Jazgot i pustka

Jazgot i pustka

Jazgot i pustka W katastrofie pod smoleńskiem stracili żony. Teraz próbują oswajać puste domy. Mają dość politycznej i medialnej jatki. Ale musieli zabrać głos.
Do tej pory smoleńscy wdowcy byli niewidoczni. Pierwszy wystąpił publicznie Paweł Deresz, wdowiec po Joannie Szymanek-Deresz z SLD. – Dla  politycznej wojny nie można żerować na ludzkim nieszczęściu – apelował.

W zeszłym tygodniu wdowcy pojawili się w prokuraturze, na spotkaniu z  rodzinami ofiar katastrofy. Wielu z niego wyszło, bo doszło do  politycznej przepychanki.

– Do samolotu wsiedli wszyscy razem, niezależnie od poglądów. Dlaczego teraz polityka dzieli rodziny ofiar? –  pyta Albert Węcławek, funkcjonariusz BOR, który w katastrofie stracił żonę Agnieszkę, stewardesę.

– Politycy nie liczą się z bólem krewnych ofiar, jaki wywołują swoimi wypowiedziami – mówi Jacek Świat, któremu pod Smoleńskiem zginęła żona Aleksandra, posłanka PiS.

Hołd dla Agnieszki
Dwupokojowe mieszkanie na jednym z nowoczesnych warszawskich osiedli. Obok telewizora leży wyrwana kartka z kalendarza. Dziesiąty dzień kwietnia jest pokreślony długopisem na czarno. Długie półki wiszące na  ścianie są szczelnie zastawione pamiątkami po funkcjonariuszce BOR Agnieszce Pogródce-Węcławek. Jej zdjęcia, wypełnione do połowy buteleczki z perfumami, jej dyplom. Na samym środku półki pamiątki najważniejsze – pierścionek i bransoletka z wygrawerowaną czterolistną koniczyną. Znaleziono je na miejscu katastrofy. – Agnes, tak ją nazywałem, była bardzo przesądna. Dlatego tak lubiła tę bransoletkę –  tłumaczy Albert Węcławek. Po chwili milczenia dodaje: – Dobrze, że  chociaż część rzeczy udało się odzyskać, bo obrączka z wygrawerowaną datą ślubu zaginęła.

Pan Albert nie odcina się od informacji na temat smoleńskiej tragedii. Jako funkcjonariusz BOR nie komentuje tylko wypowiedzi i zachowań polityków. Ogląda prawie wyłącznie TVN 24, na  oparciu kanapy leży laptop. – Lubię wiedzieć, co się dzieje. Czytam też, co piszą ludzie na różnych forach czy blogach – mówi. Po chwili zaczyna oglądać film upamiętniający Agnieszkę, który ktoś umieścił na YouTube. –  Oglądam ten film, gdy jestem w kiepskim nastroju – wyjaśnia. Na pulpicie komputera widać rozmazane zdjęcie Agnieszki. – Nie jest wyraźne, ale to  ostatnie zdjęcie, które jej zrobiłem – dodaje. Przyznaje, że dom jest teraz trochę zapuszczony. Jak żyła Agnieszka, wszystko było na glanc. To  ona dbała o każdy szczegół. Cała lodówka pokryta jest pamiątkowymi magnesami przywiezionymi z całego świata. Z każdego nowego miejsca przywoziła kolejne.

W czasie naszej rozmowy pan Albert wypala kilka papierosów. Wychodzi na balkon, bo żona nigdy nie pozwalała palić w  domu. – Trzymam się tego i tak zostanie – tłumaczy. Po śmierci żony musiał zapanować też nad domowym budżetem. Do tej pory to ona pilnowała, żeby mąż nie był zbyt rozrzutny. Teraz postanowił, że choć będzie ciężko, spłaci cały kredyt, jaki wzięli na dom. – To mieszkanie będzie hołdem dla niej – mówi borowiec.

Jest tylko gorzej
Filip Tomaszewski, wdowiec po Izabeli Tomaszewskiej, pracownicy Kancelarii Prezydenta, chodzi przygarbiony. Ból zmusił go do wizyty w  gabinecie psychiatrycznym, gdzie od przerażonej jego stanem lekarki dostał bardzo silne leki. – Nie chce mi się myśleć o przyszłości. Nie ma  dla mnie żadnej perspektywy. Dziś pierwsze dwa, trzy tygodnie po  katastrofie jawią mi się jako coś bardziej spokojnego niż obecna sytuacja. Po tych trzech miesiącach jest tylko gorzej – mówi.

Od śmierci żony w domu nie zmienił nic. Na szafce w korytarzu leży nierozpakowana korespondencja, w salonie na biurku nietknięte dokumenty. Na każdej szafce mnóstwo zdjęć. Z wyjazdów służbowych z parą prezydencką, z  posłanką Jakubiak, w kimonie ze słynnej wizyty w Japonii, zwykłe portrety. Na półce z książkami stoi w nienaruszonymstanie koszyczek z  przyborami kosmetycznymi. Na podłodze stos ostatnich pamiątek przywiezionych z Moskwy: paczka chusteczek higienicznych, klucze od  domu, dowód osobisty, prawo jazdy, ozdobne etui na dokumenty, banknot 200 zł (żona zawsze zabierała w podróż taki banknot), czerwona chustka, którą nakładała na wyjątkowe okazje, kawałek zegarka, fragment biżuterii. Każdy przedmiot zapakowany w foliową torebkę.

Smoleńscy wdowcy mówią to samo: najtrudniej jest zasypiać w pustym łóżku. Izabela Tomaszewska trzymała w sypialni większość swoich rzeczy. Wszystkie stoją nietknięte, tak jak zostawiła je 10 kwietnia o świcie. Pan Filip każdego dnia patrzy na ubrania wiszące naprzeciw łóżka, stojące na półkach kosmetyki, perfumy, pudełeczka, książki, papiery. Najczęściej zatrzymuje wzrok na czarno-białym portrecie Izabeli, obok którego postawił portret Marii Kaczyńskiej.

Musiał nauczyć się, jak obsłużyć pralkę. I jak włączyć piekarnik. Wcześniej gotowała tylko żona. Nawet kiedy wyjeżdżała, zostawiała dla niego przygotowany obiad. – Teraz prawie nie gotuję. Jem głównie pizzę odgrzewaną w piekarniku –  mówi. Wcześniej do jego obowiązków domowych należało tylko przygotowanie kawy dla żony i uruchomienie zmywarki do naczyń.

Dlaczego mama jest na billboardzie?
„Co powiedzieć czteroletniej córeczce, kiedy pyta, dlaczego mama jest na  obrazku w centrum Warszawy?" – pisze Krzysztof Wasita, wdowiec po  Katarzynie Doraczyńskiej, pracownicy Kancelarii Prezydenta. Zgodził się tylko na kontakt mailowy. „Nie jestem w stanie mówić o tym wszystkim face to face” – napisał. Rozgłos i medialna wrzawa nie ułatwiają życia po stracie. Dla niego najgorszy był początek: kiedy mimo wszystko musiał uśmiechać się do córki Hani. I kiedy trzy dni po katastrofie dziecko zapytało: Mama umarła i już jej nie zobaczymy? – Odpowiedziałem jej, że  tak, umarła, a to znaczy, że nie ma ciała, jest w niebie, patrzy na nas i nam pomaga. A jak przyjdzie odpowiedni czas, to do niej polecimy. Do  domu już nie wróci i musisz słuchać tylko taty, bo jesteśmy we dwoje…

Przez kilka tygodni postarzał się o kilka lat. Już 10 kwietnia dotarło do niego, że musi swoje życie zbudować na nowo, zaplanować życie dziecka. Gotować potrafi, z innymi domowymi pracami też nie ma problemu. Nie umie tylko czytać bajek tak jak żona. I nie potrafi opanować bólu, kiedy podczas spacerów Hania szuka ręki z prawej strony, choć on idzie z  lewej. Zdaje sobie sprawę, że jego córce zawsze będzie brakować mamy, ale zrobi wszystko, by – na ile się da – tę lukę wypełnić. Jak mówi, to  kwestia determinacji i zrozumienia, że obrazić to się można na kolegę, a  nie na los. Krzysztof po katastrofie zrezygnował z pracy menedżera Justyny Steczkowskiej. – Teraz najważniejsza jest moja córka – mówi i  choć na razie nie ma żadnych zawodowych planów, to wierzy, że „jeszcze coś się wydarzy", bo ma doświadczenie w pracy z artystami i biegle zna angielski.

Pomału wypełnia wielki karton, który da Hani, jak będzie dorosła. – Będą tam wszystkie rzeczy Kasi, zakrwawiony paszport, wycinki z gazet. Jeśli uznam, że jest gotowa, otworzymy to razem – mówi.

Teraz ma tylko jedno marzenie: – Żeby moja córka za 20 lat powiedziała: Tato, jestem szczęśliwa i dzięki ci za to, że jak mama umarła, dałeś radę i że wychowałeś mnie na mądrą i uśmiechniętą kobietę.

Tam, gdzie nie pojechaliśmy
Takich marzeń nie ma Jacek Świat, wdowiec po Aleksandrze Natalli-Świat. – Trudnoukładać sobie życie na nowo, jak ma się 55 lat – stwierdza gorzko. Stara się omijać w telewizji informacje związane z tragedią smoleńską. – Gazety odkładam i czytam artykuły na ten temat, dopiero gdy jestem w lepszym nastroju – mówi. Dzięki temu, że mieszka we Wrocławiu, może być trochę dalej od tego, co dzieje się w stolicy.

Pan Jacek właśnie wrócił z dwutygodniowego urlopu. – Przez ostatnich 30 lat wszędzie jeździliśmy razem z Olą. Zastanawiałem się teraz, czy wybrać się w sentymentalną podróż do wspólnych miejsc, czy może pojechać tam, gdzie nigdy nie byliśmy. W końcu połączyłem te dwa pomysły: objechałem Mazowsze i byłem nad Rospudą – mówi.

Przed szaleństwem i rozpaczą ratuje go praca. Musiał nauczyć się zarządzania domowymi rachunkami. Dojść do  tego, kiedy trzeba opłacać prąd, a kiedy kablówkę. Przez lata, gdy Aleksandra Natalli-Świat była posłanką, połowę każdego miesiąca spędzała w Warszawie. – Staram się myśleć, że Ola jest nadal w  Warszawie, choć mam świadomość, że to jakaś przedziwna myśl – jego głos się łamie. W domu pan Jacek prawie nic nie zmienił. Zrobił tylko to, co  zaplanował jeszcze wspólnie z żoną – kupił telewizor, zrobił drobny remont mieszkania. – To mi daje poczucie więzi z Olą – mówi.

Wszechobecna cisza
Paweł Deresz codziennie podlewa kwiaty w ogrodzie. To jego nowy obowiązek, odkąd w domu nie ma żony, posłanki Jolanty Szymanek-Deresz. Gotować potrafi. Teraz robi sobie dni, kiedy przyrządza tylko ulubione potrawy żony. Stara się, żeby poranki wyglądały tak samo jak wtedy, gdy spędzali je razem: wstaje o siódmej rano, robi śniadanie, parzy kawę, czyta gazety, ogląda telewizję.

Rozdał już część ubrań żony, ale  niektóre sukienki, które były szyte na specjalne okazje, ja choćby ta  ślubna, nadal są w szafie. – Będą wisiały aż do końca – mówi Deresz. W  dużym domu ma teraz swojąświątynię. To gabinet posłanki. Na ścianach mnóstwo portretów, zdjęć z przywódcami, fotografia z rozmowy z Janem Pawłem II, prezydentem USA i cesarzem Japonii.

Pan Paweł z Moskwy przywiózł portfel z dokumentami żony, torbę, którą wspólnie kupowali. Ma  też garść ziemi smoleńskiej z miejsca katastrofy. – Siedzę, przyglądam się tym rzeczom i cierpię – mówi. W gabinecie nic nie zmienił. Nadal jest tam archiwum, nadal na stole stoi jej laptop i lustro, przy którym poprawiała makijaż. I tylko jedno zmieniło się zupełnie – panuje wszechobecna cisza.

Ból potęgują kolejne informacje, które pojawiają się w mediach. – Z wielkim niepokojem obserwuję to, co się dzieje w  polityce. Stanowisko pana Macierewicza, pana Jarosława Kaczyńskiego napawa mnie obrzydzeniem. Uważam pana Kaczyńskiego za bardzo dobrego polityka, ale dziś wydaje mi się całkowicie zagubiony, nie panuje nad sobą. Być może jest to wynik tej tragedii… Wiele razy mówiłem, że  potrzebny jest czas i cierpliwość w wyjaśnianiu tej sprawy. Ja jestem gotów czekać nawet kilka lat na rozwiązanie zagadki tej wielkiej tragedii. Uważam, że prokuratura robi swoje, pracuje powoli, ale  dokładnie. Jest pod stałą obserwacją i każde niedociągnięcie może być wykorzystane do walki politycznej – mówi. I prosi: – Po prostu wszyscy uzbrójmy się w cierpliwość.

Nasze wspólne plany
Paweł Nowacki, mąż Izabeli Jarugi-Nowackiej, kiedy słyszy w telewizji informacje na temat katastrofy smoleńskiej, zmienia kanał. Szybko przewraca też strony gazet z artykułami na ten temat. Jest rektorem Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych, stara się pracować jak dawniej. Największym oparciem są dla niego dzieci, zwłaszcza w weekendy. Dawniej zawsze spędzał je z żoną, teraz przyjeżdżają do niego obie córki.

Uporządkował już rzeczy żony, poukładał jej dokumenty, złożył w jedno miejsce kosmetyki. Ubrania wiszą na razie, jak wisiały. Zamierza część z nich oddać potrzebującym z  jakiegoś domu opieki społecznej, ale dopiero wtedy, gdy będzie na to  gotowy.

Stara się żyć tak jak wcześniej i realizować plany, jakie robili razem z żoną. Jeszcze przed katastrofą zarezerwowali kwatery w Juracie, mieli tam spędzić dwa tygodnie z wnuczkiem. Nie chce z tego zrezygnować. Do Juraty pojedzie z wnuczętami i córką.

Okładka tygodnika WPROST: 32/2010
Więcej możesz przeczytać w 32/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • moi   IP
    Filip Tomaszewski to syn śp. Izabeli Tomaszewskiej. Mąż to Jacek Tomaszewski. Nie powinno być w artykule takiej nierzetelności

    Spis treści tygodnika Wprost nr 32/2010 (1435)

    • List do prezydenta 1 sie 2010, 12:00 Szanowny panie, w momencie, gdy obejmuje pan swój urząd, zwracam się do pana z radami i sugestiami. Na pytanie o to, jaki mam do tego tytuł, odpowiadam wprost – jak wszyscy obywatele RP jestem Pana pracodawcą. 4
    • Na skróty 1 sie 2010, 12:00 Kolejna rewolucja październikowa Rząd zapowiedział w zeszłym tygodniu czasowe podniesienie stawki VAT z 22 na 23 proc. Z naszych ustaleń wynika, że rozważał jeszcze poważniejszą podwyżkę – do poziomu 25 proc. Projekt przedstawił... 9
    • Tupolew może latać 1 sie 2010, 12:00 Drugi, modernizowany teraz tupolew będzie latał z prezydentem i z premierem, jeśli tylko będą tego chcieli – mówi minister obrony Bogdan Klich. 10
    • Teraz ja! - Najgorsze rozwiązania 1 sie 2010, 12:00 Platforma Obywatelska podjęła decyzję o podniesieniu podatków. Politykom PO dedykuję słowa ich szefa Donalda Tuska wygłoszone podczas sejmowego exposé: „Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie stopniowe obniżanie... 11
    • Tydzień kultury polskiej 1 sie 2010, 12:00 Wesoły serial o prostytucji Nie wiedziałem, że w Zielonej Górze odbywa się festiwal piosenki rosyjskiej, który, co ciekawsze, wygrywają polskie aktorki. W tym roku wygrała Anna Dereszowska, drugie miejsce zajęła Agnieszka Włodarczyk.... 12
    • Jazgot i pustka 1 sie 2010, 12:00 Jazgot i pustka W katastrofie pod smoleńskiem stracili żony. Teraz próbują oswajać puste domy. Mają dość politycznej i medialnej jatki. Ale musieli zabrać głos. 14
    • Mały rycerz 1 sie 2010, 12:00 Wchodząc do rządu, Michał Boni chciał odpokutować stare grzechy. Dziś coraz częściej przyznaje, że ma dosyć. Koniec jego pokuty byłby kłopotem dla Donalda Tuska. 18
    • Zawód: kapelan 1 sie 2010, 12:00 Zna wszystkie grzechy prezydenta i tajemnice pałacu. Prezydencki kapelan. Bronisław Komorowski ma już faworyta na to stanowisko. 23
    • Dyktatura miernoty 1 sie 2010, 12:00 Dziś partia to lider i jego wojsko. Karne i mierne. 26
    • Najsztub pyta: Ohyda obcisłych slipów 1 sie 2010, 12:00 Jak na kupujących ubrania w śmietnikach Polacy coraz lepiej wyglądają – emocjonuje się Tomasz Jacyków. Ale nie radzi nam patrzeć na nasze stopy i zaglądać pod wielkie męskie brzuchy... 30
    • Błazeństwo trzyma się dobrze, a polityka? 1 sie 2010, 12:00 Patrząc na szaleństwo, błahość i teatralność naszej polityki, myślę, że tylko błazen może być w tym świecie kimś serio. 36
    • Szamani z PiS 1 sie 2010, 12:00 Kiedy Jarosław Kaczyński mówił o końcu wojny polsko-polskiej, rozumiałem, że chodzi mu o powrót do reguł demokratycznych, teraz już tak nie sądzę. 38
    • Seksmisja 1 sie 2010, 12:00 W Polsce zmienił się ustrój, a wraz z nim niemal wszystko." Tylko nasza wiedza o seksie okazuje się zaskakująco odporna na zmiany. 40
    • Moc zupy pho 1 sie 2010, 12:00 - Tu się czujesz jak na innej planecie – mówi Mewa. W Małym Hanoi bywali warszawscy balangowicze, znani aktorzy, prawnicy w lakierkach. Ale to już koniec. 45
    • To jest mój prześladowca 1 sie 2010, 12:00 Nękają swoje ofiary dzień i noc, wysyłają tysiące obraźliwych sms-ów. Byli bezkarni. Ale być może jeszcze w tym roku przestępstwem stanie się uporczywe nękanie. Czyli stalking. 50
    • Ludzie znikąd 1 sie 2010, 12:00 Chcą wiedzieć, do kogo są podobni i po kim mają charakter. Każdego roku setki dorosłych, niegdyś adoptowanych osób szukają biologicznych rodziców. 52
    • Comeback bin Ladena 1 sie 2010, 12:00 Najsłynniejszy terrorysta świata wraca na pierwsze strony gazet. Z ujawnionych właśnie przez WikiLeaks raportów amerykańskiej armii wynika, że Osama bin Laden nadal spiskuje przeciw USA i ich sojusznikom. 55
    • Informacyjny aktywista 1 sie 2010, 12:00 Po poniedziałkowym ujawnieniu tajnych okumentów dotyczących wojny w Afganistanie w centrum uwagi znalazł się WikiLeaks – portal słynący z publikacji tego, co inni chcą ukryć. Oraz stojący za nim Julian Assange. 58
    • Brytania znowu Wielka 1 sie 2010, 12:00 Nowy premier Wielkiej Brytanii David Cameron chce dokonać niemożliwego: być zarazem Tonym Blairem i Margaret Thatcher. Zaczął od ogłoszenia projektu o dumnej nazwie „Wielkie społeczeństwo”. 60
    • Wałęsa znad Amazonki 1 sie 2010, 12:00 Głowy państw nie płaczą, zwłaszcza publicznie. Często zdarza się to tylko kończącemu drugą – i ostatnią – kadencję prezydentowi Brazylii Luizowi Inácio Luli da Silvie. 62
    • Zesłany na Sybir 1 sie 2010, 12:00 BP wyrzuca prezesa. Nie tylko dlatego, że ropa z odwiertu tego koncernu zalewa wybrzeża USA. Raczej dlatego, że Tony Hayward nie potrafił kryzysu rozegrać medialnie. Nie on pierwszy. 64
    • Nokia traci dech 1 sie 2010, 12:00 Jedna z najbardziej znanych globalnych marek w kłopotach. Nokia przegrywa technologiczny wyścig. Ratunkiem ma być nowy prezes. Najpewniej z Ameryki. 68
    • Twarz na miarę 1 sie 2010, 12:00 Przeszczepów twarzy boją się i lekarze, i pacjenci. Nie bez powodu. 70
    • Szaleństwa Angeliny 1 sie 2010, 12:00 Uwielbia noże, krew i seks. Na ekrany wchodzi jej nowy film, w Ameryce ukazuje się książka o niej. Fascynuje, szokuje, zachwyca. 72
    • Off gwiazda 1 sie 2010, 12:00 Myslovitz sprzedał więcej płyt niż doda. A wciąż uchodzi za artystę alternatywnego. Artur Rojek łączy ogień z wodą. 5 sierpnia rusza kolejna edycja jego OFF Festivalu. 76
    • Spokojnie, to tylko katastrofa 1 sie 2010, 12:00 Dziesięć lat po katastrofie na gruzach cywilizacji niedobitki ludzkości usiłują przetrwać – to nie początek kolejnego filmu katastroficznego, ale najnowsza realizacja Zbigniewa Libery. 78
    • Kto pisze, umiera 1 sie 2010, 12:00 Na 2008 rok wyznaczono zamach na jego życie. ostatnie dwa lata to dla niego czas darowany, rodzaj ułaskawienia. Roberto Saviano, który po głośnej „Gomorze” żyje z mafijnym wyrokiem śmierci, właśnie wydał w Polsce antologię świetnych tekstów prasowych „Piękno... 80
    • Dyktatura ciemniaków 1 sie 2010, 12:00 Dyktatura ciemniaków „elity” i „autorytet” to ulubione zniewagi najmniej skomplikowanych fanów PiS 84
    • Sąsiedzi 1 sie 2010, 12:00 Świat już dawno stał się globalną wioską i tak trzeba na niego patrzeć. 86
    • Przez Niemcy do Chin 1 sie 2010, 12:00 W państwach Europy Środkowej i Wschodniej szybko rośnie produkcja przemysłowa. W Polsce od marca do maja 2010 r. wzrosła o 10,6 proc. w skali rocznej. W Czechach ożywienie jest podobne, a tylko nieznacznie słabsze na Węgrzech. Najlepsze... 86
    • Podcięte skrzydła biznesu 1 sie 2010, 12:00 Pod względem przedsiębiorczości państwa Europy Środkowej i Wschodniej zostają w tyle za innymi wschodzącymi rynkami. W dużej mierze to skutek słabej ochrony prawnej własności lub uciążliwych przepisów. 88
    • Wall Street w Moskwie? 1 sie 2010, 12:00 Przywódcy Rosji chcą z Moskwy zrobić światowe centrum finansowe, a z rubla – walutę rezerw regionu. Ma się do tego przyczynić zacieśnienie współpracy gospodarczej z byłymi republikami radzieckimi. 90
    • Zdobyć Rosję 1 sie 2010, 12:00 Rosyjska gospodarka staje na nogi, jednak polsko-rosyjskie stosunki gospodarcze wciąż pozostawiają wiele do życzenia. Czy zmienią to cieplejsze relacje dyplomatyczne między Moskwą a Warszawą? Polscy eksporterzy mają coraz lepsze nastroje.... 91
    • Mińsk musi zmienić kurs 1 sie 2010, 12:00 Ten rok będzie decydujący dla białoruskiego modelu gospodarczego. Moskwa rezygnuje bowiem z polityki wspomagania sąsiada, któremu za rządów Łukaszenki przekazała 52 mld dolarów. 92
    • Uzdrawiająca zabawa w głuchy telefon 1 sie 2010, 12:00 Żadnych telefonów komórkowych, dużych sklepów, parkingów, nawet ścieżek rowerowych albo aquaparku – takie ograniczenia obowiązują miejscowości uzdrowiskowe. Ministerstwo Zdrowia nie zamierza zmienić przepisów. Gminy uzdrowiskowe obawiają się, że stracą turystów. 94
    • Liście niespodziewanie jadalne 1 sie 2010, 12:00 Prawdziwy letni rarytas i nieziemskie ukojenie naszych rozpalonych słonecznym żarem głów 96
    • Jak pan Antoni kolejne zwycięstwo odniósł 1 sie 2010, 12:00 Opis: Z samego serca Mordoru Sauron omiata swym spojrzeniem całe Śródziemie. Osoba niezorientowana mogłaby pomyśleć, że to jakaś wielka latarnia morska ustawiona przez pomyłkę w górach. My jednak wiemy, że to najstraszliwsze z... 97
    • Matrix RP 1 sie 2010, 12:00 Polska jest krajem wymyślonym, to matriksowy serial. Kto jeszcze nie wierzy? Ostatnie wiadomości: 97
    • Wakacje w rowie 1 sie 2010, 12:00 Miejscem, w którym wielu rodaków spędza wakacje, nie są wcale egipt czy międzyzdroje. Dawno przestały być modne plaże Sopotu czy deptaki Zakopanego. Znudziły nas już Łeba, Mikołajki, Kreta i Rodos. Największym hitem sezonu są przydrożne rowy. 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany