Ile można pisać o szminkach?!

Ile można pisać o szminkach?!

Rozmowa z Joanną Kluzik-Rostkowską, posłanką PiS, szefową sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego
WPROST: Gdyby nie była pani kobietą, to…

JOANNA KLUZIK-ROSTKOWSKA: … o moja droga w polityce z pewnością byłaby dłuższa, bardziej kręta i trudniejsza. To, że jestem kobietą, bardzo ułatwia mi działalność polityczną. Jako mężczyzna pewnie nie doszłabym do stanowisk, które pełniłam.

Mówi pani inaczej niż koleżanki z lewicy. Czy to możliwe, że w partiach konserwatywnych kobietom jest łatwiej niż w lewicowych?

Tak. Nie chcę obgadywać lewicy, ale oni bardzo głośno krzyczą o  parytecie, a sami go nie przestrzegają we własnej partii, chociaż podobno mieli taki zamiar. W moim przypadku jest coś jeszcze ważniejszego – przez lata pracowałam z Lechem i Jarosławem Kaczyńskimi i  muszę powiedzieć, że u nich kobiety mają status szczególny.

Kobiety miały zawsze u Kaczyńskich łatwiej?

Tak.

Łatwiej niż mężczyźni?

O, zdecydowanie. Zawsze miałam z Lechem i Jarosławem dwa kłopoty. Lech jako prezydent Polski, a wcześniej Warszawy, wszędzie powinien był wchodzić pierwszy. Ale nie, on i Jarek zawsze musieli puścić przodem kobietę. Przez to w przypadku Lecha zawsze powstawał w drzwiach zator. Jeszcze gorzej było, gdy wpadałam do Leszka i Jarka z jakąś sprawą. Nie  siadałam, bo wydawało mi się, że wtedy szybciej wszystko załatwię. Oni odruchowo wtedy wstawali. No bo jak to? Kobieta stoi, a oni mają siedzieć? Nie mogło tak być. Dalej nie może. 

A kobiety w polityce sobie nie przeszkadzają?

Mówi się że, gdy one z  sobą rywalizują, mężczyźni poklepują się po plecach i się wspierają. Nie widzę zazdrości, jest raczej solidarność. I przyznam, że nawet ponadpartyjna. Taką sztamę trzymałam na przykład z Izą Jarugą--Nowacką. Bardzo się lubiłyśmy. Gdy jeszcze byłam ministrem pracy, zaproszono nas kiedyś razem do telewizji. Założenie było takie, że będziemy się spierać o jeden z moich pomysłów. Nic z tego nie wyszło, bo między mną a Izą panowała kompletna sielanka. Dziennikarz strasznie się niecierpliwił i  na koniec zapytał Izę: „Ale może jest coś w tym programie, do czego ma  pani zastrzeżenia?". Odpowiedziała mu: „Może i jest, ale nie chcę robić pani minister przykrości”. Więcej nas tam nie zaprosili razem.

Grażyna Gęsicka i Aleksandra Natalli-Świat, które podobnie jak Jaruga-Nowacka zginęły w katastrofie tupolewa, były pani najlepszymi koleżankami w PiS?

Tak. Z Grażyną Gęsicką otarłyśmy się o siebie już dawno – w latach 80. Gdzieś tam się mijałyśmy w swoim środowisku. Ale bliżej zaczęłyśmy z  sobą współpracować, gdy ja byłam wiceministrem pracy i polityki społecznej, a ona szefowała Ministerstwu Rozwoju Regionalnego.Szukałam pieniędzy na projekty, które chciałam realizować – dotyczące kobiet, rodziny. I pomyślałam sobie, że może znalazłyby się jakieś pieniądze unijne. Tak zaczęłam współpracować z Grażyną. To dotyczyło programu dotacji na lata 2007-2014. Miałyśmy wówczas mało czasu. Teraz, niedawno, chciałyśmy do tego tematu wrócić. Podobnie zaczęła się moja bliższa współpraca z Olą Natalli-Świat. Gdy ja byłam w Ministerstwie Pracy, ona kierowała sejmową komisją finansów. Konsultowałam z nią wiele spraw.

Działałyście osobno, czasem współpracując, i nagle na początku 2009 roku objawiłyście się Polakom jako jedna siła – aniołki Kaczyńskiego.

Tak. I tak naprawdę to zbliżyłyśmy się do siebie podczas tej właśnie kampanii, której byłyśmy twarzami. Nie wiem, czy myślałyśmy o tym w  kategoriach siły. Wydaje mi się, że raczej poczułyśmy, że jesteśmy za  siebie odpowiedzialne od tego momentu. Kiedy Grażyna została szefową klubu, to zaprosiła nas na kolację i powiedziała: „No, dziewczyny, musicie mi pomóc teraz". Umawiałyśmy się też od dłuższego czasu na wino u mnie w domu, ale, niestety, nic z tego nie wyszło.

Kto tak właściwie wymyślił „aniołki Kaczyńskiego"? Pani?

A gdzie tam. Dowiedziałam się o wszystkim w środę, trzeba było szybko załatwić ciuchy i… w piątek już nagrywaliśmy reklamówkę. A do tego trzeba było jeszcze zrobić zdjęcia do billboardów. Od tamtej pory inaczej patrzę na reklamy majonezów i proszków, o których zawsze mówiłam: „Boże, co za bzdety". My na te 30 sekund pracowałyśmy 17 godzin.

Podobała się wam rola gwiazd?

A skąd. Najbardziej wkurzała się Grażyna. Mówiła, że nie po to jest w  polityce, żeby być sławna. Kompletnie nie była tym zainteresowana. Ola z  kolei lubiła stroje i poddawała się temu, ale z dużym zniecierpliwieniem. Ja chyba przyjmowałam to najspokojniej z nich, ale  nie ze względu na jakieś umiłowanie ciuchów. Przez trzy lata byłam wicenaczelną magazynu „Przyjaciółka" i po prostu wiedziałam, na czym mniej więcej polegają takie sesje, ile trzeba włożyć w nie pracy, jaka to machina itd.

A czy doświadczenie pracy w kobiecym piśmie przydaje się w polityce?

Z tą „Przyjaciółką" to była zabawna historia. Przeszłam do niej z  „Wprost”, a może nawet z „Nowego Państwa”, bo to się wszystko zmieniało wtedy szybko. Do pracy tam poleciła mnie Małgosia Domagalik. Dowiedziawszy się, że w „Przyjaciółce” szukają wicenaczelnej, zasugerowała, że jest taka Kluzik i że warto po nią sięgnąć. Rozmowa z  prezesem wydawnictwa trwała pięć minut, a zakończyła się pytaniem: „No i  jak? Będzie pani tą wicenaczelną czy nie?” Pismo sprzedawało się wówczas na poziomie 500 tys. egzemplarzy. To robiło wrażenie. To, co mi się później przydało, a czego się nauczyłam, to zarządzanie. Jego zasady są, niestety (a może na szczęście), podobne w fabryce butów i piśmie dla  kobiet. Strasznie podobało mi się też redagowanie tekstów, robienie skrótów, grzebanie w layoutach. Teraz, kiedy mam coś robić z grafikiem, wiem dokładnie, czego chcę. Choć były też rzeczy, przez które nie byłam w stanie przebrnąć.

To znaczy?

Po pierwsze, rubryka „Znani i lubiani". Nigdy nie udało mi się wybrać czy nawet zgłosić dobrego bohatera. To był czas „Big Brothera”, którego nie oglądałam. Jego gwiazdą był wtedy na przykład człowiek, który dzisiaj jest posłem i moim kolegą z komisji polityki społecznej. Chodzi o Janusza Dzięcioła. Druga rzecz to dział kosmetyczny – strasznie dziwiłam się, ile można pisać o szminkach. Nic mi z tego w głowie nie  zostało…

Czyli jednak ciągnęło panią do polityki. Wracając do niej, w jakich okolicznościach padła propozycja objęcia funkcji szefowej sztabu?

Zwyczajnie. Jarosław zadzwonił w piątek, umówiliśmy się na sobotę i  dostałam propozycję. Przyjęłam ją bez wahania. Podczas rady politycznej PiS Jarosław Kaczyński zapewniał, że będzie pani realną szefową sztabu, a nie tylko listkiem figowym.

Pani nie miała takich obaw?

To dla mnie bardzo ważne słowa. Sama się tego nie boję, bo kierowałam już w życiu różnymi zespołami. Zresztą takie głosy to dla mnie nic nowego. Podczas kampanii rok temu też pojawiały się sugestie, że  jesteśmy paprotkami. Śmiałam się z tego, bo gdyby chodziło o trzech brunetów, a nie trzy kobiety, to takie pytania by nie padały. Dziś jest podobnie.

Gdyby szefem sztabu został facet, to takich pytań by nie było.

Byłyby. W sztabie są przecież Adam Bielan i Michał Kamiński, którzy mają mocną pozycję polityczną. Ich obecność jest bardzo cenna. Jako szef sztabu mam organizować pracę, a nie podcinać im skrzydła. Pełniłam już w życiu kilka kierowniczych funkcji i wiem, na czym polega zarządzanie. Jeśli ktoś myśli, że będę paprotką, która bezrefleksyjnie wszystkiemu się poddaje, to się myli. Ale jeśli ktoś uważa, że będę walczyć z okropnymi facetami od kampanii, to też jest w błędzie.

A dla Jarosława Kaczyńskiego jest pani bardziej kumplem czy wymagającym menedżerem?

Ciężko powiedzieć, jaki to będzie styl. Będę szefem sztabu, który nazywa się Kluzik-Rostkowska, i tyle.

Z kim lepiej się pani współpracowało – z Lechem czy z Jarosławem?

Jarka znam lepiej i dłużej, ale Leszka też bardzo lubiłam. Ceniłam go  głównie za to, że dawał mi wolną rękę. Pracując w biurze prasowym warszawskiego ratusza, przyszłam do niego kiedyś i zaproponowałam: „Może byś znalazł kogoś o znanym nazwisku i zrobił go pełnomocnikiem do spraw kobiet i rodziny. Ja chętnie zajmę się czarną robotą, bo w tym biurze prasowym wariuję z nudów". Leszek powiedział mi wtedy: „No dobrze, to  może ty zostań tym pełnomocnikiem”. Pamiętam, że zaznaczył jeszcze, żebym tylko nie była zbyt konserwatywna.

Kłóciła się z nim pani?

Nie, nigdy. Jak miałam do niego sprawę, to nigdy nie umawialiśmy się na godzinne spotkania. Wpadałam, a on wszystko akceptował. Był bardzo fajnym szefem, w nic się nie wtrącał.

Jarosław Kaczyński dla odmiany lubi mieć nad wszystkim kontrolę.

Niezupełnie. Kiedy pracowaliśmy w „Tygodniku Solidarność", dawał mi pełną swobodę. Zresztą ja nie jestem człowiekiem, który się o wszystko pyta. Po prostu robię to, co uważam za stosowne.

Kiedyś powiedziała pani, że jak Jarosław Kaczyński wchodzi do pokoju, to  od razu czuć, że to kierownik. Będzie pani umiała wydawać temu kierownikowi polecenia?

Polecenia nie. Wyraźne sugestie - owszem (śmiech). A jeśli chodzi o  to określenie, to użył go kiedyś Jan Krzysztof Bielecki w odniesieniu do  naszego wspólnego przyjaciela. Nie mam do tego praw autorskich, ale  jakoś zapadło mi to w pamięć. Faktem jest, że są ludzie, u których charyzma i inteligencja są wyczuwalne chociażby po sposobie bycia. Jarek z pewnością do nich należy. Tego nawet wrogowie mu nie odmawiają.

Zawarła pani ze swoją rodziną – mężem i dziećmi – jakiś pakt na czas kampanii?

Nie zawierałam paktów. To się dzieje spontanicznie wszystko. Pierwsze zgrzyty już są. Powiedziałam dziś córce, że wrócę późno, bo wieczorem mam jeszcze spotkanie z Jarosławem. Wiecie, co mi odpowiedziała? „Mama, to on jest teraz ważniejszy ode mnie, tak?".

Pani odpowiednikiem w Platformie jest Sławomir Nowak. Dzwonił do pani z  gratulacjami?

Nie, ale ostatnio byliśmy razem w audycji radiowej. To było nasze pierwsze spotkanie. I muszę przyznać, że było całkiem miło. Oboje zresztą wyglądaliśmy na bardziej zmęczonych, niż redaktor prowadzący.

Okładka tygodnika WPROST: 19/2010
Więcej możesz przeczytać w 19/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2010 (1422)

  • Poczta 3 maj 2010, 12:00 Klimat się ociepla, głupcze Artykuł „Klimat się ociepla, głupcze" (nr 14) uważam za jednostronny. Autor nie odnosi się do argumentów przeciwników tezy o globalnym ociepleniu. Coraz powszechniej przebijają się do opinii... 4
  • Na stronie - Dobra strawa to podstawa 3 maj 2010, 12:00 Jeśli prawdą jest to, co wynika z analiz Inspekcji Handlowej oraz Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, to możemy czuć się usprawiedliwieni. Mieliśmy prawo ulec zbiorowej halucynacji. 5
  • Z życia koalicji, z życia opozycji 3 maj 2010, 12:00 Pracownicy Kancelarii Sejmu od niedawna nazywają swego marszałka Sołtys. Prawdopodobnie ma to coś wspólnego z zachowaniem Bronka Komorowskiego podczas żałoby narodowej. Całkiem było rumiane. Pracownikom Kancelarii Sejmu gratulujemy... 6
  • Walka z mitem 3 maj 2010, 12:00 „Lecha Kaczyńskiego bym pokonał. Dziś sytuacja jest jednak trudniejsza, bo moim przeciwnikiem nie jest Jarosław Kaczyński. Ja mierzę się z mitem Lecha” – zwierzył się ostatnio jednemu z polityków Platformy Bronisław Komorowski. Co więcej, mierzenie się z tą... 8
  • Skaner 3 maj 2010, 12:00 14
  • Pozorna ekstradycja Lazarowicza 3 maj 2010, 12:00 - Chwilami myślę, że komuś zależy na tym, abym trwał w niebycie, jakby moja wiedza o Narodowych Funduszach Inwestycyjnych stanowiła dla kogoś zagrożenie. 15
  • Domek z kart 3 maj 2010, 12:00 Prezydent Sopotu twierdzi, że nigdy nie myślał teorią spisku, ale od 2 lat czuje się tak, jakby żył w matriksie. Jedno z największych śledztw w Polsce rozsypuje się tymczasem jak domek z kart. A on złożył skargę na polskich śledczych w Strasburgu. 18
  • Nasz mord założycielski 3 maj 2010, 12:00 Przed Pałacem Prezydenckim nieprzebrany tłum. Ojciec bierze kilkuletniego syna na ramiona. – Co widzisz? – Ludzi. – A dalej? – Znicze, kwiaty. – Coś jeszcze? – O, Kaczogród! – Cicho! – syknął ojciec i jednym energicznym ruchem... 22
  • Kozioł... ofensywny 3 maj 2010, 12:00 Tekst Michała Łuczewskiego, mimo całego sztafażu moralizatorskiego, a nawet naukowego, mimo przywołania koncepcji kozła ofiarnego stworzonej przez jednego z najwybitniejszych współczesnych antropologów René Girarda, jest tekstem politycznym. Problem polega na tym, że jest to... 24
  • Znikające teczki 3 maj 2010, 12:00 Z archiwum UOP funkcjonariusze wynosili teczki agentów SB. „Wprost” dotarł do oficera, który opowiedział nam o tym procederze. Prokuratorzy z Instytutu Pamięci Narodowej prowadzą w tej sprawie intensywne śledztwo. 26
  • Zapytaj wprost - Ja patrzę w przyszłość 3 maj 2010, 12:00 Na pytania czytelników internetowego wydania „Wprost”odpowiada Grzegorz Napieralski, kandydat lewicy w wyborach prezydenckich i przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej 28
  • Bronisław, nie Bronek 3 maj 2010, 12:00 Nie fajny tata, ale surowy ojciec z pasem w ręku. Taki, co to nie pomoże w odrabianiu lekcji, ale za to chętnie rozliczy z każdej dwói. Tak wyobrażam sobie prezydenta Polski, jeśli wybory wygra kandydat Platformy Obywatelskiej. Wiem, wiem. Takich ojców bardziej się szanuje,... 29
  • Ile można pisać o szminkach?! 3 maj 2010, 12:00 Rozmowa z Joanną Kluzik-Rostkowską, posłanką PiS, szefową sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego 30
  • Wolność czyni cuda 3 maj 2010, 12:00 Wolność to najwspanialsza rzecz i zarazem najtrudniejsza do dobrego wykorzystania. Nie ma ani jednej definicji wolności, ani najlepszej interpretacji tego pojęcia. Alexis de Tocqueville – zdając sobie z tego sprawę – powiedział najkrócej: tylko niewolnik nie czuje,... 33
  • Produkty jedzeniopodobne 3 maj 2010, 12:00 Schab może być spreparowany z drobiu, parówki cielęce – zawierać tylko wieprzowinę, a truskawki w „truskawkowym” nadzieniu czekolady często udaje buraczany przecier. Dziwolągów wykrytych w 2009 r. przez Państwową Inspekcję Handlową jest znacznie więcej. 35
  • Tusk wraca do gry 3 maj 2010, 12:00 Do 10 kwietnia 2010 roku sytuacja była prosta. Donald Tusk mógł zupełnie bezpiecznie zrezygnować z prezydenckiego wyścigu. Wiedział, że każdy w miarę sensowny kandydat Platformy Obywatelskiej wygra z Lechem Kaczyńskim. Tragedia w Smoleńsku zmieniła wszystko. Tusk nie może... 40
  • Gospodarka państw Europy Środkowej: po kryzysie greckim dalej do euro 3 maj 2010, 12:00 (Analiza przygotowana przez EIU) Nowe państwa członkowskie Unii Europejskiej z Europy Środkowej i Wschodniej, a także państwa tego regionu starające się o przyjęcie do wspólnoty nie odczuły poważniejszych konsekwencji greckiego kryzysu. Inwestycje w państwach Europy Środkowej... 44
  • Strefa euro drży w posadach 3 maj 2010, 12:00 W 2011 roku strefa euro poszerzy się o Estonię i na tym koniec rozszerzania eurolandu na najbliższe lata. Kandydaci, widząc, jak kryzys pustoszył europejskie gospodarki, stracili motywację. 48
  • Zapytamy przedsiębiorców o zdanie w sprawie euro 3 maj 2010, 12:00 Ludwik Kotecki, wiceminister finansów i pełnomocnik rządu ds. wprowadzenia euro 50
  • Czechy: gospodarka jest ważniejsza niż euro 3 maj 2010, 12:00 Mojmír Hampl, wiceprezes Narodowego Banku Czech – rozmowa „Wprost” 54
  • Rosnące notowania walut 3 maj 2010, 12:00 (Analiza przygotowana przez The Economist Intelligence Unit) W pierwszym kwartale 2010 r. notowania polskiego złotego, rumuńskiego leja, węgierskiego forinta i czeskiej korony wzrosły w stosunku do euro. Stało się tak po gwałtownym spadku wartości tych walut w 2009 r. Jednak... 56
  • Nie takie euro drogie 3 maj 2010, 12:00 Zamiana złotego na euro będzie mieć znaczenie także dla naszych portfeli. Nie będzie to jednak tak drastyczna zmiana, jak straszą eurosceptycy. 58
  • Polskie euro 3 maj 2010, 12:00 Jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie odważyłby się zadać pytania o przyszłość euro. Dziś ekonomiści nie tylko dostrzegają zagrożenia tego projektu, lecz także wieszczą jego rychły koniec. Co ciekawe, ci sami ekonomiści w ubiegłym roku w podobny sposób opisywali sytuację... 59
  • Stoi na stacji niemiecka lokomotywa… 3 maj 2010, 12:00 Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Wkrótce o mądrości tego przysłowia mogą się boleśnie przekonać polskie firmy kolejowe wożące pasażerów. Korzystającym okażą się koleje niemieckie, które właśnie przejmują swoją pierwszą pasażerską spółkę w Polsce. Chociaż przychody... 60
  • Europa na gazie 3 maj 2010, 12:00 Europa na gazie Decyzje podejmowane teraz w Unii Europejskiej mają szansę wreszcie wzmocnić nasze bezpieczeństwo energetyczne. W Parlamencie Europejskim przygotowano właśnie rozporządzenie o bezpieczeństwie dostaw gazu, zaostrzające obowiązujące przepisy. W myśl nowych... 63
  • Kup sobie giełdę 3 maj 2010, 12:00 W ofercie publicznej PZU skarb państwa zastosował zupełnie inny model dopuszczenia do akcjonariatu inwestorów indywidualnych niż przy poprzednich prywatyzacjach. Model się sprawdził. Warto zastosować go przy następnych dużych prywatyzacjach, zwłaszcza przy prywatyzacji samej... 64
  • Cuda, które się zdarzyły 3 maj 2010, 12:00 Mój przyjaciel, szef oddziału neurochirurgii w jednej z berlińskich klinik, mawia, że w medycynie, jak w miłości, nie powinno się używać słów „zawsze” i „nigdy”. Bo zdarzają się takie sytuacje, gdy... No właśnie, co? Najbezpieczniej byłoby powiedzieć,... 66
  • Lowelas na ślubnym kobiercu 3 maj 2010, 12:00 Chwalący się setkami kochanek mężczyźni powinni być ostrożni. Większa liczba kochanek nie budzi zachwytu, raczej niepokoi ich partnerki. Panowie z licznymi podbojami na koncie częściej budzą niechęć, a nawet awersję niż podziw kobiet. 69
  • Nowe życie po czterdziestce 3 maj 2010, 12:00 Świat nie należy już do dwudziesto- i trzydziestolatków. Okazuje się, że najbardziej zadowoleni z życia są ludzie, którzy skończyli 40, a nawet 50 lat. – Dla wielu osób w tym wieku to najlepsze lata ich życia – twierdzi w prof. Ronald Kessler z Harvard Medical School. 70
  • Gdzie się kryje dusza 3 maj 2010, 12:00 Czy to, co odróżnia osobę żywą od zmarłej, jest jakimś niematerialnym bytem, będącym istotą naszej osobowości? Nawet nasi „nieludzcy” kuzyni neandertalczycy chyba wierzyli, że nie wszystko umiera wraz z ciałem, skoro urządzali pochówki swoim zmarłym. 71
  • Orgazm – enter 3 maj 2010, 12:00 Farrah jest raczej oziębła. Wendy – wyuzdana. Jest jeszcze Susan gustująca w seksie sadomaso, młoda i nieśmiała Yoko oraz Martha – ta dojrzała. Za niecałe 7 tys. dolarów możesz mieć je wszystkie. Kiedy tylko zechcesz. Ale to nie pięć różnych kobiet. To jeden... 72
  • Londyński trójkąt 3 maj 2010, 12:00 Jeszcze kilka miesięcy temu polityka Wielkiej Brytanii oparta była na ustalonym od lat podziale sił: równowadze między torysami a laburzystami. Jeśli sprawdzą się sondaże i do parlamentu dostaną się także liberałowie pod wodzą Nicka Clegga, Wielką Brytanię czeka wielkie... 76
  • Goodbye Stalin 3 maj 2010, 12:00 Sukces prezydentury Władimira Putina polegał na tym, że dawał on obietnicę wskrzeszenia radzieckiego imperium. Teraz, jako premier, Putin zadecydował, że trzeba raz na zawsze skończyć ze stalinizmem. Ale czy oznacza to, że rosyjska elita nagle zrozumiała bezmiar zbrodni... 78
  • Listy z Rosji 3 maj 2010, 12:00 Po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem Rosjanie nie przestają przesyłać Polakom wyrazów współczucia. Na adres rządowej agencji rosyjskiej RIA NOVOSTI przyszło już kilkanaście tysięcy listów. Na specjalnie utworzonej dwujęzycznej witrynie... 80
  • Kwietniowa rewolucja 3 maj 2010, 12:00 Świat dowiedział się o nim w marcu 1989 roku. Na symbolicznym pogrzebie przywódcy węgierskiego października Imre Nagya student Viktor Orbán zażądał wycofania radzieckich wojsk z Węgier. Przywódcy opozycji byli zdumieni. Jeszcze bardziej by się zdziwili, gdyby wiedzieli, że ten... 82
  • Dallas/Smoleńsk 3 maj 2010, 12:00 Zamach na prezydenta Johna F. Kennedy’ego uważa się za punkt zwrotny w historii USA. Zabójstwo prezydenta zrewolucjonizowało nie tylko amerykańską politykę, ale też kulturę. Czy Smoleńsk stanie się polskim Dallas? 84
  • Pewność prowadzi do konfliktów 3 maj 2010, 12:00 Rozmowa z Érikiem Emmanuelem Schmittem, doktorem filozofii, autorem m.in. bestsellerowego opowiadania „Oskar i pani Róża” 87
  • Polski Mediolan 3 maj 2010, 12:00 John Galliano, Stella McCartney czy Marc Jacobs zostali sławnymi kreatorami mody dzięki talentowi. Ale łączy ich też to, że ukończyli prestiżowe szkoły projektowania. W Polsce wciąż niewielu projektantów ma taki dyplom. Teraz mogą to nadrobić – właśnie trwa rekrutacja do... 88
  • Chętnie śpiewam w chórkach 3 maj 2010, 12:00 Pisanie tekstów nazywa księgowością. Piosenkę życia napisała, kosząc trawę. Urszula właśnie wydaje pierwszą od dziewięciu lat płytę. 90
  • Wenecja - pod stopami morze 3 maj 2010, 12:00 Można wprawdzie suchą stopą przejść niemal całą Wenecję, ale po co? By poczuć, czym naprawdę jest miasto zbudowane na lagunie, trzeba na nie spojrzeć z wody. 94
  • Załóż gumę… 3 maj 2010, 12:00 …na instrument – śpiewał nasz felietonista Krzysztof Skiba. Oprócz rockowych erotomanów te słowa lubią nucić także miłośnicy driftingu. Oni dla dobrej opony (czyli gumy) w swoim wozie (czyli instrumencie) gotowi są zastawić dom, sprzedać rodzinę i oba płuca. 96
  • Poszukiwacze zaginionej prawdy 3 maj 2010, 12:00 Uczono nas, że najciekawsza jest prawda. Być może dlatego cała masa ludzi zajmuje się zawodowo szukaniem prawdy, co może być tak męczące i beznadziejne jak poszukiwanie złota. Świat roi się od poszukiwaczy prawdy, którzy latami jej szukając, znaleźli tylko guza. 97

ZKDP - Nakład kontrolowany