Miss Sunshine mówi po polsku

Miss Sunshine mówi po polsku

Rok 2010 to był rok Caroline Wozniacki. Duńska tenisistka polskiego pochodzenia otrzymała właśnie od federacji ITF tytuł mistrzyni świata. Oprócz talentu do gry w tenisa ma jeszcze coś: naturalną umiejętność bycia gwiazdą.
Kilka tygodni temu w sportowym światku wybuchła mała bomba. Były duński tenisista Morten Christensen, który zajmuje się kontraktami sponsorskimi sportowców, oświadczył, że polsko brzmiące nazwisko przeszkadza Wozniacki w podpisywaniu lepszych kontraktów. „Gdyby nazywała się na przykład Larsen, w luksusowym świecie tenisa byłaby kojarzona tylko z Danią i skandynawskimi standardami. A jej zarobki byłyby znacznie wyższe" – oznajmił. Fani tenisa zaczęli się zastanawiać, czy nie ma w tym prawdy.

– Ludzie chętnie czytają o Karolinie, więc trzeba wymyślać nowe tematy. Ato kompletna bzdura. Ona ze swoim nazwiskiem ma wyższe kontrakty niż jakikolwiek duński sportowiec – ripostuje ojciec i trener tenisistki Piotr Woźniacki. Komentując szacunki Christensena, który wycenił wartość reklamową jego córki na 8-10 milionów euro rocznie, Woźniacki mówi: – Tyle to ona zarabiała rok temu. 

Polska połowa

Sama Wozniacki przyznaje: czuję się w połowie Polką, Polska to moja druga ojczyzna. Gdy w maju ubiegłego roku podczas turnieju WTA w Warszawie pytano ją, jak chce być nazywana, odparła, że w kraju swoich rodziców jest po prostu Karoliną Woźniacką.

Już sam przyjazd na warszawski turniej WTA miał podkreślić jej polskość, bo ta impreza nie pasowała do kalendarza startów tenisistki. Niedawno została ambasadorką polskiego sportu paraolimpijskiego: jej zadaniem będzie zdobywanie sponsorów dla niepełnosprawnych kolegów.

Caroline Wozniacki przyznała się do swoich korzeni po największym dotąd sukcesie – finale wielkoszlemowego US Open 2009 w Nowym Jorku, który przegrała z Kim Clijsters. Tradycyjną przemowę finalistek wygłosiła w trzech językach: po duńsku, angielsku i po polsku. Nigdy wcześniej żaden tenisista nie zdobył się na podobny gest.

By Caroline nie zapomniała, skąd pochodzi, pilnuje ojciec. – Nigdy nie odezwałem się do niej w innym języku. Wiedziała, że bez względu na to, gdzie jesteśmy, rozmawiamy po polsku. Nigdy się tego nie wstydziła – opowiada Piotr Woźniacki. Był piłkarzem Miedzi Legnica i Zagłębia Lubin, w latach 80. wyemigrował z Polski i z żoną Anną, dawniej reprezentantką kraju w siatkówce, osiedlił się w Danii.

Cztery godziny pod ścianą

Caroline Wozniacki, która urodziła się 20 lat temu w Odense, już jako sześciolatka zamiast bawić się lalkami, wolała naśladować starszego o cztery lata brata. Patrik trenował futbol (jest piłkarzem w Danii), a Caroline biegała za nim. Gdy brat zainteresował się tenisem, podążyła za nim na kort. Nikt nie miał cierpliwości, by znią grać, więc na odczepnego miała nauczyć się odbijać piłkę o ścianę.

– To dziecko potrafiło spędzić przy ścianie cztery godziny! – opowiada Piotr Woźniacki. Za zrealizowanie planu ćwiczeń dostawała lody. Wygrywała po dziesięć dziennie. – W końcu znajomy cukiernik zaczął udawać, że lodów zabrakło, bo inaczej Karolina żywiłaby się wyłącznie nimi – śmieje się Woźniacki.

Ojciec zorientował się, że córka to świetny materiał na sportowca, bo jest ambitna, uparta i nie odpuszcza. Rodzinna legenda głosi, że mała Caroline odrabiała lekcje na tylnym siedzeniu auta, którym ojciec woził ją na kort. Piotr Woźniacki podkreśla, że kariera Caroline nie była celem, do którego parł za wszelką cenę: – Robiłem biznesy w Polsce i Rosji, moją rodzinę zawsze było stać na ciekawe życie. Mogłem finansować juniorskie starty córki, nawet gdyby ta inwestycja miała nie przynieść sukcesów.

W Danii szybko zrobiło się głośno o córce polskich imigrantów. Dziewczynka miała 11 lat, gdy od duńskiej rodziny królewskiej dostała legat, czyli stypendium dla zdolnej młodzieży. Na turniejach juniorów Wozniacki rozbijała rywalki w puch. Ojciec namawiał ją, by na korcie reprezentowała Polskę, ale odmawiała. Chciała występować jako Dunka.

Piotr Woźniacki dobierał córce kolejnych trenerów, ale sam był na każdym treningu. Tak zostało – sztab szkoleniowców i menedżerów się rozrasta, ale najbliżej tenisistki jest ojciec. To jego Caroline wzywa na kort, gdy coś nie idzie po jej myśli. Piotr udziela córce rad podniesionym głosem, z prędkością karabinu maszynowego, po polsku.

Kurt Lassen, autor wydanej w Danii nieautoryzowanej biografii tenisistki „Miss Sunshine", próbował dowieść, że Caroline jest tyranizowana przez ojca. Kto jednak zna relacje panujące w rodzinie Woźniackich, wie, że o tyranii nie ma mowy. Anna i Piotr Woźniaccy towarzyszą Caroline na każdym turnieju. Siedzą w widocznym miejscu, a tenisistka często szuka ich wzrokiem.

Ojciec potrafi wytykać córce błędy, ale w rozmowach z dziennikarzami nie powie o niej nic złego. – Raz zrobiłem ten błąd, po jakiejś porażce powiedziałem, że zagrała skandalicznie. W gazetach zrobili z tego tytuły, a ja dopiero wtedy zastanowiłem się nad swoimi słowami. Córka daje z siebie wszystko, apotem dowiaduje się, że ojciec ocenił ją niesprawiedliwie – opowiadał Woźniacki.

Postawił na przyjaźń z dziećmi. – Często kontakty z rodzicami ograniczają się do niedzielnego obiadu, odfajkowania obowiązku. Tak było w mojej rodzinie i często zastanawiałem się, gdzie leży błąd. Chciałem go uniknąć, kiedy założę własną.

Caroline miała 10 lat, gdy ojciec zatrudnił dla niej profesjonalnego agenta. – Wiedziałem, że tenis tenisem, ale prawdziwą karierę zapewnią jej media – tłumaczy.

I to był strzał w dziesiątkę. Bo oprócz talentu do gry w tenisa Caroline Wozniacki ma jeszcze jeden niewątpliwy talent: naturalną zdolność do odgrywania roli gwiazdy. Śliczna, jasnowłosa tenisistka rzadko odmawia, gdy dziennikarze proszą ją o wywiad. Z takim samym entuzjazmem pozuje do zdjęcia z Davidem Beckhamem na stadionie Los Angeles Galaxy, jak i z kartką „Happy Brithday Sally", którą wręczył jej zwykły fan.

Kibice ją uwielbiają. Niedawno instytut TNS Gallup zapytał Duńczyków, od którego sportowca pragnęliby dostać kartkę pocztową. Najwięcej, bo 22 procent osób wybrało Caroline. Tabloid „Ekstra Bladet" policzył, że aby zrobić przyjemność rodakom, Caroline Wozniacki musiałaby wydać 3 mln koron na znaczki na listy z Monte Carlo, gdzie razem z rodziną mieszka od kilku lat.

Fachowcy też są Caroline Wozniacki przychylni. Narzekają, że jej styl gry jest mało widowiskowy, ale chwalą za profesjonalizm i to, że zawsze wierzy w zwycięstwo. Tę sympatię widać szczególnie w kryzysowych sytuacjach. Przed rokiem w Luksemburgu mikrofony podsłuchały, jak ojciec doradza jej, po którym gemie przeziębiona Caroline powinna skreczować. Spekulowano, że mogła to być wskazówka do obstawienia wyniku u bukmacherów, ale prasa nie paliła się do wyolbrzymiania sprawy. „Ona ma zbyt wiele do stracenia, aby zaprzątać sobie głowę takimi pokusami. Ma na to zdecydowanie zbyt dużo w banku i w głowie. Caroline nie jest kandydatką na życiową przegraną" – napisał wtedy szacowny brytyjski dziennik „The Telegraph".

– Karoliny nie można nie lubić. Jest uśmiechnięta i dobrze wychowana, cokolwiek robi, widać w tym klasę. Jest po prostu stworzona do reklamy – mówi słynny tenisista Wojciech Fibak, który często doradza Woźniackim w sprawach związanych z tenisem. Jest także ich sąsiadem w Monte Carlo.

Caroline na korcie zarobiła prawie 4,5 mln dol. w premiach, awartość jej kontraktów reklamowych trudno nawet obliczyć. Promuje m.in. rakiety Babolat i ma świetny kontrakt z Adidasem: jako jedyna jest twarzą luksusowej linii Stella McCartney. Od roku ma prestiżowy kontrakt z Roleksem.

– Od Manili po San Francisco jest przyjmowana po królewsku. Czekają na nią limuzyny, apartamenty i ludzie gotowi załatwić każdą sprawę. Nie musi frustrować się drobiazgami, pozostaje jej pięknie się uśmiechać i robić swoje, czyli grać. Bo wtakich okolicznościach aż głupio przegrywać – podsumowuje Wojciech Fibak.

Okładka tygodnika WPROST: 1/2011
Więcej możesz przeczytać w 1/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • P@wo IP
    Znałem Wożniackich z Łodzi bardzo porządna rodzina!!!
    Pan Piotr jest również w porządku!! A w jego córce ....chyba jestem zakochany!!!

    Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2011 (1456)

    • Grafomania na szczycie 2 sty 2011, 12:00 Jest wybitnie nieprawdopodobne byśmy w najbliższych dwunastu miesiącach usłyszeli od naszych polityków coś ważnego, mądrego i inspirującego. 6
    • Na skróty 2 sty 2011, 12:00 Premier przeprosił rodziny smoleńskie Donald Tusk przeprosił rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej za dwie wypowiedzi dotyczące katastrofy, jedną swoją i rzecznika rządu Pawła Grasia – dowiedział się „Wprost". –... 9
    • Obiecanki cacanki 2 sty 2011, 12:00 Nie uda się wybudować w terminie kolejnych odcinków autostrad i dróg ekspresowych. W zamian za to kierowcy od 31 grudnia jeżdżą najszybciej w Unii Europejskiej, bo aż 140 km na godzinę. Po… autostradach, które są głównie na... 11
    • Rok kultury polskiej 2 sty 2011, 12:00 Panie i Panowie oto nasze nominacje w konkursie Polshowbiz 2010. To tylko sugestie. Ostatecznego wyboru dokonają państwo sami. Nominowani występują w pięciu kategoriach – pióro, diwa, szok, piękność i dobro kultury. No to jazda. 12
    • Złote żniwa 2 sty 2011, 12:00 Rozważania Grossa o grabieży własności żydowskiej nie będą łatwą lekturą. Nie ma nic przyjemnego w opisach tego, jak wśród popiołów, kości i ludzkich szczątków Polacy szukali złota i diamentów po zamordowanych Żydach. 14
    • Spójrzmy prawdzie w oczy 2 sty 2011, 12:00 Jan Gross w swojej książce być może przesadza z uogólnieniami i zbyt daleko idącymi wnioskami. Sęk w tym, że w sumie pisze prawdę. Niestety. 16
    • Zmierzch arcybiskupa 2 sty 2011, 12:00 Obrońca życia poczętego i Radia Maryja. Pogromca in vitro i Unii Europejskiej. Im bardziej radykalny, tym mniej skuteczny. Szef episkopatu abp Józef Michalik traci wpływy wśród biskupów. 18
    • Nie pytaj, nie mów 2 sty 2011, 12:00 List ojca Ludwika Wiśniewskiego w sprawie Kościoła w Polsce odbił się – jak to się ładnie mówi – szerokim echem. Echo jednak, jak to echo, szybko wybrzmiało. Wszystko zostanie więc po staremu. 23
    • To był rok 2011 2 sty 2011, 12:00 Na przełomie roku wszyscy próbujemy zaglądać w przyszłość. Proponujemy czytelnikom, aby skonfrontowali własne przypuszczenia dotyczące tego, co się w 2011 roku wydarzy, z naszą wiedzą. Oto pytania i propozycje odpowiedzi. Na końcu odpowiedzi prawdziwe. 26
    • Mourinho łamany przez Ronaldo 2 sty 2011, 12:00 Marszałek sejmu o politycznych marzeniach i głodówce, o Barcelonie i Realu, o premierze i liberalnej pieczątce 28
    • Król Łodzi 2 sty 2011, 12:00 W gabinecie Cezarego Grabarczyka wiszą dwie tablice: „Autostrady, głupcze!” i „Kolej na kolej”. Powinna zawisnąć też trzecia: „Łódź jest najważniejsza”, bo tam minister radzi sobie najlepiej. 32
    • Ten straszny relatywizm 2 sty 2011, 12:00 Relatywizm brzmi dziś równie strasznie jak nihilizm, feminizm czy – nie daj Boże – pornografia. 35
    • Polska prezydencja w Nowym Roku 2 sty 2011, 12:00 Kiedy myślę nad tym czego powinniśmy sobie życzyć w Nowym Roku to przychodzi mi tylko jedna idea: żebyśmy nie schrzanili polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. 36
    • Finał konkursu „Wprost” i Ambasady USA dla młodych dziennikarzy 2 sty 2011, 12:00 W tym roku uczestnicy musieli odpowiedzieć na pytanie: „Po co nam prasa drukowana? Dlaczego warto ratować tradycyjne gazety i magazyny?” 38
    • Pogrzeb w patriarchacie 2 sty 2011, 12:00 Tego roku pogrzebaliśmy nie tylko ofiary smoleńskiej katastrofy, ale i nadzieję na nową polską kulturę. Cofnęliśmy się o 150 lat. I dlatego panuje nam Zagłoba, a ekshumacja stała się narodowym misterium – twierdzi Kazimiera Szczuka. 40
    • Czekam tu na życie 2 sty 2011, 12:00 Nie chciałam żadnemu mężczyźnie opowiadać o sobie. Ja się mężczyzn boję, nawet jeśli mają ciemną skórę. Pytali, czy chcę spotkać się z psychologiem, ale nie znałam tego słowa, więc powiedziałam, że nie potrzebuję. 44
    • Nowy wspaniały Józefów 2 sty 2011, 12:00 Dla dzieci nauka i rozrywka bez zabawek. Dla dorosłych własny świat, budowany w kontrze do laickiego otoczenia. Dwadzieścia kilometrów od Pałacu Kultury rośnie katolicka enklawa pod dyskretną opieką Opus Dei. 48
    • Trochę jak bajka 2 sty 2011, 12:00 Rzucanie się na ziemię tylko po to by złapać piłkę nie należy do najmądrzejszych zajęć na świecie. Ale można mieć z niego dużo radości. Ja mam – wyznaje Artur Boruc, bramkarz Fiorentiny, Renacie Kim. 52
    • Zawód: wzmacniacz 2 sty 2011, 12:00 Kupiłeś telewizor buty czy tabletki na ból gardła bo polecali je internauci na forach? Uważaj! Bardzo możliwe, że zostałeś nabrany. Oszukał cię lider opinii, ambasador marki lub amplifier. Czyli wzmacniacz. 57
    • Miss Sunshine mówi po polsku 2 sty 2011, 12:00 Rok 2010 to był rok Caroline Wozniacki. Duńska tenisistka polskiego pochodzenia otrzymała właśnie od federacji ITF tytuł mistrzyni świata. Oprócz talentu do gry w tenisa ma jeszcze coś: naturalną umiejętność bycia gwiazdą. 58
    • Rycz, mała, rycz 2 sty 2011, 12:00 Czy 19-letnia Paulina Papierska zwyciężyła w programie „Top model” bo użalała się nad swym losem? Czy w Polsce łatwiej zrobić karierę „na litość i współczucie”, niż wygrać talentem i umiejętnościami? 60
    • Przegląd kadr światowej polityki, czyli co oni knują 2 sty 2011, 12:00 Są wśród nich prawdziwi drapieżcy sprytni rozgrywający jest tercet egzotyczny i podstarzali tyrani. Kto będzie kim w 2011 r.? 62
    • Więzień Putina 2 sty 2011, 12:00 Właściwie nikt nie mógł być zdziwiony. Nie mógł i nie był. Władimir Putin chciał, by Michaił Chodorkowski pozostał w więzieniu, sąd zdecydował więc, że Chodorkowski w więzieniu pozostanie. 66
    • Szara dama 2 sty 2011, 12:00 Co to jest: grube, sztywne i czerwone kiedy się obudzisz? „The New York Times”. Taki dowcip powtarzają od lat Republikanie. Gazeta demonizowana przez konserwatystów, traktowana jak Biblia przez nowojorczyków – skończy wkrótce 160 lat. 68
    • Na Wschodzie bez zmian 2 sty 2011, 12:00 Na Białorusi pozornie wszystko wróciło do normy. Pozornie, bo okazując siłę, białoruski dyktator pokazał słabość. Po grudniowych brutalnych represjach wobec opozycji nie będzie już mógł manewrować między Rosją a Zachodem. Jest zdany na łaskę Moskwy. 70
    • Zawracanie Dunaju 2 sty 2011, 12:00 Przewodnictwo w Unii Europejskiej właśnie przejęli nasi węgierscy bratankowie. Sęk w tym, że mają rząd, który metodycznie łamie najbardziej elementarne europejskie standardy. 72
    • Tiger walczy o imię 2 sty 2011, 12:00 Walczył za pieniądze, teraz walczy o pieniądze. Pięć lat po zakończeniu kariery bokserskiej Dariusz Michalczewski zapewnia, że nie ma talentu do biznesu, ale oszukiwać się nie da. 73
    • Co podrożeje 2 sty 2011, 12:00 Wielka inflacja na razie nam nie grozi, ale niektóre towary czy usługi w 2011 r﹒ podrożeją prawie o jedną czwartą! To efekt zmian w podatkach. Odczujemy je w portfelach, ale politycy twierdzą, że dzięki temu unikniemy losu Węgier, Grecji czy Irlandii. 78
    • Marketing wyrzutów sumienia 2 sty 2011, 12:00 Czy to możliwe. Żebyśmy podczas zakupów bardziej troszczyli się o zarobek producentów niż o jak najniższą cenę kupowanych towarów? Okazuje się, że tak. 80
    • E-book znaleziony w Saragossie 2 sty 2011, 12:00 Postanowiliśmy sprawdzić czy elektroniczne czytanie naprawdę jest takie wygodne, ile kosztuje i jak się do tego zabrać. 82
    • Cyberiada 2 sty 2011, 12:00 Pierwsza część „Tronu” z 1982 roku stała się kultowa choć widziało ją niewielu. Teraz film wraca w nowej wersji. Niezobowiązująca zabawa wyłącznie dla miłośników efektów specjalnych? Nie, naprawdę ekscytująca wyprawa w futurystyczny świat. 84
    • Solidarni inaczej 2 sty 2011, 12:00 „Katastrofa” Artura Żmijewskiego opowiada o tych samych wydarzeniach co „Solidarni 2010” Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego. Po obejrzeniu obu filmów trudno w to jednak uwierzyć. 86
    • Historia popularna 2 sty 2011, 12:00 Ten nurt w kulturze pop powoli dogorywa. „Krzyżacy”, rock-opera na podstawie powieści Sienkiewicza, to być może jedna z ostatnich ofiar polityki historycznej. 88
    • Bez kątów prostych 2 sty 2011, 12:00 Jest zdeklarowanym komunistą. Kocha piękne kobiety, uwielbia beton. Oscar Niemeyer właśnie skończył 103 lata i pokazał nowe budynki własnego projektu. 90
    • Moje rozmowy z Michałem 2 sty 2011, 12:00 O czym piszę z nieznajomymi na Facebooku 94
    • Faworki - słodka karnawałowa przekąska 2 sty 2011, 12:00 Najlepsze faworki mają ogromne bąble są lekkie chrupiące i smakują jak spełnienie marzeń o najlepszej słodkiej przekąsce. To mój ukochany deser i dziś zdradzę jego sekret. 96
    • Tomasz Lis zaprasza wszystkich, czyli podsumowanie roku 2 sty 2011, 12:00 Opis: Jesteśmy w studiu telewizyjnym, tuż przed rozpoczęciem nagrania. Ponieważ każdy z przybyłych wie, że pan Tomasz potrafi zadawać trudne pytania – spośród których „Co z tą Polską?” jest jednym z prostszych – w powietrzu unosi się napięcie. 97
    • Ogłoszenia noworoczne 2 sty 2011, 12:00 Dowiedziałem się z reklamy dotyczącej równego statusu kobiet i mężczyzn, że jeżeli mężczyzna wzdrygnął się przy pytaniu „Czy planuje pan kolejną ciążę?”, to jest z nim coś nie tego. Mam kilka dobrych pomysłów na inne pytania demaskujące seksszowinistów, m.in.... 97
    • Śnieg 2 sty 2011, 12:00 Sroga zima dobija śniegiem i soplami lodu ostatnich wyznawców globalnego ocieplenia. 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany