Zabijamy słowami

Zabijamy słowami

Dodano:   /  Zmieniono: 57
Co to się działo?! Jaka eksplozja nienawiści, niekontrolowanych emocji! Tak jakby morderstwo w łódzkim biurze PiS otworzyło puszkę Pandory (do tej pory lekko tylko uchyloną).
Poseł Ziobro grzmiał o zbrodni ludobójstwa, poseł Hofman (PiS) szukał gałęzi do wieszania Palikota, który miał się kiedyś wypowiedzieć, na  temat „odstrzelania Kaczyńskich". Sam Kaczyński domagał się zamknięcia „Szkła kontaktowego” (rzeczywiście powiało grozą) lub chociażby wyeliminowania z wizji osób, które źle wypowiadają się o PiS. Eurodeputowany Migalski, pragnąc wrócić na łono PiS, dowodził odpowiedzialności moralnej Niesiołowskiego, Kutza i Palikota za mord (czegóż to niedouczeni ludzie nie wyprawiają z tym precyzyjnym pojęciem odpowiedzialności moralnej!). Posłanka Jakubiak miała wizję rychłych ataków na miejsca kultu, czyli tłuczenia szyb w kościołach. Poseł Piecha dostał wpis na forum internetowym, że skończy w zalewie. Domagano się odwołania Niesiołowskiego, a sam Niesiołowski grzmiał, że „dopóki Kaczyński będzie w polityce, dopóty będą patologie”. Sądny tydzień.

Jednak jako osobę publiczną i etyka z doniesień ostatniego tygodnia najbardziej zainteresowała mnie propozycja Beaty Kempy dotycząca kontroli internetu, a w szczególności wpisów poświęconych Kaczyńskiemu i  innym członkom PiS. Propozycja nader ciekawa, tylko pytanie, dlaczego tak okrojona? Zapraszam posłankę na moje fora internetowe, gdzie różni ludzie (nie jestem pewna, czy to ci sami, którzy nie lubią prezesa) obrażają, ile wlezie, poniżają mnie, proponują natychmiastowy wyjazd do  Izraela, grożą piekłem, zapowiadają donosy do miejsca pracy, kwestionują moje kompetencje i – pośrednio – grożą śmiercią ( jeden pan z lubością opisywał łopatę, którą będzie mnie grzebał). Zdarzają się też telefony, krótkie i lakoniczne w treści, na przykład: „zdechniesz". Czy to, że nie jestem Kaczyńskim, ma mnie pozbawić ochrony? Nie, pani posłanko Kempo, trzeba szukać rozwiązań generalnych.

Ostatni tydzień dowiódł, że gwałtownie potrzeba nam debaty o granicach wolności słowa. Słowa bowiem są nie tylko narzędziem manipulacji, nie  tylko straszą i ranią, ale potrafią też wzniecać nienawiść. I nie ma  partii, która byłaby od tego wolna. Zabijamy słowami, może nie  dosłownie, ale symbolicznie: niszczymy relacje, wzajemne zaufanie, możliwość porozumienia, otwartość. Zamykamy się w swoich twierdzach pozbawionych jakichkolwiek zwodzonych mostów i wyrzucamy z wież jakieś obleśne plwociny, które mają zniszczyć wroga. Znikąd ratunku.

Ale też wolność słowa, nawet jeśli rani, jest wartością samą w sobie. Trzeba z niej korzystać w pewnych szerokich, ale jednak granicach. Ile ich jest? Trzy. Jedna z nich to prawo, które zakazuje grożenia innym, niesłusznego oskarżania czy podżegania do nienawiści. Drugą granicą są zasady poprawności politycznej, które pełnią funkcję podobną do dawnej etykiety. Pewnych rzeczy po prostu nie można publicznie głosić, pewnych słów, określeń, żartów nie można w sferze publicznej używać. Im wyższe stanowisko i większy odbiór publiczny danej osoby, tym normy poprawności politycznej są bardziej restrykcyjne. Na co  sobie może pozwolić Kowalski, na to nie może sobie pozwolić Ziobro.

No i wreszcie trzecia granica – to zasady kultury osobistej. O ile sankcją w łamaniu zasad poprawności politycznej jest jakaś forma publicznego ostracyzmu, a nawet niemożność kontynuowania kariery politycznej, o tyle sankcją w przypadku złamania zasad kultury osobistej powinien być wstyd (przez wieki bardzo ważny polityczny regulator zachowań) lub poczucie naruszenia godności własnej (zwanej też niekiedy honorem).

Jeśli zaś ostracyzm, wstyd i godność własna przestały pełnić swą cywilizującą funkcję, no to rzeczywiście trzeba nam zamknąć nie tylko internet, ale i scenę polityczną w ogólności; zgasić światła i wyjść. Lub – do czego bardziej zachęcam – zmienić aktorów grających w spektaklu.

Więcej możesz przeczytać w 44/2010 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 57

Spis treści tygodnika Wprost nr 44/2010 (1447)

  • Czy to też podżeganie do mordu? 24 paź 2010, 12:00 Jeden człowiek próbuje emocjonalnie zaszantażować całą Polskę i zastraszyć wszystkich swych krytyków, wrogów prawdziwych i domniemanych. Jeśli Polska ma pozostać normalnym krajem zachowującym szacunek dla rozumu, trzeba się temu szantażowi przeciwstawić. 4
  • Na skróty 24 paź 2010, 12:00 Rząd nie chce się ciąć Wygląda na to, że szef zespołu doradców premiera Michał Boni znów będzie musiał zrezygnować z przeprowadzenia 10-procentowych cięć w administracji. Ustawie sprzeciwia się bowiem duża część ministerstw... 7
  • Prezes chce eliminacji widzów 24 paź 2010, 12:00 Bronisław Komorowski przeprosił „bardzo serdecznie" za Janusza Palikota, Antoniego Macierewicza, Jacka Kurskiego, Stefana Niesiołowskiego i za siebie samego. To miał być gest dobrej woli i ukłon w stronę prezesa PiS. I wszystko... 9
  • Nauka polskiego z akcentem amerykańskim 24 paź 2010, 12:00 Dżołana Krupa doszła do wniosku, że nauczy nas, Polaków, jak mówić po polsku z akcentem amerykańskim. Nie trzeba już jeździć na specjalne kursy na Jackowo – teraz każdy z nas może przeżyć ten ekspyriens w zaciszu własnych... 10
  • Taksówkarz 24 paź 2010, 12:00 Nie wiadomo, jaki był, co lubił, jakie miał poglądy. Wiadomo, że zabił. Mówi, że żałuje, bo miał przy sobie 49 pocisków, a zdołał użyć tylko ośmiu. 14
  • Przestałem być bulterierem 24 paź 2010, 12:00 Trzeba podjąć rywalizację na poziomie kultury masowej. Mieć swojego Wojewódzkiego, swojego Majewskiego, kabarety – mówi Jacek Kurski, eurodeputowany PiS. 18
  • Słownik nienawiści 24 paź 2010, 12:00 Fala wzajemnej agresji narastała latami. Jest coraz wyższa. Smoleńsk, wybory prezydenckie, wojna krzyżowa przed Pałacem Prezydenckim. Na tragedię w Łodzi, paradoksalnie, prawie wszyscy byli przygotowani. Chwilę po tym, gdy padły strzały, padły pierwsze słowa. 22
  • Lepper wrócił, bo zabili mu brata 24 paź 2010, 12:00 Grupa przywódców PiS straciła kontakt z rzeczywistością i my z nimi już też nie nawiążemy kontaktu. Strach przed nieistniejącym zagrożeniem czyni z nich szaleńców – uważa prof. Ireneusz Krzemiński. 27
  • Parcie na szkło 24 paź 2010, 12:00 Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego twórcy „szkła kontaktowego” są współodpowiedzialni za tragedię w Łodzi. Ta opinia to paradoksalny sukces sztandarowego programu TVN 24. 32
  • Ciosy arcybiskupa 24 paź 2010, 12:00 W Afryce propagował kalendarzyk małeński jako skuteczny sposób kontroli urodzeŃ. W Polsce straszy ekskomuniką ludzi pragnących mieć dziecko dzięki metodzie in vitro. 37
  • Napiętnowani 24 paź 2010, 12:00 Gdy Magdalena słyszy﹐ że in vitro to ukryta aborcja i śmiertelny grzech﹐ zaczyna płakać﹒ Nie czuje, że zgrzeszyła, bo dzięki in vitro ma dwójkę dzieci. Ale słowa biskupów wywołują w niej poczucie, że jest gorsza niż inne kobiety. 40
  • Pani minister na tropie 24 paź 2010, 12:00 Trzy lata szarpaniny i tysiące przeczytanych donosów. Niezliczone występy w TVN 24 i setki interwencji: w sprawach wiejskiej stacji benzynowej, wyroku księgowej z biblioteki i podejrzanego wpisu na Facebooku. To dorobek minister Julii Pitery. 44
  • Zabijamy słowami 24 paź 2010, 12:00 Co to się działo?! Jaka eksplozja nienawiści, niekontrolowanych emocji! Tak jakby morderstwo w łódzkim biurze PiS otworzyło puszkę Pandory (do tej pory lekko tylko uchyloną). 48
  • Siła rozmowy 24 paź 2010, 12:00 Nie chcesz, bracie, rozmawiać, to się zmywaj! 50
  • Widzę same plusy tej sytuacji 24 paź 2010, 12:00 Czego ja mam się bać? Mam się kiwać na boki i jęczeć: co będzie? Nie! Ja myślę pozytywnie. Wiem, że Adam wyjdzie ze szpitala w nowym roku. Wiem, że na walentynki będziemy razem. 53
  • Pokerzyści 24 paź 2010, 12:00 Dla dalszych znajomych są leniami, którym nie chce się normalnie pracować, bo wolą grę w karty. Bliżsi widzą, że poker to harówka, nieprzespane noce, stres. Ciężka praca, doskonale płatna. I nielegalna. 56
  • Maria dla atlety 24 paź 2010, 12:00 Arnold Schwarzenegger to wcielenie amerykańskiego snu. Ubogi chłopak z Austrii przyjechał do Stanów, nie mając nic poza dużymi mięśniami. Dziś ma pieniądze, sławę i władzę. I jeszcze jedno marzenie – Biały Dom. 58
  • Triumwirat Europy 24 paź 2010, 12:00 Były czerwony dywan i kolacja z owocami morza. Z francuskiego kąpieliska Deauville miały w ubiegłym tygodniu pójść w świat uspokajające sygnały, że przywódcy Francji, Niemiec i Rosji troszczą się o rozwój Europy. Zamiast tego zaczęto mówić o ich uzurpatorskich zapędach. 62
  • Dramat w Teatrze Marzeń 24 paź 2010, 12:00 Alex Ferguson, najbardziej utytułowany trener świata, ugiął się właśnie po raz pierwszy w 24-letniej pracy w Manchesterze United i pozwolił, żeby to piłkarz postawił na swoim. Po trwającej tydzień zawierusze Wayne Rooney dostał wszystko, co chciał, byle tylko nie odszedł. 64
  • Imperator Murdoch 24 paź 2010, 12:00 Rupert Murdoch chce być jeszcze potężniejszy. Wielka Brytania już drży na myśl o jego planach. 66
  • Giełda dla każdego 24 paź 2010, 12:00 Już ponad milion polaków myśli o zyskach z giełdy. Wystarczyło kilka okazji do łatwego zarobku, by zatrzeć wspomnienie giełdowego krachu sprzed dwóch lat. 70
  • Prorok końca świata 24 paź 2010, 12:00 Kiedy zakładał europejski bank odbudowy i rozwoju, chciał „zjednoczyć 700 mln europejczyków pod sztandarem pokoju, tolerancji oraz światła”. Teraz Jacques Attali, jeden z najbardziej znanych francuskich intelektualistów, twierdzi, że zadłużona Europa zmierza nie ku... 72
  • Nie wystarczy być 24 paź 2010, 12:00 Kim naprawdę był Jerzy Kosiński: wybitnym pisarzem, seksualnym maniakiem, manipulantem? Nowa powieść Janusza Głowackiego nie przynosi łatwych odpowiedzi. 74
  • Rok niespokojnej starości 24 paź 2010, 12:00 Przed rokiem ich małżeństwo stało się sensacją. Dziś Andrzej i Kamila Łapiccy coraz śmielej bawią się celebrycką konwencją. 78
  • Między słowami 24 paź 2010, 12:00 Autorka słynnej warszawskiej „Palmy” budzi polityczne demony w Turcji. 82
  • Teatr ma coś znaczyć 24 paź 2010, 12:00 Dlaczego kieślowski? bo jemu o coś chodzi – mówi Holender Johan Simons, który wyreżyserował teatralną wersję „Trzech kolorów”. 84
  • Dług 24 paź 2010, 12:00 Gdy politycy nie są w stanie przewidzieć, że ich zabawa może wywołać tragedię, przestają być sługami narodu, a zaczynają być jego wrogami. 88
  • Perspektywy stosunków transatlantyckich 24 paź 2010, 12:00 We Wrocławiu od dawna stykają się imperia. Miasto to od stuleci jest elementem zmiennej geografii politycznej Europy, ale teraz leży w samym środku tego kontynentu. Spotykamy się tu w ważnym momencie. Minęło 21 lat od zburzenia muru... 91
  • Wczoraj, dziś i jutro NATO 24 paź 2010, 12:00 Trzeba jeszcze raz powtórzyć, że NATO to najskuteczniejsza organizacja świata. Gdy dyskutujemy o wszystkich problemach, kryzysach i odmiennych przekonaniach, niekiedy zapominamy, że właśnie ten pakt zapewnił pokój i rozwój w Europie... 96
  • Globalny Wrocław 24 paź 2010, 12:00 WPROST: Jak to się stało, że Global Forum odbyło się we Wrocławiu? Czy to oznacza, że miasto ma ambicje stania się drugim Davos bądź drugą Krynicą? RAFAŁ DUTKIEWICZ: Wrocław generalnie ma ambicje. Badania pokazują, że wrocławianie... 98
  • Europa i USA po kryzysie 24 paź 2010, 12:00 W gospodarce światowej doszło do najgorszego wstrząsu od 80 lat. W naszym przekonaniu ożywienie odbywa się zasadniczo zgodnie z planem, ale sytuacja jest bardzo niepewna. Spodziewamy się, że w tym roku tempo wzrostu gospodarki światowej... 101
  • Nie masz kapusty nad kiszoną 24 paź 2010, 12:00 Podróż po kapuścianej stolicy Polski 104
  • Pyza polska na drodze do samotności 24 paź 2010, 12:00 Opis: Pyza maszeruje przez polskie drogi. Rozgląda się inteligentnie i wygłasza błyskotliwe uwagi na temat sadownictwa i egzystencjalizmu. Właściwie wygłasza inteligentne uwagi na każdy temat, ponieważ zna się na wszystkim. Dopiero gdy... 105
  • Nienawiść musi odejść 24 paź 2010, 12:00 Zbiorowy rachunek sumienia polskiej, eee… klasy politycznej? Dlaczego nie. Ale bez PiS. Zbiorowe sumienie polityków i polityczek tej partii jest zupełnie czyste, co jest zupełnie oczywiste. 105
  • Wyślizgani 24 paź 2010, 12:00 Samiec miał mieć w sobie pewną dziką hardość﹐ pewną chropawość, która tak bardzo podobała się naszym babkom. 106