Władze miejskie zdecydowały rozwiązać problem przeklinania, gdy po koncercie rapera 50 Cent nadeszło wiele skarg od mieszkańców. Wymyślono, że organizator koncertu wystawi zobowiązanie do zapłaty 10 tysięcy dolarów. Jeśli kara za przekleństwa przekroczy tę kwotę (muzyk przeklnie więcej niż 20 razy) organizator koncertu nie będzie miał prawa do organizowania żadnych imprez przez 18 miesięcy.
Rada miejska musi jeszcze postanowić , jakie przekleństwa trafią na listę zakazanych słów i kto będzie się zajmował liczeniem przekleństw na koncertach.
Organizatorzy koncertów uważają, że przestrzeganie takiego przepisu będzie niewykonalne. Dave Hundley, właściciel jednej ze scen koncertowych w mieście stwierdził: "Nie mogę panu 50 Cent zakazać używania słowa na "k". Nie mam żadnej kontroli nad tym co artysta robi na scenie". I dodał: "Skąd mam wiedzieć, że muzyk nagle zechce powiedzieć "k....". Karanie organizatora to naprawdę nie jest sposób osiągnięcia tego celu".
oj, St Petersburg Times