Ta wojna już trwa

Ta wojna już trwa

Izraelski wywiad od miesięcy prowadzi tajną wojnę w Iranie. Toczy się ona w cieniu brutalnej rywalizacji o to, kto będzie rządził w Teheranie.
W klasyfikacji apokaliptycznych plag, które mają spaść na świat w 2012 r., Iran jest na czołowym miejscu. Wizja rozpętania atomowego piekła przez ajatollahów dyszących nienawiścią do Izraela przyćmiewa kłopoty strefy euro czy recesję w USA. Dyskusje nad pakietami fiskalnymi wypadają blado w porównaniu z widokiem irańskich rakiet przelatujących nad cieśniną Ormuz, przez którą przepływa 40 proc. importowanej na  świecie ropy.

Groźba nowej wojny w Zatoce sprawia, że ekonomiści wieszczą skok cen ropy porównywalny z kryzysem paliwowym z lat 70. A to może dobić balansującą na granicy recesji światową gospodarkę. Do wojny naturalnie nikt się nie pali. – To nie będzie łatwy spacerek –  oświadczył niedawno szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. Wtóruje mu były szef Mossadu Meir Dagan, mówiąc, że ewentualna wojna z Iranem może mieć katastrofalne konsekwencje. Co ciekawe, zdanie to podziela także prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad, którego zwykło się uważać za  nieobliczalnego wojennego podżegacza.

Barbie kontra Dara i Zara

Lalki Barbie odgrywają dużą rolę w określaniu nastrojów politycznych w  Iranie. Gdy wieje wiatr liberalizmu, Barbie można kupić w każdym sklepie w Teheranie. Gdy do głosu dochodzą konserwatyści, Barbie i jej Ken lądują pod ladą, a na wystawach pojawia się zaaprobowany przez ajatollahów rodzimy duet Dara i Zara. W ostatnich dniach Barbie znów trafiła pod ladę.

– Banda szaleńców – stwierdził prezydent Mahmud Ahmadineżad, mając na  myśli otoczenie ajatollaha Chamenei, który ze swojej siedziby w świętym mieście szyitów Kom pociąga za sznurki władzy w Iranie. Ahmadineżadowi nie chodziło jednak o obronę Barbie i Kena przed Darą i Zarą. Prezydentowi nie podoba się prowokowanie Zachodu, na które pogrążony w  gospodarczej zapaści Iran nie może sobie pozwolić. Podejmowane przez Ahmadineżada od 2009 r. próby liberalizacji centralnie sterowanej irańskiej gospodarki rozbiły się o opór ajatollahów, czerpiących krociowe zyski z leninowskiego systemu kooperatyw. Kraj trawi inflacja, bezrobocie i brak nowych technologii, blokowanych przez sankcje międzynarodowe.

W ciągu miesiąca, jaki upłynął od czasowego zablokowania cieśniny Ormuz, irański rial stracił na wartości 20 proc. To dla Ahmadineżada cios, który osłabia pozycję jego zwolenników przed marcowymi wyborami do parlamentu. I o to właśnie chodzi. Coś, co wygląda na próbę wywołania przez Iran nowej wojny o nieprzewidywalnych skutkach, jest w istocie elementem walki o władzę wewnątrz irańskiego reżimu. Paradoks polega na tym, że Ahmadineżad, kiedyś pupil wielkiego ajatollaha Chamenei, dziś opowiada się bardziej po stronie Barbie i bez litości wymienia razy z liderami teokracji.

Wykańczanie prezydenta

W połowie stycznia w Teheranie zapadł ważny wyrok. Ali Akbar Javanfekr, szef oficjalnej agencji informacyjnej IRNA, został skazany na rok więzienia za obrazę islamskiej rewolucji w Iranie. Javanfekr ośmielił się na blogu podać w wątpliwość sensowność ubierania kobiet w czadory, rozważał też, że ich ponury czarny kolor jest zaprzeczeniem perskiej tradycji i został zaimportowany z zagranicy. Religijni konserwatyści wykończyli go w pokazowo, organizując nalot policji na biura agencji IRNA.

Użyto gazu łzawiącego, pałek i paralizatorów, aresztując ponad 30 osób. Javanfekr był także doradcą prasowym prezydenta, więc jego aresztowanie i wyrok odebrano jako kolejny z serii ataków imamów na  Ahmadineżada. Pod ostrzałem konserwatystów jest też szef jego sztabu Esfandiar Rahim Mashaei, prywatnie bliski przyjaciel prezydenta – ich dzieci są małżeństwem. Mashaei nie stroni od zaskakujących deklaracji. – Iran nie  ma wrogów, Amerykanie i Izraelczycy są naszymi przyjaciółmi i  poczytujemy to sobie za honor – oświadczył w czasie, gdy Strażnicy Rewolucji prezentowali kolejną wersję rakiety Shahab, mającej zmieść z  powierzchni ziemi „syjonistów". Mashaei nie jest ortodoksem także w  sprawach obyczajowych. Religijna policja krytykowała go za urządzanie przyjęć, na których kobietom pozwalano śpiewać i publicznie czytać Koran. Aż w końcu oskarżono go o pogańskie praktyki i defraudację 2 mld dolarów, domagając się jego ustąpienia.

– Nie mam nic przeciwko temu, ale w takim razie weźmy się za innych skorumpowanych dygnitarzy –  oświadczył Ahmadineżad, wskazując palcem na Modżtaba Chamenei, namaszczanego na nowego przywódcę Iranu syna wielkiego ajatollaha, który sam miał ukraść z państwowej kasy 1,5 mld dolarów. Nic więc dziwnego, że w obliczu brutalnej wojny o władzę w Teheranie nawet Izrael tonuje swoją ostrą zazwyczaj retorykę. – To, że Iran zdobędzie w końcu broń nuklearną, wcale nie musi oznaczać zniszczenia Izraela – oświadczył podobno na noworocznym spotkaniu z izraelskimi ambasadorami urzędujący szef Mossadu Tamir Pardo. Nie przeszkadza to  jednak jego ludziom w wymierzaniu Iranowi bolesnych kopniaków pod stołem.

Tajna wojna

Poranne korki to zmora ośmiomilionowego Teheranu. W środę 11 stycznia dr Mostafa Ahmadi Roshan wyjechał z domu do pracy w ośrodku atomowym w  Natanz i jak co dzień utknął przy placu Ketabi. Gdy jego peugeot 406 w  ślimaczym tempie posuwał się do przodu, na przylegającej do placu Ketabi ulicy pojawił się motocykl, lawirujący w korku. Kiedy mijał auto dr Roshana, pasażer motocykla wychylił się i przyczepił z tyłu magnetyczną bombę, która eksplodowała chwilę później. Roshan zginął na miejscu i od razu został namaszczony na męczennika, których nie brakuje wśród ludzi zaangażowanych w irański program atomowy. Nie dalej jak w  listopadzie w eksplozji w bazie lotniczej w Bidganeh zginął generał Hassan Moghaddam, szef irańskich wojsk rakietowych. Kilka miesięcy wcześniej w drzwiach własnego domu zastrzelono pracującego dla rządu naukowca Dariusha Rezaeinejada.

Obecny szef irańskiej agencji atomistyki, prof. Fereidoun Abbassi Davani, który 28 stycznia ma witać na lotnisku w Teheranie inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, sam ledwo uniknął śmierci w zamachu bombowym. Tuż po ataku na  bazę w Bidganeh wyposażone w ładunki wybuchowe komando zniszczyło zakłady przerobu rudy uranu w Isfahanie.

Ataków na irańskie rurociągi i  rafinerie było już kilkadziesiąt. Iran jako sprawcę wskazuje palcem na  Izrael, władze w Jerozolimie zdecydowanie dotąd zaprzeczały. Po  oficjalnym dementi w sprawie zabójstwa dr Roshana w prasie pojawiły się jednak kontrolowane przecieki wskazujące na Mossad jako organizatora zamachu. Izraelski wywiad ma w Iranie do pomocy egzotyczną koalicję niewielkich organizacji zbrojnych. Część z nich jeszcze niedawno nie  wiedziała nawet, że pracuje dla Izraela. Tak było z działającymi na  wschodzie kraju sunnickimi przemytnikami heroiny, którzy myśleli, że  współpracują z CIA.

Działający pod nazwą Dundżallach ekstremiści mają na  koncie nieudany zamach na prezydenta Ahmadineżada w Beludżystanie, ataki na szyickie meczety i zabójstwa wysokich rangą oficerów irańskich służb specjalnych. Na zachodzie Mossad ma w odwodzie lewackich Mudżahedinów Ludowych, korzystających z azylu w irackim Kurdystanie, którego władze chętnie współpracują z Izraelem. W latach 80. Mudżahedini werbowali młode ochotniczki z emigracyjnych środowisk Paryża i Londynu, szkolili je w obsłudze czołgów i wysyłali na wojnę z Iranem, prowadzoną przez Saddama Husajna. Teraz władze w Teheranie wskazują na Mudżahedinów jako głównych wykonawców akcji terrorystycznych, inspirowanych przez Izrael. Układają się one w obraz zaciętej, choć niewypowiedzianej wojny, toczącej się w cieniu równie gwałtownej politycznej batalii w Teheranie. Jest mało prawdopodobne, by ktokolwiek odważył się stanąć do walki z  otwartą przyłbicą. Możemy jedynie obserwować odpryski tej wojny, patrząc, jak ceny ropy nieubłaganie idą w górę.

Okładka tygodnika WPROST: 4/2012
Więcej możesz przeczytać w 4/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 4
  • Kosmiczek IP
    1. Cały irański uran jest pod stałą kontrolą MAEA i jest wzbogacany do 20%. Broń wymaga uranu 90%. Iran NIE MA BRONI ATOMOWEJ!
    2. Budżet wojskowy 70 mln Iranu to 7 mld $ rocznie. USA 600 mld, Europy 250 mld, Polski 8,3 mld, Izraela 13 mld, Arabii Saudyjskiej 42 mld! Słonie drżą z lęku przed pchłą?!
    3. Iran nie prowadził wojny napastniczej od 200 lat, w 20w był 2-krotnie kolonizowany, lub sprowadzony do roli satelity przez Zachód. USA zaatakowały 50 krajów (nie licząc zamachów stanu i zabójstw) od 1945, Izrael prowadzi nieustające wojny od 1948 roku.
    4. Izraelowi, USA i ich pudlom zależy naprawdę nie na broni atomowej, której Iran nie ma, ale na ponownym uzależnieniu strategicznie położonego kraju, ze strategicznymi rezerwami nafty i gazu. Żadne ustępstwa Iranu nie zostaną zaakceptowane dokąd ten cel nie będzie osiągnięty.
    Ktoś kto wypisuje o Iranie i \"atomowym ogniu\" w jednym zdaniu, pali lub zażywa to samo co Condoleeza Rice i inni podżegacze wojenni, gdy bredzili o \"atomowych grzybach\" i irackich broniach masowego rażenia przez inwazją w 2003 roku.
    • zigzak IP
      Izrael jest zagrożeniem dla takich ludzi jak Elżbieta.Bo zydzi mają siedziec cicho jak ktoś buduje sobie bombe stworzoną tylko po to by ich zabić a wtedy stana się w oczach takich jak Elżbieta godni szacunku.Izrael wie ,ze jak przyjdzie co do czego może liczyć wyłacznie na siebie i USA,reszta będzie tylko biadolic o krzywdzie jaka ich spotkała tzn.jak znikną z  powierzhni ziemi
      • Elżbieta IP
        Na podstawie powyższego, śmiem twierdzić, że to Izrael jest zagrożeniem, pokoju na Świecie!

        Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2012 (1510)

        • Zamordyzm zły i dobry 22 sty 2012, 12:00 Okazuje się, że zamordyzm nie musi być wcale zły. Wszystko zależy od tego, czyja jest morda, a przede wszystkim – kto za mordę trzyma. 4
        • NA SKRÓTY 22 sty 2012, 12:00 Robert Kubica opuścił szpital w Mantui, w którym zoperowano mu złamaną kość piszczelową prawej nogi. Kubica upadł na ścieżce nieopodal swojego domu we Włoszech. Pechowo kość pękła w tym samym miejscu, w którym kierowca złamał ją podczas wypadku w czasie rajdu Ronde di Andora.... 7
        • Wprawka 22 sty 2012, 12:00 Rozpoczynając mój kolejny felieton, zwracam się do mojego redaktora naczelnego, żeby go nie czytał. Ponieważ nie mam ustabilizowanych stosunków z wydawnictwem, chciałbym warsztatowo spróbować napisać coś, co w przyszłości mogłoby mi zagwarantować stałą rubrykę w tygodnikach... 9
        • Co ja pacze? 22 sty 2012, 12:00 Mamy tydzień polskiej muzyki w zagranicznych mediach. Duży, przekrojowy artykuł o polskiej scenie muzycznej zamieścił „The Guardian”. Autor artykułu utrzymuje między innymi, że Doda może osiągnąć międzynarodowy sukces, jak jeszcze trochę popracuje nad piosenkami. Z... 10
        • Anatomia katastrofy 22 sty 2012, 12:00 Od tamtego poranka minęły prawie dwa lata. Teoretycznie wystarczająco długo, by zbliżyć się do prawdy o katastrofie. W rzeczywistości wciąż wiemy niewiele, a lista pytań – zamiast się kurczyć – pęcznieje. 14
        • Żałoba z żółtym paskiem 22 sty 2012, 12:00 Jak żyć, gdy prywatna żałoba staje się żałobą narodową, a osobista tragedia telewizyjnym newsem? Ile razy można ginąć w tej samej katastrofie? 18
        • To nie brzoza 22 sty 2012, 12:00 Zbadałem to przy różnym kącie uderzenia, różnej prędkości samolotu, grubszej średnicy brzozy, zmieniłem też gęstość brzozy smoleńskiej. W żadnym przypadku skrzydło się nie urwało w wyniku zderzenia z brzozą – mówi prof. Wiesław Binienda, ekspert z Ohio, współpracujący z... 22
        • Marszałek premiera 22 sty 2012, 12:00 Ewa Kopacz zmieniła stołek i zamieniła wspomnienia. Fotel marszałka Sejmu sprawił, że natychmiast zapomniała, co robiła wcześniej. 26
        • Tajna broń Kościoła 22 sty 2012, 12:00 Gdybyż Kościół na bonieckich stał, to rzeczywiście bylibyśmy potęgą religijną! 29
        • Nie rozumiem 22 sty 2012, 12:00 Zwykle nie rozumiemy działań polityków nie dlatego, że stanowią one nieprzeniknioną tajemnicę, lecz dlatego, że są niedorobione, ułomne i głupie. 30
        • Ostatni i jedyny przed śmiercią wywiad Rysia z „Klanu” 22 sty 2012, 12:00 Kiedy umierała Hanka Mostowiak, kraj spowiła żałoba i wściekłość. Los nas nie oszczędza, niedługo umrze kolejny bliski Polaków. Przesłuchiwany przez nas Piotr Cyrwus przyznaje się do udziału w tym zabójstwie. 32
        • Zachwycające, urocze, piękne 22 sty 2012, 12:00 Amerykanie mają celebrycką rodzinę Kardashian, my mamy grycanki. Synowa potentata lodowego i jego trzy wnuczki szturmem biorą salony i media. 38
        • Musimy o tym porozmawiać 22 sty 2012, 12:00 Patrzą na córkę czy syna i czują głuchą niechęć. Myślą: niech zniknie. Głośno tego nie mówią, bo przecież wstyd. Jak można nie kochać własnego dziecka? 42
        • Hodowcy dzieci 22 sty 2012, 12:00 W czasie kiedy politycy kłócą się o in vitro, lekarze w Gdańsku idą dalej: selekcjonują zarodki i wybierają tylko te, które nie mają wad genetycznych. To jeszcze medycyna czy już eugenika? 45
        • Wibrujący seks 22 sty 2012, 12:00 W Warszawie powstał pierwszy w Polsce butik z kobiecymi gadżetami erotycznymi. Czy odniesie sukces w kraju, w którym masturbacja to ciągle tabu? 48
        • Suplementy strachu 22 sty 2012, 12:00 Mają czynić cuda: wzmacniać, odchudzać, likwidować zmarszczki albo zgagę. Reklamowane przez celebrytów suplementy diety Polacy łykają garściami, nabijając kieszeń producentom. Ale sami płacą coraz wyższą cenę. 50
        • Awantura o laurkę 22 sty 2012, 12:00 Jodi Kantor napisała książkę „Obamowie” tak jak Styka malował Pana Boga – na kolanach. Mimo to Biały Dom książkę zaatakował. Dlaczego? 52
        • Ta wojna już trwa 22 sty 2012, 12:00 Izraelski wywiad od miesięcy prowadzi tajną wojnę w Iranie. Toczy się ona w cieniu brutalnej rywalizacji o to, kto będzie rządził w Teheranie. 56
        • Świat według Brzezińskiego 22 sty 2012, 12:00 20 lat po upadku komunizmu status Ameryki jest nadwątlony, a dominacja zachodu dobiega końca. Unia Europejska zachowuje się tak, jakby za swój cel uznała stworzenie najbardziej luksusowego domu starców na świecie. 58
        • Ze śmiercią mu do twarzy 22 sty 2012, 12:00 To produkt jak każdy inny – mówi z uśmiechem, przypalając cygaro. Za jego plecami wisi firmowy kalendarz: trumny, a przy nich nagie modelki pomalowane w narodowe barwy Szwecji, Norwegii, Niemiec... To rynki, które już podbił, podbija albo zamierza podbić. 60
        • Zwalniacza zatrudnię 22 sty 2012, 12:00 W kryzysie jedna profesja ma się świetnie: to specjaliści od zwolnień. Zimni profesjonaliści czy empatyczni fachowcy od naszych uczuć? 64
        • Portfel Partii Herbacianej 22 sty 2012, 12:00 Mają 50 miliardów dolarów i dziesiątki firm nie tylko w USA. Wydali wojnę Barackowi Obamie, mówią, że chcą bronić Ameryki przed „socjalizmem”. Ale ważniejsze są dla nich pieniądze. 68
        • Clooney kontra Clooney 22 sty 2012, 12:00 Aktywista walczy w nim z celebrytą, reżyser z aktorem, bawidamek z człowiekiem z misją, amant z wąsaczem z nadwagą. On naprawdę ma wiele wcieleń, najnudniejsze („obywatel Clooney”) możemy właśnie oglądać w „Idach marcowych” 71
        • Starość wściekłego byka 22 sty 2012, 12:00 Martin Scorsese odebrał właśnie Złoty Glob za film „Hugo i jego wynalazek” i szykuje się do batalii o Oscara. Do polskich kin „Hugo...” wchodzi 10 lutego, a już dziś tłumaczymy, dlaczego niegdysiejszy wściekły byk amerykańskiego filmu wziął się do kina... 73
        • Magia chwili 22 sty 2012, 12:00 Krystian Zimerman uznał go za swego następcę. Właśnie wydaje nową płytę z utworami Debussy’ego i Szymanowskiego. Koncertuje na całym świecie, ale chętnie wraca na swoją wieś między Bydgoszczą a Nakłem. 76
        • Kopia mistrzów 22 sty 2012, 12:00 Co ich różni od Pink Floyd? Tylko to, że wciąż grają. 78
        • Połącz kropki 22 sty 2012, 12:00 Pięć lat temu pracował w diamentach, dziś pokazuje kolorowe kółka. Damien Hirst, brytyjska ikona przedkryzysowej sztuki, wypełnił nimi jedenaście superprestiżowych galerii na całym świecie. Równocześnie. 80
        • Tahrir po polsku 22 sty 2012, 12:00 Czy kiedy 31 października roku pańskiego 1517 marcin luter przybijał swoje tezy do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze, ktokolwiek spodziewał się, że oto zaczyna się wielki rozłam w zachodnim chrześcijaństwie? Że sprzeciw wobec handlu odpustami prowadzi właśnie do narodzin... 84
        • Klincz bankowy 22 sty 2012, 12:00 Prezes banku spółdzielczego jest znany w swoim środowisku. Można go spotkać zarówno na zakupach w sklepie, jak i w kościele czy na miejskich uroczystościach. Budzi zaufanie, tym bardziej że zarabia nieźle, ale nie są to miliony budzące zawiść. 86
        • Spółdzielcze oszczędzanie 22 sty 2012, 12:00 Gwiazdki to są na niebie, a nie w naszych informacjach o lokatach – mówią prezesi banków spółdzielczych. Bank musi być rzetelny, żadnych obiecanek, tylko czarno na białym ile i za co. 87
        • Jesteśmy dobrym sąsiadem 22 sty 2012, 12:00 Paweł Pawłowski, prezes zarządu SGB–Banku SA, porównuje strategię banków spółdzielczych do wysiłku wspinacza – wspinać trzeba się odważnie, konsekwentnie, ale bez nadmiernego ryzyka 88
        • Daj palec, weź pieniądze 22 sty 2012, 12:00 Polskie banki spółdzielcze przodują pod względem rozwiązań technicznych. Jako pierwsze w branży finansowej w Europie wprowadziły bankomaty biometryczne. 90
        • Poznać dobrze klienta 22 sty 2012, 12:00 Banki spółdzielcze rzeczywiście znajdują się blisko swoich klientów. Osobiste relacje między ich pracownikami a lokalnymi przedsiębiorcami i samorządami są codziennością. 92
        • Lekkie przerażenie 22 sty 2012, 12:00 Pani sędzia, która skazała Dodę, mocno zaryzykowała. Nie chciałbym być w jej skórze, jeśli pewnego dnia naukowcy wedrą się do grobu proroka Ezechiela i po zbadaniu jego szczątków orzekną, iż są w nich ślady alkoholu lub substancji odurzających. Trzeba będzie wstydzić się do... 94
        • Jaja na stoku 22 sty 2012, 12:00 Z grupą przyjaciół, częściowo zapalonych narciarzy, trafiłam w ferie do jednej z górskich miejscowości w Polsce. Górskie miejscowości w Polsce roztaczają zimą urok podobny do polskich miejscowości nadmorskich w lecie. 96
        • Z ziemi polskiej do włoskiej, czyli pocztówka z ferii zimowych 22 sty 2012, 12:00 KTO Z PAŃSTWA NIE POCZUŁ UKŁUCIA W SERCU, WIDZĄC, POWIEDZMY, TYSKIE W LONDYNIE? Albo komu łezka nie zakręciła się w oku, kiedy spotkał Kubusia Playa na przykład w Czechach? Bo o Orlen w Niemczech nawet nie pytam, to już nie żadna łezka tylko ryk radości. Każdy, choćby... 97
        • Nie Palikot, tylko pali joint 22 sty 2012, 12:00 Zdaniem posła Roberta „Palikot” Biedronia istnieje w Polsce jeszcze jedna straszna jednostka chorobowa: „narkofobia”. Fobii, jak wiadomo, mieć się nie powinno. Jednak, co tu kryć, po pierwsze, fobie ludzie mają, po drugie, jest wielu chętnych, by z tych... 97
        • Pieluchy Ziobry 22 sty 2012, 12:00 W całkiem poważnym celu zebrało się nie do końca poważne grono, aby jak co roku podczas Biesiady Felietonistów podsumować najbardziej dramatyczne, śmieszne i idiotyczne wydarzenia minionych 12 miesięcy. Tym razem gościł nas sopocki lokal Zatoka Sztuki z ładnym widokiem na... 98

        ZKDP - Nakład kontrolowany