W sobotę 3 stycznia USA zaatakowały Wenezuelę. Prezydent Nicolas Maduro wraz z żoną Cilią Flores zostali schwytani i wywiezieni z kraju przez amerykańskie siły specjalne. W mediach społecznościowych pojawiły się sugestie publicystów i polityków PiS, że podobny los powinien spotkać Donalda Tuska. Jedną z pierwszych osób, od której padła taka sugestia był szef TV Republika.
Tomasz Sakiewicz mimo krytyki i zapowiedzi o skierowaniu sprawy do prokuratury nie zmienił zdania. Do sprawy odniósł się też sam premier. Według prezesa Telewizji Republika reakcja Tuska była „absurdalna”. Sakiewicz ocenił, że szef rządu razem z innymi osobami, m.in. z Romanem Giertychem „działali pod wpływem jakiegoś takiego zbiorowego amoku, który doprowadził ich do miejsca, którym już tylko generalnie psychiatra mógłby rozstrzygać, co się z nimi dzieje”.
Tomasz Sakiewicz o Donaldzie Tusku. „Jest oskarżany o tendencje dyktatorskie”
Prezes TV Republika przekonywał, że jego wpis nie ma drugiego dna i jeżeli gdyby ktoś zestawił jego nazwisko z Adolfem Hitlerem i Józefem Stalinem, to by stwierdził, że łączy ich to, że są mężczyznami i „niewiele więcej”. Prezes Telewizji Republika powiedział jednocześnie, że „jest oczywiste, że Donald Tusk jest oskarżany o tendencje dyktatorskie”. Sakiewicz stwierdził, że „większość dyktatorów była wybrana demokratycznie, przynajmniej w XX wieku, ale potem tę demokrację kradli”.
– Ten przykład szaleństwa będzie podawany w podręcznikach. Jeżeli zestawienie trzech nazwisk dla setek tysięcy zwolenników rządu Donalda Tuska, dla samego premiera, dla jego głównego prawnika i hejtera to jest żądanie bombardowania Warszawy i skucia premiera w kajdany i wysłania przez Delta Star Force do amerykańskiego więzienia – to jeżeli oni w ogóle mogli dojść do takiego wniosku, to oznacza, że tam panuje absolutny amok – zakończył Sakiewicz.
Czytaj też:
Burza w PiS. Kaczyński wściekł się po wpisach o TuskuCzytaj też:
TV Republika w centrum skandalu. Wystarczyło jedno zdanie
