Trump grozi kolejną wojną. „Ten kraj będzie następny”

Trump grozi kolejną wojną. „Ten kraj będzie następny”

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dondald Trump
Dondald Trump Źródło: Newspix.pl
Donald Trump nie zakończył jeszcze wojny na Bliskim Wschodzie, a już zagroził kolejną. Czy zapowiedź kolejnego konfliktu zbrojnego jest realna?

Prezydent USA Donald Trump powiedział podczas przemówienia na forum inwestycyjnym w Miami, że „Kuba jest następna”, chwaląc się przy tym sukcesami amerykańskich działań wojskowych w Wenezueli i Iranie.

Sytuacja wydaje się dość poważna. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w oficjalnym komunikacje wydanym 28 marca 2026 r. odradza Polakom podróże na Kubę.

Donald Trump w chaotycznym przemówieniu zagroził Kubie

Chociaż Trump nie sprecyzował, co dokładnie planuje zrobić z tym wyspiarskim krajem, często powtarzał, że jego zdaniem rząd w Hawanie, borykający się z poważnym kryzysem gospodarczym i jest na skraju upadku. W ostatnich tygodniach jego administracja rozpoczęła negocjacje z przedstawicielami kubańskich władz, a sam Trump zasugerował, że możliwe jest podjęcie działań zbrojnych.

Kuba negocjuje z USA

Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel potwierdził, że kraj prowadzi rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi w celu uniknięcia potencjalnej konfrontacji zbrojnej. Gospodarka Kuby ucierpiała z powodu zakłóceń w imporcie ropy, od której jest uzależniona w zakresie zasilania elektrowni i transportu.

Przed styczniową operacją USA mającą na celu schwytanie obalonego obecnie przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro, Wenezuela zaspokajała znaczną część zapotrzebowania Kuby na ropę, ale nowy rząd w Caracas, pod presją Waszyngtonu, wstrzymał te dostawy.

Wcześniej w marcu Trump powiedział, że Kuba może stać się przedmiotem „przyjaznego przejęcia”, po czym dodał: „Być może nie będzie to jednak przejęcie przyjazne”.

Sytuacja gospodarcza Kuby

Gospodarka Kuby, duszona od lat przez amerykańskie sankcje, znalazła się w punkcie krytycznym. Codzienność mieszkańców to dziś puste drogi i ciemne ulice. Nadzieja na ratunek z zewnątrz niemal wyparowała wraz z politycznym trzęsieniem ziemi w regionie. Zatrzymanie Nicolasa Maduro na początku roku doprowadziło do zerwania kluczowych dostaw z Wenezueli. Bez ropy z Caracas kubański system po prostu przestał bić, stawiając wyspę na krawędzi katastrofy humanitarnej.

Czytaj też:
MSZ odradza podróże na tę wyspę. Wydano najwyższy alert
Czytaj też:
Jasnowidz dostrzegł czarne chmury nad Trumpem i Netanjahu. Co wieszczy Polsce?

Źródło: Reuters