Przedstawiciel Chelsea zachwycony wrocławskim stadionem

Przedstawiciel Chelsea zachwycony wrocławskim stadionem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zbudowany z myślą o przyszłorocznych mistrzostwach Europy stadion we Wrocławiu zrobił ogromne wrażenie na jednym z szefów akademii piłkarskiej Chelsea Londyn Scottcie McLachlanie, który przez kilka dni gościł w Polsce.
Anglik od trzech miesięcy pełni funkcję zastępcy dyrektora akademii wicemistrza kraju, odpowiedzialny jest m.in. za międzynarodowych skautów. Dla jednego z najsłynniejszych brytyjskich klubów pracują też polscy menedżerowie, mieszkający w Warszawie Janusz i Bartosz Olędzccy (ojciec i syn). - McLachlan był bardzo pozytywnie zaskoczony i zachwycony wielkością nowoczesnego wrocławskiego obiektu oraz frekwencją na meczu ligowym Śląska z Wisłą Kraków (0:1). Aż 43 tysiące kibiców to znakomity wynik - powiedział Janusz Olędzki, w przeszłości m.in. dyrektor sportowy Legii.

Oprócz spotkania lidera T-Mobile ekstraklasy z mistrzem Polski, McLachlan obejrzał mecze Lecha Poznań z Widzewem Łódź (0:1) i Korony Kielce z Legią (1:0). - Ogromne wrażenie wywarła na nim oprawa konfrontacji we Wrocławiu. Dopytywał, czy komplet ludzi będzie także na kolejnych występach Śląska, bowiem w Poznaniu na trybunach zobaczył niewiele ponad 11 tysięcy widzów. McLachlan pamiętał ubiegłoroczną potyczkę z Manchesterem City (3:1) w Lidze Europejskiej, na której było trzy razy więcej fanów i znacznie lepsza gra gospodarzy - stwierdził Bartosz Olędzki.

Scott McLachlan przyjazd do Polski potraktował jako rekonesans przed przyszłorocznymi mistrzostwami Europy i jednocześnie okazję do rozmów z Olędzkimi, którzy "obsługują" (poprzez swoich współpracowników) dla Chelsea kilkanaście krajów, m.in. bałkańskie oraz Czechy, Słowację i Węgry. - Zależało mu, aby obejrzeć stadiony także pod kątem piłkarzy Chelsea. Chciał wiedzieć, po jakich murawach biegać będą Ashley Cole, Frank Lampard, John Terry, Theo Walcott czy Hiszpan Juan Mata. Po Polsce podróżował samochodem, ale nie narzekał na stan dróg, zresztą są one coraz lepsze - wspomniał Janusz Olędzki.

Przedstawiciel Chelsea (McLachlan wcześniej pracował w innym londyńskim klubie - Fulham) zwrócił uwagę na... dużą liczbę obcokrajowców w Wiśle. - W Anglii to normalne zjawisko, ale nie spodziewałem się, że tak wielu cudzoziemców gra w krakowskiej drużynie - przyznał.

pap, ps