Wirtualne eldorado

Wirtualne eldorado

Na „Wiedźmina 2” czekają w Korei, „Bulletstorm” kosztowała więcej niż „Quo vadis", a „Call of Juarez” uwiodła miłośników westernów. Polskie gry komputerowe podbijają światowy rynek.
Kilka lat po okrągłym stole. Pod blok przy ul. Wiejskiej w Warszawie podjeżdża wysłużony maluch. Dwaj chłopcy, którzy zaledwie parę miesięcy wcześniej zdali maturę, mają z sobą kartonową paczkę. Zamykają ją w szafie pancernej w pokoiku na czwartym piętrze, gdzie umeblowanie uzupełniają biurko i komputer. – To były płyty CD- -ROM – wspomina Marcin Iwiński, dzisiaj 36-letni rekin komputerowego biznesu. Wraz z Michałem Kicińskim w 1994 r. założył CD Projekt, firmę dystrybuującą gry. Sprowadzali je z USA po kilkanaście egzemplarzy. – Wtedy królowały dyskietki, płyty to była nowość, komputery nie miały nawet odpowiednich napędów. Postanowiliśmy to zmienić.

Udało się. Obecnie CD Projekt RED nie tylko sprzedaje gry, ale także produkuje własne. Cztery lata temu zadebiutował „Wiedźminem" na podstawie sagi Andrzeja Sapkowskiego, a 17 maja światło dzienne ujrzy druga część gry – „Wiedźmin 2: Zabójcy królów”. Pierwszą kupiło 1,7 mln graczy na całym świecie. Druga ma pobić ten wynik.

CD Projekt RED to jedna z paru polskich firm, które bez kompleksów wdzierają się na światowy rynek. Warszawskie People Can Fly i City Interactive, krakowski Reality Pump czy wrocławski Techland – wszyscy ci „deweloperzy" tworzą gry sprzedające się w setkach tysięcy egzemplarzy. 

Krwawa tajemnica

Ponad 20 mln dolarów kosztowała gra „Bulletstorm", której premiera odbyła się w lutym. To więcej niż najdroższy polski film, „Quo vadis” z 2001 r. Firma People Can Fly, która grę stworzyła, podaje, że w pierwszych tygodniach od debiutu sprzedało się aż 450 tys. egzemplarzy. Ale twórców to nie zadowala. – Dopiero przy milionie kopii gra daje naprawdę zarobić. My liczymy na dwa miliony. To realne, gra zbiera entuzjastyczne recenzje – mówi Adrian Chmielarz, szef PCF, legenda branży, autor m.in. pierwszej polskiej gry przygodowej „Tajemnica statuetki” czy legendarnej już strzelanki „Painkiller”.

„Strzelanka" to ważne słowo. Bo to m.in. dzięki brutalności nasze komputerowe superprodukcje odniosły światowy sukces. Agresja, przemoc i obscena to ich znaki rozpoznawcze. Najbardziej brutalna polska gra to „Bulletstorm”, strzelanka pierwszoosobowa, w której patrzymy oczyma bohatera i zabijamy wszystko, co się rusza. Wrogów podpalamy, nadziewamy na kaktusy albo strzelamy im w krocze. Im bardziej wymyślny sposób uśmiercenia, tym lepszy wynik. Grę urozmaicają dialogi bohaterów ograniczające się do wariacji na temat męskiego przyrodzenia. Nie mniej brutalna ma być „Dead Island” Techlandu, w której będziemy musieli bronić się czym popadnie (siekiera? nóż? deska?) przed hordą zombi.

Takie gry z marszu cenzuruje się m.in. w Niemczech czy Japonii. Władze Meksyku zastanawiają się nad zakazem dystrybucji „Call of Juarez: Cartel" (Techland, premiera lato 2011). – Dość już przemocy, takie gry są częściowo odpowiedzialne za przestępstwa – apelują mieszkańcy położonego nad Rio Grande miasta Ciudad Juárez, gdzie w ciągu ostatnich dwóch lat w porachunkach karteli narkotykowych zginęło 6 tys. osób.

Ale twórcy gier wiedzą, co robią, celując w dorosłą widownię. Przeciętny gracz nie jest już dzieckiem. W USA, gdzie polskie gry kupowane są najchętniej, średni wiek gracza to 34 lata. Polscy gracze są młodsi. – W grupie 16-29 lat gra 41 proc. osób, a w 30-49 lat 13 proc. – mówi dr Mirosław Filiciak, medioznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.

Ale i u nas to się zmienia. – Ludzie wychowani na grach dorastają, idą do pracy, zakładają rodziny i... grają nadal – zauważa Radosław Bomba, medioznawca z Instytutu Kulturoznawstwa UMCS.

Sztuka przez duże „S"?

Ale czy naprawdę potęgowanie w grach przemocy wystarcza, by zdobyły one serca dorosłej publiczności?

Gra to jednak rodzaj sztuki. – Za długie dialogi? Gracz jest znudzony. Niewiarygodna historia? Gracz traci motywację. Grafika, która nie zapiera tchu? Gracz wyłączy konsolę i pójdzie na spacer. Nieprzejrzyste menu? Gracz wali pięścią w klawiaturę – Adrian Chmielarz wylicza pułapki czyhające na twórców. Wielkim wyzwaniem był „Wiedźmin". Jak przenieść książki Andrzeja Sapkowskiego na język gry? Fabuła gry nie może mieć – jak książka – linearnej struktury.

– Historia komputerowego Wiedźmina zaczyna się pięć lat po końcu historii Wiedźmina powieściowego. Już pierwsza część gry miała rozbudowaną fabułę. W drugiej opracowaliśmy cztery różne początki i 16 różnych zakończeń. Wszystko musiało z siebie wynikać, a gracz musiał czuć, że podejmuje realne decyzje, że tylko od niego zależy, czy postać, którą spotyka, będzie jego przyjacielem czy wrogiem – opowiada Marcin Iwiński. W przypadku „Wiedźmina" stworzono tak wciągającą fabułę, że zafascynowani nią zagraniczni gracze zaczęli sięgać po książki Sapkowskiego. Pięć lat pracy nie poszło na marne (premiera odbyła się w 2007 r.).

Zdaniem Radosława Bomby gry przejdą tę samą drogę co każdy nowy fenomen kulturowy. – Kino również u swych początków uznawane było za mało poważne i przeznaczone dla niewymagającego odbiorcy – mówi kulturoznawca. Ale gry już dziś mają w popkulturze tak mocną pozycję, że to na ich podstawie – a nie na odwrót – powstają filmy fabularne („Super Mario Bros." z Bobem Hoskinsem i Dennisem Hopperem, „Lara Croft: Tomb Rider” z Angeliną Jolie), czy pełnometrażowe animacje („Final Fantasy”).

Miliard w konsoli

Światowy rynek gier szacowany jest na 40-70 mld dolarów. „Call of Duty: Black Ops" kalifornijskiej firmy Activision po sześciu tygodniach sprzedaży przyniosło 1 mld dolarów przychodów. Polskim firmom także wiedzie się nieźle. Pierwszy „Wiedźmin” zarobił dla autorów co prawda „tylko” 3 mln zł, lecz CD Projekt RED zachowywał jedynie około 30 proc. ceny każdego pudełka. Resztę brali zagraniczni dystrybutorzy. Za drugą część „Wiedźmina” firma – już znana – może żądać ponad 50 proc. ceny finalnej. Powodzi się również studiu City Interactive, którego „Sniper: Ghost Warrior” zarobił w 2010 r. 27 mln zł. City to pierwszy polski producent gier, który wszedł na Giełdę Papierów Wartościowych. Drugim jest CD Projekt RED, kupiony przez Optimusa. Obie firmy w ciągu roku dały zarobić inwestorom po kilkaset procent.

Czy mamy szanse stać się europejskim zagłębiem produkcji gier? – Nasze gry to już teraz światowa pierwsza liga – zauważa dr Mirosław Filiciak.

Problem w tym, że na rynku zaczyna brakować fachowców: programistów, grafików, animatorów. Nie wystarczy informatyk po UW czy grafik z ASP. Potrzeba kogoś, kto zna specyfikę pracy. Na zagranicznych uniwersytetach powstają osobne kierunki, w Polsce na potrzeby rynku zareagowały tylko Akademia Górniczo-Hutnicza i Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych.

Producenci szukają pracowników wśród samouków i hobbystów. City Interactive ma w Polsce pięć studiów, aby zatrudniać ludzi, którzy nie chcą się przeprowadzać do Warszawy. Inni ściągają pracowników z zagranicy, oferując im jak na polskie warunki „gwiazdorskie" stawki. Gier nie można robić już „po kosztach”. Czy rosnące koszty nie zabiją nowej polskiej specjalności eksportowej?

Okładka tygodnika WPROST: 14/2011
Więcej możesz przeczytać w 14/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 14/2011 (1469)

  • Wariaci kontra zdrajcy 3 kwi 2011, 12:00 Smoleńska katastrofa była wielką klęską polskiego państwa. Posmoleński rok okazał się wielką klęską narodowej wspólnoty Polaków. 6
  • Na skróty 3 kwi 2011, 12:00 PSL może uratować partię Kluzik-Rostkowskiej Czy Waldemar Pawlak rzuci linę ratunkową partii Joanny Kluzik-Rostkowskiej? Bardzo możliwe. Jeśli PJN nie będzie w stanie zarejestrować własnych list wyborczych, to posłowie tej partii będą... 8
  • Nobles obliż 3 kwi 2011, 12:00 SLD proponował zalegalizować marihuanę do celów leczniczych. Reszta Sejmu była przeciw. Ciekawe, skąd politycy Sojuszu wiedzą, że terapia jest skuteczna, a pozostali, że nieskuteczna? No? No? No właśnie. PiS przedstawiło raport o... 11
  • Powrót dziecka Rosemary 3 kwi 2011, 12:00 Tydzień temu napisałem, że Maryla Rodowicz kupi sobie porsche za ZAIKS-y, które spłyną jej na konto za pomocą ustawy regulującej procent polskich piosenek w radiowym eterze. Popełniłem błąd, gdyż pani Maryla autorką swoich piosenek... 12
  • Już nigdy nie będę szczęśliwy 3 kwi 2011, 12:00 Mnie nauczono od dzieciństwa, że mężczyźni nie płaczą. I rzeczywiście nie płakałem po śmierci brata. Ale to nie ma nic wspólnego z uczuciami, to jest pewien trening - mówi w rozmowie z Tomaszem Machałą i Renatą Kim Jarosław Kaczyński. 16
  • Kameleon znów kusi 3 kwi 2011, 12:00 Jarosław Kaczyński łagodnieje na naszych oczach. Który to już raz? Czy „ciemny lud to kupi”? Dlaczego nie? Kupował tyle razy, dlaczego nie miałby kupić raz jeszcze? 23
  • Pamiętam dokładnie 3 kwi 2011, 12:00 Paweł Deresz, wdowiec po Jolancie Szymanek-DereszPAMIĘTAM DOKŁADNIE: jest sobota 10 kwietnia, 5 rano. Żona mnie budzi, całuje w czoło, mówi: „Spójrz, czy dobrze wyglądam". Ja mówię, że bardzo dobrze i że czekam na nią... 26
  • Lecą bociany 3 kwi 2011, 12:00 Widok Jarosława Kaczyńskiego przybierającego przez ostatni rok przeróżne wcielenia nasuwa pytanie: czy ten, kto ma prawo do największej żałoby, ma również prawo do największego cynizmu? 30
  • On jeszcze z tej misji nie wrócił 3 kwi 2011, 12:00 Wiadomo, komu przeszkadzał za życia, ale dlaczego przeszkadza nadal? Przecież stamtąd już nie wyśle do Sejmu weta. Nie skieruje ustawy do Trybunału. 34
  • Pochowałem prezydenta 3 kwi 2011, 12:00 W cztery dni trzeba było zorganizować pogrzeb pary prezydenckiej i przyjąć najważniejszych żałobników na świecie. Tomasz Orłowski zrobił to i dzięki temu wtedy nie cierpiał. 38
  • Chłopaki jeszcze wierzą 3 kwi 2011, 12:00 Teoretycznie nie mają szans, ale wciąż żyją złudzeniami, że wrócą do dużej polityki. Albo dokładniej – że z niej na wieki wieków nie wylecą. Czy PO naprawdę skreśliła Mirosława Drzewieckiego i Zbigniewa Chlebowskiego? 42
  • Zawsze drugi 3 kwi 2011, 12:00 Był premierem i prezesem wielkiego banku. wyrzucał z polski radzieckie wojska i zarabiał miliony. Mimo to czuje się niespełniony, bo były zastępca zajmuje jego miejsce w historii, a dawny uczeń go przerasta. Jan Krzysztof Bielecki wciąż marzy o wielkości. 46
  • Urok Tuska 3 kwi 2011, 12:00 A nie mówiłem? A nie pisałem? Platforma obudziła się, tylko jeszcze nie wiadomo, czy wstała na równe nogi. 49
  • Partia seksistów 3 kwi 2011, 12:00 Zachowania Leppera, bon moty Millera, rechot Węgrzyna są seksistowskie, dyskryminujące, wyrażają pogardę dla kobiet i prowadzą, niekiedy, do rzeczywistej przemocy. 50
  • Prezydent broni Poznania 3 kwi 2011, 12:00 Każde miasto, każda mała społeczność ma swoje białe i czarne plamy. Nie uprawnia to jednak do „straszenia Poznaniem”, stawiania tez o „klątwie”, ksenofobii i nietolerancji – prezydent Poznania Ryszard Grobelny polemizuje z prof. Magdaleną Środą. 53
  • Nie należy rozpaczać 3 kwi 2011, 12:00 Jak człowieka boli 30 lat, to się musi jakoś bronić wewnętrznie. Jeśli nie chce popełnić samobójstwa, musi żyć w miarę normalnie. Nie ma wyjścia 54
  • Szarak nie zrozumie kibica 3 kwi 2011, 12:00 Kochają piłkę, a wyrażają to rozmaicie. Na przykład śpiewając wulgarne piosenki albo goniąc się po lasach na kibolskich ustawkach. Wiadomo – piłka to emocje. 59
  • Maja wyszła z cienia 3 kwi 2011, 12:00 Była menedżerką polskich gwiazd. Czy tyle wystarczy, by sama została gwiazdą? Maja Sablewska pojawiła się jako jurorka w programie „X Factor” w TVN i natychmiast ściągnęła na siebie zmasowaną krytykę. 62
  • Czas młotkowania, czyli Gortat podbija Amerykę 3 kwi 2011, 12:00 W Polsce Marcin Gortat stał się gwiazdą i symbolem sukcesu już parę lat temu, gdy przebił się do NBA i podpisał z Orlando Magic wielomilionowy kontrakt. Ale dopiero teraz, gdy gra w Phoenix Suns, za gwiazdę koszykówki zaczęli uznawać go Amerykanie. 64
  • Naftowa pułapka 3 kwi 2011, 12:00 Abdullah al-Saud, Mahmud Ahmadineżad, Władimir Putin, Hugo Chávez, Muammar Kaddafi – to oni trzymają klucze do sejfu z ropą naftową. Czy to nie jest wystarczający powód, żeby zająć się na serio alternatywnymi źródłami energii? 66
  • Nasz człowiek w Białym Domu? 3 kwi 2011, 12:00 Ma swojsko brzmiące nazwisko, jest byłym gubernatorem stanu Minnesota i konserwatystą idealnym. Teraz zamarzył o Białym Domu. 70
  • Bankier biedaków 3 kwi 2011, 12:00 Muhammad Yunus, człowiek, który pomógł milionom ludzi, jest oskarżany o to, że wspiera neoliberalizm i utrwala wizerunek Bangladeszu jako kraju zacofanego. Jeśli kampania przeciw głosicielowi nowej ekonomii będzie się przedłużać, ucierpią głównie jego ubodzy stronnicy 72
  • Wirtualne eldorado 3 kwi 2011, 12:00 Na „Wiedźmina 2” czekają w Korei, „Bulletstorm” kosztowała więcej niż „Quo vadis", a „Call of Juarez” uwiodła miłośników westernów. Polskie gry komputerowe podbijają światowy rynek. 74
  • Co zobaczył Gagarin 3 kwi 2011, 12:00 Jego lot trwał 108 minut. 27-letni Jurij Gagarin był pierwszym człowiekiem w kosmosie. Dokładnie 50 lat po tym wydarzeniu będziemy mogli spojrzeć na Ziemię oczami Gagarina. 76
  • Tao fotografa 3 kwi 2011, 12:00 W Sztokholmie właśnie otwiera wystawę swoich fotografii. Własną galerię przenosi z Warszawy do Budapesztu. Odniósł międzynarodowy sukces. A w Polsce wciąż go pytają o pieniądze ojca. 80
  • Mała dłoń, wielki talent 3 kwi 2011, 12:00 Zaczynał u boku Tomasza Stańki. Dziś wygląda na to, że uczeń zaczyna przerastać mistrza. 84
  • Polak na tropach yeti 3 kwi 2011, 12:00 W kinach film „Niepokonani” Petera Weira o brawurowej ucieczce Polaków z syberyjskiego łagru do Indii. Mamy być dumni z rodaków czy wstydzić się tego zmyślonego szwindlu? 86
  • Szpagat osobisty 3 kwi 2011, 12:00 Nawet najbardziej dociekliwi prawicowi blogerzy nie odkryli pełni mej diabolicznej przewrotności. Teraz przedstawię całą prawdę, nagą w swej bezwstydności prawdziuchę. 90
  • Podziękujmy lasom 3 kwi 2011, 12:00 Co roku powierzchnia lasów w Europie wzrasta przeciętnie o 70 tys. hektarów. To mniej więcej tyle, ile miejsca zajęłoby 3400 obiektów o wielkości budowanego na Euro 2012 Stadionu Narodowego. 92
  • Leśne biuro podróży 3 kwi 2011, 12:00 Lasów mamy na tyle dużo i są one tak równomiernie rozmieszczone, że każdy Polak jest w stanie dotrzeć do najbliższego w mniej niż godzinę. Często jest on łatwiej dostępny niż najbliższa galeria handlowa, z pewnością mniej zatłoczony, działa zbawiennie na nasze samopoczucie, a... 94
  • Budyń nie do poznania 3 kwi 2011, 12:00 W ubiegłym tygodniu obchodziliśmy światowy dzień budyniu. Naprawdę. 96
  • Prima aprilis, drugi aprilis, trzeci aprilis... 3 kwi 2011, 12:00 Popularny tygodnik zamieścił felieton Jarosława Kaczyńskiego – a tak naprawdę to Jarosława Kaczyńskiego primaaprilisowego. 97
  • Nasz pierwszy kwiecień powszedni, czyli liderzy mówią 3 kwi 2011, 12:00 Opis: Piękny wiosenny dzień. Wszyscy czujemy, że coś na nowo się zaczyna, coś się zmienia. W tym duchu w różnych miejscach kraju różni ludzie mówią różne rzeczy. 97
  • Cała Polska skacze 3 kwi 2011, 12:00 Możemy się spodziewać wysokich skoków ciśnienia, skakania do oczu oraz wystrzałowych wyskoków politycznych. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany