Natalie Portman opowiada „Wprost” o filmie „Jackie” i jego głównej bohaterce

Natalie Portman opowiada „Wprost” o filmie „Jackie” i jego głównej bohaterce

Natalie Portman jako Jacqueline Kennedy
Natalie Portman jako Jacqueline Kennedy / Źródło: Twentieth Century Fox Film Corporation
Natalie Portman od dawna nie jest tylko piękną księżniczką z „Gwiezdnych wojen”. Rola w „Jackie” , która przyniosła jej kolejną nominację do Oscara, to dojrzała kreacja artystki świadomej, że przyszedł czas na zmianę emploi.

– Kultura lat 60. stworzyła dwa seksistowskie modele kobiecości. Dziewczyna mogła zostać Jackie, z którą każdy chciałby się ożenić, albo Marilyn – rozpalającą wyobraźnię seksbombą. Zapinać pod szyję guziki garsonki Chanel albo uwodzić seksem. Dzisiaj pewnie zmieniły się symbole, ale wciąż obsadza się nas w tych samych rolach – mówi nam Natalie Portman.

– Natalie podjęła duże ryzyko – twierdzi reżyser „Jackie” Pablo Larrain. – Wyszła ze swojej strefy komfortu, zgodziła się zagrać amerykańską ikonę u faceta z innego kraju, kręcącego swój pierwszy anglojęzyczny film. Zrobiła to świetnie. Zaoferowała widzom pełnowymiarową bohaterkę, ale zachowała tajemnicę – dodaje.

Twórcy filmu portretują Jacqueline Kennedy tuż po zamachu na jej męża, prezydenta Johna Fitzgeralda. 22 listopada 1963 roku w Dallas rozległy się strzały, a jej życie legło w gruzach. Pędziła limuzyną z roztrzaskaną pociskiem głową męża na kolanach. I nie dano jej czasu na otrząśnięcie się z szoku. – Mimo osobistej tragedii Jackie znalazła w sobie wówczas siłę, żeby zrozumieć, że historia nie jest zbiorem faktów – opowiada Portman. – Że pisze ją ten, kto silniej poruszy masową wyobraźnię. Świadoma, zdeterminowana kobieta postanowiła więc zbudować legendę męża – dodaje.

Film „Jackie” na ekrany polskich kin wchodzi 3 lutego.

Okładka tygodnika WPROST: 5/2017
Cały artykuł dostępny jest w 5/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 1
  • Robokpo IP
    Artystka... Gdyby się nie urodziła (khthyphy sie nie uhociła) w Jerozolimie (Jehosolimie), to by takiego wyniesienia nie zaznała, choćby była tysiąckrotnie lepsza od tej Portman (Pohthman)...

    Czytaj także