Odnaleziono zaginioną Arynę Jaciuk. Jej ciało przetrzymywano na Białorusi przez 1,5 roku

Odnaleziono zaginioną Arynę Jaciuk. Jej ciało przetrzymywano na Białorusi przez 1,5 roku

Aryna Jaciuk
Aryna Jaciuk Źródło: Facebook / Оксана Яцюк
Aryna Jaciuk została raniona w Ukrainie w 2022 roku. Następnie trafiła „na leczenie” do Białorusi. Po 1,5 roku wiadomo już, że dziewczyna nie przeżyła. Jej ciało dopiero teraz wydano rodzinie.

Po rozpoczęciu przez Rosjan inwazji na Ukrainę, Aryna razem z młodszą siostrą Wałeriją i rodzicami wyjechała z Kijowa na działkę we wsi Seweryniwka w obwodzie kijowskim. Wtedy jeszcze miejscowość ta nie była okupowana, ale już 2 marca 2022 roku z rodziną utracono wszelki kontakt.

Zaginiona Aryna została wywieziona z kraju

Jak się później okazało, rodzice dziewczyn 3 marca postanowili pojechać dwoma samochodami do dziadków w Humaniu. W jednym pojeździe znalazła się Wałerija z mamą, a w drugim Aryna z tatą. Wspólnie z nimi uciekali jeszcze rodzice chrzestni oraz zwierzęta domowe.

Rosyjskie wojsko zaczęło strzelać do pojazdów na trasie żytomierskiej. Matka dziewczyn krzyczała, że w samochodach są dzieci, ale to nie powstrzymało żołnierzy. Po śmierci kobiety, 9-letnia Wałerija błąkała się po okolicy, chowając przed czołgami i pukając do pozamykanych domów.

Po pewnym czasie dziecko natknęło się na samochód ojca. On nie żył, a jej siostra była ranna w udo. Dziewczyny zostały następnie rozdzielone przez Rosjan. Młodszej powiedziano, że Aryna wysłana zostanie do Białorusi na leczenie. Od tamtej pory słuch po niej zaginął.

Białoruscy urzędnicy zaprzeczali

Krewni dziewczynek próbowali odszukać 15-latkę. Od Ministerstwa Spraw Zagranicznych Białorusi dowiedzieli się, że w tym kraju Aryny nie ma. Podobne komunikaty podawały białoruskie resorty zdrowia i spraw wewnętrznych.

Ostatecznie Arynę udało się zidentyfikować dzięki badaniom DNA podczas wymiany zwłok. Ciało zwrócono pod koniec 2022 roku, a zidentyfikowano dopiero w maju 2023 roku, po zdobyciu DNA rodziców.

– Przez cały ten czas ciało mojej wnuczki leżało w Mozyrzu. Były informacje o jej imieniu. Ale nikt nam nic nie powiedział, wszystko ukrywali. Najprawdopodobniej zmarła tego samego dnia, 3 marca. Gdyby natychmiast ją opatrzono, gdyby zabandażowano jej nogę, być może by żyła – mówił dziadek Aryny w rozmowie z ukraińskimi mediami.

Młodsza siostra zmarłej mieszka obecnie w Polsce z rodziną wuja. W rozmowie z Biełsatem jej ciotka zapewniała, że stara się tutaj „żyć innym życiem” i dobrze przyjęła przeprowadzkę do bezpiecznego kraju. – Oczywiście, że pamięta. Nigdy tego nie zapomni. To jej rodzice i siostra – zaznaczała.

Czytaj też:
Putin w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Eskortowały go 4 myśliwce Su-35S
Czytaj też:
Szef gabinetu Zełenskiego w Waszyngtonie. „Duże ryzyko przegrania wojny”