Portfel Partii Herbacianej

Portfel Partii Herbacianej

Mają 50 miliardów dolarów i dziesiątki firm nie tylko w USA. Wydali wojnę Barackowi Obamie, mówią, że chcą bronić Ameryki przed „socjalizmem”. Ale ważniejsze są dla nich pieniądze.
Barack Obama to zagorzały socjalista – oznajmił David Koch w „New York Magazine". Jego brat Charles stwierdził zaś podczas zamkniętego spotkania ze współpracownikami, że tegoroczne wybory prezydenckie w USA będą walką „na śmierć i życie”. Skoro bracia tak myślą, to trudno się dziwić, że zamierzają wesprzeć republikańskiego rywala Obamy przynajmniej 200 mln dol.

 Bogacze

O 71-letnim Davidzie i 75-letnim Charlesie Kochach można opowiadać na  kilka sposobów. Na przykład podkreślając górę pieniędzy, na której siedzą. Gdyby byli jednym człowiekiem, to ten człowiek byłby czwartym najbogatszym Ziemianinem. Z majątkami po 25 mld dolarów zajmują czwarte miejsce wśród najbogatszych Amerykanów według amerykańskiego „Forbesa". Wycena majątku braci nie jest jednak prosta, bo ich Koch Industries to  konglomerat spółek prywatnych, a więc niewycenianych przez giełdę. Charles Koch pytany, czy Koch Industries wejdą na parkiet, podnosi głos: „Po moim trupie!”. Co to jest Koch Industries? M.in. rafinerie, 7 tys. km rurociągów, przemysł chemiczny (m.in. włókna Lycra i Cordura), nawozy sztuczne, minerały, papier toaletowy, a także Matador Cattle Company –  gigantyczne ranczo z hodowlą bydła i terenami polowań w Teksasie. W  sumie dla Kochów pracuje 70 tys. ludzi – z tego dwie trzecie w Stanach. Jak się dochodzi do takiego majątku? – Gdy byłem chłopcem – zwierzył się parę lat temu David Koch studentom swego dawnego college’u w Deerfield –  ojciec dał mi jabłko. Sprzedałem je za pięć dolarów i kupiłem kolejne dwa, które sprzedałem za dziesięć. 

Wtedy kupiłem cztery jabłka i  sprzedałem za 20 dolarów. I tak dzień za dniem, rok za rokiem, aż mój ojciec zmarł i zostawił mi w spadku 300 mln dolarów. Ojciec braci, Fred C. Koch, w latach 20. XX w. udoskonalił proces krakingu, czyli rozkładu ciężkich frakcji ropy naftowej. Wynalazek w USA zablokowała konkurencja, więc wyjechał do ZSRR i tam budował rafinerie. Parę lat w kraju Stalina, który po latach opisał jako państwo „terroru, głodu i ubóstwa", wycisnęło na nim piętno. David Koch przyznaje, że  „ojciec miał paranoiczną obsesję, jeśli chodzi o komunizm”, a Charles wspomina Freda opowiadającego przy kuchennym stole w rodzinnym Wichita w  Kansas o inżynierach, z którymi pracował w ZSRR, wymordowanych przez Stalina. Po powrocie Fred założył firmę – dziś znaną jako Koch Industries. Gdy w 1967 r. Charles został jej prezesem po śmierci ojca, warta była – w przeliczeniu na dzisiejsze dolary – jakieś 1,2 mld. Dziś jest warta 50 razy więcej, a jej głównymi właścicielami są Charles i  David, którzy przed laty spłacili dwóch pozostałych braci. Charles to  typowy najstarszy brat – poważny i odpowiedzialny. Całe życie spędził w  Wichita, od prawie 40 lat jest żonaty, ma dwoje dzieci, w wolnym czasie lubi zagrać w golfa albo polować.

David przez lata uchodził za  klasycznego nowojorskiego playboya, miewającego – jak pisze „New York Magazine" – po „trzy randki dziennie”, a uczestniczki konkursu Miss USA często gościły w jego penthousie. Wszystko zmieniło się 20 lat temu, gdy cudem przeżył katastrofę samolotu, a potem zdiagnozowano u  niego raka prostaty. Wypadek i choroba (z którą wciąż walczy) uczyniły z  niego, jak twierdzi, innego człowieka: – Czuję, że Bóg miał swój cel, podarowując mi życie. W 1996 r. ożenił się z Julią, blondynką z  Arkansas, młodszą od niego o ćwierć wieku. Często chodzą na  przedstawienia New York City Ballet, mieszkają w 800-metrowym dwupoziomowym apartamencie przy Central Parku, a wakacje lubią spędzać na jachcie na Morzu Śródziemnym.

Libertarianie

Można też opowiadać o ideologii braci Kochów. Charles lubi, by mówić o  nim jako o „filozofie ekonomii". Stworzył system „Market Based Management” (czyli z grubsza: zarządzanie na zasadach rynkowych). Nowatorstwo systemu w dziedzinie zarządzania przejawia się głównie w  rozbudowanych programach motywacyjnych. Nawet szeregowi pracownicy Kochów mają szanse na premie większe od swoich rocznych zarobków, jeśli wymyślą, jak ograniczyć koszty lub zwiększyć zysk firmy. – Oczekujemy od  naszych pracowników, że będą się zachowywali jak właściciele – mówi Charles Koch. Obaj bracia Kochowie deklarują się jako zagorzali libertarianie, orędownicy indywidualnej wolności i obrońcy prawa własności. Nienawidzą wszystkiego, co uważają za „socjalizm” –  obowiązkowych ubezpieczeń, wysokich wydatków rządowych i rozbudowanych systemów opieki społecznej. Wierzą, że rozwój opiera się na  indywidualnej przedsiębiorczości, a różnice zamożności są jego konsekwencją.

– Jest wielu ludzi, którzy mają idee, ale nie wiedzą, jak je zrealizować – mówi Charles – podczas gdy bogaci wiedzą, jak sprawić, żeby coś zostało zrobione. Prawicowość braci Kochów odległa jest od  polskiej prawicowości. Bliskie są im liberalne tradycje rewolucji amerykańskiej, uznającej, że wolni ludzie w lokalnej wspólnocie lepiej rozwiążą swe problemy niż odległy rząd. Jednak nawet w USA część prawicy zarzuca im, że m.in. pragną zalegalizować narkotyki, prostytucję i  małżeństwa homoseksualne. W rzeczywistości nie popierają gejowskich małżeństw, uważają, że te kwestie powinny podlegać prawom stanowym. Podobnie zgadzają się z argumentami finansowanego przez siebie Cato Institute, że kosztowna wojna z narkotykami i tak skazana jest na  porażkę, a destabilizuje takie kraje jak Afganistan, Kolumbia czy Meksyk.

Filantropi

Jest też inny sposób na opowieść o braciach Kochach. Taki, w którym mówi się o ich gigantycznych wydatkach na cele filantropijne. Według prawicowego „National Review" „Charles i David Kochowie uważają się za  beneficjentów wolnorynkowego kapitalizmu i chcą, aby inni także mogli korzystać z jego dobrodziejstw”. David Koch w tym stuleciu wydał już ponad pół miliarda dolarów na działalność filantropijną. Nazwanie jego imieniem instytutu prowadzącego badania nad rakiem to umiarkowana cena za 100 mln dolarów, jakie ofiarował na ten cel Massachusetts Institute of Technology.

Podobnie teatr stanu Nowy Jork w Lincoln Center przemianowano na David H. Koch Theater w zamian za 100 mln dolarów na  jego odnowienie. Wątpliwości budzą działania braci związane z polityką. Rachel Maddow ze stacji MSNBC nazwała ich „władcami marionetek teatru Tea Party". I choć David i Charles zapewniają, że nie uczestniczą w  spotkaniach Tea Party, to finansowana przez Kochów organizacja Americans for Prosperity wspiera i organizuje wiele „herbacianych” działań. Prasa nazywa Davida „portfelem Tea Party”. Koch Industries za pośrednictwem rozmaitych instytucji wydaje setki milionów dolarów na walkę z ekologami i prawami chroniącymi środowisko. Według Center for Responsive Politics tylko lobbing w Waszyngtonie (głównie przeciw prawom ograniczającym emisję gazów cieplarnianych) kosztował Kochów w ostatnich pięciu latach ponad 50 mln dolarów.

Charles Koch Foundation przyznaje granty naukowcom szukającym dowodów, że efekt cieplarniany nie istnieje, a organizacja Citizens for a Sound Economy zwalcza regulacje, które mają chronić przed kwaśnymi deszczami. W połowie lat 90. Koch Industries zapłaciły 34 mln dolarów grzywny, gdy wyszło na jaw, że w ponad 300 wyciekach z ich rafinerii i rurociągów do rzek i jezior przedostało się ponad 10 mln litrów ropy. Kolejnymi 350 mln dolarów konglomerat został ukarany za  wyciek 91 ton rakotwórczego benzenu, a w 1999 r. sąd w Teksasie zasądził od koncernu 296 mln dolarów dla rodzin dwóch nastolatków, którzy zginęli w wyniku wybuchu butanu wyciekającego z nieszczelnego gazociągu. Podobnych spraw było więcej. Gdy założona przez Kochów organizacja Americans for Prosperity wzywała do protestów przeciw prawom ograniczającym emisję zanieczyszczeń do atmosfery, argumentowała, że  doprowadzą one do opodatkowania… ogrodowych grillów. Cóż – tak się składa, że Koch Industries są wśród tych amerykańskich firm, które powodują najwięcej zanieczyszczeń środowiska. Chyba ma rację politolog Gus diZerega, dawny przyjaciel braci Kochów, który twierdzi, że ich młodzieńcza wiara w libertariańskie idee ustąpiła miejsca wyrachowaniu: – Wolność pomyliła się im chyba z robieniem pieniędzy.

Okładka tygodnika WPROST: 4/2012
Więcej możesz przeczytać w 4/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • Jarek IP
    Nie zapominajmy o tym ze pierwsza destyacje ropy naftowej przeprowadzil Lukasiewicz (POlak),a nie Koch.
    • MirekS IP
      Jednak coś z tym Obamą jest na rzeczy. Kilka lat temu rozmawiałem nomen omen w Grecji na tematy lekko polityczne z pewnym Amerykaninem i już wtedy padały z jego ust oskarżenia o „socjalizm” w stosunku do Obamy.

      Spis treści tygodnika Wprost nr 4/2012 (1510)

      • Zamordyzm zły i dobry 22 sty 2012, 12:00 Okazuje się, że zamordyzm nie musi być wcale zły. Wszystko zależy od tego, czyja jest morda, a przede wszystkim – kto za mordę trzyma. 4
      • NA SKRÓTY 22 sty 2012, 12:00 Robert Kubica opuścił szpital w Mantui, w którym zoperowano mu złamaną kość piszczelową prawej nogi. Kubica upadł na ścieżce nieopodal swojego domu we Włoszech. Pechowo kość pękła w tym samym miejscu, w którym kierowca złamał ją podczas wypadku w czasie rajdu Ronde di Andora.... 7
      • Wprawka 22 sty 2012, 12:00 Rozpoczynając mój kolejny felieton, zwracam się do mojego redaktora naczelnego, żeby go nie czytał. Ponieważ nie mam ustabilizowanych stosunków z wydawnictwem, chciałbym warsztatowo spróbować napisać coś, co w przyszłości mogłoby mi zagwarantować stałą rubrykę w tygodnikach... 9
      • Co ja pacze? 22 sty 2012, 12:00 Mamy tydzień polskiej muzyki w zagranicznych mediach. Duży, przekrojowy artykuł o polskiej scenie muzycznej zamieścił „The Guardian”. Autor artykułu utrzymuje między innymi, że Doda może osiągnąć międzynarodowy sukces, jak jeszcze trochę popracuje nad piosenkami. Z... 10
      • Anatomia katastrofy 22 sty 2012, 12:00 Od tamtego poranka minęły prawie dwa lata. Teoretycznie wystarczająco długo, by zbliżyć się do prawdy o katastrofie. W rzeczywistości wciąż wiemy niewiele, a lista pytań – zamiast się kurczyć – pęcznieje. 14
      • Żałoba z żółtym paskiem 22 sty 2012, 12:00 Jak żyć, gdy prywatna żałoba staje się żałobą narodową, a osobista tragedia telewizyjnym newsem? Ile razy można ginąć w tej samej katastrofie? 18
      • To nie brzoza 22 sty 2012, 12:00 Zbadałem to przy różnym kącie uderzenia, różnej prędkości samolotu, grubszej średnicy brzozy, zmieniłem też gęstość brzozy smoleńskiej. W żadnym przypadku skrzydło się nie urwało w wyniku zderzenia z brzozą – mówi prof. Wiesław Binienda, ekspert z Ohio, współpracujący z... 22
      • Marszałek premiera 22 sty 2012, 12:00 Ewa Kopacz zmieniła stołek i zamieniła wspomnienia. Fotel marszałka Sejmu sprawił, że natychmiast zapomniała, co robiła wcześniej. 26
      • Tajna broń Kościoła 22 sty 2012, 12:00 Gdybyż Kościół na bonieckich stał, to rzeczywiście bylibyśmy potęgą religijną! 29
      • Nie rozumiem 22 sty 2012, 12:00 Zwykle nie rozumiemy działań polityków nie dlatego, że stanowią one nieprzeniknioną tajemnicę, lecz dlatego, że są niedorobione, ułomne i głupie. 30
      • Ostatni i jedyny przed śmiercią wywiad Rysia z „Klanu” 22 sty 2012, 12:00 Kiedy umierała Hanka Mostowiak, kraj spowiła żałoba i wściekłość. Los nas nie oszczędza, niedługo umrze kolejny bliski Polaków. Przesłuchiwany przez nas Piotr Cyrwus przyznaje się do udziału w tym zabójstwie. 32
      • Zachwycające, urocze, piękne 22 sty 2012, 12:00 Amerykanie mają celebrycką rodzinę Kardashian, my mamy grycanki. Synowa potentata lodowego i jego trzy wnuczki szturmem biorą salony i media. 38
      • Musimy o tym porozmawiać 22 sty 2012, 12:00 Patrzą na córkę czy syna i czują głuchą niechęć. Myślą: niech zniknie. Głośno tego nie mówią, bo przecież wstyd. Jak można nie kochać własnego dziecka? 42
      • Hodowcy dzieci 22 sty 2012, 12:00 W czasie kiedy politycy kłócą się o in vitro, lekarze w Gdańsku idą dalej: selekcjonują zarodki i wybierają tylko te, które nie mają wad genetycznych. To jeszcze medycyna czy już eugenika? 45
      • Wibrujący seks 22 sty 2012, 12:00 W Warszawie powstał pierwszy w Polsce butik z kobiecymi gadżetami erotycznymi. Czy odniesie sukces w kraju, w którym masturbacja to ciągle tabu? 48
      • Suplementy strachu 22 sty 2012, 12:00 Mają czynić cuda: wzmacniać, odchudzać, likwidować zmarszczki albo zgagę. Reklamowane przez celebrytów suplementy diety Polacy łykają garściami, nabijając kieszeń producentom. Ale sami płacą coraz wyższą cenę. 50
      • Awantura o laurkę 22 sty 2012, 12:00 Jodi Kantor napisała książkę „Obamowie” tak jak Styka malował Pana Boga – na kolanach. Mimo to Biały Dom książkę zaatakował. Dlaczego? 52
      • Ta wojna już trwa 22 sty 2012, 12:00 Izraelski wywiad od miesięcy prowadzi tajną wojnę w Iranie. Toczy się ona w cieniu brutalnej rywalizacji o to, kto będzie rządził w Teheranie. 56
      • Świat według Brzezińskiego 22 sty 2012, 12:00 20 lat po upadku komunizmu status Ameryki jest nadwątlony, a dominacja zachodu dobiega końca. Unia Europejska zachowuje się tak, jakby za swój cel uznała stworzenie najbardziej luksusowego domu starców na świecie. 58
      • Ze śmiercią mu do twarzy 22 sty 2012, 12:00 To produkt jak każdy inny – mówi z uśmiechem, przypalając cygaro. Za jego plecami wisi firmowy kalendarz: trumny, a przy nich nagie modelki pomalowane w narodowe barwy Szwecji, Norwegii, Niemiec... To rynki, które już podbił, podbija albo zamierza podbić. 60
      • Zwalniacza zatrudnię 22 sty 2012, 12:00 W kryzysie jedna profesja ma się świetnie: to specjaliści od zwolnień. Zimni profesjonaliści czy empatyczni fachowcy od naszych uczuć? 64
      • Portfel Partii Herbacianej 22 sty 2012, 12:00 Mają 50 miliardów dolarów i dziesiątki firm nie tylko w USA. Wydali wojnę Barackowi Obamie, mówią, że chcą bronić Ameryki przed „socjalizmem”. Ale ważniejsze są dla nich pieniądze. 68
      • Clooney kontra Clooney 22 sty 2012, 12:00 Aktywista walczy w nim z celebrytą, reżyser z aktorem, bawidamek z człowiekiem z misją, amant z wąsaczem z nadwagą. On naprawdę ma wiele wcieleń, najnudniejsze („obywatel Clooney”) możemy właśnie oglądać w „Idach marcowych” 71
      • Starość wściekłego byka 22 sty 2012, 12:00 Martin Scorsese odebrał właśnie Złoty Glob za film „Hugo i jego wynalazek” i szykuje się do batalii o Oscara. Do polskich kin „Hugo...” wchodzi 10 lutego, a już dziś tłumaczymy, dlaczego niegdysiejszy wściekły byk amerykańskiego filmu wziął się do kina... 73
      • Magia chwili 22 sty 2012, 12:00 Krystian Zimerman uznał go za swego następcę. Właśnie wydaje nową płytę z utworami Debussy’ego i Szymanowskiego. Koncertuje na całym świecie, ale chętnie wraca na swoją wieś między Bydgoszczą a Nakłem. 76
      • Kopia mistrzów 22 sty 2012, 12:00 Co ich różni od Pink Floyd? Tylko to, że wciąż grają. 78
      • Połącz kropki 22 sty 2012, 12:00 Pięć lat temu pracował w diamentach, dziś pokazuje kolorowe kółka. Damien Hirst, brytyjska ikona przedkryzysowej sztuki, wypełnił nimi jedenaście superprestiżowych galerii na całym świecie. Równocześnie. 80
      • Tahrir po polsku 22 sty 2012, 12:00 Czy kiedy 31 października roku pańskiego 1517 marcin luter przybijał swoje tezy do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze, ktokolwiek spodziewał się, że oto zaczyna się wielki rozłam w zachodnim chrześcijaństwie? Że sprzeciw wobec handlu odpustami prowadzi właśnie do narodzin... 84
      • Klincz bankowy 22 sty 2012, 12:00 Prezes banku spółdzielczego jest znany w swoim środowisku. Można go spotkać zarówno na zakupach w sklepie, jak i w kościele czy na miejskich uroczystościach. Budzi zaufanie, tym bardziej że zarabia nieźle, ale nie są to miliony budzące zawiść. 86
      • Spółdzielcze oszczędzanie 22 sty 2012, 12:00 Gwiazdki to są na niebie, a nie w naszych informacjach o lokatach – mówią prezesi banków spółdzielczych. Bank musi być rzetelny, żadnych obiecanek, tylko czarno na białym ile i za co. 87
      • Jesteśmy dobrym sąsiadem 22 sty 2012, 12:00 Paweł Pawłowski, prezes zarządu SGB–Banku SA, porównuje strategię banków spółdzielczych do wysiłku wspinacza – wspinać trzeba się odważnie, konsekwentnie, ale bez nadmiernego ryzyka 88
      • Daj palec, weź pieniądze 22 sty 2012, 12:00 Polskie banki spółdzielcze przodują pod względem rozwiązań technicznych. Jako pierwsze w branży finansowej w Europie wprowadziły bankomaty biometryczne. 90
      • Poznać dobrze klienta 22 sty 2012, 12:00 Banki spółdzielcze rzeczywiście znajdują się blisko swoich klientów. Osobiste relacje między ich pracownikami a lokalnymi przedsiębiorcami i samorządami są codziennością. 92
      • Lekkie przerażenie 22 sty 2012, 12:00 Pani sędzia, która skazała Dodę, mocno zaryzykowała. Nie chciałbym być w jej skórze, jeśli pewnego dnia naukowcy wedrą się do grobu proroka Ezechiela i po zbadaniu jego szczątków orzekną, iż są w nich ślady alkoholu lub substancji odurzających. Trzeba będzie wstydzić się do... 94
      • Jaja na stoku 22 sty 2012, 12:00 Z grupą przyjaciół, częściowo zapalonych narciarzy, trafiłam w ferie do jednej z górskich miejscowości w Polsce. Górskie miejscowości w Polsce roztaczają zimą urok podobny do polskich miejscowości nadmorskich w lecie. 96
      • Z ziemi polskiej do włoskiej, czyli pocztówka z ferii zimowych 22 sty 2012, 12:00 KTO Z PAŃSTWA NIE POCZUŁ UKŁUCIA W SERCU, WIDZĄC, POWIEDZMY, TYSKIE W LONDYNIE? Albo komu łezka nie zakręciła się w oku, kiedy spotkał Kubusia Playa na przykład w Czechach? Bo o Orlen w Niemczech nawet nie pytam, to już nie żadna łezka tylko ryk radości. Każdy, choćby... 97
      • Nie Palikot, tylko pali joint 22 sty 2012, 12:00 Zdaniem posła Roberta „Palikot” Biedronia istnieje w Polsce jeszcze jedna straszna jednostka chorobowa: „narkofobia”. Fobii, jak wiadomo, mieć się nie powinno. Jednak, co tu kryć, po pierwsze, fobie ludzie mają, po drugie, jest wielu chętnych, by z tych... 97
      • Pieluchy Ziobry 22 sty 2012, 12:00 W całkiem poważnym celu zebrało się nie do końca poważne grono, aby jak co roku podczas Biesiady Felietonistów podsumować najbardziej dramatyczne, śmieszne i idiotyczne wydarzenia minionych 12 miesięcy. Tym razem gościł nas sopocki lokal Zatoka Sztuki z ładnym widokiem na... 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany