Rosja: premiera filmu o ocaleniu Krakowa przez NKWD

Rosja: premiera filmu o ocaleniu Krakowa przez NKWD

Dodano:   /  Zmieniono: 2
"Szczęście wywiadowcy" - to tytuł filmu fabularnego jakoby opartego na faktach, pokazanego we wtorek wieczorem przez rosyjską telewizję państwową Kanał Pierwszy (dawniej ORT). Obraz opowiada o operacji specjalnej NKWD w styczniu 1945 roku, w wyniku której rzekomo uratowany został Kraków.
Głównym bohaterem obrazu, nakręconego przy współpracy ze Służbą Wywiadu Zagranicznego (ros. SWR), jest Aleksiej Botian, w latach II wojny światowej najpierw żołnierz Wojska Polskiego, później dywersant NKWD, a po wojnie - agent radzieckiego wywiadu. To jemu -  jak sam twierdzi - Kraków zawdzięcza ocalenie przed zburzeniem przez wycofujące się wojska hitlerowskie.

Dzieło to jest pierwszym z cyklu 10 filmów, opowiadających o "legendarnych" postaciach rosyjskiego i radzieckiego wywiadu i mających uczcić przypadające w 2010 roku 90-lecie SWR.

"Operacja ratowania Krakowa została przeprowadzona w latach II wojny światowej na terytorium Polski, okupowanej przez faszystów. Kierował ją legendarny wywiadowca Aleksiej Botian. Dokonania grupy wywiadowczej Botiana zostały uznane za klasykę sztuki wywiadowczej" - reklamuje obraz rzecznik SWR Siergiej Iwanow.

Autorzy filmu utrzymują, że na początku stycznia 1945 roku w ręce Botiana wpadły niemieckie dokumenty, z których wynikało, że na XIV- wiecznym zamku królewskim w Nowym Sączu hitlerowcy zgromadzili ogromne ilości materiałów wybuchowych. Miały im posłużyć do wysadzenia w powietrze mostów na Dunajcu, zapory wodnej w Rożnowie i różnych obiektów w Krakowie.

Botian i jego wywiadowcy jakoby zapobiegli temu, wysadzając w powietrze nowosądecki zamek.

Polscy historycy oceniają, że w wersji tej nie ma krzty prawdy. O arsenale na zamku Botian dowiedział się prawdopodobnie od partyzantów operującego na tamtym terenie oddziału Batalionów Chłopskich. A zamek wysadzili w powietrze nie dywersanci NKWD, lecz dwaj młodzi Polacy.

Zburzenie zabytkowego zamku nie miało też wpływu na ocalenie Krakowa, gdyż pierwsze oddziały Armii Czerwonej wkroczyły do miasta 18 stycznia, czyli w dniu akcji w Nowym Sączu.

Aleksiej Botian urodził się 10 lutego 1917 roku na Kresach Wschodnich. Służył w Wojsku Polskim a we wrześniu 1939 roku dostał się do radzieckiej niewoli, z której później rzekomo uciekł.

W 1941 roku trafił do NKWD, a dwa lata później został przerzucony do Polski. Od maja 1944 roku wraz z 28-osobowym oddziałem operował w rejonie Nowego Sącza. Organizował akcje dywersyjne przeciwko hitlerowcom i jednocześnie rozpracowywał polskie podziemie na Nowosądecczyźnie.

W czynnej służbie w wywiadzie KGB (spadkobiercy NKWD) pozostał do końca lat 80. Odznaczony został m.in. Orderem Wojny Ojczyźnianej I klasy, Orderem Czerwonego Sztandaru i Orderem Czerwonego Sztandaru Pracy.

Dwukrotnie był przedstawiany do tytułu Bohatera Związku Radzieckiego. Jednak dopiero w maju 2007 roku ówczesny prezydent Władimir Putin, sam były oficer KGB i syn NKWD-zisty, uhonorował go tytułem Bohatera Rosji. Służba prasowa Kremla podała wówczas, że Botian przyczynił się do udaremnienia hitlerowskich planów zburzenia Krakowa przed wejściem Armii Czerwonej.

92-letni Botian mieszka w Moskwie. W wywiadzie udzielonym w 2007 roku dziennikowi "Izwiestija" wyznał, że uratowanie Krakowa - to najważniejsza rzecz, jaką w życiu zrobił.

Film "Szczęście wywiadowcy" wyreżyserowali Aleksandr Iwankin i Stanisław Dowżik, a w postać Botiana wcielił się Aleksandr Oleszko. Niektóre epizody nakręcono w Polsce.

To już drugi film fabularny opowiadający o rzekomym ocaleniu Krakowa przez radzieckich wywiadowców. W 1967 roku powstał "Major Wicher" na podstawie książki Juliana Siemionowa. W tym obrazie główny bohater, którego pierwowzorem także był Botian, ginie.

pap, keb

Pitbul: pies na polityków. Nowy portal rozrywkowy zaprasza!

 2

Czytaj także