Pierwsza na świecie podwodna rezydencja już otwarta! Zdjęcia robią wrażenie

Pierwsza na świecie podwodna rezydencja już otwarta! Zdjęcia robią wrażenie

Podwodny apartament
Podwodny apartament / Źródło: conradmaldives.com
Po głośnych zapowiedziach przyszedł czas na wielkie otwarcie. Pierwsza na świecie podwodna rezydencja hotelowa na Malediwach już może przyjmować pierwszych gości. Ile trzeba zapłacić za jedną noc w tym luksusowym miejscu?

O tej wyjątkowej inwestycji na łamach Wprost.pl pisaliśmy już w kwietniu. Wtedy było wiadomo, że w listopadzie na Malediwach otwarty zostanie prawdziwy raj dla wielbicieli podwodnych przygód. Chodzi o apartament, który mieści się pod lustrem wody. Wprawdzie kilka hoteli oferuje znajdujące się pod wodą sypialnie, jednak wszystkie wybudowano w sztucznych zbiornikach. „The Murak”, bo tak nazywa się rezydencja, powstała pod powierzchnią Oceanu Indyjskiego.

Pięć metrów pod wodą

„The Murak” w języku Dhivehi, używanym przez rdzennych mieszkańców Malediwów, oznacza „koral”. Tak nazwany apartament jest położony pięć metrów pod powierzchnią wody. Osoby, które zdecydują się na nocleg w tym miejscu, będą mogły przez oszklone szyby podziwiać zwierzęta zamieszkujące ocean.

Apartament, który pomieści dziewięcioro gości, składa się z dwóch poziomów. Pod wodą znajduje się sypialnia, a ponad lustrem wody dodatkowe dwie sypialnie oraz łazienki, sypialnia, salon, kuchnia i bar. Osoby zatrzymujące się w rezydencji będą mogły także podziwiać wschody i zachody słońca z malowniczo położonego tarasu.

Będzie drogo

Jak podaje CNN, za jedną noc spędzoną w podwodnym świecie trzeba zapłacić 50 tys. dolarów. Jest również możliwość wykupienia specjalnego pakietu na cztery dni, ale taka zachcianka to już wydatek rzędu 200 tys. dolarów. Gość, który zdecyduje się na tę ofertę dostanie do dyspozycji m.in. osobistego kucharza i prywatną łódź.

Czytaj także:
Przerobili wóz strażacki na hotel. Niezwykłe zdjęcia wnętrza

Galeria:
Podwodny apartament oraz podwodna restauracja

Czytaj także

 1
  • Takie między innymi breloczki na brzuchu burżuja doprowadzą w końcu, że nożyce luksusu i nędzy tak się rozewrą, że wszystko szlag trafi. 50 tyś/noc ?!