Naprawdę głośno

Naprawdę głośno

Dodano: 
„Krzyk” Edwarda Muncha został sprzedany w domu aukcyjnym Sotheby’s za 120 mln dolarów, blisko rekordu na rynku sztuki. To kolejny ważny rozdział w historii tego dzieła – pełnej kryminalnych epizodów, gangsterskich wyczynów, zaskakujących zwrotów akcji.
Widzieliśmy to wszyscy. Przerażona postać stoi na moście, obejmuje głowę rękami i wrzeszczy. Jej krzyk jakby żłobił kręte linie w powietrzu, rozświetlonym mocnymi kolorami. Nie wiadomo, kim jest ten bohater ani dlaczego krzyczy, jednak domyślamy się, że to może być każdy z nas, a  wrzeszczy dlatego, że życie i cały świat są straszne.

Postać zaczęła krzyczeć w 1893 r., kiedy Munch namalował ją po raz pierwszy. Dziś jej krzyk rozbrzmiewa zwielokrotniony miliony razy. Munchowski bohater (lub bohaterka – płeć tej figury pozostaje sprawą otwartą) wrzeszczy z  reprodukcji, pastiszów, parodii, z kubków, koszulek, plakatów i reklam; arcydzieło norweskiego artysty należy do najczęściej powielanych obrazów na świecie. Właściwie „Krzyk" to już nie tyle obiekt sztuki, ile osobny globalny brand, rozpoznawalny niemal równie dobrze, jak logo Coca-Coli. Nic dziwnego, że „Krzyk” jest nie tylko głośny, lecz również drogi. Na  przełomie XX i XXI w. jego siłę dodatkowo wzmocniły sensacyjne afery –  arcydzieło dwukrotnie padło ofiarą zuchwałych kradzieży i dwukrotnie zostało odbite z rąk gangsterów przez policję. 

Krew nad miastem

Tak naprawdę to cała seria „Krzyków", które Munch wydał z siebie w  latach 1893-1910 – w różnych wersjach i różnych technikach. Pierwszy obraz na płótnie przedstawiający wrzeszczącą postać na moście powstał w  1893 r. i dziś znajduje się w kolekcji Galerii Narodowej w Oslo. Po raz drugi Munch namalował tę samą scenę w roku 1910 – ten obraz jest w  posiadaniu Muzeum Muncha, również w Oslo. W 1895 r. artysta sporządził litografię na podstawie wcześniejszego o dwa lata oryginału. Ponadto istnieją dwie wersje dzieła wykonane w technice pasteli w połowie lat 90. XIX w. Właścicielem jednej z nich był norweski biznesmen Petter Olsen. To właśnie on wystawił swój egzemplarz superobrazu na aukcję w  londyńskim Sotheby’s.

Wersja Olsena jest wyjątkowa; tylko na niej Munch wymalował poemat prozą, który zanotował w swoim dzienniku 22 stycznia 1892 r., w tej szczególnej chwili, w której w jego głowie narodziła się wizja „Krzyku". „Szedłem ścieżką z parą przyjaciół – pisał artysta –  słońce chyliło się ku zachodowi. Nagle niebo stało się krwawoczerwone. Przystanąłem wyczerpany, oparłem się o ogrodzenie. Nad czarno-niebieskim fiordem i nad miastem była krew i języki ognia. Moi przyjaciele szli dalej, a ja stałem, dygocząc z niepokoju – i czułem nieskończony krzyk, który przenikał naturę”.

Olsenowie, zamożny ród przemysłowców z Oslo, zaczęli zbierać dzieła Muncha w latach międzywojennych, kiedy artysta jeszcze żył – wiele prac kupili bezpośrednio od niego. Kiedy w Berlinie do władzy doszedł Hitler, ojciec Pettera Olsena zaczął także skupować dzieła norweskiego mistrza znajdujące się w niemieckich kolekcjach. Naziści zaliczyli Muncha do przedstawicieli „sztuki zdegenerowanej" – w  III Rzeszy jego obrazy były nielegalne i groziło im zniszczenie.

„Krzyk" Olsenów to jedyna wersja dzieła, która pozostawała w rękach prywatnych i  jako taka mogła trafić na rynek. Pozostałe należące do publicznych zbiorów muzealnych uchodzą za bezcenne – co nie znaczy, że przestały być przedmiotem pożądania. Przeciwnie, nieopanowana żądza posiadania ikonicznego obrazu doprowadziła w ostatnich latach do dwóch zamachów na  dzieło; oba zostały uwieńczone sukcesem.

Orzeszki za obraz

22 sierpnia 2004 r. dwóch ubranych na czarno mężczyzn w kominiarkach w  biały dzień weszło do Muzeum Muncha w Oslo. W sali, w której prezentowany był „Krzyk", wyjęli broń, sterroryzowali strażnika i po prostu zabrali obraz. Wychodząc, zdjęli jeszcze ze ściany drugie sztandarowe dzieło Norwega – „Madonnę”. Potem wsiedli do zaparkowanego przed budynkiem auta, by odjechać w nieznanym kierunku.

Po co kraść arcydzieła? Wiadomo przecież, że ikonicznych prac klasy „Krzyku" nie da się sprzedać. Okazało się, że za skokiem na muzeum nie stali kolekcjonerzy sztuki, lecz niejaki David Toska, rekin norweskiego świata przestępczego. Zlecił kradzież narodowego arcydzieła, aby odwrócić uwagę policji od śledztwa w sprawie innego przestępstwa – przeprowadzonego kilka tygodni wcześniej zuchwałego napadu na bank, który zakończył się strzelaniną, śmiercią policjanta i kradzieżą kilku milionów dolarów.

Na krótką metę bandyta osiągnął cel; wszelkie dostępne siły policyjne w  Norwegii zajęły się poszukiwaniem dzieł Muncha, a Toska uciekł z kraju. Jakiś czas później wpadł w Maladze podczas negocjowania narkotykowego dealu; zaczął sypać, ale nie potrafił wskazać miejsca ukrycia obrazów, ponieważ go nie znał. Policja na poważnie podejrzewała, że rabusie mogli spalić arcydzieła, aby zatrzeć ślady. Za informację na temat „Krzyku" i  „Madonny” wyznaczono nagrodę 2 mln koron (ok. 300 tys. dolarów). Oddzielną pulę ufundowała firma Master Foods, która wykorzystywała właśnie „Krzyk” Muncha w kampanii reklamowej nowego smaku cukierków M&M’s. Ciemna czekolada twórcom kampanii skojarzyła się z mrocznym nastrojem dzieła Norwega. Temu, kto pomoże odzyskać obraz, potentat rynku słodyczy oferował 2 mln orzeszków w czekoladzie.

Poszukiwania „Krzyku" i „Madonny” trwały dwa lata. Obrazy poważnie uszkodzone odzyskano w 2006 r.; szczegóły operacji, która doprowadziła do odbicia arcydzieł, do dziś nie są znane. Muzeum Muncha pozostawało zamknięte przez dziesięć miesięcy, budując w tym czasie nowy, wart 6 mln dolarów, system zabezpieczeń. Wydawał się tym bardziej konieczny, że kradzież z  2004 r. była drugim zamachem na dzieła Muncha, do którego doszło w ciągu dekady.

W rękach futbolisty

Pierwszy zdarzył się 12 lutego 1994 r., kiedy uwaga całej Norwegii była skierowana na uroczyste otwarcie zimowych igrzysk olimpijskich w  Lillehammer. W kraju rozemocjonowanym sportami zimowymi znalazło się jednak czterech dżentelmenów, którzy zamiast na zawody woleli pójść do  muzeum. Podczas ceremonii otwarcia igrzysk włamali się do Galerii Narodowej w Oslo, by ukraść narodowy skarb Norwegów. W miejscu rabunku zostawili liścik, w którym składali „tysiąckrotne dzięki za słabą ochronę".

Wkrótce odezwali się do galerii, żądając za „Krzyk" okupu w  wysokości miliona dolarów. Policja zorganizowała prowokację i złodzieje wpadli. Okazało się, że hersztem szajki jest recydywista w dziedzinie przywłaszczania sobie dzieł Edwarda Muncha, niejaki Pal Enger.

W drugiej połowie lat 80. Enger był początkującym kryminalistą i jednocześnie obiecującym piłkarzem. Grał dla Valerengi Oslo. W tamtych czasach norweskie kluby nie miały w zwyczaju płacić zawodnikom fantastycznych pieniędzy. Większość piłkarzy miała pracę poza sportem. Tak się złożyło, że pod koniec lat 80. wśród futbolistów Valerengi było dwóch policjantów. Zwrócili oni uwagę, że Enger szasta pieniędzmi, choć nigdzie nie pracuje. Okazało się, że to ostatnie nie do końca jest prawdą. P?l dorabiał do skromnych futbolowych poborów, najczęściej kradnąc biżuterię i gotówkę, ale kiedy w 1988 r. policja zrobiła rewizję w jego mieszkaniu, odkryła ze zdumieniem wiszący na ścianie obraz Edwarda Muncha „Wampir". Kilka miesięcy wcześniej piłkarz wyniósł go  przez okno z muzeum artysty.

Pal wyszedł na wolność w 1994 r. i od razu otrzymał interesującą ofertę. Anonimowy zleceniodawca proponował solidne wynagrodzenie za kradzież „Krzyku" z Galerii Narodowej. W toku śledztwa okazało się, że zagadkowym mocodawcą Engera była organizacja przestępcza znana jako gang Tveita. Afera z obrazem Muncha pomyślana była jako zasłona dymna dla innej operacji bandy. Kiedy połowa policji w  Norwegii szukała „Krzyku”, gangsterzy zorganizowali kilka udanych skoków na banki.

Po napadzie na Muzeum Muncha w 2004 r. policja pierwsze kroki skierowała oczywiście ponownie do Pala Engera. Tym razem jednak były piłkarz nie miał nic wspólnego z kradzieżą obrazów. Wkrótce zresztą znów wylądował w więzieniu z innych powodów. Odsiadując kolejny wyrok, zaczął malować, ostatnio wystawia nawet swoje prace w galeriach Oslo.

Czy jeszcze słychać?

W oczekiwaniu na aukcję, która odbyła się 2 maja, „Krzyk" został wystawiony w londyńskiej siedzibie Sotheby’s przy New Bond Street. Obraz wyeksponowano w oddzielnym, dramatycznie oświetlonym pomieszczeniu. Nad jego bezpieczeństwem czuwało 26 ochroniarzy; chętni do zobaczenia „Krzyku” musieli przejść przez dwa punkty kontrolne i wykrywacze metali. Mimo to przyszły tłumy.

Co tak naprawdę widzieli ludzie ustawiający się w kolejce do obrazu? „Krzyk" ginie w chórze „Krzyków” – reprodukcji, gadżetów, przeróbek, artystycznych i popkulturowych nawiązań – od wersji sporządzonej kilka dekad temu przez Andy’ego Warhola po Wesa Cravena, który na podstawie obrazu Muncha zaprojektował maskę mordercy z  pastiszowego horroru zatytułowanego „Krzyk”. Zasłaniają go systemy ochronne, gigantyczne pieniądze i sensacyjne historie. Znamy wszyscy ten obraz na pamięć, a jednak coraz trudniej go zobaczyć. Samo dzieło ginie w zgiełku i banale.

Okładka tygodnika WPROST: 19/2012
Więcej możesz przeczytać w 19/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2012 (1525)

  • Politycy, wróćcie na Majdan 6 maj 2012 Mówiąc wprost, właśnie tracimy Ukrainę. A na pewno historyczną szansę na trwałe zbliżenie polsko-ukraińskie i ukraińsko-unijne. 4
  • List otwarty do Senatorów RP 6 maj 2012 Wolność słowa jest zagrożona przez projekt nowelizacji prawa prasowego rodzący się w Senacie RP. To nie jest problem tylko dziennikarzy i redaktorów. To wyzwanie dla wszystkich obywateli Polski. 6
  • Kwestionariusz Euro 2012. Odpowiada Ludwik Sobolewski 6 maj 2012 1. Mecz Polska – Grecja wygra… Powinniśmy wygrać. Sport to psychologia. Grecja uchodzi obecnie za słabszą drużynę niż wtedy, kiedy zdobywała mistrzostwo Europy. My jesteśmy naładowani impetem i wiarą w to, że z Grekami... 7
  • Pięć szybkich do pań z zespołu Jarzębina 6 maj 2012 Pięć szybkich do pań z zespołu Jarzębina z Kocudzy, który wygrał konkurs na hymn Polski na Euro 2012 7
  • Zapraszamy na Paradę 6 maj 2012 Halo, tu Europa" – taki okrzyk wzniosą 12 maja uczestnicy Parady Schumana, którzy już po raz trzynasty przejdą ulicami Warszawy. Wyruszą w samo południe z placu Zamkowego. Marsz poprzedzi debata „Dla Europy. Unia Europejska... 7
  • Głupi pomysł 6 maj 2012 Ciężkie boje dwóch drużyn o nabitą powietrzem skórzaną krągłość są mi doskonale obojętne. Emocje przez to wywołane wśród miliardów wyznawców na całym świecie też. Prawdę mówiąc, ten falujący i ryczący tłum, wdziewający... 8
  • Tydzień kultury polskiej 6 maj 2012 Słupsk jest dumny Proszę państwa, to nie jest tak, że nasz rynek muzyczny to jakiś Trzeci Świat. Mamy wspaniałych artystów, z którymi bardzo często chcą nagrywać gwiazdy z zagranicy. Najpierw była Kayah i Goran Bregović, potem Anna... 12
  • Wielka wojna o Julię 6 maj 2012 Święto się nie uda. Europejscy politycy nie chcą przyjeżdżać na Ukrainę. Nie mają ochoty kibicować piłkarzom, udając, że zapomnieli o posiniaczonej, głodującej w więzieniu Julii Tymoszenko. A Polska jest w kłopocie. Po pierwsze, musimy wybierać między zasadami a Realpolitik.... 14
  • Odpieprzcie się od Euro? 6 maj 2012 Rodzimi komentatorzy prasowi, politycy i znawcy spraw ukraińskich niemal jednogłośnie uznali płynące z Europy wezwania do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie za zbędne i szkodliwe. Zadziwiająca jest ta jednomyślność; wyłamał się z niej... 20
  • Ultimatum dla Ukrainy 6 maj 2012 Z jakiego powodu Janukowycz nie może wypuścić Tymoszenko? Dlaczego w Rosji opadły emocje po smoleńskiej tragedii? Czy nasi politycy mogli wiedzieć o więzieniach CIA? Profesor Adam D. Rotfeld, były szef MSZ, opowiada, o trzech fotografiach związanych z grami dyplomatycznymi na... 22
  • Lewe oblicze 6 maj 2012 Albo się zagryzą, albo jeden polegnie, a drugi zgarnie całą pulę. Na razie Miller wygrywa doświadczeniem, Palikot świeżością. Na razie jest remis, czyli punkty dla Millera. 26
  • 7 grzechów głównych 6 maj 2012 Sprawa zabójstwa gen. Papały szła opornie od początku. Prowadzący przyjęli, że zbrodni dokonano na zlecenie, i raczej nie sprawdzali innych motywów. To tylko jeden z grzechów tego śledztwa. 30
  • Demokracja potrzebuje Kościoła 6 maj 2012 Jest dziś w Polsce wiele krzywd, które wymagają naprawy. Powinniśmy dochodzić do wspólnych wniosków i obrony wszelkich poglądów, ale trzeba to robić z poszanowaniem prawa i reguł funkcjonowania demokratycznego państwa. Spróbujmy też... 36
  • PoTok łez 6 maj 2012 - Ja ryczałam i oni ryczeli – wspomina na gorąco Ewa Wanat, która właśnie rozstała się z fotelem dyrektorki Radia Tok FM. Zaskoczeni byli i słuchacze, i zespół. 38
  • Rzecz o myśleniu 6 maj 2012 (Polemika z prezesem PZU Andrzejem Klesykiem) 44
  • Same kłopoty z ojczyzną 6 maj 2012 Minął tydzień niesłychanej intensywności ojczyźnianej. 1 maja – nie tylko święto pracy, ale i rocznica wstąpienia do Unii Europejskiej, 2 maja – święto flagi, 3 maja – każdy wie. Politykom ojczyzna nie schodzi z ust,... 46
  • Nieuleczalnie chora ustawa 6 maj 2012 Na nowej ustawie refundacyjnej mieli zyskać pacjenci i szpitale. Na razie zyskał tylko NFZ. Pozornie, bo za absurdy ustawy Fundusz i tak kiedyś zapłaci. Tylko z opóźnieniem. My płacimy już teraz. 48
  • Od medytacji przeszedłem do boksu 6 maj 2012 Gdy wyciekła wiadomość, ile zarobił na reklamie banku, ludzie zaczęli się od niego odwracać. Trochę się podłamał, ale zaraz potem zaczął trenować boks. – Jako pierwszy oberwie ten, który powiedział, że ukradłem emerytom trzy miliony – ostrzega Szymon Majewski. 52
  • Panienka, czyli ktoś, kto nie istnieje 6 maj 2012 Organizacje broniące praw kobiet chcą dekryminalizacji prostytucji. Politycy z Ruchu Palikota jej legalizacji i opodatkowania. A Inka, Weronika, Liza i Kaja? Uprawiają najstarszy zawód świata. 56
  • Amerykański ślad 6 maj 2012 12 sierpnia 2000 roku Amerykanie zatopili rosyjski okręt podwodny „Kursk”. Ta hipoteza, dotychczas niemal jednogłośnie odrzucana, powraca teraz, w chwili objęcia przez Władimira Putina prezydentury w Rosji. O ataku okrętów US Navy mówi nam adiutant rosyjskiego... 60
  • Tragedia „Kurska” – Kontr(o)wersje 6 maj 2012 Dr Lee Willett, ekspert studiów morskich brytyjskiego Royal United Services InstituteCo się stało na „Kursku"? Najpopularniejsze są dwa scenariusze: zderzenie okrętów i rozerwanie zbiorników balastowych. Ale według mnie na... 64
  • Prezydent wszystkich dolarów 6 maj 2012 W USA rozpoczyna się najbardziej skorumpowany pojedynek o Biały Dom w historii. Głos każdego Amerykanina się liczy – w dolarach. 66
  • Podwójne dno trumny 6 maj 2012 Watykan się złamał – i dał zgodę. Do końca maja włoska policja otworzy trumnę, w której spoczywa rzymski mafioso, a być może również 15-letnia dziewczynka i kilka tajemnic, godnych raczej powieści sensacyjnej niż Stolicy Apostolskiej. 70
  • Więcej niż trener 6 maj 2012 Zdobył wszystko z Barceloną i odchodzi? Może właśnie dlatego. Pep Guardiola ogłosił, że przestaje być trenerem legendarnego klubu, bo „gdyby został, oznaczałoby to, że na niego nie zasłużył”. Zadziwiający człowiek. 74
  • Bicie piany 6 maj 2012 Zanosi się na prawdziwą piwną wojnę. Tyskie ma w drużynie Bońka, Figo i van Bastena. Carlsberg, jak na Duńczyków przystało, wprowadził do gry Schmeichela, a Warka wystawiła Żewłakowa i Lubańskiego. Stawką meczu jest 150-200 mln butelek piwa, które w czerwcu wypiją kibice... 76
  • Zakazana e-zrzutka 6 maj 2012 Polskie państwo heroicznie walczy z problemami, które samo tworzy. Artyści, sportowcy i naukowcy regularnie przypominają, że mają za mało pieniędzy. Jednocześnie nasze państwo zakazuje zbierania małych, indywidualnych wpłat... 80
  • Pomysły na inwestycje 6 maj 2012 Złoto, srebro, sztuka, wino, whisky... Prześwietliliśmy rynek w poszukiwaniu kilku interesujących pomysłów na inwestycje dla osób z niekoniecznie wypchanym po brzegi portfelem, ale na pewno z fantazją. 82
  • Życie po antybelkach 6 maj 2012 Po likwidacji antybelek wojny na lokaty nie było. Wygląda na to, że złote czasy dla depozytów to historia, trzeba więc szukać innych sposobów na pomnożenie kapitału. 86
  • Czym będą nas zabijać 6 maj 2012 Armie świata czeka wkrótce największa technologiczna transformacja od czasu wymyślenia prochu. Jakoby w trosce o ludzkie życie, ale chyba mamy się czego bać. 88
  • Naprawdę głośno 6 maj 2012 „Krzyk” Edwarda Muncha został sprzedany w domu aukcyjnym Sotheby’s za 120 mln dolarów, blisko rekordu na rynku sztuki. To kolejny ważny rozdział w historii tego dzieła – pełnej kryminalnych epizodów, gangsterskich wyczynów, zaskakujących zwrotów akcji. 92
  • Jak bracia 6 maj 2012 Nie pasują do otoczenia, ale czują się z tym świetnie. Dwaj ekscentrycy Johnny Depp i Tim Burton to jeden z najbardziej twórczych duetów współczesnego kina. 96
  • Niczego się nie boję 6 maj 2012 Prowokuje, lubi być prowokowana, nie znosi kompromisów. Charlotte Rampling krytykuje ekshibicjonizm w internecie, a o sobie opowiada w filmie dokumentalnym, którego polska premiera odbędzie się na Planete+ Doc Film Festivalu. 98
  • Po-siedzieć i po-gapić się 6 maj 2012 Dni wolne. Najpierw gęsty lęk przed korkami, potem one same, kolejny znak, że dołączamy do Zachodu. Wyróżnia nas liczba wypadków samochodowych, rannych, zabitych i zatrzymanych z powodu jazdy po alkoholu. Polacy uwielbiają być w czymś... 104
  • Donald Tusk został sfaulowany 6 maj 2012 Howard Webb, sędzia piłkarski, który sędziował nie po myśli premiera Tuska, wciąż cieszy się doskonałym zdrowiem. Gratulując panu Webbowi, musimy się jednak zatroskać stanem Polski. Premier Tusk przecież zapowiadał cztery lata temu,... 105
  • COCO 6 maj 2012 Wydawałoby się, że długi upalny weekend da nam święty spokój. Bogaci wyruszą na Kanary, średniozamożni odwiedzą góry, biedni ustawią grille na balkonach i będą jeść kiełbaski podlewane piwem, a politycy zamilkną, by pokazać,... 105
  • Pełnia 6 maj 2012 Pełnia księżyca to zjawisko w przyrodzie tyleż rzadkie, co tajemnicze. Dawne podania ludowe mówią o tym, że gdy księżyc w pełni, to wilki wyją, seryjni mordercy ostrzą noże, czarownice zanoszą się histerycznym śmiechem, a wioskowe... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany