Widzę ciemność

Widzę ciemność

Coś dramatycznego stało się z elitami władzy - mówi prof. Paweł Śpiewak.

Kiedy pan patrzy na to, co się dzieje w Platformie, to cieszy się pan, że już tam pana nie ma, czy smuci, że nie może im pomóc?

Paweł Śpiewak: Ani jedno, ani drugie. Ja mam inny problem. Platforma przez lata pełniła ważną funkcję „obsługiwania” wielkomiejskiego elektoratu, który był przywiązany do ideałów liberalnych i wizji nowoczesnej Polski. Wydawało się, że ta grupa będzie rosła, a wraz z nią poparcie dla Platformy. Coraz więcej ludzi kończy wyższe studia, przenosi się do wielkich miast i szuka dla siebie miejsca w liberalnej przestrzeni. Tylko że Platforma straciła z nimi kontakt. Wielkomiejski elektorat został pozbawiony reprezentacji politycznej, bo Platforma nie gwarantuje już obrony jego interesów światopoglądowych, jego poczucia rzeczywistości i zdrowego rozsądku.

Kiedy Platforma przestała go bronić?

Wyraźnie to widziałem przy ostatnich wyborach, gdzie spadło poparcie dla PO wśród młodych z wielkich miast. Po wyborach Platforma się nie ożywiła. Nie daje sobie rady, jest w ciągłej defensywie. Jedyna wielka zmiana, którą przeprowadziła, to wydłużenie wieku emerytalnego. Zwalanie wszystkiego na kryzys nie wystarczy. Kryzys jest faktem. Całą Europę to dotknęło. Nie kupuję tej mowy. Chodzi o racjonalne funkcjonowanie instytucji i żeby umiały się kontaktować z obywatelami. Władza nie odpowiada na wyartykułowane potrzeby ludzi. Kiedy mieszkańcy Wilanowa mówią o potrzebie uruchomienia linii tramwajowej, która połączy ich z metrem, to władza udaje, że w ogóle tego nie słyszy. A tak jest wszędzie. Jako pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego mam poczucie, że reforma przygotowywana przez minister nauki Barbarę Kudrycką jest destrukcyjna dla humanistów. I nie ma z kim o tym rozmawiać. W ministerstwie nie chcą słuchać, co do nich się mówi.

Może Platforma przestała już być obywatelska.

Nigdy specjalnie nie była. Na początku głosiła tylko hasła antypartyjne, ale odeszła od tego dość szybko. Było zapotrzebowanie na formację antypartyjną, więc powstała Platforma.

Oszukali nas?

Nie oszukali. Odpowiedzieli na zapotrzebowanie Polaków. I chwyciło. A potem był już spór między PO a PiS i trzeba było na kogoś postawić. Polacy w większości wybrali Platformę, bez względu na to, jaką partią była. Nikt nie wnikał, co się dzieje wewnątrz i nikomu to nie przeszkadzało. Mnie tak. Gdy zobaczyłem, czym jest Platforma, to powiedziałem im: do widzenia.

Co panu najbardziej tam przeszkadzało?

Bezprogramowość.

Myślałem, że to był duży atut, który przyciągał do partii wyborców zmęczonych ideologicznym Prawem i Sprawiedliwością.

Bezprogramowość nigdy nie jest atutem. Bo nie można uprawiać polityki dojutrkowania. Potrzebny jest program. Powiedzieć ludziom, co chcę zrobić. Program jest wyrazem tego, w co wierzę, i rodzajem kontraktu zawartego z obywatelami. Ludzie muszą mieć kryterium, według którego będą partię oceniali. Program to wyraz racjonalności w świecie polityki.

Mówił pan to premierowi Tuskowi? Był pan przez dwa lata w klubie parlamentarnym PO.

Myśli pan, że tak można podejść i powiedzieć: „Panie premierze, jak mam taki pogląd na sprawę”?

Nie był pan przecież anonimowym posłem z dziesiątego rzędu?

Byłem z dwunastego. Niech pan nie żartuje. To, że ktoś jest posłem, niewiele w tym wypadku zmienia. Parlament jest w dużej mierze fikcją. System reprezentacyjny się załamuje.

Jaka jest różnica między Platformą, jaką pan pamięta, gdy był posłem, a tą, która pan dzisiaj obserwuje?

Nic się nie zmieniło. Wtedy była wygodniejsza sytuacja, bo byliśmy w opozycji i nie było odpowiedzialności za władzę.

A spór ideologiczny był?

Nie było. Byli oczywiście konserwatyści i byli liberałowie, bo partia zawsze składała się z różnych środowisk i nie próbowała się definiować jako partia ideowa. Nie było z tym nigdy problemu.

Ale teraz jest konflikt konserwatystów z liberałami.

Istotą rzeczy jest spór między Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Schetyną. Ciągnie się to od czasu afery hazardowej. Jarosław Gowin próbuje tylko ten spór rozgrywać. Nikt jednak nie ma dziś interesu w rozwalaniu Platformy. I nikt tego nie zrobi. Można mieć interes w osłabianiu Tuska, ale nie w destrukcji partii. Siła jest we wspólnocie. Nawet jeśli się nienawidzą, kłócą i marginalizują, to tylko jako członkowie PO mogą walczyć o swoją pozycję. Nauka z ostatnich lat płynie jedna: każdy, kto odszedł z dużej partii politycznej, przegrał. Ci, którzy odeszli z SLD, Platformy czy PiS i próbowali coś tworzyć, są już politycznymi trupami.

O co więc gra Jarosław Gowin?

O siebie. Stał się już politykiem rozpoznawalnym przez większość Polaków. Ale niewiele mu to da. Nie da się w Polsce stworzyć nowej formacji z niewielkich partyjek, bo wszystkie razem wzięte są funta kłaków warte. Tusk pozbawi Gowina wszelkich stanowisk i wpływów. Za rok Gowin stanie się nowym Janem Rokitą. Będzie prowadził wykłady w jakiejś prywatnej szkole i żył własnym mitem.

Trwa jednak wojna o wartości, czy Polska będzie konserwatywna, czy liberalna. Od lat walczą o to PiS z Platformą.

Platforma nie potrafi zająć w tej sprawie jednoznacznego stanowiska. Tusk w jednym wystąpieniu mówi, że związki partnerskie to zwykła potrzeba społeczna i trzeba się tym zająć, a później twierdzi coś zupełnie innego – że ustawy o związkach partnerskich nie będzie, bo jest to niezgodne z zasadami chrześcijańskimi. To ja już nie wiem, gdzie ten spór o wartości się toczy. Jak jest problem z kibolami, to robi się przeciwko nim dużą akcję. Jest atak na kiboli. Za tym nie idą jednak żadne działania. Gdyby zapowiadana przez premiera walka z nacjonalistami toczyła się na serio, to byłaby jakaś próba delegalizacji ONR, a nic takiego nie widzę. Zamiast ich ścigać, jakiś prokurator uznaje swastykę za znak szczęścia.

Może premier jest już zmęczony i brakuje mu nowych pomysłów?

Od razu to było wiadomo, że to jest bardzo dobry premier, ale nie od wymyślania programów. Jasno to deklarował od samego początku. Od pomysłów był Michał Boni, który napisał bardzo ciekawą prognozę „Polska 2030”. Szkoda, że nic z tego, co tam zapisano, się nie realizuje. Czy można rządzić bez jakiegokolwiek przemyślenia, co jest naszym priorytetem i dokąd mamy zmierzać? Ten brak przemyśleń widać dziś na każdym kroku. Dlatego państwo zaczyna dryfować. Ten dryf nie jest spowodowany jakimś oporem społecznym, ale tym, że następuje prywatyzacja władzy publicznej w Polsce. Największy wpływ na decyzje mają różne lobby i premier traci dziś stopniowo władzę.

Nadal jest szefem największej partii i ma ogromną władzę.

Ale jest coraz słabszy. Słabnie jego wpływ na Platformę. Lokalnej nomenklatury partyjnej nie interesuje, co on ma im do powiedzenia. Oni mają swoje interesy i chcą je załatwiać. Stąd bierze się też rozczarowanie PO. Ludzie widzą w niej twarz lokalnego działacza, a nie premiera z telewizora. Premier słabnie. Może co prawda zmienić rząd, ale mu to za bardzo nie wychodzi. Gdy był spór z prokuratorem generalnym, to widać było tą bezradność. Premier nakrzyczał na prokuratorów, że się bałwanią, ale poza tupaniem niczego nie może zmienić. Zresztą tę niezależną prokuraturę on sam sobie wymyślił. No i ma teraz instytucję niezależną, ale poza kontrolą.

Spada poparcie dla rządu, dla premiera, dla Platformy. Czy jest jakiś ratunek?

Ja go nie widzę.

Mają już wywiesić białą flagę?

Jedyny ratunek dla Platformy to nadzieja, że PiS zrobi jakiś ciężki numer. Rozpocznie jakąś kampanię nienawiści, na której Platforma się wzmocni.

Premier niedawno tłumaczył, że wszystko jest skalkulowane, i przewidział nawet tegoroczny spadek notowań. Ma być lepiej w 2014 r. Skończy się kryzys, przezwyciężone zostaną trudności i wszystko wróci do normy. Polacy będą szczęśliwi i sondaże Platformie wystrzelą. Wierzy pan w taki scenariusz?

Nawet jeżeli w przyszłym roku ruszy gospodarka, to reakcja społeczna zostanie odłożona. Nie od razu ludzie reagują pozytywnie. Masowe zatrudnienie i pieniądze przecież nie pojawią się od razu. To, co premier opowiada o odbiciu w sondażach, to jakaś fikcja. Rozczarowanie Platformą nie wynika z braku pieniędzy i kiepskiej sytuacji gospodarczej.Ludzie są rozczarowani stylem rządzenia i niekompetencją urzędników. Polityka została sprowadzona do gry. Jeśli pojawiają się problemy budżetowe, to się likwiduje progi ostrożnościowe i OFE. Wszystko to działania defensywne, a Platforma obiecywała przecież uporządkowanie budżetu. Jest problem z przyrostem naturalnym i dzietnością, najniższą w całej Europie. Nie ma pomysłu, jak to rozwiązać. Skutki społeczne dzisiejszych zaniechań będą widoczne dopiero za dziesięć lat.

Mówi pan jak ideolog PiS: nieudacznicy z Platformy nic nie potrafią. Jak my wrócimy, to zmienimy.

PiS niczego nie zmieni. Jak oni dojdą do władzy, to dopiero zobaczymy prawdziwych nieudaczników.

Dostrzega pan jakieś światełko w tunelu? Jakąś nadzieję na przyszłość?

Nie widzę żadnego światła. Coś dramatycznego stało się z elitami władzy. Wyzbyły się racjonalności. Liczy się tylko to, co zapewnia sprawowanie władzy. Boni był ostatnim, który miał jakąś wizję Polski. Można się z nim spierać, ale od czasu jego raportu nic sensownego nie powstało. PiS nie jest w stanie czegoś takiego stworzyć, bo robi wszystko, żeby tylko przywalić Platformie. Zresztą Platforma robi to samo. Nie można sprowadzić polityki do tego, kto komu nogę podetnie.

To też jest wina intelektualistów, takich jak pan, którzy trzymają się z dala od polityki.

Wielu moich studentów trzyma się z dala od życia politycznego. Dlaczego mają wchodzić w takie brudy? Trzeba mieć dość nieprzyjemne cechy charakteru, żeby odnosić tam sukces. Jeśli ktoś nie jest brutalnym twardzielem z wielką ochotą na rządzenie, to lepiej niech się tam nie pcha. Może dlatego największa partia w Polsce, czyli Platforma, ma tylko 40 tys. członków, czytelników „Wprost” jest cztery razy więcej. Połowa członków PO jest zresztą martwa. Kogo oni reprezentują? Jak trafili do partii?

Czas partii masowych już się skończył?

Czy to znaczy, że partie masowe mają zastąpić partie kieszonkowe? To przypomina czasy komuny. Wtedy też się mówiło, że do partii idą gorsi ludzie, bo ci szlachetni i odważni trzymają się z dala. Dziś jest to samo: negatywny dobór kadr, brak wiedzy i kompetencji. Każdy, kto trafia do partii, musi się nauczyć logiki jej działania, a tam chodzi o zdobycie władzy i podkopywanie przeciwników. Największa walka toczy się nie między partiami, ale w samych partiach. Kiedy się układa listy wyborcze, to jest wojna, który platformers którego platformersa wykończy. W innych partiach jest tak samo.

Czy to już koniec Platformy?

Nie. Będzie istnieć, ale w bardziej skomplikowanym układzie koalicyjnym. Zapomnijmy o Platformie, która samodzielnie organizuje życie polityczne w Polsce. PO nie ma szansy na odbudowę elektoratu i może liczyć na dwadzieścia kilka procent poparcia. Być może z PSL i SLD stworzy kolejny rząd. Może być tak, że PiS wygra wybory, ale premierem będzie Tusk. Już widzimy, że do tej koalicji przymierza się SLD. Leszek Miller ustawił się w kolejce po władzę. Bez lewicy Platforma nie będzie mogła rządzić, dlatego SLD wybrał wariant łaszenia się do Tuska.

Co się stanie z lemingami zapatrzonymi w Platformę, którzy obawiają się PiS?

Oni prawdopodobnie nie pójdą na wybory. My nie chcemy na was więcej głosować – powiedzą. Ale na PiS też nie zagłosują. I przez niską frekwencję Platforma przegra.

A pan na wybory pójdzie?

Tego panu nie powiem. ■

Okładka tygodnika WPROST: 36/2013
Więcej możesz przeczytać w 36/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • wiktor IP
    Tylko że Platforma straciła z nimi kontakt...PO ma tylko kontakt z glupimi lemingami. Ludzie myślacy uciekają od PO
    • Rajmund IP
      Ja natomiast mam inny problem .Kiedy widze pana Spiewaka w telewizji widze ciemnosc.Ciagle to samo dookola Wojtek.Zadnej nowej mysli,zadnej swiezosci.Stechlizna i potworna nuda.W kazdej wypowiedzi zakamuflowany zal do Platformy i slabo ukrywana niechec.W wypowiedziach zawsze te same banaly i frazesy.Pan Spiewak jako inteligent dobrze wie ,ze pomimo bledow i wypaczen w Platformie nie ma dla niej zadnej alternatywy.No bo kto moze zastapic Tuska ?Gowin ? Kaczynski?Palikot?Miller?A wiec panie Spiewak po co ta hipokryzja i wieczne szarpanie premiera za nogawki.Wie pan lepiej niz ja.Wszystkie nadchodzace wybory wygra Platforma.Nie moze byc inaczej.I skoncz pan z ta wiecznie nieszczesliwa mina.

      Spis treści tygodnika Wprost nr 36/2013 (1593)

      • Władza pochodzi od Boga 1 wrz 2013, 20:00 Wcześniej czy później przychodzi w życiu polityka chwila, gdy zaczyna podejrzewać, że jego władza musi pochodzić bezpośrednio od Pana Boga. Mamy cały poczet premierów i prezydentów, którym się tak zdawało. Począwszy od prezydenta... 6
      • Kolejka do lekarza, czyli jak kupić ferrari 1 wrz 2013, 20:00 Fundacja Watch Health Care sprawdziła, jak się wydłużają w Polsce kolejki do lekarza. „Czas oczekiwania na leczenie w ramach NFZ wydłużył się do trzech miesięcy. Na początku roku wynosił 2,5 miesiąca” – piszą. To... 6
      • Spojrzeć w oczy talibowi 1 wrz 2013, 20:00 Noc, Afganistan, Ghazni. Komandosi z Lublińca zaczynają obławę na talibów. W grupie jest chorąży Mirosław Łucki, który kilka dni później zginie. To jemu dedykuję swój fotoreportaż. 8
      • Skaner 1 wrz 2013, 20:00 Z nadzieją na Davisa Po raz pierwszy w historii polscy tenisiści powalczą w barażach o awans do Grupy Światowej Pucharu Davisa. Czy pokonają reprezentację Australii? To możliwe. Drużynę w końcu mamy silną jak nigdy dotąd. Mecze Polska... 14
      • Aleja Zasłużonych Kanalii 1 wrz 2013, 20:00 Zaproszono mnie do telewizji. Wyjątkowo nie w związku z in vitro – od 15 lat jestem dyżurnym gościem wszystkich polskich stacji telewizyjnych z tematu „zapłodnienie pozaustrojowe” i półki „nieksiądz” –... 16
      • Upadek Ryszarda Wielkiego 1 wrz 2013, 20:00 Kiedyś liczyli się z nim prezydenci i premierzy, dziś Ryszard Krauze jest zadłużony po uszy. Jak upada miliarder? Po cichu, w samotności. 18
      • Gowin zawisł 1 wrz 2013, 20:00 Spektakl „pożegnanie Platformy z Gowinem” zbliża się do sceny finałowej. Co potem? Na nową formację Jarosława Gowina w PO wielu chętnych nie ma. Zwłaszcza że Tusk straszy wcześniejszymi wyborami. 24
      • Jak ustawić wielki przetarg 1 wrz 2013, 20:00 Ministerstwo Środowiska zawiadamia ABW i unieważnia podejrzany konkurs na organizację szczytu klimatycznego. 28
      • Widzę ciemność 1 wrz 2013, 20:00 Coś dramatycznego stało się z elitami władzy - mówi prof. Paweł Śpiewak. 35
      • Sejmowa tabletomania 1 wrz 2013, 20:00 Kancelaria Sejmu zakupiła w Biedronce dwadzieścia minitabletów po 200 zł za sztukę. Po co? Do głosowania – dla tych posłów, którzy zapomną swojego służbowego iPada. 38
      • Badyl bez oliwy 1 wrz 2013, 20:00 Janusz Palikot zakłada kolejną maskę. Tym razem pod krawatem. Ma być poważnie, bez happeningów, a nawet nazwiska lidera. Czy ktoś jeszcze uwierzy w nową partię? 42
      • Belfer klasy deluxe 1 wrz 2013, 20:00 Zarabiają nawet po 10 tys. zł miesięcznie. Nauczą dziecko mandaryńskiego, jedzenia pałeczkami i tańców latynoamerykańskich. Guwernantki wracają do łask. 47
      • Wojna o kościół 1 wrz 2013, 20:00 Kuria zabiera ks. Jackowi Stasiakowi prawo do odprawiania mszy i grozi zesłaniem do stanu świeckiego. Ksiądz Jacek Stasiak mówi, że to prawo rodem ze średniowiecza, i zamierza podać arcybiskupa do sądu. 50
      • Kobieta? Tak. Matka? Niekoniecznie 1 wrz 2013, 20:00 Ponad jedna czwarta Polek nie odczuwa potrzeby posiadania potomstwa. I straszenie katastrofą demograficzną nic na to nie pomoże. 54
      • Zabij się dla sławy 1 wrz 2013, 20:00 Mają cel: zdobyć sławę. Siedzą na portalu Ask.fm i marzą o niej. Liczą lajki, od których bycie „fejmem” zależy. Cena tej sławy niektórych kosztowała życie. 58
      • Konferansjerzy do wynajęcia 1 wrz 2013, 20:00 W telewizji pracują na twarz i nazwisko. Pieniądze zarabiają na eventach. Naprawdę duże pieniądze. 62
      • Zabójstwo w wagonie 1 wrz 2013, 20:00 Dziewiętnastolatek pomieszał świat wirtualny z rzeczywistym: to tkwiący w nim Joker z filmów o Batmanie kazał mu zabić. 68
      • Okrutna alternatywa 1 wrz 2013, 20:00 Waszyngton prze ku interwencji militarnej w Syrii, nie ma jednak pomysłu na to, co chce osiągnąć. Ale nawet obalenie reżimu al-Asada nie przesądzi o końcu krwawej wojny. 72
      • Pani kanclerz 1 wrz 2013, 20:00 Na pytanie, czy lubi sprawować rządy, Angela Merkel odpowiada: „To należy do moich obowiązków”. 76
      • Miliard dla Rostowskiego 1 wrz 2013, 20:00 Prywatyzacja za wszelką cenę? Nie. Spółki Skarbu Państwa są po to, by przysparzać dochodu państwu – mówi Włodzimierz Karpiński, minister Skarbu Państwa. 78
      • Ryzykanci 1 wrz 2013, 20:00 Kiedy wreszcie rozluźnią krawat i zdejmą garnitur, za łyk adrenaliny gotowi są igrać z losem. 81
      • Popędzi czy nie 1 wrz 2013, 20:00 Mija 20 lat, od kiedy polscy kolejarze zaczęli myśleć o kolejach dużych prędkości. Dziś mogliby kupić pociągi taniej i w kraju, dając pracę setkom robotników. 84
      • Fałszerze pamięci 1 wrz 2013, 20:00 Pamięć to obrazy, emocje i dźwięki. Można nimi manipulować. Masz wspomnienie z dzieciństwa, które z chęcią zmienisz lub skasujesz? 86
      • Popkulturowy kryzys zaufania 1 wrz 2013, 20:00 Amerykańskie seriale z ostatnich lat tworzą wizję świata, w którym nie sposób komukolwiek wierzyć. 88
      • Diabelska muzyka 1 wrz 2013, 20:00 Andrzej Czajkowski to twórca w Polsce niedoceniony. Jego opera „Kupiec wenecki” zrobiła niedawno furorę w austriackiej Bregencji. 90
      • W imieniu 99 procent 1 wrz 2013, 20:00 Kultura popularna podąża za swoim odbiorcą. Dzisiaj jest on rozgoryczony i zawiedziony rzeczywistością. Stąd takie filmy jak „Paranoja”. 93
      • Muzyka 1 wrz 2013, 20:00 Socjologia serca Archy Marshall ma teraz 19 lat, ale mogliście o nim słyszeć już trzy lata temu. Występował wtedy jako Zoo Kid. Singiel „Out Getting Ribs”, który wydał w kwietniu 2010 r., był zaskakująco dobry. Wszyscy... 94
      • Kino 1 wrz 2013, 20:00 Przez granicę „Polski film” to obraz skrajnie… czeski. Czterech aktorów znad Wełtawy kręci u nas tytułowe dzieło. Marek Najbrt portretuje swoje rodzime gwiazdy jako grupę artystów nieudacznych i niespełnionych, pokazuje... 94
      • Książka 1 wrz 2013, 20:00 Wszystko przez ten klimat Nie ma co się łudzić – zima nadejdzie. Pierwsze tygodnie września to być może ostatni moment, by przeczytać „Zimny wiatr” Arnaldura Indridasona na spokojnie, grzejąc się w cieple odchodzącego... 95
      • Groźny cholesterol 1 wrz 2013, 20:00 Właściwe proporcje „złego” i „dobrego” cholesterolu, a także jego stężenie we krwi, wpływa nie tylko na nasze zdrowie, ale i długość życia. 96
      • Bomba tygodnia 1 wrz 2013, 20:00 Rozwodowe gry i zabawy Piotr Kupicha po ośmiu latach małżeństwa rozstał się z żoną. Wzorowy związek nie przetrwał próby czasu. Na stronie muzyka pojawił się lakoniczny komunikat zamykający usta plotkarzom i zabierający robotę... 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany