Kasztanowa gąsienica Klementyna

Kasztanowa gąsienica Klementyna

Dodano:   /  Zmieniono: 
905 metrów i 45 centymetrów mierzy gąsienica Klementyna, ułożona z kasztanów i wykałaczek w Kiermusach k. Tykocina (podlaskie) przez dzieci z domu dziecka.
Organizatorzy niedzielnej zabawy będą zabiegać, aby ten "gąsienicowo-kasztanowy" rekord znalazł się w Księdze Rekordów Guinnessa.
Gąsienicę - robioną przez dzieci z domu dziecka w Krasnem i podopiecznych Stowarzyszenia "Droga" z Białegostoku - układano o od 10 rano do prawie 13.30. W koszu na dużym wozie zgromadzono około 3 ton kasztanów. Przygotowano też 45 tysięcy wykałaczek, za pomocą których łączoną gąsienicę.
Klementyna wiła się między straganami oraz między nogami uczestników i odwiedzających odbywający się w Kiermusach jarmark staroci. "Pełzała" też między drzewami, na kładkach nad wodą aż do miejsca zwanego Czarcią Polaną.
Wszyscy budowniczy Klementyny mieli ostemplowane ręce na znak, że biorą udział w biciu rekordu, każde dziecko oraz pomagający im dorośli dostawali specjalne certyfikaty. Do zabawy mógł się włączyć każdy chętny. Kasztanowe "zwierzątko" miało też głównego budowniczego i głównego mierniczego-geodetę.
Nie wiadomo dokładnie, ile kilogramów czy ton kasztanów oraz ile wykałaczek wykorzystano do budowy gąsienicy. Szczegółowa dokumentacja będzie dopiero przygotowana. "Trudno to od ręki policzyć" - mówi Agnieszka Kaczanowska, jedna z organizatorek zabawy. Wiadomo, że było około 250 budowniczych Klementyny.
nat, pap