Wszyscy przyjaciele zabójcy

Wszyscy przyjaciele zabójcy

W Grecji i we Włoszech odradza się ruch anarchoterrorystów. Jego ojcem chrzestnym mógłby być Cesare Battisti. Lewacki bojówkarz, skazany w Rzymie za współudział w czterech morderstwach, ukrywa się w Brazylii. Z pomocą brazylijskich władz.
W ostatnich słowach wygłoszonych przed odejściem z najwyższego urzędu prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva potwierdził brazylijski immunitet Battistiego. Trudno się dziwić, że Włosi są wściekli, jakby dostali po twarzy. W całej sprawie najwięcej złego narobili jednak Francuzi.

Francuski sojusznik

W drugiej połowie lat 70. Cesare Battisti (dziś ma 56 lat) należał do siatki Zbrojnych Proletariuszy na rzecz Komunizmu, filii Czerwonych Brygad. Włoski sąd uznał jego współodpowiedzialność za zamordowanie czterech osób, w tym dwóch policjantów. Dożywocie. Towarzysze walki odbili Battistiego z więzienia w 1981 r. Schronił się w Meksyku, by po kilku latach przenieść się do Francji. 

Z ruchomych piasków na twardy grunt – nie musiał się ukrywać. Ojczyzna praw człowieka gościła już (wciąż gości) około stu, może i więcej byłych włoskich terrorystów. W 1985 r. ówczesny prezydent V Republiki François Mitterrand – socjalista z wyrachowania, lecz taktyk z przekonania – wygłosił ważny komunikat. Powiedział, że żadnego z ludzi, którzy zerwali z przeszłością „czasów ołowiu" (anni di piombo), ekstradycja nie dotknie. Pod warunkiem że nie mieli krwi na rękach i wyparli się zbrodniczej ideologii. Politolodzy ochrzcili tę deklarację mianem „doktryny Mitterranda”. Według niej na francuskiej ziemi zostaną puszczone w niepamięć wszelkie niecne czyny popełnione na ziemi włoskiej, o ile doszło do nich przed 1982 r.

Czerwone Brygady mordowały między końcem lat 60. a początkiem 80. (co najmniej 450 udokumentowanych zabójstw). Doktryna Mitterranda rozpinała nad terrorystami parasol ochronny. Schronił się pod nim Cesare Battisti. Tej linii trzymało się dziewięć kolejnych rządów – lewicowych i prawicowych. Zerwał z nią dopiero premier Jean-Pierre Raffarin w 2004 r., rzekomo pod naciskiem Silvio Berlusconiego.

Na alpejskiej granicy francuscy żandarmi wydali włoskim karabinierom Paola Persichettiego, czerwonego brygadiera. We Włoszech został skazany na 22 lata więzienia za udział w zabójstwie generała Giorgieriego. We Francji Persichetti prowadził uniwersyteckie wykłady z socjologii. Wybuchowe: wielokrotnie zachowywał się w ich trakcie niczym profesor terroryzmu. Wieść z Włoch niosła, że pod wpływem zajęć nad Sekwaną formują się nowe Czerwone Brygady nad Tybrem.

Battisti miał powody do obaw, choć – jak się okazało – były to obawy płonne. Francja nie wydała Włochom już żadnej innej osoby z listy potencjalnych kandydatów do ekstradycji. First Lady, Włoszka Carla Bruni, skutecznie interweniowała u męża, prezydenta Sarkozy’ego, w sprawie Mariny Petrelli, bojowy pseudonim Virginia. Petrella, ścigana europejskim listem gończym, wpadła na przedmieściach Paryża przy rutynowej kontroli drogówki.

Wkrótce – ku wielkiemu zdumieniu władz Francji – okazała się niegdysiejszą członkinią ścisłego kierownictwa rzymskiej komórki Czerwonych Brygad. Była obecna przy zgładzeniu premiera Aldo Moro. Francuski wymiar sprawiedliwości potwierdził, że należy ją wydać Włochom. Jednak do ekstradycji nie doszło. Osobistą decyzję w tej sprawie podjął Nicolas Sarkozy. Także w sprawie Battistiniego decydujące było wsparcie ze strony pani Bruni.

Lewą marsz

I on miał zostać wydany za Alpy. Formalnie pozostawał we Francji pod nadzorem policyjnym. Sąd najwyższy wydał decyzję po myśli Włochów. Latem 2007 r. Battisti miał się stawić na jeszcze jedno przesłuchanie. Zniknął. Może niepotrzebnie spanikował – kończyło się właśnie postępowanie w sprawie jego naturalizacji. Swoich obywateli Francja nikomu nie wydaje, z defi nicji. Byłby bezpieczny w swojej dozorcówce w zamożnej dzielnicy Paryża. Mógłby dalej pisać kryminały. Wydał takich utworów kilkanaście.

Paryski salon otworzył przed nim podwoje. Niekoniecznie z uwagi na jakość powieści policyjnych, raczej ze względu na ideały, których Battisti bronił z bronią w ręku. Lewicowi intelektualiści, wciąż nadający ton życiu umysłowemu Francji, najwyraźniej zatęsknili za zapachem prochu i krwi. W maju 1968 r. nie nasycili zmysłów. Cesare był przez nich hołubiony.

Modny filozof Bernard-Henri Lévy napisał przedmowę do książki Battistiego „Moja ucieczka". Trafiła na listę bestsellerów. We Francji nie wydawano wcześniej książek autorów ściganych listami gończymi, a tu podjęła się tego raptem renomowana oficyna Grasset. W refl eksjach o swym niełatwym losie były terrorysta przyznał się jedynie do tego, że – owszem – należał do wywrotowej organizacji zbrojnej, nikogo jednak nie zabił, do nikogo nawet nie strzelał.

Został skazany na dożywocie, bo – jak utrzymuje – obciążyły go zeznania świadka koronnego Pietro Muttiego, skruszonego przywódcy Zbrojnych Proletariuszy na rzecz Komunizmu. W opisie Battistiego Włochy lat 70. przypominają Chile pod rządami Pinocheta. Tajne egzekucje, znikanie więźniów, policyjne tortury. Wszystko pod kontrolą CIA. Jego „psia tułaczka" – jak sam określił ostatnich kilkanaście lat swojego życia – to efekt spisku polityków, sędziów i dyspozycyjnych dziennikarzy.

Wiedząc, że francuski wymiar sprawiedliwości uznaje racje Włochów, Battisti odwołał się do mediów. Mądry ruch, by nie rzec – cwany. Niektóre media przedstawiały jego przypadki niczym nową historię Alfreda Dreyfusa [francuski kapitan niesłusznie skazany na galery w 1895 r. za rzekome szpiegostwo na rzecz Niemiec; do jego uniewinnienia po latach doprowadzili intelektualiści na czele z Emilem Zolą, autorem słynnego tekstu „Oskarżam"]. Kiedy jednak Battisti uciekł do Brazylii, francuskie media zamilkły.

Czas sprawiedliwości

Rozdzwoniły się za to dzwony w kaplicach Rzymu. Powody były aż nadto istotne. Italię spostponowano. Przy walnym udziale Francji zrobiła to Brazylia. Odchodzący prezydent Lula przyjął za dobrą monetę oskarżenia Battistiego pod adresem Włoch. Zdumiewające: przywódca wielkiego państwa, dobijającego się do wrót klubu możnych tego świata, faktycznie podał w wątpliwość włoską praworządność.

Nie miał ku temu podstaw. Rodziny ofiar Czerwonych Brygad manifestowały oburzenie przed ambasadą Brazylii. Padały hasła: – To nie wendeta, to sprawiedliwość! Niech Battisti stanie przed włoskim sądem. Będzie osądzony sprawiedliwie. Identycznie brzmiącą dewizą posługiwał się Szymon Wiesenthal, legendarny łowca nazistów. Sprawiedliwość, nie zemsta.

Europa wymierzyła już sprawiedliwość swoim terrorystom. Uczyniła to według wzorów, jakie jej przystoją. Po ponad 20 latach z niemieckich więzień wyszli byli członkowie Frakcji Czerwonej Armii, grupy Baader-Meinhof. Zabili m.in. Hansa- Martina Schleyera, szefa organizacji niemieckich pracodawców. Najbardziej nieprzejednani popełnili samobójstwa. Francuskie więzienia opuszczają członkowie Akcji Bezpośredniej (Action Directe); zamordowali m.in. szefa koncernu Renault Georges’a Besse’a. Włosi zwracają wolność byłym bojowcom Czerwonych Brygad, zabójcom Aldo Moro. Tak nakazuje demokracja i miłosierdzie. Tym bardziej niepokoją komunikaty z Brasilii. Były prezydent Lula źle pojmuje solidarność ludzi lewicy.

Chyba tak jak główny ideolog siatki Akcji Bezpośredniej we Francji. Jean-Marc Rouillan wyszedł na chwilę na warunkową przepustkę. I czym prędzej udzielił wywiadu, w którym przyznał, że strzelał, mordował, rabował – a wszystko to czynił w imię jednej wielkiej sprawy. Niekoniecznie walki z burżujami; raczej po to, by dowieść, iż prawdziwy facet nie bije się w piersi. Skrucha jest dla słabych. Rouillan wrócił do celi. Słusznie.

We Włoszech powstał ponoć pomysł porwania Battistiego z Brazylii. Miałyby za tym stać organizacje skrajnej prawicy, a może i rząd. Pomysł jest zły i niepotrzebny. Włosi – przy wszystkich swoich problemach – i tak w tej sprawie wygrają. Bo mają rację.

Okładka tygodnika WPROST: 2/2011
Więcej możesz przeczytać w 2/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 2/2011 (1457)

  • Nasz Gross problem 9 sty 2011, 12:00 Nawet oczywiste defekty nowej książki Jana Tomasza Grossa nie mogą być dla nas, Polaków, alibi umożliwiającym ucieczkę od bardzo bolesnych odpowiedzi na bardzo trudne pytania. 6
  • Na skróty 9 sty 2011, 12:00 Kolejna ofensywa Tuska Premier Donald Tusk dokonał przeglądu resortów i planuje ofensywę ustawową. Tymczasem koalicja nie dokończyła jeszcze hucznie zapowiadanej ofensywy rozpoczętej na jesieni. Jej częścią były między innymi reforma... 8
  • Na górze róże 9 sty 2011, 12:00 Opóźnienia w budowie autostrad, bałagan na kolei to wszystko za mało, by premier odwołał ministra infrastruktury. Ja tam rozumiem Donalda Tuska. Po pierwsze, nie jeździ pociągiem. Po drugie, jeździ rządowym konwojem na sygnale, to co mu... 11
  • Życie jest nowelą 9 sty 2011, 12:00 „Super Express" dotarł do wstrząsających informacji. Podobno Dżołana Krupa może nie poprowadzić drugiej edycji „Tap madl". Co więcej, chodzą słuchy, że modelka może nauczyć się mówić po polsku. Zdesperowani... 12
  • Polak prawdziwy 9 sty 2011, 12:00 To co uważa za polskie grzechy, obnaża z premedytacją. Własne życie chroni szczelną kurtyną milczenia. A właśnie ono pozwala zrozumieć jego upór w ujawnianiu zapomnianych wydarzeń z polskiej historii. 15
  • Bohaterstwo, przyzwolenie, współudział 9 sty 2011, 12:00 Grossowi trzeba podziękować, bo zmusza nas do rewizji polskiego samozachwytu. Ale mój opór budzą wszelkie generalizacje. Nie było jednolitej postawy polskiego społeczeństwa wobec Żydów w czasach Holocaustu: było prawdziwe zdziczenie, ale też poświęcenie – mówi prof.... 18
  • Historia mówiona po cichu 9 sty 2011, 12:00 Nie było zbiorowej amnezji. O tym, co złego działo się w czasie Zagłady i zaraz po niej, wiedzieli wszyscy. Tyle że wiedzieć nie znaczy wspominać czy opowiadać. Dlatego wokół Zagłady, zwłaszcza na wsi, do dziś panuje milczenie. 22
  • Dwa światy 9 sty 2011, 12:00 Hołdys: Ja mówię o budowaniu kruchej konstrukcji, opartej na domniemaniach, a nie faktach. Pospieszalski: Ale Zbyszek! Ginie 96 osób w tragiczny sposób... Hołdys: Ginie prezydent Kennedy... Pospieszalski: Ale zaczekaj! Ginie prezydent na terytorium kraju, z którym mamy... 26
  • Ostatni filar 9 sty 2011, 12:00 Dlaczego rząd zdecydował się na drastyczne obniżenie składki przekazywanej do OFE? Ogólnie rzecz ujmując – ze strachu przed tym, co w kraju i za granicą może przynieść rok 2011. 32
  • Początek szorstkiej przyjaźni 9 sty 2011, 12:00 Role były rozpisane. Donald Tusk to samiec alfa, więc musi rządzić. Bronisław Komorowski jako osobnik beta miał tylko pilnować żyrandola. Ale zaczął premiera kąsać. Właśnie zablokował pierwszą ustawę. 36
  • Nienormalnie jest 9 sty 2011, 12:00 Wojciech Młynarski odgraża się że jeszcze nam zaśpiewa, co o nas myśli. Ale jeszcze nie teraz. A nie myśli o nas, naszej wolności najlepiej. Przeczytaj, zanim usłyszysz. 40
  • Rok Marii rokiem emancypacji? 9 sty 2011, 12:00 Maria Skłodowska-Curie podjęła się naukowych wyzwań rzekomo wbrew naturze, a na pewno wbrew opiniom męskiego establishmentu, wbrew patriarchalnemu społeczeństwu. 45
  • Obiecanki 9 sty 2011, 12:00 W kampanii wyborczej oraz w pierwszym wystąpieniu po objęciu urzędu politycy składają liczne obietnice, czyli obiecanki cacanki. 46
  • Juror wszechmogący 9 sty 2011, 12:00 Przepis na sukces programu typu talent show jest prosty: właściwie dobrane jury. Powinien w nim zasiąść dobry i zły policjant, którzy będą się z sobą ostro kłócić. Cięte riposty należy im napisać wcześniej, niech przećwiczą. A potem mogą już błyszczeć, w końcu to oni, a nie... 48
  • Jeszcze bym pożyła 9 sty 2011, 12:00 Pisała pisma, błagała o pomoc, ale urzędnicy byli nieugięci. Mają przepisy i muszą się ich trzymać. Postanowiła więc poskarżyć się do Trybunału w Strasburgu. Oskarża państwo polskie o to, że skazuje ją na śmierć. 52
  • Naciąganie seniora 9 sty 2011, 12:00 Uważaj! Oni mogą przyjść też do twoich starych rodziców i namówić ich na zakup zupełnie niepotrzebnego drogiego bubla. Bo czują się bezkarni. 54
  • Wojna totalna 9 sty 2011, 12:00 Republikanie, którzy zdobyli większość w amerykańskiej izbie reprezentantów, już ruszyli przeciw prezydentowi Obamie. Na początek chcą zdemontować reformę służby zdrowia, którą Obama uważa za swój największy sukces. Na początek. 56
  • Mały wielki kraj 9 sty 2011, 12:00 O tym, jak bałtyccy Skandynawowie zadziwili Europę i zafundowali sobie euro. 60
  • Wszyscy przyjaciele zabójcy 9 sty 2011, 12:00 W Grecji i we Włoszech odradza się ruch anarchoterrorystów. Jego ojcem chrzestnym mógłby być Cesare Battisti. Lewacki bojówkarz, skazany w Rzymie za współudział w czterech morderstwach, ukrywa się w Brazylii. Z pomocą brazylijskich władz. 62
  • Dwóch ojców, dwie matki, jedno dziecko 9 sty 2011, 12:00 Elton John został w Boże Narodzenie ojcem. Chłopca wychowa ze swoim mężem. Czy i kiedy coś podobnego będzie możliwe w Polsce? 64
  • Wdrodze donikąd 9 sty 2011, 12:00 Polskie lokomotywy stoją na stacjach, ale nie sapią, nie dyszą i nie dmuchają. Po prostu stoją, bo stan torów, taboru oraz umysłu polityków i szefów PKP sprawia, że i tak nie mogą wyjechać. 66
  • 7 mitów o OFE 9 sty 2011, 12:00 Wszelkie dyskusje na temat systemu emerytalnego nie mają sensu, dopóki nie zdamy sobie sprawy, że ZUS niczego nie „mnoży”, jedynie dzieli. 70
  • Władca butów 9 sty 2011, 12:00 Gdy ekonomiści straszyli nas kryzysem, a giełda spadała na łeb, na szyję, cyferki na koncie Dariusza Miłka aż wirowały. Złe czasy dla gospodarki to dobre czasy dla firm oferujących towary dla oszczędnych. 74
  • Podstępne warzywo atakuje 9 sty 2011, 12:00 Jeśli myślisz serio o przestępczej karierze, to zastanów się nad przemytem czosnku. Są dwa problemy – przede wszystkim zapach. A poza tym z całą pewnością nie będziesz pierwszy. Zarobić można nawet 150 tysięcy złotych na jednym kontenerze. 78
  • Czasie, zwolnij! 9 sty 2011, 12:00 Sekundę poszatkowaliśmy niedawno na trylionowe części i poczuliśmy się panami świata. Jednocześnie nie potrafimy zapanować nad tym, że mózg robi z naszym poczuciem czasu, co chce. Jak zyskać więcej czasu? 80
  • iRewolucja 9 sty 2011, 12:00 Dokładnie dziesięć lat temu firma Apple wprowadziła na rynek program ITunes i w rezultacie zmieniła naprawdę spory fragment współczesnej kultury. 82
  • Imperium mitów 9 sty 2011, 12:00 Martin Scorsese, jeden z najwybitniejszych twórców w dziejach amerykańskiego filmu, wyreżyserował… telewizyjny serial. W poniedziałek w HBO polska premiera pierwszego odcinka „Zakazanego imperium”. Artysta znów zabrał się do tego, co wychodzi mu najlepiej:... 85
  • Konserwatywny lewicowiec 9 sty 2011, 12:00 Choć hołduje tradycyjnym katolickim wartościom, związał się z młodą lewicą. Teraz Jan Klata, wystawiając „Utwór o Matce i Ojczyźnie” Bożeny Keff, jeszcze bardziej zbliżył się do tego środowiska – został feministą. 88
  • Wizerunek Złego 9 sty 2011, 12:00 To samo zdjęcie, które sprowokowało Jana Tomasza Grossa do napisania „Złotych Żniw” przez ostatnie dwa lata wisiało nad biurkiem Mirosława Bałki. Bo Holocaust to wciąż dla najwybitniejszego współczesnego polskiego artysty temat podstawowy. Czego dowodem najnowsza... 90
  • Pracował, żeby żyć 9 sty 2011, 12:00 – Nie pamiętam go inaczej, jak tylko pogodnego i promiennego. Zawsze był uśmiechnięty – wspomina aktorka Krystyna Tkacz. Był jednym z najpopularniejszych aktorów swojego pokolenia. Krzysztof Kolberger zmarł po wieloletniej walce z rakiem. 92
  • Befsztyk tatarski 9 sty 2011, 12:00 Kilka nieco mniej znanych, magicznych sposobów, żeby udał się tak, jak nigdzie indziej na świecie. 96
  • Psychotest z elementami thrillera politycznego 9 sty 2011, 12:00 Ostatnie dni zaskoczyły nas dobrymi nowinami: trzej królowie dotarli na czas (chytrusy omijały tory kolejowe z daleka), minister Grabarczyk dostał kwiaty, a zima ogłosiła czasowe zawieszenie broni. Żyje się lepiej, wszystkim. Czas przygotować się do wyborów parlamentarnych. 97
  • Tomasz Lis zaprasza wszystkich, czyli ciąg dalszy nastąpił 9 sty 2011, 12:00 Opis: Tomasz Lis spogląda w stronę wejścia do studia. Z poprzedniego odcinka wiemy, że pojawić ma się właśnie gwiazda programu noworocznego. 97
  • Gdańskie obrady styczniowej nocy 9 sty 2011, 12:00 Od lat nad Motławą zbierają się gdańscy prześmiewcy, by przyznać złośliwe tytuły. Tym razem gościł nas klub Kawalerka, który wpuszcza też damy. Zaczęliśmy od wyboru damy. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany