"Wprost" nr 14: Autostrada po polsku

"Wprost" nr 14: Autostrada po polsku

Dodano:   /  Zmieniono: 
A2 czyli autostrada (częściowo) wirtualna
Politycy obiecali, że na  Euro 2012 będziemy mieli sieć szybkich dróg. Nie dotrzymali słowa. Nawet Warszawa nie  będzie w  Europie przed piłkarskim turniejem. Dzieli ją od niej 20 kilometrów niedokończonej autostrady A2.
Jedziemy po wertepach między rozlewiskami, tam gdzie ma być za chwilę „przejezdna" na Euro autostrada. Pod koniec listopada był tu minister Nowak. Pytał wówczas robotników jak dobry gospodarz: – Jak się pracuje?!

Od tego czasu niewiele się zmieniło. – To górka ziemi, którą przed zimą zwaliłem z ciężarówki. Leży dokładnie w tym samym miejscu – mówi nam Sławomir Szwed, drobny przedsiębiorca. Szwed pracował przy autostradzie, ale już nie pracuje. Został z niezapłaconymi przez DSS fakturami.

Szwed uśmiecha się pod nosem: – Z wizytą Nowaka to był kabaret. Przed przyjazdem ministra było „malowanie trawy na zielono". Robotnicy dostali nowe kamizelki odblaskowe.

– Serio?

– Żeby było zabawniej, to tych samych robotników minister oglądał po kilka razy. Wozili ich z miejsca na miejsce, żeby Nowak myślał, że robota idzie pełną parą.

– Jaja pan sobie robi?

– Pełna powaga. W telewizji wyglądało, jakby uwijały się tu setki ludzi.

O zagubionej autostradzie przeczytasz w najnowszym numerze tygodnika "Wprost".
 0

Czytaj także