Koniec rasizmu i męskiego świata

Koniec rasizmu i męskiego świata

Opowiadania to specjalność amerykańskiej kuchni literackiej. Krótkie i zwarte, na ogół trafiają w nastroje społeczne i na bieżąco opisują ukryte lęki. Dotyczy to dawnej mistrzyni tak samo jak teraz debiutującej autorki.

Przypadek sprawił, że te dwie książki trafiły do polskich księgarń w tym samym dniu. Jedna to „Ocalisz życie, może swoje własne. Opowiadania zebrane” jednej z najwybitniejszych amerykańskich twórczyń opowiadań, młodo zmarłej w 1964 r. Flannery O’Connor. Autorką drugiej jest również Amerykanka, Kristen Roupenian, która debiutowała niedawno tomem „Kociarz”, poprzedzonym sukcesem tytułowego utworu. Był on zamieszczony na stronie „The New Yorkera” i przeczytany przez ponad 2 mln osób, co uczyniło z niego „najpopularniejszy wiralowy tekst XXI w”.. O’Connor tak spektakularnego sukcesu dającego się wyrazić w liczbach nie odniosła. W jej czasach nie było internetu, ale zbierała opinie o swoim kunszcie wyrażane przez innych pisarzy i krytyków, a wydany kilka lat po jej śmierci tom opowiadań zebranych został nagrodzony National Book Award 1972. I jednak święciła internetowy triumf: równo 10 lat temu, gdy na 60-lecie tej nagrody zostało przeprowadzone głosowanie na najlepszą książkę spośród zdobywców National Book Award, wygrały je właśnie „Opowiadania zebrane” Flannery O’Connor.

Rozmiar się nie liczy

Opowiadania to specjalność amerykańskiej kuchni literackiej. Masowo pojawiły się w latach 20. i 30. ubiegłego wieku wraz z rozkwitem rynku czasopism, które oprócz aktualności chętnie publikowały „kawałki” do czytania. Nie istniały jeszcze seriale telewizyjne, a ludzie – jak zawsze – czuli głód opowieści. Zwłaszcza że w kręgu kultury anglosaskiej już wówczas istniała tradycja tworzenia i czytania krótkich form, a za ojców założycieli gatunku do dzisiaj uważa się Edgara Allana Poego i Henry’ego Jamesa. Wraz ze wzrostem zainteresowania czytelników rosły honoraria za publikowane teksty, a większe pieniądze przyciągały najwybitniejszych autorów. Trudno znaleźć w historii amerykańskiej tamtych lat pisarza, który nie tworzyłby opowiadań. Pisanie ich było dla wielu życiową koniecznością, jak choćby dla Francisa Scotta Fitzgeralda, który permanentnie znajdował się w finansowych kłopotach.

Opowiadania, wymagające mniejszego nakładu pracy niż powieści, mogły powstawać na bieżąco i towarzyszyć zmianom obyczajowym, wyrażać społeczne niepokoje, tęsknoty, klimat swoich czasów. Czytelnicy znajdowali w nich historyjki rozgrywające się w ich świecie i odsłaniające przed nimi psychologiczne niuanse sytuacji, zachowań, których mniej uważny niż pisarz obserwator nie dostrzegał. Nie tylko bawiły, lecz także uczyły patrzenia na świat i rozumienia go. Po II wojnie światowej nastąpiła druga fala rozkwitu opowiadań. Krytycy literaccy łączą ją z osłabieniem napięć politycznych i militarnych, bo choć wojny trwały, to jednak na antypodach, a także z wysypem absolwentów uniwersyteckich wydziałów kreatywnego pisania, których wiele wtedy powstało m.in. po to, by „zagospodarować” młodych weteranów wojennych, bo przysługiwało im prawo do studiów.

A oni mieli dużo do opowiedzenia. Obok nich pojawiło się też na tych studiach dużo młodych kobiet chcących się usamodzielnić, bo czas wojny pokazał im, że mogą wykonywać wiele zawodów i pracować tak samo skutecznie, jak powołani do wojska mężczyźni. W efekcie – jak oceniają autorzy jednej z historii literatury amerykańskiej – „w ciągu trzech powojennych dziesięcioleci wyrosło w Stanach Zjednoczonych więcej utalentowanych autorów opowiadań niż w jakimkolwiek poprzednim okresie”.

Przemiany południa

Flannery O’Connor należała do tej fali nowych pisarzy i mając 21 lat, zadebiutowała w 1946 r. w piśmie „Accent” opowiadaniem „Pelargonia”. Właśnie ono otwiera – jako że utwory ułożone są w nim chronologicznie – tom „Opowiadania zebrane”. Zamyka go zaś „Sąd Boży”, stanowiący udoskonaloną wersję „Pelargonii”, które O’Connor złożyła wydawcy tuż przed swoją śmiercią. Obie wersje dzieli więc 18 lat, czyli cały okres pisarskiej aktywności autorki. Warto zwrócić na to uwagę, bo taka kompozycja książki – wynikająca z przyjętej zasady wydawniczej – każe spojrzeć na twórczość pisarki w nieco inny sposób, niż to jest na ogół przyjęte. Z reguły Flannery O’Connor określana jest jako pisarka katolicka, bo była osobą głęboko wierzącą i stale wracała w swoich utworach do kwestii grzechu i pokuty, dobra i zła, roli religii w życiu, jej wypaczeń wynikających z nieprzemyślenia jej zasad i znaczenia.

To jest oczywiście prawdą – pozostawała katolicką pisarką z Południa, z tzw. pasa biblijnego, ale te dwa opowiadania, pierwsze i ostatnie, pokazują, że trzeba w niej też – a może przede wszystkim – widzieć pisarkę społeczną, której nie da się zamknąć tylko w kategorii religijności. Była przenikliwą obserwatorką tego, jak się zmieniało amerykańskie społeczeństwo, jak narastały w nim napięcia rasowe i jak napinały się konflikty. W obu wspomnianych opowiadaniach bohater jest starym człowiekiem, który przeniósł się z prowincji do wielkiego miasta, do córki. Tam Murzyni (nie da się uniknąć tego słowa, choć obce jest ono dzisiejszej poprawności politycznej) byli nadal traktowani przez białych farmerów jak niewolnicy i jakoś się z tym godzili, bo nie widzieli żadnych innych życiowych perspektyw poza byciem pracownikami najemnymi. Tu mieszkali w tych samych kamienicach co biali i czuli się im równi.

Staremu człowiekowi z Południa nie mieściło się to w głowie. Z wyższością traktuje spotykanego na klatce schodowej sąsiada, bo inaczej nie potrafi – równość wykracza poza jego wizję porządku świata. W pierwszym opowiadaniu Murzyn pomaga staruszkowi, w drugim – późniejszym o kilkanaście lat – reaguje agresją na jego natarczywe okazywanie wyższości. No, ale wtedy on jest już aktorem, więc czuje, że jest wyżej usytuowany na społecznej drabinie niż skrachowany farmer, który nie może tego przeżyć i zamierza wrócić w rodzinne strony, by tam umrzeć. Choć może się zdarzyć, że nim to nastąpi, będzie musiał pracować dla bogatego Murzyna. To jednak „swój” Murzyn. O’Connor precyzyjnie opisywała, jak zmieniał się świat, jak powoli rozpadały się stare porządki. Ale nic w tym procesie nie było proste. Są w jej opowiadaniach postaci, młodzi biali mężczyźni, które chcą wykonać przyjazne gesty wobec czarnych, bo już myślą inaczej niż ich rodzice, lecz czarn ich ignorują – uświadamiają sobie, że nie są gorszą rasą, nie chcą być traktowani protekcjonalnie. Już są dumni. Pragną iść swoją drogą, nie podlizywać się białym, a nawet udawać, że jakiś gest z ich strony sprawia im przyjemność, on jest nie do przyjęcia. „Stary świat już przeminął. Dawny sposób bycia jest przeżytkiem” – starał się uświadomić bohater jednego z opowiadań swojej matce, która zachowała dumę z tego, że jej dziadek był właścicielem 200 niewolników.

Następny krok feminizmu

Pisarka widziała też, jak zmieniał się świat białych i już w latach 50. ubiegłego wieku opisywała, jak malała – przynajmniej w tradycyjnie rolniczym regionie – rola mężczyzn. Co prawda wynikało to z życiowych doświadczeń Flannery O’Connor, ale trudno znaleźć w jej opowiadaniach facetów, którzy byliby postaciami dominującymi. Relacja typowa: silna kobieta, z reguły wdowa, prowadzi sama farmę, czyli małe przedsiębiorstwo rolnicze, zarządza pracownikami najemnymi, próbuje utrzymać stary porządek, ale nie ma wsparcia w słabym osobowościowo i fizycznie synu czy nawet synach. Oni robią uniki, kombinują, jak wyrwać się w szeroki świat, one twardo trzymają się ziemi, która żywi rodzinę i pracowników. „Kobieta z twojego pokolenia jest lepsza od mężczyzny z mojego” – mówi jeden z takich młodzieńców do matki, która w odpowiedzi szepcze: „Wstydziłabym się coś takiego powiedzieć!”.

I tu mamy wszystko: pisarka już na długo przed feministyczną rewoltą doskonale widziała, jak się zmieniają relacje damsko-męskie, nawet nie ruszając się z farmy, do której przykuta była nieuleczalną chorobą. Bo każdy kawałek świata, nawet najmniejszy, odbija w sobie całość i procesy globalne. A dzisiaj jesteśmy naocznymi świadkami tego, czego początek w swoich wybitnych opowiadaniach pokazała Flannery O’Connor. Minęło kilkadziesiąt lat i w dzisiejszym świecie, który zaakceptował feminizm i w którym wybucha ruch z #MeToo, pojawia się młoda Kristen Roupenian. Pisarka nie tak wybitna jak O’Connor, ale też bystra obserwatorka. Gdyby było inaczej, jej „Kociarz” nie znalazłby 2 mln czytelników i nie został okrzyknięty głosem pokolenia. Musiała opisać w tym i innych opowiadaniach składających się na jej debiutancki tom sprawę, która dręczy dzisiaj ludzi. W czym rzecz? O tym, że u mechanika nie mogą wisieć plakaty z gołymi modelkami już wiemy, o tym, że w pracy nie można dotykać koleżanek – też, że opowiadać seksistowskich żartów – także.

To kobiety wywalczyły jak najbardziej słusznie i sprawiedliwie, ale „Kociarz” pokazuje, jak w ważnym, choć nadmiernym, rewolucyjnym zapale wprowadzają same siebie w ślepy zaułek. I chyba skrycie (na razie) marzą, by mężczyźni byli nie więksi i nie bardziej agresywni niż poszetka wystająca z kieszonki żakietu. Tytułowe opowiadanie jest opisem związku, w którym dochodzi do konsumpcji miłosnej, powtarzanej wielokrotnie i za zgodą dziewczyny. Ale ona tę zgodę – jak się okazuje – wyraża wbrew sobie i z obrzydzeniem. Wydawałoby się, że seks uprawiany wbrew sobie i z obrzydzeniem do partnera nie może się odbyć bez przymusu fizycznego albo ekonomicznego. Tymczasem tu opisana jest sytuacja, kiedy dziewczyna godzi się, uczestniczy z systematycznością, ale tylko dlatego, że się po prostu boi chłopaka, choć on nigdy nie wykonał żadnego agresywnego gestu, nie wypowiedział agresywnego zdania – wręcz przeciwnie.

Ona boi się go tylko dlatego, że jest większy, silniejszy, że jak wsiada z nim do samochodu, myśli o tym, że chyba jej nie zabije itd. Takie lęki są zrozumiałe, ale z opowiadania wynika, że ona jest bezwolna, gotowa na seks i jednocześnie wystraszona. Okazuje się więc, że po epoce #MeToo facet może być oskarżony o to, że po prostu jest, że istnieje, że szuka kontaktu z kobietą. Kresem tej drogi jest państwo Amazonek. Po lekturze tego i innych opowiadań człowiek ma wrażenie, że Kristen Roupenian kpi z kierunku myślenia koleżanek z barykad. Ale nie, z wywiadów, jakich udziela, wynika, że ona pisze serio. I to dopiero powinno dać do myślenia facetom. Ciekawe, czy autorka widziała „Seksmisję” Machulskiego i czy po projekcji skandowała: „Samiec to twój wróg”. Tyle że tam to był żart, a tu bynajmniej – tak wygląda projekt świata, jeśli po #MeToo zrobi on kilka kroków za dużo.

Okładka tygodnika WPROST: 20/2019
Więcej możesz przeczytać w 20/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 20/2019 (1885)

  • Politycy powinni świętować Dzień Dziecka 12 maj 2019, 20:00 Okazało się, że w polskiej polityce, tak bardzo przeżartej konfliktem, istnieje nieprzekraczalna granica: los i dobro dzieci. Po piątkowej publikacji, której bohaterami stali się adoptowani syn i córka Mateusza Morawieckiego, słowa... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 12 maj 2019, 20:00 NIE MILKNĄ ECHA TRZECIOMAJOWEGO WYKŁADU DONALDA TUSKA NA UNIWERSYTECIE WARSZAWSKIM. W szeregach Platformy Obywatelskiej wciąż plotkuje się o tym, czy były premier wiedział, jaki charakter będzie miało wystąpienie Leszka Jażdżewskiego.... 6
  • Obraz tygodnia 12 maj 2019, 20:00 2 godziny to czas, w jakim Eliud Kipchoge chce wczesną jesienią przebiec maraton (42 196 m). Jego dotąd najlepszy wynik to 2:01.39 Przegrani Jacek Dubois i Roman Giertych będą pierwszymi adwokatami, którymi zajmie się Izba Dyscyplinarna... 9
  • Info radar 12 maj 2019, 20:00 WHO odciąga dzieci od smartfonów Dzieci poniżej piątego roku życia nie powinny spędzać przed ekranami urządzeń elektronicznych więcej niż godzinę dziennie – radzi Światowa Organizacja Zdrowia. Smartfony coraz częściej zastępują... 10
  • Uderzyć w dzieci premiera 12 maj 2019, 20:00 MASZ DZIEWIĘĆ LAT, CHODZISZ DO SZKOŁY, ZACZĄŁEŚ FUNKCJONOWAĆ w grupie rówieśniczej, od początku masz pod górę, bo twój tata jest premierem. Może jeszcze niezbyt często zaglądasz do sieci, ale jednak z jej czeluści docierają do... 11
  • Trzeba stawiać na swoim 12 maj 2019, 20:00 Rozmowa z Dominiką Kluźniak, aktorką 12
  • Tęczowa korona 12 maj 2019, 20:00 Czy, jak i dlaczego obraża uczucia religijne? A jeśli nie obraża, to o co chodzi w całym tym zamieszaniu? 13
  • Jestem łagodny jak synogarlica 12 maj 2019, 20:00 Daj mi, Boże, taką przytomność i siłę umysłu, jaką ma dzisiaj Jarosław Kaczyński – mówi Joachim Brudziński, minister spraw wewnętrznych i administracji. 15
  • Polska wojna religijna 12 maj 2019, 20:00 Przeżywamy właśnie kolejny odcinek polskiego piekiełka. Niestety, znowu z Kościołem w roli głównej. 20
  • Pustosłowie doskonałe 12 maj 2019, 20:00 Zapewne nie mogło być inaczej wobec niezliczonej liczby konfliktów i sprzeczności interesów. Ale w takiej sytuacji lepiej było w ogóle nie świętować 40-lecia pierwszych wyborów do Parlamentu Europejskiego, aniżeli uroczyście uchwalać... 22
  • Dwaj panowie i Pałac 12 maj 2019, 20:00 Wszystko wskazuje na to, że Andrzej Duda i Donald Tusk rozpoczęli właśnie rywalizację o prezydenturę. 24
  • Kościół umiera 12 maj 2019, 20:00 Jeśli dożyję tego, że katolicy są w Polsce słabszą, dyskryminowaną mniejszością, będę bronić ich praw 27
  • Ten film rozjechał mnie emocjonalnie 12 maj 2019, 20:00 Ofiary pedofilii, które ze mną rozmawiały, mówiły, że po opowiedzeniu swojej historii poczuły się lepiej. Ja kby zrzuciły ciężar – mówi Tomasz Sekielski, dziennikarz, autor filmu „Tylko nie mów nikomu”. 28
  • Bezpieczeństwa w ogóle nie było 12 maj 2019, 20:00 Za życie i zdrowie najważniejszych osób w państwie odpowiedzialni są amatorzy, w dodatku ręcznie sterowani przez polityków. Niech nikogo nie dziwi tak duża liczba wypadków i kolizji – mówi Jerzy Dziewulski, specjalista od spraw bezpieczeństwa. 32
  • Eko, zdrowo i śmiertelnie niebezpiecznie 12 maj 2019, 20:00 Miasta w Polsce nie są gotowe na rosnącą liczbę rowerzystów, a przepisy ruchu drogowego nie uwzględniają istnienia elektrycznych hulajnóg czy monocykli. 36
  • Polskie Gepardy 12 maj 2019, 20:00 Przedstawiamy tegoroczne zestawienie 50 najszybciej rozwijających się firm. 40
  • Wakacje ze strajkami 12 maj 2019, 20:00 Brak wypłat 500+, zagrożony eksport polskiego mięsa, sparaliżowane prokuratury i sądy, w których nie ma kto wydawać wyroków. To nie scenariusz filmu katastroficznego, tylko bardzo prawdopodobna wizja tego, co będzie się działo w Polsce w najbliższych miesiącach. 47
  • To nie jest kraj dla innowatorów 12 maj 2019, 20:00 Za kilka tygodni w USA rusza proces Elizabeth Holmes, nazywanej największą mistyfikatorką w historii Doliny Krzemowej. W Polsce też nie brakuje startupowych bajerantów. Kuszą ich miliony z publicznych pieniędzy. 51
  • Hossa Bessa 12 maj 2019, 20:00 Wokół Księżyca Wrocławska spółka Scanway razem z berlińską firmą German Orbital Systems chcą wysłać satelitę na Księżyc. Kilka dni temu Polacy podpisali z Niemcami list intencyjny w tej sprawie. Głównym zadaniem satelity ma być... 54
  • Targi Kielce: świetny początek sezonu 12 maj 2019, 20:00 Liczymy, że znakomita tendencja utrzyma się do końca tego roku – mówi dr Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce. 55
  • XI Europejski Kongres Gospodarczy 12 maj 2019, 20:00 Przyjadą politycy i samorządowcy, ekonomiści i prezesi firm oraz start-upowcy – w ciągu trzech majowych dni Katowice będą gościć XI Europejski Kongres Gospodarczy. 56
  • Przewodnik po III wojnie światowej 12 maj 2019, 20:00 Wojny celne, przewroty, rebelie, naloty, próby rakietowe. Nie ma dnia, żebyśmy nie byli bombardowani hiobowymi wieściami z całego świata. „Wprost” wyjaśnia, kto z kim tak naprawdę wojuje i dlaczego wszystkie te wydarzenia są ze sobą ściśle powiązane. 58
  • Włoskie sposoby 12 maj 2019, 20:00 W Pentedattilo byłam po raz pierwszy w latach 90., kiedy ta kalabryjska wioska, malowniczo przyczepiona do skalistego zbocza góry Monte Calvario, nie była jeszcze turystyczną atrakcją. Pokazali mi ją znajomi z Reggio di Calabria, bo... 62
  • Piersi do (wy) leczenia 12 maj 2019, 20:00 Około 18 tys. kobiet w Polsce słyszy co roku diagnozę: rak piersi. Dobra wiadomość: są coraz skuteczniejsze metody leczenia. Niestety, nie wszystkie dostępne w Polsce. 66
  • Zagraj to jeszcze raz, Walt 12 maj 2019, 20:00 Jeszcze w maju na ekrany kin trafi „Aladyn”. W lipcu – „Król Lew”, a pod koniec roku – „Zakochany kundel”. Studio Walt Disney Pictures daje nowe życie swoim dawnym przebojom. Dostosowuje je do współczesności i odnosi ogromne sukcesy. 68
  • Spektakle nowoczesności, spektakle propagandy 12 maj 2019, 20:00 Dwie nowe wystawy w Zachęcie pozornie różni wszystko: jedna dotyczy czasopisma „Polska”, druga lalkarstwa. Jednak obie pokazują działanie kultury wizualnej doby PRL. Kompetentnie, przystępnie, pasjonująco, a przede wszystkim niejednoznacznie. 72
  • Koniec rasizmu i męskiego świata 12 maj 2019, 20:00 Opowiadania to specjalność amerykańskiej kuchni literackiej. Krótkie i zwarte, na ogół trafiają w nastroje społeczne i na bieżąco opisują ukryte lęki. Dotyczy to dawnej mistrzyni tak samo jak teraz debiutującej autorki. 76
  • Pamelo, żegnaj! 12 maj 2019, 20:00 Piosenki Izabeli Skrybant-Dziewiątkowskiej przez całe dziesięciolecia były jak butelka koniaku w barku meblościanki na wysoki połysk. 79
  • Wydarzenie 12 maj 2019, 20:00 Chory na Polskę Może potrzebowaliśmy tych trzech lat od śmierci mistrza, żeby docenić, ile dla nas naprawdę znaczył? Wystawa „Wajda” w Muzeum Narodowym w Krakowie jest hołdem dla wybitnego reżysera. Przypomnieniem o jego miejscu w... 82
  • Film 12 maj 2019, 20:00 Urok zbrodniarza „PODŁY, OKRUTNY, ZŁY”, reż. Joe Berlinger, Best Film „ROZMOWY Z MORDERCĄ: TAŚMY TEDA BUNDY’EGO”, reż. Joe Berlinger, Netflix Wostatnich latach filmowy świat żył już losami Teda Kaczyńskiego, O.J. Simpsona,... 83
  • Muzyka 12 maj 2019, 20:00 Delikatne wampiry Reprezentanci niezależnego rocka ze wschodniego wybrzeża USA Vampire Weekend komponują zgodnie z beatlesowską zasadą: wzmacniane chórkami zwrotki i łatwe do powtórzenia refreny. Może dlatego zgrabnie napisane kawałki... 84
  • Książka 12 maj 2019, 20:00 Zło i piękno Autor wybitny, to i teksty świetne. Jaume Cabré, dobrze znany u nas od kilku lat numer jeden literatury katalońskiej, wydał nową książkę – zbiór opowiadań, który swoim klimatem nawiązuje do jednej z najbardziej... 85
  • Kalejdoskop 12 maj 2019, 20:00 Nowe mitologie W „Encyklopedii wczesnej Ziemi” Isabel Greenberg zabiera czytelników do świata dziecięcych baśni z przeróżnych stron świata, które pochłaniało się niegdyś całymi tomiszczami. Jakże przyjemnie jest odkryć, że era... 86
  • Ślubne show 12 maj 2019, 20:00 Ludzie wydają ogromne pieniądze, bo wiedzą, że będą oceniani. Nie tylko przez zaproszonych gości, ale też przez cały świat, któremu dostęp do tego wyjątkowego dnia dają za sprawą mediów społecznościowych – mówi Gok Wan, brytyjski stylista, który ostatnio pomaga Polkom wybierać... 88
  • Wyprawić wesele i nie zwariować 12 maj 2019, 20:00 Branża weselna wciąż udowadnia, że przyszłych małżonków planujących „ten dzień” ograniczają w zasadzie tylko wyobraźnia i stan konta. Oto przewodnik po tegorocznych trendach ślubnych. 90
  • Handel wymienny 12 maj 2019, 20:00 Lubię być inspirowana. Uwielbiam ten stan, kiedy pod wpływem czegoś, co zobaczę, jakiejś rozmowy czy muzyki, powstaje we mnie impuls twórczy, czy w pracy nad rolą, czy w wymyślaniu nowego projektu. Iskra zapalna, która pobudza twórcze tętno. I to podniecenie, że rodzi się „coś”. 92
  • W mundurkach i z twarogiem 12 maj 2019, 20:00 Nazywanie mieszkańców Wielkopolski pyrami nie jest szczytem elegancji, ale ma głęboką tradycję. Zwłaszcza w odniesieniu do kulinariów. 94
  • Jak założyć pasiekę w mieście 12 maj 2019, 20:00 Miejski miód wcale nie jest niezdrowy. Badania pokazują, że zawiera znacznie mniej zanieczyszczeń niż ten produkowany na wsi. 95
  • Trendy miesiąca 12 maj 2019, 20:00 Tęczowe tango Choć kursy tanga dla par jednopłciowych na świecie mają się dobrze, ludzie, którzy do tej pory próbowali zarażać Polaków pomysłem organizowania podobnych i u nas, raczej nie mieli szczęścia. Ale Tomasz Sępowicz,... 97
  • Zrób sobie... Brudzińskiego 12 maj 2019, 20:00 Pamiętacie skecz Monty Pythona o hiszpańskiej inkwizycji? Minister Brudziński chętnie Wam go przypomni o 6 rano. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany