O eksperymencie, który ma być powtarzany w muzeum SMAK przy okazji specjalnych wydarzeń artystycznych, pracę magisterską napisała jedna ze studentek ekonomii uniwersytetu w Gandawie. Zanalizowała ona także różne sposoby manipulacji gośćmi muzeum, tak by skłonić ich do jak największej zapłaty.
Jak relacjonuje dziennik "De Standaard", okazało się, że sposób jest prosty: opłata powinna być pobierana po wizycie w muzeum, a nie przed. Goście płacący później byli średnio o jedno euro hojniejsi od tych, którzy zapłacili przed wejściem na wystawę. Nie bez kozery - blisko trzy czwarte odwiedzających deklarowało zadowolenie z wizyty i chwaliło wysoki poziom artystyczny wystaw. Szczegółowe badanie wykazało też, że miłośnicy sztuki są najbardziej szczodrzy w weekendy. Hojni są także obcokrajowcy. Zaledwie 8 proc. gości muzeum oświadczyło, że zamierza zapłacić za wizytę jak najmniej.
PAP, arb