Zawód: wzmacniacz

Zawód: wzmacniacz

Kupiłeś telewizor buty czy tabletki na ból gardła bo polecali je internauci na forach? Uważaj! Bardzo możliwe, że zostałeś nabrany. Oszukał cię lider opinii, ambasador marki lub amplifier. Czyli wzmacniacz.
Marek z Warszawy ma 23 lata, jest amplifierem. – Amplifier to takie sprytne urządzenie w sprzęcie muzycznym, dzięki któremu dźwięk niesie się daleko i wyraźnie. Ja też wzmacniam, tyle że nie dźwięk, lecz pozytywny wizerunek firm w internecie. Za pieniądze wzmacniam – śmieje się Marek, dla znajomych Freddie.

Pracę dostał po znajomości. Jego kolega pracuje w agencji PR, wiedział, że jako student Freddie ma sporo czasu, więc zapytał, czy nie chciałby zostać „moderatorem forum". –Moderowanie okazało się proste. Pierwszym klientem, jakiego obsługiwałem, była duża firma energetyczna. Ku mojemu zdziwieniu wcale nie musiałem jej bezczelnie chwalić.

Strategia działania była bardziej wyrafinowana. Na kilku forach internetowych używanych przez mieszkańców Śląska założyłem fałszywe profile i pisałem o zwykłych problemach: korkach, dziurach w drogach, urzędnikach. A dopiero po jakimś czasie miałem niby mimochodem wspomnieć o firmie X w jakimś pozytywnym kontekście. Na przykład tak: na poczcie są strasznie długie kolejki, a tymczasem proszę, w firmie X rachunki można zapłacić bez kolejki, dosłownie w kilka minut – opowiada student. 

Literówka dla wiarygodności

Freddie „moderuje" od ponad dwóch lat. Zajmuje mu to nie więcej niż półtorej godziny dziennie. Nikt nie kontroluje, ile godzin spędza przed komputerem. Musi tylko napisać ustaloną liczbę postów (neutralnych i reklamowych) oraz zdawać codziennie raporty z pracy. – Na początku było trudno. Przecież nigdy nie byłem w tych miastach, na których forach tak aktywnie się udzielałem! Musiałem kombinować: w każdym mieście jest ulica Mickiewicza, i to zazwyczaj spora, więc pewnie są tam dziury i korki. I tak nigdy nie będąc w Chorzowie, dyskutowałem o korkach w tym mieście – opowiada.

Z czasem było lepiej. Freddie dostał zlecenie pracy dla firmy ogrodniczej i sportowej. Przeszedł szkolenie, na którym poznał ich produkty, więc posty brzmiały wiarygodnie. Udawał dzieci, kobiety i mężczyzn. Każda jego postać na czymś się znała, coś testowała lub rekomendowała. Każda z tych postaci ma hobby, ogląda filmy i czyta książki. Co nie znaczy, że Freddie je obejrzał i przeczytał.

– Żeby się nie pogubić, trzeba mieć wszystko rozpisane: adresy kont e-mailowych, loginy, hasła oraz tożsamości. I uważać, żeby wpisy na forach, blogach i portalach nie brzmiały zbyt profesjonalnie. Wystarczy czasem jakiegoś byka ortograficznego strzelić, zrobić literówkę, by internauci pomyśleli, że pisałem w pośpiechu. No i układać zdania nie do końca stylistycznie. Bo moderatorzy wiedzą o działalności amplifierów i starają się ich wyłapać. Mnie też zdarzały się wpadki i byłem blokowany. Szybko jednak się nauczyłem, jak pisać, by się nie dać wyłowić – zapewnia.

Freddie twierdzi, że takich jak on są w polskiej sieci tysiące. – Zatrudniają nas duże korporacje, najczęściej za pośrednictwem agencji PR i agencji interaktywnych. Oficjalnie oczywiście nikt się do tego nie przyzna.

Liderzy opinii

Dwa lata temu korporacja British American Tobacco Polska ogłaszała w prasie i internecie, że poszukuje „ambasadora marki – amplifiera". „Jeśli lubisz, gdy wiele zależy od ciebie, twoje mocne strony to dobra organizacja pracy i samodzielność, lubisz ludzi i masz liczne grono znajomych, wiesz, co się dzieje na mieście i kto gdzie bywa, lubisz pospać rano i pracę zacząć w południe – to szukamy ciebie”.

Dziś nikt takich ogłoszeń nie publikuje, ale rynek marketingu szeptanego, bo tak nazywa się branża, w której pracuje Freddie, działa prężnie. A popyt na amplifierów, zwanych też ambasadorami marki, liderami opinii albo nieco tajemniczo operatorami e-PR, jest duży. Jak wynika z badania firmy marketingowo- -komunikacyjnej Interactive Intelligence, aż trzech na czterech użytkowników internetu, zanim kupi jakiś produkt, czyta komentarze na jego temat zamieszczane na forach, portalach społecznościowych oraz blogach. Aż 40 proc. internautów właśnie na podstawie komentarzy w sieci podejmuje decyzję o zakupie. Bądź rezygnuje z niego.

– Agencje PR już dawno uznały więc, że skoro opinia jakiegoś obcego, nieznanego internauty ma tak duży wpływ na decyzje konsumentów, to koniecznie trzeba wykorzystać ten kanał komunikacji do kontaktu z potencjalnymi klientami. Problem jednak w tym, że zamiast używać go jawnie, dyskutować z internautami z otwartą przyłbicą, agencje wolały pójść na skróty. W tym wypadku skróty okazały się zwykłym oszustwem – zżyma się Piotr Czarnowski, szef agencji First PR.

– Bez żenady i wstydu na masową skalę oszukuje się konsumentów, a firmy między sobą się tłumaczą, że przecież wszyscy tak robią. Oczywiście nikt się do tego nie przyzna, ale to powszechny proceder. Tylko do naszej agencji przychodzi co miesiąc kilka ofert od mniejszych firm, które proponują takie usługi dla naszych klientów. Tłumaczą, że one wykonają czarną robotę, żebyśmy nie musieli brudzić sobie rąk – opowiada Czarnowski.

W środowisku reklamy tajemnicą poliszynela są stawki za prowadzenie internetowych kampanii. Monitoring sieci można zlecić za kilkaset złotych, monitoring z oceną aktywności internautów to wydatek od 3 do około 10 tysięcy zł miesięcznie, cena za monitoring połączony z amplifyingiem zaczyna się od 5 tysięcy złotych, a potrafi sięgnąć nawet kilkunastu miesięcznie. Tak drogo jest wtedy, gdy firma popadła w tarapaty i trzeba energicznie walczyć o poprawę jej wizerunku.

Do amplifierów trafiają tylko grosze. – Ja mam niezłą stawkę. Zarabiam około tysiąca złotych miesięcznie, ale normą jest zupełnie inne rozliczanie się ze wzmacniaczami: płaci się im od jednego posta. Zazwyczaj po 10, góra 20 groszy. Nawet przy niezwykłej wydajności ciężko jest zarobić więcej niż kilkaset złotych miesięcznie – tłumaczy Freddie.

Praca w charakterze amplifiera nauczyła go, że należy bardzo sceptycznie traktować komentarze w sieci. Wcześniej wiedział oczywiście, że część z nich to tzw. fejki, czyli fałszywki, ale teraz nie ma już wątpliwości, że większość wpisów zachwalających bądź krytykujących jakiś produkt została wyprodukowana przez ludzi takich jak on.

Po dwóch latach pracy w tym fachu jest w stanie – jak mówi, prawie na sto procent – wyłapać fałszywy post. – Jeżeli dołączono do niego link do strony produktu czy firmy, nazwa marki jest pisana wielką literą, a kontekst wpisu w stu procentach pozytywny, to nie ma co się oszukiwać: prawdziwy klient tego nie pisał. Skąd mam taką pewność? Bo jeżeli już Polacy coś sami z siebie komentują w sieci, to zazwyczaj tylko negatywnie. Chwalić nikogo ani niczego nie lubią – śmieje się Freddie.

Najgorsze pod tym względem są jego zdaniem fora medyczne i farmaceutyczne. –Tam chyba nie ma ani jednego prawdziwego internauty, tylko sami podstawieni. Strach zaufać tym wpisom. Też miałem propozycję pisania na takich forach, ale to trochę straszne, bo można ludziom w głowach namieszać jakimiś niestworzonymi opowieściami, a tu przecież o zdrowie chodzi.

Czy Freddie nie wstydzi się tego, że bierze udział w oszustwie? – No nie, ja przecież tylko wzmacniam – mówi ze śmiechem.

Okładka tygodnika WPROST: 1/2011
Więcej możesz przeczytać w 1/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • kundello z Bikeforum.pl IP
    Dlatego my takich banujemy na naszym forum:]
    Od razu widać, kto się zna, a kto bajki pisze.
    • myślący IP
      Tylko naiwny internauta kupuje np.sprzęt RTV na pdst.opinii internautów.Najlepszym doradcą jest ktoś ze serwisu napraw RTV-AGD.
      • karolina IP
        To jest już chamstwo! ale cóż... to Polska :] Wg mnie najbardziej cierpią na tym ludzie grubi, którym wciska się tym sposobem różne \"cud\" produkty! Żadna praca nie hańbi.... oprócz kurestwa i naciągania!

        Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2011 (1456)

        • Grafomania na szczycie 2 sty 2011, 12:00 Jest wybitnie nieprawdopodobne byśmy w najbliższych dwunastu miesiącach usłyszeli od naszych polityków coś ważnego, mądrego i inspirującego. 6
        • Na skróty 2 sty 2011, 12:00 Premier przeprosił rodziny smoleńskie Donald Tusk przeprosił rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej za dwie wypowiedzi dotyczące katastrofy, jedną swoją i rzecznika rządu Pawła Grasia – dowiedział się „Wprost". –... 9
        • Obiecanki cacanki 2 sty 2011, 12:00 Nie uda się wybudować w terminie kolejnych odcinków autostrad i dróg ekspresowych. W zamian za to kierowcy od 31 grudnia jeżdżą najszybciej w Unii Europejskiej, bo aż 140 km na godzinę. Po… autostradach, które są głównie na... 11
        • Rok kultury polskiej 2 sty 2011, 12:00 Panie i Panowie oto nasze nominacje w konkursie Polshowbiz 2010. To tylko sugestie. Ostatecznego wyboru dokonają państwo sami. Nominowani występują w pięciu kategoriach – pióro, diwa, szok, piękność i dobro kultury. No to jazda. 12
        • Złote żniwa 2 sty 2011, 12:00 Rozważania Grossa o grabieży własności żydowskiej nie będą łatwą lekturą. Nie ma nic przyjemnego w opisach tego, jak wśród popiołów, kości i ludzkich szczątków Polacy szukali złota i diamentów po zamordowanych Żydach. 14
        • Spójrzmy prawdzie w oczy 2 sty 2011, 12:00 Jan Gross w swojej książce być może przesadza z uogólnieniami i zbyt daleko idącymi wnioskami. Sęk w tym, że w sumie pisze prawdę. Niestety. 16
        • Zmierzch arcybiskupa 2 sty 2011, 12:00 Obrońca życia poczętego i Radia Maryja. Pogromca in vitro i Unii Europejskiej. Im bardziej radykalny, tym mniej skuteczny. Szef episkopatu abp Józef Michalik traci wpływy wśród biskupów. 18
        • Nie pytaj, nie mów 2 sty 2011, 12:00 List ojca Ludwika Wiśniewskiego w sprawie Kościoła w Polsce odbił się – jak to się ładnie mówi – szerokim echem. Echo jednak, jak to echo, szybko wybrzmiało. Wszystko zostanie więc po staremu. 23
        • To był rok 2011 2 sty 2011, 12:00 Na przełomie roku wszyscy próbujemy zaglądać w przyszłość. Proponujemy czytelnikom, aby skonfrontowali własne przypuszczenia dotyczące tego, co się w 2011 roku wydarzy, z naszą wiedzą. Oto pytania i propozycje odpowiedzi. Na końcu odpowiedzi prawdziwe. 26
        • Mourinho łamany przez Ronaldo 2 sty 2011, 12:00 Marszałek sejmu o politycznych marzeniach i głodówce, o Barcelonie i Realu, o premierze i liberalnej pieczątce 28
        • Król Łodzi 2 sty 2011, 12:00 W gabinecie Cezarego Grabarczyka wiszą dwie tablice: „Autostrady, głupcze!” i „Kolej na kolej”. Powinna zawisnąć też trzecia: „Łódź jest najważniejsza”, bo tam minister radzi sobie najlepiej. 32
        • Ten straszny relatywizm 2 sty 2011, 12:00 Relatywizm brzmi dziś równie strasznie jak nihilizm, feminizm czy – nie daj Boże – pornografia. 35
        • Polska prezydencja w Nowym Roku 2 sty 2011, 12:00 Kiedy myślę nad tym czego powinniśmy sobie życzyć w Nowym Roku to przychodzi mi tylko jedna idea: żebyśmy nie schrzanili polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. 36
        • Finał konkursu „Wprost” i Ambasady USA dla młodych dziennikarzy 2 sty 2011, 12:00 W tym roku uczestnicy musieli odpowiedzieć na pytanie: „Po co nam prasa drukowana? Dlaczego warto ratować tradycyjne gazety i magazyny?” 38
        • Pogrzeb w patriarchacie 2 sty 2011, 12:00 Tego roku pogrzebaliśmy nie tylko ofiary smoleńskiej katastrofy, ale i nadzieję na nową polską kulturę. Cofnęliśmy się o 150 lat. I dlatego panuje nam Zagłoba, a ekshumacja stała się narodowym misterium – twierdzi Kazimiera Szczuka. 40
        • Czekam tu na życie 2 sty 2011, 12:00 Nie chciałam żadnemu mężczyźnie opowiadać o sobie. Ja się mężczyzn boję, nawet jeśli mają ciemną skórę. Pytali, czy chcę spotkać się z psychologiem, ale nie znałam tego słowa, więc powiedziałam, że nie potrzebuję. 44
        • Nowy wspaniały Józefów 2 sty 2011, 12:00 Dla dzieci nauka i rozrywka bez zabawek. Dla dorosłych własny świat, budowany w kontrze do laickiego otoczenia. Dwadzieścia kilometrów od Pałacu Kultury rośnie katolicka enklawa pod dyskretną opieką Opus Dei. 48
        • Trochę jak bajka 2 sty 2011, 12:00 Rzucanie się na ziemię tylko po to by złapać piłkę nie należy do najmądrzejszych zajęć na świecie. Ale można mieć z niego dużo radości. Ja mam – wyznaje Artur Boruc, bramkarz Fiorentiny, Renacie Kim. 52
        • Zawód: wzmacniacz 2 sty 2011, 12:00 Kupiłeś telewizor buty czy tabletki na ból gardła bo polecali je internauci na forach? Uważaj! Bardzo możliwe, że zostałeś nabrany. Oszukał cię lider opinii, ambasador marki lub amplifier. Czyli wzmacniacz. 57
        • Miss Sunshine mówi po polsku 2 sty 2011, 12:00 Rok 2010 to był rok Caroline Wozniacki. Duńska tenisistka polskiego pochodzenia otrzymała właśnie od federacji ITF tytuł mistrzyni świata. Oprócz talentu do gry w tenisa ma jeszcze coś: naturalną umiejętność bycia gwiazdą. 58
        • Rycz, mała, rycz 2 sty 2011, 12:00 Czy 19-letnia Paulina Papierska zwyciężyła w programie „Top model” bo użalała się nad swym losem? Czy w Polsce łatwiej zrobić karierę „na litość i współczucie”, niż wygrać talentem i umiejętnościami? 60
        • Przegląd kadr światowej polityki, czyli co oni knują 2 sty 2011, 12:00 Są wśród nich prawdziwi drapieżcy sprytni rozgrywający jest tercet egzotyczny i podstarzali tyrani. Kto będzie kim w 2011 r.? 62
        • Więzień Putina 2 sty 2011, 12:00 Właściwie nikt nie mógł być zdziwiony. Nie mógł i nie był. Władimir Putin chciał, by Michaił Chodorkowski pozostał w więzieniu, sąd zdecydował więc, że Chodorkowski w więzieniu pozostanie. 66
        • Szara dama 2 sty 2011, 12:00 Co to jest: grube, sztywne i czerwone kiedy się obudzisz? „The New York Times”. Taki dowcip powtarzają od lat Republikanie. Gazeta demonizowana przez konserwatystów, traktowana jak Biblia przez nowojorczyków – skończy wkrótce 160 lat. 68
        • Na Wschodzie bez zmian 2 sty 2011, 12:00 Na Białorusi pozornie wszystko wróciło do normy. Pozornie, bo okazując siłę, białoruski dyktator pokazał słabość. Po grudniowych brutalnych represjach wobec opozycji nie będzie już mógł manewrować między Rosją a Zachodem. Jest zdany na łaskę Moskwy. 70
        • Zawracanie Dunaju 2 sty 2011, 12:00 Przewodnictwo w Unii Europejskiej właśnie przejęli nasi węgierscy bratankowie. Sęk w tym, że mają rząd, który metodycznie łamie najbardziej elementarne europejskie standardy. 72
        • Tiger walczy o imię 2 sty 2011, 12:00 Walczył za pieniądze, teraz walczy o pieniądze. Pięć lat po zakończeniu kariery bokserskiej Dariusz Michalczewski zapewnia, że nie ma talentu do biznesu, ale oszukiwać się nie da. 73
        • Co podrożeje 2 sty 2011, 12:00 Wielka inflacja na razie nam nie grozi, ale niektóre towary czy usługi w 2011 r﹒ podrożeją prawie o jedną czwartą! To efekt zmian w podatkach. Odczujemy je w portfelach, ale politycy twierdzą, że dzięki temu unikniemy losu Węgier, Grecji czy Irlandii. 78
        • Marketing wyrzutów sumienia 2 sty 2011, 12:00 Czy to możliwe. Żebyśmy podczas zakupów bardziej troszczyli się o zarobek producentów niż o jak najniższą cenę kupowanych towarów? Okazuje się, że tak. 80
        • E-book znaleziony w Saragossie 2 sty 2011, 12:00 Postanowiliśmy sprawdzić czy elektroniczne czytanie naprawdę jest takie wygodne, ile kosztuje i jak się do tego zabrać. 82
        • Cyberiada 2 sty 2011, 12:00 Pierwsza część „Tronu” z 1982 roku stała się kultowa choć widziało ją niewielu. Teraz film wraca w nowej wersji. Niezobowiązująca zabawa wyłącznie dla miłośników efektów specjalnych? Nie, naprawdę ekscytująca wyprawa w futurystyczny świat. 84
        • Solidarni inaczej 2 sty 2011, 12:00 „Katastrofa” Artura Żmijewskiego opowiada o tych samych wydarzeniach co „Solidarni 2010” Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego. Po obejrzeniu obu filmów trudno w to jednak uwierzyć. 86
        • Historia popularna 2 sty 2011, 12:00 Ten nurt w kulturze pop powoli dogorywa. „Krzyżacy”, rock-opera na podstawie powieści Sienkiewicza, to być może jedna z ostatnich ofiar polityki historycznej. 88
        • Bez kątów prostych 2 sty 2011, 12:00 Jest zdeklarowanym komunistą. Kocha piękne kobiety, uwielbia beton. Oscar Niemeyer właśnie skończył 103 lata i pokazał nowe budynki własnego projektu. 90
        • Moje rozmowy z Michałem 2 sty 2011, 12:00 O czym piszę z nieznajomymi na Facebooku 94
        • Faworki - słodka karnawałowa przekąska 2 sty 2011, 12:00 Najlepsze faworki mają ogromne bąble są lekkie chrupiące i smakują jak spełnienie marzeń o najlepszej słodkiej przekąsce. To mój ukochany deser i dziś zdradzę jego sekret. 96
        • Tomasz Lis zaprasza wszystkich, czyli podsumowanie roku 2 sty 2011, 12:00 Opis: Jesteśmy w studiu telewizyjnym, tuż przed rozpoczęciem nagrania. Ponieważ każdy z przybyłych wie, że pan Tomasz potrafi zadawać trudne pytania – spośród których „Co z tą Polską?” jest jednym z prostszych – w powietrzu unosi się napięcie. 97
        • Ogłoszenia noworoczne 2 sty 2011, 12:00 Dowiedziałem się z reklamy dotyczącej równego statusu kobiet i mężczyzn, że jeżeli mężczyzna wzdrygnął się przy pytaniu „Czy planuje pan kolejną ciążę?”, to jest z nim coś nie tego. Mam kilka dobrych pomysłów na inne pytania demaskujące seksszowinistów, m.in.... 97
        • Śnieg 2 sty 2011, 12:00 Sroga zima dobija śniegiem i soplami lodu ostatnich wyznawców globalnego ocieplenia. 98

        ZKDP - Nakład kontrolowany