Mandat za przekleństwa

Mandat za przekleństwa

Dodano:   /  Zmieniono: 
Władze jednego z miast na Florydzie postanowiły ukarać muzyków, którzy przeklinają podczas koncertów. Każde przekleństwo ma kosztować 500 dolarów. Na koncercie będzie osoba, zajmująca się ich liczeniem.
Członek Rady Miejskiej miasta St Petersburg, Bill Foster powiedział: "Nie będziemy wiecznie tolerować wulgarności. Nie możemy być strażnikami moralności. Nie możemy też wiecznie być obrońcami Pierwszej Poprawki (dotyczącej wolności słowa - przyp. red). Ale możemy dyktować co można a czego nie można robić na terenie naszych parków miejskich".

Władze miejskie zdecydowały rozwiązać problem przeklinania, gdy po koncercie rapera 50 Cent nadeszło wiele skarg od mieszkańców. Wymyślono, że organizator koncertu wystawi zobowiązanie do zapłaty 10 tysięcy dolarów. Jeśli kara za przekleństwa przekroczy tę kwotę (muzyk przeklnie więcej niż 20 razy) organizator koncertu nie będzie miał prawa do organizowania żadnych imprez przez 18 miesięcy.

Rada miejska musi jeszcze postanowić , jakie przekleństwa trafią na listę zakazanych słów i kto będzie się zajmował liczeniem przekleństw na koncertach.

Organizatorzy koncertów uważają, że przestrzeganie takiego przepisu będzie niewykonalne. Dave Hundley, właściciel jednej ze scen koncertowych w mieście stwierdził: "Nie mogę panu 50 Cent zakazać używania słowa na "k". Nie mam żadnej kontroli nad tym co artysta robi na scenie". I dodał: "Skąd mam wiedzieć, że muzyk nagle zechce powiedzieć "k....". Karanie organizatora to naprawdę nie jest sposób osiągnięcia tego celu".

oj, St Petersburg Times