Ze zgromadzonych w śledztwie dowodów wynika, że proceder podrabiania banknotów i wprowadzania ich do obiegu, np. poprzez zakup towarów na targowiskach lub posiłków w restauracjach, trwał co najmniej trzy lata, od września 2005 r. do września 2008 r. - Z ustaleń śledztwa wynika, że zdarzało się, iż u Zdzisława N. zjawiały się osoby, które w zasadzie zamawiały pewną liczbę sfałszowanych banknotów. To było właśnie wspomniane w akcie oskarżenia nakłanianie - wyjaśniła Śmigielska-Kowalska.
Pochodzący z Krakowa Zdzisław N., z zawodu plastyk, był w przeszłości wielokrotnie karany za inne przestępstwa, w tym przeciwko życiu i zdrowiu oraz mieniu. Od dłuższego czasu mieszkał w okolicach Płocka. Tam kontaktował się z osobami, które zamawiały banknoty, a następnie przechowywały je, by ostatecznie puścić w obieg. Sfałszowane komputerowo banknoty, głównie o nominale 100 zł, pojawiały się m.in. we Włocławku, Krakowie, Katowicach i w okolicach Częstochowy. Prowadząc śledztwo w sprawie Zdzisława N. i fałszowanych przez niego banknotów, we wrześniu 2010 r. płocka Prokuratura Okręgowa wyłączyła część zgromadzonego materiału dowodowego i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 6 osobom. Im także postawiono zarzut nakłaniania Zdzisława N. do podrabiania pieniędzy, przyjmowania ich, przechowywanie i wprowadzania w obieg. Ustalono wówczas, że od czerwca 2006 r. oskarżeni przyjęli od Zdzisława N. nie mniej niż dwa i pół tysiąca fałszywych banknotów.
PAP, arb