To nie brzoza

To nie brzoza

Zbadałem to przy różnym kącie uderzenia, różnej prędkości samolotu, grubszej średnicy brzozy, zmieniłem też gęstość brzozy smoleńskiej. W żadnym przypadku skrzydło się nie urwało w wyniku zderzenia z brzozą – mówi prof. Wiesław Binienda, ekspert z Ohio, współpracujący z zespołem Antoniego Macierewicza zajmującym się katastrofą smoleńską.
ROZMOWA MACHAŁY Z PROF. WIESŁAWEM BINIENDĄ

TOMASZ MACHAŁA: Czy kiedykolwiek badał pan jakąkolwiek katastrofę lotniczą?

WIESŁAW BINIENDA: Nigdy nie pretendowałem do roli głównego badacza katastrofy lotniczej. Jeśli chodzi o katastrofę smoleńską, to moje badania dotyczyły tylko jednego aspektu tej sprawy. Przedstawiłem analizę uderzenia skrzydła Tu-154 w brzozę o grubości 40-44 cm.

Do jakich pan doszedł wniosków?

Tu-154 nie mógł stracić skrzydła po uderzeniu w brzozę. Symulacja tego zjawiska pokazuje, że uszkodzenie skrzydła w wyniku kontaktu z brzozą jest ograniczone do krawędzi, bez uszkodzenia części nośnej skrzydła.

Jakie ma pan kompetencje, by wyjaśniać katastrofę smoleńską?

Od prawie 30 lat zajmuję się problematyką odkształcania i pękania materiałów. Mam doktorat w dziedzinie wytrzymałości materiałów. Od 12 lat kieruję Wydziałem Inżynierii Cywilnej na Uniwersytecie Akron w Ohio. Od wielu lat współpracuję z NASA, w 2004 r. zostałem uhonorowany przez NASA specjalną nagrodą Turning Goals Into Reality. Jestem członkiem honorowym prestiżowego stowarzyszenia American Society of Civil Engineers. Niedawno zostałem wybrany na redaktora naczelnego kwartalnika naukowego „Journal of Aerospace Engineering". Jestem też dyrektorem laboratorium badań zachowania materiałów i struktur pod wpływem zderzeń wysokiej energii. Testowałem w nim materiały użyte do produkcji komponentów najnowszego modelu silnika, który został zastosowany w  samolocie Boeing Dreamliner. 


Został pan jednym z najważniejszych ekspertów sejmowego zespołu Antoniego Macierewicza. Czy zostawił panu pełną wolność badań, czy zespół oczekiwał konkretnego rezultatu?

Nie miałem jeszcze okazji osobiście spotkać pana Antoniego Macierewicza. Oferując swoją pomoc zespołowi parlamentarnemu, wyjaśniłem, jaką ekspertyzę posiadam oraz jakie badania jestem w stanie wykonać.

Jakie daje pan gwarancje, że wnioski, do których pan doszedł, są stricte naukowe, a nie polityczne?

Przeprowadziłem badania, używając najnowszych narzędzi naukowych dostępnych w USA. Do programu komputerowego symulującego wpływ wysokiej energii wprowadziłem dane producenta samolotu Tu-154 oraz dane zawarte w  raporcie MAK i komisji Millera. Wynik otrzymałem na podstawie tych danych. Nie ma więc możliwości ingerowania w wyniki.

Może wprowadził pan do komputera błędne dane.

Po pierwszej prezentacji wyników, we wrześniu zeszłego roku, dostałem lawinę sugestii, czego nie uwzględniłem, co źle zrobiłem, co należy dodać, a co odjąć. W kolejnej prezentacji, w listopadzie 2011 r., uwzględniłem wszystkie racjonalne sugestie i zbadałem wszystkie możliwe tzw. najgorsze przypadki zwiększające prawdopodobieństwo urwania skrzydła. Zbadałem przypadki przy różnym kącie uderzenia, różnej prędkości samolotu, grubszej średnicy brzozy, zmieniłem też gęstość brzozy smoleńskiej na tyle, że zatonęłaby w wodzie. W żadnym przypadku skrzydło się nie urwało w wyniku zderzenia z brzozą.

Badał pan nie tylko możliwość urwania się skrzydła po zderzeniu z  brzozą.

Przy współpracy prof. Brauna, który jest ekspertem od aerodynamiki, badałem też, jak daleko poleciałby urwany kawałek skrzydła, gdyby rzeczywiście oderwał się na brzozie. Fragment ten powinien spaść w  odległości nie większej niż 12 m od brzozy. Natomiast – jak wiadomo oficjalnie – kawałek ten został znaleziony w odległości 111 m od brzozy.

Wszyscy polscy eksperci mówią, że skrzydło musiało się urwać po  uderzeniu w brzozę. Niedwuznacznie sugerują, że twierdzenie przeciwne jest bzdurą.

Wszyscy moi przeciwnicy jak do tej pory opierają się wyłącznie na  wierze, intuicji i demagogii. Otrzymuję od nich obelgi oraz szokujące zdjęcia dramatycznych uszkodzeń samolotów w wyniku zderzeń z ptakiem. Żadna z osób, które dyskredytują moje wyniki, nie zaprezentowała naukowych badań, a w szczególności nie zrobiła żadnych symulacji.

Czy oznacza to, że 20 polskich ekspertów lotniczych się myli, a pan ma rację?

Odnosi się pan wyłącznie do ekspertów, którzy mają interes w tym, aby  bronić tezy o oderwaniu części skrzydła przez brzozę, gdyż albo się pod  tą tezą własnoręcznie podpisali, albo ją publicznie poparli i nie stać ich na zmianę stanowiska.

Były pilot major Fiszer powiedział, że Tu-154 jest zbudowany z  lekkiego aluminium i nie jest pancerny. Gdyby miał być pancerny, to  blachy musiałyby być grubości pancerza czołgu.

W wyniku uderzenia samolotów w World Trade Center 11 września 2001 r. taka „lekka aluminiowa konstrukcja skrzydła" przecięła stalowe belki. Myślę, że każdy winien wypowiadać się w zakresie swoich kompetencji. Mam wielkie uznanie dla polskich pilotów w dziedzinie kierowania samolotem. Mam nadzieję, że oni również uszanują kompetencje ekspertów od  wytrzymałości materiałów i struktur.

Inny polski były pilot powiedział, że ptak wielkości gołębia jest w  stanie zniszczyć w samolocie ster kierunku.Więc jego zdaniem brzoza jest w stanie zniszczyć skrzydło.

Pilot ten formułuje opinię na podstawie intuicji, tak jak zrobiły to  komisje MAK i Millera. Zniszczenia spowodowane przez ptaki dotyczą powłoki i zewnętrznych części samolotu, a nie jego szkieletu czy struktury nośnej.

Pan porównuje w swoich badaniach katastrofę Tu-154 i promu Columbia. Czy to nie absurdalne?

Z pewnością da się porównać procedury postępowania po katastrofie wahadłowca Columbia z procedurami stosowanymi po katastrofie smoleńskiej. Analizę katastrofy każdego statku powietrznego bez względu na to, czy jest to Columbia, czy Tu-154, rozpoczyna się od tego, że  odnajduje się szczątki, dokładnie oznaczając ich pozycję za pomocą GPS, i fotografuje się każdą, nawet najmniejszą cześć samolotu. Jest to  systematyczna, żmudna i długotrwała praca, żeby nie zgubić niczego, bo  nawet najmniejsze fragmenty mogą wskazać przyczynę. Następnie wszystko to zbiera się pod dachem w hali i bada za pomocą urządzeń analitycznych, mikroskopów itp. Każda pęknięta powierzchnia mówi coś inżynierom i  naukowcom.

Twierdzi pan, że uderzenie w jedno drzewo nie mogło odebrać Tu-154 siły nośnej. Wiemy jednak, że tupolew uderzył w wiele drzew. Może kolejne uderzenia zmniejszały siłę nośną samolotu?

Samolot najprawdopodobniej był na wysokości 26 m nad ziemią i ok. 70 m za brzozą w momencie oderwania się skrzydła. Wstępne wyniki prof. Nowaczyka, który analizuje trajektorię poziomą i pionową, czas sygnału z  radiolatarni, miejsce położenia końcówki skrzydła oraz parametry aerodynamiczne beczki autorotacyjnej wskazują, że samolot miał małe szanse zderzenia z brzozą.

Jeśli nie brzoza, to co zniszczyło skrzydło Tu-154?

Nasz zespół nie ukończył jeszcze prac, więc nie jestem gotowy odpowiedzieć na to pytanie. Nadal pozostają bez odpowiedzi najważniejsze pytania: dlaczego po wydaniu komendy odejścia samolot gwałtownie zanurkował w smoleńską mgłę oraz dlaczego zasilanie wszystkich systemów elektrycznych ustało na wysokości 15 m. MAK i komisja Millera nie  szukały odpowiedzi na te fundamentalne pytania.

Czy któryś z polskich naukowców odniósł się do pana ustaleń?

Niektórzy koledzy z Polski twierdzą, że „nie mają czasu" się tym zajmować. Jednak większość wyraża uznanie i wdzięczność.

Czy komisja Millera albo polski rząd w jakiś sposób odniosły się do  pana ustaleń?

Prokuratorzy prowadzący śledztwo smoleńskie oświadczyli na konferencji prasowej 9 stycznia 2012 r., że oczekują więcej informacji w sprawie badań, jakie przeprowadziłem. W najbliższym czasie planuję udzielić wszelkich dodatkowych informacji w tej sprawie polskiej prokuraturze.

Jak pan ocenia profesjonalizm i jakość badania przez polską stronę przyczyn katastrofy smoleńskiej?

Bardzo źle, żeby nie powiedzieć więcej. Chciałbym usłyszeć, dlaczego manipulowano nagraniami z czarnych skrzynek, podając do wiadomości publicznej wypowiedzi typu „dzień dobry, generale"? Dlaczego niszczono dowody, cięto wrak i przewody hydrauliczne, manipulowano położeniem statecznika pionowego, dlaczego wycierano nagrania wideo, dlaczego świadomie zaniżano kompetencje pilotów?

Jakie były największe błędy?

Zarówno MAK, jak i komisja Millera przygotowywały swoje ekspertyzy wyłącznie pod kątem hipotezy błędu pilota działającego pod naciskiem zwierzchników. W efekcie badania, które bezpośrednio nie wspierały hipotezy błędu pilota, zostały pominięte bądź zaniedbane. Jak twierdzi komisja Millera, nie interesowało ich nic poniżej 100 m wysokości, gdyż błąd pilota na wysokości 100 m doprowadził do katastrofy. Dlatego w  ogóle nie badano hipotezy usterki samolotu bądź udziału osób trzecich.

Dlaczego nie udało się umiędzynarodowić śledztwa?

Może dlatego, że  inni naukowcy nie widzą nic zagadkowego w przyczynach katastrofy? Jest to pytanie tendencyjne, ale odpowiem. Śledztwa nie udało się do tej pory umiędzynarodowić, gdyż obecni przedstawiciele zarówno rządu polskiego, jak i rosyjskiego robią wszystko, żeby takie śledztwo zablokować.

Czy należy wznowić badanie przyczyn katastrofy?

Problem w tym, że państwo polskie zupełnie nie radzi sobie ze śledztwem smoleńskim. Uważam, że w najlepiej pojętym interesie społeczności międzynarodowej jest powołanie niezależnej międzynarodowej komisji do  spraw zbadania katastrofy smoleńskiej po kątem wszystkich możliwych hipotez. Rząd Polski ma narzędzia, które umożliwiają powołanie takiej komisji, ale z nich nie korzysta. Wierzę jednak, że nawet Rosjanie nie  chcieliby doprowadzić do sytuacji, w której Smoleńsk staje się drugim Katyniem.

Czy polska opinia publiczna ma pełną wiedzę o przyczynach i  okolicznościach katastrofy?

Polska opinia publiczna jest całkowicie zmanipulowana i zdezorientowana w tej sprawie. Tych, którzy w tym stwierdzeniu upatrują teorii spiskowej, odsyłam do polskich uwag do raportu MAK. Jest to oficjalny dokument, który został zignorowany w raporcie Millera.

Kto lub co utrudnia opinii publicznej otrzymanie pełnej wiedzy?

Merytoryczną dyskusję w sprawie katastrofy smoleńskiej blokują ośrodki władzy, które każdą dyskusję na ten temat dyskredytują jako grę polityczną. Jest nie do pojęcia, dlaczego polski Sejm poparł oddanie śledztwa smoleńskiego w ręce rosyjskie, dlaczego osoby noszące polski mundur bezpodstawnie oskarżały swych kolegów na oczach całego świata. W  efekcie prezydent jednej z amerykańskich uczelni niedawno stwierdził publicznie, że strzelano do siebie „jak w polskiej armii". To jest wizerunek Polski, jaki idzie w świat dzięki obecnej polityce elit rządzących.

Wskazuje pan na błędy polskich ekspertów. Ale czy jest pan gotowy służyć swoją hipotezą przyczyn katastrofy?

Przez prawie dwa lata jesteśmy w oparach teorii spiskowej błędu pilota poddanego naciskom pijanego generała za sprawą dyskredytowanego prezydenta. Temat sprawności technicznej samolotu Tu-154M w ogóle nie  zaistniał na łamach czołowych polskich mediów. Tymczasem wszyscy wiemy, że samolot ten przeszedł w Rosji remont generalny niecałe cztery miesiące przed katastrofą. Wiemy też, że po tym remoncie miał serię bardzo poważnych usterek. Głęboko wierzę, że Polacy w końcu otrzeźwieją i doprowadzą do rzetelnego śledztwa pod kątem usterki technicznej czy działania osób trzecich.

Jaki jest pana stosunek do teorii „zamachu" na Tu-154?

W każdym normalnym śledztwie publicznie wygłaszane groźby pod adresem osób, które zginęły w niewyjaśnionych okolicznościach, powinny być wzięte pod uwagę. W przypadku katastrofy smoleńskiej mamy wiele takich gróźb wygłaszanych w Polsce i za granicą. Chociażby więc z tego powodu należy zbadać wątek udziału osób trzecich.

Okładka tygodnika WPROST: 4/2012
Więcej możesz przeczytać w 4/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 11
  • Gabriel IP
    Symulacja pokazuje, a czy Pan Prof. badał na miejscu katastrofy tą brzozę ? Przecież to byłoby proste badanie ze wszystkich badań najłatwiejsze.
    • geoza43@yahoo.com IP
      Byłem na spotkaniu z Pof.Biniedą w Chicago w ubiegłą Niedzielę.Zadałem mu kilka pytań na które chetnie odpowiedział.Miedzy innymi powiedział ,że tą prezentację dotyczacą brzozy przedstawi w marcu na miedzynarodowej konferencji w Pasadenie stan California.Stwierdził ,że jego zadaniem nie jest ustalenie przyczyn katastrofy (co każda osoba majaca minimum inteligencji powinna wiedziec)
      a sprawdzenie pficjalnie podanych zdarzeń w raporcie MAK i komisji Millera które według tej narracji były powodem katastrofy.Wciąz gadajace głowy powtarzają ,że gdyby nie brzoza piloci by się uratowali s.Prezentacja Prof.Biniedy jest w internecie od co najmniej 2 miesiecy i jest to wielka zasługa komisji Macierewicza.Trudno ,że w obecnej demokracji w Polsce nie wypowiedział sie ,żaden naukowiec polski -widac jak mamy skundlone elity umysłowe.
      • t_chr IP
        Dziś o godz. 13.00 w Sali Kolumnowej Sejmu odbędzie się telemost z naukowcami zaangażowanymi w badanie przyczyn i przebiegu katastrofy smoleńskiej pracującymi w Stanach Zjednoczonych.
        Dzięki telemostowi członkowie zespołu Antoniego Macierewicza, posłowie, jak również rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej i dziennikarze będą mieli możliwość zadawania pytań profesorom.
        • o IP
          Redaktor lub korektor wiedzieć powini, że brzoza nie ma grubości lecz średnicę. Grubość może mieć deska z brzozy.
          • olek IP
            i co zatkało machałę?!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dlaczego dalej nie pytał?!!!!!!!!!!!Po to tylko leciał do stanów, żeby zada dwa pytania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2012 (1510)

            • Zamordyzm zły i dobry 22 sty 2012, 12:00 Okazuje się, że zamordyzm nie musi być wcale zły. Wszystko zależy od tego, czyja jest morda, a przede wszystkim – kto za mordę trzyma. 4
            • NA SKRÓTY 22 sty 2012, 12:00 Robert Kubica opuścił szpital w Mantui, w którym zoperowano mu złamaną kość piszczelową prawej nogi. Kubica upadł na ścieżce nieopodal swojego domu we Włoszech. Pechowo kość pękła w tym samym miejscu, w którym kierowca złamał ją podczas wypadku w czasie rajdu Ronde di Andora.... 7
            • Wprawka 22 sty 2012, 12:00 Rozpoczynając mój kolejny felieton, zwracam się do mojego redaktora naczelnego, żeby go nie czytał. Ponieważ nie mam ustabilizowanych stosunków z wydawnictwem, chciałbym warsztatowo spróbować napisać coś, co w przyszłości mogłoby mi zagwarantować stałą rubrykę w tygodnikach... 9
            • Co ja pacze? 22 sty 2012, 12:00 Mamy tydzień polskiej muzyki w zagranicznych mediach. Duży, przekrojowy artykuł o polskiej scenie muzycznej zamieścił „The Guardian”. Autor artykułu utrzymuje między innymi, że Doda może osiągnąć międzynarodowy sukces, jak jeszcze trochę popracuje nad piosenkami. Z... 10
            • Anatomia katastrofy 22 sty 2012, 12:00 Od tamtego poranka minęły prawie dwa lata. Teoretycznie wystarczająco długo, by zbliżyć się do prawdy o katastrofie. W rzeczywistości wciąż wiemy niewiele, a lista pytań – zamiast się kurczyć – pęcznieje. 14
            • Żałoba z żółtym paskiem 22 sty 2012, 12:00 Jak żyć, gdy prywatna żałoba staje się żałobą narodową, a osobista tragedia telewizyjnym newsem? Ile razy można ginąć w tej samej katastrofie? 18
            • To nie brzoza 22 sty 2012, 12:00 Zbadałem to przy różnym kącie uderzenia, różnej prędkości samolotu, grubszej średnicy brzozy, zmieniłem też gęstość brzozy smoleńskiej. W żadnym przypadku skrzydło się nie urwało w wyniku zderzenia z brzozą – mówi prof. Wiesław Binienda, ekspert z Ohio, współpracujący z... 22
            • Marszałek premiera 22 sty 2012, 12:00 Ewa Kopacz zmieniła stołek i zamieniła wspomnienia. Fotel marszałka Sejmu sprawił, że natychmiast zapomniała, co robiła wcześniej. 26
            • Tajna broń Kościoła 22 sty 2012, 12:00 Gdybyż Kościół na bonieckich stał, to rzeczywiście bylibyśmy potęgą religijną! 29
            • Nie rozumiem 22 sty 2012, 12:00 Zwykle nie rozumiemy działań polityków nie dlatego, że stanowią one nieprzeniknioną tajemnicę, lecz dlatego, że są niedorobione, ułomne i głupie. 30
            • Ostatni i jedyny przed śmiercią wywiad Rysia z „Klanu” 22 sty 2012, 12:00 Kiedy umierała Hanka Mostowiak, kraj spowiła żałoba i wściekłość. Los nas nie oszczędza, niedługo umrze kolejny bliski Polaków. Przesłuchiwany przez nas Piotr Cyrwus przyznaje się do udziału w tym zabójstwie. 32
            • Zachwycające, urocze, piękne 22 sty 2012, 12:00 Amerykanie mają celebrycką rodzinę Kardashian, my mamy grycanki. Synowa potentata lodowego i jego trzy wnuczki szturmem biorą salony i media. 38
            • Musimy o tym porozmawiać 22 sty 2012, 12:00 Patrzą na córkę czy syna i czują głuchą niechęć. Myślą: niech zniknie. Głośno tego nie mówią, bo przecież wstyd. Jak można nie kochać własnego dziecka? 42
            • Hodowcy dzieci 22 sty 2012, 12:00 W czasie kiedy politycy kłócą się o in vitro, lekarze w Gdańsku idą dalej: selekcjonują zarodki i wybierają tylko te, które nie mają wad genetycznych. To jeszcze medycyna czy już eugenika? 45
            • Wibrujący seks 22 sty 2012, 12:00 W Warszawie powstał pierwszy w Polsce butik z kobiecymi gadżetami erotycznymi. Czy odniesie sukces w kraju, w którym masturbacja to ciągle tabu? 48
            • Suplementy strachu 22 sty 2012, 12:00 Mają czynić cuda: wzmacniać, odchudzać, likwidować zmarszczki albo zgagę. Reklamowane przez celebrytów suplementy diety Polacy łykają garściami, nabijając kieszeń producentom. Ale sami płacą coraz wyższą cenę. 50
            • Awantura o laurkę 22 sty 2012, 12:00 Jodi Kantor napisała książkę „Obamowie” tak jak Styka malował Pana Boga – na kolanach. Mimo to Biały Dom książkę zaatakował. Dlaczego? 52
            • Ta wojna już trwa 22 sty 2012, 12:00 Izraelski wywiad od miesięcy prowadzi tajną wojnę w Iranie. Toczy się ona w cieniu brutalnej rywalizacji o to, kto będzie rządził w Teheranie. 56
            • Świat według Brzezińskiego 22 sty 2012, 12:00 20 lat po upadku komunizmu status Ameryki jest nadwątlony, a dominacja zachodu dobiega końca. Unia Europejska zachowuje się tak, jakby za swój cel uznała stworzenie najbardziej luksusowego domu starców na świecie. 58
            • Ze śmiercią mu do twarzy 22 sty 2012, 12:00 To produkt jak każdy inny – mówi z uśmiechem, przypalając cygaro. Za jego plecami wisi firmowy kalendarz: trumny, a przy nich nagie modelki pomalowane w narodowe barwy Szwecji, Norwegii, Niemiec... To rynki, które już podbił, podbija albo zamierza podbić. 60
            • Zwalniacza zatrudnię 22 sty 2012, 12:00 W kryzysie jedna profesja ma się świetnie: to specjaliści od zwolnień. Zimni profesjonaliści czy empatyczni fachowcy od naszych uczuć? 64
            • Portfel Partii Herbacianej 22 sty 2012, 12:00 Mają 50 miliardów dolarów i dziesiątki firm nie tylko w USA. Wydali wojnę Barackowi Obamie, mówią, że chcą bronić Ameryki przed „socjalizmem”. Ale ważniejsze są dla nich pieniądze. 68
            • Clooney kontra Clooney 22 sty 2012, 12:00 Aktywista walczy w nim z celebrytą, reżyser z aktorem, bawidamek z człowiekiem z misją, amant z wąsaczem z nadwagą. On naprawdę ma wiele wcieleń, najnudniejsze („obywatel Clooney”) możemy właśnie oglądać w „Idach marcowych” 71
            • Starość wściekłego byka 22 sty 2012, 12:00 Martin Scorsese odebrał właśnie Złoty Glob za film „Hugo i jego wynalazek” i szykuje się do batalii o Oscara. Do polskich kin „Hugo...” wchodzi 10 lutego, a już dziś tłumaczymy, dlaczego niegdysiejszy wściekły byk amerykańskiego filmu wziął się do kina... 73
            • Magia chwili 22 sty 2012, 12:00 Krystian Zimerman uznał go za swego następcę. Właśnie wydaje nową płytę z utworami Debussy’ego i Szymanowskiego. Koncertuje na całym świecie, ale chętnie wraca na swoją wieś między Bydgoszczą a Nakłem. 76
            • Kopia mistrzów 22 sty 2012, 12:00 Co ich różni od Pink Floyd? Tylko to, że wciąż grają. 78
            • Połącz kropki 22 sty 2012, 12:00 Pięć lat temu pracował w diamentach, dziś pokazuje kolorowe kółka. Damien Hirst, brytyjska ikona przedkryzysowej sztuki, wypełnił nimi jedenaście superprestiżowych galerii na całym świecie. Równocześnie. 80
            • Tahrir po polsku 22 sty 2012, 12:00 Czy kiedy 31 października roku pańskiego 1517 marcin luter przybijał swoje tezy do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze, ktokolwiek spodziewał się, że oto zaczyna się wielki rozłam w zachodnim chrześcijaństwie? Że sprzeciw wobec handlu odpustami prowadzi właśnie do narodzin... 84
            • Klincz bankowy 22 sty 2012, 12:00 Prezes banku spółdzielczego jest znany w swoim środowisku. Można go spotkać zarówno na zakupach w sklepie, jak i w kościele czy na miejskich uroczystościach. Budzi zaufanie, tym bardziej że zarabia nieźle, ale nie są to miliony budzące zawiść. 86
            • Spółdzielcze oszczędzanie 22 sty 2012, 12:00 Gwiazdki to są na niebie, a nie w naszych informacjach o lokatach – mówią prezesi banków spółdzielczych. Bank musi być rzetelny, żadnych obiecanek, tylko czarno na białym ile i za co. 87
            • Jesteśmy dobrym sąsiadem 22 sty 2012, 12:00 Paweł Pawłowski, prezes zarządu SGB–Banku SA, porównuje strategię banków spółdzielczych do wysiłku wspinacza – wspinać trzeba się odważnie, konsekwentnie, ale bez nadmiernego ryzyka 88
            • Daj palec, weź pieniądze 22 sty 2012, 12:00 Polskie banki spółdzielcze przodują pod względem rozwiązań technicznych. Jako pierwsze w branży finansowej w Europie wprowadziły bankomaty biometryczne. 90
            • Poznać dobrze klienta 22 sty 2012, 12:00 Banki spółdzielcze rzeczywiście znajdują się blisko swoich klientów. Osobiste relacje między ich pracownikami a lokalnymi przedsiębiorcami i samorządami są codziennością. 92
            • Lekkie przerażenie 22 sty 2012, 12:00 Pani sędzia, która skazała Dodę, mocno zaryzykowała. Nie chciałbym być w jej skórze, jeśli pewnego dnia naukowcy wedrą się do grobu proroka Ezechiela i po zbadaniu jego szczątków orzekną, iż są w nich ślady alkoholu lub substancji odurzających. Trzeba będzie wstydzić się do... 94
            • Jaja na stoku 22 sty 2012, 12:00 Z grupą przyjaciół, częściowo zapalonych narciarzy, trafiłam w ferie do jednej z górskich miejscowości w Polsce. Górskie miejscowości w Polsce roztaczają zimą urok podobny do polskich miejscowości nadmorskich w lecie. 96
            • Z ziemi polskiej do włoskiej, czyli pocztówka z ferii zimowych 22 sty 2012, 12:00 KTO Z PAŃSTWA NIE POCZUŁ UKŁUCIA W SERCU, WIDZĄC, POWIEDZMY, TYSKIE W LONDYNIE? Albo komu łezka nie zakręciła się w oku, kiedy spotkał Kubusia Playa na przykład w Czechach? Bo o Orlen w Niemczech nawet nie pytam, to już nie żadna łezka tylko ryk radości. Każdy, choćby... 97
            • Nie Palikot, tylko pali joint 22 sty 2012, 12:00 Zdaniem posła Roberta „Palikot” Biedronia istnieje w Polsce jeszcze jedna straszna jednostka chorobowa: „narkofobia”. Fobii, jak wiadomo, mieć się nie powinno. Jednak, co tu kryć, po pierwsze, fobie ludzie mają, po drugie, jest wielu chętnych, by z tych... 97
            • Pieluchy Ziobry 22 sty 2012, 12:00 W całkiem poważnym celu zebrało się nie do końca poważne grono, aby jak co roku podczas Biesiady Felietonistów podsumować najbardziej dramatyczne, śmieszne i idiotyczne wydarzenia minionych 12 miesięcy. Tym razem gościł nas sopocki lokal Zatoka Sztuki z ładnym widokiem na... 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany