Gra w nic

Gra w nic

Artyści mogą dziś uczestniczyć w konkursach niemal nieustannie, różnego rodzaju turnieje odbywają się kilka razy w roku. Jednak nie budują one karier. Odwrotnie. To artyści tworzą renomę konkursów.
Jakub Banasiak

III RP konkursami artystycznymi stoi. Wymieńmy najważniejsze: Konkurs Gepperta, RybieOko, Artystyczna Podróż Hestii, Spojrzenia, Nagroda Artystyczna Siemensa, Coming Out, Konkurs Fundacji Grey House, Młode Wilki. W ostatnich dniach ogłoszono wyniki dwóch spośród nich, i to tych istotnych: studenckiej Artystycznej Podróży Hestii i przeznaczonych dla artystów do 35. roku życia Spojrzeń. Jednak ich wyniki nic w polskiej sztuce nie zmieniły, obeszły co najwyżej uczestników, a i to na chwilę. Opinie krytyków rozjeżdżały się z wyborami jurorów. Ot, rytuał. Jak co roku. Dlaczego znaczenie konkursów jest odwrotnie proporcjonalne do ich liczebności?

Zagrajmy w kapitalizm

Nie są one, oczywiście, wynalazkiem ostatnich lat. Najstarszy, Bielska Jesień, powstał w 1962 r. Jednak w dobie PRL konkursy były pozbawione tego, co decyduje o sile każdego turnieju: niezależności, nieprzewidywalności, realnej stawki. Nagrody były marne, a kryteria udziału niejasne. Podobne wydarzenia zmieniały się w zbiorowe przeglądy bieżącej twórczości związkowych malarzy, grafików czy rzeźbiarzy. Ktoś w nich wygrywał, ktoś przegrywał, ale nie przekładało się to na wzrost znaczenia tego czy innego twórcy. Wyjątkiem był bodaj tylko konkurs w ramach Międzynarodowego Biennale Plakatu w Wilanowie – ale i ten wyjątek tylko potwierdzał regułę. W kapitalizmie sytuacja teoretycznie powinna wyglądać inaczej. Tu, w przeciwieństwie do socjalizmu, marzenia podobno stają się rzeczywistością. Jednak, jak wiemy, tylko niektóre. Konkursy artystyczne dobrze tłumaczą tę dialektyczną sprzeczność.

Z jednej strony konkurs to niemal pars pro toto kapitalizmu jako takiego – wszyscy uczestnicy mają równe szanse, jury jest obiektywne, nagrody wysokie. Nic, tylko startować. Tyle teorii. Jest bowiem i druga strona: to wehikuł, który pozwala przeskoczyć jednym susem to, co powinno być fundamentem owego systemu gospodarczego: ciężką pracę, która dopiero przyniesie sukces. Oferuje nagrodę bez wysiłku. Zdaje się tym atrakcyjniejszy, im mniej realna staje się droga „od pucybuta do milionera”. I nieważne, czy turniej dotyczy gotowania, sportu, budowy nowego domu – czy sztuki. Ale może, niejako przy okazji, turnieje mają jakieś znaczenie merytoryczne? Nic bardziej mylnego. Konkursy nie tworzą nowych karier. Nie zmieniają artystycznych hierarchii.

Konkursy jako źródło cierpień

Sztandarowym przykładem artysty, którego karierę wiąże się z konkursem, jest Wilhelm Sasnal, który w 1999 r. wygrał Bielską Jesień. Od tego czasu w środowisku artystycznym panuje przekonanie, że „warto brać udział w konkursach”. Jednak związek pomiędzy zwycięstwem w nich a sukcesem – artystycznym i komercyjnym – jest iluzoryczny. Aby to stwierdzić, nie trzeba pogłębionych analiz. Wystarczy sobie uświadomić, że w każdej wystawie finałowej bierze średnio udział 20 artystów – i jest to szacunek znacznie zaniżony. Przy pięciu zaledwie imprezach daje to 100 osób rocznie, 1000 przez dekadę, 2000 od czasu zwycięstwa Sasnala. Oczywiście nadesłanych prac jest kilkukrotnie więcej. Sama Bielska Jesień to kilkaset zgłoszeń. Ten nadmiar nie jest bez znaczenia. Teoretyk Gregory Sholette używał metafory „ciemnej materii świata sztuki”. W jego porównaniu to przytłaczająca większość twórców, którzy nigdy nie osiągną sukcesu, ale są konieczni – niczym otchłanna czerń kosmosu – aby na ich tle widniała konstelacja kilkuset, może kilku tysięcy jaśniejących gwiazd sztuki. W realiach globalnego świata sztuki, w którym w samym tylko Berlinie karierę stara się zrobić kilkadziesiąt tysięcy artystów, jest to liczba galaktycznie mała. Konkursy artystyczne brutalnie wydobywają tę prawidłowość: szanse są niby równe, ale wygrywają naprawdę nieliczni. W potransformacyjnej Polsce kapitalizm daleko odbiegał od laboratoryjnego wzorca.

Dotyczyło to również obietnicy sukcesu w sztuce. Nadreprezentacja konkursów to symptom takiego stanu rzeczy. Historia konkursów artystycznych jest więc usłana ciałami twórców, którzy nigdy nic w nich nie osiągnęli. Byli wyłącznie statystyką. A jednak mieli irracjonalną nadzieję na wygraną, bo uwierzyli w mit sprawczości konkursu. Wystarczył jeden Sasnal, a raczej to, co malarz ten osiągnął później – bo to nie konkurs go zbudował, lecz wystawy w ważnych instytucjach, roztropne wejście na zachodni rynek, a przede wszystkim talent. Turniej w Bielsku-Białej mógł, lecz absolutnie nie musiał się Sasnalowi przydarzyć. Natomiast bez wątpienia pomógł Bielskiej Jesieni, która była już wtedy konkursem wiekowym, organizowanym mocą instytucjonalnej rutyny. I będzie nadal, bo nic tak dobrze nie wypełnia programu jak konkurs. Tym bardziej że ostatnio cud zdarzył się po raz drugi, po 16 latach od wiktorii Sasnala – w 2015 r. Bielską Jesień wygrała Martyna Czech, wówczas artystka anonimowa, jeszcze przed dyplomem (Sasnal wygrał w roku dyplomowym). Jej twórczość obwołano rewelacją, malarką zainteresowali się kolekcjonerzy i instytucje publiczne. W zeszłym roku została nominowana do

Paszportów „Polityki”, obecnie jej prace można oglądać w Muzeum Sztuki Nowoczesnej na ważnej wystawie „Farba znaczy krew” oraz w prywatnej galerii BWA Warszawa, która zestawia obrazy Czech z pracami legendy polskiej sztuki – Leszka Knaflewskiego. Robi wrażenie? Bez wątpienia. Ale najważniejsze rozegrało się po konkursie. Taki przebieg wydarzeń zdaje się optymalny: w rywalizacji wypływa młody twórca, zyskuje widoczność, a świat sztuki mówi „sprawdzam”. Podejmowanie ryzyka w konkursach artystycznych to jednak wyjątek – przycinają je już same reguły, które niczym w 1962 r. definiują „młodego artystę” jako tego, który ma nie więcej niż… 35 lat. W tym wieku Napoleon był już cesarzem. Doskonale rozumieją to sami artyści, którzy wysyłają swoje prace na konkursy nawet wtedy, gdy zdobyli już pewną pozycję, są znani krytykom i obecni na rynku. Jednak kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy zawsze się przyda.

To nie ich wina, patologiczny jest sam system, który zresztą ćwiczy artystów do konkursowej rywalizacji od lat studenckich. Nieskorzy do ryzyka są w końcu jurorzy – wszak artyści, którzy są rewelacją jednego, dwóch sezonów, w trzecim mogą się okazać niewypałami. W rezultacie do grona finalistów najczęściej trafiają ci, którzy powinni byli się tam dostać kilka dobrych lat wcześniej. Nie zmienia to tego, że konkursy dają cząsteczkom ciemnej materii szansę na choćby chwilowe mignięcie – w mediach, na Facebooku, na konkursowej wystawie. Pozorują ruch, mimo że do finałów poszczególnych turniejów przechodzi stale powtarzający się zestaw nazwisk. Przydają się również krytykom i kuratorom, którzy dzięki nim mogą poczuć namiastkę sprawczości (i piszę to jako przewodniczący jury Bielskiej Jesieni w 2015 r.). Jednak najważniejszy fenomen polskiej sztuki ostatniego czasu – grupa Potencja – żadnego konkursu nie wygrał. Przeciwnie, ich sukces wynika (poza talentem) z oddolnej samoorganizacji i tego, że „umieli w fejsbuki”. Jeżeli więc konkursy nie są potrzebne artystom, to komu? Oczywiście sponsorom – tym, którzy na obietnicy kapitalistycznego sukcesu zyskują najwięcej.

Niewidoczny cień sponsora

Sponsoring konkursów artystycznych przez wielkie korporacje to powszechna praktyka na całym świecie, również w Polsce. Wskazują na to same nazwy: Artystyczna Podróż Hestii, Nagroda Artystyczna Siemensa czy Spojrzenia Deutsche Bank. Filantropia, jak zawsze, nie jest tu tylko bezinteresowna: atrakcyjny kontekst sztuki pozwala ugrać PR-owo więcej i taniej niż profesjonalna kampania społeczna (lub choćby odbębnić CSR – „społeczną odpowiedzialność biznesu”). To właśnie ten wymiar Spojrzeń w 2007 r. poddał próbie Rafał Jakubowicz, jeden z nielicznych w Polsce artystów uprawiających krytykę instytucjonalną. Jako finalista dysponował określoną kwotą na realizację swojej pracy. Wybrał gest radykalny: polecił wykuć w ścianie Zachęty – współorganizatora konkursu – duże logo Deutsche Banku, następnie je zaszpachlować, a pozostały ślad dokładnie zamalować.

Zwiedzający widzieli tylko kupkę gruzu pod białą, gładką ścianą – pozostałość interwencji. Wymowa pracy Jakubowicza była prosta: w ścianach, tuż za rzeźbami i obrazami, które oglądacie, znajduje się niewidzialne logo wielkiego banku, nie zapominajcie o tym, mimo że go nie widzicie. Oczywiście artyści doskonale zdają sobie sprawę, że grają w nie swoją grę, ale ostatecznie godzą się na to, żeby cedować swój kapitał symboliczny na rzecz sponsora. Kto chce pozostać w grze w sztukę, musi grać, nawet jeżeli jest to gra w nic. Jakubowicz oczywiście tamtej edycji konkursu nie wygrał. Jednak to jego praca weszła do kanonu historii sztuki polskiej po 1989 r. A czy ktoś pamięta realizacje uczestników i zwycięzców 99 proc. konkursów artystycznych? I być może to jest najlepszy morał tej historii. Konkursy nie budują artystów. To artyści budują konkursy. Również w wymiarze zysków wizerunkowych ich sponsorów.

Okładka tygodnika WPROST: 24/2019
Więcej możesz przeczytać w 24/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 24/2019 (1889)

  • Teraz Polska – lokalna 9 cze 2019, 20:00 Długo trzeba było czekać, aby stało się jasne, jaką rolę w naszym kraju odgrywają lokalne społeczności i ich liderzy. Najpierw była zmiana ustroju i „róbta co chceta” w latach 90., czyli jeśli wasza wieś albo miasteczko podupada,... 3
  • Niedyskrecje parlamentarne 9 cze 2019, 20:00 JANINA OCHOJSKA (KE), NA KTÓRĄ GŁOSOWAŁO 307 TYS. OSÓB, ma podobno żal do Platformy Obywatelskiej. O co? – Zostawili ją w kampanii zupełnie samą. Struktury partii nie pracowały na jej sukces. A przecież Jance było trudniej prowadzić... 6
  • Obraz tygodnia 9 cze 2019, 20:00 250 tys. PSZCZÓŁ zostało zabitych przez (na razie) nieznanego sprawcę w pasiece w Borowej Górze 53% o tyle wzrosła cena chleba w ciągu ostatniego roku Wygrana Rihanna z majątkiem 600 mln dol. wyprzedziła na liście najbogatszych kobiet w... 8
  • Info radar 9 cze 2019, 20:00 Samorządowcy do Senatu pilnie poszukiwani Prezydent Szczecina Piotr Krzystek jest namawiany przez PiS, żeby startował w jego barwach na senatora w najbliższych wyborach parlamentarnych – dowiedział się „Wprost”. Lista samorządowców... 12
  • Co wynika z wizyty Dudy w Białym Domu 9 cze 2019, 20:00 W WARUNKACH POLSKIEJ JATKI POLITYCZNEJ MOŻLIWOŚCI SĄ DWIE: ALBO BĘDZIE TO WIEKOPOMNY SUKCES POLSKI, która wstała z kolan, albo kolejna żenująca wycieczka prezydenta-przestępcy do prezydenta-ruskiego szpiega. Jedni będą widzieć dumnie... 13
  • Wolność mediów 9 cze 2019, 20:00 W świecie idealnym media szukają prawdy i dzielą się nią. W realu media tworzą albo rząd, albo korporacje po to, by dbać o swoje interesy. 14
  • Mogłam mieć poczucie pewnej niesprawiedliwości 9 cze 2019, 20:00 Moja refleksja, gdy odchodziłam ze stanowiska premiera, była następująca: jesteśmy blisko tego, żeby zmarnować sukces. Dlatego ani przez moment nie miałam w planie budowania frakcji ani odchodzenia z partii – mówi Beata Szydło, była premier. 17
  • Gwałt na sprawiedliwości 9 cze 2019, 20:00 Znów więc mamy, jak za czasów PRL, z zazdrością patrzeć na czterdziestoparoletnich emerytów mundu rowych 21
  • W Platformie nie będzie żadnych rozliczeń 9 cze 2019, 20:00 Mam spory dystans do poczynań władz mojej partii. Sztuką było przegrać te wybory – mówi Bogdan Zdrojewski, były eurodeputowany PO 22
  • Tischner jak Maria Kaczyńska 9 cze 2019, 20:00 Jak ktoś pisze, że ksiądz Tischner ma się czegoś wstydzić, to ja pytam: „Gdzie jest jakikolwiek dowód?” – mówi Maciej Gawlikowski, historyk. 25
  • Czas rozliczeń w PSL 9 cze 2019, 20:00 Za niespełna dwa tygodnie ludowcy zdecydują, czy pójdą do jesiennych wyborów w szerokiej koalicji od lewa do prawa, czy też postawią na samodzielny start. Dylemat ma charakter pokoleniowy – młodzi są za szeroką koalicją, a starzy za szyldem PSL. 28
  • Sami swoi 9 cze 2019, 20:00 Haka, Bośniak, którego 10 lat temu zabrałam na Paradę Równości w Warszawie, płakał. Jechaliśmy na platformie, wokół kolorowy tłum, muzyka, ludzie tańczyli. W Mostarze, z którego uciekł w czasie wojny, nigdy by się do... 31
  • Krew na szkolnych korytarzach 9 cze 2019, 20:00 Po ostatnich tragediach w szkołach rzecznik praw dziecka proponuje szkolenia antyterrorystyczne dla dzieci. Zdaniem psychologów przemocy wśród dzieci i nastolatków można zapobiegać w mądrzejszy sposób. 33
  • Gdańsk jako wielka grupa wsparcia 9 cze 2019, 20:00 Pięć miesięcy po śmierci Pawła Adamowicza Gdańsk znowu stał się na kilka dni centrum Polski. W styczniu wszystkich zmroziło, teraz wiatr od morza wiał gorący. Ale na ile silny? 38
  • Adopcja po polsku 9 cze 2019, 20:00 Wobec ludzi, którzy zdecydowali się na adopcję, odczuwamy coś w rodzaju podziwu połączonego z litością. A rodzice adopcyjni nie zawsze potrafią wyznać dziecku prawdę o jego pochodzeniu. 42
  • Bez krwi i kości 9 cze 2019, 20:00 Klopsy ze słonecznika, kurczak z kalafiora i kiełbasa z groszku. Na całym świecie rośnie branża mięsnych udawaczy, którzy zamiast soczystego steka proponują roślinny zamiennik. O ten rynek chcą powalczyć też polskie firmy, które już się nauczyły, jak zaczarować kubki smakowe... 46
  • Korposzpiedzy 9 cze 2019, 20:00 Nie masz iPhone’a, konta na Facebooku i nie korzystasz z Google’a? Nic nie szkodzi. Oni i tak wiedzą o tobie więcej, niż myślisz. Dlatego zwrócili na siebie uwagę śledczych z całej Unii. 50
  • Hossa Bessa 9 cze 2019, 20:00 Kaszanka na giełdzie Czarne chmury nad Zakładami Mięsnymi Henryk Kania. Popularny producent kabanosów i wędlin złożył w zeszłym tygodniu wniosek do sądu o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego. Spółka tłumaczy, że... 54
  • Internetowy przełom 9 cze 2019, 20:00 Już niedługo internet mobilny zrewolucjonizuje nasze życie. Sieci 5G pomogą w prowadzeniu samochodu czy monitorowaniu stanu zdrowia. 55
  • Przygotujmy się na coraz szybsze zmiany 9 cze 2019, 20:00 Nie będziemy szukać informacji, to one znajdą nas. Pojawi się nowe pokolenie liderów, którzy będą w większym stopniu kierować się mądrością niż ideałami – ocenia skutki czwartej rewolucji przemysłowej Nicholas Davis ze Światowego Forum Ekonomicznego. 56
  • Rewolucja dotyczy nas wszystkich 9 cze 2019, 20:00 Wbrew nazwie, czwarta rewolucja przemysłowa nie ogranicza się do zautomatyzowanych i inteligentnych fabryk – mówi Paweł Filipowicz, partner w Deloitte. 59
  • Pieniądze, gusła i medycyna 9 cze 2019, 20:00 Pekin zadbał, żeby tradycyjne chińskie metody leczenia stały się standardem uznawanym przez Światową Organizację Zdrowia. Wielu uczonych ma jednak wątpliwości, czy poza pieniędzmi i prestiżem dla Chin będzie z tego jakiś wielki pożytek dla światowej medycyny. 60
  • Zielono im 9 cze 2019, 20:00 Niemcy pokochali partię Zielonych, która w sondażach bije już nie tylko socjalistów, lecz także chadeków Angeli Merkel. Czy następny kanclerz Niemiec będzie ekologiem? 64
  • Ciśnienie w dół 9 cze 2019, 20:00 Ciśnienia nie obniża się po to, żeby było niższe, tylko żeby dłużej żyć. Dlaczego spośród 10 mln Polaków z nadciśnieniem tętniczym tylko co czwarty leczy je skutecznie? 66
  • Chroń nerki, unikniesz kamicy 9 cze 2019, 20:00 Kamicy nerkowej i związanemu z nią dolegliwemu bólowi można zapobiegać. Kluczem jest picie płynów oraz zapobieganie powstawaniu kamieni w układzie moczowym. 70
  • Gra w nic 9 cze 2019, 20:00 Artyści mogą dziś uczestniczyć w konkursach niemal nieustannie, różnego rodzaju turnieje odbywają się kilka razy w roku. Jednak nie budują one karier. Odwrotnie. To artyści tworzą renomę konkursów. 73
  • Elegia łemkowska 9 cze 2019, 20:00 Dzisiaj Beskid Niski to kraina bobrów, myszołowów i ciszy. Jednak w końcu natrafia się tu na pozostałości cmentarza, krzyże, zarośnięte podmurówki. Ślady zgładzonego świata – mówi Monika Sznajderman, autorka „Pustego lasu”. 76
  • Zawsze wolność 9 cze 2019, 20:00 Wielkość artysty najłatwiej poznać po tym, że jego utworom nie szkodzi upływ czasu. Przemysław Gintrowski tę próbę przeszedł celująco – od jego śmierci minęło kilka lat, a napisane przez niego pieśni wciąż wracają, słuchane ze wzruszeniem i wykonywane przez młodych artystów. 80
  • Mecenat z pozytywną energią 9 cze 2019, 20:00 Filharmonia Narodowa, film „Kurier” czy Szalone Dni Muzyki to przykłady zaangażowania PGE Polskiej Grupy Energetycznej w mecenat kultury na najwyższym poziomie. 82
  • Wydarzenie 9 cze 2019, 20:00 Nowy Pilch Około 10 lat temu Jerzy Pilch zaczął pisać dziennik. Nie był to typowy dziennik, raczej cykl krótszych i dłuższych felietonów (głównie o literaturze) przeplatanych lekko napisanymi opowieściami o kłopotach ze zdrowiem i o... 84
  • Film 9 cze 2019, 20:00 Zderzenie kultur Wnominowanym do Oscara „Króliku po berlińsku” i w „Sztuce znikania” Bartosz Konopka opowiadał o autorytaryzmie. W „Balladzie o kozie” portretował rodziny, które w ramach programu pomocy dostały z Unii... 85
  • Muzyka 9 cze 2019, 20:00 Zwykłe życie Minęło pięć lat od ostatniego studyjnego albumu jednego z najważniejszych muzyków w historii rocka – głosu sumienia i wnikliwego obserwatora amerykańskiego społeczeństwa. Bruce Springsteen już ponad dwie dekady temu... 86
  • Książka 9 cze 2019, 20:00 Napisane szeptem Druga książka Żanny Słoniowskiej, pochodzącej ze Lwowa polskiej autorki, która kilka lat temu debiutowała interesującą i dobrze przyjętą nie tylko w Polsce powieścią „Dom z witrażem”. Mawia się czasami, że... 87
  • Kalejdoskop 9 cze 2019, 20:00 Niech żyje kłamstwo! Trzeba je uzupełnić – zgodziły się Nicole Kidman i Reese Whiterspoon, choć wcześniej zastrzegły, że do historii z „Wielkich kłamstewek” już nie wrócą. Wyzwoliły już graną przez Kidman Celeste od jej... 88
  • Cisza! 9 cze 2019, 20:00 „Brak” jest luksusem. Łatwiej o tatuaż niż o brak tatuażu, o T-shirt z napisem czy głupim obrazkiem niż o taki bez Już po dziesiątej wieczorem. Na osiedlu ryczy na cały regulator jakiś piosenkarz, ponieważ jest festyn albo kolejny... 90
  • Przez żołądek do zdrowia 9 cze 2019, 20:00 Każdy może być dla siebie najlepszym dietetykiem. Przestańmy ślepo podążać za idealną sylwetką i zacznijmy słuchać swojego organizmu – przekonuje Pepsi Eliot. 92
  • Praca z alkoholikami była lekcją pokory 9 cze 2019, 20:00 Pokora, którą jako człowiek młody i mocno zbuntowany uważałam za coś poniżającego, z wiekiem okazała się mądrością 94
  • Niedzielny łobiod i beztydzień 9 cze 2019, 20:00 Rolada, kluski śląskie i modro kapusta są wpisane w śląskie DNA niczym występ orkiestry dętej w czasie Barbórki. 96
  • Finansowanie społecznościowe 9 cze 2019, 20:00 Rosnące zainteresowanie crowdfundingiem pokazuje, jak wielką siłą jest internetowa społeczność. 97
  • Zrób sobie... Pietrzaka 9 cze 2019, 20:00 Jak opowiadać żenująco nieśmieszne dowcipy o nowotworach i nie tylko – panie Janku, nikt tego nie wie lepiej od pana. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany