Do TK trzeba wejść siłą. Święczkowski nie jest właścicielem Trybunału

Do TK trzeba wejść siłą. Święczkowski nie jest właścicielem Trybunału

Bogdan Święczkowski
Bogdan Święczkowski Źródło: FORUM / Jacek Szydlowski
Wszyscy straszą siłowym wejściem do Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem pięciu wybranych sędziów nie może orzekać. Czy państwo ma bez końca stać przed zamkniętymi drzwiami?

Przestańmy stawiać proste sprawy na głowie. Nasza śródziemnomorska cywilizacja zawsze stała na stanowisku, że użycie przemocy/siły wobec złodzieja złapanego na gorącym uczynku, aby odebrać ukradzione pieniądze jest działaniem akceptowalnym, słusznym, ale z konieczności siłowym. Jest bowiem skuteczną i oczywistą reakcją na bezprawne działanie złodzieja, nawet tego, który do tej pory był sąsiadem okradzionego. Zacznijmy więc nazywać rzeczy po imieniu i przestańmy mieć jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że bezprawnym działaniem jest to, co robi pan Święczkowski w TK, czyli nie dopuszcza świadomie, przemocą sędziów do wykonywania ich konstytucyjnych obowiązków. Dlatego ich wejście do TK jest konieczne i musi być skuteczne. Aby takie było, niestety może być potrzebne użycie siły, aby mogli wejść do swoich gabinetów i prezes zaczął przydzielać im sprawy.

Popuśćmy wodze fantazji

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.