Krystyna Romanowska: Jak dowiedziała się pani o tym, że konkurs „Adwokatka roku” zmienił swoją formułę na „Adwokata i adwokatkę roku”?
Maria Sankowska-Borman: O zmianie dowiedziałam się tak, jak większość osób w środowisku, z informacji opublikowanej na fanpage’u Naczelnej Rady Adwokackiej, po posiedzeniu prezydium. To była komunikacja dotycząca przebiegu posiedzenia i tam pojawiła się wiadomość o zmianie formuły konkursu.
Nie było wcześniej szerokiej dyskusji ani konsultacji w tym zakresie, przynajmniej ja o takich nie wiem. Dla wielu osób była to więc informacja zaskakująca, bo pojawiła się już jako decyzja, a nie jako temat do rozmowy.
Czy zmiana formuły konkursu „Adwokatka Roku” to krok w stronę równości, czy po prostu wycofanie się z realnego mechanizmu wspierania kobiet?
Uważam, że sprowadzenie tej sprawy do hasła „teraz będzie równo, bo nagroda obejmie także mężczyzn” jest uproszczeniem. Oczywiście adwokaci zasługują na uznanie i nikt tego nie kwestionuje. Konkurs „Adwokatka Roku” miał wzmacniać aktywność adwokatek, zachęcać je do angażowania się w działalność samorządową, budować ich widoczność zawodową i naukową. Nie był narzędziem do dyskryminowania czy wykluczania mężczyzn-adwokatów. Tymczasem zmiana formuły oznacza osłabienie mechanizmu aktywizacji kobiet. Usuwa się skuteczny instrument, który powstał w odpowiedzi na konkretną, zdiagnozowaną nierównowagę.
Jak wygląda ta nierównowaga w świecie prawniczym?
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
