Suplementy strachu

Suplementy strachu

Mają czynić cuda: wzmacniać, odchudzać, likwidować zmarszczki albo zgagę. Reklamowane przez celebrytów suplementy diety Polacy łykają garściami, nabijając kieszeń producentom. Ale sami płacą coraz wyższą cenę.
On pochodził z Górnego Śląska, ona z Dolnego. Oboje mieli nieco ponad 20 lat. Nie byli narkomanami ani lekomanami. On wiosną ubiegłego roku w  stanie agonalnym trafił do szpitala przy Ośrodku Ostrych Zatruć w  Sosnowcu. – Przedawkował – zapewnia dr Mariusz Kicka, zastępca ordynatora sosnowieckiego ośrodka. Jej ciało po śmierci trafiło pod  koniec roku w ręce lekarzy z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej we Wrocławiu. – Wszystko wskazuje na to, że przyczyną śmierci kobiety był gwałtowny spadek poziomu potasu i magnezu w organizmie – wyjaśnia dr Marcin Zawadzki, toksykolog sądowy. Jego i ją połączyła kofeina. Sprzedawana w aptece, reklamowana zgrabnymi hasłami. Na przykład, że  wzmacnia wytrzymałość, dodaje energii, regeneruje, a na dodatek odchudza. Oboje wzięli tej kofeiny za dużo.


Na zgagę i mleczaki

Suplementy diety – kolorowe, ślicznie opakowane – to dla producentów kura znosząca złote jaja. Można na nie nałożyć marżę sięgającą kilkuset procent, podczas gdy na leki średnio 30 proc. W 2010 r. Polacy wydali na  suplementy diety ok. 2 mld zł, w zeszłym roku już 3 mld zł. Bo chcą być zdrowi i szczupli, chcą wzmocnić organizm, poprawić stan wątroby i  stawów. I jeszcze zlikwidować zgagę oraz problem wypadających mleczaków.

Tylko w 2010 r. wprowadzono na rynek 4 tys. nowych suplementów diety. W  tym takie, które mają klientów diametralnie odmłodzić, radykalnie powiększyć im biust, a nawet – zgodnie z zapewnieniami producentów –  wyleczyć z guza mózgu. Wierzymy w suplementy także dlatego, że coraz częściej kolorowe tabletki zachwalają nam celebryci. Środki na  odchudzanie reklamowała jeszcze niedawno Kasia Cichopek, suplement na  zmarszczki Grażyna Wolszczak, a środek na wzmocnienie organizmu – Michał Milowicz.

Nic dziwnego, że już pięć lat temu – jak wynikało z badań OBOP – 22 proc. Polaków zażywało przynajmniej jeden suplement. Przodują mieszkańcy miast – 70 proc. z nich bierze stale jakiś środek. – Mamy do  czynienia z bombą – wzdycha prof. Zbigniew Fijałek, prezes Narodowego Instytutu Leków. – Bombą, jak widzimy, coraz częściej trującą. Leszek Borkowski, były szef Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, wyjaśnia to tak: – Producenci nie  tylko opakowaniem, ale często nawet nazwą sugerują, że mamy do czynienia z lekami. Czyli substancjami bezpiecznymi i sprawdzonymi.

Problem w tym, że suplementy, choć wyglądają jak leki, wcale nimi nie są. Nie muszą przechodzić długich i kosztownych badań klinicznych. Wystarczy jedynie oświadczyć przed Głównym Inspektoratem Sanitarnym, że się je produkuje. I tyle. Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego, wyjaśnia, że  suplement jest traktowany w polskim prawie jak żywność. Zatem za  suplement, podobnie jak za marchewkę, odpowiada jego wytwórca. – A  przecież w wielu przypadkach suplement to nie marchewka, tylko trucizna – irytuje się dr Jarosław Woroń z Uniwersyteckiego Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków w Krakowie.

Niby-leki

Co gorsza, producenci coraz częściej podrabiają lekarstwa. Przykłady? –  Suplement, którego producent sugeruje, że wspomaga funkcjonowanie wątroby, był kiedyś lekiem – mówi dr Woroń. –  Problem w tym, że sugerowane w reklamie nadzwyczajne właściwości obecnego suplementu, czyli, przypominam, środka spożywczego, nie zostały potwierdzone w testach klinicznych. Dla aptekarzy, ale też dla koncernów farmaceutycznych, które mocno tracą przez modę na suplementy, podział jest prosty – lekarstwo to lekarstwo.

Lekarstwo leczy albo zapobiega chorobie. I nie można go reklamować. Producenci suplementów mówią inaczej: suplementy przecież jedynie uzupełniają dietę. A nagonka na nie wynika wyłącznie z tego, że lobby farmaceutyczne burzy się, bo traci rynek. I gra nieetycznie, bo straszy ludzi. Według „suplemenciarzy" nie  chodzi o meritum, tylko o pieniądze. Ale to właśnie z powodu pieniędzy w  ramach „uzupełniania diety” producenci preparatów coraz częściej wprowadzają na rynek tabletki o podobnym, a nawet identycznym składzie jak leki. Od kilku lat aptekarskim hitem jest lek wzmacniający odporność, w którego składzie jest rutozyd. Producent, znany koncern farmaceutyczny, zarobił na nim miliony.

„Suplemenciarze" pozazdrościli mu tego sukcesu: na rynku pojawił się preparat zawierający rutozyd, o  podobnej nazwie jak oryginalny lek. Reklamuje go Jolanta Kwaśniewska, żona byłego prezydenta RP. – W tym przypadku mamy do czynienia z  substancjami, których efekt leczniczy nie różni się od placebo, żadne badania nie potwierdzają ich skuteczności – przyznaje dr Wojciech Matusewicz, dyrektor Agencji Oceny Technologii Medycznych, farmakolog kliniczny. – Ale pół biedy, gdy środek nie działa. Bieda, gdy działa, ale ze szkodą dla człowieka.

Nikt nie wie, co jest w środku

W połowie stycznia szwajcarski epidemiolog prof. Peter Jüni na łamach tygodnika „Der Spiegel" ujawnił, że z badań wynika, iż tylko w Niemczech ofiarami jedynie suplementów witaminowych co roku pada kilka tysięcy osób. Bo np. zażywanie beta-karotenu o 18 proc. zwiększa ryzyko wystąpienia raka płuc u palaczy. W Polsce żadnych badań nad szkodliwością suplementów nie ma. – Nie ma tygodnia, by nie trafił do  mnie ktoś z problemami po zażyciu suplementów – przyznaje dr Woroń. Najczęstszą przyczyną zatruć są interakcje suplementów z lekami. Ale nie  tylko.

– Ostatnio na szpitalnym łóżku położyliśmy kobietę, która po  zażyciu tabletek z jeżówką dostała groźnej alergii – mówi dr Matusewicz. A może to wcale nie była jeżówka? – Tam mogło być wszystko, tym bardziej że w przypadku suplementów producenci nie muszą nawet podawać ich składu – twierdzi prof. Fijałek, dyrektor Narodowego Instytutu Leków. W jego instytucie przebadano dwa lata temu suplementy diety na poprawę potencji u mężczyzn i na odchudzanie. Zamiast obiecywanych ziółek znaleziono w nich substancje chemiczne używanych w  lekach na receptę, m.in. w sildenafilu i tadalafilu.

– Dawki tych substancji, które wykryliśmy w preparatach, mogły się okazać śmiertelne – przyznaje prof. Fijałek. I co? I nic. Z punktu widzenia prawa fałszywe suplementy nie były fałszywe, ponieważ w Polsce nie ma definicji sfałszowanego suplementu diety. Więc nawet gdy producenci trafiają przed sąd, sprawy są umarzane. A suplementy z groźnymi składnikami wracają na  rynek. Dr Leszek Borkowski: – W suplementach nie powinno być na przykład korzenia kozłka. Dlaczego? Bo po zażyciu go w dawkach leczniczych nie  należy prowadzić samochodu. Ma w sobie walerianę.

To samo senes, który znajduje się w środkach na odchudzanie. Uszkadza nerki. A miłorząb japoński, polecany jako środek poprawiający pamięć? Powoduje krwawienie do mózgu, zaburza rytm serca. Z kolei popularny dziurawiec może fatalnie osłabiać skuteczność wielu terapii, np. antycholesterolowej, leków na  nadciśnienie, a także hormonalnych środków antykoncepcyjnych. No, ale  przecież na rynku są także suplementy, które niwelują skutki uboczne antykoncepcji.

– Przez taki właśnie preparat zrozumiałem, że mamy do  czynienia z twardym przeciwnikiem – przyznaje dr Woroń z Krakowa. A było tak: naukowiec najpierw ze zdumieniem obejrzał reklamę, z której wynika, że pewien suplement diety działa „osłonowo" przy antykoncepcji. – Ze zgrozą odkryłem, że jego składnikiem jest żeń-szeń, który może powodować krwawienia dróg rodnych, ale też zmniejszać skuteczność antykoncepcji –  tłumaczy dr Woroń. I przyznaje, że wkrótce po tym, jak w ubiegłym roku ostrzegł kobiety przez stosowaniem suplementu, na jego głowę posypały się gromy.

„Suplemenciarze" odpierają zarzuty. – Staramy się pilnować wysokich standardów – zapewnia w rozmowie z „Wprost” dyrektor Krajowej Rady Suplementów i Odżywek Grzegorz Masiejczyk. – Większość preparatów na pewno nie jest szkodliwa dla zdrowia – dodaje. Przyznaje jednak, że  nikt w Polsce, z radą łącznie, nie ma narzędzi, by kontrolować produkcję suplementów diety, ich skład i skuteczność.

Okładka tygodnika WPROST: 4/2012
Więcej możesz przeczytać w 4/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • pp IP
    jak dla mnie to też bzdura, wiadomo że nie można przeginać i trzeba zachować jakiś zdrowy umiar, ale w przypadkach wyeksploatowania organizmu przez zimę,pracę, sport moim zdaniem trzeba jak najbardziej coś łyknąć na wzmocnienie. sam widzę po sobie - łykam tran cały rok, czasami wit.c z rutyną i cynkiem, magnez, trenuję i studiuję dość intensywnie,a nie pamiętam kiedy ostatnio brałem antybiotyk - może z 10 lat temu.. Jedynie czasami jakiś lekki katar i ból gardła, więc nawet jeżeli to tylko placebo to ok zgadzam się na to,biorę dalej i pasuje mi to.
    • bez-nazwy IP
      Kompletna bzdura. W życiu nie czytałem większych wypocin pisanych dodatkowo ewidentnie pod dyktando producentów leków:
      - jeśli bezmyślaniacy ze wstępu \"wzięli tej kofeiny za dużo\" to tylko z własnej głupoty i nie jest to wina jej producenta. Trzeba się trzymać wskazanego dawkowania a nie mnożyć je x10 bo chce się jeszcze szybciej schudnąć
      - \"lekarstwo (...) i nie można go reklamować\" No tylko kompletny ignorant mógł napisać taką głupotę. Dziesiątki leków jest reklamowanych w TV. Są to leki z kategorii OTC czyli sprzedawane bez recepty
      - w suplemencie diety reklamowanym przez Jolantę Kwaśniewską \"mamy do czynienia z substancjami, których efekt leczniczy nie różni się od placebo, żadne badania nie potwierdzają ich skuteczności\" Jakoś dziwnie nasz pseudodziennikarzyna nie wspomniał że jeśli uknuł taką teorię, to ona w tej samej mierze dotyczy tego superleku, który ma dokładnie te same substancje aktywne. Odrobina uczciwości by tego wymagała. Tylko po co? Przecież Ci producenci leków sponsorowali cały ten artykuł
      - leki OTC można kupować i zażywać w pełni dowolnie dokładnie tak jak suplementy diety, przedawkowywać, cierpieć po nich itd. itp. Jakoś dziwnie ani słowa nie ma na ten temat w artykule
      - \"Tam mogło być wszystko, tym bardziej że w przypadku suplementów producenci nie muszą nawet podawać ich składu\" - kolejna nominacja do najgłupszej wypowiedzi roku! Żałosne. Jeszcze nie spotkałem suplementu na którym nie byłoby tabelki z substancjami aktywnymi i pozycji \"skład\" która zawiera kompletny wykaz wszystkich zastosowanych substancji. Takie rzeczy są nawet na chlebie paczkowanym a co dopiero na suplementach
      - korzeń kozłka, senes, miłorząb japoński, dziurawiec - te same substancje są też w szeregu leków. Pseudodziennikarz sugeruje zatem że tam w magiczny sposób tracą one wszystkie niepożądane właściwości. Pstryk, i do leków wysączono samo tylko pozytywne oddziaływanie

      Masakra. Gdybym był redaktorem naczelnym jakiegoś magazynu to ze wstydu bym się spalił że zatrudniłem

      Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2012 (1510)

      • Zamordyzm zły i dobry 22 sty 2012, 12:00 Okazuje się, że zamordyzm nie musi być wcale zły. Wszystko zależy od tego, czyja jest morda, a przede wszystkim – kto za mordę trzyma. 4
      • NA SKRÓTY 22 sty 2012, 12:00 Robert Kubica opuścił szpital w Mantui, w którym zoperowano mu złamaną kość piszczelową prawej nogi. Kubica upadł na ścieżce nieopodal swojego domu we Włoszech. Pechowo kość pękła w tym samym miejscu, w którym kierowca złamał ją podczas wypadku w czasie rajdu Ronde di Andora.... 7
      • Wprawka 22 sty 2012, 12:00 Rozpoczynając mój kolejny felieton, zwracam się do mojego redaktora naczelnego, żeby go nie czytał. Ponieważ nie mam ustabilizowanych stosunków z wydawnictwem, chciałbym warsztatowo spróbować napisać coś, co w przyszłości mogłoby mi zagwarantować stałą rubrykę w tygodnikach... 9
      • Co ja pacze? 22 sty 2012, 12:00 Mamy tydzień polskiej muzyki w zagranicznych mediach. Duży, przekrojowy artykuł o polskiej scenie muzycznej zamieścił „The Guardian”. Autor artykułu utrzymuje między innymi, że Doda może osiągnąć międzynarodowy sukces, jak jeszcze trochę popracuje nad piosenkami. Z... 10
      • Anatomia katastrofy 22 sty 2012, 12:00 Od tamtego poranka minęły prawie dwa lata. Teoretycznie wystarczająco długo, by zbliżyć się do prawdy o katastrofie. W rzeczywistości wciąż wiemy niewiele, a lista pytań – zamiast się kurczyć – pęcznieje. 14
      • Żałoba z żółtym paskiem 22 sty 2012, 12:00 Jak żyć, gdy prywatna żałoba staje się żałobą narodową, a osobista tragedia telewizyjnym newsem? Ile razy można ginąć w tej samej katastrofie? 18
      • To nie brzoza 22 sty 2012, 12:00 Zbadałem to przy różnym kącie uderzenia, różnej prędkości samolotu, grubszej średnicy brzozy, zmieniłem też gęstość brzozy smoleńskiej. W żadnym przypadku skrzydło się nie urwało w wyniku zderzenia z brzozą – mówi prof. Wiesław Binienda, ekspert z Ohio, współpracujący z... 22
      • Marszałek premiera 22 sty 2012, 12:00 Ewa Kopacz zmieniła stołek i zamieniła wspomnienia. Fotel marszałka Sejmu sprawił, że natychmiast zapomniała, co robiła wcześniej. 26
      • Tajna broń Kościoła 22 sty 2012, 12:00 Gdybyż Kościół na bonieckich stał, to rzeczywiście bylibyśmy potęgą religijną! 29
      • Nie rozumiem 22 sty 2012, 12:00 Zwykle nie rozumiemy działań polityków nie dlatego, że stanowią one nieprzeniknioną tajemnicę, lecz dlatego, że są niedorobione, ułomne i głupie. 30
      • Ostatni i jedyny przed śmiercią wywiad Rysia z „Klanu” 22 sty 2012, 12:00 Kiedy umierała Hanka Mostowiak, kraj spowiła żałoba i wściekłość. Los nas nie oszczędza, niedługo umrze kolejny bliski Polaków. Przesłuchiwany przez nas Piotr Cyrwus przyznaje się do udziału w tym zabójstwie. 32
      • Zachwycające, urocze, piękne 22 sty 2012, 12:00 Amerykanie mają celebrycką rodzinę Kardashian, my mamy grycanki. Synowa potentata lodowego i jego trzy wnuczki szturmem biorą salony i media. 38
      • Musimy o tym porozmawiać 22 sty 2012, 12:00 Patrzą na córkę czy syna i czują głuchą niechęć. Myślą: niech zniknie. Głośno tego nie mówią, bo przecież wstyd. Jak można nie kochać własnego dziecka? 42
      • Hodowcy dzieci 22 sty 2012, 12:00 W czasie kiedy politycy kłócą się o in vitro, lekarze w Gdańsku idą dalej: selekcjonują zarodki i wybierają tylko te, które nie mają wad genetycznych. To jeszcze medycyna czy już eugenika? 45
      • Wibrujący seks 22 sty 2012, 12:00 W Warszawie powstał pierwszy w Polsce butik z kobiecymi gadżetami erotycznymi. Czy odniesie sukces w kraju, w którym masturbacja to ciągle tabu? 48
      • Suplementy strachu 22 sty 2012, 12:00 Mają czynić cuda: wzmacniać, odchudzać, likwidować zmarszczki albo zgagę. Reklamowane przez celebrytów suplementy diety Polacy łykają garściami, nabijając kieszeń producentom. Ale sami płacą coraz wyższą cenę. 50
      • Awantura o laurkę 22 sty 2012, 12:00 Jodi Kantor napisała książkę „Obamowie” tak jak Styka malował Pana Boga – na kolanach. Mimo to Biały Dom książkę zaatakował. Dlaczego? 52
      • Ta wojna już trwa 22 sty 2012, 12:00 Izraelski wywiad od miesięcy prowadzi tajną wojnę w Iranie. Toczy się ona w cieniu brutalnej rywalizacji o to, kto będzie rządził w Teheranie. 56
      • Świat według Brzezińskiego 22 sty 2012, 12:00 20 lat po upadku komunizmu status Ameryki jest nadwątlony, a dominacja zachodu dobiega końca. Unia Europejska zachowuje się tak, jakby za swój cel uznała stworzenie najbardziej luksusowego domu starców na świecie. 58
      • Ze śmiercią mu do twarzy 22 sty 2012, 12:00 To produkt jak każdy inny – mówi z uśmiechem, przypalając cygaro. Za jego plecami wisi firmowy kalendarz: trumny, a przy nich nagie modelki pomalowane w narodowe barwy Szwecji, Norwegii, Niemiec... To rynki, które już podbił, podbija albo zamierza podbić. 60
      • Zwalniacza zatrudnię 22 sty 2012, 12:00 W kryzysie jedna profesja ma się świetnie: to specjaliści od zwolnień. Zimni profesjonaliści czy empatyczni fachowcy od naszych uczuć? 64
      • Portfel Partii Herbacianej 22 sty 2012, 12:00 Mają 50 miliardów dolarów i dziesiątki firm nie tylko w USA. Wydali wojnę Barackowi Obamie, mówią, że chcą bronić Ameryki przed „socjalizmem”. Ale ważniejsze są dla nich pieniądze. 68
      • Clooney kontra Clooney 22 sty 2012, 12:00 Aktywista walczy w nim z celebrytą, reżyser z aktorem, bawidamek z człowiekiem z misją, amant z wąsaczem z nadwagą. On naprawdę ma wiele wcieleń, najnudniejsze („obywatel Clooney”) możemy właśnie oglądać w „Idach marcowych” 71
      • Starość wściekłego byka 22 sty 2012, 12:00 Martin Scorsese odebrał właśnie Złoty Glob za film „Hugo i jego wynalazek” i szykuje się do batalii o Oscara. Do polskich kin „Hugo...” wchodzi 10 lutego, a już dziś tłumaczymy, dlaczego niegdysiejszy wściekły byk amerykańskiego filmu wziął się do kina... 73
      • Magia chwili 22 sty 2012, 12:00 Krystian Zimerman uznał go za swego następcę. Właśnie wydaje nową płytę z utworami Debussy’ego i Szymanowskiego. Koncertuje na całym świecie, ale chętnie wraca na swoją wieś między Bydgoszczą a Nakłem. 76
      • Kopia mistrzów 22 sty 2012, 12:00 Co ich różni od Pink Floyd? Tylko to, że wciąż grają. 78
      • Połącz kropki 22 sty 2012, 12:00 Pięć lat temu pracował w diamentach, dziś pokazuje kolorowe kółka. Damien Hirst, brytyjska ikona przedkryzysowej sztuki, wypełnił nimi jedenaście superprestiżowych galerii na całym świecie. Równocześnie. 80
      • Tahrir po polsku 22 sty 2012, 12:00 Czy kiedy 31 października roku pańskiego 1517 marcin luter przybijał swoje tezy do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze, ktokolwiek spodziewał się, że oto zaczyna się wielki rozłam w zachodnim chrześcijaństwie? Że sprzeciw wobec handlu odpustami prowadzi właśnie do narodzin... 84
      • Klincz bankowy 22 sty 2012, 12:00 Prezes banku spółdzielczego jest znany w swoim środowisku. Można go spotkać zarówno na zakupach w sklepie, jak i w kościele czy na miejskich uroczystościach. Budzi zaufanie, tym bardziej że zarabia nieźle, ale nie są to miliony budzące zawiść. 86
      • Spółdzielcze oszczędzanie 22 sty 2012, 12:00 Gwiazdki to są na niebie, a nie w naszych informacjach o lokatach – mówią prezesi banków spółdzielczych. Bank musi być rzetelny, żadnych obiecanek, tylko czarno na białym ile i za co. 87
      • Jesteśmy dobrym sąsiadem 22 sty 2012, 12:00 Paweł Pawłowski, prezes zarządu SGB–Banku SA, porównuje strategię banków spółdzielczych do wysiłku wspinacza – wspinać trzeba się odważnie, konsekwentnie, ale bez nadmiernego ryzyka 88
      • Daj palec, weź pieniądze 22 sty 2012, 12:00 Polskie banki spółdzielcze przodują pod względem rozwiązań technicznych. Jako pierwsze w branży finansowej w Europie wprowadziły bankomaty biometryczne. 90
      • Poznać dobrze klienta 22 sty 2012, 12:00 Banki spółdzielcze rzeczywiście znajdują się blisko swoich klientów. Osobiste relacje między ich pracownikami a lokalnymi przedsiębiorcami i samorządami są codziennością. 92
      • Lekkie przerażenie 22 sty 2012, 12:00 Pani sędzia, która skazała Dodę, mocno zaryzykowała. Nie chciałbym być w jej skórze, jeśli pewnego dnia naukowcy wedrą się do grobu proroka Ezechiela i po zbadaniu jego szczątków orzekną, iż są w nich ślady alkoholu lub substancji odurzających. Trzeba będzie wstydzić się do... 94
      • Jaja na stoku 22 sty 2012, 12:00 Z grupą przyjaciół, częściowo zapalonych narciarzy, trafiłam w ferie do jednej z górskich miejscowości w Polsce. Górskie miejscowości w Polsce roztaczają zimą urok podobny do polskich miejscowości nadmorskich w lecie. 96
      • Z ziemi polskiej do włoskiej, czyli pocztówka z ferii zimowych 22 sty 2012, 12:00 KTO Z PAŃSTWA NIE POCZUŁ UKŁUCIA W SERCU, WIDZĄC, POWIEDZMY, TYSKIE W LONDYNIE? Albo komu łezka nie zakręciła się w oku, kiedy spotkał Kubusia Playa na przykład w Czechach? Bo o Orlen w Niemczech nawet nie pytam, to już nie żadna łezka tylko ryk radości. Każdy, choćby... 97
      • Nie Palikot, tylko pali joint 22 sty 2012, 12:00 Zdaniem posła Roberta „Palikot” Biedronia istnieje w Polsce jeszcze jedna straszna jednostka chorobowa: „narkofobia”. Fobii, jak wiadomo, mieć się nie powinno. Jednak, co tu kryć, po pierwsze, fobie ludzie mają, po drugie, jest wielu chętnych, by z tych... 97
      • Pieluchy Ziobry 22 sty 2012, 12:00 W całkiem poważnym celu zebrało się nie do końca poważne grono, aby jak co roku podczas Biesiady Felietonistów podsumować najbardziej dramatyczne, śmieszne i idiotyczne wydarzenia minionych 12 miesięcy. Tym razem gościł nas sopocki lokal Zatoka Sztuki z ładnym widokiem na... 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany