Plotka dźwignią handlu

Plotka dźwignią handlu

Plotka to dochodowy towar. Żyją z niej medialne koncerny, menedżerowie gwiazd, styliści, paparazzi i sami celebryci. A także zwykli śmiertelnicy, którzy przypadkiem znaleźli się w pobliżu którejś z gwiazd i wiedzą, że informacje o niej można sprzedać.
W redakcji tabloidu dzwoni telefon. – Będę się rozbierał na wieczorze panieńskim wielkiej gwiazdy. Interesuje to was? Może się dogadamy? – pyta ktoś. Krótko po tym donosie fotografie z imprezy znanej aktorki Joanny Liszowskiej obiegły plotkarskie portale. Wynajęty chippendale nie tylko poinformował redakcję, gdzie i kiedy organizowana jest impreza, lecz jeszcze w przerwach między kolejnymi punktami swojego show otwierał okno czatującym w krzakach fotografom.
– Takich donosów jest dużo. Dzwonią albo piszą pracownicy restauracji, w której gwiazda urządza wesele, obsługa hotelu, w którym nocuje, albo ochroniarze knajpy, w której się upiła – mówi nam redaktor jednego z tabloidów.

– Zawsze chcą pieniędzy. Ludzie nauczyli się, że plotka ma konkretną wartość rynkową – dodaje rzecznik prasowy portalu Pudelek.pl Rafał Werczyński. – A do tego poprawiła się jakość tych donosów. Kiedyś były nieporadne, niedbale napisane. Dziś są coraz bardziej profesjonalne – mówi Werczyński. – Często ta sama osoba śle informacje lub zdjęcia do paru portali czy gazet, sondując, kto da więcej – dodaje Angelika Swoboda, redaktor naczelna portalu Plotek.pl.

W ten sposób jedna z gazet dowiedziała się, gdzie i kiedy wesele urządza Mateusz Damięcki, choć aktor dołożył wszelkich starań, aby miejsce ceremonii ukryć. Ktoś inny życzliwie poinformował portale, że Weronika Marczuk, była żona Cezarego Pazury, pracowała w latach 90. jako striptizerka, a świadek wypadku samochodowego Borysa Szyca bez wahania wyciągnął komórkę, pstryknął fotki i rozesłał je do portali plotkarskich. Za donos o celebrycie można dostać od kilkudziesięciu złotych do nawet kilku tysięcy.

Wyślij donos

Rewolucja na polskim rynku zaczęła się pięć lat temu. Wcześniej było skromnie: dwa tabloidy, kilka lukrowanych magazynów („Viva!" i „Gala") oraz programów telewizyjnych. – Zainteresowanie gwiazdami było, i to spore, tylko brakowało mediów, które mogłyby je zaspokoić – wspomina Piotr Ostrach, menedżer gwiazd i twórca portalu ShowBiz.eu.

Wszystko zmieniło się wiosną 2006 r., gdy pojawił się Pudelek.pl. Wszedł po cichu, bez kampanii reklamowej, a mimo to odniósł błyskawiczny sukces. Nowością była metoda pozyskiwania informacji. „Wyślij donos i zdjęcia. Gwarantujemy anonimowość i satysfakcję" – zachęcał Pudelek.pl.

Efekt? Już po trzech miesiącach miał milion czytelników oraz setki donosów na temat większych i mniejszych gwiazd. –To otworzyło oczy potentatom medialnym na biznesową siłę plotki – mówi Ostrach. Sieć zaroiła się od pudelkowych klonów. Pod koniec 2006 r. ruszył Kozaczek.pl, a kilka miesięcy później serwisy uruchomiły Interia (Pomponik.pl), a nawet stroniąca wcześniej od plotkarskiej tematyki Agora (Plotek.pl).

Dziś wzorowane na Pudelku serwisy mają wszyscy najważniejsi gracze internetowi. Według najnowszego Megapanelu, który bada popularność witryn internetowych, 20 największych serwisów codziennie odwiedza łącznie ponad 9 mln internautów. Palmę pierwszeństwa Pudelkowi odebrała wprawdzie należąca do koncernu ITI Plejada (ma blisko 3,5 mln unikalnych użytkowników, podczas gdy Pudelek 2,4 mln), ale i tak to serwis należący do O2 pozostał synonimem e-plotkarstwa.

Informacja, kto pracuje dla tego portalu, jest pilnie strzeżoną tajemnicą. Werczyński zdradza tylko, że obecnie jest to dziewięć osób, które pracują w niemal niezmienionym składzie od samego początku. – Nie ma rotacji, bo każde inne miejsce pracy byłoby dla nich degradacją – opowiada Rafał Werczyński. Ile dokładnie zarabiają, nie chce zdradzić. – To porządne pensje, ale żadne kokosy – mówi.

Łącznie plotkarskie magazyny, portale, tabloidy i dodatki o gwiazdach dają pracę ponad setce dziennikarzy, często wyspecjalizowanych tylko w jednej gwieździe lub bardzo wąskiej tematyce. Itak w redakcji „Super Expressu" pracuje dziennikarka, której zadaniem jest wyszukiwanie członków rodzin znanych osób. To ona np. dotarła do dziadka Edyty Herbuś, który opowiedział jej o dzieciństwie tancerki na wsi w Świętokrzyskiem. Odnalazła także matkę Jarosława Kuźniara i namówiła ją na szczere wyznania. Dziennikarz nie był tym wywiadem zachwycony, bo mama nie tylko opowiadała o narzeczonej syna, ale też nazwała go „pedancikiem".

Pudelkowy target

35-letni Robert Patoleta kilka lat temu był dziennikarzem piszącym o kulturze, głównie o muzyce. Na rynku była spora konkurencja, wynagrodzenia zamiast rosnąć, spadały, dlatego zmienił branżę. – Interesował mnie show-biznes, więc postanowiłem zacząć się z niego utrzymywać – opowiada.

W 2008 r. założył własny serwis o gwiazdach Wideoportal.pl. Premiera filmu, pokaz nowej kolekcji ubrań znanego projektanta, otwarcie klubu – tam pracuje Patoleta. Zagaduje aktorki, rozmawia z piosenkarkami, nagrywa krótkie wywiady. I zbiera jak najwięcej informacji, plotek, ciekawostek. – Chodzi przecież o to, by wiedzieć jak najwięcej o wszystkich. Na tym polega ten biznes – tłumaczy.

Patoleta wsławił się wpisem z 2010 r.: „Celebryci uwielbiają wszelakie używki. Piją hektolitry alkoholu i pokątnie wciągają koks. To dlatego nasza elektryzująca piosenkarka ma ciągle takie duuuuuże oczy". W ten zawoalowany, lecz czytelny dla wielu ludzi sposób zasugerował, że Doda bierze narkotyki.

Jednak to nie dziennikarze czy obywatele donosiciele są głównymi beneficjentami plotkarskiego interesu. Na szczycie znajdują się wydawcy tabloidów i magazynów o gwiazdach. „Fakt", który codziennie raczy swoich czytelników porcją doniesień z życia celebrytów, jest najbardziej poczytnym dziennikiem w Polsce. Mimo kryzysu na rynku prasy świetnie radzą sobie magazyny typu people i yellow. Z analiz domu mediowego Starcom wynika, że kolorowe pisma dla kobiet, takie jak „Życie na Gorąco" czy „Twoje Imperium”, a z wyższej półki „Party”, „Viva!” czy „Show”, zajmują czołowe miejsce w rankingu najlepiej sprzedających się magazynów w Polsce, zaraz po poradnikach dla kobiet i tygodnikach telewizyjnych. Czyta je ponad 8 mln osób. Z szacunków Starlinka wynika, żew2010 r. pisma te zgarnęły 80 mln zł z reklam. – Istnieją reklamodawcy, dla których tabloidy czy pisma plotkarskie to ważny kanał komunikacji. Należą do nich producenci niektórych farmaceutyków, kosmetyków, hurtownie, dyskonty – przyznaje Szymon Śliwiński, analityk ze Starcomu. Reklamodawcy są odważniejsi w internecie. – Jeżeli produkt jest dla osób młodych albo jest skierowany głównie do kobiet, serwisy plotkarskie są idealnym miejscem na kampanię – mówi Joanna Głuskowska, zastępca dyrektora działu internetowego domu mediowego IDMnet.

Plotek.pl jest ponoć najbardziej opłacalnym z serwisów rozrywkowych koncernu Agory. Pudelek nie ma aż tak mocnej pozycji. W2009 r. Bartosz Drozdowski z ArboMedia w wypowiedzi dla „Forbesa" szacował jego zyski z najpopularniejszych reklam typu display, czyli banerów zawieszanych w internecie, na kilkaset tysięcy do miliona złotych rocznie. – Raczej wychodzimy na zero, niż zarabiamy – przyznaje rzecznik portalu. – Ale taki serwis jak nasz jest po prostu drogi w utrzymaniu – dodaje.

„Paparuchy" pod sąd Najdroższe w tym biznesie są zdjęcia. Doświadczeni redaktorzy doskonale wiedzą, że do dobrego zdjęcia zawsze można dopisać odpowiednią historię. Gwiazda schyla się, bo chce zawiązać but czy może przesadziła z alkoholem na imprezie? Siedzi przy stoliku z przyjaciółką czy może łączy je coś więcej? Pudelek publikuje dziennie 25 newsów, każdy opatrzony średnio 4 fotosami, co daje miesięcznie kilka tysięcy zdjęć, za które trzeba zapłacić. Ceny zaczynają się od kilkudziesięciu złotych, ale sięgają nawet 3-4 tysięcy. – Dobry paparazzi może nieźle zarobić, ale na rynku pojawiła się wielka konkurencja, agencje „paparuchów" pączkują jak oszalałe, aparat do ręki biorą coraz częściej amatorzy. To psuje rynek – mówi nam fotoreporter współpracujący m.in. z „Faktem”.

Wszyscy nasi rozmówcy przyznają jednak, że strach przed procesami coraz mocniej wiąże ręce wydawcom i powstrzymuje ich przed publikacją co pikantniejszych historii. – Sam wiem o kilku ostrych zdjęciach, które zalegają w archiwach redakcji. Są na nich nie tylko politycy ze świecznika w niedwuznacznych sytuacjach, ale i znana prezenterka, która w biały dzień uprawia seks na masce samochodu – zdradza warszawski fotoreporter.

W ostatnich latach wydawca „Faktu", niemiecki koncern Axel Springer, musiał zapłacić m.in. Annie Musze 75 tys. zł za publikację jej zdjęć topless, a Dodzie 70 tys. za artykuł o rozstaniu z Radosławem Majdanem. Tabloid przegrał też proces z dziennikarzem Mariuszem Maksem Kolonką za nazwanie go „łajdakiem" oraz za teksty o jego związku z aktorką Weroniką Rosati.

Tańczący z tabloidami

– Nie można zapomnieć o jeszcze jednej grupie beneficjentów plotkowego biznesu – śmieje się Rafał Werczyński. – To same gwiazdy. Mogą narzekać na zainteresowanie mediów, gniewać się i procesować. Jednak nie oszukujmy się, one żyją z tego, że się o nich mówi – dodaje ekspert.

Ekonomiści opracowali nawet specjalny przelicznik wartości plotkarskich tekstów w postaci ekwiwalentu reklamowego: AVE (Advertising Value Equivalent). Według AVE, który polega na szacowaniu wartości publikacji przez porównanie jej z kosztami materiałów reklamowych w tym samym formacie, publikacje inspirowane plotką w przypadku największych polskich celebrytów, czyli m.in. Dody, Roberta Kubicy czy Edyty Górniak, mają wartość grubo ponad 100 mln zł rocznie.

Plotka może też mieć miażdżącą siłę. Setki tysięcy złotych przeszły koło nosa Kayah i Edycie Górniak, kiedy rozniosły się informacje, że są znowu w ciąży. – Podobnie było, kiedy Górniak walczyła z tabloidami i zarzekała się, że przez nie zrezygnuje z kariery. Nikt nie chciał jej zatrudniać ani do reklam, ani do dobrze płatnych koncertów korporacyjnych. Realnie mogła na takich negatywnych informacjach o sobie stracić nawet kilka milionów złotych – tłumaczy Piotr Ostrach.

Z kolei sprzedaż płyt Stanisława Soyki spadła, kiedy plotkarskie portale podały, że odszedł od żony i czwórki dzieci. – Az drugiej strony odpowiednio inspirowane plotki mogą pomagać gwiazdom w biznesach. Na świecie o tym wiedzą i dlatego mają całe sztaby ekspertów od zarządzania wizerunkiem. Dobry PR-wiec wie, jak nawet najgorszą wpadkę zamienić w sukces – dodaje Ostrach.

Nasi specjaliści od PR-u i menedżerowie też szybko uczą się tak reklamować swoich klientów, by informacje o nich królowały na portalach. Gdy w TVP pojawił się nowy serial „Komisarz Alex", redakcjom sprzedawano „newsa" o tym, że na casting do głównej roli zaproszono trzech aktorów. To wystarczyło, żeby spreparować tekst o wojnie trzech amantów.

To właśnie menedżerowie gwiazd najczęściej inicjują tzw. ustawki. – Dzwonią, że ich podopieczni idą na kawę, zakupy z dzieckiem bądź do warzywniaka. Tekst wymyśla redakcja – mówi redaktor jednego z tabloidów.

Polski rynek plotki w porównaniu z zachodnim jest wciąż jeszcze bardzo niewinny. Zarówno pod względem liczby plotek, jak i ich ciężaru. W Stanach portal Tmz. com należący do korporacji AOL raz po raz szokuje coraz ostrzejszymi materiałami. To właśnie na nim ujawniono antysemickie wyzwiska, którymi gwiazdor Mel Gibson obrzucał policjantów z drogówki, a także po raz pierwszy pokazano zdjęcia Rihanny pobitej przez Chrisa Browna oraz raporty z sekcji zwłok Michaela Jacksona.

Robert Patoleta jest przekonany, że u nas będzie podobnie. – To tylko kwestia czasu. By zarabiać na plotce, trzeba podawać czytelnikom coraz ostrzejsze newsy, awięc jeden po drugim będą padały kolejne tabu. Ktoś wreszcie napisze o przemocy domowej, ktoś inny o narkomanii wśród gwiazd. Jesteśmy tak naprawdę jeszcze w początkowej fazie rozwoju tego rynku.

 

Okładka tygodnika WPROST: 22/2011
Więcej możesz przeczytać w 22/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 22/2011 (1477)

  • W kwestii śliny 29 maj 2011, 12:00 Nie ma takiej bredni, głupoty i plugastwa, której w imię wolności słowa nie wypowiedzieliby u nas obrońcy wolności słowa, ostrzegający przed zagrożeniem dla wolności słowa. 4
  • Na skróty 29 maj 2011, 12:00 Prezydent nie chce wyborów pod dyktando PO Bronisław Komorowski myśli o rozpisaniu wyborów na 16 października. Przypomnijmy, że zarząd PO jeszcze w styczniu zarekomendował 23 października jako dzień w którym powinny się odbyć wybory... 6
  • Na górze - rurze 29 maj 2011, 12:00 Chciałbym zacząć ten tekst od zdecydowanego sprzeciwu. Wyrażam sprzeciw wobec redaktorów, którzy mieniąc się poważnymi komentatorami politycznymi, szydzą z osoby, której nie znają, i z partyjnego poparcia dla niej wyrażanego przez... 10
  • Tylko koni żal 29 maj 2011, 12:00 Zobaczyłem film „Uwikłanie" Jacka Bromskiego i powiem jedno: dobry thriller o ubeckiej superkonspiracji byłby naprawdę ciekawy. „Uwikłanie”, film, który sprawia wrażenie, jakby reżyser przespał zdjęcia, a aktorzy... 12
  • Niby-poseł 29 maj 2011, 12:00 Po co jest aż 460 posłów? Żeby wciskali guziki, jak każe partia. A po co w Sejmie piosenkarze i uczestnicy programu „Top Model”? Jak nie może być mądrze, to niech chociaż będzie zabawnie. 16
  • Premier Kwaśniewski? 29 maj 2011, 12:00 Biuro Aleksandra Kwaśniewskiego jest blisko łazienek, a przede wszystkim blisko kancelarii premiera. Były prezydent, będąc w Polsce, codziennie przejeżdża tuż obok. O czym myśli? Całkiem możliwe, że o przeprowadzce. 20
  • Spowiedź byłego pisowca 29 maj 2011, 12:00 PiS nie jest normalną partią. Kaczyński nie zostanie premierem, bo 40 proc. polaków go nie poprze, a każdy wie, że koalicja z nim oznacza śmierć – mówi Michał Kamiński, eurodeputowany, były spin doktor PiS. 24
  • Kapcie z łyka 29 maj 2011, 12:00 Waldemar Pawlak zgadza się właściwie na wszystko. Przynajmniej na początku, bo za pięć dwunasta często się rozmyśla. Przychodzi i mówi: „Wiesz, Donald, może byśmy to jeszcze przegadali?”. I wtedy się zaczyna 28
  • Dzieci nie mieszkają w Polsce 29 maj 2011, 12:00 Z tego, co słyszały i z tego, c co wiedzą, to bycie dzieckiem jest fajniejsze niż bycie dorosłym. Rozmowa do czytania nie tylko w Dzień Dziecka. 32
  • Misja seksmisja 29 maj 2011, 12:00 86,6 proc. tematów podejmowanych przez medialną publicystykę dotyczy spraw mających niewiele wspólnego z życiem przeciętnego obywatela. 38
  • Poniżenie posła 29 maj 2011, 12:00 Po co posłowi kompetencje, wiedza i inteligencja? Wystarczy, że w Sejmie będzie 40 posłów, których da się pokazać w telewizji. Reszta to wypełniacz. 40
  • Plotka dźwignią handlu 29 maj 2011, 12:00 Plotka to dochodowy towar. Żyją z niej medialne koncerny, menedżerowie gwiazd, styliści, paparazzi i sami celebryci. A także zwykli śmiertelnicy, którzy przypadkiem znaleźli się w pobliżu którejś z gwiazd i wiedzą, że informacje o niej można sprzedać. 45
  • Seks, czyli śmiertelna choroba 29 maj 2011, 12:00 Uczą, że seks przedmałżeński jest tak samo zły jak hazard i używki. Ponad setka nauczycieli od trzech lat wprowadza w polskich szkołach seksualną rewolucję rodem z najbardziej konserwatywnego stanu USA. Właśnie dołączyli do nich kolejni. 48
  • Pozwólcie zabić Krzysia 29 maj 2011, 12:00 Matka błaga sąd, aby pozwolił jej zabić nieuleczalnie chorego syna. W razie odmowy gotowa jest wywieźć go do kraju, gdzie eutanazja jest legalna. 50
  • Rewolucja we mgle 29 maj 2011, 12:00 Setki tysięcy młodych wyszły na ulice miast, by protestować przeciw hiszpańskiej polityce. Powody są jasne: brak nadziei i gniew. Ale skutki dość mgliste. 50
  • Wydać rzeźnika 29 maj 2011, 12:00 Z daleka nie można było go rozpoznać. Miał czapkę z daszkiem i siwe włosy. Szedł chwiejnym krokiem, bardzo powoli. Otaczało go kilku policjantów, którzy raczej obawiali się, że zasłabnie, niż że ucieknie. Ratko Mladić, zbrodniarz wojenny. 54
  • Uwięzieni w więzi 29 maj 2011, 12:00 Prezydent Obama chce przełomu na Bliskim Wschodzie, ale jedno jego zdanie sprawiło, że przełom stał się wątpliwy. A awantura jest faktem. Obama chce, by państwo palestyńskie miało granice sprzed 1967 r. Premier Izraela Beniamin Netanjahu mówi jasno: Nie ma mowy. 58
  • Kankan w paryskim chaosie 29 maj 2011, 12:00 Tu jest wielki tenis i wielki luz. Na trybunach śmiechy, krzyki i hiszpańska fala. I nawet gwiazdy mniej niedostępne. Tak się to robi w Paryżu. 62
  • Miliard torebek na ulicach Pekinu 29 maj 2011, 12:00 1,3 miliona chińskich milionerów zastanawia się, na co wydać pieniądze. Ułatwić im to chce milionerka z komunistyczną przeszłością, właścicielka imperium mody Prada. 65
  • Tarapaty Świętych Mikołajów 29 maj 2011, 12:00 Od opiekuńczej Skandynawii po premiująca indywidualną zaradność Amerykę rządom coraz trudniej wywiązać się z obietnic złożonych kiedyś obywatelom. Zaciskanie pasa i okrawanie przywilejów nabiera tempa. 68
  • Sztuka kontra naród 29 maj 2011, 12:00 Wzburzenie obrońców zwierząt wytłumaczyć najprościej. Gdy kilka miesięcy temu na warszawskim placu Zamkowym z transparentami „Świnie czują tak jak psy i koty" chcieli rozpocząć zaplanowaną demonstrację, Yael Bartana... 71
  • Ojciec superbohaterów 29 maj 2011, 12:00 Postaci z jego komiksów nie są ucieleśnieniem dobra. Kiedy akurat nie ratują świata, zmagają się z alkoholizmem lub kłócą z żonami. Stan Lee stworzył nowy typ superbohatera. Do kin wchodzi „X-Men: Pierwsza klasa”, ekranizacja jednego z jego najpopularniejszych... 74
  • Kraków oddycha 29 maj 2011, 12:00 Kraków w pocie czoła inwestuje i wzmacnia swoją kulturalną ofertę – przybywa wystaw, wydarzeń i zaproszonych sław. To już nie jest senne miasto spod znaku precla i wódeczki. Ale proces odbywa się nie bez bólu i zgrzytania zębów. 76
  • Wszechświat według Malicka 29 maj 2011, 12:00 Mówią o nim genialny, ekscentryczny, nieobliczalny. Właśnie zdobył Złotą Palmę w Cannes za film „Drzewo życia”. Kręcił go blisko trzy lata, ale pracę nad nim zaczął 40 lat temu. 78
  • HEY, HEY, USA! 29 maj 2011, 12:00 Siedzę w zablokowanej w monstrualnym korku taksówce, klniemy z panem kierowcą na paraliż miasta z powodu wizyty Obamy, a że taksówkarz wiekowy, to mu się z wizytą Breżniewa kojarzy, chichoczemy z focha Lecha Wałęsy, który prezydentowi... 82
  • Wyjęci spod prawa 29 maj 2011, 12:00 Człowiek, który celowo krzywdzi drugiego człowieka, zadając mu zamierzony ból, czyni to w głębokim przekonaniu, że taka forma cierpienia na pewno będzie dotkliwa. Na przykład oblewa kogoś kwasem, bo wie, że to będzie cierpienie... 84
  • System różnych szans 29 maj 2011, 12:00 Uniwersytet warszawski i Akademia Leona Koźmińskiego to zwycięzcy naszego tegorocznego rankingu szkół wyższych. Jedna z najstarszych polskich uczelni, a obok niej budująca swą pozycję szkoła biznesowa o niespełna 20-letniej historii. 86
  • Dyplom od uczelni, nie od państwa 29 maj 2011, 12:00 Uczelnie będą odpowiedzialne za jakość kształcenia, a pracodawcy zaczną rozróżniać wydawane przez nie dyplomy – twierdzi prof. Marek Rocki, szef Państwowej Komisji Akredytacyjnej. 87
  • Drażliwy szpinak 29 maj 2011, 12:00 Zalewa mnie morze zieloności. pamiętam, jak tęskniłam do tego koloru pod koniec zimy i wciąż nie przestaję cieszyć się tym, że jest go wokół tak dużo. O tej porze roku zdecydowanie najbardziej zielony z zielonych jest szpinak.... 96
  • Żwirek zagubiony pomiędzy systemami 29 maj 2011, 12:00 OPIS: Słyszymy najsmutniejszą melodię świata, a kamera powoli przybliża się do samotnego domku wśród liści i paproci. Domek to dziupla idealna dla dwóch skrzatów, ale już Rusałka się tam nie zmieści. A dwie jeszcze bardziej nie.... 97
  • Wasze Wieliczestwo Mr Obamo! 29 maj 2011, 12:00 W imieniu ludzi pracy zwracam się do pana, Panie Obamo, z listą spraw do załatwienia w naszej kapitalistycznej Ojczyźnie, bo one są niezałatwione, chociaż podnoszone wielokrotnie w obliczu Pana zastępców i po prostu, po robociarsku... 97
  • Szyfrem do mnie mów! 29 maj 2011, 12:00 Podejrzewaliśmy to od dawna – były przecieki, niepewne informacje, domysły i sugestie, ale dopiero teraz wyjaśniła się pewna zagadka ze szczytów władzy. Media opublikowały wieści o tym, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany