Ktoś chce mi zniszczyć życie

Ktoś chce mi zniszczyć życie

Bonus RPK
Bonus RPK / Źródło: Newspix.pl / @bonusrpk
Moja historia może spotkać każdego. Będziesz miał wroga sprzed lat, który opowie jakąś historię. Potwierdzi ją dwóch jego kolegów i wsadzą cię do więzienia. Inne dowody nie będą potrzebne – mówi raper Bonus RPK.

Twoja historia zaczyna się 26 lutego 2015 r.

Tak, w tym mieszkaniu, gdzie siedzimy, o 6 rano ktoś zaczyna walić do drzwi i dzwonić dzwonkiem. Słyszę: Policja! Policja! Otwierać, bo będziemy wyważać drzwi! Obudziłem się, myślałem, że to jakiś sen. Kompletny paraliż. Nie wiedziałem, kto jest za tymi drzwiami. Myślałem, że antyterroryści w kominiarkach. Otworzyłem i zobaczyłem czterech funkcjonariuszy CBŚ ubranych po cywilnemu. W domu był mój półtoraroczny synek, była moja żona. To był dla nas szok.

Co było dalej?

Przeszukali mi mieszkanie, nie znaleźli niczego. Zjechaliśmy do garażu podziemnego, gdzie mam samochód. Przeszukali mój samochód, nie znaleźli nic. Pojechaliśmy do mojej firmy, bo prowadzę firmę odzieżową Ciemna Strefa. Nie znaleźli tam nic. Obok mam studio nagrań. Też je przeszukali i znowu nic. Później zawieźli mnie do prokuratury, gdzie usłyszałem zarzuty.

Czego u ciebie szukali?

Narkotyków, bo postawiono mi zarzut handlu narkotykami. Miałem kupić 26 kg marihuany i 450 g kokainy.

Usłyszałeś zarzuty i wróciłeś do domu?

Nie, później był dołek. Potem dostałem areszt. Najpierw na trzy miesiące, a później był dwa razy przedłużany. W sumie przesiedziałem w areszcie dziewięć miesięcy.

Byłeś kiedykolwiek karany?

Nie, nigdy, dlatego było ciężko. Mam syna. Jak do mnie przychodził na widzenia, to było bardzo trudne. Dzieciak przyklejał mi się do szyi, płakał. A tu stoi nad tobą jakiś facet w mundurze i pokrzykuje: no już koniec, koniec, koniec! I weź powiedz to dzieciakowi, który nie może się od ciebie odczepić, że już musisz iść. Wracałem pod celę i mi serce pękało. Z aresztem oswoiłem się dopiero po trzech miesiącach. Nie jestem typem człowieka, który ma wszystko w dupie. Jestem artystą, prowadzę firmę, gram koncerty, nagrywam muzykę, teledyski. I nagle zamykają mnie z gośćmi, którzy wiadomo, że są różni. I jak mnie denerwują, to nie mogę iść do swojego pokoju, tylko muszę ich znosić. Nic nie widzę przez okno, cały czas kraty. Te dzwonki rano, apele. Takie karaluchy mi zapierdzielały pod nogami. Niejednego musiałem z poduszki zrzucić.

Siedziałeś w Warszawie?

Tak, na początku na Rakowieckiej, później przenieśli mnie na Służewiec. Jedna toaleta, siedem osób w celi. Były kąpiele w misce, bo łaźnie masz tylko dwa razy w tygodniu po siedem minut. Prać musisz w misce. Dwa tygodnie walczyłem o długopis. Nie miałem nawet czym się podpisać. Poszedłem na celę grypsującą. Po co mam siedzieć z jakimiś zboczeńcami, pedofilami? Tacy nie mogą grypsować. Przecież ja to wiem, bo niejeden mój kolega siedział. Wiedziałem, że trzeba trzymać z grypsującymi, bo tam są zasady. Tam się ludzie myją, sprzątają po sobie, jest czysto.

W sądzie obciążyło cię trzech świadków. Każdy w statusie tzw. małego świadka koronnego.

Pamiętam konfrontację z pierwszym z nich. Wchodzę do pomieszczenia, on siedzi na krześle, wgapiony w podłogę. Prokurator się pyta: rozpoznaje pan tę osobę? On odwraca głowę tylko na ułamek sekundy i rzuca szybkie: tak. I koniec. Później było rozpoznanie. Stałem za szybą pancerną z innymi oskarżonymi. Rozpoznał wszystkich, wymienił ich imiona i nazwiska, a mnie nie. Wtedy prokurator go jeszcze zapytał: „Czy na pewno nikogo więcej pan nie rozpoznaje?” Popatrzył, pozastanawiał się i rzucił: „A, jeszcze Bonus”.

A jak to było na sali sądowej?

Ja tego człowieka widziałem pierwszy raz na oczy, więc sam byłem ciekaw, skąd on mnie zna. Mój adwokat zadał mu takie pytanie. Mówi, że mnie pamięta, bo miałem problemy z Grupą „Szkatuły” w wieku 18 lat. [Rafał S. ps. Szkatuła to jeden z najgroźniejszych polskich gangsterów, który był oskarżany m.in. o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, handel narkotykami, wymuszenia rozbójnicze – red.] Według zeznań „Niedźwiadka” (Michał C. ps Niedźwiadek był uważany za głównego handlarza narkotyków w gangu „Rympałka”) miałem do niego zadzwonić i poprosić go, żeby mi pomógł. I on miał zorganizować „rozkminkę”, czyli spotkanie gangsterów na szczycie, na której wywalczył to, żeby grupa „Szkatuły” się ode mnie odczepiła. Pamiętasz taką sytuację? Nic takiego nigdy nie miało miejsca. Mój adwokat pyta się świadka, gdzie w takim razie odbyła się ta „rozkminka” i kto w niej uczestniczył. Świadek mówi, że nie pamięta gdzie i nie pamięta z kim. Adwokat pyta, dlaczego nie pamięta. On na to, że zeznaje już w tylu sprawach, że może nie pamiętać.

Był drugi świadek.

Tak, to mój dawny kolega z osiedla. Mieszkał parę bloków dalej. Jak ja się z nim zadawałem, to to był jeszcze dzieciak. Na samym początku, kiedy dopiero ruszałem ze sprzedażą ciuchów, dawałem mu trochę koszulek i bluz, i mówiłem, żeby zaczął je sprzedawać u nas na osiedlu ze swoją marżą. Chciałem, żeby sobie trochę zarobił. A później, jak już zacząłem kręcić na tych osiedlach teledyski, stawałem się coraz bardziej popularny, to ludzie zaczęli przychodzić bezpośrednio do mnie, a nie do kumpla. I tak kolega stał się byłym kolegą. Gul mu skoczył, obraził się, zaczął mnie obgadywać za plecami. Nasze drogi się rozeszły.

Wiesz, co się z nim stało?

Nie wiem, nie interesowało mnie to. Ale jeżeli teraz ma status małego świadka koronnego, to pewnie wpakował się w tarapaty i teraz robi ze mnie dilera narkotyków. Mówi, że on odbierał towar, że dzielił, że rozdawał, a ja miałem wykładać na ten towar pieniądze. Najprościej wpierdzielić mnie na siłę i powiedzieć, że ja na coś pieniądze wykładałem, a ja żadnego towaru na oczy nie widziałem.

To co? Wszystko sobie wymyślił?

Nie wiem, skąd on to wziął. Ktoś na siłę chce mi zniszczyć życie. Może z zazdrości, bo ktoś nie może pogodzić się z tym, że mogę dobrze zarabiać? Wiesz, ja nigdy nie znałem własnego ojca. Moja matka całe życie sprzedawała rajstopy na bazarze. Mieszkaliśmy na Woli w starym budownictwie. Jeden wieżowiec, 100 mieszkań, patologia. Heroinę mi ćpali pod drzwiami. Wszędzie śmierdziało alkoholem. Wyrwałem się z tego syfu, poszedłem własną drogą, osiągnąłem sukces. Mam własny biznes, zatrudniam ludzi, gram koncerty, wydaję płyty, sprzedaję ciuchy, zarabiam bardzo dobre pieniądze. To może niektórych boleć.

Był jeszcze trzeci świadek. Też w statusie małego koronnego.

To już w ogóle była dla mnie zagadka. W zeszły poniedziałek przed ogłoszeniem wyroku siedzę na korytarzu przed salą rozpraw. Obok mnie stoi facet z wytatuowaną kropką pod okiem. Myślałem, że czeka sobie na jakąś inną sprawę. A tu nagle wchodzi z nami na salę, staje przed sądem, przedstawia się, wskazuje na mnie palcem i mówi, że przyszedł zeznawać na Oliwiera. Nigdy tego człowieka na oczy nie widziałem, a on twierdził, że 10 lat temu mnie widział i że rozmawialiśmy. Nie pamięta, czy o narkotykach. Absurd jakiś.

Ty mówisz, że żadnego z tych świadków nie pamiętasz, a prokurator w mowie końcowej stwierdził, że dużo o nich wiedziałeś.

To nieprawda. Ja poznawałem świadków koronnych, którzy zeznawali przeciwko mnie z opowieści innych oskarżonych. Przecież ja nie byłem jedynym oskarżonym, tylko razem ze mną podobne zarzuty postawiono jeszcze 12 innym osobom. My kilka dni po kilka godzin siedzieliśmy razem w prokuraturze w jednym pomieszczeniu i czytaliśmy akta. Rozmawialiśmy, bo łączył nas jeden problem. Nie będziemy się przecież odwracać do siebie plecami i udawać, że się nie znamy, skoro wszyscy jesteśmy pomówieni przez jakiegoś świadka. Dwóch chłopaków znało go od wielu lat.

Co o nim opowiadali?

Kiedy poszedł w status małego świadka koronnego, to zdał cztery sztuki broni. Miał taki mały arsenał na balkonie. Przyznaje się do porwań, recydywista, krzywdziciel z więzienia, co kanapki z gównem kazał jeść słabszym od siebie. On był jednym z grypsujących i za to poszedł do wora, czyli na frajernię. Ci, co grypsują, nie mogą dojeżdżać słabszych, a on to robił i robił to w sposób brutalny. Nawet kiedy miał już status „60” to złapali go w Trójmieście z bronią palną. I nie miał żadnego pistoleciku, tylko półautomat, „Skorpion”.

Prokurator cytował twój kawałek „60”, który nagrałeś. Rapujesz: „Kapuś, kapuś, inaczej sześćdziesiątka. Bez skrupułów sprzeda najlepszego ziomka”.

Prokurator wnikliwie przejrzał moją twórczość i znalazł utwór „60”. Rzeczywiście nagrałem taki kawałek na małych świadków koronnych, bo ten problem nie pojawił się dzisiaj. Ale przecież ten numer nagrałem jeszcze przed tym, jak zatrzymała mnie policja, zanim miałem postawione zarzuty, zanim trafiłem do aresztu. Jaki więc to ma związek ze sprawą?

O kim jest ten tekst?

To był kawałek nagrany na świadka koronnego Marka H., ps. Hanior. Zarzucił on Staruchowi [nieformalny lider kibiców Legii Warszawa – red.] handel narkotykami. Przesiedział przez niego miesiące w areszcie. Ostatecznie sąd okręgowy zmiażdżył zeznania świadka koronnego, bo mylił się co do miejsca, czasu i osób. Staruch został oczyszczony z zarzutów i prawomocnie uniewinniony, ale sprawa trwała przecież pięć lat. To mnie denerwuje. Że jeden człowiek, który jest zwykłym bandytą, chodzi sobie uśmiechnięty na wolności tylko dlatego, że poszedł na współpracę z policją i im pompuje statystyki. Bo ciągle wymyśla nowe zeznania, a pomówieni przez niego ludzie cierpią z całymi rodzinami.

Rapujesz o narkotykach, o gangsterce, o tym, żeby jebać policję. Myślisz, że twoja muzyka przysporzyła ci problemów?

Prokuratorowi na pewno moja muzyka się nie spodobała. Ona zawiera dużo treści antysystemowych. Ja od zawsze walczyłem z agresją policji. „Jebać policję” to nie są puste słowa. To hasło skądś się wzięło. Że policja wymusza zeznania, że nie szanuje ludzi, że katuje na komendach. Daleko nie trzeba szukać, jak chłopaka potraktowali paralizatorem we Wrocławiu.

Jakbyś grał jazz czy disco polo, to byłoby tak samo?

Nie wiem, ja jestem głosem ulicy, młodzieży, zawsze hip-hop był taki, że mówił o problemach, o tej niewygodnej prawdzie. Może po prostu pasowałem panu prokuratorowi do tej układanki. Uliczny raper, popularny w mediach. Zatrzymanie mnie i zrobienie ze mnie bandyty daje rozgłos całej sprawie. Ale jak tak dalej pójdzie, będziemy mieli w Polsce państwo totalitarne. Taka historia może spotkać każdego. Będziesz miał wroga sprzed lat, który będzie chciał się zemścić. Wystarczy, że opowie jakąś historię. Potwierdzi ją dwóch kolegów i wsadzą cię do więzienia. Żadne inne dowody nie będą potrzebne.

W twojej sprawie innych dowodów nie było?

Nic. Żadnych narkotyków, pieniędzy, odcisków palców, nagrań z monitoringu, billingów, podsłuchów. Niczego. Jak ja mam się przeciwko temu bronić? To jest słowo przeciwko słowu.

Myślisz, że trafisz do więzienia?

Nie chciałbym tego. Wierzę, że mnie uniewinnią, ale mam taki mętlik w głowie od tego wszystkiego. Wiesz, była ostatnio u nas kuratorka z sądu. Zobaczyła psy, zobaczyła, na jakim poziomie żyjemy, zobaczyła mojego synka, który lata uśmiechnięty po mieszkaniu. Jesteśmy normalną rodziną. Powiedziała mi wtedy, że na pewno mnie nie uniewinnią, bo nie mogą sobie na to pozwolić. Wstydziliby się tego do końca życia. Ale na koniec życzyła mi, żebym dostał zawiasy.

Połączyłeś całe środowisko hip-hopowe. Nawet skłóceni ze sobą raperzy Peja i Tede napisali, że stoją za tobą murem.

Wiem, dziękuję im za to. Mnóstwo ludzi mnie wspiera. Sokół, Quebonafide, Artur Szpilka. Kiedy siedziałem w areszcie, dostawałem mnóstwo kartek, listów. Trochę tego dobra wróciło, bo angażuję się charytatywnie. W zeszłym roku przekazałem 50 tys. zł z koncertów na cele charytatywne. Wspieram szkoły, dzieci z wadami serca, poszkodowanych w wypadkach samochodowych. Dobrze o mnie mówią w ratuszu na Bielanach, dzielnicy, w której mieszkam. Wiceburmistrz sam do mnie zadzwonił i pyta, czy jakoś może pomóc. Nawet dzielnicowy, mimo moich kontrowersyjnych tekstów, mnie szanuje. Zapisałem się do szkoły, żeby pokazać, że faktycznie jestem normalnym gościem, że cały czas się zmieniam.

Sądu to nie przekonało?

Nie było żadnych okoliczności łagodzących. Nawet przykra historia, która nas spotkała. Straciliśmy dziecko, kiedy moja Dominika była w 34. tygodniu ciąży. Dwa miesiące temu je pochowaliśmy.

To przez stres związany z tą całą sprawą?

Nie, bardziej problemy zdrowotne. Zrobił się zakrzep w pępowinie i nie było ratunku. Ale sąd przecież wiedział do końca, że spodziewam się drugiego dziecka. Nie wziął tego pod uwagę. Sąd skazał mnie na jeszcze wyższą karę, niż chciał prokurator. On wnioskował o pięć lat i dwa miesiące więzienia, a sąd mi dał pięć lat i sześć miesięcy i jeszcze prawie pół miliona złotych przepadku mienia na rzecz Skarbu Państwa.

Co dalej?

Czekamy na uzasadnienie wyroku. Chciałbym, żeby ta sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia, żeby trafiła na innego sędziego. Byłem przekonany, że jeśli już dostanę jakiś wyrok, to maksymalnie trzy lata w zawieszeniu. A tutaj dostałem ponad pół dekady bezwzględnego więzienia jako niekarany z nieposzlakowaną opinią. A ilu jest takich jak ja? Skazanych na podstawie relacji świadków koronnych, którzy po 10 latach przypominają sobie jakieś historie. Gdzie w sprawie nie ma żadnych dowodów oprócz relacji bandytów, którzy poszli na współpracę. Teraz głośna jest też sprawa Adriana M., kierowcy, który dwa lata temu śmiertelnie potrącił 16-letnią dziewczynę i uciekł z miejsca zdarzenia. Ale poszedł na współpracę z policją, wsypał już 100 osób za handel narkotykami. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę nie przesiedział ani dnia w areszcie. Rodzice tej dziewczyny są zszokowani. Nie mogą doczekać się procesu i sprawiedliwego wyroku za śmierć córki. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 31/2018
Więcej możesz przeczytać w 31/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2018 (1846)

  • K… p…, co się dzieje w Polsce 29 lip 2018, 20:00 Płatni zdrajcy, pachołki Rosji – łza się w oku kręci, gdy przypomnieć sobie, jakimi to finezyjnymi inwektywami obdarzył w 1992 r. z trybuny sejmowej posłów SLD Leszek Moczulski. Twórca Konfederacji Polski Niepodległej rozwinął... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 29 lip 2018, 20:00 PLATFORMA OBYWATELSKA MUSI POWAŻNIE MARTWIĆ SIĘ KAMPANIĄ RAFAŁA TRZASKOWSKIEGO, skoro boi się o te kilka procent głosów, które może zdobyć kandydat PSL na prezydenta Warszawy, niespełna 37-letni Jakub Stefaniak. – W sztabie... 6
  • Obraz tygodnia 29 lip 2018, 20:00 23:00 wg uczonych z Australijskiego Centrum Badań nad Seksem to najlepsza pora na seks. Dla pań i dla panów. Wygrany Andrzej Bargiel – wspiął się na K2, najwyższy szczyt Karakorum, i jako pierwszy człowiek zjechał z niego na nartach... 10
  • Info radar 29 lip 2018, 20:00 HISTORIA Tyson promuje Powstanie Warszawskie W głównym grzbiecie sobotniego wydania „New York Times” ukazał się duży materiał opowiadający o Powstaniu Warszawskim.,,1 sierpnia 1944 r. ludzkość zapamięta jako dzień, w którym... 12
  • Z dziejów myślenia technicznego 29 lip 2018, 20:00 – ZASTANAWIAM SIĘ, CO ZROBIĆ Z TYM REFERENDUM. Bojkotować czy zakreślić wszędzie „nie”. Bo przecież to tylko wyrażenie opinii, nic z tego nie wynika – podzieliła się ze mną swoimi wątpliwościami znajoma, świadoma obywatelka.... 14
  • Referendum żal 29 lip 2018, 20:00 lewo „ANDRZEJ DUDA NAM SIĘ UDAŁ” – ŚPIEWA FANKA PREZYDENTA (NUMER JEDEN NA LIŚCIE PRZEBOJÓW RADIA MARYJA), niestety jego referendum – nie. Żałuję, bo rada bym była zobaczyć wysiłek intelektualny narodu, który ma tylko dwa dni,... 16
  • Nie ma policji 29 lip 2018, 20:00 Policja jest dziś słaba, podobnie jak w latach 90. Mamy ponad 5 tys. wakatów. Funkcjonariusze odchodzą, bo nie widzą przyszłości w służbach mundurowych – mówią były policjant Jan „Majami” Fabiańczyk i Artur Górski, autor książek o polskiej mafii. 19
  • PiS robi antyliberalną rewolucję 29 lip 2018, 20:00 Przy obecnej słabości opozycji rządy Jarosława Kaczyńskiego mogą trwać długo – przewiduje prof. Paweł Śpiewak, socjolog. 25
  • Wrocławski poker 29 lip 2018, 20:00 Jeśli Platforma Obywatelska przegra wybory samorządowe we Wrocławiu, Grzegorz Schetyna może stracić przywództwo w Platformie. 28
  • Barbarzyńcy 29 lip 2018, 20:00 Ostatnio holenderski szef dyplomacji Stephanus Blok próbował wytłumaczyć pracownikom organizacji międzynarodowych, dlaczego nie ma szans na rozparcelowanie po Europie afrykańskich i azjatyckich imigrantów. Jako kluczowy argument podał... 31
  • Noszę w sumieniu Niemców, którzy zginęli z mojej ręki 29 lip 2018, 20:00 Polacy muszą się z Niemcami pojednać. Trzeba pamiętać, ale trzeba też wybaczyć. A my ciągle szukamy wrogów – mówi Wanda Traczyk-Stawska, przewodnicząca Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy. 34
  • Jestem feministą 29 lip 2018, 20:00 Wielu mężczyzn uważa, że penis to immunitet, berło dające władzę. Ja należę do mężczyzn, którzy wspierają walkę kobiet o przestrzeń do własnej realizacji – mówi Piotr Stramowski, aktor. 39
  • Ktoś chce mi zniszczyć życie 29 lip 2018, 20:00 Moja historia może spotkać każdego. Będziesz miał wroga sprzed lat, który opowie jakąś historię. Potwierdzi ją dwóch jego kolegów i wsadzą cię do więzienia. Inne dowody nie będą potrzebne – mówi raper Bonus RPK. 44
  • Polskie sikawki najlepsze 29 lip 2018, 20:00 Ponad milion złotych – takie są koszty akcji ratunkowej polskich strażaków w Szwecji. Ten milion to najlepsza i najtańsza reklama naszego kraju za granicą. 48
  • Petrochemia to przyszłość 29 lip 2018, 20:00 PKN ORLEN planuje znaczące inwestycje, aby umocnić się na rynku produktów przerobu ropy. 51
  • Hossa Bessa 29 lip 2018, 20:00 Teslafon Elon Musk szykuje swojego smartfona. Do sieci wyciekły zdjęcia, na których widać najprawdopodobniej obudowę szykowanego przez Teslę smartfona o nazwie Quadra. Przód telefonu będzie jednym wielkim wyświetlaczem, co mogą... 52
  • Dodana wartość końcowa 29 lip 2018, 20:00 Dzięki nowym sposobom finansowania samochód z kosztownej inwestycji staje się narzędziem mobilności coraz chętniej zmienianym na nowe. 53
  • Maskotka Putina 29 lip 2018, 20:00 Kariera byłego kanclerza Niemiec w Gazpromie pokazała rosyjskim elitom, że niemal każdego zachodniego polityka można kupić. 54
  • Europa płonie 29 lip 2018, 20:00 Dla rodziny z Wysokiej koło Wadowic to miały być urocze greckie wakacje. Wybrali Mati, na attyckim wybrzeżu niedaleko Aten, bo jest tu spokojniej i taniej niż na wyspach, ulubionych przez hałaśliwe grupy zagranicznych turystów. 58
  • „Chińczycy trzymają się mocno”, Teutoni też – z lewicą gorzej… 29 lip 2018, 20:00 W połowie tego miesiąca odbył się w Pekinie szczyt Unia Europejska – Chiny. Jak widać, w lipcu szczyt gonił szczyt i szczytem poganiał, bo mieliśmy szczyt NATO w Brukseli, szczyt amerykańsko-rosyjski w Helsinkach i kilka pomniejszych, o... 61
  • Nowoczesne leczenie żył 29 lip 2018, 20:00 Żylaki dotyczą niemal w takim samym stopniu mężczyzn co kobiet. Ale oni trafiają do lekarza z tego powodu później – mówi dr Michał Molski ze Szpitala Eskulap w Osielsku k. Bydgoszczy. 67
  • Postaw na prostatę 29 lip 2018, 20:00 Udane życie seksualne? Zdrowa prostata to jeden z czynników, które mają na nie duży wpływ. Problemy z prostatą to codzienność tysięcy mężczyzn. 68
  • Gruczoł życia i śmierci 29 lip 2018, 20:00 Regularne badania profilaktyczne gruczołu krokowego pozwalają dożyć sędziwego wieku w zdrowiu i z zachowaniem sprawności seksualnej. 70
  • Pacjent po niewłaściwej stronie Tatr 29 lip 2018, 20:00 Polityka lekowa nie może być teorią – mówi Artur Zapart, dyrektor Marketingu i Market Access Astellas Pharma. 72
  • Ultradźwiękiem w raka prostaty 29 lip 2018, 20:00 Uderzamy w nowotwór prostaty wysoko skondensowanymi ultradźwiękami – mówi dr Krzysztof Rożnowski, który operuje nowotwór stercza metodą HIFU Focal One. 74
  • Triathlon bez ograniczeń 29 lip 2018, 20:00 Choć Maciej nie ma ręki, Jaś ma porażone nogi, a Marcin jest niewidomy, wszyscy trzej w pierwszy sierpniowy weekend spróbują swoich sił w triathlonie Enea IRONMAN 70.3 Gdynia. 75
  • Leczenie raka prostaty z asystą da Vinci 29 lip 2018, 20:00 Wprowadzenie robotów chirurgicznych da Vinci przyniosło prawdziwą rewolucję w technikach operacyjnych raka stercza – mówi dr Paweł Salwa, urolog, ekspert urologii robotycznej. 76
  • Wiosłuj na zdrowie 29 lip 2018, 20:00 Wioślarstwo staje się coraz modniejsze. Wiosłowanie to nie tylko prestiż, to również sport pozwalający jak żaden inny zachować zdrowie, kondycję i dobre samopoczucie. 78
  • Biegacze są optymistami 29 lip 2018, 20:00 Endorfiny po wysiłku fizycznym inaczej nastawiają do życia – mówi Zygmunt Berdychowski i zaprasza na Festiwal Biegowy w Krynicy, trzydniowe święto biegania. 80
  • Wojna bez wojny 29 lip 2018, 20:00 Opowiedzieć o wojnie, przemocy i kłamstwie bez krwi, trupów, płomieni i cierpienia – takie zadanie postawił sobie krakowski pisarz, eseista i kurator Wojciech Nowicki, publikując esej o nieznanych zdjęciach z czasów I wojny światowej. 86
  • Wydarzenie 29 lip 2018, 20:00 Bohater ze skazami Kolumb” to najbardziej znany pseudonim żołnierza powstania warszawskiego, a za sprawą powieści Romana Bratnego – symbol całego pokolenia. Powieściowy „Kolumb” to postać wymyślona, ale zbudowana na biografiach... 89
  • Film 29 lip 2018, 20:00 Bestia piękna FALA DOKUMENTÓW O ARTYSTACH TRWA. Po „Amy”, „Whitney” i „Robin Williams: Come Inside My Mind” na ekrany trafia „McQueen”. To podróż w intensywny i gęsty świat człowieka, który, projektując ubrania, sięgał... 90
  • Muzyka 29 lip 2018, 20:00 Bezpieczny powrót NOWĄ PŁYTĄ DRAKE SKAZUJE SIĘ NA OSĄD, ŻE BARDZIEJ Z NIEGO GWIAZDOR I IDOL NIŻ MUZYK. Nie odbierając mu talentu i zapału (album zawiera 25 dobrze, nawet bardzo dobrze wyprodukowanych nagrań), mało w tym artystycznej... 91
  • Książka 29 lip 2018, 20:00 Krwawy urlop WOJCIECH CHMIELARZ WYRASTA NA CORAZ POWAŻNIEJSZEGO AUTORA KRYMINAŁÓW, w których udowadnia, że nie tylko potrafi ułożyć sprytnie się rozwijającą i zaskakująco kończącą fabułę, ale też jest uważnym obserwatorem... 92
  • Kalejdoskop 29 lip 2018, 20:00 Król Dior DIOR JUŻ DAWNO TRAFIŁ DO MUZEÓW, ALE NAJCZĘŚCIEJ BYŁY TO MUZEA SZTUKI, więc pomysłem, by jego prace pokazać w dawnej przędzalni, autorzy ekspozycji trafili w punkt. Gdy zaczynał karierę w 1947 r., Europa wciąż lizała... 93
  • Nie mieszczę się w światach 29 lip 2018, 20:00 Mam jedno źródło inspiracji, jest nim kontakt z Prawdą. 96
  • Jak spędzić weekend za granicą za 500 złotych 29 lip 2018, 20:00 RADZI Jakub Porada All inclusive załatwia wszystko od ręki, ale traktuję taką formę wakacji tylko jako jedną z potraw w menu. Czasami taki wyjazd jest potrzebny, choć osobiście wolę dzielić swój urlop. Tak jak teraz. Najpierw... 97
  • Wzwód wakacyjny 29 lip 2018, 20:00 MICHAŁ WITKOWSKI Kleszcze, sinice, trujące grzyby, pytony na letniej ucieczce z ZOO, komary, pszczoły, osy, szerszenie, poparzenia słoneczne, rak skóry, zatrucia pokarmowe, udary, upały, burze, pioruny, utopienia, brak dostępu do ulubionego... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany