Jestem łagodny jak synogarlica

Jestem łagodny jak synogarlica

Joachim Brudziński
Joachim Brudziński / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Daj mi, Boże, taką przytomność i siłę umysłu, jaką ma dzisiaj Jarosław Kaczyński – mówi Joachim Brudziński, minister spraw wewnętrznych i administracji.

„Absurdalny punkt w życiu społeczeństwa”. To pana słowa odnoszące się do awantury wokół zatrzymania Elżbiety Podleśnej, która przerobiła wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Pana zdaniem są tacy, którzy uważają, że prawa wszystkich powinny być zagwarantowane, ale z wyłączeniem katolików, chrześcijan. Kto do tego doprowadził?

Doprowadzili ci ludzie, dla których prawa katolików, chrześcijan są bez znaczenia. W ich rozumieniu należy przestrzegać praw i swobód wszystkich wyznań z wyłączeniem katolickiego, bo akurat ten system wartości można do woli atakować. Ja tego nie mogę zaakceptować. Nie tylko dlatego, że sam jestem katolikiem, a wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej jest dla mnie związany z emocjami, wrażliwością, wspomnieniami. Również z tego powodu, że jako osoba dzisiaj nadzorująca służby, stojąca na straży przestrzegania prawa, muszę reagować wtedy, kiedy prawo jest łamane. Zareagowałem, kiedy w Pruchniku najpierw okładano kijami, a potem pozbawiono głowy i podpalono kukłę, której nadano wygląd kojarzony ze stereotypowym wyobrażeniem Żyda. Pod moimi rządami policja ochraniała legalny na mocy decyzji sądu marsz środowisk LGBT. Środowiska narodowe bardzo mnie za to krytykowały, a chwaliły mnie wtedy media i środowiska, które z powodu Elżbiety Podleśnej wpadają w histerię i emocjonalne rozdygotanie. Choć reakcja moja i policji była za każdym razem identyczna.

Opozycja uważa, że PiS rozpętało wojnę religijną, bo w ten sposób mobilizujecie swoich wyborców. I że interwencja policji u kobiety, która opatrzyła tęczą wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej, była nadmierna.

Oczywiście, to PiS, a może nawet osobiście ja, namówiłem Donalda Tuska, żeby jego wystąpienie na Uniwersytecie Warszawskim poprzedziła przemowa Leszka Jażdżewskiego.

Mówimy o przeróbce obrazu Matki Boskiej.

To się wpisuje w pewien cykl. Skoro opozycja sugeruje, że to my huśtamy emocjami, to z przekąsem stwierdzam, że to ja namówiłem środowiska LGBT, żeby w Wielką Sobotę przyszły do świątyni w Płocku, próbowały profanować Grób Pański i awanturowały się w kościele. To moja sprawka, że zakapturzone osoby w nocy rozrzucały wokół świątyni przerobiony wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej albo naklejały go na przenośne toalety oraz śmietniki. Policja ma siedzieć cicho tylko dlatego, że akcja została zainscenizowana przez środowiska LGBT i wymierzona w Kościół katolicki. Nie daj, Panie Boże, żeby minister spraw wewnętrznych i administracji się w tej sprawie wypowiedział. A podjęcie działań, które mają na celu ustalenie sprawców, to wywołanie wojny ideologicznej. Czy policja nie powinna podjąć działań, gdy dochodzi do próby profanacji meczetu poprzez wrzucanie na jego teren świńskich łbów, jak to miało miejsce w 2014 r.? A może nie powinna reagować, gdy ktoś zechce gwiazdę Dawida przyozdobić tęczą i naklejać takie materiały na przenośne toalety lub śmietniki?

Ale czy aż sześciu policjantów naraz musiało zjawić się o świcie u autorki przerobionego wizerunku Matki Bożej?

A ilu policjantów powinno wejść rano do mieszkania osoby podejrzanej o profanację celem zabezpieczenia materiału dowodowego? Czy o tym ma decydować minister, dziennikarz, polityk? Kto to wyliczy i jak? Pozwólmy działać policji.

Ekspert Jerzy Dziewulski uważa, że wystarczyłoby dwóch policjantów. Sześciu wysyła się do groźnego kryminalisty.

Dla pań może pan Dziewulski jest ekspertem, dla mnie jest showmanem. Dla mnie nie jest ekspertem.

Był antyterrorystą, to chyba ma rozeznanie, ilu policjantów powinno interweniować u kobiety, która ma jakieś malowidła w mieszkaniu.

Ja ufam polskiej policji. Wiem, że działania przez nią podejmowane były adekwatne i miały na celu ustalenie sprawców tego wydarzenia. Państwo ma działać.

W rezultacie Madonna w tęczowej aureoli obiegła światowe media jako przykład ścigania wolności wypowiedzi artystycznej.

Gdybym miał wstrzymywać działania policji czy innych służb ze względu na to, że nie wiem, co mogą napisać światowe media z inspiracji tych, którzy w kraju są bardzo wpływowi, to byłbym politykiem niezwykle lękliwym. A nie chcę za takiego uchodzić. W 2015 r., obejmując rządy, usłyszeliśmy, że celem opozycji totalnej jest obalenie tego rządu – ulicą i zagranicą. Wszystkie chwyty są dozwolone, żeby nam zaszkodzić, niezależnie od tego, że szkodzi się wizerunkowi Polski.

Czy tęcza może kogoś obrazić?

Zależy, jak jest użyta i do czego. Tęcza od czasów Księgi Rodzaju jest archetypicznym dowodem na łączność człowieka z Bogiem. Jest znakiem przymierza. Wielokrotnie na Twitterze zamieszczałem zdjęcia tęczy czy to znad pięknych jezior w Zachodniopomorskiem, czy w górach. Byłoby czymś aberracyjnym czy wręcz idiotycznym, gdyby ktoś próbował tęczę przerobić na coś złego.

A pamięta pan, jak narodowcy regularnie podpalali tęczę na pl. Zbawiciela?

Tęcza na pl. Zbawiciela w mojej opinii była świadomą prowokacją środowisk LGBT, wymierzoną w katolików. Najlepszym dowodem na to jest to, że władze Warszawy po kolejnym incydencie nie zdecydowały się na jej odbudowę.

Na razie to działacze komitetu Świeckie państwo zbierający podpisy pod projektem ustawy czują się zagrożeni. Twierdzą, że są zaszczuwani.

A jak się mają poczuć ci katolicy czy chrześcijanie w polskiej świątyni, w której dochodzi do takich awantur? Zobaczcie panie, jak ta granica jest przesuwana. Nawet za głębokiej komuny nie dochodziło do tego typu profanacji wewnątrz świątyń czy podczas nabożeństw. Choć oczywiście musimy pamiętać, jak zbrodniczym reżimem był komunizm, w którym dochodziło do morderstw kapłanów, m.in. ks. Jerzego Popiełuszki.

A telewizja publiczna nie miała oporów i zestawiła w „Wiadomościach” przemówienie Leszka Jażdżewskiego z zabójstwem ks. Popiełuszki.

Nie widziałem tego materiału. Choć temperament polityczny mnie rozsadza, to odkąd zostałem ministrem spraw wewnętrznych i administracji, staram się nad nim panować. To jest moje poczucie odpowiedzialności.

Dlaczego chce pan porzucić ministerstwo i wyjechać do Brukseli?

Bo jestem lojalnym członkiem mojego środowiska politycznego. Ono wystawiło mnie na ministra.

A pan nie chciał? Zapierał się?

Bardzo dobrze czułem się w roli wicemarszałka Sejmu. A teraz kierownictwo PiS podjęło decyzję, w pełni przeze mnie akceptowaną, że czas na pracę w Brukseli.

To partia matka wysyła pana do Brukseli?

Partii matce zawdzięczam mandat poselski, stanowiska polityczne i kandydaturę do Parlamentu Europejskiego.

Ale podobno to panu zależało, żeby tam pojechać, odpocząć.

Nie czuję się zmęczony.

Odkuć się finansowo?

Proszę wszystkiego nie sprowadzać do pieniędzy. Byłbym skrajnie nieprzyzwoity, gdybym powiedział, że mam powody do narzekania na mój status materialny. Zarabiam godziwe pieniądze jako minister.

A od lipca będzie pan dostawał 1500 zł na trójkę dzieci.

To są pieniądze, do których się nawet zbliżyć nie mogę. Odpowiedź mojej żony brzmi: „Ja urodziłam i ja decyduję”. (śmiech)

Czy to jednak nie jest nieco niezdrowe dla resortu? Dopiero co pan został ministrem i teraz będzie kolejna zmiana.

Bzdury. Kadencja dobiega końca i była dopiero jedna zmiana na tym stanowisku. Za naszych poprzedników zmiany bywały znacznie częstsze. Ten resort jest dobrze poukładany, mam świetnych zastępców, są świetni urzędnicy, dyrektorzy poszczególnych departamentów. Są znakomici wojewodowie, bardzo dobrzy dowódcy poszczególnych służb.

Do ministra Jarosława Zielińskiego, pana zastępcy nadzorującego policję, było sporo zastrzeżeń.

Do mnie też jest sporo zastrzeżeń i jakoś musimy z tym żyć.

Wiceminister Zieliński był nielubiany przez policjantów za czasów ministra Mariusza Błaszczaka. Załagodził pan to?

Oceniam bardzo wysoko kompetencje, wiedzę i doświadczenie ministra Zielińskiego. Jest w tym resorcie dłużej ode mnie. W czasie ośmiu lat, gdy pozostawaliśmy w opozycji, ciężko pracował nad programem PiS dotyczącym zagadnień z obszaru MSWiA. Często jest niesprawiedliwie atakowany. Jak każdemu z nas zdarzają mu się potknięcia i błędy. Nikt nie jest doskonały.

Niektórzy w tej niedoskonałości biją rekordy. Nas szczególnie zachwyciło konfetti wycinane i rozrzucane przez policjantów.

Nie namówią mnie panie na rozmowę o tych spektakularnych wydarzeniach. (śmiech) A mówiąc serio, gdy obejmowałem urząd, moim marzeniem było, abym się musiał tłumaczyć tylko z takich spraw jak konfetti albo z tego, czy policja do pani Podleśnej zapukała o siódmej rano, czy o 6.45, bo to też było przedmiotem kontrowersji. Obyśmy mieli tylko takie problemy. Bogu Najwyższemu dzięki, że za sprawą naszych służb Polska jest bezpiecznym krajem.

Ułożył pan sobie ministerstwo jak partię?

Nie. Partia to nie urząd. Chciałbym, żeby moja partia była zakorzeniona na pokolenia, żeby miała charyzmatycznego lidera, a takim niewątpliwie jest Jarosław Kaczyński. Ale doświadczeń z zarządzania partią nie da się przenieść na urząd, gdzie obowiązują hierarchia i specyfika pracy. Pełną istotę kwestii związanych z ładem i bezpieczeństwem państwa może poznać jedynie osoba będąca szefem MSWiA. Nie kryguję się, gdy mówię, że dłużej klasztora niż przeora – dziś jest taki minister, a za kadencję, dwie, a może jeszcze później do resortu wejdzie przedstawiciel opozycji, chociaż nie życzę tego ani sobie, ani państwu. Dlatego służby, policja nie mogą mieć barw partyjnych. Na tym polegają istota i siła państwa.

W PiS mówią, że jest pan od lat osobą numer dwa w partii, bo nigdy nie chciał pan przechodzić testu na następcę. Wie pan, że prezes jest jeden, i za nim stoi.

Mój pierwszy zawód to marynarz, a każdy marynarz wie, że na statku najważniejszy jest kapitan. A poza tym musi być porządek, żeby statek płynął w dobrym kierunku i przetrwał najcięższe sztormy.

A jednak Jarosław Kaczyński powiedział kiedyś, że pan będzie jego następcą.

Nie namówią mnie panie na rozmowę o sukcesji. Gdy w 1991 r., jako młody człowiek, jeszcze posiadacz bujnej czupryny, wstąpiłem do Porozumienia Centrum, już wtedy słyszałem, że Jarosław Kaczyński jest wypalony i skończony. Dzisiaj słyszę dokładnie to samo.

To było 28 lat temu. Prezes posunął się w latach.

Daj mi, Boże, taką przytomność i siłę umysłu, jaką ma dzisiaj Jarosław Kaczyński. Wszyscy, którzy poszukują jego następcy, muszą się uzbroić w cierpliwość. Jarosław Kaczyński nigdzie się nie wybiera i poprowadzi PiS do niejednej zwycięskiej batalii.

Opozycja mówi, że to nie jest w porządku, iż ministrowie, którzy kandydują do europarlamentu, nawet nie wzięli urlopu, bo nie wypełniają dobrze swoich obowiązków, łącząc pracę z kampanią.

Zdziwiłbym się, gdyby opozycja za coś nas pochwaliła. Zapomnieli, jak to było, gdy do Brukseli wyjeżdżał np. pan minister Bogdan Zdrojewski. Zapomniał wół, jak cielęciem był.

Może fakt, że jest pan ministrem, prowokuje ludzi do agresywnych gestów? Ostatnio w Szczecinie został pobity pana współpracownik, który roznosił ulotki.

Mój kolega Janusz, Bogu ducha winny. Doktor nauk ekonomicznych, kulturalny, grzeczny, dobiegający „70” pan. Został napadnięty na klatce schodowej przez człowieka pod wpływem alkoholu. A mnie za to krytykują i jeszcze chcą, żebym przepraszał, bo napisałem na Twitterze, że musimy postawić tamę temu szaleństwu. Natychmiast przeprowadzono kontratak, mówiąc, że obarczam winą za to zdarzenie opozycję.

Czyli w głębi duszy obwinia pan opozycję?

Nieprawda. Cyba, który w Łodzi zabił mojego kolegę Marka Rosiaka, krzyczał, że nienawidzi PiS i że zrobił to, bo nie mógł zabić Jarosława Kaczyńskiego. A ten, który pobił Janusza, to – według mojej wiedzy – osoba, która z polityką nie ma nic wspólnego, skazywana już wcześniej za tego typu przestępstwa.

Dopiero co doszło do zabójstwa Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Nie za dużo tych aktów przemocy?

W tej sprawie, podobnie jak w przypadku prezydenta Siedlec Wojciecha Kudelskiego, napastnikiem był człowiek psychicznie chory. Proszę zwrócić uwagę, jaka jest dysproporcja w przekazie medialnym – gdy doszło do zabójstwa Pawła Adamowicza, było ogromne poruszenie i wzburzenie. Przy prezydencie Kudelskim zapanowała cisza, choć nie było wiadomo, czy przeżyje. Czy dlatego, że Wojciech Kudelski był przez wiele lat prezydentem z PiS? Jest coś takiego, że gdy się profanuje symbole katolickie, gdy obiektem ataków są politycy PiS, to emocje są inne niż wówczas, gdy obrażani są wyznawcy judaizmu lub islamu albo dochodzi do ataku na środowisko LGBT. Jedno i drugie należy tak samo potępiać, ale nie widzę tej równości.

W ubiegłym tygodniu pojawiła się informacja, że polscy śledczy po raz kolejny będą oglądać wrak tupolewa, który rozbił się na lotnisku w Smoleńsku. Ile jeszcze czasu będzie trwało śledztwo? Nie sądzi pan, że już wszystko zostało wyjaśnione?

Nie mam takiego poczucia i cieszę się, że prokuratura cały czas prowadzi intensywne działania. Państwo polskie musi odpowiedzieć na pytanie, co było rzeczywistą przyczyną tej największej tragedii w historii Polski po II wojnie światowej. Nadal nie wiemy, jakie były okoliczności tej katastrofy.

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował o zwrot wraku. Trudno się chyba spodziewać, że to będzie skuteczne?

To oczywiste, że miejsce wraku jest w Polsce – ze względów procesowych i historycznych. Ale jestem realistą i wiem, że dla Rosji ta sprawa jest przedmiotem gry. Byłem w Smoleńsku kilka godzin po katastrofie, miałem wówczas możliwość obserwacji premiera Władimira Putina i jego otoczenia. Widziałem, jak koncertowo ograł Donalda Tuska. Wokół Putina panowały perfekcyjne ład i porządek. To pokazuje, że jest to polityk niezwykle sprawny i niebezpieczny.

Chce pan powiedzieć, że nie zostawia niczego przypadkowi?

Tak. Zaznaczam, że nie ma we mnie fobii antyrosyjskiej. Życzę Rosji demokracji, ładu i pokoju wewnętrznego. Chciałbym widzieć w niej dobrego sąsiada. Mało tego, Rosja w wymiarze historycznym, a szczególnie geograficznym, mnie fascynuje. Kiedyś moim marzeniem było pojechać Koleją Transsyberyjską, szlakiem polskich zesłańców, i wykąpać się w Bajkale, choć woda podobno pierońsko zimna. Chciałbym być na Magadanie, poczuć zapach wiosennej tundry czy tajgi.

Ależ pan romantyczny.

To nie ma nic wspólnego z romantyzmem. To jest owoc lektur i opowieści, które poznałem. Nie ma nic wspólnego z ckliwym sentymentalizmem.

Koledzy z PiS mówią o panu, że ma pan oblicze brutalne, ale i koncyliacyjne.

Jakie tam brutalne. Wielokrotnie powtarzam, że jestem łagodny jak synogarlica albo cocker spaniel. Ale przypomina mi się dowcip któregoś ze znanych rysowników – siedzi król na tronie, u jego stóp walają się obcięte ludzkie głowy, dookoła pełno kruków i sępów, a w dymku napis: „Mówią, żem okrutny, a tu ptactwo lgnie do mnie”.

Do pana też lgnie ptactwo?

Sprawdzałem, jak panie na to zareagują. (śmiech)

Okładka tygodnika WPROST: 20/2019
Więcej możesz przeczytać w 20/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2019 (1885)

  • Politycy powinni świętować Dzień Dziecka 12 maj 2019, 20:00 Okazało się, że w polskiej polityce, tak bardzo przeżartej konfliktem, istnieje nieprzekraczalna granica: los i dobro dzieci. Po piątkowej publikacji, której bohaterami stali się adoptowani syn i córka Mateusza Morawieckiego, słowa... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 12 maj 2019, 20:00 NIE MILKNĄ ECHA TRZECIOMAJOWEGO WYKŁADU DONALDA TUSKA NA UNIWERSYTECIE WARSZAWSKIM. W szeregach Platformy Obywatelskiej wciąż plotkuje się o tym, czy były premier wiedział, jaki charakter będzie miało wystąpienie Leszka Jażdżewskiego.... 6
  • Obraz tygodnia 12 maj 2019, 20:00 2 godziny to czas, w jakim Eliud Kipchoge chce wczesną jesienią przebiec maraton (42 196 m). Jego dotąd najlepszy wynik to 2:01.39 Przegrani Jacek Dubois i Roman Giertych będą pierwszymi adwokatami, którymi zajmie się Izba Dyscyplinarna... 9
  • Info radar 12 maj 2019, 20:00 WHO odciąga dzieci od smartfonów Dzieci poniżej piątego roku życia nie powinny spędzać przed ekranami urządzeń elektronicznych więcej niż godzinę dziennie – radzi Światowa Organizacja Zdrowia. Smartfony coraz częściej zastępują... 10
  • Uderzyć w dzieci premiera 12 maj 2019, 20:00 MASZ DZIEWIĘĆ LAT, CHODZISZ DO SZKOŁY, ZACZĄŁEŚ FUNKCJONOWAĆ w grupie rówieśniczej, od początku masz pod górę, bo twój tata jest premierem. Może jeszcze niezbyt często zaglądasz do sieci, ale jednak z jej czeluści docierają do... 11
  • Trzeba stawiać na swoim 12 maj 2019, 20:00 Rozmowa z Dominiką Kluźniak, aktorką 12
  • Tęczowa korona 12 maj 2019, 20:00 Czy, jak i dlaczego obraża uczucia religijne? A jeśli nie obraża, to o co chodzi w całym tym zamieszaniu? 13
  • Jestem łagodny jak synogarlica 12 maj 2019, 20:00 Daj mi, Boże, taką przytomność i siłę umysłu, jaką ma dzisiaj Jarosław Kaczyński – mówi Joachim Brudziński, minister spraw wewnętrznych i administracji. 15
  • Polska wojna religijna 12 maj 2019, 20:00 Przeżywamy właśnie kolejny odcinek polskiego piekiełka. Niestety, znowu z Kościołem w roli głównej. 20
  • Pustosłowie doskonałe 12 maj 2019, 20:00 Zapewne nie mogło być inaczej wobec niezliczonej liczby konfliktów i sprzeczności interesów. Ale w takiej sytuacji lepiej było w ogóle nie świętować 40-lecia pierwszych wyborów do Parlamentu Europejskiego, aniżeli uroczyście uchwalać... 22
  • Dwaj panowie i Pałac 12 maj 2019, 20:00 Wszystko wskazuje na to, że Andrzej Duda i Donald Tusk rozpoczęli właśnie rywalizację o prezydenturę. 24
  • Kościół umiera 12 maj 2019, 20:00 Jeśli dożyję tego, że katolicy są w Polsce słabszą, dyskryminowaną mniejszością, będę bronić ich praw 27
  • Ten film rozjechał mnie emocjonalnie 12 maj 2019, 20:00 Ofiary pedofilii, które ze mną rozmawiały, mówiły, że po opowiedzeniu swojej historii poczuły się lepiej. Ja kby zrzuciły ciężar – mówi Tomasz Sekielski, dziennikarz, autor filmu „Tylko nie mów nikomu”. 28
  • Bezpieczeństwa w ogóle nie było 12 maj 2019, 20:00 Za życie i zdrowie najważniejszych osób w państwie odpowiedzialni są amatorzy, w dodatku ręcznie sterowani przez polityków. Niech nikogo nie dziwi tak duża liczba wypadków i kolizji – mówi Jerzy Dziewulski, specjalista od spraw bezpieczeństwa. 32
  • Eko, zdrowo i śmiertelnie niebezpiecznie 12 maj 2019, 20:00 Miasta w Polsce nie są gotowe na rosnącą liczbę rowerzystów, a przepisy ruchu drogowego nie uwzględniają istnienia elektrycznych hulajnóg czy monocykli. 36
  • Polskie Gepardy 12 maj 2019, 20:00 Przedstawiamy tegoroczne zestawienie 50 najszybciej rozwijających się firm. 40
  • Wakacje ze strajkami 12 maj 2019, 20:00 Brak wypłat 500+, zagrożony eksport polskiego mięsa, sparaliżowane prokuratury i sądy, w których nie ma kto wydawać wyroków. To nie scenariusz filmu katastroficznego, tylko bardzo prawdopodobna wizja tego, co będzie się działo w Polsce w najbliższych miesiącach. 47
  • To nie jest kraj dla innowatorów 12 maj 2019, 20:00 Za kilka tygodni w USA rusza proces Elizabeth Holmes, nazywanej największą mistyfikatorką w historii Doliny Krzemowej. W Polsce też nie brakuje startupowych bajerantów. Kuszą ich miliony z publicznych pieniędzy. 51
  • Hossa Bessa 12 maj 2019, 20:00 Wokół Księżyca Wrocławska spółka Scanway razem z berlińską firmą German Orbital Systems chcą wysłać satelitę na Księżyc. Kilka dni temu Polacy podpisali z Niemcami list intencyjny w tej sprawie. Głównym zadaniem satelity ma być... 54
  • Targi Kielce: świetny początek sezonu 12 maj 2019, 20:00 Liczymy, że znakomita tendencja utrzyma się do końca tego roku – mówi dr Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce. 55
  • XI Europejski Kongres Gospodarczy 12 maj 2019, 20:00 Przyjadą politycy i samorządowcy, ekonomiści i prezesi firm oraz start-upowcy – w ciągu trzech majowych dni Katowice będą gościć XI Europejski Kongres Gospodarczy. 56
  • Przewodnik po III wojnie światowej 12 maj 2019, 20:00 Wojny celne, przewroty, rebelie, naloty, próby rakietowe. Nie ma dnia, żebyśmy nie byli bombardowani hiobowymi wieściami z całego świata. „Wprost” wyjaśnia, kto z kim tak naprawdę wojuje i dlaczego wszystkie te wydarzenia są ze sobą ściśle powiązane. 58
  • Włoskie sposoby 12 maj 2019, 20:00 W Pentedattilo byłam po raz pierwszy w latach 90., kiedy ta kalabryjska wioska, malowniczo przyczepiona do skalistego zbocza góry Monte Calvario, nie była jeszcze turystyczną atrakcją. Pokazali mi ją znajomi z Reggio di Calabria, bo... 62
  • Piersi do (wy) leczenia 12 maj 2019, 20:00 Około 18 tys. kobiet w Polsce słyszy co roku diagnozę: rak piersi. Dobra wiadomość: są coraz skuteczniejsze metody leczenia. Niestety, nie wszystkie dostępne w Polsce. 66
  • Zagraj to jeszcze raz, Walt 12 maj 2019, 20:00 Jeszcze w maju na ekrany kin trafi „Aladyn”. W lipcu – „Król Lew”, a pod koniec roku – „Zakochany kundel”. Studio Walt Disney Pictures daje nowe życie swoim dawnym przebojom. Dostosowuje je do współczesności i odnosi ogromne sukcesy. 68
  • Spektakle nowoczesności, spektakle propagandy 12 maj 2019, 20:00 Dwie nowe wystawy w Zachęcie pozornie różni wszystko: jedna dotyczy czasopisma „Polska”, druga lalkarstwa. Jednak obie pokazują działanie kultury wizualnej doby PRL. Kompetentnie, przystępnie, pasjonująco, a przede wszystkim niejednoznacznie. 72
  • Koniec rasizmu i męskiego świata 12 maj 2019, 20:00 Opowiadania to specjalność amerykańskiej kuchni literackiej. Krótkie i zwarte, na ogół trafiają w nastroje społeczne i na bieżąco opisują ukryte lęki. Dotyczy to dawnej mistrzyni tak samo jak teraz debiutującej autorki. 76
  • Pamelo, żegnaj! 12 maj 2019, 20:00 Piosenki Izabeli Skrybant-Dziewiątkowskiej przez całe dziesięciolecia były jak butelka koniaku w barku meblościanki na wysoki połysk. 79
  • Wydarzenie 12 maj 2019, 20:00 Chory na Polskę Może potrzebowaliśmy tych trzech lat od śmierci mistrza, żeby docenić, ile dla nas naprawdę znaczył? Wystawa „Wajda” w Muzeum Narodowym w Krakowie jest hołdem dla wybitnego reżysera. Przypomnieniem o jego miejscu w... 82
  • Film 12 maj 2019, 20:00 Urok zbrodniarza „PODŁY, OKRUTNY, ZŁY”, reż. Joe Berlinger, Best Film „ROZMOWY Z MORDERCĄ: TAŚMY TEDA BUNDY’EGO”, reż. Joe Berlinger, Netflix Wostatnich latach filmowy świat żył już losami Teda Kaczyńskiego, O.J. Simpsona,... 83
  • Muzyka 12 maj 2019, 20:00 Delikatne wampiry Reprezentanci niezależnego rocka ze wschodniego wybrzeża USA Vampire Weekend komponują zgodnie z beatlesowską zasadą: wzmacniane chórkami zwrotki i łatwe do powtórzenia refreny. Może dlatego zgrabnie napisane kawałki... 84
  • Książka 12 maj 2019, 20:00 Zło i piękno Autor wybitny, to i teksty świetne. Jaume Cabré, dobrze znany u nas od kilku lat numer jeden literatury katalońskiej, wydał nową książkę – zbiór opowiadań, który swoim klimatem nawiązuje do jednej z najbardziej... 85
  • Kalejdoskop 12 maj 2019, 20:00 Nowe mitologie W „Encyklopedii wczesnej Ziemi” Isabel Greenberg zabiera czytelników do świata dziecięcych baśni z przeróżnych stron świata, które pochłaniało się niegdyś całymi tomiszczami. Jakże przyjemnie jest odkryć, że era... 86
  • Ślubne show 12 maj 2019, 20:00 Ludzie wydają ogromne pieniądze, bo wiedzą, że będą oceniani. Nie tylko przez zaproszonych gości, ale też przez cały świat, któremu dostęp do tego wyjątkowego dnia dają za sprawą mediów społecznościowych – mówi Gok Wan, brytyjski stylista, który ostatnio pomaga Polkom wybierać... 88
  • Wyprawić wesele i nie zwariować 12 maj 2019, 20:00 Branża weselna wciąż udowadnia, że przyszłych małżonków planujących „ten dzień” ograniczają w zasadzie tylko wyobraźnia i stan konta. Oto przewodnik po tegorocznych trendach ślubnych. 90
  • Handel wymienny 12 maj 2019, 20:00 Lubię być inspirowana. Uwielbiam ten stan, kiedy pod wpływem czegoś, co zobaczę, jakiejś rozmowy czy muzyki, powstaje we mnie impuls twórczy, czy w pracy nad rolą, czy w wymyślaniu nowego projektu. Iskra zapalna, która pobudza twórcze tętno. I to podniecenie, że rodzi się „coś”. 92
  • W mundurkach i z twarogiem 12 maj 2019, 20:00 Nazywanie mieszkańców Wielkopolski pyrami nie jest szczytem elegancji, ale ma głęboką tradycję. Zwłaszcza w odniesieniu do kulinariów. 94
  • Jak założyć pasiekę w mieście 12 maj 2019, 20:00 Miejski miód wcale nie jest niezdrowy. Badania pokazują, że zawiera znacznie mniej zanieczyszczeń niż ten produkowany na wsi. 95
  • Trendy miesiąca 12 maj 2019, 20:00 Tęczowe tango Choć kursy tanga dla par jednopłciowych na świecie mają się dobrze, ludzie, którzy do tej pory próbowali zarażać Polaków pomysłem organizowania podobnych i u nas, raczej nie mieli szczęścia. Ale Tomasz Sępowicz,... 97
  • Zrób sobie... Brudzińskiego 12 maj 2019, 20:00 Pamiętacie skecz Monty Pythona o hiszpańskiej inkwizycji? Minister Brudziński chętnie Wam go przypomni o 6 rano. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany