Umarł król, niech żyje kult

Umarł król, niech żyje kult

Hugo Chavez przegrał walkę z rakiem. Skończyła się rewolucja, której nigdy nie było.

Opuścił szpital wojskowy w Caracas w środę o 10.30 rano, otulony narodową flagą, ubrany w wojskowy mundur i swój słynny czerwony beret. Usłaną kwiatami i przykrytą szklanym wiekiem trumnę przewieziono odkrytym karawanem do Akademii Wojskowej – alma mater Comandante. Tłum, który mu towarzyszył, agencje oszacowały na dwa miliony. Nikt nie zliczył tych, którzy zdążyli pożegnać wodza przed piątkowym pogrzebem, ale w kolejce do trumny trzeba było stać 12 godzin. Po pogrzebie Chávez został wystawiony w Akademii jeszcze na tydzień. Potem jego zwłoki zostaną zabalsamowane – wedle słów wiceprezydenta Nicolása Maduro: „Jak Ho Szi Mina, jak Lenina, jak Mao” – i staną się głównym eksponatem w Muzeum Rewolucji.

Wódz biedoty

Pierwszy szok po przekroczeniu granicy kolumbijsko- -wenezuelskiej: dziesiątki wielkich i odrapanych amerykańskich krążowników – cadillaców, fordów, chevroletów – z których najmłodsze mają pewnie po 40 lat. Drugi szok: cena benzyny – równowartość dwóch groszy za litr. Jeździ się tu za darmo. Za oknami autobusu jezioro Maracaibo. Wzdłuż brzegu kilometrami ciągną się lasy naftowych szybów.

Najnowsze szacunki mówią, że złoża ropy zalegające pod wenezuelską ziemią są większe od tych saudyjskich, największe na planecie. Przez 14 lat rządów Cháveza Wenezuela zarobiła na ropie bilion dolarów. W pewnym sensie Comandante ropę rozdawał. Nie tylko w postaci niemal darmowego paliwa na stacjach benzynowych. Przede wszystkim przez sponsorowane z petrodolarów programy wyciągania ludzi z biedy. Sam urodzony w ubogiej rodzinie wiejskich nauczycieli, działał według prostej zasady – żeby zlikwidować biedę, trzeba dać biednym więcej pieniędzy. Przed erą Cháveza co czwarty Wenezuelczyk żył za mniej niż dolara dziennie. Dziś co siódmy. Miliony wpompowano w edukację, służbę zdrowia i sieć państwowych, półdarmowych supermarketów. Średnia długość życia podniosła się z 74 do 79 lat, zniknął powszechny jeszcze 20 lat temu analfabetyzm. Znacjonalizowany gigant naftowy P.D.V.S.A. czterokrotnie zwiększył zatrudnienie i uruchomił program budowy mieszkań dla biedoty.

Polaryzacja, poza walką z biedą, była jedną z charakterystycznych cech jego rządów. Albo byłeś z nim, albo przeciw niemu. Z nim były masy najbiedniejszych, którzy cztery razy wybrali go na prezydenta. Przeciw – prawie cała reszta. Najaktywniejszą grupą społeczną w większości przeciwną Chávezowi są studenci. Demonstracje antyrządowe organizują z regularnością równą tej, z jaką Comandante występował w telewizji. Rok 2011. W centrum Meridy, na placu Bolivara – wiec. Starszy, krępy Kreol i młoda piękna Mulatka nawołują przez megafony: Viva la Revolución! Viva Chávez! Viva Fidel! Tłum pod sceną w ekstazie. Siwy kombatant w fikuśnej fioletowej czapce ma w oczach łzy. Po 20 min agitatorzy rzucają gromkie: „Vamos a bailar!” (zatańczmy!) i ruszają w tany. Cały plac zaczyna podrygiwać w rytmie salsy. Po przerwie na zabawę – znów agitacja.

Kilka przecznic dalej, przy Avenida Cuatro, obrazki niczym ze stanu wojennego. Po jednej stronie młodzi ludzie z twarzami obwiązanymi chustami, w dłoniach kamienie. Po drugiej – jakże podobni do naszych – wenezuelscy zomowcy. Po jednej stronie skandowanie: Chávez miente! (Chávez kłamie). Po drugiej ogromne pleksiglasowe tarcze, kaski i pałki; dowódca formuje szyk bojowy.

Amigo dyktatorów

Był narcyzem. W każdej mieścinie i w każdej metropolii spogląda na rodaków zawadiacko uśmiechnięty z billboardów, plakatów i murali. Prezydent w mundurze i berecie, z prawą ręką uniesioną do czoła w żołnierskim powitaniu. Prezydent pozdrawiający lud. Prezydent głaszczący dziecię po głowie. I podpisy: „Viva Chávez!”, „Pa’lante Comandante!” („Naprzód, komendancie!”). Co tydzień w programie „Aló Presidente” bawił naród popludowymi przyśpiewkami, relacjami z obrad rządu, dykteryjkami z wizyt roboczych i podróży zagranicznych.

Czasem się pomodlił, czasem wypowiedział wojnę Kolumbii. Zawsze było wiadomo, kiedy program się zacznie (w niedzielę o 11), nikt nie wiedział, kiedy się skończy (najdłuższy trwał osiem godzin). Comandante nie tolerował krytyki. Jedną z jego pierwszych autorytarnych operacji po dojściu do władzy było położenie ręki na sądach. Zainstalował swoich ludzi w sądzie najwyższym; w niższych instancjach zastraszał lub usuwał nieposłusznych sędziów. – Do uciszania oponentów podszedł taktycznie – mówi w CNN Daniel Wilkinson, szef Human Rights Watch w Ameryce Łacińskiej. – Opanował sądownictwo, a potem wsadzał za kraty co bardziej prominentnych i głośnych krytyków. To szerzyło strach i neutralizowało opozycję.

– Czy był mordercą? – pyta dziennikarz.

– Nie. Po prostu nie rozumiał, że demokracja nie kończy się na wyborach. Wygrywał je uczciwie, ale potem demontował system kontroli władzy – sądownictwo i niezależne media. Na takie zarzuty Chávez miał jedną odpowiedź: – Jestem synem rewolucji, to ona mną kieruje. A rewolucja rządzi się swoimi prawami. I część światowej lewicy wybaczała mu jego grzechy. Kochały go oburzone ulice Aten, Madrytu i Paryża. Gdy w niemal całym świecie rosło rozwarstwienie, on je likwidował. Gdy znienawidzone korporacje zwalniały ludzi na potęgę, on na potęgę zatrudniał. Nikt tak pięknie jak on nie potrafił też dokopać USA. Na forum zgromadzenia ONZ nazwał George’a W. Busha diabłem. Pociągał przy tym nosem i krzywił się z obrzydzeniem: – Diabeł wystąpił tu wczoraj. Ciągle czuć swąd siarki. Czujecie?

Wyrażał żal, jaki miliony Latynosów czują do Wuja Sama za dekady wtrącania się w ich sprawy, wysysania surowców z ich ziemi i instalowania w ich stolicach krwawych reżimów. Choć powtarzał, że to nie on poróżnił się z USA, tylko one z nim. W 1999 r. na zaproszenie Billa Clintona otworzył sesję giełdy na Wall Street i rzucił pierwszą piłkę sezonu w amerykańskiej lidze baseballu. Jednak następca Clintona Bush jawnie wspierał wenezuelską opozycję, która w 2002 r. zorganizowała przeciw Comandante nieudany pucz. Rozczarował go też Obama: – Dostaje pokojowego Nobla, a potem buduje siedem wojskowych baz w Kolumbii, tuż pod naszą granicą – żalił się w BBC. Politycznych przyjaciół znalazł sobie więc gdzie indziej – na Białorusi, w Iranie, w Syrii.

Koniec rewolucji

– Nie ma do czego wracać, Chávez spie…ł wszystko dokumentnie – powiedział mi kilka lat temu w Nowym Jorku Ruben, emigrant z Caracas. – Wszyscy ćpają, bezdomni nad rzeką i studenci z dobrych domów też. Miastem rządzą gangi. Wenezuelska stolica jest najdobitniejszym dowodem na nieudolność chavezowskich rządów. Caracas to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi.

W zeszłym roku zamordowano tam 3,6 tys. ludzi, co daje średnio jedno morderstwo na dwie godziny. W wielu dzielnicach stolicy naftowego imperium brakuje prądu do zasilania ulicznych latarń. Są miejsca, do których nie docierają śmieciarki – krajobraz znaczą tam hałdy śmieci. Mleka do kawy brakuje nawet w najbardziej ekskluzywnych restauracjach. Symbolem upadku Caracas jest Wieża Dawida – nigdy nieukończony 45-piętrowy drapacz chmur zamieniony w najwyższy na świecie slums. Budynkiem rządzi Alexander Daza, gangster, który w więzieniu przeżył objawienie i dziś jest ewangelickim kaznodzieją. Państwo w jego działalność się nie wtrąca. Takich megasquatów są w stolicy dziesiątki. Krytycy wodza wskazują, że to one pozostaną najbardziej wyrazistą pamiątką po rewolucji Cháveza. Według nich była ona jedynie efektownym show charyzmatycznego klowna. Wyprowadził ludzi z biedy, świetnie, ale w sąsiedniej Brazylii Lula da Silva zrobił to samo, unikając społecznych kłótni, zamykania mediów i wsadzania ludzi do więzień. To Brazylia, lepiej zarządzana, bardziej przewidywalna i mniej krzykliwa, wyrosła na regionalną i światową potęgę. Hugo Chávez, choć rządził dzięki ropie, marnował jednocześnie naftowy potencjał – nie inwestował w infrastrukturę, do kierowania naftowymi firmami delegował niekompetentnych towarzyszy. Wydobycie spadało z roku na rok.

I dalej będzie spadać. Boliwariańska rewolucja kończy się z odejściem wodza. Po wyborach, które muszą się odbyć w ciągu miesiąca, prezydentem zostanie albo namaszczony przez Cháveza Nicolás Maduro, albo kandydat prawicy Henrique Capriles Radonski. To jeden z nich zmierzy się z postchavezowską rzeczywistością: 23-proc. inflacją i z zadłużeniem niewydolnej gospodarki. Zabalsamowany Comandante będzie tymczasem przyjmował pielgrzymki turystów i wyznawców w Muzeum Rewolucji.

Współpraca: Grzegorz Lewicki

Okładka tygodnika WPROST: 11/2013
Więcej możesz przeczytać w 11/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Jonash IP
    Nie rozumię Norwegów,którzy mają ropę i gaz,a paliwo jest tam najdroższe w Europie.
    Czyżby tam rewolucja nie dotarła____?

    Spis treści tygodnika Wprost nr 11/2013 (1568)

    • Karetki śmierci ministra Arłukowicza 10 mar 2013, 20:00 Minister Arłukowicz przyznał, że jest źle. Ale dlaczego musiał podpierać się Jurkiem Owsiakiem? 8
    • Jak tam? Wszystko Gra(ś) 10 mar 2013, 20:00 Gdyby napisał prawdziwą, zakulisową książkę o Donaldzie Tusku, to premier nie miałby czego szukać w polityce. Byłby skończony. Oczywiście Paweł Graś nigdy tego nie zrobi. Wyciągnąć coś od niego „nieoficjalnie” to... 8
    • Regulamin Sejmu kontra rzeczywistość 10 mar 2013, 20:00 Trudno dziś przesądzić, czy Jarosław Kaczyński więcej zyskał na swojej słynnej akcji z tabletem, czy stracił. Na pewno zyskał o tyle, że zrobił coś spektakularnego medialnie, co zauważyły wszystkie serwisy informacyjne. Z drugiej... 8
    • Trybunałem w immunitet 10 mar 2013, 20:00 Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnie, czy posłowie mogą unikać procesów, chowając się za immunitetem. Jak dowiaduje się „Wprost”, TK rozpatrzy skargę Jana Krzysztofa Bieleckiego w tej sprawie. To może być przełomowe... 10
    • Ostatnie burzenie muru berlińskiego 10 mar 2013, 20:00 Wkrótce runie ostatni fragment muru, słynne East Side Gallery, gdzie od 1989 roku artyści z całego świata tworzą murale. Na jego miejscu powstanie luksusowe osiedle. – Apartamentowce mają stanąć w Todesstreifen, strefie między... 10
    • Najważniejsze w tygodniu 10 mar 2013, 20:00 11.03 Poniedziałek 82 lata kończy australijski potentat Rupert Murdoch, twórca News Corporation, jednej z największych firm mediowych na świecie. Działa w Australii, Europie i USA. I nic nie wskazuje na to, by zaczął myśleć o emeryturze.... 12
    • Karabin z drukarki 10 mar 2013, 20:00 Bez problemu wypluwa ponad 660 pocisków kalibru 5,56 mm. Powstaje na drukarce 3D, która zamiast atramentu używa plastiku. Inżynierowie z Teksasu działający w organizacji Defense Distributed wyprodukowali i przetestowali komorę zamkową... 12
    • Pomagają od 15 lat 10 mar 2013, 20:00 Ludzie biznesu, kultury i sztuki oraz przedstawiciele instytucji publicznych spotkali się 4 marca na Zamku Królewskim, by uczcić 15. urodziny Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”. Wydarzeniu patronowała pierwsza dama Anna... 12
    • „WPROST” z DVD: „Odwrócić przeznaczenie” 10 mar 2013, 20:00 W tym tygodniu „Wprost” można kupić z filmem „Odwrócić przeznaczenie”. Podobno jego reżyser Jieho Lee zainspirował się chińskim powiedzeniem, że życie składa się ze szczęścia, smutku, z przyjemności i... 12
    • Polska Gołota 10 mar 2013, 20:00 Polska jest jak Andrzej Gołota. Obita, przegrana i wykorzystana. I tylko taka jest piękna. Uwielbiamy wojowników straconej sprawy. Kochamy przegrane powstania i żołnierzy, którzy się biją, choć nie mają szans. Bohater przegrany,... 14
    • Drodzy Geje! 10 mar 2013, 20:00 Świat cywilizacji zachodniej jest na prostej drodze do samozagłady. Nie żartuję! To, jak czasem najbardziej absurdalne poglądy wchodzą do poprawności politycznej i mieszają nam w głowach, w głowie się nie mieści! 16
    • Daniel na sprzedaż 10 mar 2013, 20:00 Tyle lat pracowałem na swoją twarz, że mogę teraz schylić się po te pieniądze w reklamie – mówi Daniel Olbrychski w rozmowie z Magdaleną Rigamonti. 18
    • Dozorca Tuska 10 mar 2013, 20:00 Z „butelkowego” stał się najważniejszą figurą na dworze Donalda Tuska. Po ostatnim przemeblowaniu Paweł Graś został numerem jeden w kancelarii premiera. I partyjnym kilerem. 24
    • To nie jest kraj dla naszych dzieci 10 mar 2013, 20:00 Dzieci w Polsce są głodzone, bite, poniewierane, nieleczone, a także zabijane przez rodziców własnych lub zastępczych. Państwo sobie z tym nie radzi, media gonią za sensacją, społeczeństwo udaje, że nie ma sprawy. Dzieci, szczególnie cudze, nie są dla nas wiele warte. 28
    • Nie ma dzieci, są ludzie 10 mar 2013, 20:00 Kiedy widzę dzieci, którymi nikt się nie zajmuje, nie daje jeść, bije, to szlag mnie trafia – mówi Jolanta Sobczak, dyrektor Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie. 32
    • Karetkowy horror 10 mar 2013, 20:00 Zmiany w ratownictwie medycznym to ryzykowna operacja na żywym organizmie. I często kończy się śmiercią. 34
    • Uratował żołnierzy, został oskarżony 10 mar 2013, 20:00 Bohater wojny w Afganistanie, w Polsce stanął przed wojskowym sądem. Por. Piotr Maciejczyk-Cień do dziś czeka na najwyższe odznaczenie za dowodzenie akcją, która uratowała życie żołnierzom. 38
    • Najwyższa cena sławy 10 mar 2013, 20:00 Polscy wspinacze mają nagłym zrywem dokończyć to, co przed laty rozpoczęli Zawada, Kukuczka i Wielicki – zdobywanie Himalajów zimą. Wyścig po sławę zaczyna jednak coraz więcej kosztować. 42
    • Cichy zabójca 10 mar 2013, 20:00 Zaginięcie małżeństwa Drzewińskich to jedna z bardziej zagadkowych spraw, przyrównywana do porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Tak samo jak w tamtym śledztwie, i w tym doszło do wielu zaniedbań ze strony policji i prokuratury. 46
    • CBŚ jest kobietą 10 mar 2013, 20:00 Służbowych glocków i kajdanek nie noszą na staŁe. Nie muszą. Od siły fizycznej wyżej cenią intelekt i techniki perswazyjne. Na co dzień oglądają najbrzydsze strony świata. Wsadzają za kraty mafijnych bossów, pedofilów i handlarzy ludźmi. 48
    • Ludzki czołg z radomia 10 mar 2013, 20:00 Był zezowaty, więc musiał walczyć o uznanie. I tak walka weszła w krew Łukaszowi Jakóbiakowi, autorowi internetowego programu „20 m 2 Łukasza”. 52
    • O Polkę niepodległą! 10 mar 2013, 20:00 Biedny ten nasz orzeł – myślę sobie – niby taki dumny, a zawsze w rękach albo wrzeszczącej męskiej młodzieży, albo milczących weteranów. Między hucpą a klęską. 55
    • To nie są narodowcy 10 mar 2013, 20:00 Współcześni tak zwani narodowcy, rzekomo broniący ojczyzny, nie są narodowcami. To tylko nienawistna prawica, która z piękną romantyczno-liberalną ideą narodu nie ma nic wspólnego. 56
    • Grube jest piękne 10 mar 2013, 20:00 Ważysz za dużo? Nie ma takiej możliwości! Jeśli polubisz siebie, inni też cię docenią i pokochają. Kilogramy nie mają nic do rzeczy – zapewniają kobiety dużych rozmiarów. 58
    • Umarł król, niech żyje kult 10 mar 2013, 20:00 Hugo Chavez przegrał walkę z rakiem. Skończyła się rewolucja, której nigdy nie było. 62
    • Wybory klanowe 10 mar 2013, 20:00 W najważniejszych wyborach w historii wolnej Kenii nie chodzi o to, kto wygra, tylko o to, czy uda się uniknąć rzezi. 66
    • Jak wybiera się papieża 10 mar 2013, 20:00 Prawdziwe konklawe zaczyna się długo przed wejściem kardynałów do Kaplicy Sykstyńskiej. W tym roku watykańska machina wyboru nowego papieża pracuje na najwyższych obrotach. 68
    • To nie piekarnia 10 mar 2013, 20:00 To, że kardynałowie nie spieszyli się z wyznaczeniem daty nowego konklawe, to sygnał bardzo optymistyczny. Do szczęścia brakuje już tylko tego, by się dowiedzieć, jak widzą stojące teraz przed Kościołem problemy. Purpuraci wzięli... 71
    • Najbogatszy polski profesor 10 mar 2013, 20:00 Ze swoim rolls-royce’em, posiadłością w Zurychu i milionami na koncie Janusz Filipiak przeczy teoriom o biedzie w polskiej nauce. Tyle że nie dorobił się na uczelni. 72
    • Latające oko z mazowsza 10 mar 2013, 20:00 Z małej firmy pod Warszawą stworzył giganta zbrojeniówki. Największe armie świata robią zakupy w firmie Piotra Wojciechowskiego, a wyprodukowane przez nią drony latają nad Afganistanem. 76
    • Dym o szarą strefę 10 mar 2013, 20:00 Kiedy rząd podnosi akcyzę na papierosy lub alkohol, podcina gałąź, na której siedzi. Wraz z rosnącą ceną legalnych używek rośnie też szara strefa. Ta rocznie okrada budżet państwa na kilka miliardów złotych. 78
    • Miałem fart 10 mar 2013, 20:00 Buntownik, szczęściarz, cwaniak? Mateusz Kościukiewicz nie lubi o sobie mówić. Dla nas zrobił wyjątek. Kilka dni przed premierą „Baczyńskiego”, w którym gra główną rolę. 80
    • Sukces Katalończyka 10 mar 2013, 20:00 W Polsce jego powieść „Wyznaję” stała się bestsellerem w dniu premiery. Wcześniej nikt o nim u nas nie pisał, nikt go nie tłumaczył. Kim jest Jaume CabrÉ? 84
    • Kabareciarze starej daty 10 mar 2013, 20:00 Są uznawani za klasyków kabaretu i wciąż mają wiernych fanów. Kabaret Moralnego Niepokoju wydał właśnie zbiór swoich skeczy – „Pogoda na suma”. 86
    • Mroki Nowego Jorku 10 mar 2013, 20:00 Gwiazdorska obsada, zagadka sensacyjna i mroczne miasto. Allen Hughes we „Władzy” sięga po sprawdzony przepis na kino rozrywkowe. Billy Taggard był policjantem, ale w jednej z akcji zastrzelił człowieka i musiał oddać odznakę.... 88
    • TOP 10 kino 10 mar 2013, 20:00 1. „Daję nam rok” , reż. Dan Mazer, ITI Cinema 2. „Syberiada polska” , reż. Janusz Zaorski, Kino Świat 3. „Zambezia” , reż. Wayne Thornley, Kino Świat 4. „Last Minute” , reż. Patryk Vega, Ent... 88
    • Portret potrójny 10 mar 2013, 20:00 „Miłość” Sławomira Fabickiego wycieńcza emocjonalnie. Tomasz i Maria są młodym, szczęśliwym małżeństwem, spodziewają się dziecka. Kobietę napastuje przełożony – burmistrz miasta. Raz traci nad sobą kontrolę.... 88
    • Za kółkiem 10 mar 2013, 20:00 „Mama i ja” to komedia oparta na znanym schemacie: dwoje skrajnie odmiennych bohaterów zamkniętych na małej przestrzeni. Tutaj matka i syn przemierzają samochodem USA. Jednak film Anne Fletcher ma jedną bombę. To powrót na duży... 88
    • TOP 10 muzyka 10 mar 2013, 20:00 1. „!To!” , Strachy na Lachy, SP Records, Olesiejuk 2. „Push the Sky Away” , Nick Cave and the Bad Seeds, Kobalt Label Services/Mystic Productions 3. „Passione” , Andrea Bocelli, Universal/Universal Music PL 4.... 89
    • Wiecznie młoda 10 mar 2013, 20:00 Fantastyczna wokalnie, lekko soulująca płyta z minimalistycznym, ale nowoczesnym aranżem. Utwór otwierający pokazuje Lanie Del Rey miejsce w szeregu. Nowa wersja „Downtown” pozwala już nie mieć wątpliwości – to Petula... 89
    • Dzieło skończone 10 mar 2013, 20:00 Znany z nowatorskich pomysłów islandzki tercet zaproponował przed rokiem 16 filmowcom stworzenie obrazów do piosenek z ich albumu „Valtari”, demokratycznie proponując im ten sam budżet i w żaden sposób nie ingerując w wizję... 89
    • TOP 10 książka 10 mar 2013, 20:00 1. „Wyznaję” , Jaume Cabré, Marginesy 2. „Gogol w czasach Google” , Wacław Radziwinowicz, Agora 3. „Miłość z kamienia” , Grażyna Jagielska, Znak 4. „Pięćdziesiąt twarzy Greya” , E.L. James,... 89
    • Parę stacji od miasta 10 mar 2013, 20:00 To nie są reportaże. Ale też nie fikcja. Trudno powiedzieć, co to takiego. Chyba po prostu opowieści – zasłyszane i żmudnie odtworzone przez Marcina Kołodziejczyka historie z życia Polski napiętnowanej literą B, Polski oddalonej o... 89
    • Bez prężenia muskułów 10 mar 2013, 20:00 Muszę się do czegoś przyznać. O ile lubię amerykańskie kryminały, o tyle nie cierpię amerykańskich thrillerów. Ech, ci prostoduszni, emerytowani marines ratujący świat przed globalnym spiskiem albo islamską nawałnicą –... 89
    • Serwuje Karolina Korwin Piotrowska 10 mar 2013, 20:00 Niech Janowski publicznie spali zdjęcie byłej narzeczonej. Może pomoże. 90
    • Okno na poddaszu 10 mar 2013, 20:00 Okna na poddaszu w większym stopniu niż te w innych pomieszczeniach decydują o komforcie mieszkania. Ich jakość, kształt i konstrukcja mogą zniwelować mankamenty takich wnętrz. 92
    • Mniej znaczy więcej 10 mar 2013, 20:00 Kryzys ostatnich lat ma olbrzymi wpływ na to, co i jak się projektuje. Czołowi projektanci i firmy pokazują skromniejsze kolekcje, ale bardziej przemyślane pod względem wzorniczym, nastawione na innowacyjne rozwiązania. 96
    • Od W-11 do Szpitala 10 mar 2013, 20:00 Telewizja zmienia się na naszych oczach. Gatunki ewoluują, jedne programy wypierają inne, ostatecznie o tym, co popularne, przecież zawsze decyduje widz. A co widz chce dziś oglądać? 98
    • Dzieje grzechu 10 mar 2013, 20:00 Jadę ul. Żeromskiego i słucham z obyczajową trwogą „Dziejów grzechu”. Pisarz był blisko z Tuwimem i bardzo go cenił, była to więc serdeczna kpina, kiedy mówił: „Tuwim tak się wgryzł w polski język, tak się... 100

    ZKDP - Nakład kontrolowany