Kraków na weekend. Polskie miasto wśród najtańszych w Europie
Materiał partnera

Kraków na weekend. Polskie miasto wśród najtańszych w Europie

Kraków na weekend
Kraków na weekend
Wiosna i lato to idealna pora na weekendowe zwiedzanie europejskich miast. W tym roku wiele osób może się zdecydować na wizytę w Krakowie. Podwawelski gród został bowiem uznany za najtańszy weekendowy kierunek w najnowszej edycji rankingu City Costs Barometer.

Z 36 miast uwzględnionych w rankingu to właśnie Kraków wiedzie prym. Według wyliczeń autorów, weekend dla dwóch osób kosztuje tu średnio 164 funty szterlingi, czyli ok. 786 zł (kurs z dnia 04.04.2018 r. za Cinkciarz.pl).

W pierwszej dziesiątce dominują miasta z Europy Wschodniej. Tanio jest w Wilnie, Rydze, Warszawie, Budapeszcie czy Moskwie. Stosunkowo niedużo zapłacimy też za weekend w Pradze czy Atenach. W żadnym z tych przypadków nie powinniśmy przekroczyć kwoty 200 funtów (958 zł).

3-gwiazdkowy hotel i kolacja z winem

Zestawienie City Costs Barometer przygotowane przez Post Office bazuje na 12 czynnikach. Autorzy sprawdzili m.in. ceny biletów do muzeów i atrakcji miejskich, koszt 2-dniowego noclegu w 3-gwiazdkowym hotelu czy kolacji składającej się z trzech dań i wina. Ostateczna kwota nie zawiera jednak biletów lotniczych lub innych kosztów dojazdu do celu.

Najtańsze zakwaterowanie dla dwóch osób znajdziemy w Rydze. Należy na nie przeznaczyć średnio 62 funty (297 zł). Na jedzenie najmniej wydamy w stolicy Grecji - Atenach. Za kolację dla dwóch osób wraz z winem zapłacimy 37 funtów (177 zł). Nieźle wypada też Warszawa, gdzie podobny zestaw kosztuje 42 funty (201 zł).

Poszukując niedrogich wrażeń kulturalnych, warto wybrać się do Wilna. Za wejście do muzeów i galerii zapłacimy zaledwie 4,5 funta. Najdrożej jest natomiast w Amsterdamie, gdzie podobny pakiet kosztuje 46 funtów. Zbliżone ceny obowiązują w Rzymie.

Na Zachodzie znacznie drożej

Najdroższym miastem według City Costs Barometer jest Amsterdam, gdzie średnio na weekendowy wypad przeznaczymy 534 funty (2563 zł). Najwięcej zapłacimy za nocleg. Zakwaterowanie dla dwóch osób w 3-gwiazdkowym hotelu to aż 365 funtów, czyli około 100 więcej niż w 2017 r. Mimo to na jedzenie i napoje wydamy tu mniej niż w Paryżu czy Wenecji.

Drogo jest też w Oslo i Reykjavíku, gdzie weekendowy wypad może nas kosztować około 510 funtów (2467 zł). Do najdroższych europejskich destynacji należy również Kopenhaga, Wenecja, Dublin, Helsinki czy Sztokholm.

Planuj z głową i sprawdzaj kursy walut

Zaplanowanie wyjazdu z wyprzedzeniem pozwoli ograniczyć część kosztów związanych m.in. z noclegiem. Osoby poszukujące oszczędności powinny zainteresować się hotelami oddalonymi od ścisłego centrum, które oferują swoje usługi w nieco niższych cenach. Zazwyczaj wiąże się to jednak z koniecznością korzystania z komunikacji miejskiej.

Przed podróżą warto sprawdzić obowiązującą na miejscu walutę. Wprawdzie w większości europejskich miast akceptowane jest euro, jednak płatność lokalną monetą będzie bardziej opłacalna.

Nie należy też odkładać wymiany pieniędzy na ostatnią chwilę. Warto zawczasu zainteresować się serwisami internetowymi, które często oferują bardziej atrakcyjny kurs od tradycyjnych banków czy kantorów stacjonarnych. Usługę internetowej wymiany walut świadczy serwis Cinkciarz.pl, a aktualne kursy walut sprawdzisz tutaj: https://cinkciarz.pl/kantor/kursy-walut-cinkciarz-pl.

Posiadanie przy sobie dużego zapasu gotówki nie jest najlepszym rozwiązaniem. Pieniądze łatwo zgubić, a ponadto możemy paść ofiarą kradzieży. Kiepskim pomysłem jest też korzystanie z karty kredytowej przypisanej do konta w złotych. Koszty przewalutowania mogą być mało opłacalne. Najrozsądniejszą opcją jest zatem korzystanie z karty walutowej, na którą wcześniej przelejemy wymienione środki.

Czytaj także

 6
  • Jak na razie nic się nie zmienia, cały czas w kantorach stacjonarnych kursy walut są dużo mniej korzystne niż w internetowych. W niczym mi to nie przeszkadza, ponieważ też ze względu na wygodę wolę walutę kupować online. Platforma Gieldawalut.com jest moim zdaniem jedną z najlepszych teraz, kursy dostępne są atrakcyjne, a można jeszcze wymienić taniej w wariancie społecznościowym co stanowi ciekawą alternatywę dla negocjowania cen z obsługą kantoru.
    • Niestety tak, a na lotniskach jest jeszcze gorzej, jak zobaczyłem te kilkunastogroszowe spready aż wierzyć mi się nie chciało, że ktokolwiek to takiego kantoru zagląda. Chyba już zdążyłem przywyknąć, że gdy na gieldawalut.com wymieniam bezgotówkowo to koszt wynosi co najwyżej 0,2% stąd to zdziwienie, ale tak szczerze.....takie ceny walut jak na mieście proponują nie są uczciwe.
      • Większość kantorów w miastach a zwłaszcza tych turystycznych nieźle się ceni, naprawdę trudno o taki gdzie kurs choć będzie na przyzwoitym poziomie. Zdecydowanie wolę dlatego na pluskantor.pl kupować walutę, czy to jak gdzieś jadę czy muszę dokonać w niej płatności przelewem. Poza tym bezgotówkowo jest szybciej i miej kłopotliwie.
        •  
          Najtańsze ale chyba nie jeśli chodzi o wymianę walut w kantorach stacjonarnych. Jak zobaczyłam jakie tam mają kursy - to aż mnie zatkało. No chyba, że wszędzie w kantorach stacjonarnych tak łupią ludzi? Średnio się orientuję bo już od dawana korzystam z usług Amronet i tam kursy są zbliżone do rynkowych. O oszczędności czasu, czy kwestiach bezpieczeństwa nie bedą już nawet wspominać.
          • W stacjonarnych kantorach bardzo trudno o tak korzystne kursy jak w internetowych, często nawet negocjując się nie udaje otrzymać w pełni zadowalającej wyceny. A czas się traci...Dawno już z tego założenia wyszedłem i najchętniej kupuję od kilku lat walutę za pośrednictwem Amronet, szybciej i taniej.