Noszę w sumieniu Niemców, którzy zginęli z mojej ręki

Noszę w sumieniu Niemców, którzy zginęli z mojej ręki

Wanda Traczyk-Stawska na Marszu Wolności w 2018 r.
Wanda Traczyk-Stawska na Marszu Wolności w 2018 r. / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Polacy muszą się z Niemcami pojednać. Trzeba pamiętać, ale trzeba też wybaczyć. A my ciągle szukamy wrogów – mówi Wanda Traczyk-Stawska, przewodnicząca Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy.

Pani słynna małpka jest bardzo zniszczona.

Coraz mocniej wychodzą wiórki przez futerko. Ucierpiała trochę w czasie wojny, później w obozach jenieckich i Szkole Młodszych Ochotniczek w Palestynie, przeszła też swoje w czasie sejmowych protestów niepełnosprawnych. A te nadgryzienia to nie wojna, tylko mój synek. Żeby w nocy nie płakał, dawałam mu Peemka do przytulenia.

Peemka?

Tak się nazywa, od pistoletu maszynowego „Błyskawica”, którym walczyłam w Powstaniu. Gdy musiałam oddać broń po kapitulacji, rozpaczałam.

Straszny moment?

Tragedia. Zrozumiałam, że to koniec. Czułam, że nie mam prawa żyć, skoro tylu kolegów i koleżanek poległo. I wtedy koledzy dali mi tę małpkę i nazwali Peemek. Na pociechę. Nikt z mojego plutonu już nie żyje. Żyje jeszcze kolega z drugiego plutonu. „Kruczek” jest ode mnie o sześć lat starszy, ma 97 lat.

Jak pani trafiła do Palestyny?

Jako były jeniec wojenny. Po Powstaniu znalazłam się m.in. w obozie jenieckim w Oberlangen i odbili mnie 12 kwietnia 1945 r. żołnierze gen. Maczka. Nasz obóz liczył 1728 osób, same dziewczyny. Jedyny taki na świecie, żaden inny naród nie miał tylu kobiet, które były jeńcami wojennymi. Dwa lata spędziłam w szkole w Nazarecie. Założył ją Anders.

Do kraju wróciła pani w 1947 r. Nie chciała pani zostać za granicą?

Nie byłam w stanie. Popatrzcie, tu mam zdjęcie z izby chorych w Nazarecie. Dostałam gruźlicy, lekarze powiedzieli, że to z nostalgii za krajem. Czułam, że jak nie wrócę do kraju, to umrę. Dla mnie wtedy liczyło się tylko jedno – żeby być w Warszawie i ją odbudowywać.

Czuła się pani bohaterką?

Czułam się żołnierzem. To ludność cywilna była bohaterska, myśmy byli wojskiem tej ludności.

Ale to nie ludność cywilna decydowała, że Powstanie wybuchnie.

Nieprawda. Mało się o tym mówi, ale bez zgody i udziału cywilów Powstania by nie było. Okupacja Warszawy była wyjątkowo bestialska, rozstrzeliwanie ludzi na ulicach w pewnym momencie powodowało już nie tyle strach, co niewyobrażalną złość. Potrzebę walki. To ludność cywilna dała zgodę, żeby walczyć. Przecież myśmy wszyscy nie siedzieli w koszarach, ale w domach, z naszymi matkami. Nasze matki nie protestowały 1 sierpnia. Wszyscy rozumieli, że jak Niemcy zaczną walczyć o Warszawę z Rosjanami, to nie zostanie tu kamień na kamieniu. Nikt nie uratuje dobytku życia, a młodzież wyłapią i zrobią to samo, co z Żydami w getcie.

Jednak można znaleźć relacje, z których wynika, że ludność cywilna była niechętna powstańcom.

Popatrzcie na fakty. Pierwszego dnia Powstanie nie spełniło żadnego zadania. Nie zdobyliśmy ani jednego obiektu strategicznego, wojsko było w rozproszeniu, wielu się załamało. Przez tę pierwszą noc to cywile nas opatrywali, karmili, pocieszali i postawili na nogi. A na koniec podpowiedzieli, którędy trzeba iść, żeby zaskoczyć Niemców. Oczywiście, ludzie są różni, a na wojnie zdarzają się często ekstremalne reakcje. Ja mówię jednak o zasadniczym stosunku warszawiaków do powstańców. Kiedy zrozpaczeni, pobici szliśmy do niewoli, ludzie stali i płakali. Matki szukały w naszych szeregach swoich dzieci, a gdy ich nie znajdowały, podbiegały do innych, dawały całusa i znaczyły krzyż na czole. Robiły to, choć Niemcy grozili im bronią. Kiedy szłam z tą swoją małpką na plecach, chyba się wyróżniałam, bo byłam bardzo niska, do tego jedna z młodszych. Jeniec wojenny z dziecięcą maskotką! Od obcej kobiety dostałam wtedy szalik.

Jak pani trafiła do niewoli?

Kiedy padło Powiśle, przeszliśmy do Nowego Światu, na stronę Bliklego. Niemcy zalegli na Okólniku, chwilowo stracili impet, ale nas obserwowali. Mój pluton dostał do obrony budynek na rogu Chmielnej i Nowego Światu, nazywaliśmy go „Kielman”, bo słynny Jan Kielman miał tam magazyny z butami. Przez całą noc robiliśmy umocnienia. Nad ranem, kiedy już widniało, z bramy Foksal wyszli dwaj mężczyźni i powiesili białą flagę. Pokazywaliśmy na migi, żeby jeszcze tej flagi nie wieszać, mimo to dwaj mężczyźni ją powiesili.

Dlaczego chcieliście, żeby zrobili to później?

Każda minuta była cenna, bo kończyliśmy umocnienia. Po chwili jednak wyszły trzy kobiety, dwie młode i jedna starsza. Młodsze podsadziły się nawzajem i zdjęły flagę, pozdrawiając nas. Cały pluton wtedy płakał. Żołnierz ma broń, może się bronić, a te dziewczyny były bezbronne. Wiedzieliśmy, że jeśli Niemcy je zobaczą, natychmiast zginą. Kobiety były największymi bohaterkami tego Powstania.

Dlaczego więc pani nie czuje się bohaterką?

Ze względu na brak amunicji generalnie dziewczyny nie dostawały broni. Ja akurat miałam, wielu brało mnie nawet z tego powodu za chłopaka. Koledzy z innych oddziałów nie wiedzieli, że jestem dziewczyną. Walczyłam na linii i jak każdy żołnierz mogłam się jakoś bronić. Najbardziej bezbronne były łączniczki i sanitariuszki. To one są największymi bohaterkami, obok ludności cywilnej. Chciałam mieć pseudonim Atma, ale koledzy nazwali mnie Pączkiem, oczywiście żartobliwie. Te pseudonimy często były żartem, nieraz kąśliwym. Jedna z dziewczyn, Marysia Cetys, była znacznie lepsza od chłopaków, dawała im trochę w kość, więc nazwali ją Szympansem. W czasie Powstania wielu moich kolegów i koleżanek poległo.

A później, po wojnie, szukała pani ich grobów.

W 1947 r. nasz dowódca por. Stefan Berent, zebrał nas i przekazał rozkaz. Ja i plutonowy podchorąży Andrzej Korycki dostaliśmy zadanie odnalezienia miejsc, do których ciała naszych kolegów przeniesiono z powstańczych grobów. W 2014 r. przypomniałam sobie zapis regulaminu wojskowego, że jeśli żołnierz nie może wykonać rozkazu, to zwraca się do dowódcy. A moim dowódcą w tym czasie był już tylko prezydent Bronisław Komorowski.

Dotarła pani do niego?

Nie było łatwo. Ale dzięki temu, że mój oddział w każdą pierwszą niedzielę listopada spotyka się na mszy za poległych, dowiedziałam się, że jeden z kolegów ma kontakt z Zosią, córką prezydenta. Zosia powiedziała ojcu i prezydent przyjął mnie w Belwederze. Odebrał meldunek i powiedział, że mogę już być spokojna, rozkaz będzie wykonany, teraz on zajmie się sprawą. Kamień mi spadł z serca. Gdyby nie prezydent, do dzisiaj bym rozpaczała, że nie mogę wypełnić rozkazu. Przecież to była walka z wiatrakami. Nawet, kiedy już wiedzieliśmy, gdzie nasi leżą, był problem z wykuciem ich nazwisk, „bo nie mamy dokumentów”. A kto miał? Przecież po wojnie, w czasie ekshumacji, władzom nie zależało na pamięci powstańców. Masowo ginęły wtedy odnalezione dokumenty, nawet Czerwony Krzyż nie mógł ich dopilnować.

Ostatecznie udało się znaleźć wszystkich kolegów?

Tak, w tej chwili cała czternastka jest odnaleziona. Leżą oddzielnie, ale w kwaterze nr 81 wszyscy mają tablice z nazwiskami i pseudonimami.

Pani misja została wypełniona?

Nie do końca. Cmentarz Powstańców Warszawy ma półtora hektara, pochowano tam 104 tys. 105 osób. Pierwotnie miał mieć 13 ha, potem osiem, potem jeszcze zabrali sześć i pół. Pochowanie tak wielkiej liczby ofiar na tak małym terenie to jest zakłamywanie prawdy historycznej. Dlatego chcę, żeby powstała Izba Pamięci i Ściana Pamięci, z możliwie wszystkimi nazwiskami. Bez Izby Pamięci cmentarz nie będzie w stanie opowiedzieć historii ludzi, którzy tam leżą. Musi powstać miejsce, gdzie będzie można zobaczyć pamiątki, usłyszeć nagrania z historią życia. Na przykład o Wandzie Lurie, którą rozstrzelano wraz z trójką dzieci. Dostała w kark, kula wyszła szczęką, kolejne trafiły w nogi. Była w dziewiątym miesiącu ciąży, jakimś cudem przeżyła. Kiedy Niemcy przestali strzelać, poczuła ruchy nienarodzonego dziecka, więc żeby je ratować, odrzuciła leżące na niej trupy i doczołgała się do kościoła św. Wojciecha. Trzy dni czekała na pomoc, aż wreszcie urodziła syna, któremu dała na imię Mścisław. Trójka jej dzieci leży na naszym cmentarzu. Mścisław po wojnie zrobił doktorat, napisał o matce książkę. Zmarł kilka tygodni temu.

W 2004 r. otwarto Muzeum Powstania Warszawskiego.

W którym na początku w ogóle nie było mowy o ludności cywilnej.

Dlaczego?

Bo w przeciwieństwie do nas, żołnierzy, ludność cywilna się nie zorganizowała i o sobie nie opowiedziała. To, że Cmentarz Powstańców jest tak mały, też się do tego przyczyniło. Komuniści specjalnie go ukryli, wielu młodych warszawiaków nawet o nim nie słyszało. Był czas, że mówiono tylko o Powązkach Wojskowych, to miało być miejsce najważniejsze. Dla mnie jednak Cmentarz Powstańców jest ważniejszy. Tu leży ponad 80 tys. ofiar cywilnych i ok. 10 tys. żołnierzy. Jedni z drugimi wymieszani, tak, że nie można ich rozdzielić.

Dziś jest moda na Powstanie, młodzi noszą koszulki, odpalają race.

Dla mnie to jest rozpacz, bo oni wszyscy chcą być bohaterami i walczyć, ale nie mają pojęcia o cenie, jaką zapłaciliśmy. Ale skąd mają wiedzieć, skoro nigdy nie byli na Cmentarzu Powstańców Warszawy? To te bezimienne, zbiorowe groby mówią o tej cenie. Tylko nie myślcie, że jak każda starsza osoba narzekam na młodzież. Nasza młodzież jest wspaniała, tylko wielu się pogubiło. Wierzą w Boga, a zaprzeczają chrześcijaństwu. Te transparenty antysemickie na stadionach, hasła przeciwko obcym, spalenie kukły Żyda we Wrocławiu – przerażające. Obcego nie wolno nienawidzić tylko dlatego, że jest obcy. W 1942 r. 17-letni Janek Romocki, ps. Bonawentura, napisał wiersz. Proroczy. Zawsze go mam w głowie, kiedy wychodzę z Cmentarza Powstańców.

Od rezygnacji w dobie klęski, Lecz i od pychy w dzień zwycięski, Od krzywd – lecz i od zemsty za nie Uchroń nas, Panie.

Uchroń od zła i nienawiści. Niechaj się odwet nasz nie ziści. Na przebaczenie im przeczyste Wlej w nas moc, Chryste.

Trzeba pamiętać, ale trzeba też wybaczyć. A my ciągle szukamy wrogów.

Pani umie wybaczyć Niemcom?

Bez tego nie da się żyć. Św. Paweł trzymał szaty św. Szczepana, gdy go kamienowali. A potem stał się świętym, podporą Kościoła.

Pani mówi, jak powinno być. Ale jak to zrobić? Pani się udało, prawda?

Tak. Ale nie powinnam o tym mówić (cisza). A jednak powiem. Zadecydowało pewne zdarzenie. Kiedy walczyliśmy o północne Śródmieście, zostałam ranna, miałam kłopoty ze wzrokiem, w związku z tym nie mogłam strzelać. Niemcy atakowali nas falami od strony Foksal, kazano mi więc rzucać w nich granatami. Oni wpadali w pułapkę, strasznie dużo ich ginęło, co jakiś czas prosili nas o zaprzestanie ognia, żeby można było wejść z noszami na naszą stronę i pozbierać zabitych i rannych. I wtedy po raz pierwszy dostrzegłam w Niemcach ludzi. Zobaczyłam, co te moje granaty z nimi robią. Zaczęłam płakać, ale rzucałam granatami dalej, bo wiedziałam, że jeśli przestanę, to oni nas wszystkich wymordują. Ale od tej pory jestem pacyfistką. Nienawidzę wojny, bo ona niszczy wszystkich. Jak się zabija, to siebie też się rani.

Mało kto dziś tak mówi.

Ale ja tego doświadczyłam i nie mogę inaczej. Całe życie noszę w sumieniu tych, którzy z mojej ręki zginęli. Nie można zapomnieć oczu żołnierza, którego się zabija.

Patrzy się w oczy?

Żołnierz zazwyczaj nie widzi twarzy osoby, z którą walczy. Gdy jednak zdarzy się tak, że jedna i druga strona ma okazję spojrzeć sobie w oczy, to wtedy to jest ułamek sekundy. Oboje mają odbezpieczoną broń i zostaje wybór między życiem i śmiercią. Bo jak się patrzy w oczy, bardzo trudno strzelić. W Powstaniu był moment, kiedy stanęłam naprzeciwko człowieka, który miał w ręku odbezpieczony granat. Do dziś pamiętam jego niebieskie oczy. Patrzył na mnie, a ja na niego. Miałam moment zawahania, ale strzeliłabym, gdyby nie zacięta broń. Krzyknął: „Jezus, Maria!”. Rzucił granat i uciekł.

Krzyknął po niemiecku?

Mnie się zdarzyło, że czystą polszczyzną. W Wehrmachcie służyło wielu Ślązaków czy Kaszubów. Na początku Powstania wzięliśmy do niewoli 18 niemieckich żandarmów. Jeden z nich, Janek, zameldował nam po polsku, że prosi o oddzielne przesłuchanie. Okazało się, że na siłę go wcielono do niemieckiego wojska. Gdy dowódcy poznali jego historię, przydzielili go warunkowo do mojego oddziału. Nosił za nami rzeczy, ale miałam polecenie, by go zastrzelić, gdyby próbował uciekać. Nie uciekał, później uratował mi nawet życie. Często krzyczał do mnie: „Punczek, pierona, kaj ty sie zadzioł? Hipkaj ku mnie!”.

Co się z nim stało?

Był z nami do końca. Dostał nawet Krzyż Walecznych i stopień starszego sierżanta. Po kapitulacji dowódca powiedział, że popełnił samobójstwo. Potem, już po wojnie, wytłumaczył jednak, że oddał go Niemcom jako jeńca. Bał się, że jeśli Janek opuści z nami Warszawę, któryś z dawnych kolegów z Wehrmachtu go rozpozna i wtedy nasz kolega nie miałby szans. Nigdy go nie odnaleźliśmy. Ktoś, kto zna takie historie, nie będzie nikomu wyciągał „dziadka z Wehrmachtu”, nawet politycznemu przeciwnikowi. Gdy byłam jeńcem, wieziono mnie w wagonie do Stalagu w Niemczech. Tak się złożyło, że w dniu bombardowania Drezna byłam akurat w tym mieście. Widziałam, jak w ciągu nocy z powierzchni ziemi znikło miasto. Mijały nas matki niosące poparzone dzieci.

Wiem, że to Niemcy rozpoczęli wojnę, ale oni też dostali w kość. Bo na każdej wojnie ostatecznie przegrywają obie strony. Dlatego Polacy muszą się z Niemcami pojednać. Na kogo dziś mamy liczyć, na Amerykanów? Są daleko. Natomiast Niemcy, Francja, Włochy i inne kraje w Europie muszą trzymać się razem. I stworzyć armię, która będzie mogła zatrzymać Rosję Putina.

Pani nie unika ocen politycznych.

Nie należę do żadnej partii i żadnej nie popieram, bo jestem żołnierzem, a żołnierz musi być bezpartyjny. Podejrzewają mnie, że jestem manipulowana przez polityków, ale wiecie co? To jest śmieszne! Mną nigdy nikt nie manipulował! Jak się uparłam, to nawet matka nie mogła mnie na nic namówić.

Współdziała pani z posłami PO.

Z Michałem Szczerbą współpracuję od wielu lat. Jest prezesem Towarzystwa Przyjaciół Woli, bardzo mi pomaga w walce o Cmentarz Powstańców, ma te sprawy w sercu. Mnie naprawdę nie interesuje, w jakiej jest partii, ale to, że jest znakomitym partnerem w sprawach, o które zabiegam. Z kolei Marcina Święcickiego polecił mi mój kolega z Powstania, Krzyś Porwit, u którego robił doktorat na SGH. Od lat jest w naszym Komitecie ds. Cmentarza, znałam go, zanim jeszcze został posłem Platformy.

A pani zaangażowanie w protest niepełnosprawnych?

W czasie tego wywiadu rozmawiamy o moim udziale w Powstaniu, ale przecież ja strzelałam dwa miesiące. Natomiast prawie 30 lat, od 1948 r., pracowałam w szkole dla niepełnosprawnych. Jak mogłam nie pójść do Sejmu, przecież tam właściwie byli moi uczniowie. I jak mogłam nie reagować, gdy na oczach tych unieruchomionych chłopców i dziewczyn strażnicy szarpali matki? Nie mogłam siedzieć w domu. Gdybym nie poszła, moje chłopaki z oddziału nie wpuściłyby mnie do nieba! g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 31/2018
Więcej możesz przeczytać w 31/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 28
  • Kiedyś rozmawiałem ze starym Niemcem który przeszedł cały front i on nie miał wyrzutów sumienia, wręcz się chełpił iluż ruskich wystrzelał, sądzę że Polaków także ale nie pasowało mu o tym mówić.
    Tak że Niemcy to najpierw niech wyrównają nasze straty, potem przeproszą i można zaczynać się godzić, nie po to zginęła większość inteligenci i zwykłego narodu żeby teraz im ot tak im wybaczyć!
    •  
      Przepiękny tekst: „Ostatnie zdanie testamentu Powstańców z Warszawy”

      Link: http://sila-lewicy.pl/spoleczenstwo/135-ostatnie-zdanie-testamentu-powstancow-z-warszawy
      • Przeciez to sklerotyczne ciele nie było w stanie nikogo zabić
        • 1944 - Niemiecki żołnierz trzyma pistolet przy głowie dziecka.
          "Podczas Powstania Warszawskiego Niemcy zabili 160 000 ludzi. Tysiące z nich były dziećmi."..................
          youtube
          • nie szukamy a mamy.
            wielu.
            nastepna sklerotyczka, pseudo bohaterka na tych samych wywarach co nitrasik ?
            kto ja zwerbowal albo naszpikowal ?
            wielgus szajbus ?
            szlezwig scheisse ?
            gersdorf ?
            a moze sama dystyngowana demokratyczka, organizatorka kultury dla mlodych ze STASI ?
            oh my word !
            myslalem ze juz wszystko widzialem !

            Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2018 (1846)

            • K… p…, co się dzieje w Polsce 29 lip 2018, 20:00 Płatni zdrajcy, pachołki Rosji – łza się w oku kręci, gdy przypomnieć sobie, jakimi to finezyjnymi inwektywami obdarzył w 1992 r. z trybuny sejmowej posłów SLD Leszek Moczulski. Twórca Konfederacji Polski Niepodległej rozwinął... 3
            • Niedyskrecje parlamentarne 29 lip 2018, 20:00 PLATFORMA OBYWATELSKA MUSI POWAŻNIE MARTWIĆ SIĘ KAMPANIĄ RAFAŁA TRZASKOWSKIEGO, skoro boi się o te kilka procent głosów, które może zdobyć kandydat PSL na prezydenta Warszawy, niespełna 37-letni Jakub Stefaniak. – W sztabie... 6
            • Obraz tygodnia 29 lip 2018, 20:00 23:00 wg uczonych z Australijskiego Centrum Badań nad Seksem to najlepsza pora na seks. Dla pań i dla panów. Wygrany Andrzej Bargiel – wspiął się na K2, najwyższy szczyt Karakorum, i jako pierwszy człowiek zjechał z niego na nartach... 10
            • Info radar 29 lip 2018, 20:00 HISTORIA Tyson promuje Powstanie Warszawskie W głównym grzbiecie sobotniego wydania „New York Times” ukazał się duży materiał opowiadający o Powstaniu Warszawskim.,,1 sierpnia 1944 r. ludzkość zapamięta jako dzień, w którym... 12
            • Z dziejów myślenia technicznego 29 lip 2018, 20:00 – ZASTANAWIAM SIĘ, CO ZROBIĆ Z TYM REFERENDUM. Bojkotować czy zakreślić wszędzie „nie”. Bo przecież to tylko wyrażenie opinii, nic z tego nie wynika – podzieliła się ze mną swoimi wątpliwościami znajoma, świadoma obywatelka.... 14
            • Referendum żal 29 lip 2018, 20:00 lewo „ANDRZEJ DUDA NAM SIĘ UDAŁ” – ŚPIEWA FANKA PREZYDENTA (NUMER JEDEN NA LIŚCIE PRZEBOJÓW RADIA MARYJA), niestety jego referendum – nie. Żałuję, bo rada bym była zobaczyć wysiłek intelektualny narodu, który ma tylko dwa dni,... 16
            • Nie ma policji 29 lip 2018, 20:00 Policja jest dziś słaba, podobnie jak w latach 90. Mamy ponad 5 tys. wakatów. Funkcjonariusze odchodzą, bo nie widzą przyszłości w służbach mundurowych – mówią były policjant Jan „Majami” Fabiańczyk i Artur Górski, autor książek o polskiej mafii. 19
            • PiS robi antyliberalną rewolucję 29 lip 2018, 20:00 Przy obecnej słabości opozycji rządy Jarosława Kaczyńskiego mogą trwać długo – przewiduje prof. Paweł Śpiewak, socjolog. 25
            • Wrocławski poker 29 lip 2018, 20:00 Jeśli Platforma Obywatelska przegra wybory samorządowe we Wrocławiu, Grzegorz Schetyna może stracić przywództwo w Platformie. 28
            • Barbarzyńcy 29 lip 2018, 20:00 Ostatnio holenderski szef dyplomacji Stephanus Blok próbował wytłumaczyć pracownikom organizacji międzynarodowych, dlaczego nie ma szans na rozparcelowanie po Europie afrykańskich i azjatyckich imigrantów. Jako kluczowy argument podał... 31
            • Noszę w sumieniu Niemców, którzy zginęli z mojej ręki 29 lip 2018, 20:00 Polacy muszą się z Niemcami pojednać. Trzeba pamiętać, ale trzeba też wybaczyć. A my ciągle szukamy wrogów – mówi Wanda Traczyk-Stawska, przewodnicząca Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy. 34
            • Jestem feministą 29 lip 2018, 20:00 Wielu mężczyzn uważa, że penis to immunitet, berło dające władzę. Ja należę do mężczyzn, którzy wspierają walkę kobiet o przestrzeń do własnej realizacji – mówi Piotr Stramowski, aktor. 39
            • Ktoś chce mi zniszczyć życie 29 lip 2018, 20:00 Moja historia może spotkać każdego. Będziesz miał wroga sprzed lat, który opowie jakąś historię. Potwierdzi ją dwóch jego kolegów i wsadzą cię do więzienia. Inne dowody nie będą potrzebne – mówi raper Bonus RPK. 44
            • Polskie sikawki najlepsze 29 lip 2018, 20:00 Ponad milion złotych – takie są koszty akcji ratunkowej polskich strażaków w Szwecji. Ten milion to najlepsza i najtańsza reklama naszego kraju za granicą. 48
            • Petrochemia to przyszłość 29 lip 2018, 20:00 PKN ORLEN planuje znaczące inwestycje, aby umocnić się na rynku produktów przerobu ropy. 51
            • Hossa Bessa 29 lip 2018, 20:00 Teslafon Elon Musk szykuje swojego smartfona. Do sieci wyciekły zdjęcia, na których widać najprawdopodobniej obudowę szykowanego przez Teslę smartfona o nazwie Quadra. Przód telefonu będzie jednym wielkim wyświetlaczem, co mogą... 52
            • Dodana wartość końcowa 29 lip 2018, 20:00 Dzięki nowym sposobom finansowania samochód z kosztownej inwestycji staje się narzędziem mobilności coraz chętniej zmienianym na nowe. 53
            • Maskotka Putina 29 lip 2018, 20:00 Kariera byłego kanclerza Niemiec w Gazpromie pokazała rosyjskim elitom, że niemal każdego zachodniego polityka można kupić. 54
            • Europa płonie 29 lip 2018, 20:00 Dla rodziny z Wysokiej koło Wadowic to miały być urocze greckie wakacje. Wybrali Mati, na attyckim wybrzeżu niedaleko Aten, bo jest tu spokojniej i taniej niż na wyspach, ulubionych przez hałaśliwe grupy zagranicznych turystów. 58
            • „Chińczycy trzymają się mocno”, Teutoni też – z lewicą gorzej… 29 lip 2018, 20:00 W połowie tego miesiąca odbył się w Pekinie szczyt Unia Europejska – Chiny. Jak widać, w lipcu szczyt gonił szczyt i szczytem poganiał, bo mieliśmy szczyt NATO w Brukseli, szczyt amerykańsko-rosyjski w Helsinkach i kilka pomniejszych, o... 61
            • Nowoczesne leczenie żył 29 lip 2018, 20:00 Żylaki dotyczą niemal w takim samym stopniu mężczyzn co kobiet. Ale oni trafiają do lekarza z tego powodu później – mówi dr Michał Molski ze Szpitala Eskulap w Osielsku k. Bydgoszczy. 67
            • Postaw na prostatę 29 lip 2018, 20:00 Udane życie seksualne? Zdrowa prostata to jeden z czynników, które mają na nie duży wpływ. Problemy z prostatą to codzienność tysięcy mężczyzn. 68
            • Gruczoł życia i śmierci 29 lip 2018, 20:00 Regularne badania profilaktyczne gruczołu krokowego pozwalają dożyć sędziwego wieku w zdrowiu i z zachowaniem sprawności seksualnej. 70
            • Pacjent po niewłaściwej stronie Tatr 29 lip 2018, 20:00 Polityka lekowa nie może być teorią – mówi Artur Zapart, dyrektor Marketingu i Market Access Astellas Pharma. 72
            • Ultradźwiękiem w raka prostaty 29 lip 2018, 20:00 Uderzamy w nowotwór prostaty wysoko skondensowanymi ultradźwiękami – mówi dr Krzysztof Rożnowski, który operuje nowotwór stercza metodą HIFU Focal One. 74
            • Triathlon bez ograniczeń 29 lip 2018, 20:00 Choć Maciej nie ma ręki, Jaś ma porażone nogi, a Marcin jest niewidomy, wszyscy trzej w pierwszy sierpniowy weekend spróbują swoich sił w triathlonie Enea IRONMAN 70.3 Gdynia. 75
            • Leczenie raka prostaty z asystą da Vinci 29 lip 2018, 20:00 Wprowadzenie robotów chirurgicznych da Vinci przyniosło prawdziwą rewolucję w technikach operacyjnych raka stercza – mówi dr Paweł Salwa, urolog, ekspert urologii robotycznej. 76
            • Wiosłuj na zdrowie 29 lip 2018, 20:00 Wioślarstwo staje się coraz modniejsze. Wiosłowanie to nie tylko prestiż, to również sport pozwalający jak żaden inny zachować zdrowie, kondycję i dobre samopoczucie. 78
            • Biegacze są optymistami 29 lip 2018, 20:00 Endorfiny po wysiłku fizycznym inaczej nastawiają do życia – mówi Zygmunt Berdychowski i zaprasza na Festiwal Biegowy w Krynicy, trzydniowe święto biegania. 80
            • Wojna bez wojny 29 lip 2018, 20:00 Opowiedzieć o wojnie, przemocy i kłamstwie bez krwi, trupów, płomieni i cierpienia – takie zadanie postawił sobie krakowski pisarz, eseista i kurator Wojciech Nowicki, publikując esej o nieznanych zdjęciach z czasów I wojny światowej. 86
            • Wydarzenie 29 lip 2018, 20:00 Bohater ze skazami Kolumb” to najbardziej znany pseudonim żołnierza powstania warszawskiego, a za sprawą powieści Romana Bratnego – symbol całego pokolenia. Powieściowy „Kolumb” to postać wymyślona, ale zbudowana na biografiach... 89
            • Film 29 lip 2018, 20:00 Bestia piękna FALA DOKUMENTÓW O ARTYSTACH TRWA. Po „Amy”, „Whitney” i „Robin Williams: Come Inside My Mind” na ekrany trafia „McQueen”. To podróż w intensywny i gęsty świat człowieka, który, projektując ubrania, sięgał... 90
            • Muzyka 29 lip 2018, 20:00 Bezpieczny powrót NOWĄ PŁYTĄ DRAKE SKAZUJE SIĘ NA OSĄD, ŻE BARDZIEJ Z NIEGO GWIAZDOR I IDOL NIŻ MUZYK. Nie odbierając mu talentu i zapału (album zawiera 25 dobrze, nawet bardzo dobrze wyprodukowanych nagrań), mało w tym artystycznej... 91
            • Książka 29 lip 2018, 20:00 Krwawy urlop WOJCIECH CHMIELARZ WYRASTA NA CORAZ POWAŻNIEJSZEGO AUTORA KRYMINAŁÓW, w których udowadnia, że nie tylko potrafi ułożyć sprytnie się rozwijającą i zaskakująco kończącą fabułę, ale też jest uważnym obserwatorem... 92
            • Kalejdoskop 29 lip 2018, 20:00 Król Dior DIOR JUŻ DAWNO TRAFIŁ DO MUZEÓW, ALE NAJCZĘŚCIEJ BYŁY TO MUZEA SZTUKI, więc pomysłem, by jego prace pokazać w dawnej przędzalni, autorzy ekspozycji trafili w punkt. Gdy zaczynał karierę w 1947 r., Europa wciąż lizała... 93
            • Nie mieszczę się w światach 29 lip 2018, 20:00 Mam jedno źródło inspiracji, jest nim kontakt z Prawdą. 96
            • Jak spędzić weekend za granicą za 500 złotych 29 lip 2018, 20:00 RADZI Jakub Porada All inclusive załatwia wszystko od ręki, ale traktuję taką formę wakacji tylko jako jedną z potraw w menu. Czasami taki wyjazd jest potrzebny, choć osobiście wolę dzielić swój urlop. Tak jak teraz. Najpierw... 97
            • Wzwód wakacyjny 29 lip 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Kleszcze, sinice, trujące grzyby, pytony na letniej ucieczce z ZOO, komary, pszczoły, osy, szerszenie, poparzenia słoneczne, rak skóry, zatrucia pokarmowe, udary, upały, burze, pioruny, utopienia, brak dostępu do ulubionego... 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany