Chopin, jakiego nie znaliście

Chopin, jakiego nie znaliście

Dodano:   /  Zmieniono: 15
Fryderyk Chopin (fot. Wikipedia)
- Chopin był strasznym cherlakiem. Przy wzroście 170 cm ważył zaledwie 43 kilogramy i współczesnym przypominał owada. Był chorobliwie blady, włosy ciemno-blond z odcieniem rudego i miał kłopoty z zębami – odczarowuje romantyczną legendę wielkiego kompozytora Artur Górski, który przed 30 laty wygrał teleturniej „Wielka Gra” poświęcony artyście. Nagrodę pieniężną Górski przeznaczył wówczas dla najwyżej notowanego Polaka w Konkursie Chopinowskim.
„Wprost" przypadkiem odnalazł laureata w przededniu 200. rocznicy urodzin kompozytora. Artur Górski, który jak mało kto przegryzł się przez dokumenty epoki, listy i wspomnienia dotyczące Chopina, opowiada Robertowi Leszczyńskiemu o kompleksach, maniach, fascynacjach i nieznanych talentach genialnego kompozytora: - Jeśli poproszono go o zagranie „Marsza żałobnego” dochodził do fazy takiego napięcia, że nie był już w stanie nic wypowiedzieć. Zakładał kapelusz i wychodził. Podczas koncertu w Londynie, wykonując Sonatę Op. 35, w części drugiej, po „Scherzu” przestał grać, ponieważ z pudła fortepianu wydobyła mu się zjawa. Był tak przerażony, że zszedł z estrady.

Przeczytaj więcej w poniedziałkowym wydaniu tygodnika „Wprost"


 15

Czytaj także