Szef gabinetu prezydenta dorabia w radach nadzorczych

Szef gabinetu prezydenta dorabia w radach nadzorczych

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Bronisław Komorowski, FOT.TEDI/NEWSPIX.PL / newspix.pl / Źródło: Newspix.pl
Paweł Lisiewicz, szef gabinetu politycznego Bronisława Komorowskiego do Pałacu trafił z resortu skarbu, gdzie był szefem komunikacji. Najpierw został dyrektorem, ale w ubiegłym roku awansował na szefa gabinetu. Jak usłyszeliśmy – nie chciał być ministrem, żeby nie rezygnować z zasiadania w radach nadzorczych. – To nieprawda – zapewnia jednak Lisiewicz.
Faktem jest jednak, że wciąż zasiada w radach nadzorczych: państwowej spółki Naftoserwis, a także Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Lisiewicz nie widzi w tym problemu. Podkreśla, że to zgodne z przepisami. – To dodatkowa praca, zgodna z wcześniejszym doświadczeniem z ministerstwa skarbu i ukończonymi studiami MBA, uczestniczę w posiedzeniach regularnie, przygotowuję się do nich poza czasem pracy w kancelarii, a na posiedzenia rady nadzorczej biorę urlop – odpowiada na nasze pytania.

Prywatnie Lisiewicz to brat dziennikarza „Gazety Polskiej”, która regularnie atakuje Komorowskiego.

Więcej o tym, co dzieje się w Pałacu Prezydenckim w najnowszym „Wprost” w artykule Anny Gielewskiej i Agnieszki Burzyńskiej .

Najnowszy numer "Wprost" będzie dostępny w formie e-wydania .  
Najnowszy "Wprost" będzie   także dostępny na Facebooku .  
"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.


 5

Czytaj także