My wszyscy z niego

My wszyscy z niego

Opisując życie najsłynniejszego polskiego jazzmana Krzysztofa Komedy, Magdalena Grzebałkowska opisuje też środowisko artystyczne lat 60.

ROZMAWIAŁA Aldona Łaniewska-Wołłk, POLSKIE RADIO

Słuchała pani jazzu przed napisaniem tej książki?

Lubię jazz, ale nie znam się na nim za dobrze. Ale teraz przy Komedzie naprawdę się nasłuchałam i obryłam.

W takim razie z czego narodziła się ta książka, dlaczego powstała?

Byłam na tę książkę umówiona z wydawnictwem już po „Beksińskich”, ale pomyślałam sobie, że jak mam teraz usiąść i robić znowu to samo, jak człowiek w fabryce, czyli znowu zabrać się za pisanie biografii, to nie będzie fajne. Chcę, by pisanie sprawiało mi przyjemność. I wtedy zaproponowano mi napisanie książki „1945”. To był świeży powiew, bo reportaż, zupełnie nowa formuła. Ale Komeda cały czas we mnie tkwił, choć nie wziął się ze mnie – nie będę kłamać.

W pani książce jest mnóstwo opisów kolejnych dni z życia Krzysztofa Komedy, dzień po dniu, rok po roku. Ale też jest to, co tak bardzo podobało mi się w pani reportażu o 1945 r., czyli cała Polska w tle. Niektóre wydarzenia dobrze znamy, ale pani opisuje je na nowo, z innej perspektywy.

To zamierzenie celowe. Bardzo szybko doszłam do wniosku, że wyciąganie tylko Komedy i opisywanie go jest niemożliwe, bo skądś się wziął, gdzieś żył, dokądś szedł. Ja st rasznie lubię opisywać życie codzienne: co ile kosztowało, w co się wtedy ubierały dziewczyny, że np. muzycy na początku jeździli przerobionymi ciężarówkami. Takie szczegóły budują nastrój, mnie to strasznie ciekawi. Od razu stwierdziłam, że Komeda musi być obudowany środowiskiem jazzowym.

Od pierwszych stron wiemy, że Krzysztof Komeda był osobnym bytem, który istniał niezależnie. Czy po tych wszystkich przeszperanych archiwach uważa pani, że był dzieckiem swoich czasów, czy jednak był wyjątkowy?

Trudne pytanie. Był dzieckiem swoich czasów, chciał grać jazz nowoczesny, ale on był także po prostu urodzonym geniuszem. Doszła do tego jeszcze olbrzymia determinacja Krzysztofa Komedy, by robić to, co czuł.

Po przeczytaniu tej książki odnoszę wrażenie, że polski jazz wziął się z Komedy. Z jego osobowości, z jego pasji muzykowania.

Tak, ale tylko jazz nowoczesny, bo przecież melomani byli wcześniej: Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz, Witold Kujawski. Gdyby nie Komeda, jazz w Polsce też by był. Andrzej Trzaskowski był bebopowcem. Myślę jednak, że Komeda był mocnym punktem. Gdy w 1956 r. uparł się, żeby zagrać tylko jazz nowoczesny, to przyspieszyło cały proces i było momentem granicznym. Oczywiście, gdyby nie Komeda, Jan „Ptaszyn” Wróblewski i tak by grał; na pewno Jerzy Milian nie grałby na wibrafonie, ale zapewne byłby pianistą jazzowym, bo oni mieli potrzebę jazzu, kochali tę muzykę niezależnie od Komedy. Ale Komeda był punktem odniesienia, faktycznie ludzie go szanowali, mieli wobec niego respekt, bardzo cenili jego talent i się od niego uczyli, odbijali.

Wspomniała pani o Matuszkiewiczu, „Ptaszynie” Wróblewskim, Milianie, w książce pojawiają się także Wojciech Karolak, Tomasz Stańko, Urszula Dudziak, Michał Urbaniak – to polski jazz w całej krasie. Widać, że wchodzi pani w to środowisko. Jak pani pisze, w latach 50. i 60. ta grupa miała swój kod porozumiewania się, styl bycia, życia. Jak teraz wspominają tamte czasy i czy łatwo było do nich dotrzeć?

To nie było takie łatwe. Zresztą, nie dziwię się tym ludziom. Niedawno minęła 49. rocznica śmierci Krzysztofa Komedy i od 49 lat ludzie ciągle ich pytają tylko o niego i zadają pytanie (którego Jan „Ptaszyn” Wróblewski nienawidzi): „Jaki był Komeda i jak się z nim grało?”. Oczywiście to są wybitni artyści, z nimi też się robi wywiady, pisze o nich książki, ale ciągle się ich stawia w kontekście Komedy. Są tym zmęczeni. Ci ludzie bardzo mi pomogli w pracy nad książką. Fajne były też kontakty z jazzmanami z drugich rzędów, którzy dziś już nie grają. W Goeteborgu rozmawiałam z bratem Urszuli Dudziak, Leszkiem. On grał z Komedą – fantastyczne spotkanie. Oni mają ciągle świeże anegdoty, te historie w nich siedzą, pamiętają smaki, barwy. Prawdziwym odkryciem było dla mnie spotkanie z Maciejem Suzinem.

W książce jest wiele jego opowieści.

Rety! Co za spotkanie, uwielbiam takie historie. To architekt, który pod koniec lat 50. i w latach 60. był kontrabasistą i był bardzo blisko Komedy. Krótko, ale intensywnie. W dodatku robił to, czego nie robili inni jazzmani, a tym bardziej Komeda – pisał dziennik. To jest kopalnia wiedzy!

Polskie życie jazzowe tamtych lat jest przez pani rozmówców opisywane niezwykle barwnie: alkohol, balangi, koncerty, całonocne jam session…

Muzycy jazzowi w latach 60. żyją wspaniale. Mają pieniądze, piszą muzykę do filmów, jeżdżą za granicę (w tym czasie odkrywa ich Skandynawia). Oni, polscy filmowcy, aktorzy i sportowcy, zwłaszcza koszykarze, to jest inny gatunek człowieka. I naprawdę się dziwią, wychodząc nad ranem ze SPATiF, że ktoś idzie do pracy – przecież o tej porze chodzi się spać. Komeda wtedy ma sportowe BMW prosto z fabryki, a Jerzy Skolimowski – mustanga. Tamto chlanie (nie bójmy się tego słowa) większość wspomina z rozrzewnieniem i anegdotycznie. Mnie to trochę przeraża, ale w końcu to jest ich młodość.

Pani książka składa się z opowieści przyjaciół, jazzmanów, współpracowników Komedy, ale są także opowieści rodziny, żony… Często to różne historie lub te same, ale przedstawione w zupełnie innym świetle.

Przeczytałam wszystko, co wyszło na temat Komedy. Jedną z podstawowych książek były wspomnienia Zofii Komedowej. Wszystko potem zaczęło mi się trochę inaczej układać niż to, co wynikało z jej książki. Moi rozmówcy weryfikowali informacje. Wiele razy udało mi się odnaleźć prawdziwą wersję. Przykładem może być tutaj na wpół legendarna historia tego, jak Witold Kujawski odkrył Krzysztofa Komedę. Ponoć szedł sobie Ostrowem Wielkopolskim, usłyszał przez okno, jak ktoś grał Chopina. Przystanął, bo spostrzegł, że ten ktoś trochę improwizował jazzowo. Wbiegł do tego mieszkania i zawołał: „Ach! Czy ty wiesz, co grasz?”, ten ktoś odpowiedział: „Nie”. A Kujawski mu na to: „Grasz jazz!”. Ale to bujda na resorach. Tak nie było. Krzysztof Komeda miał niebywałą świadomość jazzu, jeśli nawet improwizował Chopina, to dobrze o tym wiedział. Ale ponieważ Zofia raz opowiedziała tę historię, to nikt tego nie weryfikował, tylko przekazywał dalej.

W obrazach ludzi, jakie w sobie nosimy, widać także to, jaki my mamy do nich stosunek, jakie uczucia wiążemy z daną osobą i z danym czasem. W przypadku Zofii Komedowej to też wychodzi. Czy konfrontacja z tym była dla pani wyzwaniem?

To było trudne i nieprzyjemne, dlatego że pani Zofia (zwana przeze mnie Wielką Wdową – mam tu na myśli wdowy po wielkich artystach, które mają patent na prawdę) ułożyła sobie legendę. Było mi przykro, chociaż ona już nie żyje, że trochę tę legendę burzę. Tym bardziej, że Tomasz Lach, jej syn, bardzo mi pomagał. Było mi przykro, że pan Tomasz przeczyta moją książkę i pomyśli sobie: „Ja tej babie tak pomagałem, a ona mi pisze inaczej”. Nawet z nim o tym rozmawiałam, bo wolę czyste sytuacje. Ustaliliśmy, że każde z nas ma swoją prawdę: Zofia Komedowa i ja, i mamy prawo do swoich prawd.

Historia związku Zofii i Krzysztofa jest niezwykle burzliwa. Tak jak na podstawie pani książki mógłby powstać film o Komedzie, tak również świetny film mógłby powstać o tym związku. O artyście i jego żonie.

Tak, tym bardziej że w trakcie pracy nad książką wiele razy myślałam: „Boże, czemu ja nie piszę o Zosi Komedowej?”. To była kobieta, o której można by napisać krwistą historię. To był bardzo burzliwy i trudny związek. Zofia Komedowa w swoich wspomnieniach trochę wszystko wylukrowała. Pisała, że byli w sobie zakochani i razem szczęśliwi. Jednak chyba było inaczej. Dla Krzysztofa najważniejsza była muzyka. Potem długo, długo nic i dopiero potem była Zofia. Natomiast dla Zofii najważniejszy był Krzysztof. Rosław Szaybo [projektant wielu okładek płyt, plakatów i książek – red.] powiedział ważne i mądre słowa, które bardzo trafnie określają ten związek: „Zofia chciała być Krzysztofem, ale Krzysztof nie chciał być Zofią”. Dla mnie Zofia to postać tragiczna. Była agresywną alkoholiczką, więc ludzie zaczęli jej unikać, Krzysztof też się odsunął. Oboje się zdradzali niestety. Zofia zawsze mówiła, że to Krzysztof był kobieciarzem, ale to nie było jednostronne. Przy pisaniu o tych relacjach niezwykle trudne było dla mnie wchodzenie w ich intymne życie. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 25/2018
Więcej możesz przeczytać w 25/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 25/2018 (1840)

  • Oto moja propozycja referendum 17 cze 2018, 20:00 Wygląda to tak, jakby prezydenckie referendum konsultacyjne na temat konstytucji się zakończyło, zanim jeszcze się rozpoczęło. Osądzam tak na podstawie opinii, jakie pojawiły się po ogłoszeniu w ubiegłym tygodniu 15 pytań, które... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 17 cze 2018, 20:00 PREZYDENT ANDRZEJ DUDA ODBIERA LICZNE SYGNAŁY OD SZEREGOWYCH POSŁÓW PIS, że byliby mu ogromnie wdzięczni, gdyby głowa państwa zawetowała obniżki pensji parlamentarnych uchwalone przez Sejm. Niewykluczone, że w takiej sytuacji puściliby... 6
  • Info radar 17 cze 2018, 20:00 POLITYKA Tusk nie chce wspólnej opozycyjnej listy Donald Tusk nie chce tworzyć wspólnej listy opozycji w wyborach do Parlamentu Europejskiego. O ewentualnej odrębnej liście szefa Rady Europejskiej, obok Platformy Obywatelskiej, media... 12
  • Referendum, którego nikt nie chce 17 cze 2018, 20:00 REFERENDUM KONSULTACYJNE PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY JESZCZE NIE ZOSTAŁO ROZPISANE, a już poniosło porażkę. 15 pytań na temat ewentualnych zmian w konstytucji, które zaprezentowała Kancelaria Prezydenta, można podzielić na absurdalne (np.... 13
  • Foka jako obcy 17 cze 2018, 20:00 NA POLSKICH PLAŻACH GINĄ FOKI I RÓŻNE SĄ TEORIE, KTÓRE WYJAŚNIAJĄ TO ZJAWISKO. Foki nie popełniają samobójstw. Może dotknęła je jakaś zaraza? Ale żadna zaraza nie roztrzaskuje głów. Zapewne ktoś je zabija. Rybacy? Jest taka... 14
  • Drukarz na kursie kolizyjnym 17 cze 2018, 20:00 DRUKARZ, KTÓRY PROCESUJE SIĘ O PRAWO DO NIEWYDRUKOWANIA ULOTKI O TREŚCI BUDZĄCEJ W NIM PROTEST, STAŁ SIĘ BOHATEREM SPOREJ CZĘŚCI PRAWICY. Oto Polak indywidualista, na dodatek przeciwnik ruchów LGBT, zmuszany przez sąd (ha!) do wykonania... 14
  • Kukiz się sypie 17 cze 2018, 20:00 Tuż przed wyborami samorządowymi ugrupowanie Kukiz’15 przeżywa trudne chwile, które mogą zmieść tę formację ze sceny politycznej. 16
  • Lewica kontra lewica 17 cze 2018, 20:00 Wypadły z parlamentu, straciły rzesze wyborców, ale ciągle ekscytują się głównie pytaniem, kto kogo ostatecznie pokona. Ugrupowania lewicowe. 20
  • Verheugen jak łyk świeżego powietrza 17 cze 2018, 20:00 Nigdy nie miałem sympatii politycznej dla komisarza Güntera Verheugena. Zbyt dobrze pamiętam, jak niegdyś wywierał presję na polskich polityków, aby bez szemrania akceptowali niekorzystną dla Polski zmianę w systemie głosowań w UE. Albo... 23
  • Zajazd na Litwie 17 cze 2018, 20:00 Fundacja podległa MSZ zawiadomiła prokuraturę o przekrętach w Związku Polaków na Litwie. I sama znalazła się pod ostrzałem polityków związanych z obozem rządzącym. 24
  • Tusk będzie w Radzie Europejskiej do ostatniego dnia kadencji 17 cze 2018, 20:00 Obaj z Januszem Lewandowskim przekonujemy, że Parlament Europejski nie powinien wprowadzać cięć w polityce spójności. Nadal będziemy to robić, choć pewnie na koniec i tak zostaniemy zdrajcami – mówi Jan Olbrycht, europoseł PO. 26
  • Synu, pomówmy o seksie 17 cze 2018, 20:00 Spędzanie czasu z dzieckiem jest konieczne, aby w dorosłym synu odnaleźć partnera – o męskości i ojcostwie opowiadają ojciec Zbigniew Lew-Starowicz i syn Michał. 30
  • Gruppensex nad Wisłą 17 cze 2018, 20:00 Wiecie, co jest najgorsze w seksie grupowym? To, że można zostać pominiętym. Przypomniał mi się ten stary dowcip, gdy przeczytałam w poprzednim numerze „Wprost” artykuł „Między nami swingersami”. Zdaje się, że warszawscy radni,... 35
  • Dla mnie Tomek żyje 17 cze 2018, 20:00 Gdy syn przez narkotyki podciął sobie żyły, powiedziałem: „Za bardzo cię kocham, żeby patrzeć, jak idziesz do grobu. Opuść mój dom” – mówi Witold Mackiewicz, ojciec tragicznie zmarłego himalaisty. 36
  • Wojna o foki 17 cze 2018, 20:00 Dla rybaków są szkodnikami, które wyjadają im ryby. Dla pracowników fokarium to Balbin, Helenka, Celebrytka, a przede wszystkim zwieńczenie lat pracy nad przywróceniem Polsce fok. 42
  • Śmierdzący problem 17 cze 2018, 20:00 Mieszkańcy wsi kontra inwestor rozwijający przemysłowy chów świń – instytucje państwa nie są w stanie rozstrzygnąć sprawy związanej z jakością życia i zdrowiem ludzi. 46
  • Pieniądze z drugiej ręki 17 cze 2018, 20:00 Dawne lumpeksy i second-handy to dziś duże sieciowe salony z używaną odzieżą. Zasada jest taka, że nic się nie marnuje. 49
  • Zarobić na chaosie 17 cze 2018, 20:00 Jak wrócić z wakacji mądrzejszym, zainspirowanym i z większym dystansem do świata? Trzeba przeczytać te książki. 52
  • Hossa Bessa 17 cze 2018, 20:00 Końcówka ubiegłego piątku to kolejna odsłona wojny handlowej, którą wypowiedziała już jakiś czas temu administracja Donalda Trumpa. Znów padło na Chiny. Prezydent USA oficjalnie ogłosił, że nałoży dodatkowe cła na wartą 50 mld... 54
  • Know How 17 cze 2018, 20:00 Monitor dla wszystkich To dowód, że da się tworzyć produkty budżetowe, czyli takie, które nie będą nas kosztowały majątku i jednocześnie nie będą wyglądały, jak byśmy właśnie przywieźli je z Chin. Za niecałe 800 zł możemy... 56
  • Odwaga tworzenia 17 cze 2018, 20:00 O nowej koncepcji budowania mieszkań na wynajem mówi Piotr Hofman, prezes HM Inwest SA – Grupa Inwest. 57
  • Salonowiec Kim 17 cze 2018, 20:00 Donald Trump dopieszczał w Singapurze przywódcę Korei Północnej, jak się dało. Ale już następnego dnia Amerykanie dali jasno do zrozumienia, że jeśli Kim będzie próbował migać się od rozbrojenia, nie uzyska nic poza pamiątkowym zdjęciem z prezydentem USA. 58
  • Kokainowe problemy hiszpańskiej prawicy 17 cze 2018, 20:00 Przez Galicję wlewa się do Europy rzeka kokainy, ale lokalni politycy długo przymykali na to oko. Jeden z nich kandyduje dziś na lidera hiszpańskiej prawicy i może zostać premierem. 62
  • Złapać przemytnika za rękę 17 cze 2018, 20:00 Rozmowa z NACHO CARRETERO, autorem zakazanej w Hiszpanii książki o przemycie kokainy. Czy ktoś potężny obawia się informacji zawartych w pana książce i dlatego zakazano jej sprzedaży? Nie sądzę, żeby w grę wchodziła wielka polityka.... 63
  • To niemożliwe, że nie jesteś szczęśliwa 17 cze 2018, 20:00 Oczekuje się, że będą radosne, a one są smutne i nieszczęśliwe. Depresje związane z macierzyństwem są najmniej społecznie akceptowane. To wciąż temat tabu. 67
  • Mały fiat, wielka polityka 17 cze 2018, 20:00 45 lat temu zaczęto produkować w Polsce auto, które zrewolucjonizowało życie Polaków. 70
  • My wszyscy z niego 17 cze 2018, 20:00 Opisując życie najsłynniejszego polskiego jazzmana Krzysztofa Komedy, Magdalena Grzebałkowska opisuje też środowisko artystyczne lat 60. 72
  • Emerytura jest do kitu 17 cze 2018, 20:00 Ozzy Osbourne znów zawita do Krakowa. Wystąpi z projektem solowym, do którego oprawę stworzył polski artysta. 76
  • Zwierzęta mają swój głos 17 cze 2018, 20:00 Słodki maluszek może okazać się czarnym charakterem opowieści – mówią sir David Attenborough i Michael Gunton, twórcy legendarnych programów przyrodniczych. 78
  • Wydarzenie 17 cze 2018, 20:00 MUZEUM Bar wniebowzięty Jeszcze do 2007 r. wytwarzano tu 250 tys. butelek wódki na dobę. Trudno więc wyobrazić sobie lepsze miejsce na muzeum tego trunku, tym bardziej, że Koneser staje się przestrzenią, gdzie powstają nie tylko... 80
  • Film 17 cze 2018, 20:00 DOKUMENT Ofiara seksu JEGO ANIMACJE FASCYNOWAŁY, FABULARNE „OPOWIEŚCI NIEMORALNE” STAŁY SIĘ WE FRANCJI KASOWYM HITEM, „Dzieje grzechu” miały premierę w Cannes. Był częścią kulturowej rewolucji seksualnej i nie bał się... 82
  • Muzyka 17 cze 2018, 20:00 HIP-HOP Cholernie zdolny bufon Nie znać Kanye Westa można tylko wtedy, kiedy całkowicie odetniemy się od świata popkultury. By obiektywnie ocenić jego muzykę, przydałoby się odciąć od wszystkiego, co o nim i jego słynnej rodzinie... 84
  • „Dwie pary do pary” – wakacyjna premiera teatru Capitol! 17 cze 2018, 20:00 Kazadi, Romanowska, Wierzbicka, Żurek i Cieszyński w sztuce w reżyserii Olafa Lubaszenki! Gdy noc poślubna zmienia się w koszmar… to publiczność śmieje się do łez! 85
  • Książka 17 cze 2018, 20:00 POWIEŚĆ Historyczny Bond Arturo Péreza-Reverte nie ma powodu przedstawiać. Jego najnowsza powieść dzieje się w czasie hiszpańskiej wojny domowej, a jej tytułowy bohater jest bardzo tajnym agentem służb specjalnych gen. Franco. To wręcz... 86
  • Kalejdoskop 17 cze 2018, 20:00 FESTIWAL Stronice i granice Goście niemal z całej Europy, ale również z Izraela i USA. Nie tylko pisarze, ale również dziennikarze, biolog ewolucyjny, psycholog, reżyser teatralny czy kompozytorka i wokalista – Big Book Festival nie od... 87
  • Sportowcy z żelaza 17 cze 2018, 20:00 Trzecia edycja Enea IRONMAN 5150 Warsaw zapisze się na kartach warszawskiego triatlonu jako rekordowa pod względem frekwencji i temperatury. 88
  • Kulturalna trzynastka 17 cze 2018, 20:00 Andrzej Krzywy WOKALISTA ZESPOŁU DE MONO 1. Najbardziej znienawidzona lektura? Lubiłem czytać, więc nie miałem jakichś koszmarów związanych z książkami. Najgorzej czytało mi się „Chłopów”. 2. Którym bohaterem z literatury... 90
  • Kultura wtórnego obiegu 17 cze 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Kiedy do niedawna mieszkałem jeszcze na Chmielnej, codziennie zderzany byłem z fenomenem TKMaxxa. Wystarczyło wyjść z domu i zejść na podwórko, dlatego patrolowałem go dzielnie. Przedziwne połączenie adrenaliny... 91
  • Uwielbiam uczyć się od innych 17 cze 2018, 20:00 Nigdy nie chciałam mieć jednego wzorca do naśladowania. Inspiracji szukam w każdym napotkanym na swojej drodze człowieku. 92
  • Skuteczne oszczędzanie pieniędzy 17 cze 2018, 20:00 Zbliżają się wakacje, a my znowu nie mamy odłożonych pieniędzy? Tłumaczymy się niskimi pensjami lub wysokimi kosztami życia. Szczerze? To wszystko wymówki. Skutecznie oszczędzać może każdy. 94
  • Jak podróżować z dziećmi 17 cze 2018, 20:00 Radzi Anna Olej-Kobus, podróżniczka, autorka książek, m.in. „Podróżuj z dzieckiem” i cyklu „Podróżownik”. 96
  • Frans jedzie do Moskwy, a siatkarki Moskwę leją... 17 cze 2018, 20:00 Działo się w zeszłym tygodniu! Na niwie europejskiej i sportowej. W Strasburgu osiwiały – z powodu Polski zapewne – towarzysz Timmermans Frans (nie, nie jest „towarzyszem sztuki drukarskiej” ani też „towarzyszem broni pancernej”,... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany