Jak prezydent bawi się państwem. Rada Nowej Konstytucji z błędami na starcie

Jak prezydent bawi się państwem. Rada Nowej Konstytucji z błędami na starcie

Dodano: 
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki Źródło: Przemysław Keler/KPRP
Konstytucja z 1997 r. była fundamentem ustrojowej zmiany i gwarancją praw obywateli. Dziś, zamiast wskazać jej realne wady, pojawia się pomysł pisania jej od nowa. Bez diagnozy problemów, bez jasno określonych celów i z kontrowersyjnym składem zespołu — to scenariusz, który już kiedyś zakończył się kosztowną porażką.

Konstytucja uchwalona w 1997 r. była rewolucją. Zmieniła ustrój. Obywatele uzyskali podmiotowość. Państwo miało im służyć. W przyzwoity sposób chroni ona praw obywateli do dziś. Obecnie urzędujący prezydent w 235. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja powołał jednak radę do napisania nowej konstytucji. Zarówno sam pomysł, a zwłaszcza sposób jego realizowania, gwarantuje porażkę. Zwracam się z pytaniami do pomysłodawcy. Jakich praw obywateli nie chroni obecna konstytucja? Czy bałagan polityczny jest wynikiem konstytucji, czy złej woli dużej części klasy politycznej?

Powtórka z rozrywki

Artykuł został opublikowany w 19/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.