Niebezpieczne przyjemności

Niebezpieczne przyjemności

Kobieta opala się na leżaku
Kobieta opala się na leżaku / Źródło: Fotolia / paultarasenko
Upalne lato to między innymi czas wygrzewania się na słońcu i chłodzenia wlewaną do organizmu wodą. I jedno, i drugie – choć przyjemne – w nadmiarze szkodzi, o czym po raz kolejny przekonuje medycyna.

James Hamblin

Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje światło słoneczne jako czynnik rakotwórczy. Może się to wydawać dziwne: w końcu zależy od niego życie na Ziemi. Podejście to jest dobrym przykładem na to, w jaki sposób traktujemy wszystko, co wnika do naszych organizmów i z nich wychodzi.

wania ultrafioletowego ma charakter ciągły”, – powie ktoś. No dobrze, zgoda, podział na A i B pochodzi z podręczników, w których tradycyjnie tak właśnie dzieli się długości światła słonecznego, ale w istocie są one tym samym: energią szkodliwą dla naszej skory. W klasycznym ujęciu UV-B uchodziło za „zły” rodzaj promieniowania, najczęściej kojarzony z oparzeniami słonecznymi i nowotworami skóry, ale późniejsze badania powiązały z nimi również typ A. Krem przeciwsłoneczny chroni przed promieniami typu A i B tylko wtedy, gdy na etykiecie znajdują się słowa „szerokie spektrum” albo inna stosowna informacja. Promieniowanie rozrywa łańcuchy RNA i DNA w obrębie komórek, co może oczywiście prowadzić do powstawania zmian nowotworowych. Komórki najczęściej są w stanie pozbyć się uszkodzonych kwasów nukleotydowych. Proces ten wzbudza stan zapalny, który nazywamy oparzeniem słonecznym. To, co nam wydaje się oparzeniem, jest w istocie działaniem organizmu chroniącym nas przed nowotworem. Mimo to ludzkie organizmy potrzebują światła słonecznego do prawidłowego funkcjonowania. Bez niego mięśnie wiotczeją, a ciała się wykrzywiają. Ludzka skóra tylko pod wpływem światła słonecznego jest zdolna produkować prehormon (substancję, która po przekształceniu staje się hormonem) znany jako witamina D. Gdybyśmy chcieli jeszcze bardziej skomplikować swój stosunek do światła

Czym są oparzenia słoneczne?

Kiedy Słońce przestanie świecić, życie na Ziemi wyginie. Częściowo dlatego, że zanim Słońce całkowicie się wypali, rozszerzy się i stanie tak gorące, że zabije nawet drobnoustroje wysypujące się z naszych wyschniętych na wiór zwłok. Nawet teraz – mimo że znajdujemy się w odpowiedniej odległości od Słońca i jesteśmy otoczeni warstwą ozonową, która nadal wystarcza do odfiltrowywania znacznej części szkodliwego promieniowania słonecznego – nadmiar światła naprawdę może nas zabić. Mimo to nie jesteśmy świadkami zbyt wielu masowych protestów przeciwko Słońcu. Nie widzimy ludzi domagających się, aby jedzenie powstawało bez udziału światła słonecznego. Nawet jeśli z powodu Słońca miliony ludzi zachorują w tym roku na raka, większość z nas rozumiałaby absurdalność tego rodzaju protestów. Światło słoneczne dociera do powierzchni Ziemi pod postacią dwóch głównych rodzajów promieniowania ultrafioletowego: A i B. „No ale przecież spektrum promieniosłonecznego,musielibyśmy wziąć pod uwagę, że promieniowanie ultrafioletowe jest stosowane do leczenia niektórych chorób skóry, np. łuszczycy. Cierpiący na nią pacjenci są poddawani fototerapii. Innymi słowy, w pewnych sytuacjach czynnik kancerogenny staje się czynnikiem terapeutycznym. (…) Większość nowotworów skóry powstaje wtedy, gdy promieniowanie dociera do głębszej warstwy komórek naskórka, powodując mutacje w cząsteczkach DNA. Komórki te są przynajmniej częściowo chronione przez warstwę leżącą powyżej, gdzie znajduje się melanina. Ten ciemny pigment niezwykle skutecznie pochłania i rozprasza promieniowanie ultrafioletowe. Im skóra ciemniejsza, tym więcej zawiera ochronnej melaniny. Zapobiega ona nie tylko nowotworom, lecz także oparzeniom słonecznym. Organizm wytwarza melaninę wraz z powstawaniem opalenizny – w procesie błyskawicznej adaptacji do problemu słońca – co oznacza, że dzięki opaleniźnie jesteśmy mniej narażeni na oparzenia słoneczne niż na początku lata. Choć ochronny pigment o nazwie melanina jest eleganckim rozwiązaniem problemu słońca – i oryginalnym sposobem upiększania nas przez zmianę barwy włosów i oczu – nie przesadzę chyba, stwierdzając, że historycznie rzecz biorąc, legł u podstaw większej liczby aktów przemocy niż jakakolwiek inna cząsteczka. Niebieskookie kobiety jeszcze 300 lat temu uważano za czarownice i palono na stosie. Teraz oczywiście rozumiemy, dlaczego nie miało to sensu. (Czarownicami mogą być kobiety o dowolnym kolorze oczu). Na równi z kształtem twarzy i stopniem skręcenia włosów melanina nadal uparcie leży u podstaw różnego rodzaju podziałów społecznych, które wywołują i utrwalają większą liczbę problemów zdrowotnych niż jakikolwiek proces chorobotwórczy opisany w podręcznikach medycyny.

Czy powinno się wypijać osiem szklanek wody dziennie?

Zadziwiającym epizodem w skądinąd godnych pochwały dokonaniach w dziedzinie zdrowia publicznego pierwszej damy Stanów Zjednoczonych Michelle Obamy było zaangażowanie się przez nią w 2013 r. w kampanię reklamową Drink Up. Komunikat był prosty: pij więcej wody. Jak stwierdził doradca prezydenta w kwestiach dietetyki podczas inauguracji kampanii: „Czterdzieści procent Amerykanow pije mniej niż połowę zalecanego dziennego spożycia wody”. (...) Od czasu, kiedy napisałem o kampanii Drink Up w czasopiśmie „The Atlantic”, próbuję wydusić od specjalistów od nawadniania konkretną odpowiedź, ale żaden z nich nie podał mi nawet orientacyjnej wartości. Wszyscy powtarzają tylko, że pijemy zbyt wiele napojów gazowanych i soków, co jest główną przyczyną otyłości i wynikających z niej chorób. (...) „Nie podoba mi się pomysł, żeby pić osiem szklanek dziennie – mówi Susan Yeargin, młoda psycholożka z Uniwersytetu Karoliny Południowej, wdrażająca program edukacyjny dotyczący treningu sportowego. — To nie jest wcale dobra reguła”. W jednym z filmików edukacyjnych dla trenerów sportowych wyjaśnia, w jaki sposób za pomocą kąpieli lodowej można usunąć nadmiar ciepła z ciała człowieka, którego dotknęła hipertermia. („Woda powinna być tak zimna, jak to tylko możliwe. Jeżeli zaczynacie od ciepłej, należy po prostu cały czas dosypywać lód”). Lepiej oczywiście nie dopuścić do hipertermii czy udaru słonecznego. W tym celu należy przyjmować odpowiednią ilość płynów. Pot schładza organizm, przyspieszając wyprowadzanie ciepła przez skórę. Kiedy dochodzi do odwodnienia, organizm wydziela mniej potu i wolniej się schładza. Yeargin radzi, żeby sportowcy zwracali uwagę na barwę swojego moczu i w ten sposób określali poziom nawodnienia: „Barwa jasnożółta oznacza, że jesteście nawodnieni, jaskrawożółta – że odwodnieni, a ciemnożółta, przypominająca sok jabłkowy, że mocno odwodnieni. Ludzie powinni pić tyle płynów, żeby ich mocz cały czas był jasnożółty”. Para naszych fasolkowatych nerek utrzymuje właściwy poziom elektrolitów w organizmie, wydalając wodę, elektrolity i azot. Ich stężenie wpływa na kolor moczu. Tak się zresztą składa, że kolor (i smak) moczu od wieków służył za wskaźnik zdrowia człowieka. H2O bierze udział w reakcjach chemicznych rządzących działaniem naszego organizmu identycznie jak wszystkie inne substancje. Nie istnieje żaden powód, żebyśmy mieli traktować ją inaczej – a przecież wielu z nas tego właśnie nauczono – i sądzić, że większa ilość wody zawsze jest dla nas lepsza. W nieodpowiednich dawkach nawet woda bywa śmiertelnie groźna.

Jeżeli skosztowaliście kiedyś krwi – a to przecież żaden wstyd – wiecie doskonale, że ma słonawy smak. Stężenie soli (w znacznej części pochodzącej z Ohio) we krwi to jeden z najważniejszych parametrów naszego organizmu. Nawadnianie nie polega na dostarczaniu do organizmu wody, ale na zapewnianiu organizmowi materiału potrzebnego do utrzymania równowagi. Ze wszystkim, co jemy, pijemy, wypacamy i wysikujemy, nasze nerki radzą sobie popisowo. Jeżeli spożyjecie sól, wasze ciała zatrzymają wodę, żeby zapobiec nadmiernemu wzrostowi stężenia sodu we krwi. (Czulibyście się wtedy spragnieni). Nerki niemal zawsze potrafią utrzymać stężenie sodu we krwi na poziomie 140 milimoli tego pierwiastka na litr osocza. Niedopuszczanie do nadmiernego spadku lub wzrostu tego stężenia jest głównym sensem nawadniania, a co za tym idzie – życia.

Kiedy wypacamy za dużo soli albo pijemy za dużo wody, poziom sodu w naszej krwi zaczyna spadać. Może to prowadzić do wystąpienia niebezpiecznego stanu zwanego hiponatremią, którego zwiastunem są odrętwienie, nerwowość, zmieszanie, senność, a w niektórych okolicznościach nawet atak albo zgon. W zamożnych krajach sporadyczne przypadki zatrucia wodą są nagłaśniane w mediach – np. sprawy maratończyków doprowadzających swoje organizmy do skrajnego wyczerpania albo członków bractw studenckich, którzy umierają od obrzęku mózgu w czasie gallon challenge (polegającego na wypiciu galona wody w możliwie najkrótszym czasie). Najczęstszą przyczyną zatrucia wodą jest zjawisko zwane przez lekarzy polidypsją psychogenną (polidypsja oznacza picie dużych ilości płynów, a psychogenna — mająca podłoże umysłowe). Tego rodzaju „kompulsywne” spożywanie wody obserwuje się u 6-20 proc. pacjentów z zaburzeniami psychiatrycznymi. Szczególnie często występuje u ludzi, u których zdiagnozowano jadłowstręt psychiczny, depresję psychotyczną i chorobę afektywną dwubiegunową. Takie zwiększone pragnienie bywa nawet objawem któregoś z tych zaburzeń psychicznych. Zdarza się, że zatrucie wodą samo w sobie powoduje wystąpienie objawów chorób psychicznych. Jeżeli ktoś na skutek picia nadmiernych ilości wody zmniejszy sobie stężenie sodu we krwi, komórki w jego mózgu zaczną nabrzmiewać, co z kolei może doprowadzić do wystąpienia objawów przypominających psychozę lub chorobę dwubiegunową. Irlandzcy lekarze Melissa Gill i MacDara McCauley opisali w czasopiśmie medycznym zadziwiający przypadek, który określili mianem „katastrofalnego”.

Chcieli w ten sposób przestrzec innych lekarzy przed popełnieniem tego samego błędu. Do ich szpitala trafił (wbrew swojej woli) 43-letni alkoholik cierpiący na chorobę afektywną dwubiegunową, po tym jak „zaczął się zachowywać w nietypowy dla siebie sposób, a mianowicie dmuchać synowi w twarz dymem i kopać zwierzę, które mieszkało w ich domu”. Paranoicznie obawiał się tego, że inni mogą o nim rozmawiać. Twierdził, że opadł z sił i ma problemy z koncentracją. Autorzy wspominają, że „był niezbyt rozgarnięty” i „sprawiał wrażenie zakłopotanego”. Równie zakłopotani Gill i McCauley przepisali mu lek przeciwpsychotyczny o nazwie Rysperydon – poza nortryptyliną i zopiklonem, które i tak zażywał w związku z chorobą dwubiegunową. Po jakimś czasie stwierdzili, że stan pacjenta „znacząco się pogorszył”: nie chciał się kąpać i „wielokrotnie obnażał genitalia”. Lekarze przenieśli go do izolatki i zmienili mu leki. Mimo to sytuacja nadal się pogarszała. W końcu jedna z pielęgniarek zwróciła uwagę, że pacjent pije spore ilości wody – łatwo można to było przeoczyć, gdyby ten przypadek nie był aż tak kłopotliwy. Sprawdzono poziom sodu we krwi pacjenta. Jak łatwo się domyślić, był niski – mężczyzna cierpiał na łagodną hiponatremię. Jego stan nadal się pogarszał: obnażał się przed pracownikami szpitala i innymi pacjentami, oddawał publicznie mocz na terenie oddziału, twierdząc, że nakazał mu to Bóg. Niedługo potem dostał napadu toniczno-klonicznego, który jest objawem hiponatremii. Po czymś takim ludzie najczęściej trafiają do szpitala. Zrobiona błyskawicznie tomografia komputerowa pokazała obrzmienie mózgu.

Zaraz potem stężenie sodu we krwi pacjenta spadło do niezwykle niskiego poziomu. Dolna granica wyznaczana jest zazwyczaj na poziomie 130 – u niego wartość ta wyniosła 108. Gill i McCauley szybko przenieśli pacjenta na oddział intensywnej terapii i podjęli działania konieczne do uregulowania ilości spożywanej przez niego wody. W związku z jego stanem musieli się wykazać niezwykłą ostrożnością, żeby nie zwiększyć stężenia sodu zbyt szybko. Nagła zmiana mogłaby się skończyć tragicznie: zniszczeniem komórek w pniu mózgu. W miarę jak stężenie sodu we krwi pacjenta wracało do normalnego poziomu, zaczął również odzyskiwać przytomność umysłu. W końcu wypuszczono go do domu. Napady padaczkowe ustąpiły. Jest to skrajny przykład przykrych konsekwencji nieodpowiedniego poziomu sodu i wody w organizmie. Nikt nie wie, co dokładnie wywołuje polidypsję psychogenną, ale jedna z hipotez mówi, że stres psychiczny i psychoza o ostrym przebiegu może „zresetować” nasz „osmostat”, swego rodzaju termostat kontrolujący poziom sodu we krwi. Inni uważają, że pragnienie jest powiązane z poziomem dopaminy, który może ulec zaburzeniu na skutek zażywania niektórych lekarstw. Leki antypsychotyczne (jak olanzapina) mogą z kolei zwiększać ryzyko wystąpienia ataków.

Tak skrajne sytuacje zdarzają się oczywiście rzadko. Susan Yeargin i inni eksperci twierdzą stanowczo, że w większości przypadków woda w zupełności wystarcza do nawodnienia organizmu, jeżeli tylko człowiek przynajmniej od czasu do czasu spożywa jakieś jedzenie (i jeżeli to jedzenie zawiera sól). Nerki zajmą się utrzymywaniem stężenia sodu na odpowiednio wysokim poziomie, wydalając z organizmu zagęszczony (ciemny) lub rozrzedzony (przejrzysty) mocz. Niektórych specjalistów niepokoi zachwalanie wody jako jedynego sposobu nawadniania organizmu. Lekarz Eduardo Dolhun opiera swoje przekonania na doświadczeniach z obszarów klęsk żywiołowych i przypadkach odwodnienia zagrażającego życiu. Według niego ludzi cierpiących na nieznaczne przedawkowanie wody jest wielu – zwłaszcza uprawiających aktywność fizyczną i przebywających na dworze w upalne dni. Wypacają oni sól i wodę, ale wlewają w siebie ogromne butelki samej wody. „Gdyby ludzie przestali pić takie ilości wody, wszystko wróciłoby do normalnego stanu – przekonuje. – Widzieliście kiedyś, żeby Masajowie biegali z butelkami z wodą?”. Dolhun pracuje jako lekarz rodzinny w San Francisco. Pomaga też kierować studiami etnicznymi na medycynie na Uniwersytecie Stanforda. Studenci uczą się tam o tym, jaką rolę odgrywają w leczeniu pacjentów rasa i kultura. Siebie samego przedstawia jako specjalistę od pomocy humanitarnej i pracy na obszarach dotkniętych klęskami żywiołowymi. Kiedy mówi o nawadnianiu, swojej „misji”, zaczyna mu drżeć głos: „Osiem szklanek wody... taką radę to można o kant dupy rozbić”. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 29/2018
Więcej możesz przeczytać w 29/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 29/2018 (1844)

  • Drużyna marzeń do geopolitycznej gry 15 lip 2018, 20:00 Szczyt NATO w Brukseli był kolejnym dowodem na to, że żyjemy w niestabilnych czasach. Dlatego trzeba dbać o sojusze i o polską rację stanu, jeśli sami tego nie zrobimy, nikt nas w tym nie zastąpi. Mundial się skończył, geopolityczna... 3
  • Obraz tygodnia 15 lip 2018, 20:00 500 tys. zł kaucji wpłacił poseł i były sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski, by opuścić areszt Wygrany Ks. Wojciech Lemański – kapłan niepokorny. Abp Henryk Hoser ukarał go w 2014 r. s uspensą. Dzisiaj Hoser na emeryturze, a... 9
  • Info Radar 15 lip 2018, 20:00 Chętnie wystąpimy z Metallicą Zachwyciły Dawida Podsiadłę, wydały właśnie debiutancką płytę, a na ostatnim Festiwalu w Opolu zdobyły aż trzy nagrody. Jeszcze pół roku temu praktycznie nikt o nich nie słyszał, a teraz podbijają... 10
  • Smutek Zgromadzenia Narodowego 15 lip 2018, 20:00 PO POSIEDZENIU ZGROMADZENIA NARODOWEGO ZWOŁANEGO Z OKAZJI 550-LECIA PARLAMENTARY- ZMU, który zbojkotowała opozycja, pozostało rozczarowanie, że politycy zaprzepaścili taką dobrą rocznicę. Od początku było wiadomo, że tę 550. rocznicę... 11
  • Trener wujek 15 lip 2018, 20:00 Z MUNDIALU Z ROSJI WRÓCILIŚMY NA TARCZY, A ADAM NAWAŁKA ZACHOWAŁ SIĘ HONOROWO. W kontekście nowego szkoleniowca wymieniało się nazwiska znanych trenerów z zagranicy (w tym Gianniego De Biasi), a tymczasem selekcjonerem reprezentacji... 12
  • Kto trenuje… matematyków? 15 lip 2018, 20:00 Polska pomału odżywa po tragedii na Mundialu. Było ciężko, nasi złoci chłopcy z reklam garniturów i telefonów po prostu nie dali rady. Pan od parówek, zwany trenerem narodowej kadry, również. I jest problem: co teraz zrobić z... 13
  • Kampania wrześniowa 15 lip 2018, 20:00 Na jesień opozycja szykuje się do wielkiej politycznej ofensywy. Ale kampanię samorządową mogą niespodziewanie zdominować protesty związków zawodowych. Działacze grożą, że stanie cała budżetówka. 15
  • Jesienią zacznie się batalia o Polskę 15 lip 2018, 20:00 Patryk Jaki to ślizgacz polityczny. Warszawiacy nie wybaczą mu osobistej hipokryzji – mówi Rafał Trzaskowski, kandydat PO na prezydenta Warszawy. 18
  • Zawiodłem się na Petru 15 lip 2018, 20:00 Ryszard Petru okazał się niedojrzały politycznie, egocentryzm jest u niego tak silny, że blokuje rozum. W efekcie szkodzi sobie, a przy okazji projektowi, który współtworzył – mówi prof. Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów. 23
  • Kaczyński to mędrzec nad mędrcami 15 lip 2018, 20:00 Morawiecki ze swoją umiejętnością poruszania się po salonach jest niezwykle skuteczny w tłumaczeniu liderom europejskim, co tak naprawdę w Polsce się dzieje – mówi Joanna Lichocka, posłanka PiS. 26
  • Trump wychodzi z NATO 15 lip 2018, 20:00 Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zwykł z dużą aprobatą odnosić się do polityki Donalda Trumpa. Tuż przed brukselskim szczytem Sojuszu Stoltenberg dał na ten temat wywiad popularnej niemieckiej gazecie „Bild am Sonntag”, w... 29
  • Szydło na aucie 15 lip 2018, 20:00 Wicepremier została zmarginalizowana nie tylko w krajowej polityce. Oddala się też perspektywa objęcia przez nią prestiżowego stanowiska unijnego komisarza. 30
  • Faryzeusze 15 lip 2018, 20:00 Premier Morawiecki postanowił wziąć udział w konkursie „Sto dowcipów na 100-lecie niepodległości Polski” i wykonał happening, podpisując w Częstochowie akt zawierzenia Polski postaci z obrazu – Czarnej Madonnie. Z premierem o... 32
  • Prawica urosła na traumie Jedwabnego 15 lip 2018, 20:00 Mój dawny kolega firmuje działania CBA wobec mnie i kieruje czymś, co można nazwać policją polityczną PiS. To taka opowieść o bojownikach o wolność, którzy potem budują dyktaturę – mówi prof. Paweł Machcewicz. 34
  • Byłam zakapiorem 15 lip 2018, 20:00 Koledzy po fachu patrzyli na mnie z politowaniem, testowali mnie, próbowali wyszydzić, wytykali najmniejszy błąd i czekali na potknięcie. To było jak fala w wojsku – wspomina Martyna Wojciechowska. 39
  • Piasek, ropa i iperyt 15 lip 2018, 20:00 Bałtyk, niestety, nie jest ciepły i niebieski jak Adriatyk – jest żółty, zimny, a na jego dnie leżą bomby, beczki z gazami bojowymi i wraki okrętów wojennych. 44
  • Dokumentacja podatnika – papierowa czy elektroniczna? 16 lip 2018, 12:21 Przywiązanie organów podatkowych do dokumentów w wersji papierowej to tylko jeden z argumentów na rzecz tego, że fiskus mentalnie nadal tkwi w poprzednim stuleciu. 48
  • Mapa polskiego bogactwa 15 lip 2018, 20:00 Po trzech tygodniach powracamy do Listy 100 najbogatszych Polaków. Tym razem sprawdziliśmy, w którym regionie Polski mieszkają bohaterowie naszego zestawienia. Patrzyliśmy na to, w jakim mieście mają zarejestrowaną swoją działalność. Często nie było to łatwe, bo wielu z nich... 50
  • Hamulce dla firm 15 lip 2018, 20:00 W Polsce z powodu wielu barier rozwojowych liczba małych i średnich firm w przeliczeniu na mieszkańca jest najniższa w Unii Europejskiej. 58
  • Hossa Bessa 15 lip 2018, 20:00 Ronaldo kręci parkietem 112 mln euro, czyli prawie pół miliarda złotych wyda Juventus Turyn na zakup Cristiano Ronaldo z Realu Madryt. Na punkcie tego transferu oszaleli nie tylko kibice, ale też włoska giełda, gdzie notowane są akcje... 60
  • Piętrzą się bryły z dominantą 15 lip 2018, 20:00 Polacy kupują zamki i pałace. Ale to trudny rynek, ceny są zmienne, a remont trzeba robić pod okiem konserwatora. Czasem łatwiej wybudować zamek od nowa. 62
  • Know How 15 lip 2018, 20:00 Netflix sam pobierze film Netflix wprowadza funkcję, która może się przydać na wakacjach. Do tej pory użytkownicy, którzy ściągali sobie filmy i seriale na aplikację mobilną, musieli ręcznie zarządzać, co i kiedy zostanie pobrane.... 65
  • Rozmowa za jeden uśmiech 15 lip 2018, 20:00 Pocieszają, żartują, edukują, ale też słuchają obelg – praca doradców telefonicznych nie jest łatwa i stanowi dowód na słuszność teorii, że co cię nie zabije, to cię wzmocni. 66
  • Gra Trumpa, gra Putina 15 lip 2018, 20:00 Umówione na 16 lipca spotkanie prezydentów USA i Rosji w Helsinkach to nie nowa Jałta – ma jedynie wzmocnić ich pozycje na własnych podwórkach. 69
  • Uwaga, jesteś w ukrytej kamerze 15 lip 2018, 20:00 Największe w historii Korei Południowej protesty kobiet wywołała plaga nagrywania ich za pomocą kamer ukrywanych w toaletach i przebieralniach. 71
  • Niebezpieczne przyjemności 15 lip 2018, 20:00 Upalne lato to między innymi czas wygrzewania się na słońcu i chłodzenia wlewaną do organizmu wodą. I jedno, i drugie – choć przyjemne – w nadmiarze szkodzi, o czym po raz kolejny przekonuje medycyna. 75
  • Zaraza czystych rąk 15 lip 2018, 20:00 Polio zaczęło doskwierać ludziom, gdy cywilizacja osiągnęła wystarczający poziom higieny. Dziś ta choroba wraca, bo odmawianie szczepień staje się coraz powszechniejsze. 78
  • Łyk narracji podczas wakacji 15 lip 2018, 20:00 Do plecaka czy walizki warto zapakować przed wyjazdem jakąś książkę, może nawet niejedną. Proponujemy kilka tomów opowiadań z najwyższej literackiej półki, którym warto poświęcić nieco czasu w trakcie wypoczynku. 81
  • Architektura jest rodzaju żeńskiego 15 lip 2018, 20:00 Przypadający w lipcu Światowy Dzień Architektury to wciąż święto mężczyzn. Niesłusznie, co udowodniła choćby niedawna wizyta w Polsce Odile Decq. 84
  • Siostro, kamera! 15 lip 2018, 20:00 Sięganie tam, gdzie wzrok nie sięga – o tym są filmy Darrena Aronofsky’ego. A jego serial „Przedziwna planeta Ziemia” na National Geographic nawet nas tam zabiera. 87
  • Wydarzenie 15 lip 2018, 20:00 Wyciszenie Florencji Florence and The Machine, „High as Hope”, Universal Music Każdy wielki zespół musi mieć albumy przejściowe. Kiedy jedna formuła się wyczerpuje, a druga jeszcze się nie wykrystalizowała, najlepiej byłoby dłuższy... 90
  • Film 15 lip 2018, 20:00 DOKUMENT Depresja komika „Robin Williams: Come Inside My Mind”, reż. Marina Zenovich, HBO/HBO GO Richard Pryor, Roman Polański, teraz Robin Williams. Marina Zenovich opowiada o świecie oczami artystów. W ich życiorysach znajduje znaki... 91
  • Muzyka 15 lip 2018, 20:00 Konfekcja w dobrym gatunku Nie ma przypadku. Ten album trafia do sprzedaży w wakacje, bo przynosi muzykę lekką, melodyjną, momentami nawet plażową. Ale po pierwszym uśmiechu (nawet z pobłażaniem) przychodzi refleksja, że to płyta, do... 92
  • Książka 15 lip 2018, 20:00 POWIEŚĆ Cień i blask TO POWIEŚĆ O WSPÓŁCZESNYCH MECHANIZMACH WŁADZY, A DOKŁADNIEJ O TYM SZCZEGÓLNYM OKRESIE JEJ FUNKCJONOWANIA, gdy charyzmatyczny wódz znika z politycznej sceny, a osierocony przez niego układ zmierza do... 93
  • Kalejdoskop 15 lip 2018, 20:00 WYSTAWA Z lotu wrony „Miasto z góry. Warszawa w przeddzień niepodległości”, Dom Spotkań z Historią, bezpłatna wystawa plenerowa przy ul. Karowej, do 30.07 Wsierpniu 1915 r. okupujący Warszawę Niemcy postanowili wykonać z samolotów... 94
  • Marzenie teściowej 15 lip 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Nie od dziś wiadomo piarowcom i zwykłym ciotkom przeczepionym do mediów, że aby gwiazdor dostał intratną reklamę telewizyjną, ale taką megadrogą i puszczaną w prajtajmie, musi się najpierw zmienić. Nie może być... 95
  • Śniłem amerykański sen 15 lip 2018, 20:00 Duży wpływ mieli na mnie ludzie, których spotkałem w czasie swoich studiów aktorskich Inspiruje nspiruje mnie Mick Jagger. Zawsze, kiedy już chciałbym powiedzieć, jaki jestem stary i że nic mi się nie chce, myślę sobie o Jaggerze.... 96
  • Kiedy i jak odejść z pracy 15 lip 2018, 20:00 Radzi Grzegorz Miecznikowski, specjalista od rozwoju biznesu Zastanawiasz się nad zmianą pracy? Najpierw policz, ile czasu jesteś w tej samej firmie, na tym samym stanowisku. Niech zgadnę: 24-30 miesięcy? Większość ludzi czuje wypalenie... 97
  • Jankesi i Helmuty 15 lip 2018, 20:00 Kiedy będą państwo czytali te słowa, będzie tuż po szczycie NATO w Brukseli, który może stać się terenem – niekoniecznie medialnej – konfrontacji między USA a Niemcami. Stany Zjednoczone to główny „sponsor” Paktu... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany