Kobieta z pejczem na barykadzie

Kobieta z pejczem na barykadzie

Pomnik Małego Powstańca
Pomnik Małego Powstańca / Źródło: Wprost / KW
Władysław Bartoszewski nazwał ją spsiałą córką szlachetnego rodu. Była uosobieniem całego zła kolaboracji, choć w rzeczywistości walczyła tylko, jak każdy, o przetrwanie, pracując dla pięciu różnych służb wywiadowczych polskich i niemieckich – mówi Michał Wójcik, autor książki o Wandzie Kronenberg.

W twoich książkach Polska czasów okupacji to nie jest wyłącznie świat niezłomnych, pomnikowych bohaterów. Skąd się to bierze?

Grzebiąc w archiwach, dość głęboko zanurkowałem w świat agentów podwójnych, potrójnych, poczwórnych i mam wrażenie, że w tej branży moralność rzeczywiście schodzi na dalszy plan. Jednak my patrzymy na historię służb wywiadowczych państwa podziemnego przez pryzmat tego, co przekazali nam Kazimierz Leski czy Bernard Zakrzewski. To byli ludzie szlachetni, którzy wiele po wojnie wycierpieli w czasach stalinizmu. To m.in. dlatego we wspomnieniach bali się poruszać kontrowersyjne kwestie, by nie dawać propagandzie paliwa do ataków na państwo podziemne. Komuniści tylko czekali, żeby capnąć jakieś słowa z ich wspomnień i udowadniać kłamliwą tezę, że Armia Krajowa szła ramię w ramię z Hitlerem. Ale te czasy już przecież minęły i sądzę, że można powiedzieć, że kontrwywiad AK zajmował się także kontaktami z Niemcami.

To była kolaboracja?

To były gry operacyjne albo taktyczne porozumienia. Środowiska kombatanckie AK latami się tego wypierały, działacze wytaczali sobie nawet procesy, ale dziś nie ma się co oszukiwać w tej sprawie. Najlepszym przykładem takiego taktycznego porozumienia, by nie powiedzieć mocniej, jest współpraca Brygady Świętokrzyskiej z Niemcami, która się przecież na Zachód razem z Wehrmachtem wycofała. Kontrwywiad podejmował różne gry z Gestapo znacznie wcześniej, bo od 1942 r., gdy do Warszawy przyjechał kpt. Alfred Spilker. On zdecydował, że zamiast AK niszczyć, należy ją przeciągnąć na swoją stronę, tłumacząc, że wspólnym wrogiem jest Stalin. Niektóre środowiska tajnie lub jawnie przyznawały temu rację.

Spilker przyjechał zawrzeć rozejm z AK?

Jeszcze zanim się pojawił, była taka próba z płk. Januszem Albrechtem, zastępcą Grota-Roweckiego, ale Albrecht został zmuszony przez Grota do samobójstwa. Gestapo ponawiało jednak takie próby. Tym po wojnie zajęła się stalinowska bezpieka, próbując udowodnić, że AK razem z Niemcami niszczyli komunistów. Sądzeni po wojnie oficerowie już dawno zostali zrehabilitowani. Jednak dziś trzeba się na nowo nauczyć czytać ich zeznania, bo w tych materiałach jest wiele cennych informacji, opowiedzianych dobrowolnie i na podstawie faktów, a nie tylko pod wpływem tortur.

A jak współpracę z Niemcami zaczęła bohaterka twojej najnowszej książki, Wanda Kronenberg?

Niewykluczone, że Wanda została nakłoniona do współpracy z Gestapo, żeby mścić się na radykalnych narodowcach za antysemityzm. Wiemy, że wydała co najmniej dwóch działaczy Konfederacji Narodu, nie wydała jednak nikogo z KG AK. Ona pochodziła z wielkiej patriotycznej rodziny żydowskiego pochodzenia. Kronenbergowie ufundowali pomnik Mickiewicza w Warszawie, tutejszą filharmonię, prezesowali bankom i towarzystwo kredytowym. Byli częścią przedwojennej elity. Jeszcze przed wojną radykalni narodowcy zarzucali im, jako podłym neofitom, szkodzenie Polsce. Niestety, po niemieckiej inwazji takie myślenie o setkach tysięcy polsko-żydowskich rodzin udzieliło się części polskich elit. Tak jakby część podziemia przejęła wykładnię rasistowskich ustaw norymberskich, wedle których Żydzi zostali wyłączeni ze społeczeństwa.

Mówimy tutaj o oficjalnej polityce państwa polskiego czy nastawieniu części społeczeństwa?

Mówimy o nastawieniu. Oficjalna polityka i dokumenty państwa polskiego są jednoznaczne. Antysemityzm jest zły, współpraca na polu antysemickim podlega karze. Ale co innego praktyka. Dlaczego państwo podziemne zaczęło tak późno walczyć ze szmalcownikami? Pierwszy wyrok wykonany na warszawskim szmalcowniku ma miejsce 25 sierpnia 1943 r. Ginie Bogusław Jan Pilnik, we wrześniu ogłasza to „Biuletyn Informacyjny” AK. Tylko że to się stało po likwidacji warszawskiego getta. Żydów oficjalnie już w mieście nie ma, a Niemcy wysiewają na treblińskich dołach śmierci łubin, by ukryć ludobójstwo. Dlaczego te wyroki nie posypały się wcześniej, by dać nauczkę hienom i kanaliom i uratować wielu ludzi?

Szmalcownicy to wykorzystali?

Z badań prof. Jana Grabowskiego czy Anity Rodek wynika, że szmalcownikami nie były tylko lumpy czy podmiejska hołota. Akurat badam teraz jedną z takich grup z terenu warszawskiej Starówki. Są tam dyplomaci, prawnicy, słynny powojenny bokser czy uczennica Ady Sari. Kulturalni państwo. To było szersze zjawisko. Popatrzmy choćby na salon okupacyjnej Warszawy, jakim była ulica Mazowiecka, pełna galerii sztuki i salonów z antykami. Ich właściciele trafili do getta, więc prowadzili je przedstawiciele przedwojennej socjety. Upłynniali majątek przemycany z getta. Część z tych pieniędzy oczywiście wracała za mury. W wielu wypadkach jednak nic nie wracało. Znamienny jest tu przykład pisarza Antoniego Marianowicza. Konstancińską willę jego rodziny kupiła ministrowa Leśniewska z Salonu Sztuki przy Mazowieckiej za skromną część jej wartości. Marianowicz w powojennych wspomnieniach napisał, że i tak się z matką cieszyli, bo nie zostali oskubani ze wszystkiego czy w ogóle wydani Niemcom.

Jaki to ma związek z Wandą Kronenberg?

Ona pracowała u Leśniewskiej w Salonie Sztuki. Co ciekawe, w swoich raportach dla AK Wanda słowem się nie zająknęła, że Leśniewska przemyca z getta prócz sreber i obrazów także ludzi. Nie za darmo oczywiście. Wanda nie handlowała zresztą u Leśniewskiej dywanami, tylko prowadziła tu filię wrocławskiej Abwehry. Ona już wtedy współpracowała z co najmniej pięcioma różnymi służbami. Działała tu Abwehra wrocławska, warszawska i krakowska, do tego trzy różne służby w ramach samego Gestapo. Do tego wywiady AK i Delegatury Rządu na Kraj. Wanda znakomicie lawirowała między nimi, próbując ratować siebie i swoją rodzinę.

Trudno uwierzyć, żeby Niemcy nie przejrzeli tej gry.

Ależ przejrzeli. Wiedzieli sporo, jeśli nie wszystko. Tylko pamiętajmy, że Niemcy to też nie był monolit. Wanda opisuje w jednym z raportów, jak zaskoczyła SS-Sturmbannführera Ernsta Kaha, zastępcę dowódcy warszawskiej policji bezpieczeństwa w jego gabinecie przy Szucha, gdy bawił się brylantami. Przecież nie znalazł ich na chodniku. Z tego wynikła afera i wojna między nim a kpt. Spilkerem z Gestapo. Spór był tak gorący, że Kah poprosił za pośrednictwem Wandy o pomoc AK!

Dostał ją?

Komenda Główna produkowała mu fałszywe kwity, którymi mógł szantażować Spilkera w Berlinie. A Wanda, jak się okazuje, nosiła stronom konfliktu i te kwity, i te brylanty. A potem o wszystkim meldowała komuś trzeciemu w Wiedniu, za pośrednictwem lokalu kontaktowego w Salonie Sztuki przy Mazowieckiej. To była szczególna ulica. Mało kto pamięta, że przed wojną mieszkał tu Julian Tuwim. Na początku okupacji zainstalowali się w niej polscy faszyści, zwerbowani przez Niemców wśród narodowców. Pomagali Niemcom bić Żydów w 1939 i 1940 r. Trochę później niedaleko swoją knajpę otworzył przedwojenny filmowiec Staszauer, Żyd i konfident niemiecki. Zginął w słynnej strzelaninie, która do historii przeszła jako akcja w barze „Za Kotarą”. AK zastrzeliła tam też swoich, ale w takim tłumie agentów, szpiegów i konfidentów trudno się było połapać.

Wanda Kronenberg sobie jednak z tym radziła, i to świetnie.

Wiele złego mówili i pisali o niej po wojnie Edmund Kowalewski i Juliusz Wilczur Garztecki. Nie są to ludzie, którzy mogą komukolwiek wydawać świadectwo moralności. Kowalewski, żołnierz podziemia, tworzył organizacje niepodległościowe, a potem sam je w niemieckie ręce wydawał. Z kolei Garztecki, pracownik kontrwywiadu AK, dał się zwerbować czerwonym, a po wojnie szpiegował dla gen. Kiszczaka w Solidarności. Z drugiej strony niezwykle elegancki wobec kobiet Władysław Bartoszewski nazwał Wandę spsiałą córką szlachetnego rodu. Trudno mu się dziwić, bo wokół niej toczyły się w czasie okupacji wszystkie wielopoziomowe szpiegowskie intrygi stolicy.

Co o nich wiemy?

W jej raportach przewijają się czołowi szpiedzy tamtej epoki, od wspomnianych już gestapowców Spilkera czy Kaha przez Wolfganga Birknera, który przez zwolenników teorii o niemieckiej inspiracji uważany jest za autora pogromu w Jedwabnem w 1941 r. Wanda znała także Borysa Smysłowskiego, białego Rosjanina w służbie Abwehry, czy czarnoskórego jazzmana Georga Scotta, pół-Amerykanina, który podejrzewany był przez Niemców o szpiegowanie dla Intelligence Service. W jej raportach przewija się także agent „Dr. S”, czyli Tadeusz Myśliński, adwokat, który przed wojną bronił członków antysemickich bojówek. Myśliński w okresie okupacji przez jakiś czas był szefem kontrwywiadu Delegatury Rządu na Kraj. Po wojnie w stalinowskim więzieniu opisał z detalami różne formy współpracy podziemia z Gestapo przeciwko komunistom. Czy wszystko wyssał ze zmiażdżonego na torturach palca?

Wanda wspomina także Bolesława Kozubowskiego „Mocarza”, szefa kontrwywiadu AK okręgu warszawskiego.

On i jego przełożeni negocjowali z Niemcami porozumienie o nieodstrzeliwaniu sobie nawzajem dowódców. Gestapo – jeśli wierzyć w jedną z teorii – miało Komendę Główną i Delegaturę tak dobrze rozpracowane, że nie opłacało mu się nikogo aresztować. Zatrzymanie Grota-Roweckiego zostało uznane za wypadek przy pracy, a nadgorliwego oficera, który dokonał zatrzymania, najpierw odznaczono, a potem udzielono mu ostrej reprymendy. Grot zresztą był inwigilowany od dawna. Nieostrożna była jego żona, do której dojście miał agent NKWD Bogusław Hrynkiewicz.

Komuniści współpracowali z Niemcami?

Oczywiście. Bogusław Hrynkiewicz wydał np. Gestapo archiwum podziemia przy ul. Poznańskiej. Akcję z Hryniewiczem zaplanował przełożony Wandy, Wolfgang Birkner. Całość obstawiała Gwardia Ludowa, żeby panowie Birkner i Hrynkiewicz mogli na miejscu podzielić między siebie łupy. Kwity Armii Krajowej na komunistów wziął Hrynkiewicz, materiały antyniemieckie zatrzymało Gestapo.

Dlaczego AK wydało na Wandę Kronenberg wyrok śmierci?

Dokumenty jej sprawy przed Wojskowym Sądem Specjalnym spłonęły w czasie powstania. Wiadomo jednak, że przeprowadzono z nią rozmowę ostrzegawczą, a ona przyznała, że nie jest do końca lojalna, bo na tym polega jej praca podwójnego agenta, zapewniająca przetrwanie jej i całej rodzinie. Likwidatorzy próbowali ją dopaść aż trzy razy, ale przeżyła. Zginęła dopiero w pierwszych dniach powstania, w tajemniczych okolicznościach, podobno z rąk akowca narodowca, którego wcześniej miała wydać Niemcom przy Szucha.

Niemcy go wypuścili, a on poszedł do powstania?

Wersji jej śmierci jest kilka, każda sprawia wrażenie samosądu wykonanego na kimś, kto jest bardzo niewygodny. Trzeba też pamiętać, że pierwsze trzy dni powstania to były jednak duże chaos i samowolka. Struktury powstańcze jeszcze nie okrzepły i łatwo było postawić kogoś pod ścianą i rozstrzelać.

Jej ojciec próbował ją po wojnie zrehabilitować, twierdząc, że była brytyjską agentką.

I to byłaby piękna wisienka na torcie tej opowieści. Ojciec Wandy został odznaczony przez Komendę Główną AK za pomoc zbiegłym brytyjskim jeńcom. Wanda, znająca świetnie angielski, musiała mu pomagać. Wiadomo, że opiekowała się m.in. dziennikarzem Johnem Wardem, który do swojej śmierci w 1995 r. był pracownikiem brytyjskiego wywiadu. Jego archiwa nie są z tego powodu udostępniane. Chyba łączył ich romans, ale czy została przez niego zwerbowana, czy tylko była jego dziewczyną, tego się nie da stwierdzić.

Była dziewczyną wielu mężczyzn.

Garztecki twierdził wręcz, że uwiodła 30 młodych akowców, a potem wydała ich Niemcom. Kobieta demon. Podobnie pisał o niej po wojnie Władysław Abramowicz, który miał być świadkiem, albo wręcz zleceniodawcą, jej rozstrzelania w powstaniu.

To on napisał o kobiecie z pejczem na barykadzie?

Z pejczem i w obcisłym ciemnym kostiumie. Taka kobieta kot, uosobienie zła, wskazująca Niemcom powstańcze pozycje do ostrzału. Gdy Wanda z pejczem ginie, bomby przestają spadać, zło zostaje pokonane. Aż dziw, że po jej śmierci powstanie nie zakończyło się sukcesem.

A jednak po wojnie Wanda zmartwychwstaje.

Wskrzesza ją ubecja, szukając haków na jej byłego kochanka, Jana Zarańskiego. Jego brat jest wtedy prawą ręką Edwarda Mikołajczyka. Bezpieka szyje historyjkę o agentach Gestapo w otoczeniu Mikołajczyka, by skompromitować szefa PSL.

A sama Wanda Kronenberg znika z kart historii.

Zostaje wygumkowana. Jej życiorys odsłania naprawdę mało chlubne karty historii okupacji. Ale one nie dyskwalifikują autentycznego bohaterstwa. Weźmy np. akcję Szarych Szeregów pod Arsenałem. Nie jest wykluczone, że była to niemiecka ustawka, w którą mogła być zamieszana także Wanda Kronenberg. Chodziło o wprowadzenie do AK agenta, przewożonego razem z „Rudym”. Tylko czy to coś zmienia? Akcja i tak weszła do legendy. „Kamienie na szaniec” to epos godny Homera i takim pozostanie, bez względu na to, jakie jeszcze brudy wyszperamy w archiwach. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 15/2018
Więcej możesz przeczytać w 15/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 15/2018 (1831)

  • Co naprawdę dolega naszemu państwu 8 kwi 2018, 20:00 Jeśli PiS zrealizuje zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, państwo polskie czeka rewolucja. Tylko niekoniecznie we właściwym kierunku. Propozycje dotyczące obniżenia wynagrodzeń posłów i samorządowców są dziwne. W administracji... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 8 kwi 2018, 20:00 ELIZY OLCZYK I JOANNY MIZIOŁEK POJAWIŁY SIĘ PIERWSZE ZGRZYTY NA LINII KACZYŃSKI – MORAWIECKI. W otoczeniu prezesa PiS zapanowało przekonanie, że wybór Morawieckiego na premiera był błędem. Tę tezę dyskretnie sufluje prezesowi m.in.... 6
  • Obraz tygodnia 8 kwi 2018, 20:00 155 mln zł to szacunkowy koszt ślubu księcia Harry’ego z Meghan Markle. Wygrani Aleksandra Mierzejewska Została najsilniejszą Europejką. Podniosła w dwuboju 237 kg i zdobyła złoty medal mistrzostw. Przegrani Michał Wiśniewski... 9
  • Info radar 8 kwi 2018, 20:00 Jak Petru z tragarzami obok Lubnauer przechodził Po tym, jak Ryszard Petru przegrał wybory na przewodniczącego Nowoczesnej, zabrał z siedziby partii… meble – dowiedział się „Wprost”. W efekcie pracownicy biura musieli siedzieć na... 10
  • Wytykanie grzechów 8 kwi 2018, 20:00 prof. Magdalena Środa, filozofka, feministka PEWNYM POCIESZENIEM DLA TYCH, KTÓRZY CIĄGLE OBURZAJĄ SIĘ Z POWODU PAZERNOŚCI RZĄDU BEATY SZYDŁO, może być potępienie religijne. Rząd ten – jak wiadomo – przyznał sobie gigantyczne... 12
  • Żandarm na emeryturze 8 kwi 2018, 20:00 ZESZŁOTYGODNIOWE SPOTKANIE „NA SZCZYCIE” STANIE SIĘ PRAWDOPODOBNIE SMUTNĄ ZAPOWIEDZIĄ KOLEJNYCH TEGO TYPU. Trudno o bardziej przygnębiający widok – przywódcy Turcji, Rosji i Iranu wspólnie ustalają nowy porządek w Syrii. Wielu... 12
  • Nie ma świętych krów 8 kwi 2018, 20:00 W każdym razie nie ma ich dla tygodnika „Wprost”. Hasło wraz z logo (przekreślona krowa w aureoli) towarzyszyło Wprost przez cały 2013 r. Tygodnik nie stosował taryfy ulgowej wobec nikogo – ani lewicy, ani prawicy, ani celebrytów. 14
  • Ojciec generał 8 kwi 2018, 20:00 Rok przed śmiercią gen. Wojciech Jaruzelski udzielił głośnego wywiadu dziennikarce „Wprost” Magdalenie Rigamonti. Przyznał, że nie był dobrym ojcem i żałuje, że został ministrem obrony. Magdalena Rigamonti: Jakim był pan ojcem?... 15
  • Jak prezes wygasza Macierewicza 8 kwi 2018, 20:00 Antoni Macierewicz zbudował swoją polityczną pozycję na wyjaśnianiu smoleńskiej katastrofy. Ale w przeddzień rocznicy tragedii już nawet Jarosław Kaczyński stracił wiarę w niego i jego rewelacje. 17
  • Zła passa Gowina 8 kwi 2018, 20:00 Resort Jarosława Gowina przyznał 236 tys. zł stowarzyszeniu założonemu przez osoby blisko związane z jego partią Porozumienie – ustalił „Wprost”. 20
  • Porzucił szefa za fotel ministra 8 kwi 2018, 20:00 Marek Zagórski, były wiceszef partii Gowina, dołącza do PiS. Stoi za tym Artur Balazs. Mówi się, że to próba likwidacji Porozumienia. 23
  • Suski na prezydenta 8 kwi 2018, 20:00 Nic mi nie wiadomo, żeby prezes Jarosław Kaczyński wybierał się na emeryturę – mówi Krzysztof Łapiński, rzecznik prasowy prezydenta Andrzeja Dudy. 26
  • Serial o premiach 8 kwi 2018, 20:00 Oglądamy już końcowe, choć może najciekawsze, odcinki politycznego serialu opowiadającego o tym, jak Beata Szydło przyznała nagrody swoim ministrom. I jak potem ona sama i wszyscy inni musieli je oddawać. Historia ta fascynowała polski... 30
  • Renesans lewicy 8 kwi 2018, 20:00 SLD chce wystartować w wyborach samorządowych razem z PSL i Unią Pracy – ustalił „Wprost”. Taka centrolewicowa formacja ma szanse, by zaistnieć jako trzecia siła polityczna. 32
  • Przeprosić homofoba 8 kwi 2018, 20:00 W Polsce poprawność polityczna się nie przyjęła. Tak samo jak chrześcijaństwo, co potwierdza większość Polaków stosunkiem do obcych. A pogardę dla poprawności widzimy co dzień w mediach, na portalach społecznościowych, na każdym... 35
  • Daj się zamknąć, a dowiesz się, kim jesteś 8 kwi 2018, 20:00 Polacy są mistrzami w uciekaniu z zamkniętych pokoi. Pokochali tę zabawę, a twórcy prześcigają się w wymyślaniu coraz lepszych scenariuszy, zagadek i efektów specjalnych. 36
  • Wychowani w duchu 8 kwi 2018, 20:00 MEN chce, żeby katecheci i księża mogli być wychowawcami klas w szkole. To będzie martwy przepis, rodzice nie będą się na to zgadzać – ostrzegają dyrektorzy. 41
  • Nie je? No to macie problem 8 kwi 2018, 20:00 Kiedy nastolatek się głodzi albo objada, zwykle ma problemy emocjonalne i trzeba mu pomóc. 44
  • Autorytety czy hipokryci 8 kwi 2018, 20:00 Sięgnięcie po znanych i lubianych to dobry sposób na wypromowanie idei czy produktu. Ale po wiekach ciemnych przyszło oświecenie i lud już nie wszystko jest gotowy kupić. 48
  • Z miłości do sushi i skarpetek 8 kwi 2018, 20:00 Siedząc po godzinach, Cyprian Iwuć wymyślił biznes, który przynosi dziś ponad 100 tys. euro przychodów miesięcznie. Swoje kolorowe skarpetki sprzedaje niemal wyłącznie za granicą. 53
  • Hossa Bessa 8 kwi 2018, 20:00 Cwany lis domowy Frantics” to gra, w którą spokojnie możemy się bawić z dziećmi. Cwany lis popijający trunek z małej szklaneczki jest szefem całej rozgrywki i to on stawia przed nami zadania. My zaś mamy się wcielić w jednego z 12... 55
  • Viktor, postrach Europy 8 kwi 2018, 20:00 Premier Węgier znów pokazał, że w politycznej grze pod tytułem: niech nienawidzą, byleby się mnie bali, nie ma sobie równych. Wzorujący się na Orbánie PiS ma w tej kwestii jeszcze wiele lekcji do odrobienia. 58
  • Pokolenie Baracka Obamy 8 kwi 2018, 20:00 Młodzi ludzie stają się coraz poważniejszą siłą polityczną w usa i zagrożeniem dla rządzących. Ostatnio pokazali swoją moc w gigantycznych demonstracjach przeciwko dostępowi do broni. 63
  • Trudna wiosna Macrona 8 kwi 2018, 20:00 Miodowy rok prezydenta Francji dobiegł końca. Jego notowania spadają gwałtownie, bo w narodzie rośnie opór wobec rynkowych reform, które planuje przeprowadzić. 64
  • Maski szpiczaka 8 kwi 2018, 20:00 Szpiczaka, który jest jednym z intensywniej badanych nowotworów, nie trzeba już traktować jak wyroku. Nowe terapie dają pacjentom szansę na dłuższe życie. 68
  • Nowe życie po zawale 8 kwi 2018, 20:00 Nie wystarczy przeżyć zawał, ważne, by nie doznać kolejnego. 70
  • Niewydolność serca – epidemia XXI wieku 8 kwi 2018, 20:00 Niewydolności serca możemy zapobiegać, lecząc prawidłowo pacjentów z chorobami, które do niej prowadzą – mówi prof. Piotr Ponikowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. 71
  • Kobieta z pejczem na barykadzie 8 kwi 2018, 20:00 Władysław Bartoszewski nazwał ją spsiałą córką szlachetnego rodu. Była uosobieniem całego zła kolaboracji, choć w rzeczywistości walczyła tylko, jak każdy, o przetrwanie, pracując dla pięciu różnych służb wywiadowczych polskich i niemieckich – mówi Michał Wójcik, autor książki... 72
  • Wiara jako przyjemność 8 kwi 2018, 20:00 Ciekawość jest napędem naukowych badań. I także jednym ze źródeł przyjemności – pisze prof. Paul Bloom. 77
  • Przejąłem inicjatywę 8 kwi 2018, 20:00 Moja kariera jest dziełem pięknego przypadku – mówi nam światowej sławy aktor Javier Bardem, który na chwilę przyjechał do Warszawy. 80
  • Kaczki rządzą 8 kwi 2018, 20:00 W królestwie zwierząt rządzi Disney, bo w swojej stajni ma Kaczki. Teraz jego niesforny drób powraca w nowej odsłonie. 87
  • Świat na żądanie 8 kwi 2018, 20:00 Politycy biją się o telewizję, publicyści dyskutują o „Koronie królów”. Tyle że oczy widzów zwrócone są już w inną stronę. 88
  • Wydarzenie 8 kwi 2018, 20:00 Dużo skakania Tomb Raider” filmem Bergmana nie będzie. Ale propozycja Roara Uthauga i tak zaskakuje. W odróżnieniu od niesamowicie wręcz głupiej ekranizacji kultowej gry z 2001 r. jest przyzwoitym filmem akcji, który pozwala w kinie... 91
  • Film 8 kwi 2018, 20:00 DRAMAT Przez ranę do serca Ramsey nakręciła kolejny „amerykański” film. W rodzinnym Glasgow reżyserka uważnie obserwowała rzeczywistość, którą znała od podszewki. W USA Szkotka ucieka od realizmu w mroczną, uniwersalną... 92
  • Kalejdoskop 8 kwi 2018, 20:00 TEATR Bajki robotów Wkrótce czeka nas nawałnica dzieł przypominających wydarzenia sprzed wieku, tymczasem Teatr Nowy odważnie propronuje cykl ukazujący, jak może wyglądać nasz świat za 100 lat. Nie jest to widok krzepiący, choć... 93
  • Książka 8 kwi 2018, 20:00 POWIEŚĆ W trybach polityki Sana Krasikov, „Patrioci”, WAB Urodzona na Ukrainie amerykańska autorka po świetnie przyjętym zbiorze opowiadań debiutuje powieścią, która jest sagą rodzinną rozciągniętą na 70 lat i rozpiętą... 94
  • Muzyka 8 kwi 2018, 20:00 ELEKTORNIKA Lekko, łatwo i przyjemnie Kiedy wydawało się, że konwencja duetu, w którym on gra a ona śpiewa, a całość dostarcza nam nowoczesnych, mocno elektronicznych brzmień już się wyczerpała, pojawili się oni. Linia Nocna... 95
  • Kulturalna trzynastka 8 kwi 2018, 20:00 Marek Kaliszuk AKTOR I PIOSENKARZ 1. Najbardziej znienawidzona lektura? W tej konkurencji jest remis – „Krzyżacy” i „Potop” – przez żadną z nich nie przebrnąłem. 2. Którym bohaterem z literatury chciałbyś być i dlaczego?... 96
  • „Twarz” Polski? 8 kwi 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Rzecz się dzieje „na polskiej wsi”, co – poza stereotypowymi wyobrażeniami – daje też pretekst do przepięknych zdjęć cudnej doliny z rzeką i odciętej od świata wioski, do której płynie się przez tę rzekę... 97
  • III wojna światowa? Zacznie się w Azji? 8 kwi 2018, 20:00 Jeżeli III wojna światowa ma wybuchnąć, to – jak mówią eksperci – ma się zacząć w Azji. Tylko gdzie? Na Morzu Południowochińskim? Od konfliktu między Koreami? A może, jeśli nawet dojdzie do konfliktu zbrojnego, to będzie miał... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany