordzie. 70
  • Hossa Bessa 25 mar 2018, 20:00 Zuckerberg w opałach Panika wśród posiadaczy akcji Facebooka. W jeden dzień wartość koncernu spadła na amerykańskiej giełdzie o prawie 40 mld dolarów. To pokłosie afery z udziałem brytyjskiej firmy doradczej Cambridge Analytica. Ta... 72
  • Orły z Wielkopolski nagrodzone 25 mar 2018, 20:00 Wielkopolska należy do najdynamiczniej rozwijających się regionów w kraju, nic zatem dziwnego, że lista laureatów zestawienia „Wprost” była długa. 74
  • PKP łączy siły 25 mar 2018, 20:00 Grupa PKP przekształci się w strukturę holdingową. Ma to podnieść jakość obsługi pasażerów i usprawnić zarządzanie. 76
  • Pozbyć się długów 25 mar 2018, 20:00 Należności trzeba spłacać. Szczególnie jeśli wierzyciel chce się z nami dogadać. 78
  • Spółka na Gibraltarze a brexit 25 mar 2018, 20:00 29 marca 2019 r. Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej. Brexit obejmie również Gibraltar. Czy dla otwieranych tak chętnie spółek na Gibraltarze będzie to miało jakiekolwiek znaczenie? 79
  • Populiści kontratakują 25 mar 2018, 20:00 Antyimigranckie i eurosceptyczne partie w Europie nabrały wiatru w żagle. Wynik wyborów we Włoszech pokazuje, że Unię czeka kolejna, znacznie silniejsza fala. Populizmu. 81
  • Wiosenne odmładzanie 25 mar 2018, 20:00 W czesna wiosna to idealny moment na zabiegi odmładzające – mówi dr Kamila Padlewska z kliniki dermatologii estetycznej i medycyny anti-aging Oricea w Warszawie. 84
  • Sen nieprzerywany katarem 25 mar 2018, 20:00 Sen ma kluczowe znaczenie dla zdrowia. W chorobie, również w przeziębieniu, sen wpływa korzystnie na regenerację organizmu i powrót do zdrowia. 86
  • Wszystko z jajka 25 mar 2018, 20:00 Starożytni Hindusi i także Grecy wierzyli, że Ziemia powstała z kosmicznego jaja. Dla dawnych Słowian jajko było symbolem słońca, dla średniowiecznych architektów – natchnieniem. 88
  • Scena jest jak narkotyk 25 mar 2018, 20:00 Święta zamierza spędzić z rodziną. To jej odpoczynek od nagrań, kręcenia teledysków i trasy koncertowej, w której Cleo jest permanentnie od… 2014 r. 92
  • Niewiara w sztukę 25 mar 2018, 20:00 W Wielkanoc Polacy masowo odwiedzą kościoły. Niestety, poziom zarówno architektury, jak i sztuki sakralnej, jaki zobaczą, nie natchnie ich optymizmem. 96
  • Jestem z branży, nie jestem ze środowiska 25 mar 2018, 20:00 Problemem nie jest 15-20 filmów dobrych, które powstają z inicjatywy PISF, tylko grupa 20 produkcji nie wiadomo dla kogo – mówi szef Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Radosław Śmigulski. 100
  • Wydarzenie 25 mar 2018, 20:00 HIP-HOP Terapia przez wykrzyczenie Poprzedni album Typa to była konstrukcja karkołomna – spowiadał się ze spowiedzi, czyli wizyt u terapeuty. Tym razem droga jest krótsza – to, co rapera boli, słyszymy bezpośrednio: wypowiedziane,... 104
  • Film 25 mar 2018, 20:00 Film SERIAL Zły detektyw PO DWÓCH SEZONACH „BELFRA” CANAL+ ZNÓW PROPONUJE RODZIMY, JAKOŚCIOWY SERIAL. I znów kryminalny. Ale w „Kruku” od sensacyjnej zagadki ważniejsze są psychologia i nastrój. Adam Kruk jest śledczym z Łodzi,... 105
  • Kalejdoskop 25 mar 2018, 20:00 SZTUKA Nienaturalne piękno JAKA JEST SZTUKA MANIERYSTYCZNA? Afektywna, bojąca się pustki, wieloznaczna i… autorzy wystawy wymieniają jeszcze 75 przymiotników, które ją opisują. I wszystkie są prawdziwe! Bliskość Pragi cesarza Rudolfa... 106
  • Książka 25 mar 2018, 20:00 DLA DZIECI Życie to nie bajka W KRAINIE LITERATURY DZIECIĘCEJ POJAWIŁ SIĘ KOLEJNY NIEDŹWIADEK. Ma na imię Kuba, młodszego brata i mamę, która uczy go życia. Rodzina żyje w lesie w harmonii z przyrodą, choć tę harmonię przerywają... 108
  • Muzyka 25 mar 2018, 20:00 ALTERNATYWA Nieznośna chęć poszukiwania Jack White to jeden z tych, którzy po dojściu do mistrzostwa, nie eksplorują w nieskończoność tych samych patentów. Za to spokojnie, krok po kroku, idą dalej. Na „Boarding House Reach”... 109
  • Kulturalna trzynastka 25 mar 2018, 20:00 Tamara Arciuch AKTORKA, AGATA W „MŁODYCH WILKACH 1/2” I PANNA MŁODA W „WESELU”. GRAŁA W WIELU SERIALACH, M.IN. „NIANIA” CZY „M JAK MIŁOŚĆ”. 1. Najbardziej znienawidzona lektura? „Noce i dnie”. Film genialny, ale w... 110
  • Z Dziennika 25 mar 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Spotkanie z czytelnikami w bibliotece w Sosnowcu. Tłumy. Wiele osób dojechało z okolicznych miast. A już zauważyłem, że panie bibliotekarki w małym pokoju na tyłach urządziły afterparty i bardzo się na nie cieszyły z... 111
  • Coś po nim zostało 25 mar 2018, 20:00 16 marca najgorętszym miejscem ośnieżonego Wrocławia było Narodowe Forum Muzyki. Publiczność rozgrzał koncert „A jednak coś po nas zostanie” z piosenkami Przemysława Gintrowskiego. 112
  • Muzułmańskie Emiraty nie chcą muzułmanów 25 mar 2018, 20:00 Na lotnisku w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich Abu Zabi (kiedyś Abu Dhabi) jeszcze przed kontrolą paszportową wita mnie śpiew muezzina. To ustawia przybyszy. Zmierzam do wyjścia z lotniska i czytam slogany – niektóre słuszne –... 114

ZKDP - Nakład kontrolowany