Naukowcy nie od dziś przekonują, że codzienne mycie całego ciała wcale nie musi być dobrym pomysłem. Jak tłumaczą, prysznic co 24 godziny wysusza skórę i osłabia układ odpornościowy. Są oczywiście miejsca, które należy myć codziennie, a na szczególne uwzględnienie zasługują dłonie, które można jeszcze częściej.
Amerykański lekarz i wykładowca zdrowia publicznego na Yale School of Public Health James Hamblin zajmował się tym problemem w książce „Clean: The New Science of Skin and the Beauty of Doing Less” (Czystość: Nowa nauka o skórze i pięknie robienia mniej). Podkreślał, że mydłem myje wyłącznie ręce, ponieważ zmywa ono wiele mikroorganizmów, utrzymujących nasze ciało w dobrym zdrowiu.
Codzienne prysznice? Warto to przemyśleć
Zauważył też, że im mniej używał dezodorantu, tym mniej go potrzebował. Jego partnerka miała zauważyć, że zaczął pachnieć jak człowiek. Porzucił w końcu codzienne kąpiele, mówiąc o malowniczym ekosystemie skóry, który zasługuje na własny serial przyrodniczy.
Radykalną postawę Amerykanina wyjaśniał w rozmowie z „Newsweekiem” dr Piotr Nowaczyk, mikrobiolog z Laboratorium dr Nowaczyk Centrum Badań i Innowacji. Podkreślał, że skóra jest istotnym elementem układu odpornościowego, a dzięki niej nasz organizm jest cały czas w gotowości.
Jak tłumaczył dalej, mikroorganizmy na skórze reagują na zmiany w świecie zewnętrznym i po wykryciu niebezpiecznych czynników, takich jak np. promieniowanie UV, wysyłają do siebie sygnały i zaczynają wytwarzać różnego rodzaju ochronne białka.
– Są badania, które wskazują na silny związek między mikrobiomem skóry a skłonnością do chorób lub nasilaniem się chorób w organizmie. Wykazano też, że prawidłowy mikrobiom skóry przyspiesza gojenie ran. Zapewnia też dobre samopoczucie, bo mikrobiom skóry wpływa na stany emocjonalne. Mówiąc krótko: zdrowy mikrobiom skóry to zdrowy cały organizm – podkreślał Nowaczyk.
Może i nie codziennie, ale myć się trzeba
Eksperci zaznaczają, że ostatecznie jednak warto, a nawet trzeba się myć. Zwracali jedynie uwagę, że częstotliwość zależy od wielu czynników, takich jak rodzaj skóry, wiek, aktywność fizyczna. Najczęściej powinny myć się nastolatki w okresie dojrzewania i zmian hormonalnych. Prysznic jest z kolei doskonałym rozwiązaniem dla każdego po silnie stresujących przeżyciach.
Pot ze stresu mocno różni się od tego, który wydzielamy w upalne dni. Te jednak również są dobrym powodem, byśmy wzięli kąpiel. Są zresztą miejsca, które naukowcy doradzają myć codziennie, niezależnie od wieku i pogody. Jak wylicza dr Sandy Skotnicki lekarka z University of Toronto, są to stopy, pachy i okolice intymne.
Dr Sasha Dhoat, dermatolog konsultant w Barts Health NHS Trust w Londynie podkreślała, że latem możemy się myć rano i wieczorem, natomiast zimą w chłodne dni nawet co drugi lub trzeci dzień. Radziła dodatkowo, by nie myć ciała gąbką, bo mechanicznie usuwa ona naskórek z mikrobiomem.
By nie przekonać nikogo do złych nawyków, podkreślmy jeszcze raz – naukowcy wielokrotnie badali też zalety mycia. Mikrobiolog Sylwia Poradzisz z BioTeam przypominała, że chodzi o usuwanie nadmiary bakterii, grzybów i innych mikroorganizmów ze środowiska zewnętrznego.
Oczywiście nasz mikrobiom może być zaburzony także przez inne czynniki: stres, złe kosmetyki, palenie, smog, zła dieta, albo... wakacje. W ciepłych krajach możemy odczuwać dyskomfort skóry. Nic jednak nie zwalnia nas od częstego mycia rąk. Podstawą jest czyścić je po przyjściu do domu z pracy, po skorzystaniu z toalety i przed jedzeniem. Nawet gdy pracujemy stacjonarnie, po pracy powinniśmy umyć dłonie, które miały kontakt z klawiaturą.
Czytaj też:
Opryszczka to nie tylko problem estetyczny. Kiedy należy zgłosić się do lekarza?Czytaj też:
Sprawdź, co czai się w Twojej mikrofalówce — i jak pozbyć się bakterii jednym ruchem!
