Polowanie na świętego

Polowanie na świętego

Szczucie okazało się skuteczne. Jurek Owsiak się wkurzył i zrezygnował z pracy w radzie przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. To jego odpowiedź na prawicowe oszczerstwa.

Wróg publiczny ma 61 lat, czerwone spodnie i żółte okulary. To prawda, w tych kolorowych koszulkach, bransoletkach i łańcuszkach wygląda niepoważnie jak na swój wiek. Ale niech nikogo nie zmyli ten fałszywy wizerunek. Tak wygląda promotor zła, bezczelny bolszewik, lider lewicowego frontu ideologicznego, który przez ostatnie ćwierć wieku niszczył kulturowe fundamenty naszej Ojczyzny. To wszystko w ostatnim czasie mógł o sobie przeczytać w najbardziej patriotycznej prasie Jerzy Owsiak, twórca fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. – To prawdziwy cud, że Jurek jeszcze nie zwariował w tym zalewie gówna wylewanego na niego przez tych kretynów – pseudopatriotów – mówi Walter Chełstowski, jeden z założycieli fundacji i przyjaciel Owsiaka. – W ogóle nie powinien zwracać uwagi na tych obszczymurów kąsających go po kostkach, tylko robić dalej swoje.

Jurek, nie denerwuj się

Gdyby nie volkswagen ogórek, być może Owsiak byłby dziś anonimowym wytwórcą witraży, tak jak jego brat, który przejął po nim interes w latach 90. Ogórkiem Owsiak woził w latach 80. muzyków na koncerty rockowe. Dzięki temu zaprzyjaźnił się z Voo Voo i Wojciechem Waglewskim. – Gdy poznałem Wojtka, wszystko się zaczęło – mówił przed laty. To właśnie Waglewski zabrał go kiedyś do radia, gdzie miał udzielić wywiadu, ale inicjatywę przejął Owsiak. Przedstawił się jako właściciel zespołu i wygłosił z szybkością karabinu maszynowego przemówienie, które było dadaistycznym słowotokiem. – To było tak abstrakcyjne i tak zabawne, że słuchacze od razu zareagowali – wspomina radiowiec Jan Tomczak, który gościł go wtedy w swoich audycjach.

Urodził się w Gdańsku, wychował na warszawskim Czerniakowie. Na wymarzoną Akademię Sztuk Pięknych nigdy się nie dostał, choć próbował kilka razy. Trafił w końcu do wojska w Ełku, skąd uciekł przez szpital psychiatryczny, udając chorobę. Zanim trafił do radia, był księgarzem, terapeutą i witrażystą. W radiu budził przerażenie, bo był odjechany i zupełnie inny. Kiedyś usłyszał go Stanisław Młynarczyk, który przyznawał radiowcom karty mikrofonowe, i z niedowierzaniem patrzył, że ktoś taki – jąkający się i robiący błędy językowe – może siedzieć przed mikrofonem Polskiego Radia. – Nie mógł uwierzyć, że ludzie chcą tego słuchać – wspomina Tomczak. Z jąkania Owsiak zrobił swój największy atut i szybko stał się marką radiową. – Był gejzerem pomysłów – dodaje Tomczak. Pod koniec lat 80. wymyśla Towarzystwo Przyjaciół Chińskich Ręczników – grupę happeningową, która na wezwanie Owsiaka prowadzi akcję „Uwolnić słonia”.

Setki słuchaczy piszą więc listy do dyrektora warszawskiego zoo, domagając się uwolnienia słonia z klatki. Kulminacja następuje w 1988 r., gdy Owsiak na jarocińskim rynku staje z wielkim transparentem z hasłem „Uwolnić słonia”. Jest mnóstwo śmiechu, bo nikt nie wie, o co chodzi. Nie do śmiechu jest jednak ludziom z nielegalnej organizacji Wolność i Pokój, którzy też walczą o uwolnienie, ale Sławomira Dutkiewicza, który od wielu miesięcy głoduje w więzieniu, domagając się zastępczej służby wojskowej. Pomarańczowa Alternatywa też w tym czasie robi happeningi, ale wymierzone w gen. Jaruzelskiego i komunistyczny reżim.

Ten epizod braku zaangażowania w opozycję lubią wyciągać Owsiakowi dzisiejsi antykomuniści, którzy wówczas byli dziećmi i niewiele z tamtych czasów pamiętają. Ma z tym chyba pewien problem i sam Jurek Owsiak. Bo gdy na początku lat 90. „Gazeta Wyborcza” napisała o nim, że był wentylem bezpieczeństwa, wykonującym odgórne zadanie rozmiękczania młodzieży pod przykrywką Towarzystwa Przyjaciół Chińskich Ręczników, bardzo się zdenerwował. Zjawił się w redakcji „Gazety” i zrobił awanturę. „Wtedy sobie powiedziałem: Jurek, nie denerwuj się, bo czas wszystko pokaże” – wspominał po latach. „Czas i jeszcze raz czas spokojnie wszystko wyjaśni”.

Narodziny gwiazdy

Performer, happener, błazen, kolorowy ptak, showman, prezenter, brat łata. Nawet Walter Chełstowski ma problemy z precyzyjnym określeniem roli, którą Owsiak wtedy odgrywał. Jedno jest pewne – na początku lat 90., choć miał już czterdziestkę, stał się wielką gwiazdą radia, uwielbianą przez młodzież. Do telewizji ściągnął go ówczesny dyrektor Dwójki – Maciej Domański. Początkowo miał zabawiać młodzież podczas ferii zimowych, a że program się spodobał – został na dłużej. „Róbta, co chceta” przypominało dom wariatów albo burleskę z wczesnych komedii Charliego Chaplina. Goście biegali, przyjeżdżali na hulajnogach albo rowerach, wywracali się, podskakiwali, a Owsiak wkładał kolorowe peruki, był pomalowany jak pisanka albo przebierał się za Indianina. – To taki Kabaret Starszych Panów, tylko w innym wydaniu – tłumaczył.

Wszystko zmieniło się w 1992 r., gdy Owsiak zobaczył film zrealizowany przez lekarzy z Centrum Zdrowia Dziecka. Zbierali oni pieniądze na płucoserce, wykorzystywane podczas operacji dzieci. Tłumaczyli, że drżą podczas każdej operacji, by stara maszyna się nie popsuła, bo to oznacza śmierć dla małego pacjenta. – To go ruszyło – mówi Chełstowski. Owsiak zaczął w programie pokazywać fragmenty filmu i apelować o wpłaty. Pieniądze przychodziły do programu w kopertach. Owsiak pamięta, że pierwsze 4 mln zł przekazał w trójkowym barze na Myśliwieckiej doktorowi Bohdanowi Maruszewskiemu z ręki do ręki. Wtedy Chełstowski namówił dyrektora Dwójki, by zorganizować jakiś finał tego zbierania. Domański oddał Owsiakowi na jeden dzień studia, wozy transmisyjne i ośrodki regionalne.

Efekt przeszedł wszelkie oczekiwania. – Ludzie przywozili pieniądze w plastikowych workach, plecakach i torebkach – wspomina Chełstowski. – W księgowości Dwójki był pokój zasłany całkowicie pieniędzmi. Panie z księgowości brodziły w hałdach banknotów, próbując przez kilka dni zliczyć, ile tego w ogóle jest. Każdy każdemu, po ludzku, ufał. I to był początek tej Wielkiej Orkiestry. – Sformatowały się wtedy Orkiestra i jej medialny finał – mówi Chełstowski. – Ale dopiero drugi finał potwierdził, że to nie przypadek i mamy do czynienia ze spontanicznym zrywem Polaków – dodaje Adam Sokołowski, który produkował program „Róbta, co chceta”.

Przykleić się do Orkiestry

Jednego dnia Owsiak z happenera stał się najważniejszą instytucją charytatywną i wielką gwiazdą telewizji. – Gdy po audycji wracał autobusem z Myśliwieckiej, pasażerowie wciskali mu pieniądze do kieszeni – opowiada Sokołowski. – Żartowaliśmy, że powinien częściej jeździć, w ciągu roku dozbierałby bańkę. Dość szybko medialny potencjał Owsiaka dostrzegli politycy, którzy od 20 lat próbują się przykleić do Orkiestry. Pierwsza była premier Hanna Suchocka, która po finale Orkiestry zaprosiła organizatorów do URM. – Wtedy się delikatnie wykręcił i trzyma się tego od lat – mówi Chełstowski. W latach 90. był królem wizji. Zdobywał Wiktory – nagrody dla najpopularniejszych programów, jego twarz pojawiała się na okładkach gazet, udzielał setek wywiadów. Skarżył się kiedyś znajomym: – Idę do sklepu kupić pół litra. Jak wezmę czystą, to powiedzą: udaje, a jak kupię kolorową whisky: nieźle się nakradł. – Całkiem wtedy stracił prywatność – dodaje Chełstowski. Od samego początku pojawił się problem, co zrobić z zebranymi pieniędzmi. Sokołowski mówi, że już po pierwszym finale się okazało, że od zebranych pieniędzy trzeba zapłacić ogromny podatek od darowizny, a za sprzęt wysokie cło. Wyszło na to, że z każdych 10 zł powinniśmy zwrócić państwu 6. – Pomysł fundacji podsunęli lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka.

Pierwszą siedzibą fundacji było mieszkanko na osiedlu Za Żelazną Bramą. Potem kolejne na Ochocie. Od wielu lat główna kwatera mieści się w willi na warszawskim Służewcu. Widać ją z daleka, bo od frontu wisi na niej wielkie czerwone serce. Pracuje tu 30 osób. Na ścianach plakaty z akcji Orkiestry, na korytarzach paczki z papierami. Owsiak siedzi za biurkiem w niewielkim pokoiku, skąd kieruje tą wielką machiną. Od początku obowiązywała zasada, że Owsiak nie bierze pieniędzy z fundacji. Dyrektorzy Dwójki o tym wiedzieli, więc zarabiał w telewizji.

Zza węgła

W ciągu tych ponad 20 lat Owsiakowi udało się stworzyć sieć 120 tys. wolontariuszy gotowych na jedno jego skinienie ruszyć z puszkami w Polskę. Dla nich jest często jedynym autorytetem, którego słuchają. – Mówi prosto, nie mydli oczu, jest otwarty, często żartuje i nigdy nie mówi: ja wiem lepiej. Raczej: różnimy się, ale ja szanuję twoje zdanie – opowiada C., który od 14 lat wspiera Orkiestrę. – Bywa cholerykiem – dodaje C. – Ale wtedy uspokaja go Dobies [Krzysztof Dobies, rzecznik prasowy fundacji – przyp. aut.]. M., która negocjowała z nim przed laty wsparcie dla organizowanej przez jej firmę akcji charytatywnej, zapamiętała początkową nieufność, dość dużą rezerwę i nadwrażliwość w ochronie wizerunku Orkiestry. – Potem wyjaśnił, że boi się, by go nie wykorzystano. A że nie są to jego pieniądze, musi zachować podwójną czujność.

Owsiak przez wiele lat miał pozycję nietykalnego. Nikt nie śmiał go atakować wprost, więc strzelali zza węgła. Nawet ci, którzy go nie lubili. – Gdyby zbierał na renowację samochodu, może byłoby to łatwiejsze, ale on ratował przecież chore dzieci – mówi Sokołowski. Podszczypywany był jednak cały czas. Prawicy naraził się już po pierwszym finale, gdy na ławę oskarżonych trafiła córka marszałka Sejmu Andrzeja Kerna z Porozumienia Centrum, którą oskarżono o kradzież pieniędzy WOŚP. – To prowokacja polityczna – uznał wtedy marszałek Kern. Atakował Owsiaka Janusz Korwin- -Mikke, twierdząc, że działalnością charytatywną powinno się zajmować państwo, a nie jakaś Orkiestra.

Atakowali hierarchowie Kościoła za szerzenie nihilizmu. Rydzyk w Telewizji Trwam pokazywał organizowany przez Owsiaka festiwal Przystanek Woodstock jako zbiegowisko rozpustników, narkomanów i alkoholików. (Choć Owsiak proces z Rydzykiem wygrał, do dziś się nie doczekał przeprosin). Do tego doszły kłótnie o obecność na Woodstocku katolickiego Przystanku Jezus. Wszystkie te ataki sprowadzały się do tego, że Owsiak to antychryst psujący katolicką i patriotyczną młodzież. – To przeciwstawienie radości Orkiestry temu cierpiętniczemu stylowi reprezentowanemu przez polski Kościół. To walka o to, czy Polska ma być otwarta i radosna, czy narodowa i ponura – tłumaczy Chełstowski.

Dziesięć lat kąsania Owsiaka zaczęło przynosić pierwsze efekty, a jego gwiazda przygasła. Widać to było po spadku oglądalności finału WOŚP. Wojciech Pawlak, który był wtedy dyrektorem Dwójki, próbował nawet przekonać szefa Orkiestry, by ograniczyć czas emisji. – On ma mentalność rewolucjonisty, a moją propozycję potraktował jako policzek i próbę ograniczenia WOŚP – mówi. Ówczesny prezes TVP Bronisław Wildstein nie chciał iść na zwarcie, więc i Pawlak wycofał się z pomysłu. – Nie jestem wariatem, żeby walczyć z polskim świętym – tłumaczy dziś.

Odebrać wiarygodność

Walka o sprowadzenie Owsiaka do parteru jeszcze się nie zakończyła. Przed tegorocznym, 22. Finałem WOŚP prawicowa prasa jak zwykle zaczęła akcję opluskwiania szefa Orkiestry: że sługus reżimu, że pacyfikował bunt młodzieży, że nie kocha Polski jak należy. Ale tym razem pojawiły się nowe pomówienia: że tak naprawdę nie wiadomo, co się dzieje z pieniędzmi, które zbiera. – To jest najbardziej wredna insynuacja – mówi Jan Tomczak. – Co innego Owsiaka nie lubić, a co innego go oskarżać o kradzież. Chcą mu odebrać wiarygodność, żeby ludzie się od niego odwrócili. Owsiak na te ataki reaguje źle. Puszczają mu nerwy, zachowuje się jak zranione zwierzę, wali na oślep, czym sprawia jeszcze większą radość tym, którzy go chcą zniszczyć. Jednego dnia prawicowcy piszą, że dorobił się na Orkiestrze, a gdy następnego dnia ten pokazuje swoje trzypokojowe mieszkanie w bloku, piszą, że to luksusowy apartament. Wyliczają przy okazji, ile kosztuje robot kuchenny, a ile płyta indukcyjna w kuchni.

– Cel ataków jest jeden – tłumaczy Chełstowski – zniszczyć coś, co jest krystalicznie czyste, i udowodnić, że stoją za tym resortowe dzieci i ubeckie układy. Jurkowi czasem puszczają nerwy, więc się sądzi teraz z tym czymś ze Złotoryi, choć to coś na to nie zasługuje. Każdy ma prawo nie wytrzymać. Ja bym raczej lał po mordzie. Jerzy Owsiak w ogóle nie chce rozmawiać na ten temat. – Jeszcze nie teraz – mówi jego rzecznik Krzysztof Dobies. W ubiegłym tygodniu szef Orkiestry pojechał do Złotoryi, gdzie wytoczył sprawę prawicowemu blogerowi. – Nie obrażam się, że ktoś nas nie lubi – mówił po wyjściu z sądu. – Ale nie można bezkarnie mówić, że jestem hieną cmentarną albo że wyprowadziłem z fundacji 46 mln zł. – Jurek ma świadomość, że pomógł stworzyć coś wielkiego i wspaniałego – mówi Walter Chełstowski. – Ja na jego miejscu po tym wszystkim powiedziałbym: dość. Ale on tego nie zrobi. Dopóki mu sił starczy, będzie robił Orkiestrę. Chcę powiedzieć tym wszystkim paranoikom, że należy mu się za to szacunek. ■

Okładka tygodnika WPROST: 7/2014
Więcej możesz przeczytać w 7/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 7/2014 (1615)

  • Panowie, myjemy ręce! 9 lut 2014, 20:00 Antygenderowską histerią udało się polskiemu Kościołowi skutecznie wyciszyć w mediach dyskusję o pedofilii księży. I kiedy już się zdawało, że można otwierać szampany mszalne, ONZ zażądała, by Watykan „usunął z szeregów... 4
  • Skaner 9 lut 2014, 20:00 kościół Episkopat opublikuje białą księgę pedofilii Episkopat wyda „Białą księgę nt. pedofilii w polskim Kościele” – dowiedział się „Wprost”. Informację tę potwierdza prezes KAI Marcin Przeciszewski.... 6
  • Jaki kraj, takie bunga-bunga 9 lut 2014, 20:00 Żadnego rozwodu nie będzie! Nie dopuszczę do tego, żeby moja rodzina się rozpadła. Ojciec to nie Berlusconi! – mówi Monika Jaruzelska. 10
  • Lobbyści oligarchy 9 lut 2014, 20:00 Czy polscy politycy dają się nabierać na lobbing politycznego hochsztaplera z Kazachstanu? 14
  • Życie po likwidacji 9 lut 2014, 20:00 Po latach wygnania byli żołnierze WSI znaleźli sojusznika w Ruchu Palikota i szukają sposobów na rehabilitację. Z kolei byli weryfikatorzy wsparcie mają wciąż to samo: w PiS i Macierewiczu. Piszą kolejne raporty. Teraz o Smoleńsku. 18
  • Druga wojna o Kuklińskiego 9 lut 2014, 20:00 Bohater, zdrajca, odszczepieniec, człowiek, który uratował Polskę? Wraz z pojawieniem się w kinach filmu „Jack Strong” wróciła dyskusja o płk. Ryszardzie Kuklińskim. vObok opinie Vincenta V. Severskiego i prof. Antoniego Dudka 22
  • Kukliński rozumiał więcej 9 lut 2014, 20:00 Pułkownik dobrze się przysłużył Polsce. I tak powinien być pamiętany – mówi prof. Antoni Dudek 24
  • Polowanie na świętego 9 lut 2014, 20:00 Szczucie okazało się skuteczne. Jurek Owsiak się wkurzył i zrezygnował z pracy w radzie przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. To jego odpowiedź na prawicowe oszczerstwa. 26
  • Chory w trybach systemu 9 lut 2014, 20:00 Długi czas oczekiwania na leczenie, które nierzadko odbywa się kilkaset kilometrów od miejsca zamieszkania, limity, brak funduszy. Bolączki polskiej onkologii można długo wyliczać. 31
  • Znikające dowody lotów CIA 9 lut 2014, 20:00 Warszawska firma miała wybudować lotnisko w Szymanach, ale budowa nie ruszyła. Zniknęły za to dowody na tajne loty CIA na Mazurach. 36
  • Tanecznym krokiem do europarlamentu 9 lut 2014, 20:00 Anna Kalata robi biznes na swojej metamorfozie. I wraca do polityki. Tym razem u boku szefa SLD. 38
  • Seks po katolicku 9 lut 2014, 20:00 WIERZĄCY SINGLE bywają skazani na ostracyzm. Gdy na randce wyznają, że nie akceptują przedmałżeńskiego seksu, słyszą, że są „moherami”. Dlatego jednoczą siły w poszukiwaniach mężów i żon. 42
  • Polskie zoo 9 lut 2014, 20:00 Polski widz ma dosyć pięknych, wygładzonych seriali. Chce PRAWDZIWYCH BOHATERÓW i autentycznych historii. Nawet jeśli są żenująco głupie. 46
  • Genderem w edukację 9 lut 2014, 20:00 Nagonka na gender rykoszetem uderza w edukację seksualną w polskich szkołach, która i tak miała mocno pod górkę. 49
  • Między rakiem a depresją 9 lut 2014, 20:00 Co roku kilkaset osób w Polsce popełnia SAMOBÓJSTWO Z POWODU CHOROBY. Gdy nowotworowi lub AIDS towarzyszy depresja, często się jej nie dostrzega. 52
  • Nadzieja na polityczną zmianę 9 lut 2014, 20:00 Moją uwagę przykuła konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego, na której prezes w towarzystwie wiecznie żywego premiero-prezydento-eksperto-profesora Glińskiego obwieścił program kulturalny swoich rządów. Będzie cudownie! Polskę... 55
  • Opinia od ręki 9 lut 2014, 20:00 Biegli sądowi, którzy badają pismo, posługują się tak tajemną wiedzą, że sąd praktycznie nie ma nic do powiedzenia. 56
  • Olimpiada i czeski film 9 lut 2014, 20:00 Igrzyska rozpoczęte, ale ich gospodarze ciągle na trasie sprintu budowlanego. Bo choć już pierwsze medale zostały rozdane, Soczi głównie przypomina plac budowy. 60
  • Klucz do cudu w Kijowie 9 lut 2014, 20:00 Rozpad ZSRR stworzył realne perspektywy trwałego zabezpieczenia Polski i krajów ościennych przed agresją ze Wschodu. Powtórzyła się szansa, przed którą stała Polska po rewolucji październikowej 1917 r. Wtedy w sposób tradycyjny, a... 64
  • Kim jest killer 9 lut 2014, 20:00 Najbardziej paranoiczny kraj świata pod rządami młodego KIM DZONG UNA staje się jeszcze bardziej nieprzewidywalny. 66
  • Celebryci zbawiają świat 9 lut 2014, 20:00 Relacje gwiazd z organizacjami humanitarnymi bywają burzliwe. Ostatnio w atmosferze skandalu Scarlett Johansson rozstała się z organizacją Oxfam. 68
  • W poszukiwaniu kredytu 9 lut 2014, 20:00 Uzyskanie kredytu dla firmy, zwłaszcza rozpoczynającej działalność, nie zawsze jest łatwe. Silna konkurencja na rynku powoduje jednak, że wiele instytucji finansowych poszukuje rozwiązań coraz prostszych i bardziej przystępnych dla klientów. 71
  • Auto w leasingu 9 lut 2014, 20:00 Zakup auta do firmy to z reguły duże obciążenie finansowe dla przedsiębiorcy. Nie każdy chce lub jest w stanie je udźwignąć. Rozwiązaniem pozwalającym dodatkowo zoptymalizować koszty związane z użytkowaniem auta jest wzięcie pojazdu w leasing. 74
  • Biuro w chmurze 9 lut 2014, 20:00 T-MobileCloud to platforma stworzona z myślą o małych i średnich firmach. Pozwoli ci w prosty sposób kompleksowo rozwijać swój biznes. 76
  • Sposób na gotówkę 9 lut 2014, 20:00 O tym, jak ważne dla firmy jest zachowanie płynności finansowej, dobrze wie każdy przedsiębiorca. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, jak skutecznym narzędziem do osiągnięcia tego celu może być faktoring. 78
  • Faktoring – kompleksowe narzędzie wspierające rozwój firmy 9 lut 2014, 20:00 Firmy korzystające z faktoringu skuteczniej zdobywają nowe zlecenia. Przeważająca większość przedsiębiorców sięga po faktoring ze względu na jego podstawową funkcję, czyli zapewnienie płynności finansowej. W praktyce to dopiero... 79
  • Wielki apetyt związkowca 9 lut 2014, 20:00 Kilkadziesiąt tysięcy złotych odprawy, 14 pensji, złoty zegarek albo szkolenia w Kambodży otrzymują szeregowi pracownicy państwowych spółek. I ciągle im mało. 81
  • Wschodząca zaraza 9 lut 2014, 20:00 Inwestorzy w popłochu uciekają z rynków wschodzących. Waluty RPA, Brazylii, Rosji czy Turcji lecą na łeb na szyję. Ten kryzys może uderzyć także w Polskę. 84
  • Ucieczka z czarnej dziury 9 lut 2014, 20:00 Zgniatarka planet? Kosmiczny odkurzacz? Stephen Hawking właśnie zniszczył czarne dziury. 86
  • Słabość „Mistrza” 9 lut 2014, 20:00 Philip Seymour Hoffman nie żyje. 88
  • Genialny klan Andersona 9 lut 2014, 20:00 Nikt nie opowiedział o XX-wiecznej traumie Europy Środkowej w takiej konwencji jak Wes Anderson. Jego „The Grand Budapest Hotel” otworzył festiwal w Berlinie. 92
  • Kalejdoskop kulturalny 9 lut 2014, 20:00 SZTUKA Nakręć sobie historię Kuba Dąbrowski, jeden z najzdolniejszych polskich fotografujących 30-latków, zaczynał od zbierania historii i sondowania portretowanych osób. Teraz znów krąży wokół tematu historii, prosząc widzów, by... 94
  • Bomba tygodnia 9 lut 2014, 20:00 Rewolucja? Łaska fanów i kariera naprawdę na pstrym koniu jeżdżą. Jakie to prawdziwe… Choć to wydaje się dzisiaj bajką, na początku XXI w. Michał Wiśniewski sprzedawał z zespołem Ich Troje po 350 tys. egzemplarzy każdej... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany